Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

System kontroli stanu technicznego pojazdów w Polsce.

Featured Replies

Napisano

> taaa.. mam diagnostę ktory mi nie podbil przegladu bez trzeciego, srokowego zagłówka (ktory

> zostawilem w garazu bo nie wk...). Na nic sie zdaly prosby (jezdze tam z 3 sluzbowymi i 3

> prywatnymi autami) . Mimo calej sympatii ...musialem przyjechac z 3 zaglowkiem

> Powinienem Go zareklamowac jako tego uczciwego?

I prawidłowo zrobił.

Tyle, że jak pojechałbyś do innego, to nawet nie zwróciłby na to uwagi.

I o to chodzi...

Napisano

I elegancko.

A jak przykładają się do pracy diagności? Podejrzewam, że np.: za popękany ze starości przewód hamulcowy już jest dyskwalifikacja, choć nie przecieka.

Napisano

> Od lat zastanawiam się jak to można uleczyć. Założenie że Twój pojazd kontroluje prywatny

> diagnosta, dla którego jesteś klientem przynoszącym dochody... jest chore. Restrykcyjne

> podejscie owocuje zmianą stacji diagnostycznej... Twoja rodzina, przyjaciele, znajomi,

> współpracownicy dowiadują się, że tam "ostro trzepią" i stacja jest omijana.

> Jak to jest rozwiązane w innych krajach? Jak widzicie to u nas?

> Co jest w stanie wyeliminować zaniedbane, zardzewiałe rzęchy z naszych dróg?

> pzdr

w holandi jest tak samo jak w pl. tylko ludzie bardziej naiwni biglaugh.gif

Napisano

> Chyba nie załapałeś... te wydruki (kopie) mają ZOSTAĆ NA STACJI - umożliwią kontrolę DIAGNOSTY nie

> kierowcy.

> Tyle wydruków w segregatorkach ile zbadanych aut.

> pzdr

a... ok.

w takim razie to zagranie z cyklu -20% obrotu dla lokalnych diagnostów

Napisano

> I elegancko.

> A jak przykładają się do pracy diagności? Podejrzewam, że np.: za popękany ze starości przewód

> hamulcowy już jest dyskwalifikacja, choć nie przecieka.

Dokładnie takie coś u mnie w zeszłym roku znaleźli. Dostałem wydruk z testu i info, że giętki przewód hamulcowy przedni po stronie pasażera jest do wymiany, ale facet mówił, żebym od razu dwa zrobił. Miałem na to miesiąc czasu (dają miesiąc na naprawę i sprawdzają tylko to, co było na liście do zrobienia; po miesiącu auto musi przejść całą ścieżkę jeszcze raz). Od razu pojechałem po części i wymieniłem. Umówiłem się za kilka dni na test samych hamulcy.

Napisano

> Umówiłem się za kilka dni na test samych hamulcy.

Hamulców.

wink.gif

Napisano

> Jaki problem pojechać dalej ?

> Albo na stację obok.

> Doskonale zdajemy sobie sprawę, że śceżka dagnostyczna to nie wszystko - auto które przejdze

> przegląd rejestracyjny od auta sprawnego jednak sporo jeszcze dzieli...

Ale jak auto przejdzie ścieżkę to przynajmniej wiadomo, że zahamuje po wyjeździe ze stacji i nie wyleci na pierwszym zakręcie. Małymi kroczkami można to elegancko opanować.

Napisano

> Już dzisiaj pisałem:

> W powiecie Wołomińskim starosta zarządził, że po każdym przeglądzie ma zostać zrobiony wydruk ze

> ścieżki + analizatora spalin i papiery trzeba trzymać przez 5 lat.

> Afera spowodowana kontrolą na pewnej stacji w Tłuszczu, gdzie panowie ze starostwa z ukrycia

> policzyli samochody, które przyjechały na przegląd, i porównali z ilością zarejestrowanych

> przeglądów w tym dniu. Jak łatwo się domyśleć było więcej samych dowodów niż aut no i

> wprowadzili restrykcje.

zgadza sie-u Nas jest tak że na każdej stacji sa kamery, analiza i nawet jak będzie pękniety reflektor czy zderzak to nie puszczą, nie mówiąc o ew. uchybieniach w hamulcach czy zawieszeniu-po pełnej analizie idzie wszystko w zapis-potem zakłada się teczkę które to cyklicznie są zawożone do WK i tam archiwizowane, oprócz tego sa cykliczne kontrole stacji kontroli pojazdow przez co nie ma opcji by np inne przejechalo auto niz badane lub ze np wogole na badaniu nie bylo auta ktore akurat np stalo rozbite w szopie................. zlosnik.gif

Napisano

> Ale jak auto przejdzie ścieżkę to przynajmniej wiadomo, że zahamuje po wyjeździe ze stacji i nie

> wyleci na pierwszym zakręcie. Małymi kroczkami można to elegancko opanować.

znajomy diagnosta opowiadal mi sytuacje jak kiedys jeden diagnosta poscil auto ze slabymi hamulcami bo go prosil bardzo znajomy............

po wyjechaniu auto mialo niestety wypade............smiertelny

prokuratura zrobila dochodzenie i ekspertyze gdzie wyszlo ze auto mialo przeglad z nie sprawnymi hamulcami-gosciu stracil uprawnienia czy wiezenie to nie wiem i gen. bylo bardzo źle....

więc ja jestem gen. zdania że takie badania powinny być restrykcyjne jeśli chodzi o samo bezpieczenstwo.

p.s. robilem przeglad swojej lubej wlasnie u znajomego diagntosty i autko bylo idealne poza slabszym troche jednym tylnym hamulcem-nie puscil mnie w zadnym razie i kazal jechac naprawiac-tak zrobilismy bez wachania i po ponownym sprawdzeniu bylo git i dopiero podpisal. ok.gif

Napisano

> Kontrola emisji spalin jest najrzadziej wykonywanym badaniem.

i to jest chyba główna przyczyna, że po naszych drogach jeździ tyle śmierdzących strucli. Gdyby ten parametr był rzetelnie badany podczas przeglądu to samochody z zajeżdżonym silnikiem w większości przypadkach szły by na żyletki bo mało kiedy opłacało by się robić remont silnika czy przekładkę używanego silnika z innego strucla. A tak to trzeba jechać na zamkniętym obiegu żeby nie wdychać smrodu spalanego oleju silnikowego.

Napisano

> znajomy diagnosta opowiadal mi sytuacje jak kiedys jeden diagnosta poscil auto ze slabymi hamulcami

> bo go prosil bardzo znajomy............

Mój brat miał Poldka około 20-to letni, jechał z żoną i po drodze wstąpił na przegląd. Po przeglądzie diagnosta do bratowej "moja rada niech pani więcej nie wsiada do tego auta", a dowód podbity na rok.

Napisano

> jak bylem w USA (7 lat temu) to tam np kontrola stanu technicznego pojazdów polegała na

> "organoleptycznej opinii pana policjanta"... ktory jak mial zly humor mogl sie przyczepic...

> nie było obowiązkowych przeglądów wcale

Nie wiem gdzie byłeś, ale ja byłem w MA 2008. Przeglądy są jak u nas co rok z datą przeglądu na tablicy rejestracyjnej jak u naszych sąsiadow i nie masz prawa wyjechać na ulicę po terminie.

Napisano
  • Autor

> A tak to trzeba jechać na zamkniętym

> obiegu żeby nie wdychać smrodu spalanego oleju silnikowego.

Uwielbiam pacjentów, którzy zamiast cichutko jechać z boku pchają się przed nos wyprzedzając na silę ze śmierdzącą chmurą za sobą.

pzdr

Napisano

> Stacje diagnostyczne powinny być państwowe.

> W każdym mieście powiatowym była by tylko jedna Powiatowa Stacja Kontroli Pojazdów.

> Wszystkie stacje kontroli pojazdów powinny mieć wspólna bazę danych i być połączone w sieć.

> W bazie danych były by zapisane wszystkie dane dotyczące wykrytych usterek samochodu wraz ze

> spisanym przebiegiem kilometrów przy każdej wizycie na stacji diagnostycznej.

> Opłata za przegląd byłaby pobierana za każdym razem bez względu na to czy przegląd techniczny

> przebiegł pomyślnie czy nie.

No i dokladnie w ten sposob to dziala w Irlandii.

Jedyna roznica, to ze stacje nie sa panstwowe, tylko naleza do prywatnej firmy ktora wygrala przetarg (raz na 10 lat jest ten przetarg). Jednak ta firma jest wlascicielem wszystkich stacji w calym kraju (wsumie chyba 45 stacji).

Jeszcze inna roznica w porowaniu do twojego pomyslu, to ze jesli auto nie przejdzie przegladu, to ma sie miesiac czasu na naprawienie tego co bylo nie tak i wtedy na kolejnym przegladzie jest sprawdzane tylko to co bylo nie tak i wtedy placi sie okolo polowy ceny. Jesli jednak sie przekroczy ten miesiac czasu, to trzeba robic caly przeglad od poczatku za pelna cene.

Z minusow - ze wzgledu na ograniczona liczbe stacji trzeba sie umawiac - telefonicznie lub internetowo. Niby fajnie, ale niestety terminy sa dosc odlegle (np moze sie okazac ze najblizszy mozliwy termin jest za 2 miesiace.

Ja wlasnie mialem taki problem ze sie umowilem z miesiecznym wyprzedzeniem a potem sie okazalo ze w tym momencie musze byc w pracy i musialem potem przeglad przekladac.

Napisano

> Minusem jest to, że jak przegląd się kończy np. 20 maja i umawiasz się na najbliższy termin -

> powiedzmy 5 czerwca - to data następnego przeglądu jest i tak 20 maja za dwa lata (data jest

> ustawiana na podstawie daty pierwszej rejestracji).

Tak to jeszcze nic...

Ale powiedzmy jak przeglad ci sie skonczyl powiedzmy 15 sierpnia 2008 i do teraz nie zrobiles, to jesli zrobilbys przeglad dzisiaj (6 maja 2010) to dostaniesz tylko do 15 sierpnia 2010 czyli na ciut ponad 3 misiace.

Napisano

> Dokładnie takie coś u mnie w zeszłym roku znaleźli. Dostałem wydruk z testu i info, że giętki

> przewód hamulcowy przedni po stronie pasażera jest do wymiany, ale facet mówił, żebym od razu

> dwa zrobił. Miałem na to miesiąc czasu (dają miesiąc na naprawę i sprawdzają tylko to, co było

> na liście do zrobienia; po miesiącu auto musi przejść całą ścieżkę jeszcze raz). Od razu

> pojechałem po części i wymieniłem. Umówiłem się za kilka dni na test samych hamulcy.

U mnie sie przyczepili, ze jedna nakretna na szpilce od kola byla przykrecna odwrotna strona (tylem do przodu).

Wsumie to mi sie akurat nie spodobalo, bo gosc powiedzial, ze musze to naprawic i przyjechac spowrotem na darmowy retest.

Powiedzialem ze naprawienie tego zajmie mi 30 sekund wiec moge teraz to zrobic, na co gosc powiedzial ze przykro mu ale oni teraz juz sa zamknieci (bylem ostatnim klientem tego dnia).

Napisano

> Tak to jeszcze nic...

> Ale powiedzmy jak przeglad ci sie skonczyl powiedzmy 15 sierpnia 2008 i do teraz nie zrobiles, to

> jesli zrobilbys przeglad dzisiaj (6 maja 2010) to dostaniesz tylko do 15 sierpnia 2010 czyli

> na ciut ponad 3 misiace.

Wiem o tym. To największy mankament NCT...

Kolega tak kupił Carinę. Stała u jakiegoś rolnika na placu jakieś 1,5 roku bez przeglądu. Kupił, zrobił NCT (za pierwszym razem) i dostał na pół roku.

Napisano

> I elegancko.

> Podejrzewam, że np.: za popękany ze starości przewód

> hamulcowy już jest dyskwalifikacja, choć nie przecieka.

Jest dużo osób, które twierdzą że to jest jeszcze OK i nic im nie grozi zlosnik.gif .

Najważniejsze, by dobrze delikwenta nastraszyć następstwami ewentualnego pęknięcia takiego przewodu - wówczas wymienia oba zlosnik.gif .

Napisano

> Z minusow - ze wzgledu na ograniczona liczbe stacji trzeba sie umawiac - telefonicznie lub

> internetowo. Niby fajnie, ale niestety terminy sa dosc odlegle (np moze sie okazac ze

> najblizszy mozliwy termin jest za 2 miesiace.

> Ja wlasnie mialem taki problem ze sie umowilem z miesiecznym wyprzedzeniem a potem sie okazalo ze w

> tym momencie musze byc w pracy i musialem potem przeglad przekladac.

Weź pod uwagę, że w Polsce pojazd po upływie ważności poprzedniego przeglądu nie ma prawa się poruszać na kołach po drodze publiczne, a dodatkowo z automatu nie masz ważnego OC, czyli za ewentualny wypadek zapłacisz z kieszeni.

Napisano

> Weź pod uwagę, że w Polsce pojazd po upływie ważności poprzedniego przeglądu nie ma prawa się

> poruszać na kołach po drodze publiczne,

i nic z tego nie wynika

> a dodatkowo z automatu nie masz ważnego OC, czyli za

> ewentualny wypadek zapłacisz z kieszeni.

Bzdura.

M.

Napisano

> i nic z tego nie wynika

> Bzdura.

> M.

Czy ja wiem czy bzdura? Podejrzewam, że ubezpieczyciele patrzą na takie coś jak ważność przeglądu, podobnie jak na trzeźwość kierowcy.

Napisano

Najlepszy sposób na eliminację złomów z dróg to poprawa zawartości portfeli społeczeństwa. Kontrole techniczne, policyjne itp zawsze będą zależeć od ludzi, a polska mentalność jest jaka jest.

Napisano

> Czy ja wiem czy bzdura? Podejrzewam, że ubezpieczyciele patrzą na takie coś jak ważność przeglądu,

> podobnie jak na trzeźwość kierowcy.

To przeczytaj ustawe o ubezpieczeinach obowiazkowych zlosnik.gif Nie maja prawa tak patrzec zlosnik.gif

M.

Napisano

> Weź pod uwagę, że w Polsce pojazd po upływie ważności poprzedniego przeglądu nie ma prawa się

> poruszać na kołach po drodze publicznej.

To chyba w kazdym kraju tak jest.

Napisano

ja od 5 lat jezdze na przeglady i naprawde jest ciezko

na kazdymstanowisku inny diagnosta wiec jakby juz cos to kazdemu by trzeba było dac w ł@pe wiec taniej wyjdzie naprawic

a dopiero po zaplaceniu dowiadujesz sie zy przeszedł przeglad czy nie

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.