Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Polskie drogi....

Featured Replies

Napisano

120 trupów na milion mieszkańców rocznie.. Czyli zakładając że AK ma 50 tyś. użytkowników, to rocznie ginie 6 użytkowników AK!!!!

Quote:

KE zapowiada obowiązkowe montowanie w autach systemu elektronicznej stabilizacji pojazdu ESP, systemu przypominania o zapięciu pasów, ostrzegania o zjechaniu z pasa (autokary i ciężarówki), automatycznego systemu awaryjnego hamowania (autokary i ciężarówki), ogranicznika prędkości (w samochodach dostawczych).


Napisano

Statystycznie kazdy czlowiek na ziemi ma jedno jadro i jedna piers.

Napisano
  • Autor

> Statystycznie kazdy czlowiek na ziemi ma jedno jadro i jedna piers.

Dlatego napisałem że 6 osób rocznie a nie 0.00012 każdego z nas umiera...

Napisano

> Statystycznie kazdy czlowiek na ziemi ma jedno jadro i jedna piers.

nie do konca -

statystycznie ma mniej niz jedno jadro

i wiecej niz jedna piers

Napisano

> 120 trupów na milion mieszkańców rocznie..

A ile macie w USA?

W Irlandii wychodzi chyba kolo 60 trupow na milion.

(no moze w zeszlym tygodniu chlopaki podniesli troche statystyki jak jechali w 8 osob w passacie, z czego 7 z nich zginalo + kierowca drugiego auta)..

Ale ogolnie wyglada na to, ze mam 2x mniejsza szanse ze zgine na drodze, jezdzac po Irlandii zamiast po Polsce.

Napisano

słyszałem o dwóch z ak którzy zginęli w wypadkach

Napisano

> http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_motor_vehicle_deaths_in_U.S._by_year

> 110 na milion Ale tylko kilku uczestników AK mieszka w USA = szanse że któryś z nas zginie w

> wypadku są minimalne

Chwila chwila.

Jesli jest 110 na milion to prawie tak jak w Polsce.

Takze szansa ze jakis konkretny autokacikowicz z USA zginie na drodze, jest mniejwiecej takasama jak to, ze jakis inny konkretny autokacikowicz mieszkajacy w Polsce zginie na drodze.

Napisano

> słyszałem o dwóch z ak którzy zginęli w wypadkach

Jesli statystyku mowi ze 6 rocznie, to tak mniejwiecej musi byc.

A to ze slyszlales tylko o 2, to potwierdza fakt, ze o reszcie poprostu nie slyszales.

Napisano

> http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_motor_vehicle_deaths_in_U.S._by_year

> 110 na milion

A jak wam sie udaje tak zbijac statystyke?

W latach '80 oscylowalo okolo 200 zabitych na milion, teraz o polowe mniej?

Lepsze samochody, lepsze drogi, czy tak benzyna zdrozala, ze malo kogo stac na jezdzenie samochodem?

Napisano

> Statystycznie kazdy czlowiek na ziemi ma jedno jadro i jedna piers.

Statystycznie 1 na 4 osoby palące umiera na skutek nałogu

Postaw 4 osoby na przejściu dla pieszych i powiedz, że 1 z nich nie dojdzie na drugą stronę zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

Czytałem ze przede wszystkim zmniejszenie ilości trupow jest związane z poprawa bezpieczeństwa samochodów. Bo liczba wypadków wzrosła. W ciagu ostatnich kilkunastu lat nastąpiły wielkie zmiany w bezpieczeństwie samochodów. Na drogach właściwie nie ma samochodów bez poduszek, nastąpiła znacząca poprawa bezpieczeństwa bocznego, poduszki boczne są coraz częstsze, praktycznie wszystkie samochody maja światła do jazdy dziennej itp.

Napisano

> Chwila chwila.

> Jesli jest 110 na milion to prawie tak jak w Polsce.

Jak się robi prawo jazdy przez internet, daje prowadzić 16-latkom, a posiadanie samochodu jest prawie obowiązkowe to takie właśnie są efekty.

Jakby jeszcze mieli infrastrukturę drogową rodem z Polski, to wyjeżdżaliby z domu z 50%-szansą dotarcia na miejsce w jednym kawałku grinser006.gif

Napisano

> 110 na milion Ale tylko kilku uczestników AK mieszka w USA = szanse że któryś z nas zginie w

> wypadku są minimalne

to też sporo , ale zważywszy na 'inteligencję' amerykanów , to mało hehe.gif

Napisano

> Statystycznie kazdy czlowiek na ziemi ma jedno jadro i jedna piers.

Statystycznie to każdy ma 2 cycky, chyba, że wliczymy w to także osoby po amputacjach oraz różne dziwadła z > 2 cyckamy.

Natomiast pytanie, czy nie mówisz o tzw biuście.

Tu też jest nie do końca, bo są panowie biuściaści :-) jak i panie które biust mają, ale nie zawsze noszą :-)

Napisano

> 120 trupów na milion mieszkańców rocznie.. Czyli zakładając że AK ma 50 tyś. użytkowników, to

> rocznie ginie 6 użytkowników AK!!!!

Pytanie tylko CO jest temu winne.

Drogi ?

Wątpę.

Mentalność ludzi ?

Z pewnością

Zły stan przestarzałego na dokładkę taboru ?

Też.

Fatalny system pogotowia ratunkowego ?

Też.

To jest równanie z wieloma niewiadomymi...

Napisano

> Pytanie tylko CO jest temu winne.

> Drogi ?

> Wątpę.

Pośrednio tak. No bo jak wytłumaczyć spadek liczby wypadków na drodze pomiędzy np. Wawą a Radomiem po wybudowaniu ekspresówki? Przecież jeżdżą nią ci sami ludzie, tymi samymi samochodami...

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> Drogi ?

> Wątpę.

Dokładnie, nie znam przypadku, żeby droga oderwała się od ziemi i się na kogoś rzuciła, zabijając go.

> Mentalność ludzi ?

> Z pewnością

Zdecydowanie w mojej opinii w największym stopniu. Jak się pojeździ po europie, to równie durnych szaleńców można spotkać chyba tylko w Grecji - i nic dziwnego, że w statystyce śmiertelności jesteśmy bardzo blisko.

> Zły stan przestarzałego na dokładkę taboru ?

> Też.

To też, ale rozsądek kierujących mógłby to zniwelować - czyli jadę nastoletnim technicznym trupem, to turlam się 50-70 km/h, a nie pakuję 8 ziomów prosto z dyski i ogień, ile to truchło da rady.

Napisano

> Dokładnie, nie znam przypadku, żeby droga oderwała się od ziemi i się na kogoś rzuciła, zabijając

> go.

Tak? to zobacz to:

To jest przykład jaki może być efekt kiepskiego stanu nawierzchni. W tym przypadku to jakiś śmieć, ale równie dobrze mogła by być dziura...

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

Jakby kierowca był bardziej uważny, to by to ominął.

Niestety prawo jazdy jest bardziej groźne niż pozwolenie na broń i w każdym momencie trzeba o tym pamiętać.

Napisano

> Jakby kierowca był bardziej uważny, to by to ominął.

Aha, w ten sposób to możemy zlikwidować 100% wypadków. ok.gif

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> Dokładnie, nie znam przypadku, żeby droga oderwała się od ziemi i się na kogoś rzuciła, zabijając

> go.

Sporo ludzi postuluje zabijanie morderczych drzew czających się przy drogach i szukających okazji, żeby rzucić się znienacka na przejeżdżające auto...

Napisano

> Sporo ludzi postuluje zabijanie morderczych drzew czających się przy drogach i szukających okazji,

> żeby rzucić się znienacka na przejeżdżające auto...

Tak np. robią szwedzi. Wycinają drzewa tworząc strefe bezpieczeństwa dookoła drogi.

Z gory zakładaja ,ze wypadki musza sie zdarzać ,a jedyne co mozna robic to minimalizowac ich skutki.

no ,ale co ci głupi szwedzi mogą wiedzieć smirk.gif

Polaczki ,szczegolnie tu na AK wiedza lepiej.

Dziury ,koleiny, drzewa, wyrwy, brak poboczy itd.itp..... to wszystko nie ma znaczenia , winny jest zawsze kierowca bo sie nie dostosował smirk.gif

Powinien wiedziec ,ze jadąc drogą krajowa w srodku nocy mozna trafic na dziure srednicy metra i głebokości 30cm.

No powinien wiedziec i sie dostosowac.

jechałby 30km/h to by zył smirk.gif

a tak jest winny bo nie dostosował predkosci do panujacych warunkow

głupi kraj z durnym prawem i do tego mali zawistni ludzie ... ot i polska własnie smirk.gif

Napisano

Ja idę o zakład, że gdybyśmy mieli infrastrukturę drogową dostosowaną do ilości jeżdżących samochodów, statystyki wypadków byłyby podobne jak w reszcie krajów UE.

Tak to już jest, że żaden kierowca nie jeździ idealnie i bezbłędnie. Albo przyjmiemy to do wiadomości i będziemy starali się stworzyć możliwie jak najlepsze warunki do podróżowania, albo tak jak niektórzy - założymy, że to nie drogi powodują wypadki i wszystko jest w jak najlepszym porządku smile.gif Politykom to na rękę, bo miliardy płynące od kierowców mogą trwonić na różne socjale dla nierobów, a my dalej babramy się w bagnie tłumacząc sobie, że to przecież nasza własna wina, że się wzajemnie zabijamy.

Napisano

> Ja idę o zakład, że gdybyśmy mieli infrastrukturę drogową dostosowaną do ilości jeżdżących

> samochodów, statystyki wypadków byłyby podobne jak w reszcie krajów UE.

Ale to takie wkurzające jojczenie... Wszystkie winy kierowców zwalacie na drogi, policję, drzewa, fotoradary, Żydów, masonów i cyklistów, co nie jeżdżą po ścieżkach rowerowych...

Teraz mamy warunki drogowe, jakie każdy widzi. Więc albo się do nich dostosujesz albo zginiesz/zabijesz kogoś. Jak zbudują nam nowe drogi, drzewa posadzą dalej od asfaltu, rowerzystom zrobią dobry system komunikacji, a fotoradary sprzedadzą do Rosji, to wtedy możemy pogadać...

Napisano

> Ja idę o zakład, że gdybyśmy mieli infrastrukturę drogową dostosowaną do ilości jeżdżących

> samochodów, statystyki wypadków byłyby podobne jak w reszcie krajów UE.

Nie sądzę.

Byłyby lepsze drogi, to nasze debeściaki nie jeździłyby 120 przez wieś, ale 220 drogą szybkiego ruchu.

Zamiast wyprzedzania na trzeciego, byłoby wyprzedzanie pasem awaryjnym, pasem do zjazdu, czy wjazdu na autostradę ....

> Tak to już jest, że żaden kierowca nie jeździ idealnie i bezbłędnie.

Tyle, że polski kierowca zbyt często chce coś komuś/sobie udowodnić, zamiast bezpiecznie i w jednym kawałku dojechać na miejsce.

Tak jak i polski pilot, którego nie obowiązują minima, reguły i procedury i próbuje wylądować w lesie.

Owszem, drogi powinny/muszą być lepsze - ale złe drogi nie zabijają.

Napisano

> Ale to takie wkurzające jojczenie... Wszystkie winy kierowców zwalacie na drogi, policję, drzewa,

> fotoradary, Żydów, masonów i cyklistów, co nie jeżdżą po ścieżkach rowerowych...

> Teraz mamy warunki drogowe, jakie każdy widzi. Więc albo się do nich dostosujesz albo

> zginiesz/zabijesz kogoś. Jak zbudują nam nowe drogi, drzewa posadzą dalej od asfaltu,

> rowerzystom zrobią dobry system komunikacji, a fotoradary sprzedadzą do Rosji, to wtedy możemy

> pogadać...

EDIT

Identycznie zachował się wkurzony kierowca TIRa, który bronił kolegów na HP. Twierdził, że to nie wina TIRów, że jeżdżą powodując zagrożenie na drodze, tylko to wina rozmiarów pojazdu i innych uwarunkowań. W tym wątku nikt nie miał wątpliwości, że mimo wszystko musi się dostosować do warunków, w których jeździ

Napisano

> Ale to takie wkurzające jojczenie...

I wzajemnie

> Wszystkie winy kierowców zwalacie na drogi, policję, drzewa,

> fotoradary, Żydów, masonów i cyklistów, co nie jeżdżą po ścieżkach rowerowych...

Gdzie? W którym miejscu? Czy ja wyrażam się niejasno? Kierowcy powodują i będą powodować wypadk, jednak gdyby infrastruktura drogowa była lepsza, wypadków byłoby mniej. Tak czy nie?

Napisano

> Nie sądzę.

> Byłyby lepsze drogi, to nasze debeściaki nie jeździłyby 120 przez wieś, ale 220 drogą szybkiego

> ruchu.

> Zamiast wyprzedzania na trzeciego, byłoby wyprzedzanie pasem awaryjnym, pasem do zjazdu, czy wjazdu

> na autostradę ....

Możemy dyskutować, ale tego się nie dowiemy do póki nie zbudujemy tych dróg. Na razie jednak statystyki przemawiają na moją korzyść - infrastruktura się poprawia - ilość wypadków maleje.

Napisano

> Możemy dyskutować, ale tego się nie dowiemy do póki nie zbudujemy tych dróg. Na razie jednak

> statystyki przemawiają na moją korzyść - infrastruktura się poprawia - ilość wypadków maleje.

Ja też podałem przykład konkretnej drogi, gdzie przed rokiem była jeszcze jednopasmówka z poboczami a teraz jest droga ekspresowa i liczba wypadków znacznie zmalała a jedzie się bez porównania wygodniej i bezpieczniej. Noras będzie się jednak nadal upierał przy swoim...

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> Możemy dyskutować, ale tego się nie dowiemy do póki nie zbudujemy tych dróg.

Zdecydowanie - drogi powstać muszą, bo jesteśmy 100 lat za murzynami.

Ale to nie jedna i nie główna droga do ograniczenia liczby wypadków - jak dla mnie głównie powinna być edukacja, zmniejszenie ilości niepotrzebnych znaków, reklam i innych rozpraszaczy przy drogach (czemu wracając zza granicy dostaję oczopląsu przy drodze ?) oraz konsekwentna, skuteczna egzekucja przepisów - a nie przypadkowe łapanki.

Trzeba tych debeściaków nauczyć, że wariactwo się nie opłaca.

Napisano

> I wzajemnie

270751858-jezyk.gifzlosnik.gif

> Gdzie? W którym miejscu? Czy ja wyrażam się niejasno? Kierowcy powodują i będą powodować wypadk,

Odpowiedź dałem wspólna dla Ciebie i hadwao i dla wszystkich innych nie widzących belki w swoim oku.

Co do jakości infrastruktury się wypowiem, jak ją zbudują. Na razie mam za dużo przykładów, że nowy asfalt = but w podłogę = tyle samo ofiar, co przed modernizacją. Nie przeczę, że nie będzie lepiej ale jasnowidzem nie jestem.

Napisano

Iiiiii jasne rotfl.gif Pędząc 130 km/h po autostradzie, na pewno zdążysz zauważyć przeszkodę, zbadać czy masz możliwość wykonania manewru, a następnie manewr wykonać. Zwróć uwagę, że nie najechał kołami na przeszkodę, a zawadził o nią podwoziem ok.gif Idąc Twoim tokiem myślenia, każdy wypadek np. z udziałem zwierząt, można uniknąć, a tak niestety nie jest palacz.gif

Napisano

> Na razie mam za dużo przykładów, że nowy

> asfalt = but w podłogę = tyle samo ofiar, co przed modernizacją.

Jakość nawierzchni ma najmniejsze znaczenie. Chodzi o ilość i rodzaj dróg. Póki co - jeździmy głównie po jednym pasie, przez centra wsi i miast. Natężenie ruchu powoduje, że nie ma gdzie wyprzedzać, a czasami nawet włączenie się do ruchu na skrzyżowaniu jest utrudnione. Ostatnio władze fundują nam jakieś dziwne wysepki i likwidują asfaltowe pobocza, co znowu zmniejsza ilość miejsc w których można bezpiecznie wyprzedzić. To wszystko powoduje nerwowość i co za tym idzie - różne dzikie manewry.

Napisano

> Nie sądzę.

> Byłyby lepsze drogi, to nasze debeściaki nie jeździłyby 120 przez wieś, ale 220 drogą szybkiego

> ruchu.

> Zamiast wyprzedzania na trzeciego, byłoby wyprzedzanie pasem awaryjnym, pasem do zjazdu, czy wjazdu

> na autostradę ....

> Tyle, że polski kierowca zbyt często chce coś komuś/sobie udowodnić, zamiast bezpiecznie i w jednym

> kawałku dojechać na miejsce.

masz rację. Codziennie jeżdżę autostradą: wyremontowaną, równą, ogrodzoną, teoretycznie bezpieczną, ale jazda wygląda właśnie tak jak piszesz. Siedzenie na zderzaku, wyprzedzanie prawym pasem czy nawet poboczem, zjeżdżanie do wyjazdu prosto z lewego pasa zmuszając do hamowania tych na prawym, prędkości dużo powyżej dopuszczalnych to jest codzienność. Co kilka dni widzę jakiś wypadek.

Czyli widzę, że to nie drogi są winne, tylko właśnie kierowcy. I czym dłużej jeżdżę tym bardziej wydaje mi się, że jedynym sposobem na poprawę bezpieczeństwa w Polsce jest system kar, czyli wysokie mandaty, punkty, zabieranie prawka, fotoradary itd. bo tłumaczenie nic nie daje, zresztą wątpię żeby ktoś kto nie umie wyobrazić sobie możliwych skutków jazdy 130km/h jakieś 2 metry za innym autem, umiał przeanalizować i zrozumieć jakikolwiek argument w jakiejkolwiek sprawie.

Napisano

> Co do jakości infrastruktury się wypowiem, jak ją zbudują. Na razie mam za dużo przykładów, że nowy

> asfalt = but w podłogę = tyle samo ofiar, co przed modernizacją. Nie przeczę, że nie będzie

> lepiej ale jasnowidzem nie jestem.

Powiem krótko - mylisz się. Wystarczy zobaczyć statystyki policyjne

Quote:

Wypadki drogowe i ich skutki na autostradach

III.3 Wypadki drogowe i ich skutki na głównych drogach kraju

W Polsce, na autostradach, których długość wynosi 766 km doszło do 281

wypadków, w wyniku których 35 osób poniosło śmierć, a 425 zostało rannych.

Łączna długość dróg krajowych o twardej nawierzchni w Polsce wynosi ok. 18 400km.

Ogółem, na tych drogach miało miejsce 11 513 wypadków (23,5% ogółu wypadków),

zginęło w nich 2 040 osób (37,5% ogółu zabitych), a rany odniosły 15 702 osoby

(25,3% ogółu rannych).
Wskaźnik wypadków na 100 km wynosi 62
.

Najwięcej wypadków zanotowano na drodze nr 1, a następnie drogach: nr 7 i nr 8.


Z moich obliczeń wychodzi, że wskaźnik wypadków na autostradach to 4,57. Gadanie więc o tym, że jakość dróg nie ma znaczenia (bo Polacy i tak będą zap......ć po autostradach), jest totalnie bez sensu.

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> Pytanie tylko CO jest temu winne.

> Drogi ?

> Wątpę.

> Mentalność ludzi ?

> Z pewnością

> Zły stan przestarzałego na dokładkę taboru ?

> Też.

> Fatalny system pogotowia ratunkowego ?

> Też.

> To jest równanie z wieloma niewiadomymi...

Wszystkiego po trochu. Oczywiście rozumując wprost - droga nie powoduje niebezpieczeństwa jeżeli jej użytkownik dostosowuje się do jej stanu, ale jakby się tak zastanowić nad tym co powoduje wieczne stanie w korkach i turlanie się po dziurawych pseudo drogach, łatwo dojść do wniosku że jednak jest w tym kamyczek do ogródka zeby.GIF

Mentalność, z pewnością masz rację. Połączyłbym to ze starym taborem. Potrzeba wielu lat, żebyśmy my, demoludy, samochody przestali traktować jako przedłużenie naszego przyrodzenia oraz dowodu statusu społecznego. Spójrz na to jaki szał robiły telewizory. Kolorowy musiał być. I tak wnoszony do mieszkania żeby wszyscy widzieli. Powoli się to normuje, a TV staje się przedmiotem jakim być powinien. Kiedyś tak będzie z samochodami. Z tym że potrzeba jeszcze drobiazgu: wzbogacenia się społeczeństwa.

Napisano

> Z moich obliczeń wychodzi, że wskaźnik wypadków na autostradach to 4,57.

No i...?

A ile my tych autostrad będziemy mieć??? Wszędzie dojedziesz autostradą? Bidne A1, A2 i A4 starcza dla wszystkich? spineyes.gif

Ja byłbym za tym, żeby olać kosztowne autostrady i zaoszczędzone miliardy przeznaczyć na kompleksowe modernizacje wszystkich krajówek i wojewódzkich, tak, żeby dało się po nich w miarę normalnie jeżdzić (nie muszę wszędzie jechać autostradą). No ale to mrzonki, bo w Polsce tych miliardów do zaoszczędzenia nie ma, dlatego buduje się prywatne autostrady, za które Ty zapłacisz, a ja będę się kulał po dziurawych krajówkach 70km/h, bo sk*synom nie dam złotówki za przejazd niby-autostradą

EDYTA

Żeby nie było. Nie mówię, że infrastruktura nie ma znaczenia. A właściwie, że nie będzie miała znaczenia, gdy powstanie hehe.gifJak postawią nam te dobre drogi za 20 lat, to liczę, że w tym czasie zmieni się też kultura jazdy Polaków i w końcu zaczeniemy jeździć po ludzku

Napisano
  • Autor

> Takze szansa ze jakis konkretny autokacikowicz z USA zginie na drodze, jest mniejwiecej takasama

> jak to, ze jakis inny konkretny autokacikowicz mieszkajacy w Polsce zginie na drodze.

Tak. Ale szansa na to że w ciągu roku zginie jakikolwiek autokącikowicz mieszkający w Polsce jest znacznie większa. Bo autokącikowiczów mieszkających w Polsce jest znacznie więcej.

Napisano
  • Autor

> Jesli statystyku mowi ze 6 rocznie, to tak mniejwiecej musi byc.

> A to ze slyszlales tylko o 2, to potwierdza fakt, ze o reszcie poprostu nie slyszales.

Albo że około 90% z wszystkich zarejestrowanych to zoombies. Możnaby się pokusić o policzenie tego dokładniej.

Napisano

> Dlatego napisałem że 6 osób rocznie a nie 0.00012 każdego z nas umiera...

Epic Win ok.gifzlosnik.gif

Napisano

> Czyli widzę, że to nie drogi są winne, tylko właśnie kierowcy. I czym dłużej jeżdżę tym bardziej

> wydaje mi się, że jedynym sposobem na poprawę bezpieczeństwa w Polsce jest system kar, czyli

> wysokie mandaty, punkty, zabieranie prawka, fotoradary itd. bo tłumaczenie nic nie daje,

> zresztą wątpię żeby ktoś kto nie umie wyobrazić sobie możliwych skutków jazdy 130km/h jakieś 2

> metry za innym autem, umiał przeanalizować i zrozumieć jakikolwiek argument w jakiejkolwiek

> sprawie.

No właśnie, w PL narzeka się na wysokość mandatów, ale tak naprawdę są one śmiesznie niskie.

Za 50+ nad limit jest 500, a tak naprawdę to jedyny sensowny pomysł to 5 000 PLN - wtedy wystarczyłby jeden taki strzał i żar w majtach powodowałby, że nie będzie pamiłuj i ludzie się opamiętają.

Napisano
  • Autor

> Drogi ?

> Wątpę.

Trochę tak - w Polsce jest bardzo dużo dróg na których musisz wykonywać manewr wyprzedzania wjeżdżając na pas do jazdy w drugą stronę. Dwupasmówki znacząco zmniejszają ilość śmiertelnych wypadków, szczególnie tam gdzie dozwolona prędkość jest stosunkowo wysoka - na drogach gdzie samochody mogą się czołowo zderzyć powinno być ograniczenie do 40-50 km/h żeby w razie czego można było wyjść z życiem.

> Mentalność ludzi ?

> Z pewnością

Moim zdaniem nie do końca. W Polsce jest bardzo duża ilość samochodów na km drogi co powoduje frustrację i to nie wina Polaków, ale niedostatecznej sieci dróg i/lub braku inwestycji w transport publiczny.

> Zły stan przestarzałego na dokładkę taboru ?

> Też.

To na pewno. USA pokazuje że można mieć beznadziejnych kierowców i policję która nie jest w stanie opanować problemu nagminnego przekraczania prędkości tak bardzo że zupełnie nie karze za jakiekolwiek inne wykroczenia drogowe a i tak osiągnąć znaczący spadek ilości trupów tylko przez poprawianie bezpieczeństwa samochodów. Niestety bezpieczne samochody są drogie - zarówno w zakupie jak i eksploatacji (bo są ciężkie).

> Fatalny system pogotowia ratunkowego ?

> Też.

Tutaj się zgadzam w 100%. Jak kolega mojej córki miał wypadek, to pogotowie było w ciągu 3 minut (!) na miejscu, 10 minut później był helikopter. I dowieźli go do szpitala żywego. Niestety w szpitalu zmarł.

> To jest równanie z wieloma niewiadomymi...

Pewne są wiadome - trzeba inwestować w poszerzanie dróg i bezpieczeństwo samochodów i będzie lepiej.

Napisano

> Iiiiii jasne Pędząc 130 km/h po autostradzie, na pewno zdążysz zauważyć przeszkodę, zbadać czy

> masz możliwość wykonania manewru, a następnie manewr wykonać. Zwróć uwagę, że nie najechał

> kołami na przeszkodę, a zawadził o nią podwoziem

a co stało na przeszkodzie nacisnąć na hamulec? Wystarczyło kilkanaście metrów awaryjnego hamowania i sytuacja byłaby inna...

Napisano

> No właśnie, w PL narzeka się na wysokość mandatów, ale tak naprawdę są one śmiesznie niskie.

> Za 50+ nad limit jest 500, a tak naprawdę to jedyny sensowny pomysł to 5 000 PLN - wtedy

> wystarczyłby jeden taki strzał i żar w majtach powodowałby, że nie będzie pamiłuj i ludzie się

> opamiętają.

Masz racje ok.gif Zaraz Cie zjedza zlosnik.gif

Napisano

> system kar, czyli

> wysokie mandaty, punkty, zabieranie prawka, fotoradary itd. bo tłumaczenie nic nie daje,

Najgorsze jest to, że taki morderca drogowy potrafi zebrać 24 pkt i nie ma refleksji, że coś jest nie tak, tylko zwykle psioczy, że wredna policja się na niego uwzięła.

System karania powinien służyć bezpieczeństwu, a nie zarabianiu kasy - czyli nie kasujemy na jakiejś zapomnianej 50-tce, ale walimy potężne mandaty za jazdę na zderzaku, czy wyprzedzanie na trzeciego.

Napisano

> Trochę tak - w Polsce jest bardzo dużo dróg na których musisz wykonywać manewr wyprzedzania

> wjeżdżając na pas do jazdy w drugą stronę.

To CZEKASZ.

Czekasz do skutku, a nie łycha i niech się leszczu z przeciwka martwi.

Zauważ, że bardzo często w opisie zdarzeń drogowych jest "kierowca z nieznanych przyczyn zjechał na lewy pas drogi, gdzie zderzył się czołowo z...".

Ile z tego to jest właśnie "cooo, ja się nie zmieszczę" ?

Ile z tego to wyprzedzanie na siódmego, na grubość żyletki ?

Dwupasmówki znacząco zmniejszają ilość śmiertelnych

> wypadków, szczególnie tam gdzie dozwolona prędkość jest stosunkowo wysoka - na drogach gdzie

> samochody mogą się czołowo zderzyć powinno być ograniczenie do 40-50 km/h żeby w razie czego

> można było wyjść z życiem.

Tyle, że takie ograniczenia to "zamach na wolności obywatelskie".

> Moim zdaniem nie do końca. W Polsce jest bardzo duża ilość samochodów na km drogi co powoduje

> frustrację i to nie wina Polaków, ale niedostatecznej sieci dróg i/lub braku inwestycji w

> transport publiczny.

Patrz wyżej - meliska i jedziemy jak warunki pozwalają, a nie jak by się chciało.

> To na pewno. USA pokazuje że można mieć beznadziejnych kierowców i policję która nie jest w stanie

> opanować problemu nagminnego przekraczania prędkości tak bardzo że zupełnie nie karze za

> jakiekolwiek inne wykroczenia drogowe a i tak osiągnąć znaczący spadek ilości trupów tylko

> przez poprawianie bezpieczeństwa samochodów. Niestety bezpieczne samochody są drogie - zarówno

> w zakupie jak i eksploatacji (bo są ciężkie).

Nie chodzi mi o bezpieczeństwo bierne, i dżilion gwiazdek, tylko o bezpieczeństwo czynne.

A ono jest pochodną stanu technicznego.

> Pewne są wiadome - trzeba inwestować w poszerzanie dróg i bezpieczeństwo samochodów i będzie

> lepiej.

Trzeba inwestować w edukację kierowców.

Od najmłodszych lat.

Ale czasem jak widzę ludzi edukujących swoje "maszkwadzieci" to cycki mi opadają...

Napisano
  • Autor

> No właśnie, w PL narzeka się na wysokość mandatów, ale tak naprawdę są one śmiesznie niskie.

Kara powinna być adekwatna do wykroczenia. Rozwiązaniem nie jest wysokość kar, ale nieuchronność jej otrzymania. Gdybyś za każde przekroczenie prędkości płacił 10 PLN, ale ZA KAŻDE, to gwarantuje że wszyscy by jeździli grzecznie i to bardziej niż gdyby kara była 50 tys. ale szanse złapania jak obecnie.

Napisano

> Masz racje Zaraz Cie zjedza

Jasiu, powiedz panu, co oni Wujkowi mogą.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.