Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

2 auta w rodzinie - duże i małe

Featured Replies

Napisano

> Teraz jeżdżę o 1 nr większym autem z 2x mocniejszym silnikiem i wcale jakoś źle nie wspominam jazde

> PII. Stwierdziłem natomiast, że w obecnym samochodzie przydało by się więcej mocy bo przy

> wyprzedzaniu tirów trochę mi jej brakowało. O dziwo w PII było jej 2x mniej a jakoś specjalnie

> mi to nie przeszkadzało

Czyli dokladnie rozumiesz o co mi chodzi. W Civicu swego czasu tez mi nie brakowalo i tez bardzo milo go wspominam. Ale absolutnie nie przesiadlbym sie z powrotem grinser006.gif

Napisano

> Dawne, dobre czasy co?

Oj żebyś wiedział smile.gif 190 km/h na włoskich autostradach z gazem do dechy. Teraz bym w życiu nie zaryzykował takiej prędkości takim małym samochodzikiem wyposażonym do tego w jedną poduszkę. A wtedy wydawało mi się że jestem niezniszczalny.

Napisano

> Nikt nie odczuwa jesli nie jezdzi tez czyms wiekszym...bo nie masz do czego porownac. Mi na

> przyklad kiedys sie wydawalo, ze Civic 90KM ma przyzwoite osiagi...i mialem racje, wydawalo mi

> sie. Bylem nim tez w Chorwacji (8 lat temu) i tez w zasadzie nie odczuwalem trudnosci, ale czy

> pod kolejnych autach i doswiadczeniach bym to dobrowolnie powtorzyl?? W zyciu!!!

a ja bym pojechał tym czym akurat mógłbym pojechać, słaba dynamika mnie nie przeraża. Spokojnie dziś mógłbym wsiąść do matiza i pojechać w trasę 1000 km (a propos przez ostatni tydzień matiz żony przejechał właśnie mniej więcej 1tys km i nie narzekaliśmy). Jak wiem, że auto ma 50KM to jadę tak, żeby styl jazdy dostosować to tej mocy i tyle. Jeździłem w życiu różnymi samochodami, ale jakoś nie mam problemu gdy przesiadam się na coś mniejszego, słabszego, gorszego. Po prostu chwila na przyzwyczajenie i jazda. Nie ma klimy to jej nie włączę, nie ma mocy, będę lepiej planował wyprzedzanie. A te minusy za to odwdzięczą mi się plusem w postaci małego zużycia paliwa, więc wszystko ma swoje wady i zalety i trzeba umieć się dostosować do sytuacji zlosnik.gif

Napisano

> a ja bym pojechał tym czym akurat mógłbym pojechać, słaba dynamika mnie nie przeraża. Spokojnie

> dziś mógłbym wsiąść do matiza i pojechać w trasę 1000 km (a propos przez ostatni tydzień matiz

> żony przejechał właśnie mniej więcej 1tys km i nie narzekaliśmy). Jak wiem, że auto ma 50KM to

> jadę tak, żeby styl jazdy dostosować to tej mocy i tyle. Jeździłem w życiu różnymi

> samochodami, ale jakoś nie mam problemu gdy przesiadam się na coś mniejszego, słabszego,

> gorszego. Po prostu chwila na przyzwyczajenie i jazda. Nie ma klimy to jej nie włączę, nie ma

> mocy, będę lepiej planował wyprzedzanie. A te minusy za to odwdzięczą mi się plusem w postaci

> małego zużycia paliwa, więc wszystko ma swoje wady i zalety i trzeba umieć się dostosować do

> sytuacji

hehe - ja swoją najdłuższą trasę zrobiłem wawa - paryż nissanem micra 1.0 smile.gif 20h jazdy - najzabawniej było na niemieckich autostradach - 170km/h oporowo jak na ten samochód, prawy pas i wszystko mnie wyprzedzało - ale co tam dojechałem. I jest tak jak piszesz - trzeba się dostosować do samochodu i tyle. Co do spalania to racja - jak miałem samochody z małym silnikiem to wolno bo wolno ale mało benzynki poszło, teraz jak mam 260 koni i 4x4 to spalanie mnie dobija - 14litrów to minimum - a jak się śpieszyłem do poznania to na odcinek stryków-poznań 200km i 40l benzynki - ale za to czas jazdy niecała 1h smile.gif coś za coś - trzeba umieć się dostosować do tego co się ma smile.gif

Napisano

> 14litrów to minimum - a jak się śpieszyłem do poznania to na odcinek stryków-poznań 200km i

> 40l benzynki - ale za to czas jazdy niecała 1h coś za coś - trzeba umieć się dostosować do

> tego co się ma

Czy przypadkiem w Polsce nie ma ograniczenia prędkości na autostradach?

Napisano

> Czy przypadkiem w Polsce nie ma ograniczenia prędkości na autostradach?

Na wloskich chyba tez jest grinser006.gif

Napisano

> Najczęściej w modelu rodziny posiadającej dwa auta, spotyka się jedno auto małe (dla żony) i drugie

> zdecydowanie większe (dla męża oraz rodzinnych wypadów z bagażami).

U nas jest trochę inaczej. To żona jeździ z dzieciakiem najczęściej, w związku z tym to żona jeździ tym większym autem.

Jest tez inaczej pod tym względem, że my mamy auta małe i....bardzo małe zlosnik.gif

W roli auta rodzinnego sprawdza się Punto. Sprawdzałoby się na pewno lepiej gdyby miało dodatkową parę drzwi ok.gif

A do roboty dojeżdżam Seicento.

Napisano

> Czy przypadkiem w Polsce nie ma ograniczenia prędkości na autostradach?

Oj tam jest smile.gif ale czas gonił smile.gif

A tak poważnie to nie za często mi się zdarza przekraczać dozwoloną prędkość - im szybszy samochód tym wolniej jeżdżę - nie wiem czemu - może latka już robią swoje smile.gif

Napisano

> Oj tam jest ale czas gonił

> A tak poważnie to nie za często mi się zdarza przekraczać dozwoloną prędkość - im szybszy samochód

> tym wolniej jeżdżę - nie wiem czemu - może latka już robią swoje

mam to samo - też z wiekiem jeżdżę coraz bardziej z przepisami. Oczywiście od czasu do czasu mi odbije i np. pomknę 250 km/h na autostradzie przez chwilę żeby sprawdzić czy ogranicznik prędkości nadal działa (działa frown.gif ), ale przez 99.9% czasu jeżdżę z prędkością dozwoloną ignorując szaleńców drogowych.

Napisano

jakos nie zauwazam wielkiej roznicy w kosztach utrzymania auta malego i duzego, oczywiscie nie mowimy o ekstremach. Jazda na wakacje w 2 auta wydaje mi sie bez sensu - zmeczenie kierowcow, sumaryczne zuzycie paliwa etc.

Na koniec nadmienie ze naleze do wyjatkow bo u nas mniejszym autem (swiftem) jezdze ja a wiekszym (lancer) zona. Chocby dlatego ze ja nie znaszam kombi i w ogole duzych aut. Jak mialem prelude (po co ja sprzedalem buu.gif) bylo podobnie ale czasem mi ja zona zabierala "bo fajna i ma odejscie cool.gif, nie musze sie z powolniakami patyczkowac zlosnik.gif".

Napisano

> mam to samo - też z wiekiem jeżdżę coraz bardziej z przepisami. Oczywiście od czasu do czasu mi

> odbije i np. pomknę 250 km/h na autostradzie przez chwilę żeby sprawdzić czy ogranicznik

> prędkości nadal działa (działa ), ale przez 99.9% czasu jeżdżę z prędkością dozwoloną

> ignorując szaleńców drogowych.

Dokładnie smile.gif mi się też zdarza raz na jakiś czas przedmuchać silnik - ale to jak jest pusta droga to też sprawdzam czy mi konie pod maską nie pozdychały z nudów smile.gif a tak na co dzień to 2500 obr. zmiana biegu i powoli dom<>praca<>dom smile.gif

Napisano
  • Autor

Miałem wybór - moje hr-v, albo micra K11, a że micrunia nigdy nie widziała dłuższej trasy to wypadło na nią.

Napisano

> Oj tam jest ale czas gonił

> A tak poważnie to nie za często mi się zdarza przekraczać dozwoloną prędkość - im szybszy samochód

> tym wolniej jeżdżę - nie wiem czemu - może latka już robią swoje

Ano ja też to zaobserwowałem.. Kiedyś Lanos - 86KM. po prostu rakieta, zawsze pierwszy ze świateł, na trasie wszystkich wyprzedzałem..

Teraz accord 155KM. Ostatno miałem radochę - bo przejechałem 500km ze średnim zużyciem <7/100km.. I średnia też zła nie wyszła (ponad 80km/h).

Chociaż ograniczenia nadal przekraczam.. Może mając 200KM przestanę?

Napisano

> Chociaż ograniczenia nadal przekraczam.. Może mając 200KM przestanę?

To nie zależy od mocy silnika ale od wieku smile.gif

Napisano

> To nie zależy od mocy silnika ale od wieku

LOL - dokłądnie - moje pierwsze autko to właśnie K11 Micra smile.gif 200tyś nią przejechałem i śmigałem jak małą rakietą smile.gif a teraz już chęci brak - latka nie te - poza tym PO CO smile.gif Jak mawia moja żona - lepiej 30km/h wolniej niż 30 lat za wcześnie smile.gif

Napisano

Bardzo rozsądny pomysł. Dużo zalet, szczególnie na wyjeździe 2 auta są czasem bardzo przydatne.

Napisano

> znaczy żona jedzie 16 godzin z bagażami, a ja za nią 16 godzin z dziećmi ? nie śpimy oboje, oboje

> cały czas na max koncentracja, w stresie dziecięcym ja wsiadam do bagażówki, a ona do

> dziecinnego?

Zmiłuj się człowieku. Wulkan już nie zieje ogniem i dymem. Samoloty latają. Mordować się 16 godzin jadąc na wakacje? Jaki to ma sens (pomijam już nawet kwestię na jedno czy dwa auta).

Napisano

> Zmiłuj się człowieku. Wulkan już nie zieje ogniem i dymem. Samoloty latają. Mordować się 16 godzin

> jadąc na wakacje? Jaki to ma sens (pomijam już nawet kwestię na jedno czy dwa auta).

Zgadzam się z Tobą. 6-7 godzin jazdy to maksymalna odległość jaką warto samochodem pokonywać. Powyżej lepiej wziąć jakiś środek komunikacji (pociąg, samolot) i wynająć pojazd na miejscu.

Napisano

> Zmiłuj się człowieku. Wulkan już nie zieje ogniem i dymem. Samoloty latają. Mordować się 16 godzin

> jadąc na wakacje? Jaki to ma sens (pomijam już nawet kwestię na jedno czy dwa auta).

chyba że połączone ze zwiedzaniem czegośtam po kilku H jazdy i nocka jak biały człowiek w hotelu ew. kwaterze skromny.gif

Napisano

> chyba że połączone ze zwiedzaniem czegośtam po kilku H jazdy i nocka jak biały człowiek w hotelu

> ew. kwaterze

To i tak lekko bez sensu. W tym momencie rozbijasz to na 3 dni żeby się strasznie nie pomęczyć jazdą, potem z powrotem tyle samo. No ok jak ktoś bardzo lubi, ale dzieci nie są zwykle zbyt zainteresowane siedzeniem kilka godzin w aucie (nie mówiąc o kilkunastu). Na prawdę nie rozumiem tego dążenia do jeżdżenia własnym autem za wszelką cenę.

Znajomi pojechali do Hiszpanii Za cenę paliwa, autostrad mieliby samolot plus wynajęcie auta na miejscu. Oczywisty zysk w postaci mniejszego zmęczenia, dłuższego urlopu, no i jednak wyszłoby taniej, bo eksploatacja auta to nie samo paliwo. Ale nie. Są przekonani, że jazda swoim autem to najlepsze rozwiązanie, bo "co by się stało jakby wypożyczonym autem mieli stłuczkę?" crazy.gif

Napisano

> to najlepsze rozwiązanie, bo "co by się stało jakby wypożyczonym autem mieli stłuczkę?"

to akurat argument za tym co jakby swoim autem mieli poważniejszą stłuczkę uniemożliwiającą dalszą jazdę rotfl.gif

Napisano

> to akurat argument za tym co jakby swoim autem mieli poważniejszą stłuczkę uniemożliwiającą dalszą

> jazdę

Słysząc go zmieniłem temat rozmowy. Niektórzy po prostu kierują się emocjami, a nie rozumem. Oczywiście mi nic do tego.

Napisano

> Nikt nie odczuwa jesli nie jezdzi tez czyms wiekszym...bo nie masz do czego porownac. Mi na

> przyklad kiedys sie wydawalo, ze Civic 90KM ma przyzwoite osiagi...i mialem racje, wydawalo mi

> sie. Bylem nim tez w Chorwacji (8 lat temu) i tez w zasadzie nie odczuwalem trudnosci, ale czy

> pod kolejnych autach i doswiadczeniach bym to dobrowolnie powtorzyl?? W zyciu!!!

No widzisz, a ja mam ponad 200-konną lancię i Volvo V70, i nie odczuwam żadnego dyskomfortu gdy muszę w trasę pojechać punto. Co więcej, ostatnio bardzo dobrze się czułem jadąc zastępczym seicento smile.gif

Wybacz, ale śmieszą mnie teksty w stylu MarkaF - jeszcze trochę i okaże się, że bez 200KM i jacuzzi w bagażniku nie da się nawet po bułki jechać.

Napisano

> to moze zamieszkajcie razem

> ile to juz lat ? 7 ?

mieszkamy razem, ale o co chodzi? niewiem.gif np. konczymy prace, jedziemy na obiad do restauracji, ona jedzie z pracy swoim autem, ja jade z pracy moim autem, zeby jechac jednym trzeba by podjechac do domu zostawic drugie auto, wiec jedziemy dwoma ok.gif potem przykladowo zakupy - tez dwoma, bo po co jechac do domu zostawic jedno z aut grinser006.gif potem przykladowo dajmy na to - kino - tez dwoma grinser006.gif i dopiero na koniec dnia oba zawozimy pod dom ok.gif oczywiscie jak jedziemy gdzies razem z domu (nie do pracy, czyli nie kazde z nas gdzie indziej) to wtedy juz jednym autem ok.gif

Napisano

> Wybacz, ale śmieszą mnie teksty w stylu MarkaF - jeszcze trochę i okaże się, że bez 200KM i jacuzzi

> w bagażniku nie da się nawet po bułki jechać.

Dać się da, ale co z tego. Można też mieszkać pod mostem - nie płacisz za wodę, gaz itp. - niesamowite oszczędności.

Napisano

> Co więcej, ostatnio bardzo dobrze się czułem jadąc zastępczym

> seicento

Ja tak samo swietnie sie bawie jadac raz na jakis czas ZKM, ot taki folklor. Zreszta podobnie jak dostane jakis smieszny samochodzik (np. w wypozyczalni) - mozna sie troche pobawic, posmiac...raz na jakis czas i krotko...no i majac swiadomosc, ze to tylko zabawa i jesli trzeba to wysiadka i mozesz jechac czyms porzadnym.

> Wybacz, ale śmieszą mnie teksty w stylu MarkaF - jeszcze trochę i okaże się, że bez 200KM i jacuzzi

> w bagażniku nie da się nawet po bułki jechać.

Ja tam uwazam, ze ma absolutna racje...

Napisano

> Zmiłuj się człowieku. Wulkan już nie zieje ogniem i dymem. Samoloty latają. Mordować się 16 godzin

> jadąc na wakacje? Jaki to ma sens (pomijam już nawet kwestię na jedno czy dwa auta).

czy ja cie do czegoś namawiam? 30, 16 czy np. 11-12 nad Bałtyk? zlosnik.gif albo nie bo ten ostatni argument jest głupi bo w sumie z Pyrzowic do Gdańska też latadła latają 270751858-jezyk.gif

Napisano

Ale co z bezpieczeństwem w przypadku małego auta hmm.gif nie tylko koszty utrzymania bierze się pod uwagę.

Napisano

> Ale co z bezpieczeństwem w przypadku małego auta nie tylko koszty utrzymania bierze się pod

> uwagę.

ktoś tam wyżej pisał, że nawet w aygo jest miejsce z przodu... moja żona ma 160 cm wzrostu i waży 45 kg... w naszej małej firmówce - fabii - narzeka, że nie raz się uderzyła łokciem o drzwi

jakoś dziwnie w ave, czy v70 tego problemu nie ma

tak samo z bezpieczeństwem - póki kierownik tzw. samochodziku nie przekona się na własnej skórze, co znaczy mieć 4 poduchy tylko dla kierowcy zamiast 4 (oby) w całym aucie to będzie opowiadał, że nie ma różnicy

p=mv też pewnie niewiele ludziom mówi... ja tam wolę swoje 1410 kg zamiast 790 kg (c1)

Napisano

> p=mv też pewnie niewiele ludziom mówi... ja tam wolę swoje 1410 kg zamiast 790 kg (c1)

To niestety prawda. Lepiej płacić więcej za benzynę i toczyć się dwutonowym kolosem.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.