Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Czy tylko we Wrocławiu tak jeżdżą?

Featured Replies

Napisano

Wracając pieszo do domu przyjrzałam się przyczynie powstawania większości korków w mieście. Czterech na pięciu kierowców trzyma się jak małpa gałęzi zderzaka poprzedzającego go auta. Po zatrzymaniu stoi jak gamoń na środku skrzyżowania a następny i tak za nim dojeżdża. Z podporządkowanej wobec tego nie mogą wjechać nawet do skrętu w lewo, mimo że drugi pas głównej jest pusty i można się swobodnie włączyć do ruchu gdyby nie kierujący korkowymi "pociągami" .. Miałam ochotę na tym skrzyżowaniu pytać każdego blokującego matoła pytać kto mu/jej dał prawo jazdy?

Jedyne speszenie i nerwowe kręcenie głową i kierownicą przez gamoni nastąpiło przy próbie wjechania na skrzyżowanie karetki pogotowia, pozostało wjechanie na chodnik prawie najeżdżając mi na stopę.

Czy przepis o zakazie wjazdu na skrzyżowanie jeśli nie można go opuścić przestał obowiązywać tylko w moim mieście?

Jeśli to niewłaściwe miejsce na takie dywagacje to proszę o przeniesienie. Chociaż mam nikłą nadzieję że jeśli chociaż jeden taki gamoń przestanie blokować przejazd to o kilka aut w korku będzie lżej.

Napisano

Kiedyś nawet taka akcja była, że policja stała na skrzyżowaniach w celu zwalczenia tych praktyk. Mieli stać w czwartki i w piątki ale z tego co pamiętam to szybko ta akcja się zakończyła. Zdarzyło się mi kilka razy faktycznie widzieć patrole na skrzyżowaniach.

Napisano
  • Autor

> Kiedyś nawet taka akcja była, że policja stała na skrzyżowaniach w celu zwalczenia tych praktyk.

> Mieli stać w czwartki i w piątki ale z tego co pamiętam to szybko ta akcja się zakończyła.

> Zdarzyło się mi kilka razy faktycznie widzieć patrole na skrzyżowaniach.

Malowanie skrzyżowań na pomarańczowo jak sądzę nie pomogło? (Oprócz tego że tym sposobem stworzono zagrożenie dla motocyklistów bo ta powierzchnia pomarańczowa jest cholernie śliska po opadach.)

Napisano

Wrocław to tragedia. Korki należące do największych w Europie robią swoje frown.gif

Proponuję obejrzeć aktualny odcinek nowego cyklu "Stop Drogówka" w TV4.

Nagrywana we Wrocławiu, m.in. na zwężeniu w miejscu gdzie kończy się Most Milenijny

(dla niewrocławiaków- robi się jeden pas i zjazd z mostu w prawo w miejscu, gdzie nie ma jeszcze wybudowanego dalszego ciągu obwodnicy za mostem)

Ilość uważających za "cwaniactwo" wykorzystanie obu pasów do samego zwężenia jest zatrważająca icon_eek.gif

podobnie jak ilość specjalnie blokujących lewy pas "żeby cwaniaki nie pojechali" screwy.gif

Takie zachowanie prowadzi jedynie do jeszcze większych korków na skrzyżowaniach przed mostem nono.gif

I policja uczyła tych "ormowców" mandatami za tamowanie ruchu biglaugh.gif - i bardzo dobrze ! ok.gif

Napisano

> Wracając pieszo do domu przyjrzałam się przyczynie powstawania większości korków w mieście.

> Czterech na pięciu kierowców trzyma się jak małpa gałęzi zderzaka poprzedzającego go auta. Po

> zatrzymaniu stoi jak gamoń na środku skrzyżowania a następny i tak za nim dojeżdża. Z

> podporządkowanej wobec tego nie mogą wjechać nawet do skrętu w lewo, mimo że drugi pas głównej

> jest pusty i można się swobodnie włączyć do ruchu gdyby nie kierujący korkowymi "pociągami"

Norma w każdym mieście. Dzisiaj w Opolu kilku gościna cb jechało po sobie, bo jeden wjechał zestawem na skrzyżowanie bez możliwości zjechania i całe je zablokował, na bluzgi innych stwierdził że jak tak nie zrobi to nigdy nie przejedzie i czego się go czepiają? A że Ci z lewej i prawej nie mogą jechać to ich problem.

Ręce opadły.

Napisano
  • Autor

> Norma w każdym mieście. Dzisiaj w Opolu kilku gościna cb jechało po sobie, bo jeden wjechał

> zestawem na skrzyżowanie bez możliwości zjechania i całe je zablokował, na bluzgi innych

> stwierdził że jak tak nie zrobi to nigdy nie przejedzie i czego się go czepiają? A że Ci z

> lewej i prawej nie mogą jechać to ich problem.

> Ręce opadły.

Przynajmniej ma jakieś uzasadnienie tego ze wjechał, ale w jakim celu i dlaczego osobówki trzymają się doopy poprzednika tego za jasną Genowefę nie pojmę...Widzi koras przed sobą, widzi że tempo jest żółwie, widzi że nie zjedzie , po cholerę wjeżdża i blokuje?? Bezmózgowie? Bo celu w tym nijak nie widzę .

Napisano

> Proponuję obejrzeć aktualny odcinek nowego cyklu "Stop Drogówka" w TV4.

> Nagrywana we Wrocławiu, m.in. na zwężeniu w miejscu gdzie kończy się Most Milenijny

> (dla niewrocławiaków- robi się jeden pas i zjazd z mostu w prawo w miejscu, gdzie nie ma jeszcze

> wybudowanego dalszego ciągu obwodnicy za mostem)

> Ilość uważających za "cwaniactwo" wykorzystanie obu pasów do samego zwężenia jest zatrważająca

> podobnie jak ilość specjalnie blokujących lewy pas "żeby cwaniaki nie pojechali"

> Takie zachowanie prowadzi jedynie do jeszcze większych korków na skrzyżowaniach przed mostem

> I policja uczyła tych "ormowców" mandatami za tamowanie ruchu - i bardzo dobrze !

Lepsze to od "Uwaga pirat" claps.gif I tylko DLACZEGO takich działań policmajstry nie podejmują wszędzie i zawsze, a nie tylko jak już korek jest i stłuczka spowodowana przez szeryfa-kretyna-tirowca

Napisano

w Warszawie też tak się dzieje niestety... sick.gif tymbardziej teraz jak się zaczęły objazdy oslabiony.gif

ale moimi mistrzami były ostatnio 3 autobusy na skrzyżowaniu, które zajęły 3 pasy jeden koło drugiego i wjeżdżający zaraz za nie,

widząc, że tamte jużod 10 minut nie poruszyły sie nawet o centymetr, kolejny autobus, tym samym blokując całą poprzeczną jezdnię sciana.gifsciana.gif

Napisano

Musze sie przyznac, ze dzisiaj we wroclawiu rowniez zablokowalem troche jeden pas skrzyzowania jadac od galerii w strone grunwaldu, gdzie kilka metrow dalej jest wiadukt w lewo.

Wjechalem na skrzyzowanie, bo uznalem, ze sie zmieszcze, bo widzialem, ze kilka aut bedzie od razu za krzyzowka odbijalo w lewo na wiadukt, lecz niestety jeden matoł w czerwonym UNO uznał, ze potrzebuje 5 metrów by wykonać manewr zjazdu na pas do wiaduktu i tak stał z kierunkowskazem, zamiast po prostu skrecic mocniej kierownica i zjechać.

Wpienił/wpieniła mnie strasznie angryfire.gif

Napisano

Dlatego porobili zegary we wrocku. Tylko zauważyłem, że niektórzy to tak się rolą przejęli, że ruszają w momencie zniknięcia czerwonych cyferek czyli 4 s przed zapaleniem zielonego. Już paru taki asów widziałem. Ciekawe co by się stało jak by jakiś z prostopadłej wjechał troszkę później na skrzyżowanie. Fajne te zegarki ale niektórzy muszą jeszcze zrozumieć jak z nich korzystać i po co je zamontowali.

Napisano

> Dlatego porobili zegary we wrocku. Tylko zauważyłem, że niektórzy to tak się rolą przejęli, że

> ruszają w momencie zniknięcia czerwonych cyferek czyli 4 s przed zapaleniem zielonego. Już

> paru taki asów widziałem. Ciekawe co by się stało jak by jakiś z prostopadłej wjechał troszkę

> później na skrzyżowanie. Fajne te zegarki ale niektórzy muszą jeszcze zrozumieć jak z nich

> korzystać i po co je zamontowali.

albo jak się nauczysz jeździć na pamięć z tych zegarków i potem jak już znika odliczanie czerwonego po 3 sekundach ruszasz, a tu zonk i dalej się czerowne świeci hehe.gif

Napisano

No ja miałem często takie obrazki związane z jazdą na pamięć w okresie kiedy kleczkowską zrobili główną, a później z powrotem równorzędną. Szok. No ale to u nas normalka z tym jeżdżeniem na pamięć.

A tak wracając do tych skrzyżowań pomalowanych na czerwono to faktycznie nie rozumiem jaki to miało cel, poza bezsensownym wydaniem hajsu

Napisano

.

> A tak wracając do tych skrzyżowań pomalowanych na czerwono to faktycznie nie rozumiem jaki to miało

> cel, poza bezsensownym wydaniem hajsu

może blacharze to malowanie zasponsorowali hmm.gif

Napisano

Buhahahah zrobili to w nocy kiedy ZDiK spał. Przepraszam teraz to Zdium. Tylko czekać aż całe ulice pomalują łobuzy :-)

Napisano

> mnie bardziej wkurza, ze ludzie nie potrafia plynnie ruszyc na swiatlach

> szkoda o tym pisac, kazdy wie o co chodzi

sprecyzuję - to ludzie w starszym wieku, którzy młodośc spedzili w czasach PRL, gdzie ruch był minimalny w stosunku do dzisiejszego

Napisano

> sprecyzuję - to ludzie w starszym wieku, którzy młodośc spedzili w czasach PRL, gdzie ruch był

> minimalny w stosunku do dzisiejszego

Jak precyzja to precyzja.

Widziałeś te tabuny młodych gniewnych co nie potrafią skręcić w lewo. Jak dostają wypieków na twarzy wjeżdżając na rondo.Za to na prostej stają się "mistrzami"./gorzej z hamowaniem/.Na śliskim totalna porażka.

Napisano

> Jedyne speszenie i nerwowe kręcenie głową i kierownicą przez gamoni nastąpiło przy próbie wjechania

> na skrzyżowanie karetki pogotowia, pozostało wjechanie na chodnik prawie najeżdżając mi na

> stopę.

nie mogłaś cofnąć się o krok?

Napisano

Można powiedzieć, że działa to też trochę w drugą stronę.

Gdy widzę, że nie ma szans na opuszczenie skrzyżowania to nie wjeżdżam ale zaraz za mną trąbią, że jest zielone lub zielona strzałka, a ja stoję i nie jadę.

To jest dopiero fenomen.

Napisano
  • Autor

> Można powiedzieć, że działa to też trochę w drugą stronę.

> Gdy widzę, że nie ma szans na opuszczenie skrzyżowania to nie wjeżdżam ale zaraz za mną trąbią, że

> jest zielone lub zielona strzałka, a ja stoję i nie jadę.

> To jest dopiero fenomen.

Właśnie miałam o tym pisać.

Może ktoś mi wyjaśni jaki jest cel trąbiących cymbałów, którzy zapewne władowaliby się z dobrodziejstwem inwentarza na skrzyżowanie po...no właśnie po co??? Bo nadal tego nie wiem.

Napisano
  • Autor

> nie mogłaś cofnąć się krok w tył?

No widzisz , jakoś naiwnie sądziłam że na chodniku nie jestem narażona na rozjechanie i nie zachowałam dostatecznej ostrożności.

Napisano
  • Autor

> mnie bardziej wkurza, ze ludzie nie potrafia plynnie ruszyc na swiatlach

> szkoda o tym pisac, kazdy wie o co chodzi

Ale to już zupeełnie inny temat.

Napisano

w krk to bardziej niż norma, patrole stały, mandaty leciały a ludzie dalej tak robią...

Napisano

heh przyjedz do Tychow i zobaczysz jak ludzie z fabryki Fiata wyjezdzaja to padniesz zeby.GIF ostatnio sie gosciu ze mna klocil ze ja majac zielone swiatlo i skrecajac w prawo nie mam pierwszenstwa przed nim gdzie on jedzie z naprzeciwka i skreca w lewo zeby.GIF malo inni ludzie jadacy tak jak jak czyli skrecajacy w prawo na zielonym dziekuja tym ktorzy puszcza ich z naprzeciwka hehe.gif a przeciez ci pierwsi maja pierwszenstwo no smiech na sali normlanie zeby.GIF

Napisano

> Ilość uważających za "cwaniactwo" wykorzystanie obu pasów do samego zwężenia jest zatrważająca

> podobnie jak ilość specjalnie blokujących lewy pas "żeby cwaniaki nie pojechali"

No niestety masz 100% racji. "Czemu ty masz jechac skoro inni stoja" sick.gifscrewy.gif.

W Gdansku juz jakis czas temu przy takich zwezkach postawili znak "Jazda na suwak(zamek)", ale i tak wiekszosc kierowcow nie wie o co z nim chodzi no.gif

Napisano
  • Autor

> No niestety masz 100% racji. "Czemu ty masz jechac skoro inni stoja" .

> W Gdansku juz jakis czas temu przy takich zwezkach postawili znak "Jazda na suwak(zamek)", ale i

> tak wiekszosc kierowcow nie wie o co z nim chodzi

Nie schodźmy z tematu. Dyskusja nie polega na tym że : "Ja sypnąłem Jasia piachem ale on wczoraj mnie opluł".

Rozmawiamy o tym PO CO notorycznie WSZYSCY lub prawie wszyscy blokują skrzyżowanie mając pewność ze z niego nie zjadą.

Jak na razie ani jednego uzasadnienie poza sytuacją kierowcy ciężarówki, to są jednak zdarzenia incydentalne a rozmawiamy o codziennym idiotycznym nawyku, który jak pisał wcześniej kolega jest nawet prowokowany przez innych przez trąbienie przy prawidłowym zatrzymaniu się przed skrzyżowaniem.

Czyli ten szkodliwy nawyk staje się normą i to jest niepokojące.

Napisano

> Właśnie miałam o tym pisać.

> Może ktoś mi wyjaśni jaki jest cel trąbiących cymbałów, którzy zapewne władowaliby się z

> dobrodziejstwem inwentarza na skrzyżowanie po...no właśnie po co??? Bo nadal tego nie wiem.

Widzisz, są we Wrocławiu skrzyżowania, na które jeśli nie wjedziesz i nie utkwisz na środku, to w ogóle nie przejedziesz. Np. Plac Dominikański - spróbuj zgodnie z przepisem o nieblokowaniu skrzyżowania skręcić na nim w godzinach szczytu jedąc od strony Poczty Głównej w lewo w ulicę Piotra Skargi. Masz zielone, ale stoisz, bo wlot w Skargi stoi i nie chcesz tkwić na środku skrzyżowania. Niestety, przez cały Twój cykl światła zielonego zator się nie rusza, za chwilę masz czerwone. Po chwili ulica Skargi rusza, ale Ty masz czerwone, za to z innych kierunków samochody wjeżdżają w Skargi i... sytuacja się powtarza. Możesz tak stać aż do rozładowania szczytu komunikacyjnego, ale za Tobą powiększa się kolejka. Inne wyjście - wjechać na skrzyżowanie i niech się martwią ci, których zablokujesz. Niestety, we Wrocławiu konsekwencje nieprawidłowej organizacji ruchu czy braku synchronizacji pomiędzy światłami na kolejnych skrzyżowaniach widać na każdym kroku. Jeśli zatem na jednym czy na drugim skrzyżowaniu jedyną metodą przejechania przez nie jest władować się na środek i stać tam cały cykl, to na innych skrzyżowaniach kierowca będzie robił tak samo.

Napisano
  • Autor

> Widzisz, są we Wrocławiu skrzyżowania, na które jeśli nie wjedziesz i nie utkwisz na środku, to w

> ogóle nie przejedziesz. Np. Plac Dominikański - spróbuj zgodnie z przepisem o nieblokowaniu

> skrzyżowania skręcić na nim w godzinach szczytu jedąc od strony Poczty Głównej w lewo w ulicę

> Piotra Skargi. Masz zielone, ale stoisz, bo wlot w Skargi stoi i nie chcesz tkwić na środku

> skrzyżowania. Niestety, przez cały Twój cykl światła zielonego zator się nie rusza, za chwilę

> masz czerwone. Po chwili ulica Skargi rusza, ale Ty masz czerwone, za to z innych kierunków

> samochody wjeżdżają w Skargi i... sytuacja się powtarza. Możesz tak stać aż do rozładowania

> szczytu komunikacyjnego, ale za Tobą powiększa się kolejka. Inne wyjście - wjechać na

> skrzyżowanie i niech się martwią ci, których zablokujesz. Niestety, we Wrocławiu konsekwencje

> nieprawidłowej organizacji ruchu czy braku synchronizacji pomiędzy światłami na kolejnych

> skrzyżowaniach widać na każdym kroku. Jeśli zatem na jednym czy na drugim skrzyżowaniu jedyną

> metodą przejechania przez nie jest władować się na środek i stać tam cały cykl, to na innych

> skrzyżowaniach kierowca będzie robił tak samo.

I to wyjaśnia że postępuje się tak na WSZYSTKICH skrzyżowaniach?

Te które opisałam to małe skrzyżowania przy Kurkowej, Łowieckiej, itp Nie ma świateł , prosta droga którą kierowcy skracają sobie drogę i postępowanie ... wiadomo.

Pomijamy sytuacje lewoskrętów, mowa o jeździe NA WPROST , która nijak nie tłumaczy jazdy POCIĄGIEM i trąbienia.

Napisano

> I to wyjaśnia że postępuje się tak na WSZYSTKICH skrzyżowaniach?

> Te które opisałam to małe skrzyżowania przy Kurkowej, Łowieckiej, itp Nie ma świateł , prosta droga

> którą kierowcy skracają sobie drogę i postępowanie ... wiadomo.

> Pomijamy sytuacje lewoskrętów, mowa o jeździe NA WPROST , która nijak nie tłumaczy jazdy POCIĄGIEM

> i trąbienia.

OK. Mnie chodziło o skrzyżowania z sygnalizacją świetlną, ale to jest tylko wyjaśnienie zjawiska, a nie usprawiedliwianie nagannego postępowania. Tyle że przez Plac Dominikański w opisywanym kierunku sampróbowałem przejechać zgodnie z przepisami w godz. szczytu, i nie udało mi się - skończyło się wjechaniem na środek sprzyżowania chyba na trzecim cyklu świetlnym.

Blokowania przejazdu przez skrzyżowanie bez sygnalizacji też nie rozumiem, ale... spróbuj we Wrocławiu, przy tutejszym nasielniu ruchu, ustąpić pierwszeństwa komuś wyjeżdżającemu z podporządkowanej. Jeśli jest tam kilka samochodów, WSZYSCY będą próbowali wjechać/przejechać, bo nie wiadomo kiedy następny taki uprzejmy/frajer się trafi. Skutkiem jest dłuższy postój na drodze z pierwszeństwem.

Napisano
  • Autor

> OK. Mnie chodziło o skrzyżowania z sygnalizacją świetlną, ale to jest tylko wyjaśnienie zjawiska,

> a nie usprawiedliwianie nagannego postępowania. Tyle że przez Plac Dominikański w opisywanym

> kierunku sampróbowałem przejechać zgodnie z przepisami w godz. szczytu, i nie udało mi się -

> skończyło się wjechaniem na środek sprzyżowania chyba na trzecim cyklu świetlnym.

> Blokowania przejazdu przez skrzyżowanie bez sygnalizacji też nie rozumiem, ale... spróbuj we

> Wrocławiu, przy tutejszym nasielniu ruchu, ustąpić pierwszeństwa komuś wyjeżdżającemu z

> podporządkowanej. Jeśli jest tam kilka samochodów, WSZYSCY będą próbowali wjechać/przejechać,

No i dlatego w nawyk weszło stanąć aby nie stać później, mimo ze i tak sie stoi? grinser006.gif

W opisanym przypadku, na podporządkowanych nie było korka, po 2-3 auta, na przeciwległym pasie też nie było aut, NIC ale to NIC nie tłumaczyło takiego zachowania a mimo to WSZYSCY trzymali się swoich zderzaków i to jest dla mnie zjawisko zupełnie niepojęte.

> bo nie wiadomo kiedy następny taki uprzejmy/frajer się trafi. Skutkiem jest dłuższy postój na

> drodze z pierwszeństwem.

W większości wypadków tak się nie dzieje, bo korek najczęściej jest tylko na jednym pasie .

Napisano

Jeżeli chodzi o skręcanie w lewo to jest to zupełnie inna sytuacja.

Nie wiem jak jest konkretnie na skrzyżowaniu, które opisujesz ale w sytuacji gdy skręcamy w lewo na skrzyżowaniu to musimy na nie wjechać, potem stanąć na środku i czekać aż Ci z naprzeciwka dostaną czerwony sygnał i staną, wówczas te kilka samochodów, które wjechało za sygnalizator z zamiarem skrętu w lewo jest w stanie dość sprawnie opuścić skrzyżowanie.

Główny problem jest wówczas gdy ktoś kieruje się na wprost i widząc, że się nie zmieści i skrzyzowania nie opuści ładuje się na skrzyżowanie.

Napisano

> To jest dopiero fenomen.

Fenomen to był jak stałem na czerwonym z zapaloną zieloną strzałką, ludzie przechodzi przez przejście przed sama maską, a pani z tyłu trąbi czemu ja nie jadę jak mam strzałkę sciana.gif

Napisano

> Fenomen to był jak stałem na czerwonym z zapaloną zieloną strzałką, ludzie przechodzi przez

> przejście przed sama maską, a pani z tyłu trąbi czemu ja nie jadę jak mam strzałkę

Ja czasami jak ktoś bez powodu z tyłu trąbi włączam wsteczny bieg i obserwuję przez chwilę jego reakcję na włączone moje wsteczne światła. biglaugh.gif

Napisano

> Ja czasami jak ktoś bez powodu z tyłu trąbi włączam wsteczny bieg i obserwuję przez chwilę jego

> reakcję na włączone moje wsteczne światła.

Ja staram się nie być złośliwy, a na takie zachowanie to pewnie bym wyszedł i sprawdził czy osobnik nie jest pijany biglaugh.gif

Tamtej pani zapytałem się tylko czy nie widzi tych ludzi i był spokój

Napisano

> Ja staram się nie być złośliwy, a na takie zachowanie to pewnie bym wyszedł i sprawdził czy osobnik

> nie jest pijany

> Tamtej pani zapytałem się tylko czy nie widzi tych ludzi i był spokój

Ja tam też złośliwy nie jestem i w większości przypadków w ogóle nie reaguję ale czasami chociaż błysną wstecznym światłem by zainteresować takiego narwańca czymś innym.

Napisano

> Lepiej jest cofnąć się w przód

fakt

ide poprawić

Napisano

> Jeżeli chodzi o skręcanie w lewo to jest to zupełnie inna sytuacja.

> Nie wiem jak jest konkretnie na skrzyżowaniu, które opisujesz ale w sytuacji gdy skręcamy w lewo na

> skrzyżowaniu to musimy na nie wjechać, potem stanąć na środku i czekać aż Ci z naprzeciwka

> dostaną czerwony sygnał i staną, wówczas te kilka samochodów, które wjechało za sygnalizator z

> zamiarem skrętu w lewo jest w stanie dość sprawnie opuścić skrzyżowanie.

Tu sprawa nie jest taka prosta:

284165862-ppppp.jpg

Na tym skrzyżowaniu w lewo nie skręca w lewo kilka aut. Podąża tam (w godzinach szczytu) rzeka samochodów.

post-31702-14352509655146_thumb.jpg

Napisano
  • Autor

> Tu sprawa nie jest taka prosta:

> Na tym skrzyżowaniu w lewo nie skręca w lewo kilka aut. Podąża tam (w godzinach szczytu) rzeka

> samochodów.

Znowu nie na temat. Ja mówię o sytuacji gdy sznur aut z prawej strony wjeżdża na skrzyżowanie zderzak w zderzak mimo że nie ma zjazdu...łatwo sobie wyobrazić co się dzieje wówczas prawda?? Darujmy sobie wymyślanie skomplikowanych sytuacji skoro to ten najprostszy idiotyczny nawyk blokuje najwięcej skrzyżowań, a na ten temat nie ma odzewu, więc tak jak sądziłam kierowcy robią to bezmyślnie. Można zapobiec wielu zatorom , które sami powodujemy. Wystarczy TYLKO zatrzymać się przed skrzyżowaniem jeśli auto przed nami stoi tuż za nim.

Napisano

> Znowu nie na temat.

Carinko, nie denerwuj się. Chciałem tylko uzmysłowić Fredowi, że sytuacja na Dominikańskim nie jest tak prosta jak na zwykłaym skrzyżowaniu ze światłami.

A na temat: zawsze staram się zostawić wolne miejsce dla poprzecznego kierunku ruchu. Czasami się to nie udaje. Niektóre skrzyżowania są na tyle rozległe, że nie wiadomo czy zostawać na swoim miejscu i nie wjeżdżać, czy jednak wjechać zachowując jako taką płynność ruchu.

Na małych skrzyżowaniach nie ma dyskusji. Wolne zostawiam. Tak samo staram się zatrzymywać się przed przejściami dla pieszych. I nie pamiętam (gdzie wy jeździcie? hmm.gifniewiem.gifzlosnik.gif ) żeby zdarzyła się jakaś gwałtowna reakcja tych z tyłu.

Napisano
  • Autor

Nie denerwuję się..luz zlosnik.gif Nie chciałam tylko aby temat zlazł na tory co głupiego dzieje się na drogach a mi chodzi tylko o to niezrozumiałe dla mnie zachowanie.

A co do miejsc...przejedź się od Mostu Mieszczańskiego w lewo przez Kurkową , Łowiecką w godzinach szczytu to na KAŻDYM skrzyżowaniu możesz zrobić sobie dokumentację foto na ten temat.

A obserwuję to codziennie wszędzie . O ile na dużych skrzyżowaniach przyczyny mogą być różne, to na wszystkich małych niczym tego nie można wyjaśnić poza bezmózgowiem kierujących. Jednemu z auta firmowego Bickhard BAu czy jakoś tak zwróciłam uwagę to podjechał kawałek dalej i powiedział że "O! a teraz stoję na pasach i w czym problem?" Nie widzę powodu, wytłumaczenia, no NICZEGO dlaczego sami blokujemy to i tak już zakorkowane miasto.

Napisano

> Tu sprawa nie jest taka prosta:

> Na tym skrzyżowaniu w lewo nie skręca w lewo kilka aut. Podąża tam (w godzinach szczytu) rzeka

> samochodów.

Dość często jestem we Wrocławiu, będę musiał zobaczyć jak to tam jest. smile.gif

Napisano

Ten przepis nie obowiązywał w żadnym mieście w którym miałem okazję być biglaugh.gif

Napisano

> bezmózgowiem kierujących

o! i tu pojawila sie odpowiedz. niestety zyjemy w ciemnogrodzie wypelnionym bezmozgimi egoistami. wsiada taki jeden z drugim do auta i widzi jedynie czubek wlasnej maski zachowujac sie jak osiol idacy za marchewka na patyku - byle byc blizej celu, chocby ten metr czy dwa, nic oprocz tego sie nie liczy. logicznego myslenia i laczenia dwoch prostych faktow tez nie nalezy wymagac od takich osobnikow.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.