Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

kraj przeznaczenia, a różnice w technologii wytwarzania

Featured Replies

Napisano

Robią jak leci, ale są małe wyjątki czasami smile.gif W VW Poznań auta które są produkowane na rynek niemiecki, mają inne standarty siły z jaką powinny się zamykać drzwi przesuwne ( dot. VW Caddy). auta które idą na rynek Szwajcarski mają na końcu dodatkową i bardzo szczegółową kontrolę jakości ok.gif A z ciekawostek, to kiedyś jakiś szejk z Dubaju zamówił dużą partie VW T5 w najbogatszej wersji i każde auto na lini montażowej miało kartke VIP żeby się pracownicy przykładali lepiej do pracy przy tych autach wink.gif

Napisano

> Pewnie dlatego niemieckie proszki są tańsze?

> mar00ha

Owszem, ale jak cenę z mocnej promocji w Niemczech porównasz do ceny regularnej w Polsce.

Zresztą przed chwilą sprawdziłem ceny proszku Ariel w internecie i w Polsce jest tańszy. Po za tym teraz nie wiem jak jest z jakością proszków, bo różnice były ale 15 lat temu.

Napisano

> Uwierz mi że w obrębie fabryki jest to logistycznie nieopłacalne - rozróżnianie na kraje.

Nie bylbym taki pewien. Ogladalem na Discovery program o farbyce aut w US

W nowoczesnych fabrykach na etapie montazu na tasmie do kazdego samochodu mozna indywidualnie (oczywiscie w jakims ograniczonym zakresie) dobierac komponenty z pewnej grupy - np lusterko z podgrzewaniem lub nie. Kazdy samochod ma swoj kod paskowy (wiadomo - przynalezacy do jakiejs tam serii produkowanych aut) i komputer na podstawie bazy danych dobiera odpowiednie komponenty. Nawet jesli komponent wymaga reczego montazu - nie problem - pracownik bierze go z "kosza" na linii, skanuje przed samym montazem i jesli wział np zły (o zlym kolorze czy wersji np) to komputer go informuje odpowiedznim dzwiekiem.

I to wszystko dzieje sie na tej samej linii pordukcyjnej - nie trzeba za kazdym razem wiec jej "przestawiać" na dany kraj....

Napisano

> Nie bylbym taki pewien. Ogladalem na Discovery program o farbyce aut w US

> W nowoczesnych fabrykach na etapie montazu na tasmie do kazdego samochodu mozna indywidualnie

> (oczywiscie w jakims ograniczonym zakresie) dobierac komponenty z pewnej grupy - np lusterko z

> podgrzewaniem lub nie. Kazdy samochod ma swoj kod paskowy (wiadomo - przynalezacy do jakiejs

> tam serii produkowanych aut) i komputer na podstawie bazy danych dobiera odpowiednie

> komponenty. Nawet jesli komponent wymaga reczego montazu - nie problem - pracownik bierze go z

> "kosza" na linii, skanuje przed samym montazem i jesli wział np zły (o zlym kolorze czy

> wersji np) to komputer go informuje odpowiedznim dzwiekiem.

> I to wszystko dzieje sie na tej samej linii pordukcyjnej - nie trzeba za kazdym razem wiec jej

> "przestawiać" na dany kraj....

Nie wiem co mam Ci napisać...

widziałeś program na Discovery i przypuszczalnie, raczej, na pewno wiesz lepiej ode mnie (w końcu ja tylko znam fabrykę od środka) jak wygląda proces produkcji samochodu.

Z mojej strony nie mam nic do dodania, żadnych argumentów, skoro widziałeś program na Dicovery

Napisano

> To wydaję się być logiczne,jeśli chodzi o proszki.Zgodzę się również co do produktów spożywczych,

> bo np.jogurt znanaj firmy, inaczej smakował mi w Holandii,a inaczej smakuje mi tu.Myślę,że z

> innymi spożywkami jest podobnie.Perfumy też jakby wydają mi się trwalsze i bardziej

> esencjonalne.Znaczy to,że Niemiec smaruje się tylko na przegubach dłoni i za uchem,a Polak

> wylewa na ubranie?

A sprawdzałeś kraj produkcji ... Kiedyś miałem okazję pracować przy badaniach marketingowych dotyczących pewnego słodkiego kremu do smarowania pieczywa. Gdy już "przebadaliśmy" wszystkich, zostało nam kilkanaście palet. Z własnej ciekawości zaczęliśmy sprawdzać co i jak i wyszło, że część jest produkcji niemieckiej, część włoskiej a część polskiej. I o ile w smaku różnice "na ślepo" były niezauważalne, to w konsystencji już tak, w tej samej temperaturze jedne były bardziej miękkie inne mniej. I tu nie było mowy o tym "na jaki kraj" tylko "gdzie wyprodukowano".

Napisano

> FIFO jest księgową metodą wyceny (jedną z metod) zapasów magazynowych.

> mar00ha

ale jest także stosowaną zasadą w gospodarce magazynowej, szczególnie w towarach

z terminem ważności.

Napisano

> Nie wiem co mam Ci napisać...

> widziałeś program na Discovery i przypuszczalnie, raczej, na pewno wiesz lepiej ode mnie (w końcu

> ja tylko znam fabrykę od środka) jak wygląda proces produkcji samochodu.

> Z mojej strony nie mam nic do dodania, żadnych argumentów, skoro widziałeś program na Dicovery

ale wszystko sie zgadza to co napisał ok.gif , kolega wyzej pisze o wyposazeniu dodatkowym które to moze byc roznie konfigurowane na etapie kupna w zaleznosci od klienta, a które pozniej jest montowane na lini, ale nie mozna tego mylic z "słabyszm lub lepszym " montazem, bo w jednym i w drugim wypadku montaz bedzie ten sam tylko ze wyposazenie rozne

Napisano

> Owszem, ale jak cenę z mocnej promocji w Niemczech porównasz do ceny regularnej w Polsce.

> Zresztą przed chwilą sprawdziłem ceny proszku Ariel w internecie i w Polsce jest tańszy. Po za tym

> teraz nie wiem jak jest z jakością proszków, bo różnice były ale 15 lat temu.

Ja tam nadal kupuję Persil Made in Germany. palacz.gif

mar00ha

Napisano

> Ja tam nadal kupuję Persil Made in Germany.

> mar00ha

Też tak robię, z kawą również, bo 500 g kosztuje 15 zł, a w markecie 250 g w tej cenie screwy.gif

Napisano

> w moim byłym punto znalazłem naklejki wewnątrz tapicerki siedzenia, na których byla data i godzina

> - piatek 3 zmiana 1 w nocy

> więc prawdopodobnie byl składany na 3 zmianie w pt/I zmianie w pon, co usprawiedliwiało ilość

> usterek w okresie gwarancyjnym

To oznacza datę produkcji fotela przez podwykonawcę, a nie datę montażu samochodu...

Napisano

O jakże ja wielbię te spiskowe teorie dziejów, podszyte kompleksami polaczków...

I te chytre miny producentów - "heeee, doyebiemy polaczkom, niech mają!"...

I ciemny lud, który wierzy w takie urban legends...

Echhh...

Taśma produkcyjna samochodów to bardzo wysoko postawiona poprzeczka przede wszystkim dla LOGISTYKI.

Na taśmie, zwłaszcza u producentów europejskich stoją po kolei BARDZO różniące się między sobą samochody - każdy kolejny egzemplarz może być inny, począwszy od koloru nadwozia a na byciu zupełnie innym modelem kończąc.

Owszem - w zależności od kraju przeznaczenia samochody mają inną specyfikację tak techniczną (posłużę się tu swoim ulubionym przykładem - Toyoty na PL rynek mają opcje techniczne "Cold area package" - m. in. większa nagrzewnica i "rough road package" (podwyższone zawieszenie, dodatkowe osłony podwozia) ), jak i marketingową (znaczy się wyposażenie standardowe (wersje wyposażenia), jak i opcjonalne extras). Absolutnie nikt się nie bawi w naklejanie naklepek na auto "Fur Polen = można nasrać pod siedzenie, hehehehheeee".

Tego typu bzdury wzięły się z czasów FSO/FSM i "wersji eksportowych" oraz ekip, które przed wypuszczeniem samochodu z fabryki przeprowadzały "okazjonalny remont", żeby sprzęt w ogóle nadawał się do użytku...

Napisano

A czy pracowałeś w fabryce samochodów ?

Napisano

>" Fur Polen = można nasrać pod siedzenie, hehehehheeee".

takim jezykiem rozmawiaja pracownicy w tojocie?

Napisano

> takim jezykiem rozmawiaja pracownicy w tojocie?

Sibui zawsze próbuje być na siłę poetycko oryginalny zlosnik.gif

Napisano

> A czy pracowałeś w fabryce samochodów ?

Ponoć niektórzy to rodzą się wszystkowiedzący. Taki gift of god grinser006.gif.

Napisano

> takim jezykiem rozmawiaja pracownicy w tojocie?

jeśli montują ją emigranci brytyjscy z całego świata, to łajnot... :-)

Napisano

> A czy pracowałeś w fabryce samochodów ?

A Ty pracowałeś ?

Możesz założyć, że jestem zawodowo blisko związany z branżą automotive i procesy produkcyjne TEŻ są mi znane.

Napisano

> A Ty pracowałeś ?

> Możesz założyć, że jestem zawodowo blisko związany z branżą automotive i procesy produkcyjne TEŻ są

> mi znane.

A to dziwne, bo w cokolwiek innej branży, tj. telekomunikacyjnej,

procesy produkcyjne zależą od tzw. SLA, co przekłada się na ważność

klientów. W branży automotive też się oszczędza na czym się da.

Choćby wspominany kiedyś przeze mnie przykład Zakładów Metalowych

Postęp S.A. w Zabrzu, gdzie produkowano profile blaszane i inne elementy

nadwozia Seicento. Stopniono zmniejszano grubość blachy, z której

to było robione. Żeby tylko wycisnąć rozsądny kompromis między

kasą, a tym żeby to się nie pogięło jak na tym wróbel usiądzie...

Napisano

> A to dziwne, bo w cokolwiek innej branży, tj. telekomunikacyjnej,

> procesy produkcyjne zależą od tzw. SLA, co przekłada się na ważność

> klientów.

SLA to coś co występuje w usługach.

W produkcji już tak nie do końca.

Oczywiście - da się zrobić dla "verfluchte Polen" samochód z blaszki z puszek od konserw, tylko byłby on ze sto razy droższy od takiego "nur fur Deutsch".

> W branży automotive też się oszczędza na czym się da.

> Choćby wspominany kiedyś przeze mnie przykład Zakładów Metalowych

> Postęp S.A. w Zabrzu, gdzie produkowano profile blaszane i inne elementy

> nadwozia Seicento. Stopniono zmniejszano grubość blachy, z której

> to było robione. Żeby tylko wycisnąć rozsądny kompromis między

> kasą, a tym żeby to się nie pogięło jak na tym wróbel usiądzie...

I tu się w pełni zgodzę - czasem w branży automotive (i wszędzie zresztą) występują tzw gówniane oszczędności i jest to po prostu signum temporis.

W produkcji każda kolejna wersja to KOSZT - dlatego też producenci dalekowschodni już dawno poszli w pełną standaryzację - 2-3, max 4 wersje wyposażeniowe i "się oddal" - to potania koszta produkcji, można kasę skierować w inne miejsce (choćby do kieszeni akcjonariuszy).

Nikt nie bawi się w "hehehehe, dowalimy gupim polaczkom" - to się NIE OPŁACA.

No ale w tym kraju wierzy sie, że Tusk z Putinem kaczkę na ziemię spuścili, więc i takie tezy znajdują gorących zwolenników...

Napisano

> różnice w montażu pomiedzy zakłądami w różnych Panstwach owszem moze i tak, róznice pomiedzy

> zmianami w jednym zakłądzie?? brednie

A co np a samochodami z Japonii.

Te robione w Japoni na japonski sa sporo lepsze i niz te same wersje robione w japonii na europejski rynek....

Napisano

pracuje w fabryce motoryzacyjnej

nie ma znaczenia w technologi na jaki rynek idzie produkt. jedyna roznica to specyfikacje (szerokopojete wyposazenie)

Napisano

> A co np a samochodami z Japonii.

> Te robione w Japoni na japonski sa sporo lepsze i niz te same wersje robione w japonii na

> europejski rynek....

Bo może robione w różnych zakładach?

Auto na wewnętrzny rynek japoński jednak trochę się różni (konstrukcyjnie) od swojego europejskiego odpowiednika.

Napisano

> A Ty pracowałeś ?

Tak skromny.gif

Napisano

> Bo może robione w różnych zakładach?

> Auto na wewnętrzny rynek japoński jednak trochę się różni (konstrukcyjnie) od swojego europejskiego

> odpowiednika.

Szeroko pojętym wyposażeniem i kierownicą po innej stronie.

Napisano

> Możesz założyć, że jestem zawodowo blisko związany z branżą automotive i procesy produkcyjne TEŻ są

> mi znane.

To ja tak zakładam i powiedz, czy w systemie dostaw Just In Time nie jest możliwe dostarczanie części mniej renomowanego producenta (często również gorszej jakości, np cewki Sagem w Renault zlosnik.gif) do produkcji samochodów na konkretne rynki?

Napisano

> NIekoniecznie na Polskę mają iśc wersje biedniejsze

> Na przykład niektóre seaty na rynek hiszpański w bardzo bogatej wersji nie mają grzanych lusterek -

> bo po co

Ale np. Daily w wersji "na Francję" z fabryki hiszpańskiej ma pełny pakiet zimowy - w tym podgrzewane lusterka, podgrzewany filtr paliwa i pompę paliwa. Aczkolwiek - jestem w stanie pokazać każde (białe) Iveco produkowane na rynek ciepły i sprowadzone do Polski. Inna jest biel - auta na rynek centralnej Europy mają bardziej zimną biel, te "gorącokrwiste" znacznie cieplejszą. Nie jest to efekt wpływu nasłonecznienia na lakier, bo te auta są równo "ciepłe" - także pod tapicerkami i wewnątrz.

Napisano

> Nie wiem co mam Ci napisać...

> widziałeś program na Discovery i przypuszczalnie, raczej, na pewno wiesz lepiej ode mnie (w końcu

> ja tylko znam fabrykę od środka) jak wygląda proces produkcji samochodu.

> Z mojej strony nie mam nic do dodania, żadnych argumentów, skoro widziałeś program na Dicovery

To ze akurat w fabryce ktorej pracujesz nie jest to mozliwe/oplacalne/praktykowane nie znaczy ze w innych fabrykach tak nie robia - a na świecie istnieje ich dużo- nie tylko twoja. Pisze co widziałem. W tamtej fabryce na tej samej linii mozna bylo produkowac modele danego auta z bardzo roznym wyposazeniem i nie bylo to nic nowego dla tamtejszych pracownikow.

Napisano

> To ze akurat w Bielski Białej nie jest to mozliwe/oplacalne nie znaczy ze w innych fabrykach tak

> nie robia

Tak się składa że fabryki są zarządzane w bardzo podobny sposób.

PS Jak to sobie wyobrażasz, w fabryce gdzie optymalizuje się wszystkie działania, żeby były jak najefektywniejsze, gdzie każdy cm kwadratowy jest wykorzystany - miejsca na podzespoły mają zostać powiększony kilkakrotnie, żeby pracownik mógł dawać te dobre, gorsze i dla Polaków i Rumunów?

rotfl.gif

Napisano

> Tak się składa że fabryki są zarządzane w bardzo podobny sposób.

> PS Jak to sobie wyobrażasz, w fabryce gdzie optymalizuje się wszystkie działania, żeby były jak

> najefektywniejsze, gdzie każdy cm kwadratowy jest wykorzystany - miejsca na podzespoły mają

> zostać powiększony kilkakrotnie, żeby pracownik mógł dawać te dobre, gorsze i dla Polaków i

> Rumunów?

Tam komponenty przyjezdzały na stanowiska przy tasmie w zespole koszów i jakos nie bylo z tym problemów.

Napisano
  • Autor

> Tak się składa że fabryki są zarządzane w bardzo podobny sposób.

> PS Jak to sobie wyobrażasz, w fabryce gdzie optymalizuje się wszystkie działania, żeby były jak

> najefektywniejsze, gdzie każdy cm kwadratowy jest wykorzystany - miejsca na podzespoły mają

> zostać powiększony kilkakrotnie, żeby pracownik mógł dawać te dobre, gorsze i dla Polaków i

> Rumunów?

Niektórzy zapomnieli chyba o tym co napisałem w pierwszym poście. Podany był przykład auta ze Szwecji, a nie z Polski. Zakładając, że rynek szwedzki rocznie pochłania 20 tys aut danego producenta i że można zaoszczędzić 500 Euro na aucie to się nam jakaś sumka zbiera. Jeśli pomnoży się to przez ilość rynków na świecie, to oszczędności mogą być znaczące. I mowa tu na razie tylko o oszczędnościach, które się wiążą z dostosowaniem auta do specyfiki danego rynku.

Być może nawet jeśli nie opłaca się tego robić z prostej ekonomii produkcyjnej, to wyobrażam sobie, że można na rynek niemiecki wypuszczać auta lepiej wykonane, bo to z tego rynku płynie większość informacji o jakości na całą Europę. Kwestie wizerunkowe na dłuższą metę mogą mieć większe znaczenie niż koszty/oszczędności w produkcji.

Napisano

> To ze akurat w fabryce ktorej pracujesz nie jest to mozliwe/oplacalne/praktykowane nie znaczy ze w

> innych fabrykach tak nie robia - a na świecie istnieje ich dużo- nie tylko twoja. Pisze co

> widziałem. W tamtej fabryce na tej samej linii mozna bylo produkowac modele danego auta z

> bardzo roznym wyposazeniem i nie bylo to nic nowego dla tamtejszych pracownikow.

przeciez tak jest w kazdej fabryce, ze wyposazenie moze byc zmienne, ale jakosc montazu ta sama

Napisano

> Tam komponenty przyjezdzały na stanowiska przy tasmie w zespole koszów i jakos nie bylo z tym

> problemów.

mylisz pojecie roznego wyposazenie/doposazenie auta (np. gienek chce skorke kierownice to mu ja montuje, jozek zwykla to zakladaja zwykla) z jakoscia montazu i roznicowaniem podzespolow na te lepsze i gorsze-a czegos takiego nie ma

Napisano

> Tam komponenty przyjezdzały na stanowiska przy tasmie w zespole koszów i jakos nie bylo z tym

> problemów.

Ok, to teraz pomyśl że zamiast każdego kosza stoją 3, bo są części o różnej jakości.

TO jest nieopłacalne, że nie wspomnę juz o tym, jak szybko takie info by się rozniosło.

Napisano

> Szeroko pojętym wyposażeniem i kierownicą po innej stronie.

No niekoniecznie, bo na europejski rynek trafiaja zarowno RHD jak i LHD.

A jednak i tak europejska wersja RHD rozni sie od japonskiej werjsi RHD jakoscia wykonania, mimo ze oba sa robione w japonii.

Napisano

> Niektórzy zapomnieli chyba o tym co napisałem w pierwszym poście. Podany był przykład auta ze

> Szwecji, a nie z Polski. Zakładając, że rynek szwedzki rocznie pochłania 20 tys aut danego

> producenta i że można zaoszczędzić 500 Euro na aucie to się nam jakaś sumka zbiera. Jeśli

> pomnoży się to przez ilość rynków na świecie, to oszczędności mogą być znaczące. I mowa tu na

> razie tylko o oszczędnościach, które się wiążą z dostosowaniem auta do specyfiki danego rynku.

> Być może nawet jeśli nie opłaca się tego robić z prostej ekonomii produkcyjnej, to wyobrażam sobie,

> że można na rynek niemiecki wypuszczać auta lepiej wykonane, bo to z tego rynku płynie

> większość informacji o jakości na całą Europę. Kwestie wizerunkowe na dłuższą metę mogą mieć

> większe znaczenie niż koszty/oszczędności w produkcji.

nie nie nie

Napisano

Z zasady możliwe, ale raczej niepraktykowane.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.