Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Auto do lawety pod minikoparkę

Featured Replies

Napisano

Witam

Planuje swój mały biznes i robię wyliczenia.

Potrzebuje na początek jakiegoś taniego auta co mi pociągnie jakieś 1,9t

Nad dostawczakiem myślałem, ale to w późniejszym terminie z paką i kiprem jak dozbieram $

Na początek chciałbym coś taniego, żeby wytrzymało chociaż jeden sezon wink.gif

Co można wyrwać za ~5tys i z jakim silnikiem?

Podobno omegi mają dużę DMC przyczepy?

Jeśli tak to jaki silnik bo patrzyłem, ale widziałem DMC raczej koło 1,7t

Napisano

> Nad dostawczakiem myślałem, ale to w późniejszym terminie z paką i kiprem jak dozbieram $

> Na początek chciałbym coś taniego, żeby wytrzymało chociaż jeden sezon

> Co można wyrwać za ~5tys i z jakim silnikiem?

> Podobno omegi mają dużę DMC przyczepy?

> Jeśli tak to jaki silnik bo patrzyłem, ale widziałem DMC raczej koło 1,7t

rozważałeś lublina?

Napisano
  • Autor

> rozważałeś lublina?

Ducato.

O lublinie zapomniałem, ale zaraz sobie je przeglądnę waytogo.gif

Jednak na początek chce przeanalizować osobówki czy da radę coś takiego ciągnąć, czy to za duży wysiłek będzie wink.gif

Napisano

> rozważałeś lublina?

A właśnie miałem to napisać.

Prosta, toporna, łatwa w naprawie i odporna prawie na wszystko konstrukcja.

Niska cena, duży wybór.

Nie widzę w tym miejscu innego pojazdu.

Napisano

> Ducato.

> O lublinie zapomniałem, ale zaraz sobie je przeglądnę

> Jednak na początek chce przeanalizować osobówki czy da radę coś takiego ciągnąć, czy to za duży

> wysiłek będzie

Gdybyś miał ciągać to ustrojstwo tylko po drogach utwardzonych, to przejdzie i osobówka, ale z racji specyfiki pracy będziesz MUSIAŁ nie raz zjechać "daleko od szosy".

Osobówka tego nie przeżyje. Nie ma się co czarować.

Koncepcja Lublinka jest IMO całkiem zacna. Normalna prawie-ciężarówka (tam chyba jest w całości rama), klamoty tanie jak barszcz wynagradzają podwyższoną awaryjność.

Napisano

na pytanie nie odpowiem ale ja sie zdziwilem jak u mnie goscie wyjechali minikoparka z... polciezarowki blaszaka zlosnik.gif

gosc wjechal na posesje, otworzyl drzwi z tylu, wyciagnal 2 szyny na podjazd i wyjechal koparka hehe.gif

moze zastanow sie nad czyms takim - imho w razie czego i pociagnac tym cos mozna

Napisano
  • Autor

Hmm za 3 tys więcej znalazłem takiego lublina

Tylko ciekawe jaki jest realny stan takiego auta.

Szkoda, że bliźniaków nie mają bo jakieś takie się te kółka wydają...

Napisano

> Gdybyś miał ciągać to ustrojstwo tylko po drogach utwardzonych, to przejdzie i osobówka, ale z

> racji specyfiki pracy będziesz MUSIAŁ nie raz zjechać "daleko od szosy".

> Osobówka tego nie przeżyje. Nie ma się co czarować.

> Koncepcja Lublinka jest IMO całkiem zacna. Normalna prawie-ciężarówka (tam chyba jest w całości

> rama), klamoty tanie jak barszcz wynagradzają podwyższoną awaryjność.

Jest rama, zawieszenie najprostsze z możliwych czyli zarówno z przodu jak i z tyłu resory piórowe.

Stary dobry dizel z pompą wtryskową, jeździ nawet na oleju z Biedronki.

Nawet gdy coś nawali, to - tak jak pisałeś - części można kupić nawet w kiosku Ruchu za nieduże piniondze. wink.gif

Napisano
  • Autor

zlosnik.gifzlosnik.gif powiedz chociaż czy dach miał jakiś podniesiony?

Bo ciężko mi sobie to wyobrazić wink.gif

Napisano

> powiedz chociaż czy dach miał jakiś podniesiony?

> Bo ciężko mi sobie to wyobrazić

5a-main.jpg

A moze cos takiego? Choc nie wiem jaka dlugosc paki jest potrzebna...

8676485_2.jpg

Napisano

> Hmm za 3 tys więcej znalazłem takiego lublina

> Tylko ciekawe jaki jest realny stan takiego auta.

> Szkoda, że bliźniaków nie mają bo jakieś takie się te kółka wydają...

Bliźniaki przeważnie są montowane przypadku gdy tylny most wyposażony jest w półosie nieobciążone.

Tutaj pojedyncze koła w zupełności wystarczają.

Poza tym są dwie wersje Lublinów.

Większe mają mocniejsze felgi 16-tki, są dłuższe i mają DMC 3,5 tony. Mogą też szarpać cięższą przyczepę.

Napisano

> Witam

> Planuje swój mały biznes i robię wyliczenia.

> Potrzebuje na początek jakiegoś taniego auta co mi pociągnie jakieś 1,9t

> Nad dostawczakiem myślałem, ale to w późniejszym terminie z paką i kiprem jak dozbieram $

> Na początek chciałbym coś taniego, żeby wytrzymało chociaż jeden sezon

> Co można wyrwać za ~5tys i z jakim silnikiem?

> Podobno omegi mają dużę DMC przyczepy?

> Jeśli tak to jaki silnik bo patrzyłem, ale widziałem DMC raczej koło 1,7t

W robocie do ciągania takiego zestawu mamy Ducato 2.8 4x4 i spisuje się to bardzo dobrze a dzięki napędowi 4x4 można zjechać również na bezdroża (oczywiście wszystko z umiarem). Tylko za 5 tys może być ciężko o takiego fiata.

Napisano

zaczalbym od zrobienia prawka na przyczepy

jak korozji sie nie boisz to wez transita z 2.5 bez turbo, mocne auta, na haku maja 2000kg, co do vw t4 nie kazdy ma 2t na haku sa wersje co maja mniej i to powoduje problem z doborem przyczepy

inna kwestia jest ze jak masz zestaw pozywej 3500kg to juz obowiazuje tachograf i ustawa o transporcie drogowym, prawo prawem i raczej nikt tego nie wymaga, ale jak zlapie Cie inspekcja to bedziesz mial problem.

Napisano

> A właśnie miałem to napisać.

> Prosta, toporna, łatwa w naprawie i odporna prawie na wszystko konstrukcja.

Z tym "łatwa w naprawie" polemizowałbym wink.gif Bardzo trudno jest znaleźć warsztat, który sobie z Lublinem poradzi. Po prostu jest on tak dalece "dziwny" (w porównaniu z bardziej współczesnymi konstrukcjami), że wielu mechaników albo nie chce się podjąć jakiejkolwiek naprawy, albo po prostu są bezradni w bardzo prozaicznych sytuacjach. A czy konstrukcja odporna na wszystko... Dziwnym trafem - Lublin jest jedynym blaszakiem, którym nie jestem w stanie pokonać bardzo łatwej (wydawać się może) przeszkody - tzn. równej łączki po deszczu. Z górki - jeszcze jakoś idzie, chociaż o jeździe prosto można zapomnieć. Ale choćby nie wiem jak minimalnie pod górkę było - i bez znaczenia jakie są opony - to auto po prostu nie pojedzie.

> Niska cena, duży wybór.

Tyle, że trafić takiego, który nie jest np. zgnitym wrakiem pryśniętym w stodole lakierem renowacyjnym "na sprzedaż" jest bardzo ciężko. Fakt jest taki - jeżeli Lublin nie jest jeszcze zgnity, to na pewno będzie po kolejnej zimie. A jak już zacznie gnić, to szkoda pieniędzy na walkę z rdzą - bo jest się z góry skazanym na porażkę. Po prostu jedne gniją po 10 latach od wyprodukowania - i to naraz całą powierzchnią auta, inne po 2-3 latach. Problemem jest jakość blachy - bo korozja wychodzi z blachy na zewnątrz, a nie postępuje od np. uszkodzonego lakieru.

> Nie widzę w tym miejscu innego pojazdu.

W takim przedziale cenowym faktycznie trudno jest znaleźć cokolwiek innego. Niemniej - na pewno nie będzie to inwestycja na kilka lat, bo koszty serwisowania i naprawy Lublina po 2 latach przekroczą cenę zakupu.

Napisano
  • Autor

> W robocie do ciągania takiego zestawu mamy Ducato 2.8 4x4 i spisuje się to bardzo dobrze a dzięki

> napędowi 4x4 można zjechać również na bezdroża (oczywiście wszystko z umiarem). Tylko za 5 tys

> może być ciężko o takiego fiata

O takim czymś będę myślał w późniejszym czasie jak biznes będzie się kręcił waytogo.gif

Na początku będzie trzeba jakoś kombinowac

Napisano
  • Autor

> zaczalbym od zrobienia prawka na przyczepy

Właśnie zamierzam iść na B+E

> inna kwestia jest ze jak masz zestaw pozywej 3500kg to juz obowiazuje tachograf i ustawa o

> transporcie drogowym, prawo prawem i raczej nikt tego nie wymaga, ale jak zlapie Cie inspekcja

> to bedziesz mial problem.

Czyli jeśli będe miał dostawczaka o dmc 3500 i lawete 2000 to już będę musiał mieć tachograf?

Napisano

> O takim czymś będę myślał w późniejszym czasie jak biznes będzie się kręcił

> Na początku będzie trzeba jakoś kombinowac

Co do lublina to miałem przyjemność jeździć zarówno benzyniakiem i dieslem. Jak dla mnie lublin z dieslem ledwo się toczy i po zapięciu takiej przyczepy to już wogóle, więc jeśli już to wolał bym chyba benzyniaka który jest duużo mocniejszy

Omega 2.5 TD ma takie zdolności pociągowe:

- maksymalna masa przyczepy z hamulcem - 1750kg

- maksymalna masa przyczepy bez hamulca - 750kg

Napisano

> Osobówka tego nie przeżyje. Nie ma się co czarować.

Podpiszę się dwoma rękami - osobówka rozleci się po kilku miesiącach takiej eksploatacji (jak dobrze pójdzie). A przypuszczam, że pierwsza bardziej "offroadowa" wyprawa zaowocuje co najmniej wymianą sprzęgła + holowaniem całości.

> Koncepcja Lublinka jest IMO całkiem zacna. Normalna prawie-ciężarówka (tam chyba jest w całości

> rama), klamoty tanie jak barszcz wynagradzają podwyższoną awaryjność.

Tyle, że czasem ta awaryjność może człowieka do szału doprowadzić. Dojeżdżamy 2 ostatnie Lubliny. Decyzja zapadła - mają po prostu jeździć, bez względu na wygląd zewnętrzny i stan techniczny mniej ważnych elementów. 2 lata po remoncie blacharskim (były zdemontowane do zera, wypiaskowane do gołej blachy, naprawione blacharsko i teoretycznie tak zabezpieczone, że miało nie być szansy na ponowną korozję) gniją całe - po prostu blacha rozłazi się od wewnątrz. Na pewno mocnym punktem jest maksymalnie proste, wręcz toporne zawieszenie, nie do zajechania (choć jednak dość paliwożerne) są silniki (w obu mam turbodoładowany silnik Andorii), dobre są też skrzynie (KIA), ale już mechanizm zmiany biegów jest tak zakręcony, że co najmniej raz na pół roku auto trzeba w trasie rozkręcać, bo zakleszcza się skrzynia biegów - zarówno w jednym, jak i drugim - i tak jest "od zawsze". Ze względu na dość ciężkie warunki eksploatacji - musiały być zmienione tylne mosty - na mocniejsze - fabryczne były w stanie krytycznym po pierwszym sezonie prawdziwego życia wink.gif

Problemem może być też to, że wbrew pozorom - wersji (przynajmniej mechanicznie) Lublina było sporo. Jest kilka różnych wałów napędowych, kilka alternatorów itp. itd. - i nie zawsze da się to dobrać po VIN-ie (inaczej... jeszcze nigdy się nie udało).

Wersje największe, czyli tzw. 3,5t (zarówno furgony, jak i podwozia z zabudową) różnią się trochę od aut mniejszych, są np. większe koła (16" w miejsce 15"), inne hamulce (nie zawsze - zależy, co akurat "się przykręciło"), inne przełożenie.

Napisano

> Co do lublina to miałem przyjemność jeździć zarówno benzyniakiem i dieslem. Jak dla mnie lublin z

> dieslem ledwo się toczy i po zapięciu takiej przyczepy to już wogóle, więc jeśli już to wolał

> bym chyba benzyniaka który jest duużo mocniejszy

Zależy jeszcze, czy D, czy TD. O ile D faktycznie - ledwo jedzie, to TD w miarę daje radę, chociaż Vmax nie sięga nawet 120 km/h.

> Omega 2.5 TD ma takie zdolności pociągowe:

> - maksymalna masa przyczepy z hamulcem - 1750kg

> - maksymalna masa przyczepy bez hamulca - 750kg

IMHO zupełnie nie nadaje się do ciągnięcia przyczepy z minikoparką. To jest osobówka, więc wszystko jest "osobowe" = mniejsze i słabsze, niż w dostawczaku.

Napisano

> powiedz chociaż czy dach miał jakiś podniesiony?

nie, normalny wyzszy blaszak

Napisano

> Zależy jeszcze, czy D, czy TD. O ile D faktycznie - ledwo jedzie, to TD w miarę daje radę, chociaż

> Vmax nie sięga nawet 120 km/h.

Tymi co jeździłem to były właśnie diesle bez T to tym samochodem osiągnięcie 100km/h jest prawie, że nie osiągalne.

Ten lublin z silnikiem benzynowym dawało się rozbujać do 130km/h zeby.GIF

> IMHO zupełnie nie nadaje się do ciągnięcia przyczepy z minikoparką. To jest osobówka, więc wszystko

> jest "osobowe" = mniejsze i słabsze, niż w dostawczaku.

Ja nigdzie nie napisałem, że się nadaje do tego 270751858-jezyk.gif Ja tylko podałem to co mam napisane w dowodzie biglaugh.gif

PS. Mój charakter pracy wymagał czasami szybkiego dojazdu w dane miejsce i stąd wiem ile który poleciał

Napisano

> Tymi co jeździłem to były właśnie diesle bez T to tym samochodem osiągnięcie 100km/h jest prawie,

> że nie osiągalne.

Fakt faktem - jeżeli się załaduje takiego z TD mniej więcej do DMC - wtedy Vmax oscyluje wokół 100 km/h (a jej uzyskanie trwa ze 3 dekady wink.gif ).

> Ten lublin z silnikiem benzynowym dawało się rozbujać do 130km/h

Benzyniakiem nie jeździłem. Ile takie auto pali?

> Ja nigdzie nie napisałem, że się nadaje do tego Ja tylko podałem to co mam napisane w dowodzie

Wiadomo - ja po raz kolejny podkreślałem, że IMHO osobówka się do takich zadań zupełnie nie nadaje waytogo.gif

> PS. Mój charakter pracy wymagał czasami szybkiego dojazdu w dane miejsce i stąd wiem ile który

> poleciał

A jeździłeś na pusto, czy z ładunkiem jakimś?

Napisano
  • Autor

> Dziwnym trafem - Lublin jest jedynym blaszakiem, którym nie jestem w stanie pokonać bardzo

> łatwej (wydawać się może) przeszkody - tzn. równej łączki po deszczu. Z górki - jeszcze jakoś

> idzie, chociaż o jeździe prosto można zapomnieć. Ale choćby nie wiem jak minimalnie pod górkę

> było - i bez znaczenia jakie są opony - to auto po prostu nie pojedzie.

Może da się wsadzić jakąś szpere albo zaspawać na stałę zlosnik.gif ktoś coś przerabiał jeśli faktycznie są takie problemy? wink.gif

Napisano

> Może da się wsadzić jakąś szpere albo zaspawać na stałę ktoś coś przerabiał jeśli faktycznie są

> takie problemy?

Ale takie problemy beda mialy wszystkie samochody,ktore beda mialy pusta pake.Naped na tylne kola+ pusta skrzynia= driftowoz.

Ale wystarczylo zaladowac pake i juz szlo to calkiem normalnie.

Ew. jakies opony z agresywnym bieznikiem.

Napisano

> Benzyniakiem nie jeździłem. Ile takie auto pali?

Spalanie w mieście sięgało 16-18l PB na 100km

> A jeździłeś na pusto, czy z ładunkiem jakimś?

Samochody były obciążone ładunkiem o masie 500-1000kg

Napisano

> Ale takie problemy beda mialy wszystkie samochody,ktore beda mialy pusta pake.Naped na tylne kola+

> pusta skrzynia= driftowoz.

Tyle, że np. Daily - większe od Lublina - w tym samym miejscu po prostu jedzie... A Lublin bezradnie mieli kołami (sorry - jednym kołem wink.gif ) w miejscu.

> Ale wystarczylo zaladowac pake i juz szlo to calkiem normalnie.

No właśnie nie... Nawet tona ładunku (albo i nawet więcej) nic nie daje. Tyle, że z ładunkiem wykopuje ładniejszy dołek pod kołem wink.gif

> Ew. jakies opony z agresywnym bieznikiem.

"Zębate" zimówki nawet nic nie dają. To jedyne auto, w którym czego by się nie zrobiło - i tak nie pojedzie. Wydaje mi się, że może mieć na to wpływ odsunięcie tylnej osi praktycznie na koniec samochodu. Daily ma oś mniej więcej pod środkiem przestrzeni ładunkowej i jakoś jedzie. Lublin nawet nie próbuje.

Napisano

W wojsku bardzo dużo jeździłem Lublinem i przy odrobinie wprawy i umiejętnym pokonywaniu terenu, który był grząski czy śliski udawało się jechać bez większych problemów.

Owszem zdarzało się mielić kołami w miejscu czy zakopać jednak nie zdarzało się to często.

Mój Tato miał Żuka skrzyniowego i tym wozem też dawało się jeździć.

Problem zaczynał się zimą na bardzo śliskich nawierzchniach ale ogólnie tragedii nie było.

Napisano

> "Zębate" zimówki nawet nic nie dają. To jedyne auto, w którym czego by się nie zrobiło - i tak nie

> pojedzie. Wydaje mi się, że może mieć na to wpływ odsunięcie tylnej osi praktycznie na koniec

> samochodu. Daily ma oś mniej więcej pod środkiem przestrzeni ładunkowej i jakoś jedzie. Lublin

> nawet nie próbuje.

No ciezko mi porownywac,bo mialem tylko do czynienia z transitem i lublinem(wywoz drzewa).

I o ile faktyczne lublinem bez obciazenia byla masakra z dojechaniem to pozniej,po naladowaniu na niego tyle drzewa,ze chlapacze szuraly po ziemi,szedl calkiem znosnie.

Napisano

> W wojsku bardzo dużo jeździłem Lublinem i przy odrobinie wprawy i umiejętnym pokonywaniu terenu,

> który był grząski czy śliski udawało się jechać bez większych problemów.

> Owszem zdarzało się mielić kołami w miejscu czy zakopać jednak nie zdarzało się to często.

> Mój Tato miał Żuka skrzyniowego i tym wozem też dawało się jeździć.

> Problem zaczynał się zimą na bardzo śliskich nawierzchniach ale ogólnie tragedii nie było.

Krótkim jeździłem - skrzyniowym - i dawał radę. Długi - kompletnie inne auto - nie do jazdy poza asfaltem i ewentualnie (suchymi) drogami gruntowymi.

Napisano

> Właśnie zamierzam iść na B+E

> Czyli jeśli będe miał dostawczaka o dmc 3500 i lawete 2000 to już będę musiał mieć tachograf?

no powinien byc, ale wiekszosc go nie ma, za granica to jest bardziej kontrolowane niz u nas.

Napisano

> Może da się wsadzić jakąś szpere albo zaspawać na stałę ktoś coś przerabiał jeśli faktycznie są

> takie problemy?

kazdy bus z tylnym napedem i ciezkim silnikiem z przodu w zime ma klopoty jak i na mokrej ziemi/trawie

jezdze sprinterem i lt35 to wiem co mowie wink.gif

z przyczepka 2000kg to juz w ogole porazka jak jeszcze hamulec najazdowy troche przytrzyma na skrzyzowaniu to ruszenie na sliskim bywa klopotliwie. duza przyczepa obciaza hak ok 100-150kg nie wiecej

Napisano

> Właśnie zamierzam iść na B+E

> Czyli jeśli będe miał dostawczaka o dmc 3500 i lawete 2000 to już będę musiał mieć tachograf?

Jeśli sam będziesz prowadził, to nie będziesz musiał mieć TACHO tylko w Starostwie musisz załatwić "papier" o przewozy na własny użytek.

Nie wiem jak dokładnie jest z pracownikiem.

Napisano

> O takim czymś będę myślał w późniejszym czasie jak biznes będzie się kręcił

> Na początku będzie trzeba jakoś kombinowac

Nie widzialem zeby ktokolwiek z branzy ciagal mini-koparke osobowka.

U mnie w robo kopareczki turlaja sie za LT, T4 i Lublinem w dieslach, jakis czas temu ciagaly je Zuki na LPG.

PS. Nie jestem na 100% pewien ale chyba ktos turla sie z kopareczka Berlingo lub Partnerem.

Napisano

> Tyle, że czasem ta awaryjność może człowieka do szału doprowadzić.

Jaka kasa taka fura :-)

> Problemem może być też to, że wbrew pozorom - wersji (przynajmniej mechanicznie) Lublina było

> sporo. Jest kilka różnych wałów napędowych, kilka alternatorów itp. itd. - i nie zawsze da się

> to dobrać po VIN-ie (inaczej... jeszcze nigdy się nie udało).

Ale przyznasz, że nie ma tak, że sprzęt stoi, bo szpejów brak, co wcale nie jest takie oczywiste, gdy weźmiesz pod uwagę inne auta w tym przedziale cenowym.

Napisano

> Jeśli sam będziesz prowadził, to nie będziesz musiał mieć TACHO tylko w Starostwie musisz załatwić

> "papier" o przewozy na własny użytek.

> Nie wiem jak dokładnie jest z pracownikiem.

tylko ze przewoz jest zwiazany z transportem zarobkowym bo koparka jedzie na zarobek kopac doly, jakby sobie ja przewozil od tak dla przyjemnosci lub do mechanika to wtedy nie musi miec

Napisano

> tylko ze przewoz jest zwiazany z transportem zarobkowym bo koparka jedzie na zarobek kopac doly,

> jakby sobie ja przewozil od tak dla przyjemnosci lub do mechanika to wtedy nie musi miec

ale zarobkowe jest kopanie dołów koparką a nie jej transport.

Napisano

> tylko ze przewoz jest zwiazany z transportem zarobkowym bo koparka jedzie na zarobek kopac doly,

> jakby sobie ja przewozil od tak dla przyjemnosci lub do mechanika to wtedy nie musi miec

Pogooglaj i poczytaj dokładniej.

Tacho i inne obostrzenia dotyczą usług stricte transportowych, czyli: masz busa z przyczepę i wieziesz nie swój towar, nie swoją koparkę, auto itp. - czyli świadczysz usługę transportową.

Jeśli wieziesz towar na własny użytek, np. handel, auto na lawecie na własny użytek np. tor lub właśnie swoją koparkę zawozisz nam miejsce pracy to mając zaświadczenie ze starostwa (u mnie 100zł) możesz jechać bez tacha.

Nie pamiętam dokładnie jak jest w przypadku pracownika, ale CHYBA!!! też może on jechać bez tacha z naciskiem na chyba! - trzeba by dokładnie sprawdzić.

Napisano

> Pogooglaj i poczytaj dokładniej.

> Tacho i inne obostrzenia dotyczą usług stricte transportowych, czyli: masz busa z przyczepę i

> wieziesz nie swój towar, nie swoją koparkę, auto itp. - czyli świadczysz usługę transportową.

> Jeśli wieziesz towar na własny użytek, np. handel, auto na lawecie na własny użytek np. tor lub

> właśnie swoją koparkę zawozisz nam miejsce pracy to mając zaświadczenie ze starostwa (u mnie

> 100zł) możesz jechać bez tacha.

> Nie pamiętam dokładnie jak jest w przypadku pracownika, ale CHYBA!!! też może on jechać bez tacha z

> naciskiem na chyba! - trzeba by dokładnie sprawdzić.

pracownik może jechać na zezwoleniu. przynajmniej napewno mógł jeździć kierowca kamaza wożącego piach z kopalni. Samochód był właściciela kopalni

Napisano

> Jaka kasa taka fura :-)

Wiadomo. Tyle, że te cholerniki - tego nie mogę im odmówić - jeżdżą i jeżdżą... Stuka coś, puka ale i tak ciągle do przodu się turlają wink.gif

> Ale przyznasz, że nie ma tak, że sprzęt stoi, bo szpejów brak, co wcale nie jest takie oczywiste,

> gdy weźmiesz pod uwagę inne auta w tym przedziale cenowym.

No była sytuacja dość śmieszna - mianowicie w przypadku wymiany wału - do czterech razy sztuka wink.gif No i auto stało ponad 2 tygodnie, bo ciągle przywozili "ten właściwy" i jakoś nie pasował... A to za krótki był, a to do skrzynie nie podszedł, a to do mostu nie podszedł...

Z alternatorem było to samo - tyle, że trzeci był dobry. Tyle, że tutaj winiłbym raczej fachowość sprzedawcy, niż faktyczną dostępność części.

Ceny na wiele części są śmiesznie tanie, ale też i niektóre są szokująco drogie. Puszka filtra powietrza (zgnita jest chyba we wszystkich Lublinach - miejsce jest takie, że korozja musi nastąpić - chyba, żeby puszkę utopić w jakimś biteksie) kosztowała prawie 500 PLN netto - a to po prostu metalowa puszka - jak duża puszka farby powiedzmy wink.gif Za 500 PLN netto byłbym w stanie dorobić - od podstaw (w zakładzie zajmującym się produkcją elementów metalowych na zamówienie) 10 takich puszek. Wystarczyło oczywiście wykonanie jednej - na bazie części - króćców itp. ze starej - za co zapłaciłem 35 PLN netto wink.gif Biorąc pod uwagę jakość blachy w odnowionej części - ta puszka na pewno przeżyje samochód.

Napisano

> pracownik może jechać na zezwoleniu. przynajmniej napewno mógł jeździć kierowca kamaza wożącego

> piach z kopalni. Samochód był właściciela kopalni

Na zezwoleniu tak, bez tacho nie.

Napisano

Mercedes 124 kombi, z ASB do 2150kg, z lewarem do 1950kg, w zalezności od wersji silnikowej (tylko najwieksze pojemności=> hamulce).

Pociągnie wszystko i wjedzie wszędzie, dziury i teren niestraszne.

Napisano

> Mercedes 124 kombi, z ASB do 2150kg, z lewarem do 1950kg, w zalezności od wersji silnikowej (tylko

> najwieksze pojemności=Pociągnie wszystko i wjedzie wszędzie, dziury i teren niestraszne.

za 5 tysi raczej daleko taki merc nie zajedzie

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.