Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Jazda na rowrze po pijaku a skuter ??

Featured Replies

Napisano

pytam się bo wiosna idzie , jak po pijaku mnie złapią na rowerze to prawka nie stracę , natomiast co w sytuacji jazdy na skuterze ? prawka też nie trzeba mieć więc teoretycznie pj nie powinni zabrać?

Napisano

> pytam się bo wiosna idzie , jak po pijaku mnie złapią na rowerze to prawka nie stracę , natomiast

> co w sytuacji jazdy na skuterze ? prawka też nie trzeba mieć więc teoretycznie pj nie powinni

> zabrać?

A musisz koniecznie jeździć po pijaku na skuterze? icon_eek.gif

Napisano

> pytam się bo wiosna idzie

Taaaaa.... I to jest argument, zeby wsiasc po kielichu na rower, czy skuter... facepalm.gif

Napisano

> pytam się bo wiosna idzie , jak po pijaku mnie złapią na rowerze to prawka nie stracę ,

Dlaczego nie? cfaniaczek.gif

Napisano
  • Autor

> Taaaaa.... I to jest argument, zeby wsiasc po kielichu na rower, czy skuter...

kuzwa pytam się a ty nie oceniaj ok.gif

Napisano
  • Autor

> Dlaczego nie?

podobno zabierania prawka za jazdę po na rowerze jest niekonsystujące , był wyrok a na skuter tez prawka nie trzeba mieć

Napisano

> kuzwa pytam się a ty nie oceniaj

Sorry... Ide do jamki... 30.GIF

Napisano

> podobno zabierania prawka za jazdę po na rowerze jest niekonsystujące , był wyrok a na skuter tez

> prawka nie trzeba mieć

Teraz sędzia nie ma obowiązku zabrania PJ za jazdę na bicyklu, co nie oznacza, że nie może tego zrobić. ok.gif

Napisano
  • Autor

> Teraz sędzia nie ma obowiązku zabrania PJ za jazdę na bicyklu, co nie oznacza, że nie może tego

> zrobić.

no dobra ale taka sama sytuacja dotyczy skutera zgadza się?

Napisano

> podobno zabierania prawka za jazdę po na rowerze jest niekonsystujące , był wyrok a na skuter tez

> prawka nie trzeba mieć

Ale chyba mozna dostac zakaz poruszania sie pojazdami mechanicznymi.

Skutkuje tym samym?

Napisano
  • Autor

ale na wszystkie pojazdy mechaniczne potrzebne jest chyba pj....nawet na kombajn a rozchodzi się o to, że na skuter nic nie trzeba mieć tak jak na rower ok.gif

Napisano

> pytam się bo wiosna idzie , jak po pijaku mnie złapią na rowerze to prawka nie stracę , natomiast

> co w sytuacji jazdy na skuterze ? prawka też nie trzeba mieć więc teoretycznie pj nie powinni

> zabrać?

Mój kolega też tak myślał. Prawo jazdy stracił na wszystkie kategorie jakie miał (A, BE, C), dodam tylko że zarabiał jako kierowca ciężarówki.

Po za tym nawet jak nie masz prawa jazdy to za kierowanie pojazdem czyli m in rowerem i tym bardziej skuterem, jest sprawa w sądzie.

Warto dla jednego piwa? czerwona.gif

Podstawę prawną ktoś na pewno poda.

Napisano

a o prawie jazdy AM nie słyszał, nie jest wymagana gdy posiada się inne kategorie

Napisano

> pytam się bo wiosna idzie , jak po pijaku mnie złapią na rowerze to prawka nie stracę , natomiast

> co w sytuacji jazdy na skuterze ? prawka też nie trzeba mieć więc teoretycznie pj nie powinni

> zabrać?

u mnie w otwocku szybko byś się ździwił , i prawko poszło by na półkę , za alko na rowerze ok.gif

Napisano

> Mój kolega też tak myślał. Prawo jazdy stracił na wszystkie kategorie jakie miał (A, BE, C), dodam

> tylko że zarabiał jako kierowca ciężarówki.

> Po za tym nawet jak nie masz prawa jazdy to za kierowanie pojazdem czyli m in rowerem i tym

> bardziej skuterem, jest sprawa w sądzie.

> Warto dla jednego piwa?

> Podstawę prawną ktoś na pewno poda.

Dokładnie, autor jest optymistą, wg Kodeksu karnego pijany rowerzysta MOŻE ale nie musi dostać zakaz prowadzenia tylko rowerów.

Quote:

Art. 42. § 1. Sąd może orzec zakaz prowadzenia pojazdów określonego rodzaju w razie skazania osoby uczestniczącej w ruchu za przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, w szczególności jeżeli z okoliczności popełnionego przestępstwa wynika, że prowadzenie pojazdu przez tę osobę zagraża bezpieczeństwu w komunikacji.

§ 2.
Sąd orzeka zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów albo pojazdów określonego rodzaju, jeżeli sprawca w czasie popełnienia przestępstwa wymienionego w § 1 był w stanie nietrzeźwości, pod wpływem środka odurzającego lub zbiegł z miejsca zdarzenia określonego w art. 173, 174 lub 177.


Dodatkowo w paragrafie 3 jest zapis, że w razie spowodowania wypadku, w którym ucierpią ludzie, nakłądany jest zakaz na wszystko.

Dla ciekawskich linka do artykułu gazetowego

Napisano

> pytam się bo wiosna idzie , jak po pijaku mnie złapią na rowerze to prawka nie stracę , natomiast

> co w sytuacji jazdy na skuterze ? prawka też nie trzeba mieć więc teoretycznie pj nie powinni

> zabrać?

teoretycznie i praktycznie stracisz prawko i na rowerze i na skuterze a jeszcze do tego dostaniesz zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi czyli też rowerem i skuterem oraz jakiś wyrok z karą więzienia włącznie.

Napisano

> Warto dla jednego piwa?

Ustawodawcy bardzo warto, bo podnosi mu to pięknie statystykę wykrywalności i karalności wykroczeń i przestępstw, która bez tego by przebiła dno zlosnik.gif

Napisano

> pytam się bo wiosna idzie , jak po pijaku mnie złapią na rowerze to prawka nie stracę , natomiast

> co w sytuacji jazdy na skuterze ? prawka też nie trzeba mieć więc teoretycznie pj nie powinni

> zabrać?

jeden diabeł, zwróć uwage ze jesli rower i wynik typu 0,3 promila co oznacza najczesciej 1 piwo i dobrą kondycje sedzia wezmie jako okolicznosc lagodzaca to w przypadku skutera i 0,3 nie bedzie juz taki sklonny do dobroci. skuter to pojazd jakby nie bylo spalinowy, szybszy niz rower i bioracy tak jakby bardziej czynny udział w ruchu.

moim zdaniem dopoki mamy prog 0,2 promila nie warto ryzykowac dla jednego czy 2 piwek. szkoda tez ze nie ma progu 0,5 wtedy rozsadny czlowiek wypilby piwko z kumplami i pojechał grzecznie do domu. gosciom co siadaja za kierownice po kilku piwach czy połówce na 3 nie robi roznicy czy jest prog 0,2 czy 0,5 czy 0,8. a normlany czlowiek tak jak ty sie cyka czy wypic male piwko czy jednak soczek bedzie lepszy

Napisano

Wystarczy nie jechac po drogach publicznych.

Tam rowerem mozna zupelnie legalnie poruszac sie po pijaku.

Napisano

> A musisz koniecznie jeździć po pijaku na skuterze?

I to jest jedyne słuszne pytanie - bo jeśli pojedzie po pijaku na rowerze czy skuterze, to co go powstrzyma przed jazdą po pijaku samochodem?

Napisano

> I to jest jedyne słuszne pytanie - bo jeśli pojedzie po pijaku na rowerze czy skuterze, to co go

> powstrzyma przed jazdą po pijaku samochodem?

a chodzisz po alko ? czy pijesz tylko w domu ?

Napisano
  • Autor

> I to jest jedyne słuszne pytanie - bo jeśli pojedzie po pijaku na rowerze czy skuterze, to co go

> powstrzyma przed jazdą po pijaku samochodem?

ostatnio pijany prowadziłem niecałe 2 lata temu, bmw e60 3.0 oczywiście po bardzo dużym prywatnym placu , jestem debilem?

Napisano

> Wystarczy nie jechac po drogach publicznych.

> Tam rowerem mozna zupelnie legalnie poruszac sie po pijaku.

Kilka razy miałem okazję wracać na bani rowerem do domu. Grzecznie jechałem po chodniku, bo na jezdni mógłbym spowodować jakieś zagrożenie, chociaż jechałem prosto. Na chodniku zero ludzi, bo to koniec cywilizacji i środek nocy.

Jakby mnie miśki wtedy złapały, to straciłbym prawo jazdy. Bo chodnik to też część drogi publicznej...

Napisano

> Kilka razy miałem okazję wracać na bani rowerem do domu. Grzecznie jechałem po chodniku, bo na

> jezdni mógłbym spowodować jakieś zagrożenie, chociaż jechałem prosto. Na chodniku zero ludzi,

> bo to koniec cywilizacji i środek nocy.

> Jakby mnie miśki wtedy złapały, to straciłbym prawo jazdy. Bo chodnik to też część drogi

> publicznej...

Chodnik tak.

Ale juz jakbys jechal przez jakis las albo park, to nikt ci nic nie moze powiedziec.

Jasne ze w miescie trudno o takie cos, chociaz zawsze mozna sie przeciskac przez jakies chaszcze miedzy blokami, a przez ulice rower przenosic.

Ale jak ktos gdzies na wsi mieszka, to co za problem jechac 10km przez las.

Napisano

> Wystarczy nie jechac po drogach publicznych.

> Tam rowerem mozna zupelnie legalnie poruszac sie po pijaku.

Bzdura. Prowadzenie pojazdu po pijaku to przestępstwo, a nie zapis w kodeksie ruchu drogowego, który oczywiście poza drogami publicznymi nie działa.

Napisano

> za to też grozi zabranie PJ

Nie, prowadzenie pojazdu to albo rzeczywiste prowadzenie, albo siedzenie pojeździe gotowym do ruchu (włączony zapłon / siedzenie na siodełku). Jeśli zrzucisz z rowera łańcuch tym samym sprawiając, że nie jest on gotowy do ruchu wówczas możesz się poruszać z nim gdzie chcesz i w jakim stanie chcesz.

Napisano

> Nie, prowadzenie pojazdu to albo rzeczywiste prowadzenie, albo siedzenie pojeździe gotowym do

> ruchu (włączony zapłon / siedzenie na siodełku). Jeśli zrzucisz z rowera łańcuch tym samym

> sprawiając, że nie jest on gotowy do ruchu wówczas możesz się poruszać z nim gdzie chcesz i w

> jakim stanie chcesz.

nie musisz lacucha zrzucać zlosnik.gif wystarczy po prostu prowadzic rower po chodniku. Mozesz być nawalony - poki nie wpadasz na jezdnię i nie zagrazasz przechodniom to mozesz tak zrobić bez konsekwencji.

Napisano

> Nie, prowadzenie pojazdu to albo rzeczywiste prowadzenie, albo siedzenie pojeździe gotowym do

> ruchu (włączony zapłon / siedzenie na siodełku). Jeśli zrzucisz z rowera łańcuch tym samym

> sprawiając, że nie jest on gotowy do ruchu wówczas możesz się poruszać z nim gdzie chcesz i w

> jakim stanie chcesz.

mowa była o przenoszeniu roweru, nie o zdejmowaniu łańcucha

Napisano

> nie musisz lacucha zrzucać wystarczy po prostu prowadzic rower po chodniku. Mozesz być nawalony -

> poki nie wpadasz na jezdnię i nie zagrazasz przechodniom to mozesz tak zrobić bez

> konsekwencji.

Zawsze tak było, czy to po niedawnych zmianach ?

Napisano

> Zawsze tak było, czy to po niedawnych zmianach ?

nie wiem od kiedy ale w zeszlym roku zwrocilem sie z tym pytaniem do Policji i taką właśnie odpowiedz (na piśmie) otrzymałem. I zawsze z sobą noszę latem, gdy zdarza mi sie wracać w rowerowej wycieczki i na koniec odpoczywam na kilku piwach w knajpie tuż obok domu. Blisko by móc spokojnie rower doturlać do domciu.

Wynaturzeń formata o zrzucaniu łańcucha komentowac nie ma sensu.

Napisano

> nie musisz lacucha zrzucać wystarczy po prostu prowadzic rower po chodniku. Mozesz być nawalony -

> poki nie wpadasz na jezdnię i nie zagrazasz przechodniom to mozesz tak zrobić bez

> konsekwencji.

Prowadzony rower jest pojazdem gotowym do jazdy.

Napisano

> nie wiem od kiedy ale w zeszlym roku zwrocilem sie z tym pytaniem do Policji i taką właśnie

> odpowiedz (na piśmie) otrzymałem. I zawsze z sobą noszę latem, gdy zdarza mi sie wracać w

> rowerowej wycieczki i na koniec odpoczywam na kilku piwach w knajpie tuż obok domu. Blisko by

> móc spokojnie rower doturlać do domciu.

Napisali Ci też na piśmie, że w Polsce obowiązuje precedens na podstawie ich interpretacji KK?

> Wynaturzeń formata o zrzucaniu łańcucha komentowac nie ma sensu.

Widzę, że poziom dyskusji rośnie food.gif

Napisano

> Prowadzony rower jest pojazdem gotowym do jazdy.

tak. Ale mozesz go prowadzić chodnikiem nawet w stanie wskazującym.

Napisano

> tak. Ale mozesz go prowadzić chodnikiem nawet w stanie wskazującym.

KK działa tak samo na chodniku, prywatnym parkingu marketowym jak i publicznej autostradzie.

Napisano

> KK działa tak samo na chodniku, prywatnym parkingu marketowym jak i publicznej autostradzie.

rozumiem.

Jestes prawnikiem? Ale takim prawdziwym, nie po aplikacji na autokąciku? grinser006.gif

a tak poważnie. W ustawie o ruchu drogowym jest definicja pieszego - a za takiego uznaje się równiez osobę "prowadzącą, ciągnącą lub pchającą rower..". Ani słowa o zdekompletowaniu tegoż.

Napisano

> Bzdura. Prowadzenie pojazdu po pijaku to przestępstwo, a nie zapis w kodeksie ruchu drogowego,

> który oczywiście poza drogami publicznymi nie działa.

No wlasnie, ze nie bzdura.

Przykro mi kolego ale tym razem sie mylisz.

Tu nie chodzi o zapis z kodeksu drogowego, tylko o zapis wlasnie ze wspomnianego przez ciebie kodeksu karnego.

Quote:

Art. 178a. § 1. Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym,

podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2

§ 2. Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi na drodze publicznej lub w strefie zamieszkania inny pojazd niż określony w § 1,

podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.


Zauwaz, ze karze podlega ten kto prowadzi po pijaku pojazd mechaniczny. Ale wg punkt 2, karze podlega ten kto prowadzi inny pojazd tylko na drodze publicznej.

Czyli innymi slowy samochodem nie mozna nigdzie jezdzic po pijaku. Nawet po wlasnym polu.

Natomiast rowerem (ktory nie jest pojazdem mechaniczym) po pijaku nie wolno jezdzic tylko po drogach publicznych.

Poza nimi nic nam nie grozi.

Napisano

> rozumiem.

> Jestes prawnikiem? Ale takim prawdziwym, nie po aplikacji na autokąciku?

> a tak poważnie. W ustawie o ruchu drogowym jest definicja pieszego - a za takiego uznaje się

> równiez osobę "prowadzącą, ciągnącą lub pchającą rower..". Ani słowa o zdekompletowaniu tegoż.

Ale co z tego ze osoba prowadzaca rower jest pieszym.

To nic nie zmienia, poniewaz kara grozi za prowdzenie roweru.

Co z tego, ze osoba prowadzaca rower jest pieszym, skoro i tak "prowadzi rower".

Zerknij na cytat z KK post wyzej.

Tam jest napisane, ze kara grozi za prowadzenie pojazdu.

Wiec jesli idziesz z rowerem obok, to go prowadzisz, wiec grozi za to kara.

Co wiecej - nigdzie nie jest napisane ze pojazdu musi byc gotowy do uzycia.

Jakby sie sedzia uparl, to prowadzenie roweru bez lanucucha albo nawet kol, to nadal prowadzenie roweru.

Inaczej sprawa wyglada jak sie rower niesie.

Wtedy to juz nie jest prowadzenie.

Napisano

> Ale co z tego ze osoba prowadzaca rower jest pieszym.

a to z tego ze pieszy może isc po pijaku. Póki nie stwarza zagrożenia. Tak trudno to zrozumieć?

Ty tez jesteś prawnikiem? hehe.gifhehe.gif

Napisano

> a to z tego ze pieszy może isc po pijaku. Póki nie stwarza zagrożenia. Tak trudno to zrozumieć?

> Ty tez jesteś prawnikiem?

Nie jestem prawnikiem, ale umiem logicznie myslec.

Piszy moze isc po pijaku.

Ale prowadzic roweru po pijaku nie moze.

A w KK nie ma ani slowa o tym czy osoba ktorej nie wolno prowadzic roweru po pijaktu to ma byc pieszy czy rowerzysta.

Jest napisane, ze nie wolno prowadzic roweru po pijaku. I to wystarczy.

Prosta logika.

A to czy osoba ktora prowadzi rower jest pieszym czy rowerzysta, to naprawde nic tutaj nie wnosi.

Napisano

> Nie jestem prawnikiem, ale umiem logicznie myslec.

widzę że jednak z tą logiką nie jest zbyt różowo. OK, ja pasuje - wybacz ale dla mnie mimo wszystko w tej sprawie większym autorytetem jest Komendant Policji, magister prawa tudzież inny doktor prawa niż dwóch gości z których jeden specjalizuje się w "zmywaniu naczyń i myciu pisuarów" a drugi jezdzi autobusem po nieprawidłowej stronie drogi hehe.gif20.GIF

Szacun, panowie, spadam na Ranczo a wy sie doktoryzujcie. Aloha!

Napisano

> ostatnio pijany prowadziłem niecałe 2 lata temu, bmw e60 3.0 oczywiście po bardzo dużym prywatnym

> placu , jestem debilem?

Pytasz, odpowiadam: jesteś. Jeśli ktoś nie potrafi zrozumieć prostej zasady: piłeś-nie jedź, jedziesz-nie pij to nic nie pomoże. Bo jeśli komuś nawet krzywdy nie zrobi to może i tak komuś spaprać życie, jeśli na rowerze wtoczy się po pijaku pod auto.

Napisano

> Ale co z tego ze osoba prowadzaca rower jest pieszym.

> To nic nie zmienia, poniewaz kara grozi za prowdzenie roweru.

> Co z tego, ze osoba prowadzaca rower jest pieszym, skoro i tak "prowadzi rower".

> Zerknij na cytat z KK post wyzej.

> Tam jest napisane, ze kara grozi za prowadzenie pojazdu.

> Wiec jesli idziesz z rowerem obok, to go prowadzisz, wiec grozi za to kara.

> Co wiecej - nigdzie nie jest napisane ze pojazdu musi byc gotowy do uzycia.

> Jakby sie sedzia uparl, to prowadzenie roweru bez lanucucha albo nawet kol, to nadal prowadzenie

> roweru.

> Inaczej sprawa wyglada jak sie rower niesie.

> Wtedy to juz nie jest prowadzenie.

To "prowadzenie roweru" jest nadinterpretacją. Jeśli w takiej sytuacji "prowadzenie" zinterpretuje się jako "pchanie" to już jest wszystko zgodne z przepisami. Bo nie jest napisane, że nie można pchać po pijaku. Jak Ci się motor zepsuje to co mówisz - że go prowadzisz czy pchasz?

Napisano

> To "prowadzenie roweru" jest nadinterpretacją. Jeśli w takiej sytuacji "prowadzenie" zinterpretuje

> się jako "pchanie" to już jest wszystko zgodne z przepisami. Bo nie jest napisane, że nie

> można pchać po pijaku. Jak Ci się motor zepsuje to co mówisz - że go prowadzisz czy pchasz?

Tez tak uwazam, ze to nadinterpretacja. Ale poweidz mi, kto w sadzie moze zakazac takiej nadinterpretacji.

Np wg kodeksu drogowego:

Quote:

pieszy - osobę znajdującą się poza pojazdem na drodze i niewykonującą na niej robót lub czynności przewidzianych odrębnymi przepisami;
za pieszego uważa się również osobę prowadzącą, ciągnącą lub pchającą rower,
motorower, motocykl, wózek dziecięcy, podręczny lub inwalidzki, osobę poruszającą się w wózku inwalidzkim, a także osobę w wieku do 10 lat kierującą rowerem pod opieką osoby dorosłej;


Wiec jak widac pieszy moze rower prowadzic, ciagnac lub pchac.

A jak to rozumiec, to juz naprawde zalezy kto to interpretuje.

Logiczne mi sie wydaje, ze rower sie pcha jak sie jest z tylu za rowerem i np popycha za siodelko. Ciagnie jak sie jest przed rowerem i reka do tylu trzyma za mostek.

A jesli sie idzie obok roweru i trzyma rece na kierownicy to najprawdopodobniej sie go prowadzi. I wtedy jesli jest sie po spozyciu i robi sie to na drodze publicznej to jest to wykroczenie/przestepstwo.

Tylko tak jak pisalem - wszystko zalezy od tego kto to bedzie interpretowal.

Dla pewnosci zawsze lepiej rower niesc lub ciagnac, ewentualnie pchac. Nigdy prowadzic.

Napisano

> widzę że jednak z tą logiką nie jest zbyt różowo. OK, ja pasuje - wybacz ale dla mnie mimo

> wszystko w tej sprawie większym autorytetem jest Komendant Policji, magister prawa tudzież

> inny doktor prawa niż dwóch gości z których jeden specjalizuje się w "zmywaniu naczyń i myciu

> pisuarów" a drugi jezdzi autobusem po nieprawidłowej stronie drogi

> Szacun, panowie, spadam na Ranczo a wy sie doktoryzujcie. Aloha!

Wyobraz sobie hipotetyczna sytuacje.

Jestes pijany, idziesz i prowadzisz obok siebie rower. Zostajesz zlapany.

Potem w sadzie rozmowa wyglada mniejwiecej tak:

- Sedzia - czy prowadzil pan rower.

- Ty - tak, ale wg prawa o ruchu drogowym bylem piszym.

- Sedzia - tak, byl pan pieszym wg prawa o ruchu drogowym. Nie da sie zaprzeczyc. W takim razie zapytam inaczej. Czy jako osoba piesza, prowadzil pan rower.

- Ty - Tak.

- Sedzia - a byl pan pijany.

- Ty - tak.

- Sedzie - wiec w takim razie zgodnie z artykulem

Quote:

§ 2. Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi na drodze publicznej lub w strefie zamieszkania inny pojazd niż określony w § 1,

podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.


nakladam na pana grzywne i pozbawiam wolnosci...

Dziekuje.

Napisano

> Tylko tak jak pisalem - wszystko zalezy od tego kto to bedzie interpretowal.

Będzie interpretował sędzia, który jako prawnik ma jako takie pojęcie o interpretacji przepisów prawa. Co jednak nie wyklucza orzeczenia wziętego z choinki...

Ja mam wykształcenie prawie prawnicze. W problem się nie zagłębiałem, musiałbym temu poświęcić więcej niż 5 minut (pewnie z pół dnia), ale na pierwszy rzut oka załapanie się pod definicję pieszego pchającego rower wyklucza prowadzenie pojazdu, czyli bycie kierowcą. I nie zmienia tego fakt, że jeden przepis jest w KK, a drugi w PoRD, od rozwiązywania takich supełków prawniczych są zasady interpretacji prawa.

> Dla pewnosci zawsze lepiej rower niesc lub ciagnac, ewentualnie pchac. Nigdy prowadzic.

A czymże dla Ciebie różni się pchanie roweru (BTW, jak się pcha rower?) od jego prowadzenia w sensie, że idziesz koło roweru trzymając go za kierownicę?

Napisano

> Będzie interpretował sędzia, który jako prawnik ma jako takie pojęcie o interpretacji przepisów

> prawa. Co jednak nie wyklucza orzeczenia wziętego z choinki...

> Ja mam wykształcenie prawie prawnicze. W problem się nie zagłębiałem, musiałbym temu poświęcić

> więcej niż 5 minut (pewnie z pół dnia), ale na pierwszy rzut oka załapanie się pod definicję

> pieszego pchającego rower wyklucza prowadzenie pojazdu, czyli bycie kierowcą. I nie zmienia

> tego fakt, że jeden przepis jest w KK, a drugi w PoRD, od rozwiązywania takich supełków

> prawniczych są zasady interpretacji prawa.

To, ze przepisy sa w dwoch roznych kodeksach to wiem, ze nic nie zmienia.

Piszesz, ze zalapanie sie do definicji pieszego ktory prowadzi rower z PoRD, wyklucza wyklucza prowadzenie pojazdu czyli bycie kierowca.

Ale w KK kara jest za prowadzenie pojazdu a nie bycie kierowca.

Dlatego moim skromnym zdaniem, jedno drugiego nie wyklucza.

Mozna podlegac karze z KK za prowadzenie roweru, i zarazem byc pieszym ktory prowadzi rower wg PoRD.

> A czymże dla Ciebie różni się pchanie roweru (BTW, jak się pcha rower?) od jego prowadzenia w

> sensie, że idziesz koło roweru trzymając go za kierownicę?

Nie wiem. W PoRD jest mowa o pchaniu, ciagnieciu oraz prowadzeniu roweru (wszystko jako pieszy). Wiec z tego nalezy wnosic, ze sa to 3 rozne czynnosci.

Napisano

> Nie wiem. W PoRD jest mowa o pchaniu, ciagnieciu oraz prowadzeniu roweru (wszystko jako pieszy).

> Wiec z tego nalezy wnosic, ze sa to 3 rozne czynnosci.

Kurka blaszka... ja już skołowany jestem smile.gif

Magisterkę pisałem też z dwóch przepisów na krzyż, miałem do tego kupę literatury, orzeczeń sądowych itepe, wyszło mi na ponad 100 stron. Podejrzewam, że tutaj też możnaby się tak rozpisać hehe.gif

Zatem uciekam do jamki, bo nie chcę spędzić najbliższych 3 miesięcy na analizowaniu problemu poruszonego w tym wątku. Rozstrzygnięcie wątpliwośi zostawiam innym kącikowiczom, którzy jako rasowi Polacy znają się na polityce, sporcie, medycynie, a także prawie brawo.gif

Napisano

> Kurka blaszka... ja już skołowany jestem

> Magisterkę pisałem też z dwóch przepisów na krzyż, miałem do tego kupę literatury, orzeczeń

> sądowych itepe, wyszło mi na ponad 100 stron. Podejrzewam, że tutaj też możnaby się tak

> rozpisać

> Zatem uciekam do jamki, bo nie chcę spędzić najbliższych 3 miesięcy na analizowaniu problemu

> poruszonego w tym wątku. Rozstrzygnięcie wątpliwośi zostawiam innym kącikowiczom, którzy jako

> rasowi Polacy znają się na polityce, sporcie, medycynie, a także prawie

No to z tym prowadzeniem to jest dyskusyjne.

Natomiast jako prawnik, moglbys potwierdzic, czy mam racje - lub jej nie mam - we wczesniejszym poscie gdzie odpisalem Formatowi na temat jazdy na rowerze w stanie po spozyciu poza droga publiczna?

Bo wychodzi na to, ze za to nie grozi zadna kara.

Czy rzeczywiscie tak jest, czy cos pominalem / o czyms nie wiem.

?

Napisano

> rozumiem.

> Jestes prawnikiem? Ale takim prawdziwym, nie po aplikacji na autokąciku?

Informatykiem, potrafię natomiast czytać KK i KPK, które mam na regale obok, czego życzę Tobie najszczerzej jak tylko mogę.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.