Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ubezpieczyciel PTU? Jakieś doświadczenia?

Featured Replies

Napisano

Witam,

czy może ma ktoś jakieś doświadczenia z ubezpieczycielem PTU?

Proponuję dość korzystne warunki finansowe i w sumie OWU też źle wygląda nie źle (wariant serwisowy). Ale wiadomo że wszystko wychodzi w praniu.

Więc może ktos odradzić/polecić (na podstawie likwidacji szkody).

Pozdrawiam

Łukasz

Napisano

> Więc może ktos odradzić/polecić (na podstawie likwidacji szkody).

Ja likwidowałem z OC w 2006 roku w ASO. Nie było problemów.

Ale wiadomo - szkoła życia to dopiero likwidacja z AC. zlosnik.gif

mar00ha

Napisano
  • Autor

> Ja likwidowałem z OC w 2006 roku w ASO. Nie było problemów.

> Ale wiadomo - szkoła życia to dopiero likwidacja z AC.

Różnie to bywa. Ja mam doświadczenie, że najbardziej to się czepiają wszyscy własnie przy OC (w końcu tu najłatwiej o rózne wyłudzenia i to nie ich klient jest interesantem).

Szczerze mówiąc to w żadnym towarzystwie nie miałem problemów większych (nawet w Samopomocy). Tyle, że ja zawsze wstawiam do ASO i rozliczam się w wariancie serwisowym a nie kombinuję jak tu zarobić..

Napisano

> Witam,

> czy może ma ktoś jakieś doświadczenia z ubezpieczycielem PTU?

Ja 001.gif

2 szkody, z AC. Poza opieszałością i koniecznością dostarczania dokumentów typu skan prawa jazdy, zero problemów. Szybę mi likwidowali wybitą przez wandala i stłuczkę.

Napisano

> Witam,

> czy może ma ktoś jakieś doświadczenia z ubezpieczycielem PTU?

Ja likwidowalem szkode z AC. Meka przeprotworna, na pieniadze (i samochod!!) czekalem w sumie z 3 miesiace. Do tego zanizyli wycene auta, wiec wykpili sie szkoda calkowita.

Napisano
  • Autor

> Ja likwidowalem szkode z AC. Meka przeprotworna, na pieniadze (i samochod!!) czekalem w sumie z 3

> miesiace. Do tego zanizyli wycene auta, wiec wykpili sie szkoda calkowita.

Hmm. to moze jak Link 4 czy podobne. Drobne szkody likwidują bez problemów w oka mgnieniu ale przy powazniejszych to dramat...

Napisano

Ja miałem do czynienia. Przez cztery lata miałem ubezpieczenie OC samochodu i mieszkania u tych łachudr, ale któregoś dnia miałem stłuczkę z gosciem, który też był ubezpieczony w PTU.

Po tym co przeszedłem z nimi powiedziałem, że ta firma nie dostanie złotówki odemnie.

Jak likwidowałem szkodę, to pierwsze o co się ptali w ASO, to jaki ubezpieczyciel. Jak powiedziałem, że PTU, to gość powiedział otwarcie, że mogą przyjąć auto ale będą problemy z odzyskaniem pieniędzy i żebym przygotował się, że będą odemnie ściągać pieniądze, bo z tą firmą są same problemy. Jak to okreslił, że z każdym ubezpieczycielem "krzakiem" są problemy, ale z nimi wybitne. To pojechałem do drugiego ASO bo we Wro są dwa. W drugim gość powiedział to samo, wstchnął opowiedział mi, że ma jeszcze niezałatwione finansowo poprzednie szkody z PTU i generalnie z nimi to droga przez mękę.

Dziwiło mnie że PTU nie ma podpisanej umowy zjakims warsztatem do napraw bezgotówkowych, ale po tym wszystkim nie dziwię się, bo nikt nie chce mieć z nimi do czynienia.

Jakiś czas temu był reportaż w Tv o oddziale PTU w Krakowie może poszukaj w necie, masakra.

Nie wiem jak u innych, bo ja mialem do czynienia z PZU i PTU i w PTU każda rozmowa to było kłamanie i kombinowanie tak żeby mnie oszukać. Nawet w rozmowie bezposredniej pani likwidator potrafiła kłamać prosto w oczy. Tam ludzie chyba sa selekcjonowani z jakimś specjalnymi zdolnosciami do łgania i oszukiwania, albo przechodzą pranie mózgu.

Sie rozpisałem, ale pomimo, że minął rok to nadal jak o nich pomyslę to mi żyłka na nabrzmiewa.

Trzymaj sie od nich z daleka.

Napisano

Likwidowałem z OC, nie było żadnych problemów.

Napisano

około 10 stycznia wypadek. AC. Assistance szybciutko i profesjonalnie. Potem około 2 tygodni czekania na oględziny, potem z tydzień na decyzję. To własciwie jedyna niedogodność. Nic nie można było się dowiedzieć. Potem można było już wszystko na emaila załatwić.

Ale kasę dostałem godną, tak, że starczyło bez wałków na naprawę i pomalowanie od nowa połowy bryki dodatkowo. I to w normalnym warsztacie, na fakturę. boje_sie.gif

Napisano

Likwidowałem z OC sprawcy. Męka straszna. Szkoda i zgłoszenie na początku grudnia, wypłata odszkodowania na początku lutego. Do tego zaniżone stawki rbg i ceny części no.gif

Napisano

> Trzymaj sie od nich z daleka.

Nie wnikając w szczegóły, po wypadku znajoma poleciła nam prawnika, który zajmuje się sprawami odszkodowań powypadkowych, ale bardziej pod kątem szkód na zdrowiu, niż samej kasy na naprawy Zapytał jakoś przy okazji gdzie jest ubezpieczone auto (w PTU meliśmy OC, a on w domyśle pytał o AC), na co głęboko westchnął i radził omijać tą firmę z daleka, bo właśnie najwięcej ciągnących się spraw ma z PTU - nie chcą płacić odszkodowań za rozbitki, a o odszkodowaniach zdrowotnych można zapomnieć. Nie wiem jak z lekkimi stłuczkami - bo z tego co czytam wyżej w tym wątku, to raczej spoko. Czyli to co mówił potwierdza, ze w przypadku większych zdarzeń - z poważniej rannymi, a więc i z większymi szkodami na pojazdach - pojawiają się problemy.

Napisano

> na co głęboko westchnął i radził omijać tą firmę z daleka, bo właśnie najwięcej

> ciągnących się spraw ma z PTU - nie chcą płacić odszkodowań za rozbitki, a o odszkodowaniach

> zdrowotnych można zapomnieć.

Problem w tym, że tak jest w przypadku absolutnie każdego towarzystwa. A i wyjątki zdarzają się wszędzie.

Napisano

Likwidowałem z AC. Zadzwoniłem, zgłosiłem szkodę. Po dwoch dniach przyjechał rzeczoznawca, obejrzał, opisał, sfotografował. W ciągu tygodnia miałem wycenę (wariant kosztorysowy). Podczas oględzin sam zwrócił uwagę, że jeden reflektor ma delikatnie pęknięte mocowanie, wpisał go do protokołu jako do wymiany. Wycenę przysłali na maila, o reflektorze nie wspomnieli w niej zlosnik.gif. Odpisałem z pytaniem dlaczego. Odpowiedzieli błyskawicznie, że sporządzają nową wycenę z uwzględnieniem reflektora. Na drugi dzień miałem na mailu. Kwota była wystarczająca, by bez problemu naprawić auto. W ciągu kolejnego tygodnia miałem kasę na koncie. Reasumując - żadnych problemów nie było.

Napisano

> Problem w tym, że tak jest w przypadku absolutnie każdego towarzystwa. A i wyjątki zdarzają się

> wszędzie.

To że tak jest, to ja wiem. Jednak ten gość z racji charakteru pracy ma do czynienia z samymi ubezpieczalniami - i tą wyjątkowo odradzał i mówił, że największe problemy ma właśnie z nimi. Co do innych - problemy na pewno też są - stąd się wzięła jego działalność.

Napisano

> To że tak jest, to ja wiem. Jednak ten gość z racji charakteru pracy ma do czynienia z samymi

> ubezpieczalniami - i tą wyjątkowo odradzał i mówił, że największe problemy ma właśnie z nimi.

> Co do innych - problemy na pewno też są - stąd się wzięła jego działalność.

Problemy z nimi są nawet gdy chce człowiek umowę podpisać (sic!) - sami nie wiedzą jak zniżkę liczyć. Informacja o zniżkach i bezszkodowości polisy też jest dla nich trudna do wykonania. W moim przypadku (oddział Lublin Chmielna) machnęli się, zresztą na moją korzyść. IMHO profesjonalni inaczej.

Napisano

likwidowalem kiedys szkodę z OC babki, która zarysowała mi auto. Gdyby nie zajebisty fart, że całe zdarzenie widział dzielnicowy, to bym się z PTU bujał przez pół roku jak nie lepiej.

Omijać z daleka.

Napisano

> Co do innych - problemy na pewno też są - stąd się wzięła jego działalność.

Nie no proszę Cię ... nie z chęci zysku tylko z poczucia obowiązku bycia współczesnym Janosikiem ...

Napisano

> Nie no proszę Cię ... nie z chęci zysku tylko z poczucia obowiązku bycia współczesnym Janosikiem

> ...

Tak, robi to z dobroci serca, bo tak go mama nauczyła.

Jasne, że za procent od odszkodowania, nie zrozumiałeś mnie. Ale widać, ze jest się o co bić, skoro gość działa i ma się dobrze - chciał nawet zatrudnić moją mamę do przygotowywania jakichś papierów itp.

Napisano

Likwidowałem szkodę z AC. Po tygodniu od zgłoszenia przyjechał gościu robić zdjęcia i spisać protokół. Po ok. 2 tyg. kasa wpłynęła na konto.

Napisano

Likwidowałem szkodę z OC, naprawa w ASO na kwotę 5500. Ocena techniczna: w 1,5 rocznym samochodzie chcieli klepać "złamany' błotnik, nie zgodziłem się. Rzeczoznawca PZM stwierdził inaczej, odrzucili. Sprawa w Sądzie o 2000zł - tyle nie oddali, nie oddali też za autko zastępcze, mimo, że według prawa należy się jak psu buda - nieważne czy samochód na firmę, czy nie. Posiłkują się firemką z Warszawy Profibiz Sp. z o.o. Banda chamów, prostaków, cwaniaków. Proponuję poczytać o tej nędzy w sieci.

Napisano
  • Autor

> Posiłkują się firemką z Warszawy Profibiz Sp. z o.o. Banda chamów, prostaków, cwaniaków.

> Proponuję poczytać o tej nędzy w sieci.

Hmm.. widzę że mieszane opinie. To raczej nie będę sprawdzał na własnej skórze. Bo różnica w cenie nie będzie chyba aż tak powalająca.

A z Profibizu to sporo firm chyba korzysta. Ja miałem tam likwidowaną szkodę z Generali i złego słowa nie mogę powiedzieć (chociaż pewne znajomości tam działały..)

Napisano

11 pazdziernika 10 rozwalilem opone, szkode likwidowalem z OC sprawcy czyli zarzadcy drogi, PTU moim zdaniem ewidentnie gralo na zwloke. Nie pomagaly pisma z DAS, oni po prostu maja swoja sciezke postepowania, ktora opiera sie na maksymalnym rozciaganiu sprawy w czasie.

Ciagle problemy z kontaktem, z osobami prowadzacymi sprawe, ktore co chwila sie zmienialy, nie odbieranie telefonow, spychanie tematu, zbywanie mnie tesktami: za tydzien, za dwa. Ze czekaja na technicznych, ze czekaja na protokol z policji. Suma sumarum odszkodowanie dostalem na poczatku lutego, a na czesc udzialu wlasnego od zarzadcy, franszyza redukcyjna, zostala wyplacona pare dni temu.

  • 1 rok później...
Napisano

MisiaqSc dobrze rozumiem przez co przeszedłeś, ja ostatnio doświadczyłem tego samego z PTU właśnie, odwoływałem się kilka razy, oni mnie zbywali, rozciągali sprawę w czasie, w końcu się wkurzyłem i dałem pełnomocnictwo prawnikowi z Mobile Cash Kraków. Ponad pół roku się męczyłem z PTU żeby dostać to, co mi się należało. To jest śmieszne :/

Napisano

powqiem tak. Jak nie ma siedziby firmy w Twoim miejscu zamieszkania i nie masz kasy na prawników to daruj sobie AC w firmach noname.

sprawa bedzie sie ciagnac długo , towarzyszyc temu bedzie nie konczaca się wymiana listów za poleceniem odbioru z pismami, oni i tak Ciebie oleją bo maja prawników zajmujacych się sądzeniem z ludzmi itp.

Napisano

A w PTU to nawet chyba jedna koleżanka z kącika pracuje lub pracowała grinser006.gif

Likwidowałem szkodę z AC na kosztorys - wartość części zaniżona a Rbh mocno zaniżona, dodatkowo likwidator nie uwzględnił uszkodzonej chłodnicy na skutek stłuczki.

Auto zdołałem naprawić samemu a i tak z kosztorysu zostało na kilka ''akumulatorów''.

Napisano

> powqiem tak. Jak nie ma siedziby firmy w Twoim miejscu zamieszkania i nie masz kasy na prawników to daruj sobie AC w firmach noname.

W czasach CallCenter i dystrybucji kanałem Direct który ubezpieczyciel ma swoje placówki w mniejszych miejscowościach.

Napisano

> A w PTU to nawet chyba jedna koleżanka z kącika pracuje lub pracowała

Pracowała, i co to ma do rzeczy ? Zamierzasz ją o cokolwiek obwiniać ? screwy.gif

> Likwidowałem szkodę z AC na kosztorys - wartość części zaniżona a Rbh mocno zaniżona, dodatkowo likwidator nie uwzględnił uszkodzonej chłodnicy na skutek stłuczki.

Twierdzisz, że to specyfika tego ubezpieczyciela czy może (sic!) standard naszego rynku ?

> Auto zdołałem naprawić samemu a i tak z kosztorysu zostało na kilka ''akumulatorów''.

Nie no bingo, wrzuć sobie ten tekst do "sig'a" pad.gif

Napisano

ja miałem przez kilka dobrych lat w PTU ubezpieczone samochody...

wykupowałem sobie opcję drobnej szkody - szkoda o wartości likwidacji do x (u mnie chyba 1500 zł) do AC...

likwidowałem dwa razy z AC...

za pierwszym razem wyliczyli poniżej 1500 więc wypisałem szkodę drobną i miałem kasę...zero problemów, szybkie załatwienie etc.

druga też została poniżej 1500 wyceniona...zgodziłem się ale baardzo kiepski kontakt...wypłacili kwotę bezsporną i zero kontaktu...po 6 czy 7 kontakcie na infolinii i bezpośrednio w biurze w końcu udało się rozliczyć...

czyli na dwoje babka wróżyła wink.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.