Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

"Wal po osobówce". Szokujące nagrania ze szkoleń

Featured Replies

Napisano

> Do tej pory byles zwyklym ignorantem. Teraz juz jestes po prostu zalosny. Z mojej strony wszystko.

> Przy okazji: co z ta kategoria "kierowca ciagnika siodlowego"

> Pytanie retoryczne

"kierowca ciagnika siodlowego" to taki gość co jeździ ciężarówką z naczepą ok.gif.

Trzeba im wprowadzić dodatkowe coroczne testy z hamowania awaryjnego ciągnikiem z naczepą zlosnik.gif. Złoży zestaw lub będzie miał zbyt małe opóźnienie to 'do widzenia' i zobaczenia za rok. Wtedy ta trudna sztuka, co nie każdy ją potrafi i musi rozjeżdżać innych użytkowników dróg stałaby się elementarną umiejętnością każdego TIR'owca grinser006.gif.

Napisano

> Odnośnie hamowania na osobówkach to ten jest najlepszy (ma 9 dana w tej trudnej sztuce) :

Nie rozumiem - dlaczego nie użył takiego pedału na lewo od gazu?

Napisano

> Nie rozumiem - dlaczego nie użył takiego pedału na lewo od gazu?

Może uzył - tylko stała sie buba z hamulcami i w ostatniej chwili próbowal sie jakos ratować jak hamulce nie działały.

Napisano

> Nie rozumiem - dlaczego nie użył takiego pedału na lewo od gazu?

Pewnie był wcześniej na szkoleniu w ośrodku o którym mowa w pierwszym poście i za bardzo do serca wziął sobie radę, żeby 'walić w osobówki' bo są 'poniżej nóg' wink.gif.

Napisano

> Pewnie był wcześniej na szkoleniu w ośrodku o którym mowa w pierwszym poście i za bardzo do serca

> wziął sobie radę, żeby 'walić w osobówki' bo są 'poniżej nóg' .

Naprawdę uważasz, że facet wjechał w to auto bo chciał kogoś zabić?

Naprawdę uważasz, że z premedytacją nie zrobił nic aby uniknąć zdarzenia i z zimną krwią lądował przed siebie?

Napisano

> Pewnie był wcześniej na szkoleniu w ośrodku o którym mowa w pierwszym poście i za bardzo do serca

> wziął sobie radę, żeby 'walić w osobówki' bo są 'poniżej nóg' .

Tak sobie czytam Twoje wypowiedzi i w związku z tym chciałem Ci coś poradzić.

Przeczytaj swój własny podpis i go przemyśl kilka razy.

Potem wypadałoby poszukać jakiegoś znajomego z dostawczakiem, poprosić o załadowanie go do dopuszczalnych dla Twojego prawa jazdy (jak mniemam) 3,5t i potem pojechać i zahamować. Zapewniam cię, że już to da Ci temat do następnych przemyśleń.

Następnym krokiem powinno być uruchomienie wyobraźni i przemnożenie wrażeń przez 10.

Napisano

> Nie rozumiem - dlaczego nie użył takiego pedału na lewo od gazu?

a skąd wnioskujesz, że nie użył?

Napisano

> a skąd wnioskujesz, że nie użył?

Fakt nadinterpretowa łem - nie widoać skutków użycia wiec załozyłem że nie uzywał....

Napisano

> Jak zwykle Twoje wypowiedzi są tak radykalne, że siłą rzeczy są stronnicze,

Radykalna odpowiedź na radykalne "argumenty".

> Ale nieważne. Ważne jest to, że o ile mogę w kontekście zrozumieć "wal po osobówce" (narobisz mniej

> szkód),

> to "oni są poniżej Twoich stóp" woła o pomstę do nieba..

> Prawda jest taka, że tak można przeprowadzać szkolenie tłumacząc młodemu kierowcy (nie kierowcy

> mającemu już jakieś doświadczenie, robiącemu C+E!),

> że w zimie w lesie jak wyskoczy sarna, to ma trzymać kierownicę prosto i nie wykonywać gwałtownych

> ruchów.

> To jest poprawne. Inteligentny człowiek przeniesie sytuację na inne zdarzenia drogowe.

> Mówiąc "wal po osobówce, ona jest niżej od Twoich stóp", szanowny "pan instruktor" namawia do

> popełnienia przestępstwa

> i jakbyś nie próbował wmówić sobie i innym swojego pseudo obiektywizmu, tak na prawdę sytuacja jest

> zgoła odmienna.

Jak słusznie zauważyłeś jest to po prostu inna forma powiedzenia tego samego co o sarnie.

Napisano

> Jest kilka wytłumaczeń:

Jest jeszcze jedno wytłumaczenie - tak "energiczna" jazda sprawia, że MUSISZ stanąć na "popas", bo inaczej padniesz (sprawdzone na własnej skórze jakiś czas temu).

Jedziesz relaksacyjnie to JEDZIESZ. O ile tylko masz odpowiednią pojemność pęcherza i zatankujesz na starcie auto, to odpalasz na starcie i gasisz na mecie.

Klucz do sukcesu - RÓWNA jazda.

Napisano

> Ten Iveco w najcięższej wersji móg łmiec 7,5t DMC, ewentualnie mniej (chyba że wałek w

> dokumentach). Auto przeznaczone, co widać po zestawie, do przewozu lekkiej kubatury. Zawiodły

> hamulce, co policja już stwierdziła. Skąd masz wiedzę o tych 30t ???

Jak rozumiem 7,5 t to już stanie w miejscu?

Napisano

> Gdzie ty tam widzisz motyw dawania nauczki

Daj spokój, chłopaka turban na czerep ciśnie, krzyszczy "dzihad", a Ty wymagasz logicznego myślenia...

Napisano

> Co jest lepsze zabicie 4 osobowej rodziny w osobówce i niehamowanie. Czy hamowanie i lekkie ich

> puknięcie??

Krótko (pomijając resztę bzdur jakie pisałeś).

Odpowiedz na pytanie przedpiszcy:

Jedziesz samochodem.

Z prawej z podporządkowanej wyjeżdża ci koleś.

Masz do wyboru:

a). Walisz kolesia i robisz z niego miazgę.

b). Odwalasz manianę i masz 50/50 szans, że

- kładziesz zestaw w poprzek drogi i zabijasz kilka całkowicie niewinnych osób jadących z naprzeciwka (a to być może wasza matka...), lub

-walisz po rowach i sam giniesz.

O wystąpieniu jednego z powyższych zadecyduje ślepy los bo nie jesteś w stanie na to wpłynąć.

Koleś wymuszający odjedzie nieuszkodzony.

Czas start - wykaż się.

Napisano

> Niestety tacy fachowcy naprawde rzadko przychodza z ulicy

Bo tacy fachowcy mają zazwyczaj stałą robotę i nie będą jej zmieniać, bo ci co nad nimi siedzą wiedzą o tym i smarują im na tyle, żeby nie myśleli o tym, żeby (dynamicznie się oddalić).

Napisano

właściciele samochodu twierdzą, że samochód miał sprawne hamulce gdy wyjeżdzał z firmy.

nic nie wiemy o kierowcy, młody stary, doświadczony lub nie

Napisano

> Bo tacy fachowcy mają zazwyczaj stałą robotę i nie będą jej zmieniać, bo ci co nad nimi siedzą

> wiedzą o tym i smarują im na tyle, żeby nie myśleli o tym, żeby (dynamicznie się oddalić).

Dokladnie.

Niestety czesto na "tirach" siedza niedoswiadczeni kierowcy z odruchami wyuczonymi w osobowkach.

Tacy sa najwiekszym zagrozeniem dla wszystkich w kolo.

Na kursach zawsze tlumaczono kierowcom zasade "mniejszego zla". To nie jest nic nowego.

Znowu jakis niedorobiony dziennikarzyna wykryl "afere" smirk.gif

Nawet ten wypadek w Bydgoszczy pokazuje o co w tym chodzi.

Ktos pisal ze kierowca mial gdzie uciekac.

Bzdura. Ten zjazd idzie do samego ronda, w dodatku po luku.

Fakt ,ze skasowal dwa samochody. Fakt ,ze nie zyje dziecko. To prawdziwa tragedia sciana.gif

Jednak co by sie dzialo gdyby kombinowal, krecil i w koncu wpadl rozpedzony na rondo, lub ewentualnie pojechal chodnikiem po ktorym chodzili ludzie (tam jest przystanek autobusowy) hmm.gif

Jestem przekonany ,ze dopiero wtedy bylaby naprawde powazna katastrofa drogowa (nie umniejszajac temu co sie stalo).

Nie sadze by z premedytacja wybral akurat te dwa samochody. Raczej odruchowo trzymal sie swojego pasa. Mysle ,ze nie mogl nic lepszego zrobic w takiej sytuacji hmm.gif

Oczywiscie najlepiej by bylo takim zlomem na droge nie wyjezdzac, ale to juz zupelnie inna sprawa.

Napisano

> Tak sobie czytam Twoje wypowiedzi i w związku z tym chciałem Ci coś poradzić.

> Przeczytaj swój własny podpis i go przemyśl kilka razy.

> Potem wypadałoby poszukać jakiegoś znajomego z dostawczakiem, poprosić o załadowanie go do

> dopuszczalnych dla Twojego prawa jazdy (jak mniemam) 3,5t i potem pojechać i zahamować.

> Zapewniam cię, że już to da Ci temat do następnych przemyśleń.

> Następnym krokiem powinno być uruchomienie wyobraźni i przemnożenie wrażeń przez 10.

Skoro uważasz, że tak ciężko hamują to być może należy wprowadzić dodatkową kategorię lub przynajmniej ograniczyć im prędkości hmm.gif.

Ostatnio jadąc sobie lewym pasem na roździeńskiego ok. 160km/h, zostałem z niego przegoniony przez dość dużego busa VW TDI (dwa czerwone znaczki), częściowo wypełnionego pasażerami. Musiał jechać ze 190km/h shocked.gif, a natężenie ruchu jest tam duże; pewnie spieszył się na samolot ok.gif.

Pewnie jak w kogoś wjedzie, to też na forum będzie się żalił, że takim busem strasznie cięzko się hamuje zlosnik.gif.

Napisano

> Skoro uważasz, że tak ciężko hamują to być może należy wprowadzić dodatkową kategorię lub

> przynajmniej ograniczyć im prędkości .

chłopi w 14 wieku zakładali kobietom homonto i orali nimi pole

wink.gif sorry ale ta rozmowa facepalm.gif

> Ostatnio jadąc sobie lewym pasem na roździeńskiego ok. 160km/h, zostałem z niego przegoniony przez

> dość dużego busa VW TDI (dwa czerwone znaczki), częściowo wypełnionego pasażerami. Musiał

> jechać ze 190km/h , a natężenie ruchu jest tam duże; pewnie spieszył się na samolot .

> Pewnie jak w kogoś wjedzie, to też na forum będzie się żalił, że takim busem strasznie cięzko się

> hamuje .

debile są wszędzie sciana.gif od co

tak jak ktoś pisał wyżej, ciężko było wyhamować ten tandem iveco - gdyby uciekał na pas zieleni na 70% by go polożyło i poszedł by lotem koszącym, w prawo przystanki MZK sciana.gif wybrał co wybrał teraz nie ma co gdybać stała się tragedia...nie będe go bronić poprostu patrze na ten konkretny przypadek obiektywnie hmm.gif

Napisano

> Krótko (pomijając resztę bzdur jakie pisałeś).

> Odpowiedz na pytanie przedpiszcy:

> Jedziesz samochodem.

> Z prawej z podporządkowanej wyjeżdża ci koleś.

> Masz do wyboru:

> a). Walisz kolesia i robisz z niego miazgę.

> b). Odwalasz manianę i masz 50/50 szans, że

> - kładziesz zestaw w poprzek drogi i zabijasz kilka całkowicie niewinnych osób jadących z

> naprzeciwka (a to być może wasza matka...), lub

> -walisz po rowach i sam giniesz.

> O wystąpieniu jednego z powyższych zadecyduje ślepy los bo nie jesteś w stanie na to wpłynąć.

> Koleś wymuszający odjedzie nieuszkodzony.

> Czas start - wykaż się.

Już wcześniej odpowiedziałem. Mocno upraszczając to hamuje ile się da i uderzam ok.gif.

Zmodyfikujmy nieco pytanie. Zamiast kolesia umieśćmy tam wycieczkę pieszą trzecioklasistów, która przez nieuwagę pani opiekun wtargnęła na jezdnię. Ty Siubi zapie..sz za kierownicą autokaru, dodatkowo masz słabszy dzień (ponoć kierowcą zawodowym to zdarza się bardzo często zlosnik.gif).

Co robisz??

1. Nic (bo może stać się krzywda Twoim pasażerom) i walisz w dzieciaki i robisz z nich mielonkę??

2. Czy może hamujesz ekstremalnie, nie oglądając się na swoich pasażerów, masz w tej chwili w nosie czy sobie ponabijają guzy, czy połamią nogi - priorytetem jest zahamowanie???

Wiele osób biorących udział w tym wątku wybrało by pewnie opcję nr 1, bo pasażer 'może się walnąć w bańkę i stracić przytomność', bo walnięcie w bańkę może skończyś się czterokończynowym paraliżem, bo można przegrać sprawę w sądzie i płacić za złamane biodro, bo pasażerowie w końcu Tobie zaufali, bo 'przejdziesz przez to bez puknięcia'.

Osobiście jestem za opcją nr 2 i niezależnie od tego czy jest to piesza wycieczka czy samochód osobowy.

Napisano

> Ostatnio jadąc sobie lewym pasem na roździeńskiego ok. 160km/h, zostałem z niego przegoniony przez

> dość dużego busa VW TDI (dwa czerwone znaczki), częściowo wypełnionego pasażerami. Musiał

> jechać ze 190km/h ,

Problem z telefonem na Policję?

Napisano

> Zmodyfikujmy nieco pytanie. Zamiast kolesia umieśćmy tam wycieczkę pieszą trzecioklasistów, która

> przez nieuwagę pani opiekun wtargnęła na jezdnię.

A widzisz "drobną" różnicę w najechaniu na półgłowka w osobówce, który mimo wszystko nawet po uderzeniu ma szanse na przeżycie od najechania grupy pieszych?

Napisano

> A widzisz "drobną" różnicę w najechaniu na półgłowka w osobówce, który mimo wszystko nawet po

> uderzeniu ma szanse na przeżycie od najechania grupy pieszych?

Nie widzę. Równie dobrze tym 'półgłówkiem' może być matka w Tico z czworgiem dzieci, a grupą pieszych banda złodziei zlosnik.gif.

Napisano

A nie zwóciłeś uwagi, że pomijając skrajnie niebezpieczne kretynizmy które "fachowiec" opowiadał to samo podejście - "możecie od razu podpisać 5 stopni" świadczy tylko o tym, że powinni miec natychmiast odebrane prawo do tego typu szkoleń.

Napisano

> Nie widzę. Równie dobrze tym 'półgłówkiem' może być matka w Tico z czworgiem dzieci, a grupą

> pieszych banda złodziei .

Dalej ma większe szanse na przeżycie. I przeczytaj swój post na który odpowiedziałem. Dla przypomnienia - tam było o dzieciach. Chyba że pisząc banda złodziei miałeś na myśli nauczycielkę z grupą dzieci. Inna sprawa że złodziej nie zajechał drogi ciężarówce tylko matka z dzieckiem. Więc dlaczego on ma za to zginąć?

Napisano

> Zmodyfikujmy nieco pytanie. Zamiast kolesia umieśćmy tam wycieczkę pieszą trzecioklasistów, która

> przez nieuwagę pani opiekun wtargnęła na jezdnię.

Tia. A pojazd uderzający to nie tir tylko prom kosmiczny. Nie pogubiłeś się w kombinowaniu "jak zmienić temat rozmowy żeby wyszło na moje" ?

Napisano

> Już wcześniej odpowiedziałem. Mocno upraszczając to hamuje ile się da i uderzam .

Czyli potwierdzasz to, co powiedziano.

Więc o co kruszymy tutaj kopię?

> Zmodyfikujmy nieco pytanie. Zamiast kolesia umieśćmy tam wycieczkę pieszą trzecioklasistów, która

> przez nieuwagę pani opiekun wtargnęła na jezdnię. Ty Siubi zapie..sz za kierownicą autokaru,

> dodatkowo masz słabszy dzień (ponoć kierowcą zawodowym to zdarza się bardzo często ).

Co to znaczy "kierowcą" ?!

> Co robisz??

> 1. Nic (bo może stać się krzywda Twoim pasażerom) i walisz w dzieciaki i robisz z nich mielonkę??

> 2. Czy może hamujesz ekstremalnie, nie oglądając się na swoich pasażerów, masz w tej chwili w nosie

> czy sobie ponabijają guzy, czy połamią nogi - priorytetem jest zahamowanie???

> Wiele osób biorących udział w tym wątku wybrało by pewnie opcję nr 1, bo pasażer 'może się walnąć w

> bańkę i stracić przytomność', bo walnięcie w bańkę może skończyś się czterokończynowym

> paraliżem, bo można przegrać sprawę w sądzie i płacić za złamane biodro, bo pasażerowie w

> końcu Tobie zaufali, bo 'przejdziesz przez to bez puknięcia'.

> Osobiście jestem za opcją nr 2 i niezależnie od tego czy jest to piesza wycieczka czy samochód

> osobowy.

Misiu.

NIE MA DWÓCH TAKICH SAMYCH SYTUACJI DROGOWYCH.

Wbij to sobie do główki, bo usiłujesz na potrzeby swojej tezy ('mordercy w tirach', 'tiry na tory' itp bajdy pod publiczkę) wyprodukować jakieś dziwne koncepcje.

Istotą całej tej dyskusji (medialnej) i przekazu (dość drastycznego dla abnegatów) jest to, że "PILNUJ WŁASNEJ DUPY (znów nie widzę odpowiedniej ikonki - może ktoś to jakoś poprawić? Oczopląsu można dostać)".

Miłosierdzie umarło razem z Matką Teresą z Kalkuty, a jak ktoś jedzie nieuważnie, to powinien się liczyć, że zgodnie z zasadą "wyszedł na ring to dostał w ryj" może mu się stać kuku, bo nikt za jego/jej niefrasobliwość zadka nie będzie nadstawiał...

Napisano

> Dokladnie.

> Niestety czesto na "tirach" siedza niedoswiadczeni kierowcy z odruchami wyuczonymi w osobowkach.

> Tacy sa najwiekszym zagrozeniem dla wszystkich w kolo.

Sprawa sprowadza się do jednego - trzeba mieć DOŚWIADCZENIE, bo jego nie zastąpi absolutnie nic.

Niestety, polski rynek transportu jest trochę udziwniony, bo u nas króluje przede wszystkim transport ciężki i długodystansowy. Mówisz ciężarówka, myślisz "tir" (w domyśle koń + naczepa). Transport lokalny na lekkim sprzęcie stanowi margines, bo np kierowca komunałki nigdy nie będzie aspirował do przesiadki na siodło, bo to zupełnie inny rodzaj pracy, chociaż też za fajerką.

> Na kursach zawsze tlumaczono kierowcom zasade "mniejszego zla". To nie jest nic nowego.

> Znowu jakis niedorobiony dziennikarzyna wykryl "afere"

No dokładnie do tego piję.

Tyle, że odzywa się tu w narodzie moralność Kalego.

Jak Kali nawywijać, to być dopsie

Jak Kali nawywijać i ktoś inny za to dostać po dupa, to też dopsie.

Ale jak Kali nawywijać i musieć za to beknąć - ooo, to badzio, badzio niedopsie

> Nawet ten wypadek w Bydgoszczy pokazuje o co w tym chodzi.

> Ktos pisal ze kierowca mial gdzie uciekac.

> Bzdura. Ten zjazd idzie do samego ronda, w dodatku po luku.

> Fakt ,ze skasowal dwa samochody. Fakt ,ze nie zyje dziecko. To prawdziwa tragedia

> Jednak co by sie dzialo gdyby kombinowal, krecil i w koncu wpadl rozpedzony na rondo, lub

> ewentualnie pojechal chodnikiem po ktorym chodzili ludzie (tam jest przystanek autobusowy)

> Jestem przekonany ,ze dopiero wtedy bylaby naprawde powazna katastrofa drogowa (nie umniejszajac

> temu co sie stalo).

> Nie sadze by z premedytacja wybral akurat te dwa samochody. Raczej odruchowo trzymal sie swojego

> pasa. Mysle ,ze nie mogl nic lepszego zrobic w takiej sytuacji

> Oczywiscie najlepiej by bylo takim zlomem na droge nie wyjezdzac, ale to juz zupelnie inna sprawa.

Dokładnie.

Chociaż rzucanie sie jak g... w trawie "bo miał przegląd o 2 m-ce przewalony" to też pismackie pianobicie - ani fakt, że miałby podbity przegląd nie warunkuje, że byłby sprawny, ani fakt, że nie miał podbitej metki za przegląd nie warunkuje, że było to przyczynkiem do wypadku.

Napisano

> właściciele samochodu twierdzą, że samochód miał sprawne hamulce gdy wyjeżdzał z firmy.

> nic nie wiemy o kierowcy, młody stary, doświadczony lub nie

Awarie się po prostu zdarzają.

Rzadko (niezmiernie!!!) są przyczynami tragedii, zwłaszcza w odniesieniu do tego co potrafią wyczyniać ludzie, ale po prostu się zdarzają.

Napisano

Jeśli dopuszczasz do takiej sytuacji jaką wymyśliłeś, to niestety nie nadajesz się na kierowcę, a autobusu kategorycznie.

A dlaczego? Spróbuj sam sobie odpowiedzieć.

Napisano

> Chociaż rzucanie sie jak g... w trawie "bo miał przegląd o 2 m-ce przewalony" to też pismackie

> pianobicie - ani fakt, że miałby podbity przegląd nie warunkuje, że byłby sprawny, ani fakt,

> że nie miał podbitej metki za przegląd nie warunkuje, że było to przyczynkiem do wypadku.

old.gif bo pieczątka diagnosty ma moc uzdrowiciela wszelkich układów swiety.gif...

wiekszym problem do nawiązywanego wypadku była dezaprobata do udzielenia pomocy oraz wszędobylska ciekawośćfacepalm.gif

mineło ponad 6minut od wypdku, omijanie, rozglądanie się.... szkoda słów a na kurasach uczą o obowiązku udzielenia pierwszej pomocy oslabiony.gif

Napisano

> bo pieczątka diagnosty ma moc uzdrowiciela wszelkich układów ...

> wiekszym problem do nawiązywanego wypadku była dezaprobata ludzka

Życie... za(przesuwa-się-dynamicznie) do przodu.

Normalne.

Napisano

> (...) ani fakt, że nie miał podbitej metki za przegląd nie warunkuje,

> że było to przyczynkiem do wypadku.

Ano nie. Ale jest dla TU znakomitą podstawą do odmowy przyjęcia odpowiedzialności za zdarzenie. Lub wypłaty odszkodowania poszkodowanym, a następnie regresowania jej od posiadacza pojazdu sprawcy. I o tym warto pamiętać, niezależnie od tego, czy jedzie się dużym, czy małym.

Napisano

> Jak rozumiem 7,5 t to już stanie w miejscu?

Nie o to chodzi. Interesuje mnię skąd nagle teorie o 30 tonach.

Swoja drogą to jak np. w Ikarusie miałem 200 ludzi z okładem to hamowanie było cieniutkie porównujac z pustym, z resztą w Solarisach i wszystkich innych podobnie.

Napisano

> Ano nie. Ale jest dla TU znakomitą podstawą do odmowy przyjęcia odpowiedzialności za zdarzenie.

No to, że AC nie działa to jest absolutnie jasne i nie podlegające wątpliwości*

> Lub

> wypłaty odszkodowania poszkodowanym, a następnie regresowania jej od posiadacza pojazdu

> sprawcy. I o tym warto pamiętać, niezależnie od tego, czy jedzie się dużym, czy małym.

Pomału - brak przeglądu nie wyklucza odpowiedzialności z tyt OC.

Wykluczają ją tylko 4 przypadki:

- jazda pod wpływem

- brak uprawnień

- użycie pojazdu kradzionego

- ucieczka z miejsca zdarzenia

* o ile firma nie ma w UG klauzuli wykluczającej takie ryzyko.

Napisano

> Skoro uważasz, że tak ciężko hamują to być może należy wprowadzić dodatkową kategorię lub

> przynajmniej ograniczyć im prędkości .

Prędkość samochodów ciężarowych jest limitowana do 85 kmph. Autobusów też, z wyjątkiem homologowanych do 100 kmph.

Ze zdjętym ogranicznikiem takie sprzęty zależnie od konfiguracji skrzyni biegów poleciałyby i ponad 150 - jak się ma 500 KM pod butem to DUŻO można.

> Ostatnio jadąc sobie lewym pasem na roździeńskiego ok. 160km/h, zostałem z niego przegoniony przez

> dość dużego busa VW TDI (dwa czerwone znaczki), częściowo wypełnionego pasażerami. Musiał

> jechać ze 190km/h , a natężenie ruchu jest tam duże; pewnie spieszył się na samolot .

> Pewnie jak w kogoś wjedzie, to też na forum będzie się żalił, że takim busem strasznie cięzko się

> hamuje .

Ale to był samochód osobowy - do 3,5 DMC, więc...

No sam właśnie wystawiłeś świadectwo :-)

Napisano

> Doucz się. Poszkodowani w wypadku pasażerowie autobusu otrzymują odszkodowanie z OC autobusu.

hehe.gif

prima aprilis? zlosnik.gif

Napisano

> Skąd posiadłeś tą wiedzę na temat przebiegu zdarzenia?

> Przytocz źródła.

Quote:

opieram się na relacjach pasażerów i fotach z miejsca zdarzenia


Napisano

> Prędkość samochodów ciężarowych jest limitowana do 85 kmph. Autobusów też, z wyjątkiem

> homologowanych do 100 kmph.

> Ze zdjętym ogranicznikiem takie sprzęty zależnie od konfiguracji skrzyni biegów poleciałyby i ponad

> 150 - jak się ma 500 KM pod butem to DUŻO można.

To właśnie widać w autobusach firmy Sindbad p. Wójcika.

Na szerokich drogach Krajowych wyprzedzają czasem na trzeciego lecą do 120 km/h. Aż strach takiego nie przepuścić. Oni mają tak na***ne we łbach bo muszą zdążyć wg grafiku który akurat jest chory, bo nie jeden osobówką miałby problem pewnie. Ale znając życie przyjdzie i czas na tą firmę jak coś się stanie.

Napisano

> Skoro uważasz, że tak ciężko hamują to być może należy wprowadzić dodatkową kategorię lub

> przynajmniej ograniczyć im prędkości .

> Ostatnio jadąc sobie lewym pasem na roździeńskiego ok. 160km/h, zostałem z niego przegoniony przez

> dość dużego busa VW TDI (dwa czerwone znaczki), częściowo wypełnionego pasażerami. Musiał

> jechać ze 190km/h , a natężenie ruchu jest tam duże; pewnie spieszył się na samolot .

> Pewnie jak w kogoś wjedzie, to też na forum będzie się żalił, że takim busem strasznie cięzko się

> hamuje .

Jeśli mówisz o dostawczym (Crafter) to uprzejmie Cię informuję, że masz popsuty licznik. Jeśli piszesz o Caravellce to uprzejmie informuję, że to auto osobowe.

Napisano

> prima aprilis?

Nie. 13 lat pracy w TU i słuchania, co koledzy mówią.

Napisano

> Pomału - brak przeglądu nie wyklucza odpowiedzialności z tyt OC.

> Wykluczają ją tylko 4 przypadki:

> - jazda pod wpływem

> - brak uprawnień

> - użycie pojazdu kradzionego

> - ucieczka z miejsca zdarzenia

Teoretycznie tak. W praktyce rzecz kończy się zwykle w sądzie, przed którym musisz udowodnić, że brak przeglądu nie oznaczał niesprawności pojazdu i nie przyczynił się do zaistnienia wypadku. Długie, kosztowne i bez gwarancji sukcesu.

Napisano

> Prędkość samochodów ciężarowych jest limitowana do 85 kmph. Autobusów też, z wyjątkiem

> homologowanych do 100 kmph.

> Ze zdjętym ogranicznikiem takie sprzęty zależnie od konfiguracji skrzyni biegów poleciałyby i ponad

> 150 - jak się ma 500 KM pod butem to DUŻO można.

> Ale to był samochód osobowy - do 3,5 DMC, więc...

> No sam właśnie wystawiłeś świadectwo :-)

Próbowaliśmy. 125 to maksimum a trzeba przyznać, że bardzo się staraliśmy.

Napisano

> To właśnie widać w autobusach firmy Sindbad p. Wójcika.

> Na szerokich drogach Krajowych wyprzedzają czasem na trzeciego lecą do 120 km/h. Aż strach takiego

> nie przepuścić. Oni mają tak na***ne we łbach bo muszą zdążyć wg grafiku który akurat jest

> chory, bo nie jeden osobówką miałby problem pewnie. Ale znając życie przyjdzie i czas na tą

> firmę jak coś się stanie.

Jeździłem za nimi kilka razy. Chociaż wydaje się, że prędkość przekraczają to jest to złudzenie. Oni po prostu bardzo rzadko zwalniają poniżej dozwolonej.

Napisano

> Kierowca naszego autokaru zachował się wzorowo .

facepalm.gif

> Odbił na tyle żeby nie stracić stateczności, lecz ją utracił po zderzeniu z Mercedesem.

popatrz na te zdjęcia i powiedz, czy ta animacja oddaje rzeczywistość:

848d1731f8c2a87b6ba40f092e524fee,37,1,0-27-512-288-0.jpg

284866577-Wypadek_polskiego_pod_4602274.jpg

kto uderzył w kogo?

post-27931-14352512266592_thumb.jpg

Napisano

> Jeździłem za nimi kilka razy. Chociaż wydaje się, że prędkość przekraczają to jest to złudzenie.

> Oni po prostu bardzo rzadko zwalniają poniżej dozwolonej.

Strzelce Op. - Opole.

Teren niezabudowany 110-120 km/h

Teren zabudowany 65-80 km/h

Takie prędkości ostatnio odnotowałem jadąc za nimi, nie wyprzedzałem bo gość mnie raz wyprzedził przed wioską bo zwolniłem. A że rozmawiałem przez telefon to udało mu się obejść kontrolę. Tak jestem służbistą i tempie debilne zachowania na drodze.

Napisano

> Strzelce Op. - Opole.

> Teren niezabudowany 110-120 km/h

> Teren zabudowany 65-80 km/h

> Takie prędkości ostatnio odnotowałem jadąc za nimi, nie wyprzedzałem bo gość mnie raz wyprzedził

> przed wioską bo zwolniłem. A że rozmawiałem przez telefon to udało mu się obejść kontrolę. Tak

> jestem służbistą i tempie debilne zachowania na drodze.

Kłócił się nie będę. Ja osobiście nigdy się nie spotkałem z tym żeby autobus mocno przekroczył prędkość a już tym bardziej jakiś nowy.

Napisano

> Kłócił się nie będę. Ja osobiście nigdy się nie spotkałem z tym żeby autobus mocno przekroczył

> prędkość a już tym bardziej jakiś nowy.

Poza Sindbadem raz tylko jechałem Euroline z Niemiec jak gość nadrabiał po 120 km/h przez wioski nawet.

Do czasów obecnych, bo tamto to z 6 lat temu lekko, nie widziałem żadnych innych tak rażąco łamiących przepisy. Tylko Sindbad no.gif

Napisano

> Nie. 13 lat pracy w TU i słuchania, co koledzy mówią.

płaciliście już kiedyś z polisy OC jakimś pasażerom, bo kierowca autobusu był mało subtelny z pedałem hamulca? zlosnik.gif

Napisano

> Próbowaliśmy. 125 to maksimum a trzeba przyznać, że bardzo się staraliśmy.

Zależy jakie są przełożenia w skrzyni.

Powtórzę - 500 KM to NAPRAWDĘ sporo możliwości, nawet jak sprzęt ma aerodynamikę kredensu gdańskiego...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.