Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

"Wal po osobówce". Szokujące nagrania ze szkoleń

Featured Replies

Napisano

Quote:

Program TVN24 "Prosto z Polski" dotarł do szokujących instrukcji jakie otrzymują uczestnicy szkoleń dla kierowców dużych ciężarówek, tzw. "tirów".

"Wal po osobówce". Szokujące nagrania ze szkoleń

INTERIA.PL

Na szkoleniach kierowców organizowanych przez OZPT (Ogólnopolskie Zrzeszenie Pracodawców Transportu Drogowego) kursanci mogą usłyszeć m.in. o tym jak fałszować podpisy i poświadczać nieprawdę w dokumentach drogowych, jak rozpychać się "tirem" na drodze i - co szczególnie bulwersujące - jak zachowywać się w razie zagrożenia.

Mianowicie według instruktorów OZPT "nie można narażać ładunku, tylko powodować wypadek. Kierowcy mają "walić po osobówce", bo jest "poniżej nóg" - czytamy na stronach portalu TVN24.

Więcej na ten temat

*

Kamery miejskiego monitoringu zarejestrowały tragedię

Cały reportaż o nieprawidłowościach w szkoleniu kierowców "tirów" wyemitowany zostanie w czwartek w programie "Prosto z Polski" o godz. 17.10. w TVN24.


czyli towar a co za tym kasa jest ważniejsze niż czyjeś życie ... panic.gifpanic.gifpanic.gifpanic.gifpanic.gifpanic.gifpanic.gifpanic.gifpanic.gifpanic.gifpanic.gif

LINK DO INTERIA.PL

Napisano

> (...)

> Cały reportaż o nieprawidłowościach w szkoleniu kierowców "tirów" wyemitowany zostanie w czwartek w

> programie "Prosto z Polski" o godz. 17.10. w TVN24.

> czyli towar a co za tym kasa jest ważniejsze niż czyjeś życie ...

> LINK DO INTERIA.PL

Media zrobią nagonkę na TIRy i może się policja z ITD bardziej przyłożą do kontroli. Na pewno nikomu niesłusznie nie zaszkodzą.

Napisano

> czyli towar a co za tym kasa jest ważniejsze niż czyjeś życie ...

Czyli jak ci debil wywala pod zderzak, to masz SIEBIE zabić, jako siostra miłosierdzia i prawdziwy chrześcijanin, co to drugi policzek nadstawił, a teraz zostało nadstawić (tu powinien być emotionikon odpowiedni, ale znaleźć w tej (tu też nie mogę napisać czym) nie mogę, więc napiszę wprost - DUPĘ?

I zanim polecisz w "mkd" to odpowiedz DOKŁADNIE na to, co napisałem, przy czym zakładasz, że Ty siedzisz na górze, a ten kretyn tam na dole.

Przykra to sprawa (bo sam jeżdżę osobowym, ciężarówką to tylko po placu), ale wypadki, a zwłaszcza te ze skutkiem śmiertelnym powodują kierowcy samochodów OSOBOWYCH.

W przeliczeniu na sztuki, a już zwłaszcza w przeliczeniu na kilometry to właśnie w osobówkach jeżdżą mordercy na kołach.

Napisano

> Czyli jak ci debil wywala pod zderzak, to masz SIEBIE > zabić,

Nie no - troche przesadziłeś. Biorąc pod uwagę, że wszystko dzieje się w bliskim czasie kolizji w Bydgoszczy, gdzie sam. osobowy czekający na skrzyżowaniu został zmiażdżony.

> W przeliczeniu na sztuki, a już zwłaszcza w przeliczeniu na kilometry to właśnie w osobówkach

> jeżdżą mordercy na kołach.

Po prostu małym brakuje wyobraźni. Jak ktoś ma 30ton na plecach, to nie stanie na 50 m jakby sie nie spinał. Chociaż - przywołując znowu wypadek w Bydgoszczy - kierowca ciężarówki miał gdzie uciekać.

Napisano

Jeßli chodzi o to: "Wal w osobówkę", to dobrze gadają.

IMO obowiązkowo powinni tego uczyć na symulatorze.

Zwykle, próba bezmyślnego uniknięcia kolizji prowadzi do znacznie większych dramatów, niż to puknięcie osobówki.

Kierowca stukniętego zderzakiem auta osobowe ma szanse na przeżycie, a nakrytego naczepą, raczej nie.

Przypomnę Państwu takie zdarzenie

Quote:

Do 12 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych wypadku polskiego autokaru, do którego doszło przed południem w Brandenburgii na wschodzie Niemiec. (...)

(...) Rzecznik policji powiedział natomiast, że najprawdopodobniej winę za wypadek ponosi kierowca samochodu osobowego, który zjeżdżając na obwodnicę zepchnął polski autokar z pasa ruchu, a ten chcąc uniknąć zderzenia z pojazdem zjechał na bok, gdzie było już za późno, aby ominąć filar.


Żródło: Onet.pl >>

Napisano

> Nie no - troche przesadziłeś. Biorąc pod uwagę, że wszystko dzieje się w bliskim czasie kolizji w

> Bydgoszczy, gdzie sam. osobowy czekający na skrzyżowaniu został zmiażdżony.

Podajesz jeden konkretny przykład, oderwany od rzeczywistości.

Dam Ci na to kontrprzykład, który na moich oczach się wydarzył.

Facio "przysnął" w zestawie, przed nim osobówki się zatrzymały na światłach -> dał po krzakach/rowach, zbieraliśmy jakieś kiszonki itp w promieniu parudziesięciu metrów.

I w pełni rozumiem takie zachowanie - moja wina, to ja wystawiam d...

Komentujemy ODERWANE OD KONTEKSTU pół zdania. W pełnym zdaniu a raczej sprawie było jasne - jak osobówka wyjeżdża ci pod zderzak - wal gościa, bo potem będą Cię po rowach zbierać, a sprawca odjedzie w siną dal (jak to zwykle ma miejsce).

> Po prostu małym brakuje wyobraźni. Jak ktoś ma 30ton na plecach, to nie stanie na 50 m jakby sie

> nie spinał.

Powtarza się to stale, ale ludzie nie rozumieją tego.

Dlatego uważam, że takich cfaniaków powinno się wpuścić na wysokie stanowisko, nawet z prawej strony i niech zobaczy, jak to fajnie jest. Mi naprawdę wrażeń styka wsiąść w zestaw i objechać plac.

Ostatnio z kolegą jechaliśmy tylko po koks, gołym koniem i jeden taki z "żarem w majtach" bo pusty kurnik zobaczył przygwizdał nam po h-cach pod samym zderzakiem. Sam koń, to w miejscu staje, ale jakby to był zestaw, to co? Spieprzać po rowach, bo się jaśniepaństwo radar zobaczyło, a że sam nie wie ile jedzie (mieścił się w limitach, ewidentnie najpierw hebel potem patrzenie w budziki) to se zahamował? Proszę cię...

> Chociaż - przywołując znowu wypadek w Bydgoszczy - kierowca ciężarówki miał gdzie

> uciekać.

Może spał?

Może był jakiś problem sprzętowy?

Może...

Może...

Może...

Fachurów ci u nasz dostatek, a już na samochodach to KAŻDY się zna.

A ja mówię - nic nie jest czarne ani białe.

Napisano

> Quote:

> Do 12 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych wypadku polskiego autokaru, do którego doszło przed

> południem w Brandenburgii na wschodzie Niemiec. (...)

> (...) Rzecznik policji powiedział natomiast, że najprawdopodobniej winę za wypadek ponosi kierowca

> samochodu osobowego, który zjeżdżając na obwodnicę zepchnął polski autokar z pasa ruchu , a ten

> chcąc uniknąć zderzenia z pojazdem zjechał na bok, gdzie było już za późno, aby ominąć filar.

> Żródło: Onet.pl >

hehe.gif

ewidentnie wypadek spowodowała kierowca Mercedesa, kierowca autokaru natomiast okazał się być nadpobudliwy, i zabił 12 osób... przy czym kolizji nie uniknął, bo jej uniknąć nie mógł, i walnął w Mercedesa

Napisano

kierowca autokaru natomiast okazał się być

> nadpobudliwy

rozumiem że opierasz to na ustaleniach dochodzenia związanego z tym wypadkiem ?

czy może tak po prostu bzdury pleciesz ?

Napisano

> kierowca autokaru natomiast okazał się być

> rozumiem że opierasz to na ustaleniach dochodzenia związanego z tym wypadkiem ?

> czy może tak po prostu bzdury pleciesz ?

a ty się znasz... grinser006.gif

opieram się na relacjach pasażerów i fotach z miejsca zdarzenia skromny.gif

Napisano

Jak by ten kierowca autobusu zastosował tą zasadę tak tu krytykowaną przez durnych pismaków wyrywających tekst z kontekstu, to może nie skończyło tak tragicznie

...w sumie klasyka...

Napisano

> a ty się znasz...

> opieram się na relacjach pasażerów i fotach z miejsca zdarzenia

Mój ty biegły sądowy...

Swoją drogą jesteś całkiem niezły - na podstawie zdjęć z miejsca zdarzenia psychoanalizę wykonać...

Jak rozumiem Ty wyprowadziłbyś sprawę "na czysto"...

Mój ty Robciu Kubico...

Napisano

> Jak by ten kierowca autobusu zastosował ta zasadę tak tu krytykowana przez durnych pismaków

> wyrywających tekst z kontekstu, to może nie skończyło tak tragicznie ,

> ...w sumie klasyka...

i oczywiście koleś z osobówki wcale nie spier.... z miejsca zdarzenia, skąąąąd...

Napisano

> Jak by ten kierowca autobusu zastosował ta zasadę tak tu krytykowana przez durnych pismaków

> wyrywających tekst z kontekstu, to może nie skończyło tak tragicznie ,

> ...w sumie klasyka...

no to jest to, o czym piszę - nadpobudliwość;

niektórzy nie nadają się do jazdy wysoko załadowanym dostawczakiem (i kładą go w rowie zlosnik.gif), że o ciężarówkach i autobusach nie wspomnę nawet

Napisano

> Mój ty biegły sądowy...

> Swoją drogą jesteś całkiem niezły - na podstawie zdjęć z miejsca zdarzenia psychoanalizę wykonać...

> Jak rozumiem Ty wyprowadziłbyś sprawę "na czysto"...

> Mój ty Robciu Kubico...

licznikobijca! z_lol1.gif nic więcej, czy może masz coś rzeczowego do dodania w sprawie tego wypadku? zlosnik.gif

Napisano

> Fachurów ci u nasz dostatek, a już na samochodach to KAŻDY się zna.

Zapomniałeś jeszcze dodać że wszyscy są doskonałymi kierowcami. Którzy nigdy nie są zmęczeni, zawsze mają dobre dni itd itp.

Napisano

> licznikobijca!

Nie mierz innych swoją miarą.

> nic więcej, czy może masz coś rzeczowego do dodania w sprawie tego wypadku?

Tak jak napisałem wyżej - nic nie mam do dodania, poza tym, że od ustalania faktycznych przyczyn są biegli patentowani w danej dziedzinie.

Wiesz, u mnie na pierwszym piętrze mieszka pewien kretyn, co to lata po gazetach i TV i opowiada, że Tusk z Putinem mgłę na lotnisku rozpylali, tyle, że - jak zauważyłem wyżej - jest to kretyn i małpę z siebie robi, a nie wnosi coś MERYTORYCZNEGO do sprawy...

Napisano

> Zapomniałeś jeszcze dodać że wszyscy są doskonałymi kierowcami. Którzy nigdy nie są zmęczeni,

> zawsze mają dobre dni itd itp.

No to jest oczywistą oczywistością.

Napisano

Zgodzę się, że "walenie po osobówkach" zostało wyrwane z kontekstu, niemniej musicie przyznać, że argumentacja za takim zachowaniem jakby mało trafiona...

Napisano

> Zgodzę się, że "walenie po osobówkach" zostało wyrwane z kontekstu, niemniej musicie przyznać, że

> argumentacja za takim zachowaniem jakby mało trafiona...

nie koniecznie, jak ktos mi zajezdza droge to tez wole walnac niz wiac w bok na niespodzianke, pryznajmniej mniejsze szkody bo i predkosc inna niz w czolowym

Napisano

> Jak by ten kierowca autobusu zastosował ta zasadę tak tu krytykowana przez durnych pismaków

> wyrywających tekst z kontekstu, to może nie skończyło tak tragicznie ,

> ...w sumie klasyka...

TIR a autobus to jednak co innego.

Co do tej sytuacji to bedąc kierowcą autobusu starałbym się wcelować centralnie w te osobówkę. Żeby mną w miare możliwości nie zarzuciło.

Zresztą po zachowaniu tego kierowcy widać że nie warto było go oszczędzać.

Nie rozumiem, jak zawodowy kierowca autobusu mógł zachować sie tak debilnie jadąc z górki na mokrym.

Napisano

> Po prostu małym brakuje wyobraźni. Jak ktoś ma 30ton na plecach, to nie stanie na 50 m jakby sie

> nie spinał.

To niech wolniej jedzie i więcej przewiduje, w końcu to 'zawodowiec' zlosnik.gif.

> Chociaż - przywołując znowu wypadek w Bydgoszczy - kierowca ciężarówki miał gdzie

> uciekać.

Nie miał również ważnego przeglądu technicznego ok.gifhehe.gif.

Napisano

> Zapomniałeś jeszcze dodać że wszyscy są doskonałymi kierowcami. Którzy nigdy nie są zmęczeni,

> zawsze mają dobre dni itd itp.

i tu masz rację, bo to jest jak w boksie - cios, którego nie widziało się, miażdży;

jeżeli na drodze dasz się czymś zaskoczyć, to masz duże szanse, że zareagujesz nieadekwatnie do sytuacji...

ale zmęczenie, brak koncentracji... no właśnie, na tym polega "wina", ale jednak, kierowcy wink.gif

Napisano

(..)

> Przykra to sprawa (bo sam jeżdżę osobowym, ciężarówką to tylko po placu), ale wypadki, a zwłaszcza

> te ze skutkiem śmiertelnym powodują kierowcy samochodów OSOBOWYCH.

> W przeliczeniu na sztuki, a już zwłaszcza w przeliczeniu na kilometry to właśnie w osobówkach

> jeżdżą mordercy na kołach.

Co mnie obchodzą sztuki i ich przeliczenie. Praktycznie co dzień napotykam kierowóć TIRów itp, którzy łamią nagminnie przepisy. W miastach, w trasie - co chwila jakiś debil szarżuje na maksa, łamiąc przy tym wszelkie możliwe przepisy.

Zreztą w innym wątku dot. prędkości i jazdy poza wszelkimi granicami jeden przedstawiciel handlowy przedstawił swój krótkowzroczny tok myślenia. Śpieszy się, bo chce mieć coś z życia po pracy. PARANOJA.

Napisano

> Zapomniałeś jeszcze dodać że wszyscy są doskonałymi kierowcami. Którzy nigdy nie są zmęczeni,

> zawsze mają dobre dni itd itp.

Jak tirowiec ma mieć za kółkiem gorsze dni to lepiej niech zmieni zawód zlosnik.gif.

Rozumiem, że jak chirurg spieprzył by Tobie operację lub pilot rozbił samolot z Twoją rodzina tłumacząc, że miał gorszy dzień i stało się, to podszedłbyś do tego z pełna wyrozumiałością hehe.gif.

Napisano

> Nie mierz innych swoją miarą.

dałeś nam już tyle przykładów... zlosnik.gif

> Tak jak napisałem wyżej - nic nie mam do dodania , poza tym, że od ustalania faktycznych przyczyn są

> biegli patentowani w danej dziedzinie.

ano właśnie, nic nam nie przedstawisz, sam nic nie widzisz i nie potrafisz wywnioskować, ale głos zabierasz, w sprawie, o której nie masz pojęcia, bo ciężarówkę, jak piszesz, dotykasz tylko na placu... zlosnik.gif

Napisano

> bedąc kierowcą autobusu starałbym się wcelować centralnie w osobówkę.

Morderca, bandyta drogowy i w ogóle najgorsza patologia co to publicznie przyznaje się że będzie celować w osobówki celem bestialskiego zabójstwa niewinnych kierowców...

zlosnik.gif

Podobnie jest z informacją podana przez TVN 24 i następnie bezmyślnie powtórzoną przez resztę kloacznych mediów...

Napisano

> (..)

> Co mnie obchodzą sztuki i ich przeliczenie. Praktycznie co dzień napotykam kierowóć TIRów itp,

> którzy łamią nagminnie przepisy. W miastach, w trasie - co chwila jakiś debil szarżuje na

> maksa, łamiąc przy tym wszelkie możliwe przepisy.

> Zreztą w innym wątku dot. prędkości i jazdy poza wszelkimi granicami jeden przedstawiciel handlowy

> przedstawił swój krótkowzroczny tok myślenia. Śpieszy się, bo chce mieć coś z życia po pracy.

> PARANOJA.

Ile robisz kilometrów rocznie? Jestem niemal pewien że robię więcej i co ciekawe obserwuję dokładnie odwrotne sytuacje.

Napisano

> TIR a autobus to jednak co innego.

tak, co innego zlosnik.gif

jak da po heblach w autobusie, to ma miazgę z pasażerów, i pozwy; jak w zestawie, to złoży się jak scyzoryk i go naczepa nakryje zlosnik.gif

Napisano

> (..)

> Co mnie obchodzą sztuki i ich przeliczenie. Praktycznie co dzień napotykam kierowóć TIRów itp,

> którzy łamią nagminnie przepisy.

Jak rozumiem wyróżniają się oni na tle osobówek:

a) tym, że więksi

b) tym, że jako JEDYNI łamią przepisy ?

> W miastach, w trasie - co chwila jakiś debil szarżuje na

> maksa, łamiąc przy tym wszelkie możliwe przepisy.

Chyba w innej rzeczywistości żyjemy, bo mi ciężarówki nie przesadzają, a przykłady ludzi co mają siano między uszami widzę dużo rzadziej, niż w osobówkach.

> Zreztą w innym wątku dot. prędkości i jazdy poza wszelkimi granicami jeden przedstawiciel handlowy

> przedstawił swój krótkowzroczny tok myślenia. Śpieszy się, bo chce mieć coś z życia po pracy.

Wózek inwalidzki?

Mnie ostatnio rozwaliła pewna akcja:

Wyjechała nas grupa chyba z 8 samochodów - start BP Radziejowice, meta - Cieszyn.

Oni pomknęliiii rączo, ja jechałem spokojnie swoim tempem (100% zgodnie z przepisami).

Jakież było moje zdziwienie, gdy wesołe towarzystwo dotarło na miejsce godzinę... PO mnie. Spompowane jak dzicy, bo to przecież "walka o ogień".

Jak Oni to zrobili - nie pytaj mnie.

W drugą stronę było analogicznie - towarzystwo pomknęło w kierunku WAW, ja pojechałem w przeciwnym - do Czeskiego Cieszyna (po musztardę :-) ). Pod Częstochową się zrównaliśmy, do Warszawy dojechałem pół godziny przed peletonem.

Śmieszą mnie rozmaici "młodzi-gniewni", aczkolwiek - przyznaję - mam swoją specyficzną filozofię jazdy. Póki co - sprawdza się znakomicie i czerpię dziką frajdę z jeżdżenia po PL drogach... Da sie...

Napisano

> Jak tirowiec ma mieć za kółkiem gorsze dni to lepiej niech zmieni zawód .

> Rozumiem, że jak chirurg spieprzył by Tobie operację lub pilot rozbił samolot z Twoją rodzina

> tłumacząc, że miał gorszy dzień i stało się, to podszedłbyś do tego z pełna wyrozumiałością .

Rozumiem, że Ty wsiadasz za kółko tylko wtedy gdy jesteśidealnie zdrowy i wypoczęty? Przeziębienie, grypa, katar, alergie itp to dla Ciebie znak żeby jechać autobusem?

Napisano

Zawsze to powtarzam kierowcom : Jak ci osobowka wyjedzie pod zestaw/autobus nie omijaj tylko wal w tyl/bok cokolwiek.

O ile mozna sie przyczepic do stawiania wartosci towaru ponad zycie ludzkie w przypadku zestawu to niech ktos wyjasni dlaczego zycie kilku osob w osobowce ma byc wiecej warte niz bezpieczenstwo 51 jadacych autobusem.

Sam skasowalem forda z wiesniakami w srodku co mysleli ,ze droga to ich zagroda i na STOP-ie sie nie zatrzymali.

Wiozlem dzieciaki z koloni i nawet specjalnie nie hamowalem zeby sie ktorys nie uszkodzil.

Wsiuny przezyly ,a kilka miesiecy w szpitalu moze czegos ich nauczy.

Tylko jeden wylazl z samochodu o wlasnych silach. skromny.gif

Jakby mi jakis kierowca polozyl w rowie autobus z ludzmi bo mu osobowka wymusila to bym go chyba odstrzelil angryfire.gif

Napisano

> Jak tirowiec ma mieć za kółkiem gorsze dni to lepiej niech zmieni zawód .

> Rozumiem, że jak chirurg spieprzył by Tobie operację lub pilot rozbił samolot z Twoją rodzina

> tłumacząc, że miał gorszy dzień i stało się, to podszedłbyś do tego z pełna wyrozumiałością .

Widzisz, tyle, że Ty patrzysz swoją wąską optyką.

Wypadki powodują LUDZIE.

Wszystkie, praktycznie bez wyjątku (wyjątki mieszczą się w błędzie statystycznym).

I ludzie powodują je dlatego, że mają jakiś-tam problem.

Pomijam kwestię bycia posiadaczem przeciągu między uszami - po prostu jesteśmy LUDŹMI i możemy mieć zwykłe, LUDZKIE dolegliwości.

Co nie znaczy, że ktoś, kto WIE, że ma jakiś problem, np cukrzycę i wsiada za kierownicę samochodu jako kierowca zawodowy (TAKŻE do osobówki, bo np taki repcio klepiący 50-100 kkm rocznie to już de facto (bo nie de iure) kierowca zawodowy) nie jest po prostu DEBILEM.

Napisano

> Jak rozumiem wyróżniają się oni na tle osobówek:

> a) tym, że więksi

> b) tym, że jako JEDYNI łamią przepisy ?

> Chyba w innej rzeczywistości żyjemy, bo mi ciężarówki nie przesadzają, a przykłady ludzi co mają

> siano między uszami widzę dużo rzadziej, niż w osobówkach.

> Wózek inwalidzki?

> Mnie ostatnio rozwaliła pewna akcja:

> Wyjechała nas grupa chyba z 8 samochodów - start BP Radziejowice, meta - Cieszyn.

> Oni pomknęliiii rączo, ja jechałem spokojnie swoim tempem (100% zgodnie z przepisami).

> Jakież było moje zdziwienie, gdy wesołe towarzystwo dotarło na miejsce godzinę... PO mnie.

> Spompowane jak dzicy, bo to przecież "walka o ogień".

> Jak Oni to zrobili - nie pytaj mnie.

> W drugą stronę było analogicznie - towarzystwo pomknęło w kierunku WAW, ja pojechałem w przeciwnym

> - do Czeskiego Cieszyna (po musztardę :-) ). Pod Częstochową się zrównaliśmy, do Warszawy

> dojechałem pół godziny przed peletonem.

> Śmieszą mnie rozmaici "młodzi-gniewni", aczkolwiek - przyznaję - mam swoją specyficzną filozofię

> jazdy. Póki co - sprawdza się znakomicie i czerpię dziką frajdę z jeżdżenia po PL drogach...

> Da sie...

Jest kilka wytłumaczeń:

1. Ty jechałeś spokojnie, a oni pruli, ale na wstecznym.

2. Przeprowadziłeś sabotaż i zmodyfikowałeś im trasy w GPS'ach.

3. Dysponujesz teleportem prosto z NASA i się tym nie chwalisz.

4. Posiadasz osobiste zdolności zaginania czasoprzestrzeni.

5. Przyjechali do Cieszyna wypompowani, ponieważ zahaczyli o park wodny w Krakowie, a Ty delikatnie przemilczałeś tan fakt.

zlosnik.gif

Napisano

> Jest kilka wytłumaczeń:

> 1. Ty jechałeś spokojnie, a oni pruli, ale na wstecznym.

> 2. Przeprowadziłeś sabotaż i zmodyfikowałeś im trasy w GPS'ach.

> 3. Dysponujesz teleportem prosto z NASA i się tym nie chwalisz.

> 4. Posiadasz osobiste zdolności zaginania czasoprzestrzeni.

> 5. Przyjechali do Cieszyna wypompowani, ponieważ zahaczyli o park wodny w Krakowie, a Ty delikatnie

> przemilczałeś tan fakt.

Ty, od kiedy Ty masz prawo jazdy?

560 km. Równo i bez szaleństw 120-130.

Dokładnie ta sama trasa, ale ile fabryka dała czyli gdzie się dało ponad 200.

Aha, to była autostrada.

Wiesz ile czasu nadrobiłem?

Napisano

> Ty, od kiedy Ty masz prawo jazdy?

> 560 km. Równo i bez szaleństw 120-130.

> Dokładnie ta sama trasa, ale ile fabryka dała czyli gdzie się dało ponad 200.

> Aha, to była autostrada.

> Wiesz ile czasu nadrobiłem?

Mowa była o nadrobieniu czasu poprzez wolniejszą jazdę. A nie o małym zysku dzięki szybkiej grinser006.gif. Czytaj uważniej smile.gif.

Co do Twojego pytania to strzelam: max. 1h.

Napisano

> Mowa była o nadrobieniu czasu poprzez wolniejszą jazdę. A nie o małym zysku dzięki szybkiej .

> Czytaj uważniej .

> Co do Twojego pytania to strzelam: max. 1h.

16 minut a i to tylko dlatego, że była to autostrada i chwilami dało się dość szybko pociągnąć. Straciłem też czas na dodatkowy postój na stacji.

Gdyby to była trasa bez autostrad to zysk byłby jeszcze mniejszy. Wysokie średnie robi się jadąc równo a zero-jeden. I Coś o tym wiem bo był czas gdy regularnie robiłem dostawczym średnie na poziomie 135 kmh.

Napisano

> i oczywiście koleś z osobówki wcale nie spier.... z miejsca zdarzenia, skąąąąd...

...bo, wysoki sądzie, szybę tylną miałem zachlapaną i nic nie widziałem...

... ja to wysoki sądzie we życiu bym nie uciekł, ale tutaj to nic nie zauważyłem... i spokojnie odjechałem... ja w ogóle nie wiem od czego on się przewrócił... pewnie jechał jak wariat wysoki sądzie...

sick.gif

Napisano

> ...bo, wysoki sądzie, szybę tylną miałem zachlapaną i nic nie widziałem...

> ... ja to wysoki sądzie we życiu bym nie uciekł, ale tutaj to nic nie zauważyłem... i spokojnie

> odjechałem... ja w ogóle nie wiem od czego on się przewrócił... pewnie jechał jak wariat

> wysoki sądzie...

Pamiętam jak ktoś opisywał, że wyjechała mu ciężarówka z podporządkowanej. Chcąc uniknąć Punciakiem zderzenia, próbował ominąć niestety skończyło się dachowaniem i spadkiem głęboko w pobocze. Myślisz, że kierowca ciężarówki się zatrzymał by udzielić pomocy??? Pewnie też miał zachlapane lusterka crazy.gif.

Napisano

> Sam skasowalem forda z wiesniakami w srodku co mysleli ,ze droga to ich zagroda i na STOP-ie sie

> nie zatrzymali.

> Wiozlem dzieciaki z koloni i nawet specjalnie nie hamowalem zeby sie ktorys nie uszkodzil.

Czy Ty jesteś normalny i dobrze się czujesz?

Wieziesz dzieci z kolonii i nie hamujesz w takiej sytuacji, żeby komuś dać nauczkę?

Napisz, że był to nieśmieszny żart.

Napisano

Quote:

Wiozlem dzieciaki
z koloni i nawet specjalnie
nie hamowalem zeby sie ktorys nie uszkodzil
.


> Czy Ty jesteś normalny i dobrze się czujesz?

> Wieziesz dzieci z kolonii i nie hamujesz w takiej sytuacji, żeby komuś dać nauczkę?

> Napisz, że był to nieśmieszny żart.

Czy ty aby dokładnie przeczytałeś co hadwaoo napisał????

Gdzie ty tam widzisz motyw dawania nauczki hmm.gif

Napisano

> Pamiętam jak ktoś opisywał, że wyjechała mu ciężarówka z podporządkowanej. Chcąc uniknąć Punciakiem

> zderzenia, próbował ominąć niestety skończyło się dachowaniem i spadkiem głęboko w pobocze.

> Myślisz, że kierowca ciężarówki się zatrzymał by udzielić pomocy??? Pewnie też miał zachlapane

> lusterka .

Kumpla pan kierowca ciężarówki wypchnął z drogi. Skończyło się na kompletnie skasowanym samochodzie (firmowym...) i 2 miesiącach szpitala dla 3 jadących osobówką. Oczywiście w ciężarówce były zachlapane lusterka, szyby itp. bo się nie zatrzymała. Chłopaki do rana leżeli w rozbitym samochodzie - aż ich przypadkiem odnalazł facet, który zatrzymał się żeby się odlać.

Napisano

> Czy Ty jesteś normalny i dobrze się czujesz?

> Wieziesz dzieci z kolonii i nie hamujesz w takiej sytuacji, żeby komuś dać nauczkę?

> Napisz, że był to nieśmieszny żart.

Nie chodziło o to, żeby komuś dać nauczkę, tylko o to, żeby zminimalizować obrażenia przewożonych pasażerów. Jak sądzę, udało się.

Napisano

> Czy ty aby dokładnie przeczytałeś co hadwaoo napisał????

> Gdzie ty tam widzisz motyw dawania nauczki

Tak, dokładnie przeczytałem.

Napisano

> Tak, dokładnie przeczytałem.

To samo wywnioskowałem - w każdym przypadku jakaś chora duma z tego, że kogoś do szpitala posłał i wyrażona nadzieja o tym, że dostali nauczkę dyskwalifikuje każdego drogowego debila jako kierowcę.

Napisano

> Nie chodziło o to, żeby komuś dać nauczkę, tylko o to, żeby zminimalizować obrażenia przewożonych

> pasażerów.

Mam nadzieję, bo zabrzmiało to zupełnie inaczej.

Napisano

> Tak, dokładnie przeczytałem.

No to wyciągnąłeś bzdurne wnioski....

Danie nauczki pasażerom forda którego skasował hadwaoo było skutkiem ich wymuszenia pierwszeństwa, a nie jego intencją.... nie hamował bo miał na względzie bezpieczeństwo pasażerów autobusu...

... to że potem miał satysfakcje, a nie wyrzuty sumienia (pomimo że postąpił słusznie vide filmik który tu wrzuciłem z Turcji) to zupełnie inna para kaloszy...

Napisano

> No to wyciągnąłeś bzdurne wnioski....

> Danie nauczki pasażerom forda którego skasował hadwaoo było skutkiem ich wymuszenia pierwszeństwa,

> a nie jego intencją.... nie hamował bo miał na względzie bezpieczeństwo pasażerów autobusu...

> ... to że potem miał satysfakcje, a nie wyrzuty sumienia (pomimo że postąpił słusznie vide filmik

> który tu wrzuciłem z Turcji) to zupełnie inna para kaloszy...

Na drugi raz jak pieszy wymusi na mnie pierwszeństwo, to też się nie zahamuję zlosnik.gif. Co będę sobie koszulę plamił kawą czy nabijał guzy pasażerom. Przy odrobinie szczęścia zdejmę jakiegoś propagatora niehamowania przez Tiry, ewentualnie zadowolę się kimś z jego rodziny zlosnik.gif.

Napisano

obejrzałem materiał, obejrzałem Fakty i muszę sie trochę zgodzić z Sibuim ... materiał tendencyjny, nikt nie zwrócił uwagi, że facet powiedział, że "jak wam wyjedzie osobówka to wal w tył" ... Jedynie do czego mocno bym się przyczepił, to argumentacja pana wykładowcy, która powinna być inna, w stylu, że unikanie w takiej sytuacji uderzenia w osobówkę wymuszającą pierwszeństwo może spowodować znacznie większe zagrożenie na drodze w wyniku czego obrażenia może ponieść większa liczba osób ... - patrz przykład z filmikiem z autobusem zamieszczony wyżej.

Nie bronię kierowców ciężarówek, bo mam kolegę prowadzącego całkiem spora firmę transportową i wiem co "tirowcy" wyprawiają, ale kierowcy osobówek też święci nie są.

Napisano

> Na drugi raz jak pieszy wymusi na mnie pierwszeństwo, to też się nie zahamuję . Co będę sobie

> koszulę plamił kawą czy nabijał guzy pasażerom. Przy odrobinie szczęścia zdejmę jakiegoś

> propagatora niehamowania przez Tiry, ewentualnie zadowolę się kimś z jego rodziny .

Ty ale czaisz że cała rozmowa dotyczy wymuszania pierwszeństwa/ zajeżdżania drogi przez osobówki (samochody lekkie i zwrotne), samochodom ciężkim gdzie skutki gwałtownego hamowania, zmiany kierunku jazdy mogą mieć o wiele gorsze konsekwencje niż uderzenie w osobówkę... i tego to się odnosi....

..no chyba nie uważasz że samochód 1,5 tonowy zachowuje sie tak samo podczas hamowania jak 40 tonowy (czy 12 tonowy w przypadku autobusu)...

... żart o polowaniu na pieszych i nie hamowaniu przed nimi samochodem osobowym (ostre hamowanie osobówką nie niesie takich konsekwencji jak ostre hamowanie tirem, czy autobusem) jest niesmaczny i głupi sick.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.