Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Polskie drogi: Fatalne czy coraz lepsze?

Featured Replies

Napisano

Ostatnimi czasy spotykam się z różnymi opiniami na temat dróg w naszym kraju. Różne osoby mówią mi że jest coraz lepiej, natomiast jeszcze inne osoby mówią że jest coraz gorzej, dziura na dziurze itp. Jak według was tak na prawdę wygląda stan dróg? jakie odnosicie wrażenia?

Napisano

Moim zdaniem - czyli osoby ktora w Polsce bywa od czasu do czasu, zwykle nie czesciej niz raz do roku - drogi w Polsce w ostatnim czasie ulegly duzej poprawie. Za kazdym razem jak przyjezdzam, to widze duza roznice.

To co mamy teraz w porownaniu z tym co mielismy 10 lat temu, to niebo a ziemia.

Ogolnie Polskie drogi w porownaniu z innymi europejskimi krajami, wypadaja dosc przecietnie - moim zdaniem gdzies w polowie skali. Nie sa ani najlepsze, ani najgorsze.

Jedno moge powiedziec na 100%.

W Polsce mamy duuuuzo lepsze drogi niz w Irlandii,.

Napisano

Witam serdecznie.

Od 5 lat mam przyjemność jeździć wrażliwym na drogi autkiem, więc nie raz musiałem planować trasę pod katem nawierzchni.

Z roku na rok muszę to robić jednak coraz rzadziej.

W ub. roku nawet przestałem.

Widzę ogromną poprawę, choć zdarzają się wyjątki, jak np. droga, która próbowałem ominąć obwodnice trójmiasta w drodze do Łeby. Takiego sera z asfaltu wcześniej nie widziałem. ;-)

Pozdrawiam.

Napisano

> Różne osoby mówią mi

> że jest coraz lepiej

tak mogą twierdzić tylko te osoby które przemieszczają się znikomą ilością autostrad tylko i wyłącznie lub nie mają prawa jazdy/samochodu

, natomiast jeszcze inne osoby mówią że jest coraz gorzej, dziura na

> dziurze itp. Jak według was tak na prawdę wygląda stan dróg? jakie odnosicie wrażenia?

wrażenia są negatywne, a najgorsze jest to, że nawet jak coś naprawią to w zastraszająco szybkim tempie znowu domaga się poprawek bo wykonawcy odwalają fuszerki. Brak jest jakiejkolwiek kontroli jakościowej.

Napisano

> Ostatnimi czasy spotykam się z różnymi opiniami na temat dróg w naszym kraju. Różne osoby mówią mi

> że jest coraz lepiej, natomiast jeszcze inne osoby mówią że jest coraz gorzej, dziura na

> dziurze itp. Jak według was tak na prawdę wygląda stan dróg? jakie odnosicie wrażenia?

lat temu naście jak poznałem moją przyszłą małżowine to jadąć do niej na trasie z ok 15 km na 13 można było starcić plomby. Dziś ta sama trasa a odcinek w gównianym stanie ma około kilometra łącznie wiec IMO idzie ku lepszemu. Tylko nie widać tego bo aut przybywa nieproporcjonalnie do ilości dróg.

Napisano

> jakie odnosicie wrażenia?

Na trasach i głównych drogach lepiej

W dobrze zarządzanych miastach lepiej

W źle zarządzanych miastach coraz gorzej

...i z przykrością muszę przyznać, że Łódź ostatnimi czasy to istna masakra.

Nie pamiętam czy udało mi gdziekolwiek jechać żeby ani razu nie rzucić mięsem.

Napisano

> Ostatnimi czasy spotykam się z różnymi opiniami na temat dróg w naszym kraju. Różne osoby mówią mi

> że jest coraz lepiej, natomiast jeszcze inne osoby mówią że jest coraz gorzej, dziura na

> dziurze itp. Jak według was tak na prawdę wygląda stan dróg? jakie odnosicie wrażenia?

Jasne, że jest coraz lepiej.

Ci co mówią, że jest gorzej lub nic się nie robi to albo narzekają, bo lubią narzekać albo nie wyjeżdżają dalej niż granica gminy lub powiatu.

Napisano

co z tego, ze na glownych trasach polozyli nowa nawierzchnie jak wciaz to tylko waskie jednopasmowki

kiedys trasa pomiedzy mragowem a olsztynem zajmowala mi 30 min a teraz mimo lepszej nawierzchni nie mniej jak 1h15min - gdzie ta poprawa??

Napisano

> kiedys trasa pomiedzy mragowem a olsztynem zajmowala mi 30 min a teraz mimo lepszej nawierzchni nie

> mniej jak 1h15min - gdzie ta poprawa??

25 lat temu z Lublina do Warszawy jechalem maluchem 2 godziny.

W tej chwili mam 6xtyle koni mechanicznych i jade 2,5 a bywa że 3 godziny....

Kiedyś trasę Lublin Augustów zrobilem Ładą w 3godz 50 minut...

W tej chwili mniej jak 5 godzin to powazen wyzwanie...

Przykłady można mnożyc ale po co skoro Ci co twierdzą ze jest lepiej wiedzą swoje...

Napisano
  • Autor

Widzę że opinie też są podzielone ale przyłączam się do tych pozytywnych, mimo że teraz poruszam się głównie po mieście w którym drogi pozostawiają wiele do życzenia.

Napisano

trasy sa w miare coraz lepsze jesli chodzi o nawierzchnie ale zenujace jesli chodzi o przepustowosc.

W miastach jest tragedia coraz gorsza z roku na rok

Napisano

> Widzę że opinie też są podzielone ale przyłączam się do tych pozytywnych, mimo że teraz poruszam

> się głównie po mieście w którym drogi pozostawiają wiele do życzenia.

No bo trzeba by chyba rozróżnić czy drogi sa lepsze bezwzglednie czy względem natężenia ruchu...

Bo i owszem drogi sie trochę poprawiły ale że natężenie ruchu wzrosło przez ostatnie 15 lat trzykrotnie to i jeździ się gorzej...

Napisano

tylko teraz pytanie - czy drogi 10-15 lat temu byly zle?

imo nie

Napisano
  • Autor

> tylko teraz pytanie - czy drogi 10-15 lat temu byly zle?

> imo nie

Być może przepustowość dróg w tamtym okresie była wyższa ale tylko dlatego że wtedy było zdecydowanie mniej samochodów niż dzisiaj. Nawierzchnie 10-15 lat temu były zazwyczaj fatalne.

Napisano

> trasy sa w miare coraz lepsze jesli chodzi o nawierzchnie ale zenujace jesli chodzi o

> przepustowosc.

> W miastach jest tragedia coraz gorsza z roku na rok

Wypowiedzi o Wroclawiu umieszczamy na podforum regionalnym grinser006.gif

Napisano

> 25 lat temu z Lublina do Warszawy jechalem maluchem 2 godziny.

> W tej chwili mam 6xtyle koni mechanicznych i jade 2,5 a bywa że 3 godziny....

> Kiedyś trasę Lublin Augustów zrobilem Ładą w 3godz 50 minut...

> W tej chwili mniej jak 5 godzin to powazen wyzwanie...

> Przykłady można mnożyc ale po co skoro Ci co twierdzą ze jest lepiej wiedzą swoje...

pewnej czesci wypowiadajacych sie brakuje wlasnie tego kontekstu historycznego grinser006.gif

Napisano

> pewnej czesci wypowiadajacych sie brakuje wlasnie tego kontekstu historycznego

Bo drogi obiektywnie sa nieco lepsze - ale ruch wielokrotnie większy wiec jeździ się gorzej...

Napisano

Zależy o jakie drogi pytasz.Krajowe i autostrady są w miare ok gorzej gdy zjedziesz na jakieś boczne albo w mieście na osiedlowe sciana.gif po zimie to tylko dziury miejscami otoczone asfaltem...ale są i odcinki gdzie widać, że wymieniają całą nawierzchnie kompleksowo ok.gif Ogólnie tragedii nie ma ale zawiaszenie i tak sie troche ostatnio "wybiło" panic.gif

Napisano

> 25 lat temu z Lublina do Warszawy jechalem maluchem 2 godziny.

> W tej chwili mam 6xtyle koni mechanicznych i jade 2,5 a bywa że 3 godziny....

> Kiedyś trasę Lublin Augustów zrobilem Ładą w 3godz 50 minut...

> W tej chwili mniej jak 5 godzin to powazen wyzwanie...

> Przykłady można mnożyc ale po co skoro Ci co twierdzą ze jest lepiej wiedzą swoje...

Bo kiedyś natężenie ruchu było tak z 10 razy mniejsze niż dziś, wzdłuż dróg było znacznie mniej terenów zabudowanych, na 100 km trasy miałeś 2-4 miejsca, gdzie mili/policja mogła stać z radarem stacjonarnym, nie mieli wideorejestratorów jeżdżących po trasie. Była też znacznie mniejsza różnica jakości między drogami głównymi a powiatowymi czy nawet gminnymi, więc na pustych odcinkach można było sporo przycisnąć nie stwarzając większego zagrożenia. No i nie było korków na wjazdach i wyjazdach miast.

Tak że mogę potwierdzić, że mimo wzrostu mocy samochodów i jakości głównych dróg, czas podróży z miejsca A do B się przez ostatnie 20-30 lat znacząco wydłużył, pomijając nieliczne relacje połączone bezpośrednio autostradami. Ale jeżeli masz już kawałek autostrady, a potem zwykłe drogi, to nawet te autostrady wiele nie dają - sumarycznie się jedzie dłużej, niż dawno temu.

Napisano

> Bo kiedyś natężenie ruchu było tak z 10 razy mniejsze niż dziś,

To ja skromnie szacowałem to na 3x wieksze natęzenie zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif

> terenów zabudowanych, na 100 km trasy miałeś 2-4 miejsca, gdzie mili/policja mogła stać z

> radarem stacjonarnym, nie mieli wideorejestratorów jeżdżących po trasie.

Chyba nawet nie w tym problem bo po pierwsze maluchem nie osuiągałem predkości żeby być obiektem zainteresowania wideorejestrującego radiowozu, a po drugie jeżdżę z CB wiec wiem o tym kto gdzie jeździ.. zlosnik.gif

>. No i nie

> było korków na wjazdach i wyjazdach miast.

I to jest chyba najważniejsze.....

> Tak że mogę potwierdzić, że mimo wzrostu mocy samochodów i

> drogi, to nawet te autostrady wiele nie dają - sumarycznie się jedzie dłużej, niż dawno temu.

Czyli jeździ sie gorzej mimo ze drogi obiektywnie sa nieco lepsze....

Napisano

> Być może przepustowość dróg w tamtym okresie była wyższa ale tylko dlatego że wtedy było

> zdecydowanie mniej samochodów niż dzisiaj. Nawierzchnie 10-15 lat temu były zazwyczaj fatalne.

Jedno z drugim się wiąże. Gdy było mniej samochodów, nawierzchnie tak nie siadały. Moja droga wojewódzka w latach 90 poza krótkimi odcinkami była całkiem całkiem. Potem wpadł na nią ciężki ruch, bo remontowano równoległą szosę poznańską i w ciągu kilku lat z nawierzchni wojewódzkiej nie zostało prawie nic, były miejsca gdzie trzeba było jechać 40 km/h, żeby kół nie poobrywać. Potem ją naprawili, ale już widać spore szkody po raptem kilku latach.

Z kolei niedaleka powiatówka miała od lat bardzo dobrą nawierzchnię, ale dwa lata temu została zalana wodą, bo jakiś inteligent zatkał 200 litrową plastikową beczką jeden z głównych przepustów melioracyjnych w okolicy, potem po niej poszedł ruch ciężarówek ekip budujących S-8 i na jednym odcinku droga się mocno rozsypała, a na drugim w ogóle ją zamknięto dla ruchu, bo asfalt dosłownie się rozpadł.

No i niestety za dewastację lokalnych dróg w dużym stopniu odpowiada to, że od nastu lat praktycznie w każdej wsi masz od jednego do kilkunastu TIRów, których właściciele parkują je na posesjach, często załadowane towarem, czego lokalne drogi nie wytrzymują.

Napisano

> To ja skromnie szacowałem to na 3x wieksze natęzenie

Pamiętam czasy, gdy na 130 km z Warszawy do Kutna spotykałeś pojedyncze samochody, może z kilkadziesiąt na całej trasie, szczególnie jak jechało się nie "poznańską", a równoległymi na Gąbin. Były oczywiście pory większego ruchu, ale były i prawie zerowego. Dziś tłok na okrągło.

> Chyba nawet nie w tym problem bo po pierwsze maluchem nie osuiągałem predkości żeby być obiektem

> zainteresowania wideorejestrującego radiowozu, a po drugie jeżdżę z CB wiec wiem o tym kto

> gdzie jeździ..

W czasach gdy jeździłem maluchem wprawdzie CB już się pojawiło, ale policja nie miała prawie wideorejestratorów, a stare Trafipaksy już im poumierały. A i maluchem można było 60 na zabudowanym przekroczyć.

> I to jest chyba najważniejsze.....

Wychodzi wciąż żywa doktryna obronna Paktu Warszawskiego - brak obwodnic.

> Czyli jeździ sie gorzej mimo ze drogi obiektywnie sa nieco lepsze....

Zdecydowanie gorzej. Także przez zachowania kierowców. Ale przede wszystkim przez brak "szybkich" dróg. Kilka lat temu z dużą niechęcią poleciałem w trasę - 5 tkm w tydzień. Byłem przerażony perspektywą, bo mi się kojarzyła z naszymi 300-400 km przejeżdżanymi przed do ośmiu godzin z regularnym narażaniem życia. Myślałem, że to mnie się coś już z wiekiem przestawiło. Ale gdy wyskoczyłem do Niemiec, potem Beneluksu i Francji, stwierdziłem że tam mi się jeździ tak samo, jak wiele lat wcześniej, w Niemczech w 6 godzin przeleciałem bez zmęczenia 1000 km. To niestety u nas ruch tak się pogorszył.

Napisano

> 25 lat temu z Lublina do Warszawy jechalem maluchem 2 godziny.

> W tej chwili mam 6xtyle koni mechanicznych i jade 2,5 a bywa że 3 godziny....

> Kiedyś trasę Lublin Augustów zrobilem Ładą w 3godz 50 minut...

> W tej chwili mniej jak 5 godzin to powazen wyzwanie...

> Przykłady można mnożyc ale po co skoro Ci co twierdzą ze jest lepiej wiedzą swoje...

bo tak naprawdę drogi zaczęły się psuć na początku lat 90-tych, jak zwiększył się ruch ciężarówek o większym tonażu

Napisano

> w Niemczech w 6 godzin przeleciałem bez zmęczenia 1000 km

Wątpię.

mar00ha

Napisano

> bo tak naprawdę drogi zaczęły się psuć na początku lat 90-tych, jak zwiększył się ruch ciężarówek o

> większym tonażu

Mnie tonaż nie przeszkada tylko ilośc pojazdów na drodze... zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif

Napisano

> Wątpię.

Watpisz w 1000km /6 godziny czy że bez zmęczenia?

Napisano

> Watpisz w 1000km /6 godziny czy że bez zmęczenia?

Wątpię w 1000 km w 6 godzin. Nawet w RFN. To daje średnią ponad 160 km/h, która jest niemal niemożliwa. Nawet przy założeniu całkowitego braku ograniczeń prędkości na całej 1000-kilometrowej trasie, ale za to przy tylko jednym siku lub tylko jednym tankowaniu podczas tej drogi.

mar00ha

Napisano

> Wątpię w 1000 km w 6 godzin. Nawet w RFN. To daje średnią ponad 160 km/h, która jest niemal

> niemożliwa.

Hm to juz musi sie Lucek wypowiedzieć czy czegoś nie uproscił... Bo faktycznie mnie kiedyś wyszła przeciętna 130 km/h ale w zasadzie najczęściej widziana predkoscia było 160-170 km/h a miejscami nieco szybciej...

i wlasnie takie coś daje srednią 130 km/h.

Napisano

> Wątpię w 1000 km w 6 godzin. Nawet w RFN. To daje średnią ponad 160 km/h, która jest niemal

> niemożliwa. Nawet przy założeniu całkowitego braku ograniczeń prędkości na całej

> 1000-kilometrowej trasie, ale za to przy tylko jednym siku lub tylko jednym tankowaniu podczas

> tej drogi.

> mar00ha

Jeden co bajek przynajmniej nie szerzy... Z doświadczenia wychodzi mi, że jazda po drogach RFN ze średnią prędkością 130 km/h jest nie lada wyczynem. A 160km/h? Obalmy ten mit... smirk.gif

Napisano
  • Autor

Dobrze słyszeć że przynajmniej drogi krajowe i autostrady są w miarę okej.

Napisano

> Dobrze słyszeć że przynajmniej drogi krajowe i autostrady są w miarę okej.

Tyle że od samego słuchania ruch jakos nie chce sie odbywac płynnie....

Napisano
  • Autor

> Tyle że od samego słuchania ruch jakos nie chce sie odbywac płynnie....

Poczekajmy do 2012, oddadzą do użytku sporo autostrad i trochę dróg ekspresowych, przepustowość się wtedy trochę polepszy. Przykład? S-3 na odcinku Szczecin - Gorzów WLKP. Równoległa do tej drogi, DK3 jest niemal pusta.

Napisano

> Poczekajmy do 2012, oddadzą do użytku sporo autostrad i trochę dróg ekspresowych, przepustowość się

> wtedy trochę polepszy.

chyba dobry humor Ci dzis dopisuje zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

Ba wink.gif aczkolwiek nie lubię poniedziałków. Po prostu widać że trochę autostrad jest budowanych A2, A4 czy A1, A8, to zawsze coś. Prawie 1300 km dróg A i S w budowie jest, sporo jak na Polskę.

Napisano

> Poczekajmy do 2012, oddadzą do użytku sporo autostrad i trochę dróg ekspresowych, przepustowość się

ja juz czekam ponad 20 lat na polepszenie płynnosci i jak na razie wyraźnie sie pogorszyła...

> wtedy trochę polepszy. Przykład? S-3 na odcinku Szczecin - Gorzów WLKP. Równoległa do tej

> drogi, DK3 jest niemal pusta.

Myslisz że oddanie A1 poprawi przepustowość na trasie Lublin Warszawa, Lublin Kraków czy Lublin Rzeszów? Że o drodze do Suwałk nie wspomnę....

Napisano

zeby dojechac z swiecka do mragowa mam chyba cale 80 km(z 600km) autostrady do pokonania za 66pln, jak ja sobie poradze niewiem.gifhahaha.gif

Napisano

> Ostatnimi czasy spotykam się z różnymi opiniami na temat dróg w naszym kraju. Różne osoby mówią mi

> że jest coraz lepiej, natomiast jeszcze inne osoby mówią że jest coraz gorzej, dziura na

> dziurze itp. Jak według was tak na prawdę wygląda stan dróg? jakie odnosicie wrażenia?

Droga do moich rodziców rozpadła się tak, że po raz pierwszy od dzieciństwa muszę ją omijać i jeździć na około. Część dróg w mojej okolicy naprawiono, ale zapadły się z braku utrzymania inne. Kuriozum stanowi droga przez Opacz i Michałowice na Okęcie, która rozpadła się totalnie gdzieś na początku ery 2000. Po kilku sezonach zimowych gmina wysupłała pieniądze i zrobiła nową nawierzchnię. Aż trudno było uwierzyć! Uwierzyć trudno było również temu, że za kilka miesięcy ją rozpruto pod roboty chyba wodociągowe. Położone po robotach łaty asfaltu szybko się rozpadły i dziś droga jest całkowicie zdewastowana.

Napisano

> Ostatnimi czasy spotykam się z różnymi opiniami na temat dróg w naszym kraju. Różne osoby mówią mi

> że jest coraz lepiej, natomiast jeszcze inne osoby mówią że jest coraz gorzej, dziura na

> dziurze itp. Jak według was tak na prawdę wygląda stan dróg? jakie odnosicie wrażenia?

berlin centrum

2dl3dpx.jpg

i to nie jest jakisz bardzo zadki widok zlosnik.gif

2rge0ys.jpg

ale faktem jest to ze jak wracalismy to od razu wedzialem gdzie sie polska zaczela swieca.giffacepalm.gifgrinser006.gif

od granicy do wjazdu na A4 dramat

http://maps.google.pl/maps?q=tychy+berlin&um=1&ie=UTF-8&sa=N&hl=pl&tab=wl

Napisano

> Moim zdaniem - czyli osoby ktora w Polsce bywa od czasu do czasu, zwykle nie czesciej niz raz do

> roku - drogi w Polsce w ostatnim czasie ulegly duzej poprawie. Za kazdym razem jak

> przyjezdzam, to widze duza roznice.

> To co mamy teraz w porownaniu z tym co mielismy 10 lat temu, to niebo a ziemia.

Chyba nie bywasz w Polsce zimą?

Wiele ulic w moim rodzinnym mieście Wrocławiu jest w GORSZYM stanie niż za komuny.

Dziura na dziurze- powodem są remonty robione byle jak, po najniższych kosztach.

Napisano
  • Autor

> Chyba nie bywasz w Polsce zimą?

> Wiele ulic w moim rodzinnym mieście Wrocławiu jest w GORSZYM stanie niż za komuny.

> Dziura na dziurze- powodem są remonty robione byle jak, po najniższych kosztach.

Mówione było że drogi w miastach zazwyczaj są w fatalnym stanie, no u mnie w Szczecinie tragedii nie ma ale i tak jest momentami kiepsko. Drogi pozamiejskie np. krajowe ponoć prezentują się dość dobrze, tak ktoś napisał.

Napisano

> ale faktem jest to ze jak wracalismy to od razu wedzialem gdzie sie polska zaczela

> od granicy do wjazdu na A4 dramat

> http://maps.google.pl/maps?q=tychy+berlin&um=1&ie=UTF-8&sa=N&hl=pl&tab=wl

Berlin ma bardzo ładne drogi. Nie ma się go co czepiać.

A to że betony czyli hitlerówka są dalej to fakt, znam nawet osobę co co tydzień zapyla z Berlina do Polski i od 20 lat to znosi zlosnik.gif

Ale znam lepszą historię hehe.gif

Kiedyś znajomi jechali i powiedziano im że mają przejechać granicę, potem będzie droga 2-pasmowa (prawie autostrada) i nią muszą dojechać do Wrocka, więc prosta droga.

Dzwonili i pytali gdzie ta autostrada i droga bo jadą jakimś dojazdem na budowę chyba biglaugh.gif

Osobiście mi od wstrząsów szyba tam kiedyś pękła zlosnik2.gif

Napisano
  • Autor

> Berlin ma bardzo ładne drogi. Nie ma się go co czepiać.

> A to że betony czyli hitlerówka są dalej to fakt, znam nawet osobę co co tydzień zapyla z Berlina

> do Polski i od 20 lat to znosi

> Ale znam lepszą historię

> Kiedyś znajomi jechali i powiedziano im że mają przejechać granicę, potem będzie droga 2-pasmowa

> (prawie autostrada) i nią muszą dojechać do Wrocka, więc prosta droga.

> Dzwonili i pytali gdzie ta autostrada i droga bo jadą jakimś dojazdem na budowę chyba

> Osobiście mi od wstrząsów szyba tam kiedyś pękła

Sławna A-18... najlepsze jest to że północna nitka jest gładka jak stół a południowa dalej zniszczona a to dlatego że ekolodzy skutecznie blokują modernizację tej drogi sciana.gif bo żabki ucierpią itd. Podobno w tym roku ma ruszyć przebudowa ale to nic pewnego niestety. Podziękowania dla ekologów klnie.gif

Napisano

Lepiej, tylko aut przybywa i mimo lepszych nawierzchni przepustowość dróg znacząco się nie zwiększa.

Napisano

> Lepiej, tylko aut przybywa i mimo lepszych nawierzchni przepustowość dróg znacząco się nie

> zwiększa.

Nie może się zwiększać bo się zmniejsza... jeździ się gorzej niż 15-20 lat temu,,,

Napisano

Polskie drogi i polskich kierowców najlepiej opisał pewien Amerykanin mieszkający w Poland

Napisano

> Polskie drogi i polskich kierowców najlepiej opisał pewien Amerykanin mieszkający w Poland

I nic dodać, nic ująć.

Napisano
  • Autor

> Polskie drogi i polskich kierowców najlepiej opisał pewien Amerykanin mieszkający w Poland

Amerykanin idealista, w USA wszyscy jeżdżą jak należy, w Polsce kierowcy to debile i samobójcy. Jak tu mu źle to niech jedzie do Italii tam jest dopiero dzicz na drogach. Wystarczy pooglądać w tv jak wyglądają pościgi za debilami w USA, taka tam kulturka. Baranów na naszych drogach nie brak ale ja z roku na rok spotykam się z coraz większą kulturą na drogach w Polsce. Przynajmniej w poprawie stanu naszych dróg Amerykanin dobrze gada:

Ralph McGaw, nauczyciel języka angielskiego, pochodzi z USA, od siedmiu lat mieszka i pracuje w Rzeszowie: Podróżowałem z Londynu przez Francję i Niemcy. Jako pasażer drzemałem na kanapie samochodu. Gdy przekroczyliśmy granicę o drugiej w nocy, od razu się obudziłem, nagle znalazłem się w innym świecie. Ciemno, las, dziury w drodze, koszmar. Ale zaznaczam, że to było siedem lat temu, teraz wiele się zmieniło.

Napisano

> Amerykanin idealista, w USA wszyscy jeżdżą jak należy, w Polsce kierowcy to debile i samobójcy. Jak

> tu mu źle to niech jedzie do Italii tam jest dopiero dzicz na drogach. Wystarczy pooglądać w

> tv jak wyglądają pościgi za debilami w USA, taka tam kulturka. Baranów na naszych drogach nie

> brak ale ja z roku na rok spotykam się z coraz większą kulturą na drogach w Polsce.

> Przynajmniej w poprawie stanu naszych dróg Amerykanin dobrze gada:

> Ralph McGaw, nauczyciel języka angielskiego, pochodzi z USA, od siedmiu lat mieszka i pracuje w

> Rzeszowie: Podróżowałem z Londynu przez Francję i Niemcy. Jako pasażer drzemałem na kanapie

> samochodu. Gdy przekroczyliśmy granicę o drugiej w nocy, od razu się obudziłem, nagle

> znalazłem się w innym świecie. Ciemno, las, dziury w drodze, koszmar. Ale zaznaczam, że to

> było siedem lat temu, teraz wiele się zmieniło.

Rozumiem twoje frustracje, wstyd i zażenowanie...

Gdyby w PL nagrywać codziennie filmy z polskich dróg, to TVP musiałaby stworzyć osobny kanał dla tego typu rozrywek. W USA takie zachowania się tępi i upowszechnia ku przestrodze. U nas... No comment...

W USA na stanowej autostradzie prowadzącej przez pustkowia przestrzega się przepisowej prędkości. Już to widzę w Polandzie...

Odnośnie ostatniego wersu, dot. zmian... 7 lat temu... A może poszło w gorszą stronę?

Napisano

> Ostatnimi czasy spotykam się z różnymi opiniami na temat dróg w naszym kraju. Różne osoby mówią mi

> że jest coraz lepiej, natomiast jeszcze inne osoby mówią że jest coraz gorzej, dziura na

> dziurze itp. Jak według was tak na prawdę wygląda stan dróg? jakie odnosicie wrażenia?

polecam Walbrzych, przy tablicy wjazdowej powinni postawic info, ze to tor off roadowy

Napisano

>W USA takie zachowania się tępi i upowszechnia ku przestrodze. U nas... No

> comment...

Cytat z Amerykanina:

"

- W USA jak ktoś np. przyspiesza, gdy inny kierowca go wyprzedza, to jest uważany za jednostkę aspołeczną. Nie żartuję. Tacy kierowcy , często dostają po twarzy a i zdarzają się strzelaniny.

"

Wole jednak Polskę tu przynajmniej tak często nie strzelają na drodze smile.gif

Choć czasem niektórym rzeczywiście należałoby dać po twarzy.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.