Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

[GnA]Fiat 126 HappyEnd 0347 - 2000r

Featured Replies

Napisano

Witam,

przedstawiam Wam kolejnego Fiacika z kolekcji.

W dniu 6 czerwca 2007 stałem się szczęśliwym posiadaczem Maluszka HE0347:

MalHE002-1.JPG MalHE003-1.JPG MalHE004-1.JPG

MalHE005-1.JPG MalHE006-1.JPG MalHE007-1.JPG

MalHE008-1.JPG MalHE009-1.JPG MalHE010-1.JPG

MalHE011-1.JPG MalHE001-1.JPG

A było to tak: Odwoziłem przyszłych teściów na imprezę i zza zaparkowanego samochodu wychyliło się coś żółciutkiego. Tak, tak, to był maluszek HE0347. Po pierwszych oględzinach okazało się, że maluszek bardzo długo nie jeździł i wyglądał na opuszczonego. Porobiłem sobie fotki i tak to zostawiłem. Po weekendzie uruchomiłem znajomości i dostałem namiary na właściciela, z którym wkrótce się skontaktowałem.

Dowiedziałem się wtedy, że autko zostało wyprodukowane w 2000 roku, ale pierwsza rejestracja była w styczniu 2001. Od tamtego czasu Maluch kilkakrotnie zmieniał właścicieli. Do obecnego właściciela miał trafić przez ogłoszenie z gazety. Niestety, choroba spowodowała, że pan, który go kupił nie był w stanie nim jeździć i jak został pewnego dnia postawiony jak pozostał do dnia kiedy go znalazłem.

Zaproponowałem odkupienie. Wymieniłem wszystkie niedomagania maluszka, które zauważyłem i zaproponowałem cenę. O dziwo, mój rozmówca się zgodził i ostatecznie maluszek trafił w moje ręce.

W dniu zakupu na liczniku była 30tyś km. W pierwszej chwili myślałem, ze był "kręcony", ale potem zwróciłem uwagę na oryginalne opony. Samochodzik nie jeździł. Zastały się tylne hamulce i całkowicie padł akumulator.

Kilka dni po kupnie próbowaliśmy ze szwagrem "opukać bębny" celem ich odpieczenia, ale niestety się nie udało. Odradzono mi uruchamianie silnika więc nawet nie próbowałem tego robić.

Zmuszony byłem załatwić lawetę i heya z tym koksem:

00HE0347-01-1.jpg

W związku z tym, że uliczka była wąska, laweciarz stwierdził, że trzeba maluszka "wytargać" na środek ulicy bo inaczej zablokujemy całą ulicę!! Pierwsza próba była nieudana, ale kolejna przyniosła skutek i maluszek opuścił miejsce w którym spędził blisko 3 lata!!

00HE0347-02-1.jpg00HE0347-03-1.JPG

3 lata?? Tak, tak!! Okazało się, że poprzedni właściciel postawił maluszka jakieś 3 lata wcześniej i tak stał nieruszany, aż zjawił się wybawiciel, czyli ja!! Nikt nawet nie interesował się czy auto stoi jeszcze na parkingu czy nie!! Do tego stopnia, że auto stało tam otwarte!!

No, ale wracamy do lawety!! Rozpoczął się załadunek. I tu kolejny problem. Okazało się, że płozy lawety były za szeroko rozstawione i maluszek wchodził naprawdę na styk!!

00HE0347-04-1.jpg00HE0347-05-1.jpg00HE0347-06-1.JPG

Koniec, końców udało się!!

00HE0347-07-1.JPG00HE0347-08-1.jpg00HE0347-09-1.jpg

00HE0347-10-1.jpg

Dwa dni później moim oczom ukazał się taki oto widok:

00HE0347-11-1.jpg

Korzystając z okazji odwiedziłem "mojego" mechanika, a tu szok!!

Autko stoi dokładnie tak jak się umówiliśmy, z rozebranymi hamulcami!!

00HE0347-12-1.jpg00HE0347-13-1.jpg

00HE0347-14-1.jpg00HE0347-15-1.jpg

Bębny zabrałem do przetoczenia, wyczyszczenia ich z rdzawego nalotu i zabiezpieczenia ich zewnętrznej części farbą cynkową!! Po naprawieniu hamulców, wymieniony został olej w silniku, filtry oraz bak paliwa!!

Kilka fotek poglądowych!!

MalHE027-1.jpg MalHE028-1.jpg MalHE029-1.jpg

MalHE030-1.jpg MalHE031-1.JPG

Maluszek czekający na wolny podnośnik

MalHE032-1.jpg MalHE033-1.jpg MalHE034-1.jpg MalHE035-1.jpg

MalHE036-1.jpg MalHE037-1.jpg MalHE038-1.jpg

Po zrobieniu wszystkich zaplanowanych prac, nastąpiło uroczyste przekręcenie kluczyka w stacyjce. Auto zastartowało i pojechałem nim do domu!!

MalHE039-1.jpg MalHE040-1.jpg

W niedziele rano wstaliśmy z ówczesną dziewczyną (aktualnie już żoną), zjedliśmy śniadanko i miałem wizję przedurlopowych zakupów, które planowaliśmy zrobić właśnie w niedziele, gdy nagle padły słowa: "Kochanie, a może zamiast na te zakupy umyjemy Happy Enda??" Nie dowierzałem własnym uszom!! Moja dziewczyna wolała mycie samochodu od robienia zakupów!!

No to zabraliśmy się za to mycie!!

MalHE041-1.jpg MalHE042-1.jpg MalHE043-1.jpg MalHE044-1.jpg

Spod grubej warstwy brudu zaczął wyłaniać się żółty kolor!! Niestety, okazało się, że postój pod chmurką tak bardzo zaszkodził lakierowi, że mimo dwukrotnego mycia lakier ciągle robił wrażenie brudnego i matowego!! Padła decyzja... polerka!!

Moja Zuzia, wykrzykując: "Ja chcę, ja chcę" szybko opanowała maszynę do polerowania i oddała mi ją dopiero gdy klapa bagażnika była calutka wypolerowana!! Potem oczywiście pomagała mi przy polerowaniu reszty samochodu!!

MalHE045-1.jpg MalHE046-1.jpg

A po skończonej pracy były już tylko zdjęcia!!

MalHE047-1.jpg MalHE048-1.jpg MalHE049-1.jpg MalHE050-1.JPG

MalHE051-1.jpg MalHE052-1.jpg MalHE053-1.jpg

Później HappyEnd'owi zdarzało się sporo jeździć, również w zimie:

dsc02876br1.jpg

dsc02879fq3.jpg

dsc02895py2.jpg

dsc02909ng6.jpg

dsc02910re8.jpg

dsc02915vg2.jpg

dsc02919ow4.jpg

dsc02925pz8.jpg

dsc02931mb6.jpg

dsc02939ni8.jpg

dsc03405xg4.jpg

dsc03406gb1.jpg

dsc03409sz2.jpg

dsc03408yc7.jpg

dsc03407dt1.jpg

Teraz Maluch głównie stoi w garażu, ale zawsze jest gotowy do drogi dając dużo radości właścicielowi. Mimo, że to "zwykły elegant" to ten Maluszek ma w sobie "to coś"

2000a01-1.JPG 2000a02-1.JPG 2000a03-1.JPG

2000a04-1.JPG 2000a05-1.JPG 2000a06-1.JPG

2000a07-1.JPG 2000a08-1.JPG

Zapraszam do komentowania

Pozdrowionka

Napisano

Super! Gratuluje wozidełka. winner.gif

Lubie czytac Twoje wypociny zeby.GIF

Czekam na resztę food.gif

Napisano

Zapasową klapą zapomniałeś się pochwalić grinser006.gif

Napisano

Fajny HE ok.gif

Tez chcialem swego czasu takiego kupic ale zdecydowalem sie na innego jednak zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Zapasową klapą zapomniałeś się pochwalić

bokser.gifbokser.gifbokser.gifzlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif

Bo już jej nie ma 270751858-jezyk.gif270751858-jezyk.gif270751858-jezyk.gif

Napisano

Kilka dni temu mijała mnie starsza Pani w Happy Endzie numer 0505 zeby.GIF Auto było ponitowane, pomalowane ale generalnie całe zeby.GIF Sąsiad miał Happy Enda bodaj numer 0100 ale samochód mu tak zgnił, że sprzedał silnik a resztę oddał na złom ok.gif

Napisano

ale z tą reklamą rusztowań to przesadziłeś biglaugh.gif

To się nazywa zboczenie zawodowe zakrecony.gif

Napisano
  • Autor

> ale z tą reklamą rusztowań to przesadziłeś

> To się nazywa zboczenie zawodowe

Klapa zastępcza więc mnie nie bolało... Na ori nie ma żadnych reklam... A co do zboczenia zawodowego:

IMGP2048-1.JPG IMGP2050-1.JPG

Napisano

Bardzo fajnie opisana historia - tak, tak... maluchy mają w sobie to coś.

Zdjęcia też się przyjemnie ogląda - i nie tylko ze względu na fiacika 270751858-jezyk.gif

Napisano

Fajne hobby znalazłeś ok.gifzlosnik.gif

Jak zwykle fajnie opisana historia ok.gif

Napisano

patrząc na foty podwozia , to zrób mu porządne zabezpieczenie antykorozyjne , bo proces biodegradacji w elgantach jest wyjątkowo szybki biglaugh.gif

Napisano

> Klapa zastępcza więc mnie nie bolało... Na ori nie ma żadnych reklam... A co do zboczenia

> zawodowego:

hahaha.gif

  • 1 rok później...
Napisano
  • Autor

Od jakiegoś czasu obserwowałem dziwne zjawisko związane z HappyEndem. Jak tylko na dworze było mokro to w samochodzie pojawiała się woda. Stała pod fotelem kierowcy i kilka razy musiałem używać gąbki do wybrania wody z samochodu. Ciekawe było to, że mimo, że samochód stał na kostce brukowej to nabierał wody, a ta zatrzymywała się w aucie i nie chciała wylecieć z auta. Już chciałem dzwonić do "Archiwum X", ale postanowiłem, że najpierw sam poszukam przyczyny.

Kiedyś w samochodzie "poprawiane" były progi więc pierwszą myślą było, że wtedy użyto pianki montażowej. Postanowiłem, że sprawdzę co jest grane:

2000b04-1.jpg 2000b05-1.jpg 2000b06-1.jpg

2000b07-1.jpg

Teraz myślę sobie, że to była słuszna decyzja:

2000b08-1.jpg 2000b09-1.jpg 2000b10-1.jpg

2000b11-1.jpg 2000b17-1.jpg

No i wspomniana podłoga. Dziwne było, że lewa strona była milion razy gorsza niż prawa:

2000b12-1.jpg 2000b13-1.jpg 2000b14-1.jpg

2000b15-1.jpg 2000b16-1.jpg

Fotele, kanapa, maty etc. pojechały do gorącego pokoju celem dokładnego wyschnięcia. Później zostały uprane:

2000b18-1.jpg

Napisano
  • Autor

Karoseria wylądowała na boku i... zaniemówiłem. Skubany był w rewelacyjnym stanie jak na Eleganta. Nadkola idealne, podłoga od spodu wyglądała na zdrową, pas przedni, błotniki super. Gdyby nie ta cholerna pianka w okolicach łączenia progów z przednimi błotnikami to miałbym do zrobienia kosmetykę nadwozia. Przypominam, że zanim samochód trafił do mnie jeździł jak normalny Maluch, a później został porzucony i przestał pod gołym niebem kilka lat.

Teraz fotki:

2000c01-1.jpg 2000c02-1.jpg 2000c03-1.jpg

2000c04-1.jpg 2000c05-1.jpg 2000c06-1.jpg

2000c07-1.jpg 2000c08-1.jpg 2000c09-1.jpg

2000c10-1.jpg 2000c11-1.jpg 2000c12-1.jpg

2000c13-1.jpg 2000c14-1.jpg 2000c15-1.jpg

2000c16-1.jpg 2000c17-1.jpg 2000c18-1.jpg

2000c19-1.jpg 2000c20-1.jpg 2000c21-1.jpg

2000c22-1.jpg 2000c23-1.jpg 2000c24-1.jpg

2000c25-1.jpg 2000c26-1.jpg 2000c27-1.jpg

Jak widzicie, pozbylismy się progów i końcówek blotników przednich (tam spustoszenia dokonała pianka) i koncówki tylnego błotnika (auto kupiłem ze stuknietym tyłem i popełniłem błąd niezabezpieczając tego). Nowe części zostały zakupione i odesłane do cynkowania ogniowego.

Faktyczny stan karoserii poznamy po piaskowaniu, ale jestem dobrej myśli. W pierwszej wersji liczyłem się ze wstawieniem całych poszyć bocznych, ale nie ma takiej potrzeby. Spawy zostaną zabezpieczone pastą na spawy, którą nakłada się palnikiem acetylenowo-tlenowym. Pasta ma zabezpieczyć łączenia przed pękaniem i rdzewieniem.

Napisano
  • Autor

Wrócił z piaskowania. Kilka fotek od piaskarza:

2000d01-1.jpg 2000d02-1.jpg 2000d03-1.jpg

2000d04-1.jpg 2000d05-1.jpg 2000d06-1.jpg

2000d07-1.jpg 2000d08-1.jpg 2000d09-1.jpg

2000d10-1.jpg 2000d11-1.jpg 2000d12-1.jpg

2000d13-1.jpg 2000d14-1.jpg 2000d15-1.jpg

2000d16-1.jpg 2000d17-1.jpg 2000d18-1.jpg

2000d19-1.jpg 2000d20-1.jpg 2000d21-1.jpg

2000d22-1.jpg 2000d23-1.jpg 2000d24-1.jpg

2000d25-1.jpg 2000d26-1.jpg

Chyba tragedii nie ma, co??

Napisano
  • Autor

W tak zwanym międzyczasie kompletowałem części:

img_0262-1.jpg img_0263-1.jpg img_0265-1.jpg img_0270-1.jpg

Z tego całego, wielkiego poszycia "pobrałem" tylko końcówkę błotnika. Wyciąłem też próg i trafił do mojego składu części. Błotniki przednie, dawcy łączników, wcześniej zostały ocynkowane:

img_0302-1.jpg img_0303-1.jpg

Sam HappyEnd dotarł do lakiernika:

img_0348-1.jpg img_0349-1.jpg img_0352-1.jpg img_0353-1.jpg

img_0354-1.jpg img_0355-1.jpg img_0356-1.jpg img_0357-1.jpg

img_0358-1.jpg img_0359-1.jpg img_0361-1.jpg img_0362-1.jpg

img_0363-1.jpg img_0364-1.jpg img_0365-1.jpg img_0366-1.jpg

img_0367-1.jpg img_0368-1.jpg

Napisano
  • Autor

Na początku kwietnia wszedłem na warsztat i zobaczyłem coś, czego nigdy wcześniej nie widziałem. Mechanik, który przygotowywał HE do lakierowania chodził wokół auta i... macał go :shock: :shock: :shock: Dosłownie, wyglądało to jakby zbyt mocno polubił moje auto. Niestety, jak się chwilę później okazało, nie był to dobry znak. Doświadczony pracownik "wymacał" każdą nierówność niezauważalną gołym okiem na matowym podkładzie epoksydowym. Nierówności powstały wskutek działań piaskarza. Wniosek z tego płynie taki, że nawet najlepszy piaskarz może uszkodzić nadwozie samochodu, dlatego lepiej piaskować tylko podłogę, nadkola, elementy wnętrza, ale należy się trzymać z dala od poszyć nadwozia.

Niestety, na Maluchu pojawiło się trochę więcej szpachli niż zamierzałem, ale zostałem zapewniony, że szpachla zostanie nałożona cienkimi warstwami oraz, że jeżeli będzie taka potrzeba to kolejne warstwy będą inne i nie wystąpi efekt osiadania i w rezultacie po roku nadwozie nie będzie przypominać wzburzonego Bałtyku.

Po nałożeniu szpachli:

img_0467-1.jpg img_0468-1.jpg img_0469-1.jpg

img_0470-1.jpg img_0471-1.jpg img_0472-1.jpg

img_0473-1.jpg img_0474-1.jpg img_0475-1.jpg

img_0476-1.jpg img_0477-1.jpg img_0478-1.jpg

img_0479-1.jpg

Po nałożeniu haftgruntu:

img_0484-1.jpg img_0485-1.jpg img_0486-1.jpg

img_0487-1.jpg img_0488-1.jpg img_0489-1.jpg

img_0490-1.jpg img_0491-1.jpg img_0493-1.jpg

Po szpachli natryskowej:

img_0494-1.jpg img_0495-1.jpg img_0496-1.jpg

img_0497-1.jpg img_0498-1.jpg img_0499-1.jpg

img_0500-1.jpg img_0501-1.jpg img_0502-1.jpg

img_0503-1.jpg img_0504-1.jpg img_0505-1.jpg

I po kilku jeszcze poprawkach po kolejnym "macanku":

img_0563-1.jpg img_0564-1.jpg img_0565-1.jpg

img_0566-1.jpg img_0567-1.jpg img_0568-1.jpg

img_0569-1.jpg img_0570-1.jpg

Po ostatnim zabiegu samochód wygrzewał się przeszło miesiąc pod lampami, żeby szpachla wszędzie wyschła i osiadła.

Napisano
  • Autor

Masowanie szczelin nadwozia i konserwacja:

img_0883-1.jpg img_0884-1.jpg img_0885-1.jpg

img_0886-1.jpg img_0887-1.jpg img_0888-1.jpg

img_0889-1.jpg img_0890-1.jpg img_0891-1.jpg

img_0892-1.jpg img_0893-1.jpg img_0904-1.jpg

img_0905-1.jpg img_0906-1.jpg img_0907-1.jpg

img_0908-1.jpg img_0909-1.jpg img_0910-1.jpg

img_0911-1.jpg img_0912-1.jpg img_0913-1.jpg

img_0914-1.jpg img_0927-1.jpg img_0928-1.jpg

img_0929-1.jpg img_0930-1.jpg img_0931-1.jpg

img_0932-1.jpg img_0933-1.jpg img_0934-1.jpg

No i reszta taili z zawiasu i okolic silnika poszła do piasku i proszku:

img_0882-1.jpg

Napisano
  • Autor

Dalsze masowanie:

img_0942-1.jpg img_0943-1.jpg img_0944-1.jpg

img_0949-1.jpg img_0950-1.jpg img_0951-1.jpg

img_0952-1.jpg img_0953-1.jpg img_0954-1.jpg

img_0955-1.jpg img_0956-1.jpg img_0957-1.jpg

Nakupowałem też troszkę części:

img_0994-1.jpg img_0995-1.jpg img_1014-1.jpg

img_1015-1.jpg img_1016-1.jpg img_1018-1.jpg

img_1019-1.jpg img_1020-1.jpg img_1021-1.jpg

img_1022-1.jpg img_1023-1.jpg img_1024-1.jpg

I gadżetów (katalog części zamiennych, zestawik do mycia i pielęgnacji autka, tabliczki zlotowe oraz dywaniki):

img_1017-1.jpg img_0996-1.jpg img_0997-1.jpg

img_0999-1.jpg img_0998-1.jpg

Miejscóweczka, gdzie HE będzie składany:

img_1025-1.jpg img_1026-1.jpg

Lubię Mondeo za mega pojemny bagażnik - mieści się do niego prawie cały Maluch w częściach:

img_1029-1.jpg

A wracając do samego Malucha. Skończone wnętrze:

img_1010-1.jpg img_1011-1.jpg img_1012-1.jpg

img_1013-1.jpg

I na koniec żarcik. Prawdopodobnie najmocniejszy Maluch na świecie - pozycja P.2

img_1030-1.jpg

Napisano
  • Autor

Kolejny zestawik części (nowych i tych wypiaskowanych i pomalowanych proszkowo): 8) 8) 8)

img_1054-1.jpg img_1055-1.jpg img_1056-1.jpg

img_1057-1.jpg img_1059-1.jpg img_1061-1.jpg

img_1062-1.jpg

A tak się prezentuje świeżutki żółty kolor na autku

img_1063-1.jpg img_1064-1.jpg img_1065-1.jpg

img_1066-1.jpg img_1067-1.jpg img_1068-1.jpg

img_1069-1.jpg img_1070-1.jpg img_1072-1.jpg

img_1073-1.jpg img_1075-1.jpg img_1076-1.jpg

img_1087-1.jpg img_1078-1.jpg img_1079-1.jpg

img_1080-1.jpg img_1082-1.jpg img_1083-1.jpg

img_1084-1.jpg img_1085-1.jpg img_1086-1.jpg

A tutaj HappyEnd już niecierpliwie czeka na składanie: grinser006.gifgrinser006.gifgrinser006.gif

img_1090-1.jpg img_1091-1.jpg img_1092-1.jpg

Napisano
  • Autor

Zestaw składacza:

img_1119-1.jpg

Na pierwszy rzut resor, wieszaki i zwrotnice:

img_1120-1.jpg img_1121(01)-1.jpg img_1121(02)-1.jpg

img_1121(03)-1.jpg img_1121(04)-1.jpg

Później były wahacze tylne:

img_1121(05)-1.jpg img_1121(06)-1.jpg img_1121(07)-1.jpg

Wróciliśmy na przód w celu zamontowania tarcz kotwicznych:

img_1121(08)-1.jpg img_1121(09)-1.jpg img_1121(10)-1.jpg

img_1121(13)-1.jpg

Troszkę oryginalnych części z HE, które poddane zostały dokładnemu czyszczeniu:

img_1121(11)-1.jpg

Brakuje tylko szyldu "Auto-Naprawa Polski Fiat"

img_1121(12)-1.jpg

Postępy z tyłu:

img_1121(14)-1.jpg img_1121(15)-1.jpg img_1121(16)-1.jpg

img_1121(17)-1.jpg img_1121(18)-1.jpg

Wszystko musi być dokładnie wyczyszczone:

img_1121(19)-1.jpg

Rzut okiem do biblii każdego Maluchomaniaka:

img_1121(20)-1.jpg

I już na 100% wiadomo, które łożysko miało tutaj się pojawić:

img_1121(22)-1.jpg

I już na kołach:

img_1136-1.jpg img_1137-1.jpg

Jeszcze tylko zabezpieczenie fury na czas oczekiwana na kolejny etap:

img_1138-1.jpg img_1139-1.jpg

c.d.n.

Napisano
  • Autor

Pomocnik to podstawa:

img_1390-2.jpg

Odwiedziny kolegi z rocznika 2000

img_1580-2.jpg

Klejenie mat:

img_1581-2.jpg img_1582-2.jpg img_1583-2.jpg

img_1584-2.jpg img_1585-2.jpg img_1586-2.jpg

img_1587-2.jpg img_1588-2.jpg img_1589-2.jpg

img_1590-2.jpg

Napisano
  • Autor

Składanie, część II:

c466a744e686e7b2m.jpg 124cfabbc70ad65fm.jpg 3ea3ed9c1a8cdc37m.jpg

83a03380b978b299m.jpg f21d9d41a743e98cm.jpg 276f49853acd2b6em.jpg

Znalazła się też chwila na pracę przy Bosmalu:

6e8b2b380f0e2a3am.jpg e91257663599c220m.jpg

Napisano
  • Autor

Jakieś tam taile:

happyend001(0).jpg happyend001(1).jpg happyend001(2).jpg

Później jakoś uciekło mi dokumentowanie, ale pomocną dłoń wyciągnęła pani Kapslowa.

Wybraliśmy się na ślub do kolegi Max, ale na miejscu okazało się, że jego Maluch nie chciał pozwolić na zmianę stanu cywilnego własciciela i zaprotestował po drodze. Do kościoła Młodzi zajechali kabrioletem smile.gifsmile.gifsmile.gif

happyend001(3).jpg happyend001(13).jpg happyend001(14).jpg

happyend001(15).jpg

Potem było pamiątkowe zdjęcie i powrót do garażu:

happyend001(16).jpg happyend001(17).jpg happyend001(18).jpg

Na moment podjazd przed garażem cofnął się w czasie:)

happyend001(19).jpg happyend001(20).jpg happyend001(23).jpg

happyend001(24).jpg happyend001(25).jpg

Konsylium:

happyend001(21).jpg happyend001(22).jpg happyend001(26).jpg

Parę zmontowanych gratów:

happyend001(4).jpg happyend001(5).jpg happyend001(6).jpg

happyend001(7).jpg

Napisano
  • Autor

Przed myciem:

happyend001(29).jpg

Po myciu:

happyend001(30).jpg

Maszyna:

happyend001(31).jpg

Po opaleniu i potraktowaniu zderzaka środkiem Maguires

happyend001(32).jpg

Próba:

happyend001(33).jpg happyend001(34).jpg

Napisano
  • Autor

Dalsze wieści z placu boju:

img_2838.jpg img_2839.jpg img_2841.jpg

Dalsza walka z instalacją i wyposażeniem auta:

img_2854.jpg

Pranie przywiozłem:

img_2856.jpg

Walka z podsufitką:

img_2855.jpg img_2859.jpg img_2861.jpg

img_2862.jpg img_2865.jpg img_2867.jpg

img_2868.jpg img_2869.jpg img_2870.jpg

img_2871.jpg

W międzyczasie okazało się, że w czasie rozbierania uszkodzona została wykładzina deski. Ten fakt mocno pokrzyżował nam plany i sporo rzeczy wypadło tego dnia. Chwilę jednak pomyśleliśmy i kilka rzeczy jednak udało się jeszcze zrobić.

img_2880.jpg img_2881.jpg

Zwięczeniem był montaż szyby w tylnej części nadwozia:

img_2884.jpg img_2885.jpg

Maluch nabiera kształtów:

img_2891.jpg

Napisano
  • Autor

W związku z zimną zimą i jeszcze zimniejszą wiosną prace delikatnie zwolniły.

Kolega Głodny składa silnik:

img1940jd.th.jpg img1948km.th.jpg img1961uv.th.jpg

img1937x.th.jpg img1980za.th.jpg img2003dq.th.jpg

del4.th.jpg img1964da.th.jpg

Czasami kurier dowozi wyposażenie wnętrza:

img_3578.jpg img_3580.jpg img_3582.jpg

img_3583.jpg

Takie fotele IG wyprodukował tylko dla mnie i nie znajdziecie takich drugich (przynajmniej do czasu, aż ktoś mnie zmałpuje)

A HE stoi i czeka na wyższe temperatury:

Wyzszosc.jpg

Napisano

jestes nienormalny, to co robisz jest nisamowite, nie mylalem ze ktokolwiek zafunduje tak nowemu maluszkowi kapitaln remont, gratulacje, to wspaniale co robisz claps.gif

Napisano

Dla mnie bomba! cool.gif Przy takiej dbałości o szczegóły potem szkoda będzie na ulice wyjechać wink.gif

Napisano

takie pytanie techniczne - progi musiały byc na czarno ? wygląda to jak tania konserwacja...

Napisano
  • Autor

> takie pytanie techniczne - progi musiały byc na czarno ? wygląda to jak tania konserwacja...

Musiały. Ma wyglądać zgodnie z oryginałem, a taka konserwacja była fabrycznie

Napisano

> Musiały. Ma wyglądać zgodnie z oryginałem, a taka konserwacja była fabrycznie

Czy ja ci już kiedyś nie mówiłem, że mnie srtasznie wkurzasz tymi swoimi maluchami? cfaniaczek.giftuk.gif

Napisano

Zacnie. Szacunek za pracę i chęci zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Czy ja ci już kiedyś nie mówiłem, że mnie srtasznie wkurzasz tymi swoimi maluchami?

Taaa, osobiście, prosto w twarz zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif

Wpadasz na majówkę??

Napisano
  • Autor

> kiedy muzeum 126p otwierasz??

Może nie muzeum, ale plan jest taki, że będą stały w jednym, fajnym miejscu. Wtedy rzeczywiście będa godziny otwarcia na drzwiach: Czynne w soboty 9:30 - 9:45 zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif

Napisano

> Może nie muzeum, ale plan jest taki, że będą stały w jednym, fajnym miejscu. Wtedy rzeczywiście

> będa godziny otwarcia na drzwiach: Czynne w soboty 9:30 - 9:45

to kolejki z zakładów pracy będą biglaugh.gifbiglaugh.gifzlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> to kolejki z zakładów pracy będą

Wpuszczam wszystkich za darmo... Górnicy i związkowcy płatne po 100zł/minutę zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif

AK za free grinser006.gifgrinser006.gifgrinser006.gif

Napisano

> Wpuszczam wszystkich za darmo... Górnicy i związkowcy płatne po 100zł/minutę

> AK za free

270635636-JUMP2.gif270635636-JUMP2.gif270635636-JUMP2.gif

a tak poważnie, to podziwiam i chciałbym mieć takie możliwości, żeby zrobić sobie podobny zbiór ze 125p/fso1500 zlosnik.gif

Napisano

> Takie fotele IG wyprodukował tylko dla mnie i nie znajdziecie takich drugich (przynajmniej do

> czasu, aż ktoś mnie zmałpuje)

Superrr! waytogo.gif

> A HE stoi i czeka na wyższe temperatury:

ale bajerancka półeczka grinser006.gifok.gif

Jak go tam wrzucasz?

Napisano
  • Autor

> Superrr!

> ale bajerancka półeczka

> Jak go tam wrzucasz?

Po najazdach do góry wink.gifwink.gifwink.gif

Napisano

> Taaa, osobiście, prosto w twarz

> Wpadasz na majówkę??

Niestety nie - obowiązki wzywają

Ale żebyś się nie nudził, mam dla ciebie zajebistą propozycję - popraw wszystkie zdjęcia w swoich wątkach na normalny rozmiar, w którym da się je oglądać bez klikania (800x600) i tak je wstaw w wątek, bom ślepy grinser006.gif

Napisano

A czy podłoga w maluchu nie miała czasem takich korków/zaślepek w podłodze gdzieś pod fotelami żeby woda schodziła ??

Bo coś mi się kojarzy że takowe coś tam było a widzę że zalepiłeś matą na maxa zlosnik.gif

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.