Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

"Samochodzik od kobietki" - jak to jest...

Featured Replies

Napisano

> u dziewczyny w aucie też bajzel zazwyczaj panuje, choć mniejszy niż w maminym

Nie martw się, dorośnie do większego zlosnik.gif Osobiście pracuję nad utrzymaniem porządku w samochodzie mojej dziewczyny, oczywiście w tajemnicy hehe.gif Wiesz co by było, gdyby dowiedziała się, że tyle jej "drogocennych" rekwizytów wylądowało w śmieciach icon_eek.gifzeby.GIF

Napisano

Świetna obserwacja ok.gif Koleżanki z biura, z przykrością, ale musiały się podpisać pod tym co napisałeś zlosnik.gif

Napisano

ja mam śmieci ale poukładane tak żeby syfu nie robić skromny.gif ale rzeczywiście co robi moja żona w samochodzie to woła o pomstę

Napisano

> Może jeszcze jak jej powiesz, żeby nie trzymała nogi na sprzęgle to będzie Ci wmawiać, że ona go

> nie dotyka ?

Dokładnie. Ale ja nie trzymam nogi ,tylko w powietrzu mam . icon_eek.gif A nie raz korek na 3 minuty stania ,nie wytłumaczysz.. mówie stoisz korku noga ze sprzęgła .Ręce i nogi odpoczywają.Aha jeszcze jedno, kierowonice łapie lewa reką na 12:00 .To nic że jedzie 10 minut. A jakby jechała 350km ?łapa odlatuje zlosnik.gif Boje sie jeżdzic obok,ręce mi sie pocą ,wole sam grinser006.gif A do wyprzedzania na trasie musi byc 200KM w dizlu ,bo benzyna 110Km i wyprzedzanie na V biegu = niespodzianki shocked.gif

Napisano

> Nie martw się, dorośnie do większego Osobiście pracuję nad utrzymaniem porządku w samochodzie

> mojej dziewczyny, oczywiście w tajemnicy Wiesz co by było, gdyby dowiedziała się, że tyle jej

> "drogocennych" rekwizytów wylądowało w śmieciach

no ta, a tak nawet nie wie, że to miała hehe.gif

ja u swojej tylko raz na czas wywalę śmieci półek w drzwiach, mała torebeczka zazwyczaj wyjdzie hehe.gif dobrze, że to tylko seicento i nie ma wielu zakamarków do upychania śmieci rotfl.gif

Napisano

> ja u swojej tylko raz na czas wywalę śmieci półek w drzwiach,

U mnie by nie przeszło, zaraz by było - a gdzie jest ta szminka/krem/balsam czy cokolwiek, co było w drzwiach ?

To to jeszcze olał - gorzej że kiedyś miała zwyczaj kupowania w drodze po dzieci/z dziećmi kurczaka z grilla w charakterze podtrzymywacza życia zanim się dotrze do domu na obiad. Potraficie sobie wyobrazić jak wyglądał samochód po konsumpcji takiego kurczaka przez 3 baby ?

Napisano

Ja ostatnio strąbiłem babe zlosnik.gif ,bo włancza sie do ruchu i cos pągała po aucie hehe.gif a moja cos taki nerwowy zona.gif A ja co kochanie mówiłaś ? 893goodvibes.gif

Napisano

> no ta, a tak nawet nie wie, że to miała

Otóż to, trafiłeś w sedno waytogo.gif Ja, zwykle, muszę jeszcze wynieść z samochodu, wszystkie niezbędne oczywiście, części garderoby i zanieść do domu, a to kurtki, bluzy, szale, czapki, rękawiczki, buty... hehe.gif ...ale, że mole się jeszcze w aucie nie zalęgły icon_eek.gifrotfl.gif

Napisano
  • Autor

> Równie szybko oduczam facetów trzymania prawej ręki na podłokietniku i

> lewarku zmiany biegów.

Podziel się.

Sam walczę z tym u siebie straszliwie - -naście lat durnego przyzwyczajenia zrobiło swoje, a to nie kwestia 5 sekund na przestawienie fotela z pozycji "zapalenie jajec" na WŁAŚCIWĄ....

Napisano
  • Autor

> 7. Auto ma obite drzwi bo "wiatr mi je wyrwał"

Ostatnio słyszałem o takowej akcji, tyle, że ciągiem dalszym było "zdjęcie" drzwi przez ciężarówkę :-)

Napisano

tak kobiety o auta nie dbają jeżdżą dopóki coś się nie urwie to fakt, gorsze jest to że jak już zajada do mechanika i trafią na jakiegoś cwaniaka to zedrze z nich jak tylko może, wymieni to co już się urwało, poprawi inne żeby urwało się w swoim czasie, wymieni to co już było wymienione ( najczęściej wyczyści szmatką żeby nie było) skasuje zaś pani kierowca wychwalając takiego wśród koleżanek napędzi mu klientów naiwniaków i interes się kręci. Jeśli zaś rzecz się tyczy środka auta to można z miarę zadbanego auta w ciągu niespełna pół roku zamienić je w cuchnące g...o

Napisano

> ALE

> Z moich obserwacji (a też mam na oku znacznie więcej aut niż przeciętny obserwator) wyodrębniłbym

> trzy grupy pań syfiących w autach:

> - panie, które robią syf, zdają sobie z tego sprawę, cyklicznie (ramy czasowe względne) sprzątają i

> wyrzucają to co niepotrzebne, odświeżają wygląd wnętrza i zewn. samocodu

> - panie, które robią syf nie widząc tego, kompletnie nie mają świadomości że ich auto powoli

> "zarasta", "przecież moje auto jest najpiękniejsze och ach"

> - panie, które mają osobnika płci męskiej, który opiekuje się ich autem i ogarnia temat

Ja dodałbym jeszcze:

-panie, które o swoje autko dbają, autko zawsze musi być czyste

O takich paniach pisze @ koyotee

Napisano

> I jak to jest, że NAJGORSZY chlew w samochodach jest u Pań?

> Bez względu na to, czy firmowy, czy prywatny - poziom syfu niespotykany nawet u panów uchodzących

> za flejowatych...

To tylko kolejna wydumana teoria, którą mniej więcej tyle samo razy można potwierdzić, co i zanegować.

Napisano

Od kobiety bym nie brał, bo nie potrafią niektóre operować sprzęgłem,

oraz biegami. Co skutkuje tym, że auto po kobietce to auto ze sprzęgłem

do zrobienia i ze zgrzytającą skrzynią grinser006.gif

Napisano

> Podziel się.

> Sam walczę z tym u siebie straszliwie - -naście lat durnego przyzwyczajenia zrobiło swoje, a to nie

> kwestia 5 sekund na przestawienie fotela z pozycji "zapalenie jajec" na WŁAŚCIWĄ....

Odpowiedź jest prosta, sam na nią wpadniesz jak sobie zadasz jedno, za...rąbiście ważne pytanie: po co mi podłokietnik?

Jeśli służy do odkładania na niego ręki a walczysz z tym to: WYWAL TO DZIADOSTWO.

I ustaw dobrze fotel.

Mi podłokietnik przeszkadza w trakcie jazdy w zmianie biegów (w większości aut) więc po prostu go podnoszę i tak jeżdżę.

Napisano

> Ostatnio słyszałem o takowej akcji, tyle, że ciągiem dalszym było "zdjęcie" drzwi przez ciężarówkę

> :-)

Moja mulher.gif pasażerka ostatnio wysiadała i nie zauważyła metalowego słupka obok drzwi facepalm.gif

efekt: zadrapanie na lakierze widoczne z bliska, nawet tego nie oglądałem od razu, bo i tak nic nie poprawię.

Długo mnie przepraszała oink.gif

Teraz uważa a ja staram się parkować pomiędzy słupkami.

Napisano

> Teraz uważa a ja staram się parkować pomiędzy słupkami.

Jak wysadzam pasazerow to zawsze uwazam gdzie parkuje bo zawsze zakladam ze mi trafi w cos drzwiami. Nie ma znaczenia czy facet czy kobieta. Czy od lat jezdzi autem czy nie ma prawka.

Napisano
  • Autor

> Odpowiedź jest prosta, sam na nią wpadniesz jak sobie zadasz jedno, za...rąbiście ważne pytanie: po

> co mi podłokietnik?

> Jeśli służy do odkładania na niego ręki a walczysz z tym to: WYWAL TO DZIADOSTWO.

> I ustaw dobrze fotel.

> Mi podłokietnik przeszkadza w trakcie jazdy w zmianie biegów (w większości aut) więc po prostu go

> podnoszę i tak jeżdżę.

Nie wszędzie się da to raz.

Nie rozwiązuje to odruchu "drążka w dłoń" :-(

Napisano

> Nie wszędzie się da to raz.

> Nie rozwiązuje to odruchu "drążka w dłoń" :-(

pomyśl o tym tak:

Rocznie w wypadkach samochodowych ginie ponad 5000 osób. Ponad 50000 zostaje rannych. Sporo z tych wypadków powodują idioci. Sporo z nich możesz uniknąć jeśli będziesz miał na to szanse. Szanse na ominięcie idioty na drodze daje ci położenie dwóch rąk na kierownicy. Możesz w ten sposób uratować Siebie (o idiocie i osobach postronnych nie wspomnę).

Dostając pozwolenie na broń musisz wiedzieć jak się z nią obchodzić. Musisz ją umieć trzymać i nie masz prawa wymachiwać naładowaną, odbezpieczoną bronią w tłumie ludzi... od przypadkowego wystrzału z broni palnej ginie w Polsce ile osób rocznie? Czy masz prawo "wymachiwać" "naładowanym i odbezpieczonym" samochodem w tłumie ludzi? Nie. To jest niebezpieczne i od tgo giną ludzie. TY TEŻ MOŻESZ KOGOŚ ZABIĆ. Brutalne co? Tak, możesz być dziś, jutro, za rok, za 10 lat ZABÓJCĄ, który doprowadził do tragedii przez złe trzymanie kierownicy i nieumiejętne kręcenie kierownicą "bo auto wymknęło się spod kontroli".

Jeśli nie trzymasz kierownicy dwoma rękami odpowiednio (!) to odzwyczajasz tę "leniwą" łapę od kręcenia. W sytuacji awaryjnej ta ręka NIE TRAFI w kierownicę. A co zrobi? Ano: włączy spryskiwacz tylnej szyby i wycieraczki, zaplącze się na "Kozakiewicza" z drugą ręką, wciśnie klakson, zmieni dwie stacje w radiu, ale na pewno nie pomoże w sprawnym kręceniu kółkiem. Dlaczego? Bo przyzwyczaiłeś ją do tego, że jej miejsce jest na lewarku oink.gif

Poza tym dwie ręce to dwa razy więcej czujników podpiętych do kół samochodu. Te czujniki zbierają informacje dla twojego prywatnego, NAJLEPSZEGO komputera pokładowego- mózgu. Dzięki temu szybko wyłapiesz, że "coś jest nie tak" i w porę, odpowiednio zareagujesz na jakąkolwiek zmianę przyczepności.

Jeśli to nie wystarczy to zaproponuję test palacz.gif

I ja też mam z tym problemy oslabiony.gif

Napisano

> Moja pasażerka ostatnio wysiadała i nie zauważyła metalowego słupka obok drzwi

Moja miała niestandardową przygodę: staranowała budę od psa naszej opiekunki do dzieci. Jak? Ano podobno zazwyczaj nie wyłącza silnika i zaciąga ręczny. Tym razem postąpiła odwrotnie :-) Zderzaka szkoda, ale w sumie to bardziej mi szkoda psiny, która budy juz nie ma wcale palacz.gif

Acha, reszta spostrzeżeń identyczna jak w przeważającej części wątków. Fotelik od Małej wyczyściła dopiero po tym jak wskazałem palcem wychodzącą pleśń. Ale spróbuj czlowieku nie umyć jabłka, pomidora, ogórka przd włożeniem do paszczy... czacha.gif

Napisano

napiszę Ci z mojego doświadczenia.

w 2008 qpilem Punto HGT od kobiety, pierwszy wlaściciel, kupiła NA SIEBIE w 2000r w Zurichu, regularnie serwisowany, od 2005-2008 zawoziła nim dziecko do przedszkola. Przebieg 56.000km.

I tak - blacharka OK, 5+, srodek - brudno, niezadbane, flur = bylo duzo sprzątaina

silnik - coż - przedmuchałem w czasie wycieczki dunkierka=warszawa

sprzedalem po roku z przebiegiem 72.000km

reasumując, przebiegi moze mniejsze, ale zalezy na jaka trafisz babe smile.gif

Napisano
  • Autor

Ale ja to WIEM.

Tylko CHOLERNIE ciężko jest zwalczyć przyzwyczajenia.

Dopóki nie włącza się "autopilot" to można trzymać łapy na fajerce. Jak spada koncentracja, to i łapy lecą tam, gdzie nie powinny.

Co ciekawe - ZUPEŁNIE nie rozumiem, dlaczego jadąc automatem DUŻO prościej jest mi siedzieć w sposób właściwy - łapy na fajerę i hajda.

I to mówię o TAKICH SAMYCH autach - różnica w tym, że jeden "z pogrzebaczem", a drugi "na leniucha", więc nie, że "tamten zupełnie inny więc łatwiej".

Napisano

> I to mówię o TAKICH SAMYCH autach - różnica w tym, że jeden "z pogrzebaczem", a drugi "na

> leniucha", więc nie, że "tamten zupełnie inny więc łatwiej".

Hehe Mam to samo. Przy automacie ręce zawsze mam na kierownicy, przy skrzyni ręcznej na lewarku facepalm.gif Nawet nie mam teraz podłokietnika, bo kompletnie jest nieprzydatn.

Napisano

> Nawet nie mam teraz podłokietnika, bo kompletnie jest nieprzydatn.

Jak nieprzydatny? A gdzie trzymałbym ładowarkę do telefonu, scyzoryk, trochę drobnych i inne pierdoły? zlosnik.gif

mar00ha

Napisano

> Jak nieprzydatny? A gdzie trzymałbym ładowarkę do telefonu, scyzoryk, trochę drobnych i inne

> pierdoły?

> mar00ha

nie wiem jak Ty, ale ja mam ładowarkę zintegrowaną z autem, a pierdółki są w zagłębieniu pod konsolą środkową. Fakt jednak, że ładowarka w podłokietniku to też nie jest zły pomysł. Nawet jak się zapomni telefonu, to nie ma ryzyka, że zginie.

Napisano

> No właśnie.

> Takie mnie przemyślenie naszło.

> Podobo to panie takie dbające i w ogóle i "samochodzik od kobietki, taki och-ach, zadbany,

> wychuchany..."

> Jak niektórzy wiedzą zwiedzam wiele samochodów, powiedzmy, że rocznie dużo więcej niż przeciętni

> użytkownicy w swoim życiu.

> I jak to jest, że NAJGORSZY chlew w samochodach jest u Pań?

> Bez względu na to, czy firmowy, czy prywatny - poziom syfu niespotykany nawet u panów uchodzących

> za flejowatych...

> Nawet jak panie mają w mieszkaniach/domach BŁYSK do stanu takiego, że białą rękawiczką można każdą

> dziurę objechać i dalej będzie bielutka, to pod domem chlew na kołach stoi...

> I ZUPEŁNIE abstrapenisuję tu od kwestii technicznego poziomu utrzymania sprzętu - TYLKO kwestie

> estetyki i czystości biorę pod uwagę...

> Czy to tylko moje spostrzeżenie?

> BTW, taaaak, wiem, jestem męskim warchlakiem szowinistycznym - o jakże mi z tym dobrze :-)

Dużo w tym prawdy. Auta większości koleżanek to jeżdżące śmietniki. Papiery, butelki, popiół po fajkach , pierdoły do niczego nie potrzebne itd. W bagażniku milion nie potrzebnych rzeczy tak że ledwo się domyka. Na desce i plastikach syf. Nooo i jakieś pluszowe zwierzaki na lusterku wstecznym.. Taaak auto od kobitki to perełka.

Napisano

> sprzedalem po roku z przebiegiem 72.000km

Po roku jazdy i zrobieniu 16kkm to szybko. Zaczął się sypać?

Napisano

> Po roku jazdy i zrobieniu 16kkm to szybko. Zaczął się sypać?

rozczaruję Cię - do bagażnika nie mieściła się spacerówka mojej córki

Napisano

> Ale ja to WIEM.

> Tylko CHOLERNIE ciężko jest zwalczyć przyzwyczajenia.

> Dopóki nie włącza się "autopilot" to można trzymać łapy na fajerce. Jak spada koncentracja, to i

> łapy lecą tam, gdzie nie powinny.

> Co ciekawe - ZUPEŁNIE nie rozumiem, dlaczego jadąc automatem DUŻO prościej jest mi siedzieć w

> sposób właściwy - łapy na fajerę i hajda.

> I to mówię o TAKICH SAMYCH autach - różnica w tym, że jeden "z pogrzebaczem", a drugi "na

> leniucha", więc nie, że "tamten zupełnie inny więc łatwiej".

Mam dokładnie ten sam problem. Każdy ma. jeśli się pilnujesz to duży plus ok.gif

Pilnuj się i poprawiaj sam siebie. To wystarczy.

Napisano

ciekawe spostrzeżenia ale całkiem odmienne od moich... ja zauważyłem, że u moich znajomych koleżanek jest porządek, wyjątkiem są te co mają dzieci - tam rzeczywiście jest burdel, ale jaki sens ma sprzątanie auta jak następnego dnia dzieciaki zasyfią go jedzeniem, piciem i wszystkim co brudne ?

Napisano

> ciekawe spostrzeżenia ale całkiem odmienne od moich... ja zauważyłem, że u moich znajomych

> koleżanek jest porządek, wyjątkiem są te co mają dzieci - tam rzeczywiście jest burdel, ale

> jaki sens ma sprzątanie auta jak następnego dnia dzieciaki zasyfią go jedzeniem, piciem i

> wszystkim co brudne ?

Hm... jakoś w kuchni jednak mimo tego sprzątają... W samochodzie nie trzeba jeść. Zresztą to potencjalnie niebezpieczne. Ja swoim wyperswadowałem jedzenie w aucie, choć czasem się to zdarza.

Napisano

> ciekawe spostrzeżenia ale całkiem odmienne od moich... ja zauważyłem, że u moich znajomych

> koleżanek jest porządek, wyjątkiem są te co mają dzieci - tam rzeczywiście jest burdel, ale

> jaki sens ma sprzątanie auta jak następnego dnia dzieciaki zasyfią go jedzeniem, piciem i

> wszystkim co brudne ?

wg mnie dziecko nie jest usprawiedliwieniem dla zwyklego bycia flejtuchem i brudasem.... i wiem co mowie bo dzieciak na pokladzie zrobil ze mna sporo kilometrow

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.