Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Kupić auto - TRAGEDIA !!!

Featured Replies

Napisano

> Czemu samochody po firmowe, zwłaszcza w benzynie i w miarę nowe (za 32 tyś kupi 3 latka), uważasz

> za niegodne uwagi? Samochody w których nikt się nie szczypie z serwisowaniem uważam za

> atrakcyjniejsze niż te wszystkie od dziadka

Pod warunkiem, że serwis oznacza serwis, a nie jedynie faktury.

Zależy też czy samochód jeździł we flocie jak samochód czy jak muł

Napisano

> Pod warunkiem, że serwis oznacza serwis, a nie jedynie faktury.

> Zależy też czy samochód jeździł we flocie jak samochód czy jak muł

I czy w firmie był autem dyspozycyjnym (oddanym do dyspozycji konkretnego pracownika=1 kierowca) czy operacyjnym (auto na stanie działu, zespołu, bierze kto chce=wielu kierowców, brak jakiegokolwiek szanowania auta).

Napisano

> A cobyś powiedział na auto w cenie rynkowej ale pewne i naprawdę zadbane? Chociaż cena rynkowa to

> jednak atrakcja?

ale co to jest w Twoim pojęciu cena rynkowa?

auta mają zazwyczaj cene rynkową tylko kwestia jej rozpietości. jedni wiedzą co maja i za ile moga sprzedać, a inni maja tylko pobozne zyczenie biglaugh.gif

osobiście jeżeli wiedziałbym o aucie i uzytkowniku wszystko co by mnie utrwierdzało, że kibla nie kupuje to jestem dać górna granicę ceny dla danego modelu i rocznika wink.gif

Napisano

> Bo nie każdym służbowym autem lata PH czy serwisant.

Dokladnie takok.gif

U mnie w firmie, wszystkie auta sluzbowe to samochody w ramach benefitow na wyzszych stanowiskach.

Zadne z nich nie jest wykorzystywane inaczej niz prywatnie, a przebiegi rzedu 15kkm na rok nie sa niczym dziwnym zlosnik.gif

Po 4 latach jest aukcja wsrod pracownikow.

Napisano

> da sie kipic

> wpisz w wyszukiwake: pierwszy wlasciciel, kupiony w PL ASO, bezwypadowy, serwisowany, aktualny kraj

> rejestracji PL, pomiaj wszystkie ogloszenia wygladajace inaczej niz prywatne i wygladajace na

> auta "po firmowe"

> te kryteria powinny wyluczyc zdecydowana wiekszość min, ale te auta najczesciej sa sporo drosze od

> sredniej

Widzę, że trudno będzie mi sprzedać kiedyś diesla serwisowanego poza ASO (nie idzie udokumentować) ale za to częściej i dokładniej...

Na dodatek z przebiegami ok 15kkm, w dieslu na 99% będzie podejrzenie o kręcony zegar crazy.gif

Napisano

> No i coś takiego kupuje handlarz, "gubi" kartę pojazdu, dorabia książkę serwisową i jest "po

> dziadku" z 30 kkm.

gdyby mi taka buda odpowiadala to bym go z dzika checia wzial bo wyposazeniowka "top" lacznie ze swiniakiem na fotelach. 100% firmowka w pelni serwisowana . "Zeszla" z leasingu to poszlo do salonu w rozliczeniu poczym pan wyjechal inna swiezynka . A ze ktos to wezmie na handel to wiecej niz pewne bo golasy z tego rocznika sa w cenie + kilka tysi.

Napisano

> Widzę, że trudno będzie mi sprzedać kiedyś diesla serwisowanego poza ASO (nie idzie udokumentować)

A to nie-aso nie może wpisać się do książki serwisowej?

> ale za to częściej i dokładniej...

O, z tym ostatnim to może być większy problem...

> Na dodatek z przebiegami ok 15kkm, w dieslu na 99% będzie podejrzenie o kręcony zegar

Patrz wyżej.

Napisano

> bo firmówki robią dużo km, a te lepsze przeważnie rozchodzą się wśród swoich ?

Hmmm...

No nie wiem, nie wiem...

Póki co w ciągu ostatnich 3 lat 1 (jeden) użytkownik u mnie wykupił samochód.

Auta 3 letnie z przebiegiem sporo poniżej 100 (stu) kkm, nie draśnięte nie są rzadkością.

Napisano

> tzn jakiego źródła ? czy człowiek z ulicy też może kupić tak auto - są ogłoszenia na jakimś portalu

> ?

Takie samochody kupisz po komisach.

Floty / CFM-y sprzedają samochody hurtem.

Wbrew zapewnieniom tutejszym - użytkownicy rzadko kupują swoje samochody - po co odkupywać samochód, skoro firma zaraz podstawi taki sam, tylko nowy? Żeby stary kurzył się pod blokiem?

Napisano

> Wbrew zapewnieniom tutejszym - użytkownicy rzadko kupują swoje samochody - po co odkupywać

> samochód, skoro firma zaraz podstawi taki sam, tylko nowy? Żeby stary kurzył się pod blokiem?

jak cena fajna to na handel idzie , chyba, że użytkownik zarabia taką kasę, że gardzi każdym dodatkowym i łatwym zarobkiem

Napisano

> jak cena fajna to na handel idzie , chyba, że użytkownik zarabia taką kasę, że gardzi każdym

> dodatkowym i łatwym zarobkiem

Jak rozumiem uważasz, że firma sprzeda za bezcen pracownikowi, zamiast za normalną, rynkową cenę pośrednikowi?

Odważne założenie.

Nazywa się to "działaniem na szkodę spółki"

Ale - zostawiając to - firmy nie chcą sprzedawać do użytkownika końcowego z powodu pewnego strasznego słowa:

RĘKOJMIA.

Nikt nie chce się potem bujać z roszczeniowym użytkownikiem.

Napisano

> Jak rozumiem uważasz, że firma sprzeda za bezcen pracownikowi, zamiast za normalną, rynkową cenę

> pośrednikowi?

> Odważne założenie.

> Nazywa się to "działaniem na szkodę spółki"

mam sporo przykładów takiego działania - auta (przeróżne) sprzedawane pracownikom z 5-20 kpln "rabatu"

Napisano

> Ale jest społeczne przekonanie, że auto z firmy to zajechany klamot z milionem kilometrów.

Bo to kalka ludzkiej mentalności - "nie mój, to łycha-opór, co się będę przejmował".

Założenie błędne.

Podkreślam - widywałem już auta które wracały do mnie po 3 latach.

Różniło je wskazanie licznika (jakieś 220 kkm więcej), wysiedziany fotel, wytarta kierownica (ale nie do mięsa), minimalnie zjechany lakier (automatyczna myjka) i... nic.

Żadnych napraw blacharskich, wnętrze czyste i świeże.

Rekordzista w bagażniku przywiózł - i tu uwaga...

3 (trzy) segregatory A4 wypełnione absolutnie KAŻDYM papierkiem dotyczącym pojazdu.

Komplet WZ-tek na paliwa na stacjach (ułożonych oczywiście w pełnej chronologii), komplet kopii zleceń wymian opon, zleceń serwisów, kwitów na wymianę żarówek, dolewek oleju itp itd.

O takich iczywistościach jak uzupełniona książka serwisowa nie wspominam, bo to oczywiste.

Zostawiłem w bagażniku - niech się kupujący ucieszy :-)

Oczywiście zdarzało mi się widzieć też chlewnię z przebiegiem 30 kkm.

Napisano

> mam sporo przykładów takiego działania - auta (przeróżne) sprzedawane pracownikom z 5-20 kpln

> "rabatu"

Podziwiam odwagę zarządu - patrz wyżej.

Pracownik kupujący taką okazję też może mieć problem - przychód w naturze, te sprawy.

To NIE jest taki prosty temat, jakby się mogło wydawać.

Napisano

> Bo to kalka ludzkiej mentalności

i większość taka jest - zajechane , bo nie moje

ale można sporo trafić zadbanych i dopieszczonych samochodów - często w lepszym stanie niż prywatne - bo płaci firma i można kawy się w serwisie napić patrząc na naprawy w czasie pracy wink.gif

Napisano

> i większość taka jest - zajechane , bo nie moje

> ale można sporo trafić zadbanych i dopieszczonych samochodów - często w lepszym stanie niż prywatne

> - bo płaci firma i można kawy się w serwisie napić patrząc na naprawy w czasie pracy

Wszystko zależy o jakiej firmie, jakiej branży, jakiego rodzaju pojeździe mówimy.

Jeżeli sprzęt typu bus woził naprutych robotników na/z budowy, to zapewne nie będzie to cymes.

Jeżeli mówimy o firmie obracającej się w branży wyższych technologii, gdzie rajderem był przysłowiowy krawaciarz, to sprawa wygląda zgoła inaczej.

Oczywiście - jak od każdej reguły - są wyjątki, ale generalna zasada właśnie taka jest...

Napisano

> A to nie-aso nie może wpisać się do książki serwisowej?

Niestety serwisuje u mechanika, niezarejestrowanego w żadnej firmie...

Więc pieczątek brak, a wpisu może dokonać tak samo moja żona.

> O, z tym ostatnim to może być większy problem...

Z udowodnieniem, że dokładniej tak... bo, że dokładniej nie mam wątpliwości.

Swoją drogą, jak będę sprzedawał, to za te wpisy wziąłbym ok 1kpln.więcej czyli różnica dwóch wizyt w ASO w porównaniu do mojego mechanika.

W moim konkretnym przypadku wink.gif

Napisano

> branży wyższych technologii, gdzie rajderem był przysłowiowy krawaciarz, to sprawa wygląda zgoła inaczej.

> Oczywiście - jak od każdej reguły - są wyjątki, ale generalna zasada właśnie taka jest...

z krawaciarzem bym uważał - takie to panie najgorsze - zestresowane, to musi jakoś odreagować biglaugh.gif

Napisano

> tylko ile atrakcyjna cena musi być?

a to ja wiem, ja wiem że takie auta nie pojawiają się na rynku jako okazje

jeśli auto jest faktycznie fajne to kupuje je ktoś z firmy lub handlarz

jeśli jest wytłuczone to kupuje je handlarz i picuje

> Np. dla mnie zakładamy budżet budżet 25 tyś. za określony model i rocznik. I trafia się okazja o

> 2-3 tyś. niżej, bo właściciel świadomy jest, że otarcie drzwi i ich ewentualna naprawa,

> wymiana np. amora i klocków hamulcowych swoje musi kosztować. Nie sądzę, żeby handlarz dla

> 1000 zł, czy nawet mniej dupsko pofatygował

nie wiem z ile miałby się fatygować, w/w usterki można pewnie zamknąć w 500zł (używki, szybka poprawka lakiernicza),

potem sprzeda jako igła po dziadku za cenę wyższą niż średnia hmm.gif

tak jak pisałem, ja nie spotkałem auta pofirmowego w dobrej cenie z małym przebiegiem

było trochę aut forda, ale tam przebiegi rzedu 200kkm to była norma - takie stały na placu

w tym wątku koledzy potwierdzili że pierwsze info idzie w firmie

tak jak pisałem, nie twierdzę że się nie da kupić, ale wcale prosto nie jest, zwłaszcza "z ulicy" hmm.gif

Napisano

> "Mój" 3-letni Yaris ma równo 100kkm i śmiało mógłbym polecić Z każdym duperelkiem jadę do ASO.

> Nawet żarówki wymieniać

kiedy go bedziesz sprzedawać? Bo jakoś na jesieni pewnie będę coś szukał swojej żonce

Napisano

> Na Giełdę patrzyłeś?

to konkretne auto kupilem w piatek, w sobote rano byl juz klient zlosnik.gifok.gif

Napisano

> Fajny I30.

> Tylko kolega, który go wystawia wystawił jeszcze kilka innych bryk w ciągu dwóch tygodni, wszystkie

> bezwypadkowe, z małym przebiegiem i od pierwszego właściciela.

> Ciekawe, czy są to wszystko perełki, czy ....

kilku kacikowiczów juz u mnie kupiło i sa zadowoleni, kupuje tylko bezwypadkowe (bezstluczkowe ) auto z pewna historia, tylko czasem klientom nie podoba sie cen, bo za drogo, bo w internecie sa inne tańsze

Napisano

> to konkretne auto kupilem w piatek, w sobote rano byl juz klient

Bo oferta dobra - gdybym szukał podobnego auta, byłbym u Ciebie w piątek wieczorem. ok.gifgrinser006.gif

Napisano

> Bo oferta dobra - gdybym szukał podobnego auta, byłbym u Ciebie w piątek wieczorem.

fajne, dobrze wyposazone uczciwe auto zlosnik.gif

poszlo za 33 zlosnik.gif

Napisano

> nie ma co szukac bezwypadkowego idealu z malym przebiegiem serwisowanego tylko w ASO, bo stacimy

> rok na poszukiwania, zamiast juz jezdzic jakims autem

nie ma co wydawać kasy tym bardziej tak znacznej kwoty jak autor wątku. Samochód musi być w stanie dobrym, bezwypadkowym przebieg to drugorzędna kwestia.

Napisano

> No zastanawiam się nad wyjazdem

Dobry pomysł ale nie spodziewaj się samych perełek. Szukaj auta bezpośrednio od właściciela.

> do Niemiec po auto... A może niepotrzebnie boję się diesli?

Nowe diesle to kłopoty z odroczonym terminem ich pojawienia się. Ja na twoim miejscu zainteresowałbym się astrą H z silnikiem benzynowym i do tego lpg lub ewentualnie z dieslem 1.9 zapożyczony od fiata. Ale patrząc na ceny paliwa diesel się już nie opłaca. Załóżmy średnie spalanie ropy 7l do tego cena za litr 5.50 co daje 38zł taka astra 1.6 spali Ci ok 10l gazu co daje jakieś 25zł za 100km +4zł na rozruch na benzynie (w trasie się tego nie bierze pod uwagę)

Napisano

> nie ma co wydawać kasy tym bardziej tak znacznej kwoty jak autor wątku. Samochód musi być w stanie

> dobrym, bezwypadkowym przebieg to drugorzędna kwestia.

Rozumiem, ze Ty masz monopol na wlasne racje? grinser006.gif

Z Twoim podejsciem to wszyscy by jezdzili 10+letnimi sztruclami, aby rdzy tylko nie bylohehe.gif

Napisano

> Rozumiem, ze Ty masz monopol na wlasne racje?

nie, źle rozumiesz.

> Z Twoim podejsciem to wszyscy by jezdzili 10+letnimi sztruclami, aby rdzy tylko nie bylo

10letni samochód to nie strucel, nie wiesz o czym piszesz to się nie wypowiadaj. Gdzie ja tu wspominałem o samochodzie 10letnim? Proponowałem astrę H a to sporo młodsze auta są.

Napisano

> nie ma co wydawać kasy tym bardziej tak znacznej kwoty jak autor wątku. Samochód musi być w stanie

> dobrym, bezwypadkowym przebieg to drugorzędna kwestia.

icon_eek.gif

tzn jakieś perpetum mobile ? auto się regeneruje w czasie jazdy ?

ja tam wole poobijane z 30kkm niż lśniące z 300kkm przebiegu

bo fizyki nie oszukasz, elementy zawieszenia, czy wszystkie ruchome się zużywają

poprzednie auto kupiłem z przebiegiem ok 140kkm i od 160kkm zaczęły się wymiany, a to amory i poduszki, jakieś łożysko, hamulce, końcówki drążków itp

w sumie co 20kkm coś było do wymiany icon_rolleyes.gif

Napisano

> nie, źle rozumiesz.

> 10letni samochód to nie strucel, nie wiesz o czym piszesz to się nie wypowiadaj. Gdzie ja tu

> wspominałem o samochodzie 10letnim? Proponowałem astrę H a to sporo młodsze auta są.

Tak, tak dobrze ze Ty wszystko wiesz najlepiej.

10 letnie auta, to wybacz ale najlepsze czasy ma juz za soba.

Pewnie, ze jeszcze pojezdzi, ale praktycznie wiekszosc z nich nie ma szans zeby jezdzic od przegladu do przegladu bez zadnej niespodzianki...

Zawsze cos bedzie do zrobienia. Ty masz czas i checi dlubac, to OK.

Ale inni pewnie wola czas wolny spozytkowac inaczejok.gif

Co do komentarzy o dieslach to nawet mi sie nie chce juz dyskutowac...

Napisano

> tzn jakieś perpetum mobile ? auto się regeneruje w czasie jazdy ?

nie, źle mnie zrozumiałeś.

> ja tam wole poobijane z 30kkm niż lśniące z 300kkm przebiegu

a ja tam ani tego ani drugiego nie wolę smile.gif

> bo fizyki nie oszukasz, elementy zawieszenia, czy wszystkie ruchome się zużywają

> poprzednie auto kupiłem z przebiegiem ok 140kkm i od 160kkm zaczęły się wymiany, a to amory i

> poduszki, jakieś łożysko, hamulce, końcówki drążków itp

> w sumie co 20kkm coś było do wymiany

hmm ja tam nie wiem, kupuje auta z przebiegiem licznikowym ok 160-180tyś i jakoś nie inwestuje co 20tyś km majątku. Astra 12letnie auto, jedynie co zainwestowałem to tylne tarcze wraz z klockami, opony zimowe, rozrząd i nic więcej. Jeszcze mi się przypomniało, że wymieniałem łącznik stabilizatora. Amorki jeszcze fabryczne i są w normie więc nie wymieniam. Liczę, że do 250-300tyś będzie w moich rękach.

Napisano

> to konkretne auto kupilem w piatek, w sobote rano byl juz klient

a miałem dziś podjechać zobaczyć (dobrze, że spojrzałem w wątek, z drugiej strony nie ma dylematu czy kupować zlosnik.gif ) - gdybyś miał podobnego diesla proszę o info zlosnik.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.