Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Szybcy na żółtym, wolni na zielonym

Featured Replies

Napisano

> 5 minut spania to szmat czasu, dla kogoś takiego, jak ja. Wieczorami cierpię na bezsenność i chodzę

> spać o 1 w nocy, rano wstaję o 7:47, żeby zdążyć do 8:30 wyjść z domu. Jak nic złego się nie

> dzieje, to 8:45 jestem w pracy. Jak trafię na kilka osób, którzy spali na skrzyżowaniu, jestem

> w pracy 8:50. Wtedy spieszę się, żeby obsłużyć klienta.

Przepraszam za offtopic.gif ale tak mi sie skojarzylo:

Napisano

> Wystarczy obserwować sygnalizację dla kierunku poprzecznego ew. tą dla pieszych i jak się zmienia

> to wtedy zapiąć bieg... postoimy jeszcze kilka, góra kilkanaście sekund i jedziemy(sprawnie) a

> nie tracimy czas na szukanie biegu...

Zgadzam sie ok.gif

Napisano

> A jak jezdze prywatnie to juz nigdzie sie nie spiesze wiec delikatnie sobie ruszam

Doskonała metoda na bezsensowne puszczanie paliwa w komin.

Napisano

> I po co te nerwy? Radio sobie włącz i muzyki posłuchaj.

Ty odstaw te leki waytogo.gif Tez mnie wkurzaja takie fajfusy... Kozy z nosa zjada zamiast startowac na zielonym sick.gif

Napisano

> Doskonała metoda na bezsensowne puszczanie paliwa w komin.

Smieszy mnie to wolne ruszanie waytogo.gif ja tam zawsze jestem pierwszy ze swiatel , szybko uzyskuje ustalona predkosc i jade sobie ekonomiczniea aci ,ktorzy zostali za mna w tyle potem mnie wyprzedzaja walac na zlamanie karku.

Napisano

> I przemnóż przez miliony ludzi którzy je bez sensu tracą. A do tego te minut przemnóż też przez

> niepotrzebnie spalone paliwo.

Ekologia i ekonomia to oddzielny temat, w ktorym nie jestem mocny.

Ale strata wolnego czasu w warunkach kiedy jest go i tak niewiele

dotyka mnie osobiscie i zwyczajnie drazni, bo wynika w 90%

nie z niemoznosci innych kierowcow a ich bezmyslnosci.

Napisano

> Masz w związku z

> tym jakieś wnioski?

Ludzie to debile i marnuja moj czas waytogo.gif

Napisano

> bo wynika w 90%

> nie z niemoznosci innych kierowcow a ich bezmyslnosci.

Zgadza sie!!! Szalu mozna dostac jak widzisz na sekundniku ,ze zanim pierwszy ruszy to lekko 5 sekund mija no.gif

Bo on musi wbic bieg,puscic sprzeglo,wcisnac gaz i wszystkooo powoooliiii sick.gif

Napisano

> Z jednej strony wszyscy chcą mieć małolitrażowe silniczki do tego napędzane gazem, z drugiej strony

> oczekuje się od kierowców startu jak na ćwierć mili...

Uwierz mi ,ze to nie zalezy od auta... Nawet trabantem mozna dynamicznie ruszyc ze swiatel i rozpedzic sie do przepisowej predkosci i ja utrzymywac.

Napisano

> Ludzie to debile i marnuja moj czas

Kup sobie mały helikopter.

Napisano

> Kup sobie mały helikopter.

Najpierw zamontuje na lancetniku CKM i mala rakietnice - bede sie pozbywal zawalidrogow 270751858-jezyk.gif

Napisano

> No albo zdartych klocków

hehe.gifok.gif

Napisano

> Nic podobnego... problem jest o tyle poważny że autem które ma ok 40kilka koni i ~20s do setki

> zazwyzaj mam na starcie spod świateł kilka długości "przewagi" nad pozostałymi samochodami,

> nie wykorzystując nawet 2/3 dostępnego "pod butem" (mizernego)przyśpieszenia więc to nie

> problem w sprzęcie tylko w ospałości i gapiostwie kierujących.

dokładnie tak jet jak piszesz! parę lat przejeździłem maluchami i mam dokładnie te same doświadczenia co ty!

krew mnie zalewa jak ruszający spod światla rowerzysta prawie opuszcza skrzyżowanie zanim kolo z pole position "wystartuje jak pocisk" sick.gif

Napisano

> W Uno mam 1,4 litra i bodaj 70 KM. I typowo w Warszawie czy ja czy żona dojeżdżamy do kolejnego

> skrzyżowania, gdy ci za nami zjeżdżają dopiero z poprzedniego.

Kiedy uczyłem moją żonę jeździć, zaraz po otrzymaniu prawa jazdy (zdać egzamin nauczyła się na kursie wink.gif) to od początku wyrabiałem w niej odruch dynamicznej jazdy. Nie chodzi mi o palenie opon ale właśnie o dynamiczne ruszanie spod świateł, czy przyspieszenie przy włączeniu się do ruchu w potok samochodów. Ten drugi manewr jest moją zmorą! Szału dostaję jak kolo wbija się mi przed maskę i zamiast dodać gazu, to toczy sie 20km/h, jednocześnie zapinając pasy, przecierając szybę i analizując zawartość schowka. Wszystko po to by po chwili walnąć w hamulce i już podczas skręcania włączyć kierunek (nie wiem po co wtej sytuacji sick.gif).

Uważam, że większość takich zachowań, to braki w szkoleniu kierowców. Świeży kierowcy potrafią doskonale cofać po łuku, a nie potrafią włączyć się do ruchu. no.gif

Napisano

> doskonale cofać po łuku, a nie potrafią włączyć się do ruchu.

Ale cała jazda elką odbywa się w przedziale 20-40 kmh, to jak tu dynamicznie ruszać i włączać się do ruchu??

Mnie najbardziej denerwuje jak instruktor bierze na miasto delikwenta który dobrze nie opanował ruszania autem i w porannym szczycie go tego uczy...

Napisano

> Ale cała jazda elką odbywa się w przedziale 20-40 kmh, to jak tu dynamicznie ruszać i włączać się

> do ruchu??

> Mnie najbardziej denerwuje jak instruktor bierze na miasto delikwenta który dobrze nie opanował

> ruszania autem i w porannym szczycie go tego uczy...

A gdzie to robic? Na placu? Nie ma czasu, kursant rownoczesnie musi sie uczyc ruszac i juz jezdzic po drogach, po skrzyzowaniach z sygnalizacja, poznawac trasy egzaminacyjne. Mimo ze jeszcze nie umie ruszac - tego sie nauczy po drodze. Niewazne ze na kazdych swiatlach mu zgasnie 5 razy. Wiesz dlaczego? Bo NIE MA CZASU. Jest za duzo do zrobienia w 30 godzin. Co ma zrobic instruktor? Jak nie pokaze przez te 30 godzin kursantowi wszystkich tras egzaminacyjnych i nie zrobi z nim wszystkich manewrow pod egzamin, to zaraz poleci skarga ze ten osrodek nie wyrabia sie z programem i nie bedzie klientow.

Napisano

> Ale cała jazda elką odbywa się w przedziale 20-40 kmh, to jak tu dynamicznie ruszać i włączać się

> do ruchu??

> Mnie najbardziej denerwuje jak instruktor bierze na miasto delikwenta który dobrze nie opanował

> ruszania autem i w porannym szczycie go tego uczy...

Mnie 13 lat temu egzaminator zje..... za to, że jestem zawalidrogą. "Bo jazda ma być dynamiczna a zarazem bezpieczna" - tak powiedział na "państwowym" egzaminie. zlosnik.gif

Napisano

> A gdzie to robic? Na placu? Nie ma czasu, kursant rownoczesnie musi sie uczyc ruszac i juz jezdzic

> po drogach, po skrzyzowaniach z sygnalizacja, poznawac trasy egzaminacyjne. Mimo ze jeszcze

> nie umie ruszac - tego sie nauczy po drodze. Niewazne ze na kazdych swiatlach mu zgasnie 5

> razy. Wiesz dlaczego? Bo NIE MA CZASU. Jest za duzo do zrobienia w 30 godzin. Co ma zrobic

> instruktor? Jak nie pokaze przez te 30 godzin kursantowi wszystkich tras egzaminacyjnych i nie

> zrobi z nim wszystkich manewrow pod egzamin, to zaraz poleci skarga ze ten osrodek nie wyrabia

> sie z programem i nie bedzie klientow.

Mamy ogólny problem z czasem z tego co widać i słychać. Kierowcy nie mają czasu zarówno osobówek i ciężarówek. Kurierzy nie mają czasu, PH nie mają czasu. Instruktorzy nauki jazdy nie mają czasu.

Ja się pytam kto ma w takim razie czas?? To jest nienormalna sytuacja!

Napisano
  • Autor

> Mamy ogólny problem z czasem z tego co widać i słychać. Kierowcy nie mają czasu zarówno osobówek i

> ciężarówek. Kurierzy nie mają czasu, PH nie mają czasu. Instruktorzy nauki jazdy nie mają

> czasu.

> Ja się pytam kto ma w takim razie czas?? To jest nienormalna sytuacja!

A czemu nie mają czasu? Bo marnują czas w korkach sciana.gif

Napisano

> Mamy ogólny problem z czasem z tego co widać i słychać. Kierowcy nie mają czasu zarówno osobówek i

> ciężarówek. Kurierzy nie mają czasu, PH nie mają czasu. Instruktorzy nauki jazdy nie mają

> czasu.

> Ja się pytam kto ma w takim razie czas?? To jest nienormalna sytuacja!

No nie jest normalna. Co do tego offtopicu o nauce jazdy - rozwiazanie jest bardzo proste - wydluzyc obowiazkowy czas szkolenia. Tak, zeby wlasnie mozna bylo na spokojnie uczyc jezdzic, a nie tylko zeby przerobic trasy egzaminacyjne. Ale to zwiekszy cene kursu, a tego przeciez kursanci nie chca, ida tam gdzie najtaniej, a nie gdzie dobrze ucza.

Napisano
  • Autor

> No nie jest normalna. Co do tego offtopicu o nauce jazdy - rozwiazanie jest bardzo proste -

> wydluzyc obowiazkowy czas szkolenia. Tak, zeby wlasnie mozna bylo na spokojnie uczyc jezdzic,

> a nie tylko zeby przerobic trasy egzaminacyjne. Ale to zwiekszy cene kursu, a tego przeciez

> kursanci nie chca, ida tam gdzie najtaniej, a nie gdzie dobrze ucza.

Problemem jest to, że nie wszyscy kursanci są niedojdami. Mi starczyło 21 godzin by zdać za pierwszym podejściem. Asem po kursie nie byłem, ale problemów z ruszaniem nie miałem.

Kursy powinny być podzielone na sekcje z konkretnymi tematami. Ktoś nie opanował danej sekcji to ćwiczy aż opanuje.

Napisano

> Wystarczy obserwować sygnalizację dla kierunku poprzecznego ew. tą dla pieszych i jak się zmienia

> to wtedy zapiąć bieg...

coraz częściej jest odwrócona tak, żeby jej nie było widać

> postoimy jeszcze kilka, góra kilkanaście sekund i jedziemy(sprawnie) a

> nie tracimy czas na szukanie biegu...

Zaraz, to podobno moje roczniki mieli badać na refleks? To normalnemu młodemu kierowcy nie starcza czas wyświetlania żółtego światła na wysprzęglenie, włączenie biegu i ruszenie z chwilą zapalania się zielonego?

Napisano

> Zaraz ktos Ci napisze ze bieg to nalezy caly czas miec zapiety

Przy automacie zdecydowanie zlosnik.gif

> Byli tu tacy przy okazji watku o tym czy wlasnie na swiatlach stac na luzie czy na biegu, tak mi

> sie przypomnialo

W czasach starych sprzęgieł zdecydowanie zalecano nie trzymanie sprzęgła pod światłami, bo szczególnie w 12xp się sypały.

Przyznaję bez bicia, że specjalnie na to nie zwracam uwagi, raz wyrzucam na luz i puszczam sprzęgło, a kiedy indziej stoję z wyciśniętym. Ba, czasem przy małej nierówności sobie podtaczam sprzęgłem samochód, żeby się do tyłu nie staczał. I mogę stwierdzić, że nie ma to większego wpływu na trwałość sprzęgła - moje obydwa są fabryczne i jedno ma pod 400 tkm, a drugie ponad 300. I to pod 400 tkm tak przy pod 300 nieźle przypaliłem, bo naciągałem Audim siatkę ogrodzeniową zlosnik.gif Kilka tysięcy km szarpało, ale potem się dotarło i działa do dziś. A to ponad 300 tkm to we włoszczyźnie Uno, czyli reż łamie stereotypy.

Napisano

> Ludzie to debile i marnuja moj czas

Zapisz się do OSP, dadzą Ci Stara z niebieskimi kogutami i auaua, to sobie pojeździsz i wodę polejesz zlosnik.gif

Napisano

> No nie jest normalna. Co do tego offtopicu o nauce jazdy - rozwiazanie jest bardzo proste -

> wydluzyc obowiazkowy czas szkolenia.

Co Ty opowiadasz? Jakoś, gdy robiłem kurs na PJ wystarczało 20 godzin jazd. I, przyznam szczerze, nigdy nie jeździłem "trasą egzaminacyjną", bo nie było po co. Trzeba się było nauczyć jeździć każdą trasą.

mar00ha

Napisano

> Co Ty opowiadasz? Jakoś, gdy robiłem kurs na PJ wystarczało 20 godzin jazd. I, przyznam szczerze,

> nigdy nie jeździłem "trasą egzaminacyjną", bo nie było po co. Trzeba się było nauczyć jeździć

> każdą trasą.

> mar00ha

Mi tez wystarczylo 20 godzin. Jednak nie kazdemu wystarcza. W 30 godzin trzeba zrealizowac program, nie mozna zrobic polowy programu gdy sobie ktos nie radzi i dalej "kazac" wykupic jazdy dodatkowe. Trzeba zrobic program i koniec. Bo inaczej to bedzie opinia ze szkola zle uczy. Ma byc tanio i szybko, tylko wtedy klient jest zadowolony, niewazne ze nie umie jezdzic, wazne ze uczy sie tego co na egzaminie.

Napisano

> Zapisz się do OSP, dadzą Ci Stara z niebieskimi kogutami i auaua, to sobie pojeździsz i wodę

> polejesz

U mnie w okolicy same PSP frown.gif

Napisano

> A tu - nagle i niespodziewanie - zapala się zielone. Trzeba zwolnić ręczny hamulec, wrzucić bieg,

> odłożyć telefon lub torebkę, wreszcie - ruszyć. A czas mija.

A po jaką chorobę w ogóle zaciągać ręczny na światłach? yikes.gif

Napisano
  • Autor

> A po jaką chorobę w ogóle zaciągać ręczny na światłach?

Można na to znaleźć kilka wytłumaczeń. Np. aby nie świecić stopami po oczach tym z tyłu.

Napisano

> Można na to znaleźć kilka wytłumaczeń. Np. aby nie świecić stopami po oczach tym z tyłu.

To może też wyłączyć światła na skrzyżowaniach, skoro ci z tyłu mają takie wrażliwe oczy? biglaugh.gif

A jakiś poważny argument masz? Wg mnie zaciąganie ręcznego na skrzyżowaniach to jeden z większych powód korków w polskich miastach.

I jest to jakiś typowo polski fenomen, bo gdzie indziej się z tym nie spotkałem.

Może dlatego, że tego idiotyzmy uczą na kursach jazdy?

Dla porównania w Szwecji odwrotnie- uczą zwiększania przepustowości skrzyżowań i zabraniają niepotrzebnego zaciągania ręcznego.

Napisano
  • Autor

> To może też wyłączyć światła na skrzyżowaniach, skoro ci z tyłu mają takie wrażliwe oczy?

> A jakiś poważny argument masz? Wg mnie zaciąganie ręcznego na skrzyżowaniach to jeden z większych

> powód korków w polskich miastach.

> I jest to jakiś typowo polski fenomen, bo gdzie indziej się z tym nie spotkałem.

> Może dlatego, że tego idiotyzmy uczą na kursach jazdy?

> Dla porównania w Szwecji odwrotnie- uczą zwiększania przepustowości skrzyżowań i zabraniają

> niepotrzebnego zaciągania ręcznego.

Mnie nie pytaj ja tak nie robię - wbijam po prostu bieg i auto stoi na biegu (jeśli nie jadę automatem) DRugi argument, to wygoda. Niektórym noga drętwieje na dłuższych światłach. Prawda jednak jest taka, że ogarniętemu kierowcy i ręczny nie przeszkodzi w ruszeniu wraz zapalającym się zielonym.

Napisano

> To może też wyłączyć światła na skrzyżowaniach, skoro ci z tyłu mają takie wrażliwe oczy?

> (...)

Nie raz tu były awantury tych, co to ich drażnią światła stopu innych samochodów oraz światła przeciwmgłowe (co ciekawe, przeciwmgłowe drażnią ich we mgle!).

hehe.gif

A ja parafrazując dyskusje w innych wesołych wątkach odpowiem ogólnie, że ci co powoli ruszają na światłach mogą mieć w d... to, że komuś tam się śpieszy. Tak jak inni mają ich w d... np. na parkingu pod marketem, gdy chcą zmienić pas, wyprzedzić inny pojazd lub po prostu włączyć się do ruchu w korku.

A najbardziej w d... mają ich życie i zdrowie ci, co w imię własnego pośpiechu nie liczą się z konsekwencjami swojej nienormalnej jazdy dla wszystkich wokół.

Skoro więc "manie w d..." jest zjawiskiem nader powszechnym i nie jest prawnie zabronione to można mieć w d... każdego frustrata, któremu coś przeszkadza.

270751858-jezyk.gifzlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> mieć w d... każdego frustrata, któremu coś przeszkadza.

Zgadza się. I przy okazji też własne pieniądze, czas i środowisko.

Napisano

> To może też wyłączyć światła na skrzyżowaniach, skoro ci z tyłu mają takie wrażliwe oczy?

Dlatego coraz więcej rond mamy.... i nie ma problemów z tym, że ktoś śpi na czerwonym zlosnik.gif

A co do świateł to miałem piękny przykład z przed świąt... na remontowanej trasie Lębork - Łeba. jest sobie wahadełko, zmienia się co kilkanaście minut bo jest na dystansie kilku km.... oczywiście znaki, barierki itp... kierownik na czerwonym dostawczego auta wychodzi sobie, otwiera drzwi na pace, szuka czegoś... no i zapala sie zielone .... zanim kierownik zamkną pakę naciskany trąbieniem innych , wsiadł do auta, zapalił i ruszył znowu czerwone.... stało kiklanaście aut i przejechał tylko jeden właśnie ten angryfire.gif musiałem CB wyłaczyć bo mięsa było co nie miara czacha.gif .... facepalm%5B1%5D.gif

Napisano

> Zgadza się. I przy okazji też własne pieniądze, czas i środowisko.

Własnymi pieniędzmi i czasem wolno każdemu gospodarować wedle uznania. Nie wszyscy mają mało jednego i drugiego.

A środowisko? Wsiadając do auta już masz gdzieś to środowisko. hehe.gif

Napisano
  • Autor

A Ci z tyłu to po cholerę za nim stali. Trza go było ominąć - chyba, że przejazd blokował.

Napisano
  • Autor

> Własnymi pieniędzmi i czasem wolno każdemu gospodarować wedle uznania. Nie wszyscy mają mało

> jednego i drugiego.

Jeszcze gdyby mieli tego świadomość, że marnują pieniądze, to może bym uznał, że ok. Tymczasem te ciemniaki są przekonane, że oszczędzają.

> A środowisko? Wsiadając do auta już masz gdzieś to środowisko.

Spoko, masz rację. W związku z tym idę dziś wyrzucić śmieci do lasu.

Napisano

> Jeszcze gdyby mieli tego świadomość, że marnują pieniądze, to może bym uznał, że ok. Tymczasem te

> ciemniaki są przekonane, że oszczędzają.

A to wina mody na oszczędzanie paliwa i różnych "ekodrajwingów" lansowanych przez media, które z prawdziwym eco drivingiem nie mają nic wspólnego.

> Spoko, masz rację. W związku z tym idę dziś wyrzucić śmieci do lasu.

Będzie bardziej ekologicznie jeśli wyrzucisz posegregowane. hehe.gifwink.gif

Napisano
  • Autor

> A to wina mody na oszczędzanie paliwa i różnych "ekodrajwingów" lansowanych przez media, które z

> prawdziwym eco drivingiem nie mają nic wspólnego.

A możesz podać jakiś przykład, bo jeszcze nie spotkałem się w mediach z poglądem, że należy ślamazarnie przyspieszać celem oszczędności paliwa.

Napisano

> A możesz podać jakiś przykład, bo jeszcze nie spotkałem się w mediach z poglądem, że należy

> ślamazarnie przyspieszać celem oszczędności paliwa.

A trąbią różne telewizje śniadaniowe że przy wolnej i delikatnej jeździe zużywa się mniej paliwa.

Co w dużej mierze jest prawdą. Ale nie wyczerpuje tematu.

Napisano
  • Autor

> A trąbią różne telewizje śniadaniowe że przy wolnej i delikatnej jeździe zużywa się mniej paliwa.

> Co w dużej mierze jest prawdą. Ale nie wyczerpuje tematu.

Ale gdzie tu mowa o mułowatym przyspieszaniu i staniu na zielonym? Jazda najbardziej ekonomiczna to okolice 60-80 km/h. W mieście należy średnią zwiększać by jechać ekonomicznie. Oczywiście płynnie.

Napisano

> Ale gdzie tu mowa o mułowatym przyspieszaniu i staniu na zielonym? Jazda najbardziej ekonomiczna to

> okolice 60-80 km/h. W mieście należy średnią zwiększać by jechać ekonomicznie. Oczywiście

> płynnie.

Ja wiem że nie mówią. Problem w tym, że dostarczają tylko ogólnych informacji i ludzie nader często wyciągają z tego błędny wniosek, że jazda mułowata jest ekonomiczna.

Napisano

> Mnie nie pytaj ja tak nie robię - wbijam po prostu bieg i auto stoi na biegu

Sorki ale też błąd. Niszczysz sobie w ten sposób łożysko wyciskowe.

> Prawda jednak jest taka, że ogarniętemu kierowcy i ręczny nie przeszkodzi

> w ruszeniu wraz zapalającym się zielonym.

Ogartniętemu kierowcy raczej do głowy by nie przyszło zaciągać ręczny na światłach..

Napisano

> Można na to znaleźć kilka wytłumaczeń. Np. aby nie świecić stopami po oczach tym z tyłu.

hehe.giffacepalm%5B1%5D.gif

Napisano
  • Autor

> Sorki ale też błąd. Niszczysz sobie w ten sposób łożysko wyciskowe.

A niby w jaki sposób yikes.gif

Napisano

> A Ci z tyłu to po cholerę za nim stali. Trza go było ominąć - chyba, że przejazd blokował.

Sam bym tak zrobił angryfire.gif ale niestety stałem w "rękawie" a pachołki-znaki co metr ustawili więc sie nie dało facepalm%5B1%5D.gif

Napisano

> A niby w jaki sposób

No chyba nie wyłączasz silnika jak stoisz na biegu i czekasz na zielone?

Czyli trzymasz wciśnięty pedał sprzęgła <- w taki sposób.

Napisano

> I tu powstaje pytanie dlaczego w PL tak trudno zamontować zegary do odliczania zmiany światła ?

tez sie nad tym zastanawialem i doszedlem do wniosku, ze na skrzyzowaniach, gdzie cykle swiatel zmieniaja sie w zaleznosci od natezenia ruchu, nie da sie tych zegarow wykorzystac.

ale tam gdzie cykle sa na sztywno ustalone zegary by sie przydaly

Napisano

> I tu powstaje pytanie dlaczego w PL tak trudno zamontować zegary do odliczania zmiany światła ?

> Myślę, że takie rozwiązanie znacznie zwiększyło by przepustowość na skrzyżowaniu

We Wrocławiu już pierwsze mamy, w Opolu mamy więcej, nawet dla pieszych już są.

Ale ich działanie postawia często wiele do życzenia wink.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.