Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Dlaczego przyjmą się samochody elektryczne

Featured Replies

Napisano

> naliczajace oplaty za kazdy przejechany km sa juz stosowane w praktyce. Na razie do sciagania

> oplat za ciezarowki. Rozszerzenie tego na inne auta to zaden problem

I to jest opłata za paliwo? Czym te ciężarówki są napędzane? Na stacji benzynowej ciężarowiec płaci za kilometr paliwa - nie ważne, ile litrów wleje do baku? I nie leje litrów? Bo tak naprawdę, to moja wypowiedź oznaczała, że moim zdaniem przyszłość motoryzacji należy do paliw płynnych. A jeżeli coś się produkuje w litrach, to i rozliczenie powinno być w litrach. Co producenta obchodzi, że masz mocną głowę, i możesz wypić więcej - jego kosztuje wyprodukowanie litra spirytusu i za to chce dostać zapłatę - a ile na tym kilometrów przejedziesz, nie jego sprawa.

Napisano

> Po co dublować i jeszcze raz wymyslac?

Choćby po to, żeby opłacało się jeździć oszczędnie.

Napisano

> wielu rzeczy nie wiemy. i wykluczyc tego nie mozna. ruskie ostatnio cos tam badali i okazalo sie ze

> w miejscu gdzie 40 lat temu wiercili i nic nie znalezli teraz jest duze zloze... umiemy coraz

> glebiej kopac. umiemy juz syntetyzowac rope na skale przemyslowa - kwestia od jakiej ceny za

> baryle sie to oplaca...

Co nie zmienia faktu, że na Ziemi mogła żyć tylko ograniczona ilość dinozaurów, które sobie zgniły, zmieniając się w ropę naftową. A ilość energii, możliwa do uzyskania z już udokumentowanych zasobów uranu jest o kilka rzędów wielkości większa

Napisano

> Co nie zmienia faktu, że na Ziemi mogła żyć tylko ograniczona ilość dinozaurów, które sobie zgniły,

> zmieniając się w ropę naftową. A ilość energii, możliwa do uzyskania z już udokumentowanych

> zasobów uranu jest o kilka rzędów wielkości większa

Z tymi dinozaurami nie do końca jest wszystko jasne. Istnieje teoria nieorganicznego powstawania ropy naftowej, a to zmienia postać rzeczy, bo te zasoby być może są praktycznie niewyczerpalne.

Napisano

> IMO jak paliwo nie da się kupować i rozliczać na litry - to nie ma przyszłości.

U mnie pod firmą jest dystrybutor prądu. Facet podjeżdża, wkłada kartę i podpina przedłużacz do samochodu.

Proste jak zesrać się, a za parę lat takie coś będzie przy każdym stanowisku w garażach podziemnych.

Elektrowni ani nowych linii nie trzeba będzie budować. Jeśli taryfa nocna będzie odpowiednio niska to skończą się problemy z nadwyżkami generacji w nocy.

Napisano

> Elektrowni ani nowych linii nie trzeba będzie budować.

Jaki kabelek jest podciągnięty do bloczku 100 mieszkań?

Ile prądu pociągnie 100 samochodów (tyle trzeba dodać do normalnego obciążenia - telewizory, żarówki, lodówki itd.)?

20A na auto minimum? Przy 100 autach to 2000 A. Pokaż mi blok, co ma instalację wytrzymującą to. Pokaż mi wspólnotę, to rozliczy (przecież na każde gniazdko musi być licznik - no i jakieś zabezpieczenie, żeby nie dało się okraść sąsiada, co pojechał na wakacje).

> Jeśli taryfa nocna będzie odpowiednio niska

> to skończą się problemy z nadwyżkami generacji w nocy.

Zapotrzebowanie min 12043.60 MW

Zapotrzebowanie max 18142.80 MW

Średnie zapotrzebowanie 15634.62 MW

Dane z 24 czerwca.

http://www.pse-operator.pl/index.php?modul=13

Nadwyżka (pomiędzy min a max) to ile? 6000MW? Do ładowania 1 mln aut trzeba z 20A/auto - czyli 20 mln A *230V=4600MW. Na milion aut wystarczy. Na drugi milion już zabraknie. Ile mamy aut osobowych w kraju? Jak uniemożliwić ładowanie aut w szczycie i co to w praktyce oznacza? Że jak pojadę do pracy to tam nie podłączę ładowania - do domu wracam pieszo (bo np. zapomniałem podłączyć na noc albo jeździłem z dzieckiem po szpitalach i rozładowałem w nocy auto)

No i trzeba pamiętać, że większa produkcja energii elektrycznej oznacza konieczność spalenia większej ilości węgla - a ten trzeba wykopać, przetransportować, spalić. Nie mamy zapasów mocy - a sporo trzeba będzie wyłączyć lada moment przez leciwość i nie spełnianie norm.

Napisano

> Jaki kabelek jest podciągnięty do bloczku 100 mieszkań?

> Ile prądu pociągnie 100 samochodów (tyle trzeba dodać do normalnego obciążenia - telewizory,

> żarówki, lodówki itd.)?

> 20A na auto minimum? Przy 100 autach to 2000 A. Pokaż mi blok, co ma instalację wytrzymującą to.

> Pokaż mi wspólnotę, to rozliczy (przecież na każde gniazdko musi być licznik - no i jakieś

> zabezpieczenie, żeby nie dało się okraść sąsiada, co pojechał na wakacje).

Jeszcze parenaście lat temu szczytem marzeń był parking podziemny, a teraz to standard.

> Zapotrzebowanie min 12043.60 MW

> Zapotrzebowanie max 18142.80 MW

> Średnie zapotrzebowanie 15634.62 MW

> Dane z 24 czerwca.

> http://www.pse-operator.pl/index.php?modul=13

> Nadwyżka (pomiędzy min a max) to ile? 6000MW?

No tak mniej więcej, 6 tyś MW do zagospodarowania.

> Do ładowania 1 mln aut trzeba z 20A/auto - czyli 20

> mln A *230V=4600MW. Na milion aut wystarczy. Na drugi milion już zabraknie. Ile mamy aut

> osobowych w kraju? Jak uniemożliwić ładowanie aut w szczycie i co to w praktyce oznacza? Że

> jak pojadę do pracy to tam nie podłączę ładowania - do domu wracam pieszo (bo np. zapomniałem

> podłączyć na noc albo jeździłem z dzieckiem po szpitalach i rozładowałem w nocy auto)

Cała Twoja teoria da w łeb jeśli powstaną ładowarki 10cio amperowe

> No i trzeba pamiętać, że większa produkcja energii elektrycznej oznacza konieczność spalenia

> większej ilości węgla - a ten trzeba wykopać, przetransportować, spalić. Nie mamy zapasów mocy

> - a sporo trzeba będzie wyłączyć lada moment przez leciwość i nie spełnianie norm.

Większość elektrowni jest zmodernizowana i spełnia normy emisji siarki i CO2.

Obecnie każdego dnia sprzedajemy za granicę ok tysiąca MW, w porywach nawet 1700MW

Napisano

> Cała Twoja teoria da w łeb jeśli powstaną ładowarki 10cio amperowe

Ile wtedy będzie trwało naładowanie akumulatora?

W praktyce akumulatory ładuje się na początku dużo większym prądem, niż pod koniec ładowania. IMO 20A to minimum na starcie ładowania pustego aku - nie zdziwiłbym się, jakby na starcie mogły brać i 50A.

IMO minimum pojemności aku to 10kWh i rozsądne byłoby naładowanie połowy w ciągu godziny - a przez następne kilka godzin resztę. Czyli potrzebujemy przez gniazdko przepchnąć 5kWh co przy 230V daje średnio przez pierwszą godzinę blisko 22A - przy założeniu 100% sprawności. A z tego co wiem, to ładowanie akumulatorów ma sprawność ok 60% - więc z gniazdka byłoby pobierane ponad 30A średnio przez pierwszą godzinę.

> Większość elektrowni jest zmodernizowana i spełnia normy emisji siarki i CO2.

Chciałbym, żeby tak było. I żeby ta "większość" oznaczała lwią część - a nie 51%. A niestety, jeżeli nawet większość, to minimalną większość mamy zmodernizowaną:

klik

"Przyspieszone wdrożenie dyrektywy od początku 2016 r. wymusi wyłączenie z eksploatacji źródeł o mocy równej 7 tys. megawatów. Doliczając do tego jednostki, które z racji naturalnego zużycia miałyby także zostać wyeliminowane, z polskiej mapy energetycznej zniknie łącznie 15 tys. megawatów, czyli połowa aktualnego potencjału wytwórczego" - podkreślił Gniadek.

Niestety, modernizacja często nie ma sensu - trzeba tak naprawdę budować nowe bloki bo modernizacja tych z lat '70 jest droższa, niż postawienie nowoczesnego bloku. Ale kto za to zapłaci?

News z połowy marca:

Po opublikowaniu we wtorek nowego planu drastycznego ograniczenia (o 95 proc.) emisji dwutlenku węgla w Unii Europejskiej w perspektywie do 2050 r. eksperci branży energetycznej w Polsce i bankowcy ostrzegają, że budowa bloków węglowych w naszym kraju jest zagrożona.

[...]

Tymczasem i bez nowego planu unijnego kurczy się lista nowych projektów bloków węglowych na Polsce, kiedy z planów zrezygnowały Vattenfall i RWE, nie ma ciągle decyzji inwestycyjnej o budowie bloku w Rybniku – elektrowni należącej do EDF.

Jedna rzecz, to konieczność modernizacji - druga koszty tej modernizacji i koszty certyfikatów. Na emisję CO2 nie ma ekonomicznego sposobu (cośtam kombinują ze sprężaniem i wtłaczaniem pod ziemię - ale ani to tanie, ani ekologiczne) - i trzeba płacić za certyfikaty.

> Obecnie każdego dnia sprzedajemy za granicę ok tysiąca MW, w porywach nawet 1700MW

Aktualnych danych nie mogę znaleźć. Ale nie sądzę, by znacząco się zmieniło - klik. Zmieni się, gdy będziemy musieli kupować certyfikaty emisji CO2 na rynkowych zasadach.

Więc przez 11 miesięcy 2009r wyeksportowaliśmy 3,09TWh, ale zaimportowaliśmy 2,3TWh - więc bilans to ledwo 0,79 TWh

Gdybyśmy eksportowali 1GW non stop (to moc - nie ilość energii) to rocznie eksportowaliśmy 365*24*1GW=8,76 TWh - a tak nie jest.

Tak czy inaczej nie wpływa to na moc, którą mamy "w zapasie" - tak naprawdę do zagospodarowania, do przeniesienia przez obecny system jest ta różnica, pomiędzy maksymalnym obciążeniem (w jakiej części eksportowana jest ta energia) a minimalnym. Można z dużą dozą prawdopodobieństwa powiedzieć, że poza gorącą rezerwą niewiele kociołków można rozpalić w danej chwili - bo są w przeglądach albo w remontach.

A to co też jest bardzo ważne, ot że w szczycie nie mamy zapasu mocy.

Napisano

> Ile wtedy będzie trwało naładowanie akumulatora?

> W praktyce akumulatory ładuje się na początku dużo większym prądem, niż pod koniec ładowania. IMO

> 20A to minimum na starcie ładowania pustego aku - nie zdziwiłbym się, jakby na starcie mogły

> brać i 50A.

> IMO minimum pojemności aku to 10kWh i rozsądne byłoby naładowanie połowy w ciągu godziny - a przez

> następne kilka godzin resztę. Czyli potrzebujemy przez gniazdko przepchnąć 5kWh co przy 230V

> daje średnio przez pierwszą godzinę blisko 22A - przy założeniu 100% sprawności. A z tego co

> wiem, to ładowanie akumulatorów ma sprawność ok 60% - więc z gniazdka byłoby pobierane ponad

> 30A średnio przez pierwszą godzinę.

Zmień sposób myślenia, możliwe, że w przyszłości ładowanie akumulatorów będzie wyglądało inaczej, a na stację nie będziesz przyjeżdżał na doładowanie a na wymianę baterii, która ładowana będzie całkowicie gdzie indziej niż w Twoim garażu.

> Chciałbym, żeby tak było. I żeby ta "większość" oznaczała lwią część - a nie 51%. A niestety,

> jeżeli nawet większość, to minimalną większość mamy zmodernizowaną:

> klik

> "Przyspieszone wdrożenie dyrektywy od początku 2016 r. wymusi wyłączenie z eksploatacji źródeł o

> mocy równej 7 tys. megawatów. Doliczając do tego jednostki, które z racji naturalnego zużycia

> miałyby także zostać wyeliminowane, z polskiej mapy energetycznej zniknie łącznie 15 tys.

> megawatów, czyli połowa aktualnego potencjału wytwórczego" - podkreślił Gniadek.

Niemcy i cała UE napaliły się na energie odnawialną, jak im światło zgaśnie poważnie ze dwa razy to napala się znów na atomówki i węgiel.

> Niestety, modernizacja często nie ma sensu - trzeba tak naprawdę budować nowe bloki bo modernizacja

> tych z lat '70 jest droższa, niż postawienie nowoczesnego bloku.

Remont kapitalny polega na wybudowaniu nowego bloku, ściany co prawda pozostają te same, ale bebechy są nowe.

> Ale kto za to zapłaci?

> News z połowy marca:

> Po opublikowaniu we wtorek nowego planu drastycznego ograniczenia (o 95 proc.) emisji dwutlenku

> węgla w Unii Europejskiej w perspektywie do 2050 r. eksperci branży energetycznej w Polsce i

> bankowcy ostrzegają, że budowa bloków węglowych w naszym kraju jest zagrożona.

> [...]

tak tak, plany zmienia się najłatwiej

> Tymczasem i bez nowego planu unijnego kurczy się lista nowych projektów bloków węglowych na Polsce,

> kiedy z planów zrezygnowały Vattenfall i RWE, nie ma ciągle decyzji inwestycyjnej o budowie

> bloku w Rybniku – elektrowni należącej do EDF.

> Jedna rzecz, to konieczność modernizacji - druga koszty tej modernizacji i koszty certyfikatów. Na

> emisję CO2 nie ma ekonomicznego sposobu (cośtam kombinują ze sprężaniem i wtłaczaniem pod

> ziemię - ale ani to tanie, ani ekologiczne) - i trzeba płacić za certyfikaty.

Na razie rozkręcił się drugi Bełchatów, 858MW.

> Aktualnych danych nie mogę znaleźć. Ale nie sądzę, by znacząco się zmieniło - klik.

Codzienne dane masz tam gdzie znalazłeś zapotrzebowanie.

> Zmieni się, gdy

> będziemy musieli kupować certyfikaty emisji CO2 na rynkowych zasadach.

> Więc przez 11 miesięcy 2009r wyeksportowaliśmy 3,09TWh, ale zaimportowaliśmy 2,3TWh - więc bilans

> to ledwo 0,79 TWh

w 2010 eksport wyniósł ponad 1.3GWh

> Gdybyśmy eksportowali 1GW non stop (to moc - nie ilość energii) to rocznie eksportowaliśmy

> 365*24*1GW=8,76 TWh - a tak nie jest.

ale takie mamy zdolności systemowe, realną wymianę określają giełdowe ceny energii

> Tak czy inaczej nie wpływa to na moc, którą mamy "w zapasie" - tak naprawdę do zagospodarowania, do

> przeniesienia przez obecny system jest ta różnica, pomiędzy maksymalnym obciążeniem (w jakiej

> części eksportowana jest ta energia) a minimalnym. Można z dużą dozą prawdopodobieństwa

> powiedzieć, że poza gorącą rezerwą niewiele kociołków można rozpalić w danej chwili - bo są w

> przeglądach albo w remontach.

> A to co też jest bardzo ważne, ot że w szczycie nie mamy zapasu mocy.

no popatrz, codziennie można dowiedzieć się czegoś nowego zlosnik.gif

Napisano

> Zmień sposób myślenia, możliwe, że w przyszłości ładowanie akumulatorów będzie wyglądało inaczej, a

> na stację nie będziesz przyjeżdżał na doładowanie a na wymianę baterii, która ładowana będzie

> całkowicie gdzie indziej niż w Twoim garażu.

To byłby sposób na czas ładowania i na opodatkowanie. Napęd elektryczny traci jedną z podstawowych zalet - wygody.

Ale kto chce codziennie czy co dwa dni odwiedzać stację? Sieć stacji trzeba wybudować, podciągnąć do nich konkretne kable. Ile taka stacyjka w ruchliwym miejscu obsługuje klientów? Ile akumulatorów zestandaryzowanych musiałaby mieć w zapasie? O ile te, przynajmniej drugie tyle akumulatorów co zamontowane w autach, podroży cały system? Jak skontrolować, czy w akumulatorze kupiłem 10kWh, czy już zużyty i połowę tego jest w stanie oddać?

> Niemcy i cała UE napaliły się na energie odnawialną, jak im światło zgaśnie poważnie ze dwa razy to

> napala się znów na atomówki i węgiel.

Propaganda i chwyty marketingowe. Energia wiatrowa i słoneczna potrzebuje pod parą rezerwy konwencjonalnej - a i i tak zbilansowanie nierównomiernie produkowanego prądu to wyższa szkoła jazdy. A jak przestanie wiać i brakujący prąd nie zostanie wpuszczony do sieci z innego źródła - to mamy poważny problem.

> Na razie rozkręcił się drugi Bełchatów, 858MW.

Z tego co wiem, to nie rozkręcił się - ma zostać włączony w Q3 2011.

PGE zapowiada, że oddanie bloku do eksploatacji komercyjnej nastąpi w III kwartale 2011 r. Wcześniej zakładano, że będzie to o kwartał wcześniej, ale pojawiły się problemy techniczne na budowie.

Wybudował nowy, bo:

Blok 833 MW BOT Elektrownia Bełchatów Kleszczów:

- budowa nowego bloku związana jest z potrzebą odbudowa mocy elektrowni w związku z potrzebą wyłączenia z eksploatacji bloków nie spełniających przyszłych standardów emisyjnych. Najstarsze bloki nr 1 i 2 będą eksploatowane do 31 grudnia 2015 r., to jest do czasu pełnego zużycia fizycznego

> w 2010 eksport wyniósł ponad 1.3GWh

No to ładnie spadł, skoro przez pierwsze 11 miesięcy 2009 r. było 3,09 TWh - czyli spadł jakieś 2500x (jakby przeliczyć na cały rok). Import też tak spadł, czy mieliśmy już ujemny bilans?

Napisano

> W praktyce akumulatory ładuje się na początku dużo większym prądem, niż pod koniec ładowania. IMO

> 20A to minimum na starcie ładowania pustego aku - nie zdziwiłbym się, jakby na starcie mogły

> brać i 50A.

Czytając powyższe mam nieodparte wrażenie, że Twoja wiedza o technice ładowania akumulatorów pochodzi z 60-letniego podręcznika elektrotechniki, z czasów transformatora z odczepami... rotfl.gif

Napisano

> To byłby sposób na czas ładowania i na opodatkowanie. Napęd elektryczny traci jedną z podstawowych

> zalet - wygody.

> Ale kto chce codziennie czy co dwa dni odwiedzać stację? Sieć stacji trzeba wybudować, podciągnąć

> do nich konkretne kable. Ile taka stacyjka w ruchliwym miejscu obsługuje klientów? Ile

> akumulatorów zestandaryzowanych musiałaby mieć w zapasie? O ile te, przynajmniej drugie tyle

> akumulatorów co zamontowane w autach, podroży cały system? Jak skontrolować, czy w

> akumulatorze kupiłem 10kWh, czy już zużyty i połowę tego jest w stanie oddać?

kiedyś tak myślano o stacjach benzynowych

> Propaganda i chwyty marketingowe. Energia wiatrowa i słoneczna potrzebuje pod parą rezerwy

> konwencjonalnej - a i i tak zbilansowanie nierównomiernie produkowanego prądu to wyższa szkoła

> jazdy. A jak przestanie wiać i brakujący prąd nie zostanie wpuszczony do sieci z innego źródła

> - to mamy poważny problem.

no przecież o tym piszę, mam to na codzień, również u nas

> Z tego co wiem, to nie rozkręcił się - ma zostać włączony w Q3 2011.

To źle wiesz, pierwsza synchronizacja do sieci była jakieś dwa tygodnie temu, teraz blok pracuje w tzw ruchu próbnym.

> PGE zapowiada, że oddanie bloku do eksploatacji komercyjnej nastąpi w III kwartale 2011 r.

To już będzie pełna praca, ale już teraz generuje

> Wcześniej zakładano, że będzie to o kwartał wcześniej, ale pojawiły się problemy techniczne na

> budowie.

> Wybudował nowy, bo:

> Blok 833 MW BOT Elektrownia Bełchatów Kleszczów:

> - budowa nowego bloku związana jest z potrzebą odbudowa mocy elektrowni w związku z potrzebą

> wyłączenia z eksploatacji bloków nie spełniających przyszłych standardów emisyjnych.

> Najstarsze bloki nr 1 i 2 będą eksploatowane do 31 grudnia 2015 r., to jest do czasu pełnego

> zużycia fizycznego

pożyjemy zobaczymy

> No to ładnie spadł, skoro przez pierwsze 11 miesięcy 2009 r. było 3,09 TWh - czyli spadł jakieś

> 2500x (jakby przeliczyć na cały rok). Import też tak spadł, czy mieliśmy już ujemny bilans?

eksport rozumiany jest jako różnica między energią wypływającą a wpływającą do naszego systemu

Napisano

> Czytając powyższe mam nieodparte wrażenie, że Twoja wiedza o technice ładowania akumulatorów

> pochodzi z 60-letniego podręcznika elektrotechniki, z czasów transformatora z odczepami...

W ogóle o akumulatorach. Może jeszcze nie wie, że akumulatora wielkości baterii R16 można pociągnąć kilkadziesiąt amperów przez kilkanaście minut, a ładuje się go góra godzinę

Napisano

> W ogóle o akumulatorach. Może jeszcze nie wie, że akumulatora wielkości baterii R16 można pociągnąć

> kilkadziesiąt amperów przez kilkanaście minut, a ładuje się go góra godzinę

A mój brat ma dłoń, jak moje dwie.

Ale co to ma do tematu?

Żeby w godzinę naładować 5kWh - trzeba przy zasilaniu jednofazowym dostarczyć ponad 21A średnio przy 100% sprawności.

Jakieś wątpliwości, że sprawność ładowania nie wynosi 100% ani że nie ładuje się ciągle tym samym prądem?

Napisano

> eksport rozumiany jest jako różnica między energią wypływającą a wpływającą do naszego systemu

Ciekawa definicja eksportu.

Ale to też drastyczny spadek, skoro w 2010 r. to 1,3GWh a w 11 pierwszych miesiącach 2009 r. było 3,09TWh-2,3TWh = 790GWh

Oznacza to spadek 263x.

Napisano

> To byłby sposób na czas ładowania i na opodatkowanie. Napęd elektryczny traci jedną z podstawowych

> zalet - wygody.

> Ale kto chce codziennie czy co dwa dni odwiedzać stację? Sieć stacji trzeba wybudować, podciągnąć

> do nich konkretne kable. Ile taka stacyjka w ruchliwym miejscu obsługuje klientów? Ile

> akumulatorów zestandaryzowanych musiałaby mieć w zapasie? O ile te, przynajmniej drugie tyle

> akumulatorów co zamontowane w autach, podroży cały system?

Myślisz schamatami.

Źródłem energii w samochodach przyszłości będzie albo akumulator z wymiennym elektrolitem, albo będzie po prostu ogniwo paliwowe na energię produkowaną biologicznie.

I wszystkich problemów o których piszesz po prostu nie będzie.

Napisano

> Źródłem energii w samochodach przyszłości będzie albo akumulator z wymiennym elektrolitem,

Czyli, jak pisałem, na litry.

> będzie po prostu ogniwo paliwowe na energię produkowaną biologicznie.

Biologicznie? Znaczy żuczki będą turbinki napędzały? Nie zamarzną w zimie?

Napisano

> Biologicznie? Znaczy żuczki będą turbinki napędzały? Nie zamarzną w zimie?

etanol, metanol, wodór produkowany bezpośrednio przez modyfikowane genetycznie organizmy.

Napisano

> A mój brat ma dłoń, jak moje dwie.

> Ale co to ma do tematu?

> Żeby w godzinę naładować 5kWh - trzeba przy zasilaniu jednofazowym dostarczyć ponad 21A średnio

> przy 100% sprawności.

> Jakieś wątpliwości, że sprawność ładowania nie wynosi 100% ani że nie ładuje się ciągle tym samym

> prądem?

Ależ żadnych. Tylko te 20 czy 30A to nie jest żaden poważny prąd

Napisano

> etanol, metanol, wodór produkowany bezpośrednio przez modyfikowane genetycznie organizmy.

I jeszcze aby kolega nie myślał, że to SF, bo sa już w sprzedaży takie pojazdy, np Honda FCX Clarity i taki można nazwać samochodem elektrycznym przyszłości.

Napisano

> I jeszcze aby kolega nie myślał, że to SF, bo sa już w sprzedaży takie pojazdy, np Honda FCX

> Clarity i taki można nazwać samochodem elektrycznym przyszłości.

Chyba przeszlości. Jedyny sens wodoru jako nośnika energii jest w czasach dzisiejszych i przeszłych. W przyszłosci akumulatory zapewnia podobny lub wiekszy zasieg

Napisano

> Ciekawa definicja eksportu.

Może i ciekawa ale taką stosujemy. Na przekrojach granicznych synchronicznych moc wpływa lub wypływa w sposób dowolny. Saldo wymiany to równica między tymi wartościami, albo jest saldo eksportowe, albo importowe.

> Ale to też drastyczny spadek, skoro w 2010 r. to 1,3GWh a w 11 pierwszych miesiącach 2009 r. było

> 3,09TWh-2,3TWh = 790GWh

> Oznacza to spadek 263x.

przepraszam pomyliłem jednostki, powinno być 1.3 TWh

Napisano

> Ależ żadnych. Tylko te 20 czy 30A to nie jest żaden poważny prąd

I to świadczy o mojej wiedzy o akumulatorach?

A dodatkowe 3tys. A dla garażu? Nie jest to poważny prąd? Czy nawet dodatkowe 300A dla ledwo 10 samochodów (choć IMO na początku ładowania to trzeba liczyć ze 40-50A na samochód - chyba, że będzie ograniczenie, że samochód nie może ładować się szybko i ładowanie będzie trwało 10-12h)?

Napisano

> I jeszcze aby kolega nie myślał, że to SF, bo sa już w sprzedaży takie pojazdy, np Honda FCX

> Clarity i taki można nazwać samochodem elektrycznym przyszłości.

To chemia, a nie biologia.

I podstawowy problem, to że wodoru w wodorze jest (w stanie ciekłym) 71g/l, podczas gdy w litrze benzyny jest 116 gramów wodoru (a do tego w benzynie jest jeszcze węgiel do spalenia). Nic dziwnego, ze zbiornik w tej Hondzie to "drobne" 171 litrów - a i tak zasięg to tylko 430 km. Nie szkoda miejsca?

Do tego do wodoru trzeba wybudować całą nową infrastrukturę - nie da się go przepchać istniejącymi rurociągami, nie przewiozą go obecne statki czy cysterny. Nie rozleją go współczesne stacje benzynowe. Więc większe szanse daję substancjom, które są w stanie ciekłym w warunkach normalnych (normalnych wg definicji fizycznej). Jakieś alkohole, oleje, może elektrolit, sztuczne benzyny itp.

I tak w końcu mówimy o tankowaniu litrów - czyli wychodzi na moje.

Napisano

> I to świadczy o mojej wiedzy o akumulatorach?

> A dodatkowe 3tys. A dla garażu? Nie jest to poważny prąd? Czy nawet dodatkowe 300A dla ledwo 10

> samochodów (choć IMO na początku ładowania to trzeba liczyć ze 40-50A na samochód - chyba, że

> będzie ograniczenie, że samochód nie może ładować się szybko i ładowanie będzie trwało

> 10-12h)?

Już Ci napisali, że myślisz nie w tych kategoriach. Pomyśl dalej niż teraz sięga Twój horyzont. Może ładowanie w ogóle nie będzie konieczne zlosnik.gif

Myślisz jak ten mój wujek, co na sępa jeździ bo to najlepsza pozycja. On kilkanaście lat temu też mówił, że samochody elektrycznie są niemożliwe bo by się akumulatory w nim nie mieściły. A teraz tak jak pisałem, akumulatorek wielkości snikersa ma 4Ah pojemności i 200A prądu chwilowego.

Napisano

> Już Ci napisali, że myślisz nie w tych kategoriach. Pomyśl dalej niż teraz sięga Twój horyzont.

Wkładasz mi do głowy swoje ograniczenia. Przecież przyczepiłeś się, że paliwo nie będzie na litry. A teraz co - chcesz elektrolit litrami wlewać?

> Może ładowanie w ogóle nie będzie konieczne

To jakie będzie źródło energii? Nawet elektrolit trzeba naładować, wodór produkuje się bardzo energochłonnie. Prąd trzeba wyprodukować i przesłać.

> teraz tak jak pisałem, akumulatorek wielkości snikersa ma 4Ah pojemności i 200A prądu

> chwilowego.

Przy 1,5V? I co tym napędzisz? Samochodzik - zabawkę przez pół godziny?

Napisano

> Wkładasz mi do głowy swoje ograniczenia. Przecież przyczepiłeś się, że paliwo nie będzie na litry.

> A teraz co - chcesz elektrolit litrami wlewać?

> To jakie będzie źródło energii? Nawet elektrolit trzeba naładować, wodór produkuje się bardzo

> energochłonnie.

Trwają zaawansowane prace nad ogniwami słonecznymi wytwarzającymi bezpośrednio wodór ze sprawnością porównywalną fotosyntezie (zresztą są oparte na tym samym mechanizmie transportu elektronów i jonów.

Są też już komercyjne ogniwa paliwowe na etanol i metanol - a są to produkty dostępne bardzo łatwo na dużą skalę z roślin.

A baterie z wymiennym elektrolitem to najbliższa przyszłość.

http://www.hybridcars.com/news/mits-liquid-battery-could-refuel-minutes-30157.html

I zapewne bedą duże zakłady, wielkości rafinerii, które na wielką skalę będa regenerowały taki elektrolit.

Napisano

> Wkładasz mi do głowy swoje ograniczenia. Przecież przyczepiłeś się, że paliwo nie będzie na litry.

> A teraz co - chcesz elektrolit litrami wlewać?

etam, to Ty się przyczepiłeś do ładowania w garażu, a ja poddaje to w wątpliwość.

> To jakie będzie źródło energii? Nawet elektrolit trzeba naładować, wodór produkuje się bardzo

> energochłonnie. Prąd trzeba wyprodukować i przesłać.

biorac pod uwagę jak ostatnio szybko zmienia sie technologia jestem pewien, ze powstanie, jeśli już nie powstał sposób na szybkie i bezproblemowe ładowanie i wymianę akumulatorów w samochodzie. Ładowanie akumulatora w garażu to będzie jak silnik gaźnikowy teraz.

> Przy 1,5V?

nie, przy 7.4V

> I co tym napędzisz? Samochodzik - zabawkę przez pół godziny?

Takim jednym samochodzik zabawkę przez godzinę.

Nie zrozumiałeś, że chodziło mi skalę.

Żeby tworzyć nowe technologie trzeba myśleć niestandardowo. Zauważyłeś, ze ładowanie akumulatorów jest problematyczne, i dobrze, znaczy że te samochody będą ładowane inaczej zlosnik.gif

Napisano

> Cała Twoja teoria da w łeb jeśli powstaną ładowarki 10cio amperowe

Obecnie tendencja jest odwrotna - jednostanowiskowe mają 22 kW, dwustanowisowe 44 kW.

> Obecnie każdego dnia sprzedajemy za granicę ok tysiąca MW, w porywach nawet 1700MW

Ale nie jest tajemnicą, że mamy bardzo chude sprzęgi transgraniczne, na przykład w porównaniu do niedalekich Czech. Co stawia nas w złej sytuacji na wypadek konieczności dokupowania większych mocy za granicą, a także kupowania regularnego na zagranicznych giełdach energii.

Napisano

> Trwają zaawansowane prace nad ogniwami słonecznymi wytwarzającymi bezpośrednio wodór ze sprawnością

> porównywalną fotosyntezie (zresztą są oparte na tym samym mechanizmie transportu elektronów i

> jonów.

Możesz coś więcej?

Pierwsze słyszę, żeby produktem fotosyntezy był wodór.

A co do sprawności porównywalnej z fotosyntezą to nie ma się co chwalić - fotosynteza ma sprawność ledwie 1%.

Trzeba podkreślić, że przedstawiony wyżej proces fotosyntezy przebiega z niewyobrażalnie niską sprawnością termiczną, gdyż zaledwie jeden procent padającej na liście energii słonecznej bierze w niej udział. Jeżeli w dodatku określony rodzaj otrzymanej na tej drodze biomasy przetworzy się w biopaliwa, to sumaryczna sprawność tego procesu w przeliczeniu na udział energii słonecznej spada do około pół procentu (I. Arzt; neue energie, 24, 6, 2010).

> Są też już komercyjne ogniwa paliwowe na etanol i metanol - a są to produkty dostępne bardzo łatwo

> na dużą skalę z roślin.

Czyli przychylasz się do mojej tezy, że przyszłość, to paliwa ciekłe?

> A baterie z wymiennym elektrolitem to najbliższa przyszłość.

> http://www.hybridcars.com/news/mits-liquid-battery-could-refuel-minutes-30157.html

Czyli znowu paliwo płynne?

Napisano

> Obecnie tendencja jest odwrotna - jednostanowiskowe mają 22 kW, dwustanowisowe 44 kW.

> Ale nie jest tajemnicą, że mamy bardzo chude sprzęgi transgraniczne, na przykład w porównaniu do

> niedalekich Czech. Co stawia nas w złej sytuacji na wypadek konieczności dokupowania większych

> mocy za granicą, a także kupowania regularnego na zagranicznych giełdach energii.

Tu duże znaczenie mają tranzyty z zachodu na południe. Jak tendencje się odwrócą to sytuacja zmienia się diametralnie.

Napisano

> 20A na auto minimum?

Ładowanie i-Miev to 16A

w ciagu godziny zuzywa ok. 2,9 kWh

co do Twojej teorii: przeciez nie wszystkie beda sie musialy ladowac co noc w jednym czasie...

Napisano

> Możesz coś więcej?

> Pierwsze słyszę, żeby produktem fotosyntezy był wodór.

Produktem fotosyntezy jest wodór, ale silnikiem jest transport elektronów. I ten proces można zaprząc do produkcji innych związków chemicznych. Na razie trwają dość zaawansowane badania nad stworzeniem układu produkującego wodór. Sprawność tego procesu jest ponad 85%.

> A co do sprawności porównywalnej z fotosyntezą to nie ma się co chwalić - fotosynteza ma sprawność

> ledwie 1%.

Ale jak liczysz ilość światła do ilości wytworzonych związków chemicznych, które można zjeść (czyli wytworzona biomasa) hehe.gif.

Sprawność mechanizmu transportu elektronów w stosunku do ilości biorących w procesie fotonów jest 87%.

Więc jest możliwośc stworzenia bardzo wydajnego, napędzanego światłem mechanizmu produkcji nośnika paliwa - wodoru.

> Trzeba podkreślić, że przedstawiony wyżej proces fotosyntezy przebiega z niewyobrażalnie niską

> sprawnością termiczną, gdyż zaledwie jeden procent padającej na liście energii słonecznej

> bierze w niej udział. Jeżeli w dodatku określony rodzaj otrzymanej na tej drodze biomasy

> przetworzy się w biopaliwa, to sumaryczna sprawność tego procesu w przeliczeniu na udział

> energii słonecznej spada do około pół procentu (I. Arzt; neue energie, 24, 6, 2010).

> Czyli przychylasz się do mojej tezy, że przyszłość, to paliwa ciekłe?

Raczej nośnik energii. Paliwo będzie zapewne zużywane w wielkich zakładach produkujących odnawialne nośniki energii, czyli np wodór, etanol, albo regenerujących elektrolity.

> Czyli znowu paliwo płynne?

Elektrolit nie jest paliwem. Jest nośnikiem energii.

Napisano

> Produktem fotosyntezy jest wodór

Możesz podać źródło tej informacji?

Podręczniki trzeba dzieciom pozmieniać, że to nie tlen, a wodór produkują lasy równikowe. I że nie wolno tam używać ognia, bo zrobi się wielkie booom.

> nad stworzeniem układu produkującego wodór. Sprawność tego procesu jest ponad 85%.

Źródełko poproszę. Chyba nie masz na myśli Profesora nadzwyczajnego Ozimka?

> Elektrolit nie jest paliwem. Jest nośnikiem energii.

A co nie jest nośnikiem energii? Zaraz dojdziemy do Einsteina i teorii względności - ale tak naprawdę, to używamy samych nośników energii i nazywamy je paliwem.

Napisano

> Możesz podać źródło tej informacji?

Pomyliłem się - oczywiście produktem fotosyntezy jest tlen i związki organiczne.

Miałem na mysli część procesu molekularnego zachodzącego w czasie tego, co w podręcznikach masz opisane jako fotosynteza.

Żródło - Świat Naulki na postrawie Scientic American, numeru nie pamiętam, jak znajdę - podam.

> Źródełko poproszę. Chyba nie masz na myśli Profesora nadzwyczajnego Ozimka?

Poczytaj np w wikipedii na temat sprawności fotosyntezy.

Sprawność poszczególnych przemian energii jest bardzo wysoka. Np sprawność cyklu Calvina-Bensona wynosi 87%.

Całkowita sprawność fotosyntezy na poziomie 2-3% w stosunku ilości światła do ilości biomasy wynika z tego, że rośliny korzystają tylko z ułamka widma światła, same też zużywają energię itp.

W przypadku konstruowania układów sztucznych optymalizowanych na produkcję np wodoru sprawność była by ostatecznie rzędu 30-60%

Poczytaj sobie o Fosforylacji fotosyntetycznej, spójrz na drogę jonów wodoru i pomyśl sobie, że już są zaawansowane badania nad sztucznym wykorzystaniem tego procesu tylko do produkcji tych wolnych jonów wodoru.

600px-Faza_jasna_fotosyntezy.svg.png

> A co nie jest nośnikiem energii? Zaraz dojdziemy do Einsteina i teorii względności - ale tak

> naprawdę, to używamy samych nośników energii i nazywamy je paliwem.

Paliwo wg słownika jest to substancja, którą się spala.

Sorry, ale elektrolit nie jest paliwem, tak samo jak paliwem nie jest prąd.

Napisano

> Myślisz schamatami.

> Źródłem energii w samochodach przyszłości będzie albo akumulator z wymiennym elektrolitem, albo

> będzie po prostu ogniwo paliwowe na energię produkowaną biologicznie.

> I wszystkich problemów o których piszesz po prostu nie będzie.

Albo będą po prostu wymieniane akumulatory na stacjach ładowania - podjeżdżasz, wyciągasz skrzynkę "pustą", wsadzasz "pełną", ognia.

Napisano

> Ładowanie i-Miev to 16A

The batteries can be charged from a standard 15 A/200 V car charger in seven hours and with a three-phase electric power charged in 25 minutes (for up to 80 percent of full capacity).

> co do Twojej teorii: przeciez nie wszystkie beda sie musialy ladowac co noc w jednym czasie...

Naprawdę nie podłączałbyś co noc? Nie bałbyś się, że w korku zabraknie Ci prądu? Ja bym ładował co dziennie. A różnica taka, że wcześniej zakończy się ładowanie - ale na starcie, po powrocie z pracy obstawiam maksymalne obciążenie bardzo często - niemal codziennie.

Napisano

> Poczytaj np w wikipedii na temat sprawności fotosyntezy.

Poczytaj artykuł prof. zw. dr hab. inż. Włodzimierz Kotowski

> Sprawność poszczególnych przemian energii jest bardzo wysoka. Np sprawność cyklu Calvina-Bensona

> wynosi 87%.

A jak ta sprawność jest liczona, skoro tam nie ma dostarczania energii słonecznej? Jakiej energii i skąd dostarczałbyś do tego cyklu?

> Całkowita sprawność fotosyntezy na poziomie 2-3% w stosunku ilości światła do ilości biomasy wynika

> z tego, że rośliny korzystają tylko z ułamka widma światła, same też zużywają energię itp.

No - oczywista oczywistość, że sprawność <100% oznacza zużywanie energii przez sam mechanizm zmiany jednej energii na drugą. Jak twierdzi cytowany profesor sprawność fotosyntezy to 1% - a nie dwa czy trzy. Ale i tak rząd wielkości IMO nieakceptowalny.

> W przypadku konstruowania układów sztucznych optymalizowanych na produkcję np wodoru sprawność była

> by ostatecznie rzędu 30-60%

Masz na to patent? Działa chociaż prototyp takiej instalacji?

Ale to ciągle wodór - i ciągle pozostają z nim problemy (jak pisałem więcej wodoru jest w benzynie, niż w skroplonym wodorze).

> Poczytaj sobie o Fosforylacji fotosyntetycznej, spójrz na drogę jonów wodoru i pomyśl sobie

Normalnie, jak tania manipulacja. I jak pomyślisz logicznie, to dojdziesz do wniosku, że owszem - jony wodoru sobie krążą. H+ pojawiający się w prawym górnym rogu schematu jest zużywany, by z PQ zrobić PQH2. I nie są produktem - jak zabierzesz jony wodoru, to reakcja zatrzyma się.

> są zaawansowane badania nad sztucznym wykorzystaniem tego procesu tylko do produkcji tych

> wolnych jonów wodoru.

Teoria czy pojawia się praktyczny prototyp chociaż? Jak z PQ robią PQH2, jak zabierają wodór?

> Paliwo wg słownika jest to substancja, którą się spala.

No to uran czy pluton też nie są paliwem.

Napisano

> Jakieś wątpliwości, że sprawność ładowania nie wynosi 100% ani że nie ładuje się ciągle tym samym

> prądem?

Mam wątpliwości co do tego, czy rozumiesz, że akumulatory ładuje się zmiennym prądem tylko i wyłącznie po to, żeby w przypadku przerwania tego procesu przed całkowitym naładowaniem pozostało w nich jak najwięcej energii. Zbudowanie ładowarki, która ogranicza maksymalny prąd ładowania do dowolnie wybranej wartości jest zadaniem banalnym nawet dla ucznia pierwszej klasy technikum elektronicznego.

Napisano

> Mam wątpliwości co do tego, czy rozumiesz, że akumulatory ładuje się zmiennym prądem

Mam wątpliwości, czy wiesz, co to prąd zmienny (AC). Bo chyba masz na myśli prąd o zmiennym natężeniu?

> wyłącznie po to, żeby w przypadku przerwania tego procesu przed całkowitym naładowaniem

> pozostało w nich jak najwięcej energii.

Nie, nie dlatego. Na początku prąd ładowania jest większy, bo pustemu akumulatorowi to nie szkodzi i można go ładować szybciej.

> Zbudowanie ładowarki, która ogranicza maksymalny prąd

> ładowania do dowolnie wybranej wartości jest zadaniem banalnym nawet dla ucznia pierwszej

> klasy technikum elektronicznego.

Oczywiście, tylko kto chce długo czekać na naładowanie?

Napisano

> Mam wątpliwości, czy wiesz, co to prąd zmienny (AC). Bo chyba masz na myśli prąd o zmiennym

> natężeniu?

Tak właśnie. A prąd o swojsko-angielskim oznaczeniu AC nazywa się przemienny

> Nie, nie dlatego. Na początku prąd ładowania jest większy, bo pustemu akumulatorowi to nie szkodzi

> i można go ładować szybciej.

Większej bzdury dawno nie słyszałem.

Napisano

> Tak właśnie. A prąd o swojsko-angielskim oznaczeniu AC nazywa się przemienny

Wg mojej wiedzy AC to każdy zmienny. I tak jak u nas wielu zmienny utożsamia z przemienny (błędnie oczywiście).

> Większej bzdury dawno nie słyszałem.

Zdradzę Ci w tajemnicy jeszcze większa bzdurę. Akumulatory ładuje się prądem stałym. Ale nikomu nie powtarzaj, bo wyśmieje Cię.

Napisano

> Wg mojej wiedzy AC to każdy zmienny

Nie, oznaczeniem AC określa się prąd przemienny. Prąd zmienny to prąd o zmiennym natężeniu.

p.s Ja się o prądzie elektrycznym uczyłem w szkole, a potem na studiach. Jeśli musisz czerpać wiedzę z wikipedii, korzystaj z wersji anglojęzycznej - jest w niej mniej bzdur, niż w polskiej smirk.gif

Napisano

> Zdradzę Ci w tajemnicy jeszcze większa bzdurę. Akumulatory ładuje się prądem stałym. Ale nikomu nie

> powtarzaj, bo wyśmieje Cię.

ja zdradze ci jeszcze wieksza bzdure,ktora powtarzal nam nauczyciel elektrotechniki-akumulatory laduje sie pradem zmiennym,bo cos takiego jak prad staly wystepuje jedynie w ogniwie wzorcowym.

Napisano

> Naprawdę nie podłączałbyś co noc? Nie bałbyś się, że w korku zabraknie Ci prądu? Ja bym ładował co

> dziennie. A różnica taka, że wcześniej zakończy się ładowanie - ale na starcie, po powrocie z

> pracy obstawiam maksymalne obciążenie bardzo często - niemal codziennie.

i-Mieva pewnie tak (chociaz np. moja malzonka swobodnie 1x w tygodniu moglaby to robic)

ale co bedzie jak takie auta trafia pod strzechy? mysle, ze wtedy beda mialy duzo wiekszy zasieg...

Napisano

> Mam wątpliwości, czy wiesz, co to prąd zmienny (AC). Bo chyba masz na myśli prąd o zmiennym

> natężeniu?

> Nie, nie dlatego. Na początku prąd ładowania jest większy, bo pustemu akumulatorowi to nie szkodzi

> i można go ładować szybciej.

Ochłoń kolego, bo brniesz coraz głębiej. Obecnie na rynku jest trochę więcej typów akumulatorów niż ołowiowe sześciocelowe Centry albo Piastowa ładowane prostownikiem.

Napisano

> Ochłoń kolego, bo brniesz coraz głębiej.

Uniżenie przepraszam i proszę o wybaczenie. Już nie będę się pogrążał myleniem TWh z GWh, wodoru z tlenem i nie będę opowiadał bajek, że lasy tropikalne produkują wodór a akumulatory podpina się pod AC.

EOT z mojej strony.

Napisano

> Uniżenie przepraszam i proszę o wybaczenie. Już nie będę się pogrążał myleniem TWh z GWh,

no poużywaj sobie, poużywaj,

pomyliłem miejsca po przecinku - faaaaaaaaaaaaaaktycznie istotna różnica, ma taki sam wpływ na samochody elektryczne jak na okresowanie pingwinów.

> ... akumulatory podpina się pod AC.

No tak między Bogiem a prawdą to tak. Najprostrzy prostownik to trafo i dioda czyli połówka napięcia przemiennego. A akumulatory, które masz na myśli świetnie znoszą taki prąd ładowania.

Napisano

> pomyliłem miejsca po przecinku - faaaaaaaaaaaaaaktycznie istotna różnica, ma taki sam wpływ na

> samochody elektryczne jak na okresowanie pingwinów.

Z punktu widzenia księgowego nie można popełnić gorszego błędu zlosnik.gif

Napisano

> Z punktu widzenia księgowego nie można popełnić gorszego błędu

całe szczęście, że nie jestem księgowym zlosnik.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.