Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Dlaczego przyjmą się samochody elektryczne

Featured Replies

Napisano

Na rynku coraz więcej wtyczkowozów. Maluch "MitsuPSA", Opel z agregatem itp. Ceny wciąż odwrotnie proporcjonalne do stażu, ale to kwestia czasu. Niedługo będą reklamy elektrowozów za 29.900 zł.

Niezależnie od filozofii emisji CO2, niezależnie od planów kanclerz Merkel o zamykaniu jądrówek i niezależnie od głosów "petrolheadsów", samochody elektryczne przyjmą się i będą kochane jak tzw. nowoczesne turbodiesle.

Dlaczego?

Z tego samego powodu. Miłość do TDI ma dwa powody. Niskie zużycie paliwa i duża siła napędowa przy niskim poziomie hałasu. To właśnie ta - względna - cisza upaja. Nie ma znaczenia, że silnik benzynowy podobnej wielkości bez doładowania, rozpędzi samochód w podobnym czasie do podobnej prędkości. Bo on to zrobi wśród dzikiego ryku wału kręcącego się 6 tysięcy razy na 60 sekund. Człowiek naturalnie odczuje, że benzyniak się męczy i zaraz pogubi tłoki, a diesel generuje tą moc sznurując buty z jednym okiem jeszcze śpiącym. Znów znaczenia nie ma, że zapominając o zmianie biegu, diesel zakrztusi się doładowanym, schłodzonym w intercoolerze powietrzem.

Silnik elektryczny też daje dużą siłę we względnej ciszy i będzie to upajające dla kierowców. Nikt nawet nie zapłacze za dźwiękiem V8 czy VTECa bo będzie można włączyć sztuczny, dowolny dźwięk wydobywający się z Rockford-Bose & Olufsen, ale i tak nikt tego nie użyje bo będzie słuchał tryliona mp3 ściągniętych z napstera, dzięki wejściu USB.

No i w końcu cena. Jeśli tylko się okaże, że 100 km na prądzie będzie tańsze to się musi obronić. Skoro nawet LPG się broni to wtyczka nie da rady?

Zatem nie jestem pewien czy zostanę dziadkiem, nie wiem jakie będą zimy po 2025 roku, nie jestem pewien czy będą autostrady na Euro i czy zdobędziemy ME, ale wiem na pewno, że będę jeździł samochodem elektrycznym.

Pozdrawiam!

Napisano

Ten felieton ma jakiś tytuł?

Jak dla mnie argument dotyczący kosztów jest. Argument o tym jak to diesel jest cichy i jak kierowcy tą ciszę kochają jest bzdurą.

Co do LPG które się według Ciebie tak przyjmuje - jakoś w innych krajach nie widać wielkiego boom...

Napisano

> ale wiem na pewno, że będę jeździł

> samochodem elektrycznym.

> Pozdrawiam!

A skąd ty do niego prąd weźmiesz? Bez elektrowni atomowych (tudzież innych, nie wykorzystujących paliw kopalnych) już leżymy na łopatkach, a ze wzglądu na obecne wykorzystywanie do wytwarzania energii elektrycznej właśnie paliw kopalnych i technologię produkcji te "czyste" elektryczne samochody zatruwają środowisko bardziej niż tedeik od dziadka z niemiec.

Napisano

> Z tego samego powodu. Miłość do TDI ma dwa powody. [...] duża siła napędowa przy

> niskim poziomie hałasu. To właśnie ta - względna - cisza upaja. Nie ma znaczenia, że silnik

> benzynowy podobnej wielkości bez doładowania, rozpędzi samochód w podobnym czasie do podobnej

> prędkości.

Przecież to totalna bzdura. Owszem przy jeździe z prędkościami autostradowymi pzy pięciobiegowych skrzyniach i silnikach N/A można było takie uproszczenie zrobić.

Mnie diesel niesamowicie męczy w trasie. Żeby tego uniknąć auto musi być na prawdę dobrze wyciszone. Co z tego, że nie ma wizgu na wysokich obrotach, skoro jest nieustanny klekot i co gorsza drżenie całego auta przenoszące się od silnika. Porządnie wyciszone diesle to na prawdę wyjątkowe sytuacje.

Zresztą porządny diesel kręci się do 5 tys rpm, a współczesne t. benzyniaki mają moc maksymalną dostępną niewiele powyżej tej wartości. Tymczasem t.benzyniaki mają znacznie lepszą charakterystykę przebiegu momentu obrotowego, są znacznie cichsze i dzięki ośmiobiegowym przkładniom pozwalają w trasie jechać na obrotach niższych niż dotąd oferowała większość diesli.

To właśnie t.benzyniaki zbliżają się swoją charakterystyką do silników elektrycznych.

Bynajmniej nie kwestionuję jednak tego, że elektryka będzie powoli gościć na ulicach.

Napisano

> A skąd ty do niego prąd weźmiesz? Bez elektrowni atomowych (tudzież innych, nie wykorzystujących

> paliw kopalnych) już leżymy na łopatkach, a ze wzglądu na obecne wykorzystywanie do

> wytwarzania energii elektrycznej właśnie paliw kopalnych i technologię produkcji te "czyste"

> elektryczne samochody zatruwają środowisko bardziej niż tedeik od dziadka z niemiec.

Gaz?

Napisano

Węglowodory kopalniane wciąż są najtańszym źródłem energii. Dodatkowo spalając je bezpośrednio w silniku unikamy strat, wynikających z przesyłu. Absolutnie nie ma takiej możliwości, by samochód na prąd był tańszy (w sensie eksploatacji). Sytuacja zmieni się, gdy litr paliwa będzie kosztował kilkakrotnie więcej, niż teraz, wtedy zaczną się opłacać samochody na prąd, ale nie oszukujmy się - jazda będzie duuuużo droższa, niż teraz. To będzie małżeństwo z wyboru, a nie z miłości, podobnie dzieje się teraz z dieslami, które mają tylko i wyłącznie jeden plus w porównaniu z benzyniakami: spalanie. Faktem jest też, że silnik elektryczny idealnie nadaje się do samochodu (maksymalny moment w całym zakresie obrotów, prostota budowy, brak skrzyń biegów), ale koszt jazdy jest droższy. Ropę trzeba spalić w elektrowni, a następnie energię przetransportować do silnika, to zawsze będzie mniej opłacalne, niż od razu spalić ropę w silniku. W przypadku elektrowni jądrowych ten koszt jest jeszcze wyższy.

Napisano

> Miłość do TDI ma dwa powody. Niskie zużycie paliwa i duża siła napędowa przy

> niskim poziomie hałasu. To właśnie ta - względna - cisza upaja.

lepszego kawału już dawno nie słyszałem, cisza w turbodieslu buhahahaha hehe.gifzlosnik.gif

Napisano

> Faktem jest też, że silnik elektryczny

> idealnie nadaje się do samochodu (maksymalny moment w całym zakresie obrotów

Wcale nie, jest to jeden z mitow. Maksymalny moment jest dostepny od pierwszego obrotu i faktycznie pozostaje przez jakis czas plaski...ale czas ten jest krotki, pozniej moment, wraz z coraz wiekszymi obrotami, spada.

Oto klasyczny wykres silnika elektrycznego:

motor_ac_induction_curve.jpg

Napisano

> jeden plus w porównaniu z benzyniakami: spalanie. Faktem jest też, że silnik elektryczny

> idealnie nadaje się do samochodu (maksymalny moment w całym zakresie obrotów, prostota budowy,

> brak skrzyń biegów),

Nie maksymalny moment tylko maksymalna moc!

Zresztą tez nie w calym zakresie, ale rzeczywiście jest to optymalne źródlo napędu.

Zgodzę się natomiast z Twoim poglądem odnośnie cen. Samochody elektryczne będą tanie, dopóki nie zostaną obłożone podatkami. To się stanie gdy staną się popularne.

Natomiast zapominasz, że spalanie ropy w silniku to sprawność przeciętnie na poziomie 30%. Przy zasilaniu prądem przekracza 90% jest więc gdzie upchnąć te straty na przesyle energii elektrycznej by wyszło na zero.

Napisano

"Kochanie" samochodów elektrycznych zacznie się w UE wraz z ulgami na użytkowanie tego typu pojazdów i dyskryminacja spalinowych... Na szczęście jesteśmy na uboczu Europy i mam nadzieje ze proces ten w naszym kraju się maksymalnie wydłuży...

Napisano

, pozniej moment, wraz z coraz

> wiekszymi obrotami, spada.

Ale moc pozostaje stała, a to jest to do czego się dąży. To moc zapewnia osiągi, a nie moment. Gdy chcesz przyspieszyć autem maksymalnie szybko to zmieniasz biegi tak by mieć obroty gdzie jest maksymalny moment czy maksymalna moc?

Napisano

> lepszego kawału już dawno nie słyszałem, cisza w turbodieslu buhahahaha

Też mnie to ubawiło hehe.gif Nigdy nie zapomnę jazdy Kraków-Warszawa-Kraków Fabią 1.4 TDI. Wrażenie podobne do lotu Antkiem panic.gif

Napisano

> Wcale nie, jest to jeden z mitow. Maksymalny moment jest dostepny od pierwszego obrotu i faktycznie

> pozostaje przez jakis czas plaski...ale czas ten jest krotki, pozniej moment, wraz z coraz

> wiekszymi obrotami, spada.

> Oto klasyczny wykres silnika elektrycznego:

hmm.gif Faktycznie. Dzięki za info.

Napisano

jezdzilem w zeszlym tygodniu elektrykami (wlasnie tym wiekszymi i mniejszym Mitsu)

ten maly super design ale fatalnie sie tym jezdzi, nawet powolne przejezdzanie "martwego policjanta" powoduje, ze obiad podchodzi Ci do gardla

ten wiekszy wyglada tak sobie, ale jezdzi juz przyzwoicie

bede nim mykal w tym tygodniu przez 2 dni to zobaczymy

Na razie jest tak:

- cena zabija - ten wiekszy Mitsu ok. 160kPLN

- zasieg niewielki

- stacji ladowania jak na lekarstwo (chociaz spolka e+ dopiero zaczyna)

- w domu trudno to podladowac (musi byc dobre podlaczenie bez przedluzaczy)

Jezdzilem tez Tesla - cos przepieknego. Wlasnie ten produkt przekonal mnie, ze w elektrykach bedzie przyszlosc.

Mysle, ze na poczatku wejdzie w to biznes z kilku powodow (bardziej PRowskich).

A do ludu to trafi jak to bedzie tanie i wydajnosc bakterii bedzie kilku krotnie wieksza.

Mnie to odstrasz tylko jedna rzecz: od pewnego czasu po prostu boje sie jedzic malym autem nawet po miescie szczegolnie w dobie wszedobylskich SUVow, VANow i innych ciezkich pojazdow...

Co prawda Tesla opracowuje sedana i jakies inne wieksze auta.

Pozyjemy zobaczymy claps.gif

Napisano

> Ropę trzeba spalić w elektrowni, a

> następnie energię przetransportować do silnika, to zawsze będzie mniej opłacalne, niż od razu

> spalić ropę w silniku.

A w tym silniku to ona sie znalazla tak auto-magicznie? clown.gif

Rope tez trzeba TRANSPORTOWAC, nie zapominaj nono.gif

Napisano

> Natomiast zapominasz, że spalanie ropy w silniku to sprawność przeciętnie na poziomie 30%. Przy

> zasilaniu prądem przekracza 90% jest więc gdzie upchnąć te straty na przesyle energii

> elektrycznej by wyszło na zero.

Generatory w elektrowniach też nie mają 100% sprawności wink.gif

Napisano

> Też mnie to ubawiło Nigdy nie zapomnę jazdy Kraków-Warszawa-Kraków Fabią 1.4 TDI. Wrażenie

> podobne do lotu Antkiem

Antek jednak duuużo duuużo fajniejszy zlosnik.gif

a moje 1.9TDI wyrczy masakrycznie hehe.gifzlosnik.gif

i 1.4 HDI w firmowej Xsarze też wyrczy masakrycznie

i kumpla 320d E46 też wyrczy choc troche mniej...

740d E38 już daje rade ale mało to ono nie pali hehe.gifzlosnik.gif

pipp zna jakieś inne TD zlosnik.gif

Napisano

> Ale moc pozostaje stała, a to jest to do czego się dąży. To moc zapewnia osiągi, a nie moment.

Nie tlumacz mi zaleznosc momentu i mocy, naprawde, nie jest to konieczne. Niestety na razie silniki elektryczne nie potrafia zachowac stalej mocy w calej funkcji obrotow tylko moc ta spada. Dlatego sa fajnie komplementarne do silnikow benzynowych w hybrydach.

Napisano

> Gaz?

Różne są gazy hehe.gif Ziemny czy inny propan-butan to też paliwa kopalne tudzież powstające z przeróbki ropy naftowej. Wodór byłby dobrym pomysłem, ale póki co, to do jego wytworzenia potrzebna jest masa energii elektrycznej. Ciągle jesteśmy tam, gdzie słońce nie dochodzi, bo paliw kopalnych ubywa, cały czas, od początku eksploatacji ich złóż. A z "energią odnawialną" też nie jest tak wesoło, bo i do elektrowni wodnych, i do wiatrowych co i rusz przyczepiają się "ekolodzy" co najpierw krzyczeli, że są one potrzebne, a teraz krzyczą, jakie to szkody w środowisku wyrządzają...

Napisano

> Generatory w elektrowniach też nie mają 100% sprawności

Ale mają większą sprawność niż silnik w aucie. Znacznie większą. Tak czy inaczej jest zapas na straty.

Napisano

> A w tym silniku to ona sie znalazla tak auto-magicznie?

> Rope tez trzeba TRANSPORTOWAC, nie zapominaj

Ale straty i tak są większe. Można to porównać to ogrzania domu prądem a piecem na węgiel. Ogrzanie domu do zadanej temepratury przy pomocy pieca na prąd będzie droższe, niż kupienie węgla i ogrzanie tegoż domu piecem na węgiel.

Napisano

> "Kochanie" samochodów elektrycznych zacznie się w UE wraz z ulgami na użytkowanie tego typu

> pojazdów i dyskryminacja spalinowych... Na szczęście jesteśmy na uboczu Europy i mam nadzieje

> ze proces ten w naszym kraju się maksymalnie wydłuży...

Mam nadzieję, że UE rozpadnie się wcześniej (a wszystko ku temu idzie) ok.gif

Napisano

Myślę Panowie, że autor wątku miał na myśli subiektywne odczucia podczas rozpędzania pojazdu, a raczej nie jazdę autostradą 1.4 tdi zlosnik.gif

A w tej subiektywnej ocenie może być sporo prawdy, a wynika ona nie ze względu na to że jest faktycznie ciszej, a z odczucia które powodowane jest właśnie prędkością obrotową. Tak ja to rozumiem, chociaż również nie odważyłbym się ubrać to w słowa sugerujące jakoby klekot był cichszy od benzyny zlosnik.gif

Napisano

> Ale mają większą sprawność niż silnik w aucie. Znacznie większą. Tak czy inaczej jest zapas na

> straty.

Trzeba by spytać speców jak to dokładnie jest... Ale tutaj widzę też jeden minus - uzależnienie się od elektrowni. Teraz mam pełny zbiornik i jestem niezależny od nikogo i niczego (w ramach zasięgu na jednym zbiorniku), w przypadku awarii elektrowni, albo przerw w dostawie (co się zdarza często, np. niedawno w Kalifornii, a u nas tez niedługo tak będzie) staje cały transport.

Napisano

> Trzeba by spytać speców jak to dokładnie jest... Ale tutaj widzę też jeden minus - uzależnienie się

> od elektrowni. Teraz mam pełny zbiornik i jestem niezależny od nikogo i niczego (w ramach

> zasięgu na jednym zbiorniku), w przypadku awarii elektrowni, albo przerw w dostawie (co się

> zdarza często, np. niedawno w Kalifornii, a u nas tez niedługo tak będzie) staje cały

> transport.

Dlatego zeby zrobic masowa elektryfikacje motoryzacji to trzeba najpierw ZNACZNIE podniesc sprawnosc wszystkich instalacji pradotworczych i przesylowych. Jak EU juz teraz grozi niewydolnosc energetyczna i widmo koniecznosci sprowadzania pradu to co dopiero by bylo gdyby sie przerzucic na elektryczne samochody. Nie wiem skad ten prad mialby sie brac...

Napisano

> Mam nadzieję, że UE rozpadnie się wcześniej (a wszystko ku temu idzie)

oby, a wraz z nią w cholerę odlecą samochody elektryczne ok.gif

Napisano

> Różne są gazy Ziemny czy inny propan-butan to też paliwa kopalne tudzież powstające z przeróbki

> ropy naftowej. Wodór byłby dobrym pomysłem, ale póki co, to do jego wytworzenia potrzebna jest

> masa energii elektrycznej. Ciągle jesteśmy tam, gdzie słońce nie dochodzi, bo paliw kopalnych

> ubywa, cały czas, od początku eksploatacji ich złóż. A z "energią odnawialną" też nie jest tak

> wesoło, bo i do elektrowni wodnych, i do wiatrowych co i rusz przyczepiają się "ekolodzy" co

> najpierw krzyczeli, że są one potrzebne, a teraz krzyczą, jakie to szkody w środowisku

> wyrządzają...

Boże jaki wodór facepalm%5B1%5D.gif Toż to taki sam NOŚNIK energii jak prąd elektryczny - tylko mniej wygodny w transporcie, ale za to póki co pozwalający zgromadzić więcej energii w jednostce masy niż akumulatory.

Owszem paliw ubywa, ale gazu prawdopodobnie jest dość jeszcze sporo. Wygląda na to, że takie łupki to nie mrzonka. Prawdopodobnie trochę się da na nim pociągnąć jeszcze kilkadziesiąt lat. Tak na prawdę dysponujemy dobrą technologią z surowcami na tysiące lat. To jest atom. Ze względów społecznych temat jest trudny, ale być może gazu wystarczy do czasu dociągnięcia do czasów gdy opanujemy fuzję termojądrową, a jak nie to chcąc nie chcąc wrócimy do atomu.

Pewną opcją, na razie nierealną głównie ze względu na politykę jest prąd ze słońca. To w skali globalnej, bo w Polsce o to ciężko. Prawda jednak jest taka, że kawałek sahary wystarcza na pokrycie zapotrzebowania na prąd całego świata. Technologią dysponujemy. CSP i transport na duże odległości jest trudny technicznie ale możliwy.

Napisano

> jezdzilem w zeszlym tygodniu elektrykami (wlasnie tym wiekszymi i mniejszym Mitsu)

> ten maly super design ale fatalnie sie tym jezdzi, nawet powolne przejezdzanie "martwego

> policjanta" powoduje, ze obiad podchodzi Ci do gardla

> ten wiekszy wyglada tak sobie, ale jezdzi juz przyzwoicie

> bede nim mykal w tym tygodniu przez 2 dni to zobaczymy

> Na razie jest tak:

> - cena zabija - ten wiekszy Mitsu ok. 160kPLN

Wyszli z promocyjną ofertą lizingu - 2180 PLN/m-c w 3 lata.

Jest to POWIEDZMY akceptowalne, oczywiście zaraz zlecą się fani szorowania zadu szkłem i mnie zjedzą, ale... wiadomo :-)

> - zasieg niewielki

To samochody MIEJSKIE.

~150km na potrzeby miejskie to "mor-den-enaf" - zobacz, ile przeciętnie robisz w tygodniu - nie styknie?

> - stacji ladowania jak na lekarstwo (chociaz spolka e+ dopiero zaczyna)

hahaha, no właśnie sam się zdziwiłem - w Warszawie jest już - uwaga - PIĘĆDZIESIĄT (!)

> - w domu trudno to podladowac (musi byc dobre podlaczenie bez przedluzaczy)

Niekoniecznie - 2-3kW - tyle ciągnie większa farelka. To naprawdę nie wymaga mocy mogącej ubić słonia :-)

> A do ludu to trafi jak to bedzie tanie i wydajnosc bakterii bedzie kilku krotnie wieksza.

Do ludu trafi, jak będzie TANIEJ.

> Mnie to odstrasz tylko jedna rzecz: od pewnego czasu po prostu boje sie jedzic malym autem nawet po

> miescie szczegolnie w dobie wszedobylskich SUVow, VANow i innych ciezkich pojazdow...

Blabla :-)

> Co prawda Tesla opracowuje sedana i jakies inne wieksze auta.

> Pozyjemy zobaczymy

Misiek odgraża się, że w ciągu roku wejdzie coś +/- rozmiarów ASX-a.

Napisano

> Trzeba by spytać speców jak to dokładnie jest... Ale tutaj widzę też jeden minus - uzależnienie się

> od elektrowni. Teraz mam pełny zbiornik i jestem niezależny od nikogo i niczego (w ramach

> zasięgu na jednym zbiorniku), w przypadku awarii elektrowni, albo przerw w dostawie (co się

> zdarza często, np. niedawno w Kalifornii, a u nas tez niedługo tak będzie) staje cały

> transport.

No nie przesadzaj. Myślę, że za kilkanaście lat będziesz mógł mieć w akumulatorach dość prądu na przejechanie kilkuset km. Wiadomo, że ciężarówek na prąd nie przerobią, bo to bez sensu. Przynajmniej w dość długiej perspektywie jeszcze.

Napisano

> oby, a wraz z nią w cholerę odlecą samochody elektryczne

I idiotyczne normy emisji CO2 ok.gif To moja sprawa ile mój samochód pali benzyny i czy mnie na to stać ok.gif

Napisano

> Nie tlumacz mi zaleznosc momentu i mocy, naprawde, nie jest to konieczne. Niestety na razie silniki

> elektryczne nie potrafia zachowac stalej mocy w calej funkcji obrotow tylko moc ta spada.

> Dlatego sa fajnie komplementarne do silnikow benzynowych w hybrydach.

W całej funkcji obrotów nie. Najpierw rośnie, a potem jest stała. Tak jak na wykresie który podałeś. Oczywiście nie każdy silnik elektryczny to potrafi w zakresie takich obrotów by faktycznie móc wyeliminować skrzynię biegów.

Napisano

A mnie zastanawia jeden pomijany szczegół a mianowicie jak działa ogrzewanie w takim samochodzie? zlosnik.gif

Napisano

> A mnie zastanawia jeden pomijany szczegół a mianowicie jak działa ogrzewanie w takim samochodzie?

Farelke kiedyś widział? zlosnik.gif

Napisano

Fajnie, tylko takim elektrykiem 100% to na wakacje nie pojedziesz.

Ja sie zastanawiam dlaczego nie przyjęły się konstrukcje z silnikiem spalinowym napędzającym tylko generator. Coś takiego + odpowiedni zestaw akumulatorów i ładowanie z gniazdka, pozwoliłby na dojazdy do pracy i jazde po mieście na samym prądzie, a jak trzeba gdzieś dalej to byłby dostępny generator spalinowy...

Krawiec

Napisano

> A mnie zastanawia jeden pomijany szczegół a mianowicie jak działa ogrzewanie w takim samochodzie?

farelka_597.jpg

hehe.gif

Napisano

> Myślę Panowie, że autor wątku miał na myśli subiektywne odczucia podczas rozpędzania pojazdu, a

> raczej nie jazdę autostradą 1.4 tdi

> A w tej subiektywnej ocenie może być sporo prawdy, a wynika ona nie ze względu na to że jest

> faktycznie ciszej, a z odczucia które powodowane jest właśnie prędkością obrotową. Tak ja to

> rozumiem, chociaż również nie odważyłbym się ubrać to w słowa sugerujące jakoby klekot był

> cichszy od benzyny

wszystko zalezy od tego do czego się porównuje...

a poza tym uczciwie bedzie wziąć tez pod uwage odgłos klekota "na zewnątrz" - odgłos który jest męczący dla otoczenia zlosnik.gif

Napisano

> Fajnie, tylko takim elektrykiem 100% to na wakacje nie pojedziesz.

Gdzieś już jest wdrażany pomysł akumulatorów na wymianę. Czyli podjeżdżasz na stację, zostawiasz swoje rozładowane, bierzesz naładowane i jedziesz dalej. Coś jak butla na wymianę wink.gif

Napisano

> Fajnie, tylko takim elektrykiem 100% to na wakacje nie pojedziesz.

> Ja sie zastanawiam dlaczego nie przyjęły się konstrukcje z silnikiem spalinowym napędzającym tylko

> generator. Coś takiego + odpowiedni zestaw akumulatorów i ładowanie z gniazdka, pozwoliłby na

> dojazdy do pracy i jazde po mieście na samym prądzie, a jak trzeba gdzieś dalej to byłby

> dostępny generator spalinowy...

> Krawiec

Chevrolet Volt. Imho słuszna koncepcja, ale pod warunkiem, że ktoś na prawdę często tego potrzebuje. Do pojechania raz w roku na wakacje lepiej wynająć auto.

Napisano

> W całej funkcji obrotów nie. Najpierw rośnie, a potem jest stała. Tak jak na wykresie który

> podałeś.

Na wykresie, ktory podalem moc ewidentnie spada, I to dosyc drastycznie. Faktycznie sa silniki, ktore potrafia utrzymac moc dluzej ale wciaz nie przez pelen zakres obrotowy...a przynajmniej nie przez taki jaki znamy z obecnych benzyniakow. Tak czy tak nie sadze by byla mozliwosc eliminacji skrzyni biegow. Nie jesli chcemy nadal moc jezdzic 200+ grinser006.gif

Napisano

> Fajnie, tylko takim elektrykiem 100% to na wakacje nie pojedziesz.

> Ja sie zastanawiam dlaczego nie przyjęły się konstrukcje z silnikiem spalinowym napędzającym tylko

> generator. Coś takiego + odpowiedni zestaw akumulatorów i ładowanie z gniazdka, pozwoliłby na

> dojazdy do pracy i jazde po mieście na samym prądzie, a jak trzeba gdzieś dalej to byłby

> dostępny generator spalinowy...

> Krawiec

Skuterem też na wakacje nie pojedziesz a są bardzo popularne.

Te auta mają ograniczony zasięg i są zdecydowanie kierowane do użytkowania miejskiego.

Napisano

> A ja czekam na samochód na sprężone powietrze ...

Jeszcze bardziej nieopłacalne. Popatrz - trzeba wydowbyć ropę, spalić ją, przesłać, następnie energia zostanie spalona przez jakiś silnik, który spręży powietrze i wpakuje do butli, by następnie inny silnik mógł z tego skorzystać spineyes.gif Zbyt długa droga, zbyt duże straty, zbyt duży koszt (w porównaniu do spalenia węglowodorów w silniku samochodu).

Napisano

> A ja czekam na samochód na sprężone powietrze ...

To czekaj sobie. To tak na prawdę samochód na prąd, tylko nie magazynuje energii w akumulatorach w postaci prądu. Jednak ilość energii którą w ten sposób można zgromadzić jest bardzo mała, a co gorsza ograniczona fizyką. Akumulatory cały czas się rozwijają i już teraz pozwalają na zgromadzenie większej ilości energii.

Napisano

> Fajnie, tylko takim elektrykiem 100% to na wakacje nie pojedziesz.

1. Dojedziesz - iMiev uzyskuje zasięg ok 80 km w niecałą 1h ładowania - z 2 przerwami z Warszawy da się dojechać na w dowolne miejsce Polski

2. To NIE jest samochód wyprawowy - ani nie ma do tego vmax, ani wielkości - matizem nie wozi się blachy w kręgach i nikt z tym polemizować nie zamierza, prawda?

Napisano

> z 2 przerwami z Warszawy da

> się dojechać na w dowolne miejsce Polski

rozumiemy że Warszawa to pępek świata ale reszte plebsu z niestolycy mało to obchodzi hehe.gifzlosnik.gif

Napisano

> Gdzieś już jest wdrażany pomysł akumulatorów na wymianę. Czyli podjeżdżasz na stację, zostawiasz

> swoje rozładowane, bierzesz naładowane i jedziesz dalej. Coś jak butla na wymianę

a kto zapłaci za zużywanie się akumulatorów i ich spadającą pojemność, a także za błędy przy ich użytkowaniu obniżające ich żywotność? zlosnik.gif

Napisano

Bo to widocznie nie jest wykres silnika elektrycznego wink.gif

Tak czy inaczej są silniki gdzie ta moc jest dostępna w bardzo szerokim zakresie obrotów. Aby jechać ponad 200 km/h trzeba by jednak mieć tej mocy na prawdę dużo, w zasadzie w nadmiarze.

Napisano

> - stacji ladowania jak na lekarstwo (chociaz spolka e+ dopiero zaczyna)

z ciekawiści - masz coś wspólnego z tym projektem?

Napisano

> Zatem nie jestem pewien czy zostanę dziadkiem, nie wiem jakie będą zimy po 2025 roku, nie jestem

> pewien czy będą autostrady na Euro i czy zdobędziemy ME, ale wiem na pewno, że będę jeździł

> samochodem elektrycznym.

> Pozdrawiam!

mam nadzieję, że w ciągu kilku miesięcy będziemy mieli kilka takich aut w firmie

od razu rezerwuje jedno auto dla siebie ok.gif

jak uda się wywalczyć bezpłatne parkowanie w centrum i jazdę buspasem to zaczynam odkładać na melexa hehe.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.