Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Czy wy również tak się zachowywujecie się na drodze?

Featured Replies

Napisano

Witajcie!!

Chciałbym się zapytać. Czy spotkaliście się, lub jesteście agresywni w stosunku do innych użytkowników dróg??

Wiele jeżdżę motocyklem i nigdy nie spotkałęm się z takim zachowaniem. Wręcz przeciwnie, wszyscy zawsze w korku mnie puszczali, czy to było w mieście czy na trasie.

Dziś jadę sobie krajową 4... ograniczenie do 70, i tyle też jest na moim liczniku.

Na podporządkowanej stoi VOLVO...i czekam. Ja przejechałęm, za mną nic nie jechało...a że to było w miejscu ( po remoncie) gdzie jest jeden pas, brak pobocza a pasy oddziela krawężnik i barierka. Jadę środkiem, coby temu z tyłu nie wpadł genialny pomysł żeby mnie wyprzedzić...a przy okazji żebym znalazł się niebezpiecznie blisko pobocza.

Nadmieniam że przez cały czas jaśnie pan za mną trąbi.

Zwężenie się skończyło, z przeciwka nic nie jedzie, a ten idiota(inaczej nie potrafię tego opisać, wyprzedza mnie trąbi, zrównał się ze mną i zaczał spychać do rowu...dobrze, że pojazd z tyłu był w miare daleko zdążyłem wyhamować...nim ten idiota zabiłby mnie.

Co jest ludzie!! w głowie mi się to nie mieście jak można być takim kretynem. Żeby czaić się na czyjeś życie!!

A najlepsze jest to, że po tym manewrze jaśnie pan zjechał sobie na orlen. panic.gif

Napisano

na pewno było tak wąsko, żeby nie mógł cię wyprzedzić ?

nie ma obowiązku jazdy możliwie blisko prawej krawędzi drogi ?

spychanie do rowu oczywiście potępiam

Napisano
  • Autor

> na pewno było tak wąsko, żeby nie mógł cię wyprzedzić ?

Tak, akurat w tym miejscu jest dosyć wąsko, a wyprzedzanie owszem jest możliwe, ale przejeżdzając ok 5cm obok mnie.

> nie ma obowiązku jazdy możliwie blisko prawej krawędzi drogi ?

Akurat w tym przypadku jechałem bardziej środkiem w celu własnego bezpieczeństwa

Tak, to przeważnie jadę bliżej prawej krawędzi aby "szybsi" mieli więcej miejsca.

> spychanie do rowu oczywiście potępiam

Napisano

Rozwiązanie zatrzymacie się telefon na policję podać numery Volvo opisać sytuację, podać swoje dane, nie dać się zbyć policji. Imho jedyne słuszne rozwiązanie na takich sk......

Napisano

Ale o co chodzi, zachowales sie jak burak, bo nie chciales zeby ktos Cie wyprzedzil, i jechales srodkiem zamiast - jak przepisy nakazuja - mozliwie blisko prawej krawedzi?

Wiec odpowiadajac na pytanie w temacie - Nie , ja sie tak nie zachowuje jak Ty.

Napisano

> Witajcie!!

> Chciałbym się zapytać. Czy spotkaliście się, lub jesteście agresywni w stosunku do innych

> użytkowników dróg??

> Wiele jeżdżę motocyklem i nigdy nie spotkałęm się z takim

jechales srodkiem i zamulales, wcale sie nie dziwie kierowcy volvo

Napisano

> jechales srodkiem i zamulales, wcale sie nie dziwie kierowcy volvo

poczytajcie inne posty, ponoć było wąsko i by na styk go wyprzedzał

Napisano

> Witajcie!!

> Chciałbym się zapytać. Czy spotkaliście się,

Tak.

> lub jesteście agresywni w stosunku do innych

> użytkowników dróg??

Nie.

> Wiele jeżdżę motocyklem i nigdy nie spotkałęm się z takim zachowaniem.

> (...)

Też byłem już tak spychany, nie raz zresztą. Przepisowa jazda powoduje u niektórych niewytłumaczalną agresję.

Tylko że ja jeżdżę samochodem, więc trudniej mi krzywdę zrobić. Niemniej kierowca opisywanego przez Ciebie samochodu powninien stracić prawo jazdy na baaaaardzo długi czas oraz zostać poddany badaniom psychologicznym zanim kiedykolwiek je odzyska.

screwy.gif

Napisano

> jechales srodkiem i zamulales, wcale sie nie dziwie kierowcy volvo

Jechał PRAWIDŁOWO. Za to właśnie ktoś chciał mu zafundować wypadek, w którym mógłby nawet zginąć.

Napisano

> Jechał PRAWIDŁOWO. Za to właśnie ktoś chciał mu zafundować wypadek, w którym mógłby nawet zginąć.

zeby taka sytuacja sie nie powtorzyla nastepnym razem przyspieszy albo zjedzie bardziej do prawej

Napisano

> jechales srodkiem i zamulales, wcale sie nie dziwie kierowcy volvo

A ja sie dziwię , że masz czelność wyrażać tego rodzaju poglądy na forum. Bana dać nie mogę, ale dodać do ignorowanych owszem.

Napisano

> zeby taka sytuacja sie nie powtorzyla nastepnym razem przyspieszy albo zjedzie bardziej do prawej

Nie. Żeby taka sytuacja się nie powtórzyła kierowca wymienionego Volvo musi stracić prawo jazdy oraz mieć do zapłaty taką karę, żeby następnym razem mu coś równie durnego nie przyszło do pustej głowy.

Napisano

a nie jest tak, że przy wyprzedzaniu rowerzysty / motocyklisty należy zachować min 1 m odległości co zazwyczaj wiąże sie z przejechaniem na przeciwległy pas ruchu, kolega wspomina, że było wąsko więc 1 wyprzedzający nie mógł zachować prawidłowej odległości w zwiazku z czym nie powinien w ogóle wyprzedzać?

Napisano

> zeby taka sytuacja sie nie powtorzyla nastepnym razem przyspieszy albo zjedzie bardziej do prawej

Jechał maksymalną dozwoloną prędkością to jak miał przyśpieszyć ?

Napisano

> Nie. Żeby taka sytuacja się nie powtórzyła kierowca wymienionego Volvo musi stracić prawo jazdy

> oraz mieć do zapłaty taką karę, żeby następnym razem mu coś równie durnego nie przyszło do

> pustej głowy.

zgadza sie, kierowca volvo to idiota, mozna go bylo upupic dzwoniac na policje itp

ale jest xxxx setek podobnych jemu i z nimi juz nic nie zrobisz

i tak, zeby nastepnym razem sytuacja sie nie powtorzyla a nasz moitocyklista nie skonczyl w rowie lepiej by bylo zeby przyspieszyl, zjechal do prawej i puscil tego juz innego "kierowce volvo" przodem

Napisano

> A ja sie dziwię , że masz czelność wyrażać tego rodzaju poglądy na forum. Bana dać nie mogę, ale

> dodać do ignorowanych owszem.

witamy w prawdziwym swiecie

dziekuje

Napisano

> zgadza sie, kierowca volvo to idiota, mozna go bylo upupic dzwoniac na policje itp

waytogo.gif

> ale jest xxxx setek podobnych jemu i z nimi juz nic nie zrobisz

Powoli i konsekwentnie trzeba upupiać wszystkich.

> i tak, zeby nastepnym razem sytuacja sie nie powtorzyla a nasz moitocyklista nie skonczyl w rowie

> lepiej by bylo zeby przyspieszyl, zjechal do prawej i puscil tego juz innego "kierowce volvo"

> przodem

Teoretycznie tak. Ale zmusiłoby go to samemu do złamania przepisów. Mi wszystko jedno czy wypadek spowoduje Volvo czy poganiany przez Volvo motocyklista. Tym bardziej, że po wypadku motocyklista nie będzie mógł się tłumaczyć tym, że poganiało go Volvo.

Niestety, przepisowa jazda po Polsce jest w miarę bezpieczna w czołgu, nie na motocyklu.

Napisano

> Wręcz przeciwnie, wszyscy zawsze w korku mnie puszczali, czy to było w mieście czy na trasie.

Skoro jesteś przyzwyczajony, że kierowcy robią Ci miejsce to dlaczego sam nie ustąpiłeś i nie zjechałeś bliżej prawej?? IMHO motocykliści maja widocznie za dobrze i są rozpieszczeni jak bachory. Trzeba będzie wprowadzić jakieś sankcje zlosnik.gif.

Napisano
  • Autor

> Skoro jesteś przyzwyczajony, że kierowcy robią Ci miejsce to dlaczego sam nie ustąpiłeś i nie

> zjechałeś bliżej prawej??

Akurat na tym zwężaniu celowo jechałem bliżej środka, aby mu wybić wyprzedzenie mnie. Ponieważ jeśli zabrałby się za wyprzedzanie to przeszedłby na milimetry. A ja musiałbym jechać (70km/h) po białej kresce tej głośnej co to trzęsie całym motocyklem a jazdy wtedy 100% idealnie na przód jest niemożliwa.

Jak się skończyło zwężąnie automatycznie zjechałem do prawej w celu przepuszczanie pospieszalskiego.

IMHO motocykliści maja widocznie za dobrze i są rozpieszczeni jak

> bachory. Trzeba będzie wprowadzić jakieś sankcje .

Jakie sankcie??

Jeszcze do tej pory jestem w ciężkim szoku. A mineło już pare godzin.

Na motocyklu w swoim życiu zrobiłęm już ponad 100 000km za 6lat. i nigdy nie spotkałem się z takim wybrykiem. A co więcej myślałem że takie wybryki to tylko wyobraźnie internetowej braci. Jednak myliłem się.

Napisano

> Witajcie!!

> Chciałbym się zapytać. Czy spotkaliście się, lub jesteście agresywni w stosunku do innych

> użytkowników dróg??

ja używam sobie puszczając soczyste wiązanki, kiedy ktoś sobie zasłuży klnie.gif i od razu agresja ze mnie wyparowuje biglaugh.gif

chociaż raz w sytuacji prawie identycznej, jak Twoja (tyle tylko, że pani starym kadettem nie raczyła czekać, tylko sobie wyjechała zmuszając mnie do awaryjnego hamowania i ucieczki w stronę krawężnika angryfire.gif) dogoniłem ją, wyprzedziłem i zatrzymałem przed rondem w miejscu, z którego już nie mogła się wymknąć... wiązanka, którą wtedy z siebie wyrzuciłem wprost do jej ucha (otwarta szyba hehe.gif) zawierała wszystkie znane mi i nie znane epitety, tłumaczenia z łaciny i innych języków... icon_eek.gifspineyes.gif teraz, kiedy o tym pomyślę, sam się sobie dziwię, skąd się to wtedy wzięło...

> Nadmieniam że przez cały czas jaśnie pan za mną trąbi.

> Co jest ludzie!!

> A najlepsze jest to, że po tym manewrze jaśnie pan zjechał sobie na orlen.

obracając to w żart napiszę tak: PROSTATA ALARMUJE biglaugh.gifhehe.gif

ale nie dalej, jak w środę pewien kryptogej hehe.gifbiglaugh.gif (bo inaczej takiego bezmózgiego osobnika nazwać nie można) także w VOLVO bezceremonialnie wjechał sobie na skrzyżowanie... i został na nim stać, blokując przejazd w poprzek. mam nadzieję, że z ruchu moich ust odczytał to, czego mu życzyłem hehe.gifbiglaugh.gifcfaniaczek.gif

Napisano
  • Autor

> ja używam sobie puszczając soczyste wiązanki, kiedy ktoś sobie zasłuży i od razu agresja ze mnie

> wyparowuje

> chociaż raz w sytuacji prawie identycznej, jak Twoja (tyle tylko, że pani starym kadettem nie

> raczyła czekać, tylko sobie wyjechała zmuszając mnie do awaryjnego hamowania i ucieczki w

> stronę krawężnika ) dogoniłem ją, wyprzedziłem i zatrzymałem przed rondem w miejscu, z którego

> już nie mogła się wymknąć... wiązanka, którą wtedy z siebie wyrzuciłem wprost do jej ucha

> (otwarta szyba ) zawierała wszystkie znane mi i nie znane epitety, tłumaczenia z łaciny i

> innych języków... teraz, kiedy o tym pomyślę, sam się sobie dziwię, skąd się to wtedy

> wzięło...

Też bym tak zrobił, gdybym nie był w ciężkim szoku.

A potem jak przejeżdzałem, poprostu nie chciałem się zniżać do jego poziomu.

I Fakt, jak ktoś powyżej pisał żeby na "milicje" zadzwonić...jak na złość nie zabrałem ze sobą telefonu

> obracając to w żart napiszę tak: PROSTATA ALARMUJE

> ale nie dalej, jak w środę pewien kryptogej (bo inaczej takiego bezmózgiego osobnika nazwać nie

> można) także w VOLVO bezceremonialnie wjechał sobie na skrzyżowanie... i został na nim stać,

> blokując przejazd w poprzek. mam nadzieję, że z ruchu moich ust odczytał to, czego mu życzyłem

Tak:)

A to że VOLVO to czysty przypadek, równie dobrze mogłobyć to DAEWOO, czy Fiat, albo BMW

Napisano

Współczuję strachu jakiego musiałeś się najeść frown.gif

Zapisałbym numery i albo w domu zgłosił albo na wspomnianej przez Ciebie stacji benzynowej.

Kilka takich telefonów i można by pewnie w literze prawa jakieś konsekwencje wyciągnąć.

piwo.gifna uspokojenie i rozluźnienie smile.gif

Napisano

> Na motocyklu w swoim życiu zrobiłęm już ponad 100 000km za 6lat. i nigdy nie spotkałem się z takim

> wybrykiem. A co więcej myślałem że takie wybryki to tylko wyobraźnie internetowej braci.

> Jednak myliłem się.

I tak jest nieźle, gdybyś wiedział jak są traktowanie rowerzyści, to jest dopiero hardcore: dociskanie do krawężników, wymuszanie pierwszeństwa, spychanie (zwłaszcza na rondach) itd.

Raz jak kierowca wymusił na mnie pierwszeństwo to zaliczyłem fikołek na maskę i potem drugi na asfalt i żeby było śmieszniej jechałem w 'noskach' co skutkowało wyrwaniem jednego z pedałów (oprócz tego rower do kasacji -koło, widelec i rama pogięta).

Napisano
  • Autor

> na uspokojenie i rozluźnienie

Już ze 4wypiłęm. na dziś chyba dam sobie spokój z jazdą...

A miałęm jeszcze planach pojeździć, klasycznym autem dziś.

Napisano

> nie ma obowiązku jazdy możliwie blisko prawej krawędzi drogi ?

Odnoszę wrażenie że większość osób odpowiadających w tym wątku i wyrażających zrozumienie (w mniejszym lub większym stopniu) dla kierowcy Volvo nigdy w życiu nie jeździło na motocyklu czy skuterze.

Rozsądny kierowca jednośladu w trosce o własne bezpieczeństwo nie pozwoli na zepchnięcie się do krawędzi jezdni. Jadąc 70kmh wybiera się dość aktywnie linię jazdy omijając nierówności, dziury, plamy na jezdni itp. więc wmanewrowanie się w konieczność jazdy po prostej linii przy samym poboczu (gdzie szansa na nierówności jest zazwyczaj duża), bo jakiś miszcz musiał wyprzedzać, jest proszeniem się o kłopoty...

Napisano

> Rozsądny kierowca jednośladu w trosce o własne bezpieczeństwo nie pozwoli na zepchnięcie się do krawędzi jezdni. Jadąc 70kmh wybiera się dość aktywnie linię jazdy omijając nierówności, dziury, plamy na jezdni itp.

Też tak uważam, dlatego kierowcy nie powinni ustępować i robić miejsca motocyklistom zlosnik.gif.

Napisano

> Też tak uważam, dlatego kierowcy nie powinni ustępować i robić miejsca motocyklistom .

A co ma jedno z drugim?

Napisano

> jechales srodkiem i zamulales, wcale sie nie dziwie kierowcy volvo

no tak... "A mógł zabić..." facepalm%5B1%5D.gif

Jak mi ktoś nadepnie na palce w kolejce po bułki to mam mu w ryja wyjechać z kuboty?

Jak mnie ktoś nawet blokuje, nawet świadomie na drodze to mam po wyprzedzeniu zabić?

ludzie!!! Z kim ja żyję w tym kraju?!

Napisano

> Ale o co chodzi, zachowales sie jak burak, bo nie chciales zeby ktos Cie wyprzedzil, i jechales

> srodkiem zamiast - jak przepisy nakazuja - mozliwie blisko prawej krawedzi?

Kiedy ostatnio jeździłeś rowerem po drodze publicznej?

Ja tydzień temu. jadę przepisowo, przy prawe krawędzi (jakieś pół metra, może metr od krawężnika i chodnika). Auta wyprzedzają takiego rowerzystę o pół metra dosłownie! Kur... a jakby mi ręka zadrżała czy podmuch wiatru zachwiał?! Nie móię o dziurach, kałużach, czymkolwiek co trzeba czasem ominąć żeby się nie wypier...niczyć pod koła samochodu. Wiesz jaka jest bezpieczna odległość od rowerzysty czy od motocyklisty? Absolutne minimum według mnie to leżący rower z człowiekiem, czyli z 1,5 metra.

od krawężnika 1m, motocykl 1m, odległość 1,5m... gdzie chcesz tam jeszcze samochód zmieścić na jednym pasie?

> Wiec odpowiadajac na pytanie w temacie - Nie , ja sie tak nie zachowuje jak Ty.

kiedy ostatnio jeździłeś motocyklem, bo wiesz, punkt widzenia....

Napisano

> A co ma jedno z drugim?

Samochód może jechać po prawej po dziurach, a wg motocyklistów nawet powinien tamtędy jechać. Motocykl za to nie może ze względów bezpieczeństwa i musi środkiem, a najlepiej po lewej na światłach drogowych i z tłumikiem tak głośnym, żeby wszyscy słyszeli, że nadjeżdża facepalm%5B1%5D.gifzlosnik.gif.

Napisano

> A co ma jedno z drugim?

spokojnie. Wsiądą kiedyś na rower to zrozumieją. ok.gif

Od razu się patrzenie na jednoślady zmienia.

Napisano

jeszcze raz: próbowałeś kiedyś na rowerze wjechać w dziurę na drodze?

Cały czas porównuję rower, bo na moto rzadko kto jeździ.

poza tym nie ma co dramatyzować, kolega jechał środkiem i wcale się nie toczył jak na te warunki które opisuje. O światłach i wydechu nie ma co gadać bo nie wiesz jak wygląda jego motocykl.

może tak:

suzuki-burgman-125-1.jpg

Napisano

> spokojnie. Wsiądą kiedyś na rower to zrozumieją.

> Od razu się patrzenie na jednoślady zmienia.

Kolego, na rowerze po drogach publicznych przejechałem tysiące kilometrów i to nie w koziej wólce, ale w centrum aglomeracji śląskiej, ale jak ktoś mi pisze, że motocykl/rower MUSI jechać środkiem to mam go za debila.

Ja ustępuję samochodom, samochody ustępują mnie, a debil jadący środkiem lub z lewej zawsze się znajdzie.

Napisano

> Nadmieniam że przez cały czas jaśnie pan za mną trąbi.

Trafiłeś na debila, ja bym się zatrzymał i zapytał o co mu chodzi, raz jak mi się auto rozkraczyło na światłach to też jakiś cymbał się uwiesił na trąbce, więc wysiadłem i poprosiłem żeby mi je zepchnął na bok a ja mu w międzyczasie potrzymam klakson - mina bezcenna, a co najlepsze manewr ten podchwyciłem chyba nawet z AK, bo ktoś wcześniej pisał że tak właśnie zrobił, więc jak się zdarzyła sytuacja to wykorzystałem hehe.gifzlosnik.gif

> A najlepsze jest to, że po tym manewrze jaśnie pan zjechał sobie na orlen.

Trzeba było zatrzymać auto za Wami i poprosić o bycie świadkiem zdarzenia + tel na policję, gdyby to nie wyszło to samemu kulturalnie skonfrontować pieniacza, a jakby się rzucał to piesc.gifzlosnik.gif

Napisano

> jeszcze raz: próbowałeś kiedyś na rowerze wjechać w dziurę na drodze?

Nie, bo je przeskskuje zlosnik.gif.

> Cały czas porównuję rower, bo na moto rzadko kto jeździ.

> poza tym nie ma co dramatyzować, kolega jechał środkiem i wcale się nie toczył jak na te warunki

> które opisuje.

ok.gif

IMHO dodałbym gazu i podgonił peleton, ew. zjechałbym do prawej.

> O światłach i wydechu nie ma co gadać bo nie wiesz jak wygląda jego motocykl.

> może tak:

ok.gif

Napisano

> Ja ustępuję samochodom, samochody ustępują mnie, a debil jadący środkiem lub z lewej zawsze się

> znajdzie.

no dobra, ale czytamy autora wątku. Tam ponoć nie było miejsca na bezpieczne wyprzedzanie. Sądząc po tym jak się ów kierowca zachował w trakcie i po manewrze to pewnie by tego próbował w wąskim przejeździe.

Skoro jeździłeś dużo to pewnie wiesz jak blisko kierowcy potrafią wyprzedzać. To czasami na prawdę jest niebezpieczne.

Napisano

> Samochód może jechać po prawej po dziurach, a wg motocyklistów nawet powinien tamtędy jechać.

> Motocykl za to nie może ze względów bezpieczeństwa i musi środkiem, a najlepiej po lewej na

> światłach drogowych i z tłumikiem tak głośnym, żeby wszyscy słyszeli, że nadjeżdża .

Po co tak uogulniasz? Doskonale wiesz, że nierówność w drodze może się dla motocyklisty skończyć tragicznie. A może chodzi tylko o to żeby dolać oliwy do ognia?

Napisano

> Też tak uważam, dlatego kierowcy nie powinni ustępować i robić miejsca motocyklistom .

Nie mają takiego obowiązku i większość motocyklistów o tym wie. Ci którzy ustępują robią to z dobrej woli.

Napisano

> Skoro jeździłeś dużo to pewnie wiesz jak blisko kierowcy potrafią wyprzedzać. To czasami na prawdę

> jest niebezpieczne.

ok.gif Hardkor i walka o przetrwanie zlosnik.gif.

Od bezpecznej jazdy to jest komunikacja miejska, a nie jednośalad wink.gif.

Napisano

> Zwężenie się skończyło, z przeciwka nic nie jedzie, a ten idiota(inaczej nie potrafię tego opisać,

> wyprzedza mnie trąbi, zrównał się ze mną i zaczał spychać do rowu...dobrze, że pojazd z tyłu

> był w miare daleko zdążyłem wyhamować...nim ten idiota zabiłby mnie.

Wybacz, ale trudno w to uwierzyć. Ten motocykl, to normalny "motór", czy coś na pedały?

Nie wnikam w detale, kto jak się zachował, ale wg moich zasad o których kiedyś pisałem, dałeś ciała, że aż warczy. O mało co nie dałeś się zabić. Do takich sytuacji nie wolno dopuszczać.

Napisano

> Po co tak uogulniasz? Doskonale wiesz, że nierówność w drodze może się dla motocyklisty skończyć

> tragicznie.

A ja myślę, że wielu motocyklistów przesiadło się na moto prosto z samochodu i dlatego jeżdżą środkiem jak auta. Gdyby wcześniej przejechali parę tys. kilometrów na rowerze to nauczyliby się zjeżdżać do prawej zlosnik.gif.

> A może chodzi tylko o to żeby dolać oliwy do ognia?

Przejrzałeś mnie ok.gifgrinser006.gif.

Napisano
  • Autor

> Wybacz, ale trudno w to uwierzyć. Ten motocykl, to normalny "motór", czy coś na pedały?

dokładnie ten egzemplarz

7913b94392ac24a9med.jpg

Moto Guzzi V50

500ccm, moc 49KM

> Nie wnikam w detale, kto jak się zachował, ale wg moich zasad o których kiedyś pisałem, dałeś

> ciała, że aż warczy. O mało co nie dałeś się zabić. Do takich sytuacji nie wolno dopuszczać.

wiem, ale byłem w ciężkim, szoku, bo mając z przeciwka pusto, nie dość że wyprzedza na centymetry to potem spycha

Napisano
  • Autor

> A ja myślę, że wielu motocyklistów przesiadło się na moto prosto z samochodu i dlatego jeżdżą

> środkiem jak auta. Gdyby wcześniej przejechali parę tys. kilometrów na rowerze to nauczyliby

> się zjeżdżać do prawej .

No cóż, moja kariera to zawsze jednoślady... pierw rower, potem skuter od 14roku życia, potem jak zrobiłęm prawko to kupiłęm motocykl. Rok temu zakupiłęm auto...ale teraz sprzedałęm bo stwierdziłęm że to jednak nie dla mnie. I dalej pomykam na motocyklu:))

> Przejrzałeś mnie .

Napisano
  • Autor

> Samochód może jechać po prawej po dziurach, a wg motocyklistów nawet powinien tamtędy jechać.

> Motocykl za to nie może ze względów bezpieczeństwa i musi środkiem, a najlepiej po lewej na

> światłach drogowych i z tłumikiem tak głośnym, żeby wszyscy słyszeli, że nadjeżdża .

Samochód, też ma jechać możliwie blisko prawej krawędzi!! Oczywiście w ramach rozsądku, a nie że zbiera pobocze prawymi kołami.

Droga jest dla wszystkich...

Napisano

> A ja myślę, że wielu motocyklistów przesiadło się na moto prosto z samochodu i dlatego jeżdżą

> środkiem jak auta. Gdyby wcześniej przejechali parę tys. kilometrów na rowerze to nauczyliby

> się zjeżdżać do prawej .

> (...)

Czy jest przepis zabraniający motocykliście zajmowania całego pasa (jazdy środkiem)? Czy można wyprzedzać motocykl w ramach jednego pasa gdy obowiązuje zakaz wyprzedzania?

Poważnie pytam bo nie wiem.

Napisano

> Czy jest przepis zabraniający motocykliście zajmowania całego pasa (jazdy środkiem)?

Nie ma, podobnie, jak literalnego zakazu jazdy lewym pasem jezdni wielopasmowej (pomijając w sposób oczywisty jazdę "pod prąd").

Ów "zakaz" wynika raczej z innych przepisów.

> Czy można

> wyprzedzać motocykl w ramach jednego pasa gdy obowiązuje zakaz wyprzedzania?

Można, o ile dany motocykl jest pojazdem jednośladowym.

Napisano

> Czy jest przepis zabraniający motocykliście zajmowania całego pasa (jazdy środkiem)? Czy można

> wyprzedzać motocykl w ramach jednego pasa gdy obowiązuje zakaz wyprzedzania?

Art. 16. 1. Kierującego pojazdem obowiązuje ruch prawostronny.

(...)

4. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni. Jeżeli pasy ruchu na jezdni są wyznaczone, nie może zajmować więcej niż jednego pasa.

Co do zakazu wyprzedzania to:

"Zabrania kierującym pojazdami silnikowymi wyprzedzania pojazdów silnikowych wielośladowych. Umieszczona pod znakiem B-25 tabliczka od T-23a do T-23j wskazuje, że zakaz wyprzedzania dotyczy kierującego pojazdem, którego symbol znajduje się na tabliczce...."

Czyli motocykl MUSI jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni oraz zawsze można go wyprzedzać, mimo zakazu. Ważne żeby zachować odstęp - zgodnie z przepisami minimum 1 metr.

Napisano
  • Autor

> Art. 16. 1. Kierującego pojazdem obowiązuje ruch prawostronny.

> (...)

> 4. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni. Jeżeli pasy

> ruchu na jezdni są wyznaczone, nie może zajmować więcej niż jednego pasa.

> Co do zakazu wyprzedzania to:

> "Zabrania kierującym pojazdami silnikowymi wyprzedzania pojazdów silnikowych wielośladowych.

> Umieszczona pod znakiem B-25 tabliczka od T-23a do T-23j wskazuje, że zakaz wyprzedzania

> dotyczy kierującego pojazdem, którego symbol znajduje się na tabliczce...."

> Czyli motocykl MUSI jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni oraz zawsze można go wyprzedzać,

> mimo zakazu. Ważne żeby zachować odstęp - zgodnie z przepisami minimum 1 metr.

Samochód również musi jechać możliwie blisko prawej krawędzi!!

I nie przekroczyć podwójnej ciągłej

Napisano

> A ja myślę, że wielu motocyklistów przesiadło się na moto prosto z samochodu i dlatego jeżdżą

> środkiem jak auta. Gdyby wcześniej przejechali parę tys. kilometrów na rowerze to nauczyliby

> się zjeżdżać do prawej .

> Przejrzałeś mnie .

szczerze? Rowerem jeździłem dużo- najczęściej powoli chodnikami (tak zlinczujcie mnie 270751858-jezyk.gif )

czasem zdarza mi się jeździć skuterem. Nie lubię jak nie wiem tej formy komunikacji, ale na mało uczęszczanej drodze do serce.gif i z powrotem jeździło mi się niezgorzej

Raczej jeżdżę środkiem pasa niż przy skraju jezdni.. właśnie dlatego, że kilka razy mnie auta wyprzedzały na żyletkę, a raz się wręcz się władowałem w las bo auto zrobiłoby to za mnie crazy.gif

Wiem, że 50km.h to za mało, ale kurka wodna jak nie ma jak wyprzedzać to się tego nie robi crazy.gif

Napisano

> Czyli motocykl MUSI jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni oraz zawsze można go wyprzedzać,

> mimo zakazu. Ważne żeby zachować odstęp - zgodnie z przepisami minimum 1 metr.

Bez jaj. Co to znaczy MUSI? Musi się dać zabić, bo jakiemuś palantowi się spieszy?

Liczmy zatem.

1. Aby zachować przez motocyklistę bezpieczną odległość od krawędzi jezdni - 1 metr.

2. Szerokość motocykla netto - ok 0.8 metra. Aby było sprawiedliwie, dajmy mu 20 cm na "myszkowanie", drobne zachwiania (uważam, że i tak to za mało, ale niech tam). kolejny 1 m.

3. Przepisowy odstęp od wyprzedzanego motocyklisty - 1 m.

Daje nam to równe 3 metry.

Wg Rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie, minimalna szerokość pasa ruchu zależy od kategorii drogi i wynosi od 2,50 m (drogi dojazdowe) do 3,75 m (autostrady). Zwykle na nowych drogach jest to 3.5 metra.

4. Volo s40 posiada szerokość ponad 1.70 m.

Jak by nie liczyć, to jest nie do zrobienia.

Zakładamy więc 3.5 metra. Nie znam auta które by miało 0.5 metra szerokości, aby wraz z motocyklistą zmieściło się na pasie.

Myśleć odrobinę panowie, myśleć!

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.