Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

z cyklu czyja wina?

Featured Replies

Napisano

właściwie to tematu nie powinno być, bo była policja i stwierdziła winę jednoznacznie, ale...

Sytuacja jak na rysunku- główni bohaterowie to Nissan Almera (zielony) i Fiat Seicento (biały) oraz parking pod hipermarketem (Pasaż Łódzki na Jana Pawła). Gdzie pierwszeństwo jest z prawej reki, choć szerokości uliczek są jakie są 270751858-jezyk.gif

Parking marketu wiadomo- prędkości niewielkie. Znajoma w Almerze nie wiedziała o "prawej ręce" i sobie się toczyła po jezdni, kierowca SC (przedstawiciel smirk.gif ) też za szybko raczej nie jedzie, ale z premedytacją wjeżdża jej w bok ("widziałem panią, ale wiedziałem, że mam pierwszeństwo").

No i teraz zagadka, czy wina jest totalnie bezsporna czy można by dyskutować w tym przypadku? Zwłaszcza biorąc pod uwagę zachowanie kierownika SC

SC uderzyło w drzwi Almery- czyli notabene była ona już na skrzyżowaniu

285237187-puku.JPG

post-63792-14352513781729_thumb.jpg

Napisano

proponuje uzyskać nagranie z monitoringu ...

oczywiście pod warunkiem że kierowniczka almery nie przyjęła mandatu

znajomy tym sposobem wybronił się i usadził cwaniaka bo było pięknie widać że zamiast zwolnić przyspieszył ... foch.gif

Napisano
  • Autor

> proponuje uzyskać nagranie z monitoringu ...

> oczywiście pod warunkiem że kierowniczka almery nie przyjęła mandatu

przyjęła... sciana.gif

a czy Policjant nie może popełnić błędu w ocenie sytuacji?

imo może

Napisano

> przyjęła...

> a czy Policjant nie może popełnić błędu w ocenie sytuacji?

> imo może

jakby nie przyjęła to sprawa w sądzie odbyła by się " z automatu " a tak to już musisz się konsultować z prawnikiem , ale żeby to miało jakikolwiek sens to musi być nagranie ,

tak jak ona ochłonęla , tak samo ochłonął kierownik SC i w sądzie napewno nie powie " widziałem ale ja miałem pierwszeństwo to walnąłem " ... powie ... no wjechała mi przed samą maskę ...

Napisano

Linda,masz świadka,który potwierdzi że Ph nie hamował czyli nie chciał uniknąć zderzenia.?Mandat przyjęty?

Monitoring nie wiem czy to obejmuje tam.

Napisano
  • Autor

ano.. teraz to już totalnie po ptokach, przyjęty mandat=przyznanie się do winy..

Pytanie powstało z czystej ciekawości "na przyszłość"

Napisano

Na przyszłość to tłumacz-jak byś widział gościa na ulicy,przechodzi w niedozwolonym to trąbisz,jedziesz,bierzesz go na maskę bo masz pierszeństwo czy hamujesz/omijasz?

Wtedy jest uznany/samochód,rower,skuter i prowadzący za współwinnego,bo nie próbował uniknąć kolizji.

Napisano

Tak jest, w sądzie można próbować badać przyczynienie się drugiej strony do spowodowania kolizji. Jeśli są jakiekolwiek punkty zaczepienia (dowody) i jeżeli sądowi się zechce grinser006.gif

Jeżeli mamy poczucie, że nie jesteśmy winni w całości zaistnieniu danej sytuacji to możemy nie zgodzić się z oceną policji i nie przyjąć mandatu. Wtedy jednak trzeba postarać się przed sądem udowodnić winę drugiej strony w zajściu, a sąd określi jej stopień przyczynienia się.

A to bywa zwyczajnie trudne, jak to życie.

Napisano

wg mnie,

jeśli sytuacja była taka jak na rysunku to wina bezsporna białego.

Dojeżdżając do skrzyżowania (także równorzędnego) należy zachować szczególną ostrożność. Kierowca białym nie mógł wjechać na skrzyżowanie jeśli jeśli nie było puste. Co innego gdyby tłumaczył że jej nie widział, ale z tekstem że widział ale to on ma pierwszeństwo to sam sie przyznał.

Napisano

Jesli Almera byla juz na skrzyzowaniu, to wina Seicento bo zanim wjechal na skrzyzowanie mial obowiazek umozliwic Almerze opuszczenie tego skrzyzowania. Nie robiac tego doprowadzil do kolizji.

Napisano

> że jej nie widział, ale z tekstem że widział ale to on ma pierwszeństwo to sam sie przyznał.

Jasna sprawa, ale ciekawe czy przyznałby się przed sądem. Przed policją przecież nie chciał.

Oczywiste jest, że jeśli udałoby się udowodnić, że wjechał celowo i świadomie to można by wyłącznie jego winę określić.

Napisano

> ale z premedytacją wjeżdża jej w bok ("widziałem panią, ale wiedziałem, że mam

> pierwszeństwo").

Czy kierowca SC powiedzial powyzsze do policjantow, a oni to zanotowali ze tak powiedzial?

Napisano

> Jesli Almera byla juz na skrzyzowaniu, to wina Seicento bo zanim wjechal na skrzyzowanie mial

> obowiazek umozliwic Almerze opuszczenie tego skrzyzowania.

Coraz ciekawsze teorie... rotfl.gif

Napisano

> Coraz ciekawsze teorie...

Czego nie rozumiesz? Ja zrozumialem ze Almera wjechala na skrzyzowanie jak Seicento bylo jeszcze daleko , wiec mogla wjechac. A kierowca Seicento przyspieszyl i uderzyl w Almere zanim zdążyła opuscic skrzyzowanie. niewiem.gif

Napisano

czytam te wszystkie dywagacje i się zastanawiam przez moment czy większość z Was przemyślała dokładnie to o czym pisze.....

czy każdy wziął pod uwagę prędkość pojazdów i drogę zatrzymania...

szerokości dróg dojazdowych

widoczność i odległość w chwili zauważenia pojazdu..

czas reakcji kierowcy oraz zadziałania ukłądu hamulcowego.....

stan psychofizyczny kierujących

oraz wiele innych czynników....które mają wpływ na takie zdarzenie....

każdy może sobie policzyć przy jakiej prędkości samochód przejeżdża ile metrów w trakcie sekundy...to proste...

no i kwestia tych właśnie metrów i "skrzyżowania"

IMO policial.gif ocenili sprawę prawidłowo, a aby mieć jakiekolwiek zarzuty do tego co gadał jakieś bzdury, to trzeba mu to udowodnić, a nie gdybać.....

Napisano

> czy każdy wziął pod uwagę

Na ten przykład dowiadujemy się, że:

Quote:

Almera wjechala na skrzyzowanie jak Seicento bylo jeszcze daleko


Ale sc ma takie przyspieszenie, że z "daleko" zdążył jeszcze przyszpilić wstrętną almerę na skrzyżowaniu. grinser006.gif

Napisano

> czytam te wszystkie dywagacje i się zastanawiam przez moment czy większość z Was przemyślała

> dokładnie to o czym pisze.....

> czy każdy wziął pod uwagę prędkość pojazdów i drogę zatrzymania...

> szerokości dróg dojazdowych

> widoczność i odległość w chwili zauważenia pojazdu..

> czas reakcji kierowcy oraz zadziałania ukłądu hamulcowego.....

> stan psychofizyczny kierujących

> oraz wiele innych czynników....które mają wpływ na takie zdarzenie....

> każdy może sobie policzyć przy jakiej prędkości samochód przejeżdża ile metrów w trakcie

> sekundy...to proste...

> no i kwestia tych właśnie metrów i "skrzyżowania"

> IMO ocenili sprawę prawidłowo, a aby mieć jakiekolwiek zarzuty do tego co gadał jakieś bzdury, to

> trzeba mu to udowodnić, a nie gdybać.....

Bo wszystko opiera sie o to co napisal Linda

Quote:

też za szybko raczej nie jedzie, ale z premedytacją wjeżdża jej w bok ("widziałem panią, ale wiedziałem, że mam pierwszeństwo").


Jesli kierujacy SC powiedzial cos takiego, to innymi slowy przyznal sie do winy, iz mocno przyczynil sie do kolizji lub nawet byl jej jedynym sprawca (to ktore z tych dwoch powyzszych jest do zbadania lub rozstrzygniecia przez sad),.

Napisano

Mimo wszystko nie szukałbym dziury w całym tylko przyjął mandat na klatę. Nawet jeśli PH nie unikał kolizji, to i tak nie oszukujmy się - za szybko nie jechali. Po prostu ocenił że nic nikomu się większego nie stanie i skorzystał z okazji.

A znajoma ma nauczkę na przyszłość że za kierownicą trzeba używać mózgu.

Napisano

> i skorzystał z okazji.

Jak dla mnie to na miejscu zdarzenia powinien pojawic sie straznik teksasu i kulke w leb odrazu "pehowcowi". Po 2 latach takich akcji narod oczyscil by sie z gnid na tyle, zeby moc budowac porzadny kraj...

Napisano

z tego co opowiadała kierowniczka almery w momencie zderzenia jej przednia oś minęła już skrzyżowanie... Pas na którym znajdowało się SC ma 2,5m szerokości (cała uliczka 5m), a długość nissana almery 4320...

i strzał był w centralnie w drzwi przedni błotnik nawet nie został tknięty więc jak dla mnie to "Przedstawiciel" celowo przysadził w koleżankę, a to ona była pierwsza na skrzyżowaniu

najgorsze w tym wszystkim jest to że ucierpiało jej dziecko które prawdopodobnie przez tę kolizje nie pojedzie na wakacje crazy.gif

Napisano

> z tego co opowiadała kierowniczka almery w momencie zderzenia jej przednia oś minęła już

> skrzyżowanie... Pas na którym znajdowało się SC ma 2,5m szerokości (cała uliczka 5m), a

> długość nissana almery 4320...

> i strzał był w centralnie w drzwi przedni błotnik nawet nie został tknięty więc jak dla mnie to

> "Przedstawiciel" celowo przysadził w koleżankę, a to ona była pierwsza na skrzyżowaniu

> najgorsze w tym wszystkim jest to że ucierpiało jej dziecko które prawdopodobnie przez tę kolizje

> nie pojedzie na wakacje

Ale co to znaczy "była pierwsza"?

Jak wjedziesz komuś na czerwonym i ktoś Cie uderzy to też byłaś pierwsza?

IMO kierowniczka Almery dała ciała, bo jak nie widziała czy coś wyjeżdża z drogi z pierwszeństwem to powinna się zatrzymać.

Napisano

Równie możliwa jest wersja że SC jechało spokojnie, a tymczasem Almera zapieprzała po parkingu.

Ludzie!! Jak można bronić i tłumaczyć kierowcę który wymusza pierwszeństwo na skrzyżowaniu? Ja rozumiem, gdyby koleżance zgasło auto 10 sekund wcześniej, ale przecież obydwa pojazdy były w ruchu...

Napisano

> Bo wszystko opiera sie o to co napisal Linda

> Quote:

> też za szybko raczej nie jedzie, ale z premedytacją wjeżdża jej w bok ("widziałem panią, ale

> wiedziałem, że mam pierwszeństwo").

> Jesli kierujacy SC powiedzial cos takiego, to innymi slowy przyznal sie do winy, iz mocno

> przyczynil sie do kolizji lub nawet byl jej jedynym sprawca (to ktore z tych dwoch powyzszych

> jest do zbadania lub rozstrzygniecia przez sad),.

Za taki tekst przed angielskim sądem zdawałby na prawko jeszcze raz, zaczynając od badań psychologicznych.

Napisano

> Jasna sprawa, ale ciekawe czy przyznałby się przed sądem. Przed policją przecież nie chciał.

> Oczywiste jest, że jeśli udałoby się udowodnić, że wjechał celowo i świadomie to można by wyłącznie

> jego winę określić.

No i przestaje dziwić rosnąca popularność kamerek samochodowych. Bo tu by była szansa, że by taką wypowiedź nagrała.

Napisano

> Gdzie pierwszeństwo jest z prawej

> reki,

Z czego wnioskujesz, że pierwszeństwo jest "z prawej ręki" (poproszę o przepis, że te przepisy stosują się na prywatnym parkingu)? Za jakie wykroczenie (który art. PoD) Policja wystawiła mandat?

Ale tak czy inaczej sprawcą kolizji jest ten, który ją spowodował. Nawet, jakby almera była tam zaparkowana (nawet przy założeniu, że znajdzie się przepis, że nie wolno tam parkować) a ktoś by w nią wjechał - to wina tego, co wjechał.

Napisano

> Z czego wnioskujesz, że pierwszeństwo jest "z prawej ręki" (poproszę o przepis, że te przepisy

> stosują się na prywatnym parkingu)?

Proszę:

Quote:

Art. 1. Ustawa określa:

zasady ruchu na drogach publicznych, w strefach zamieszkania oraz w strefach ruchu;

zasady i warunki dopuszczenia pojazdów do tego ruchu;

wymagania w stosunku do osób kierujących pojazdami i innych uczestników tego ruchu;

zasady i warunki kontroli ruchu drogowego.

2.
Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego się poza miejscami wymienionymi w ust. 1 pkt 1, w zakresie:

1 koniecznym dla uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa osób;

1 a) droga publiczna - droga w rozumieniu art. 1 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2007 r. Nr 19, poz. 115, z późn. zm.4));

1 b) droga wewnętrzna - droga w rozumieniu art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych;

2 wynikającym ze znaków i sygnałów drogowych.


Napisano

> Proszę:

I Twoim zdaniem z tego wynika, że to skrzyżowanie i że stosuje się przepisy o skrzyżowaniu?

10) skrzyżowanie - przecięcie się w jednym poziomie dróg mających jezdnię, ich połączenie lub rozwidlenie, łącznie z powierzchniami utworzonymi przez takie przecięcia, połączenia lub rozwidlenia; określenie to nie dotyczy przecięcia, połączenia lub rozwidlenia drogi twardej z drogą gruntową, z

drogą stanowiącą dojazd do obiektu znajdującego się przy drodze lub z drogą wewnętrzną;

Więc jeżeli tam nie było żadnych znaków i teren nie został oznaczony jako strefa ruchu - ciężko będzie udowodnić, że pierwszeństwo miał ten z prawej strony.

Napisano

> I Twoim zdaniem z tego wynika, że to skrzyżowanie i że stosuje się przepisy o skrzyżowaniu?

> 10) skrzyżowanie - przecięcie się w jednym poziomie dróg mających jezdnię, ich połączenie lub

> rozwidlenie, łącznie z powierzchniami utworzonymi przez takie przecięcia, połączenia lub

> rozwidlenia; określenie to nie dotyczy przecięcia, połączenia lub rozwidlenia drogi twardej z

> drogą gruntową, z

> drogą stanowiącą dojazd do obiektu znajdującego się przy drodze lub z drogą wewnętrzną;

> Więc jeżeli tam nie było żadnych znaków i teren nie został oznaczony jako strefa ruchu - ciężko

> będzie udowodnić, że pierwszeństwo miał ten z prawej strony.

To co wyboldowałeś, bo nie ma to kompletnie związku z tematem.

Napisano

> To co wyboldowałeś, bo nie ma to kompletnie związku z tematem.

Dlaczego nie? "Skrzyżowanie" drogi (nie ważne jakiej - wewnętrznej czy publicznej) z drogą wewnętrzną nie jest skrzyżowaniem.

Więc skoro tu nie ma skrzyżowania, to nie ma zastosowania art. 25 KD. I wracam do pierwszego pytania - na jakiej podstawie ten z prawej strony miałby mieć pierwszeństwo?

Napisano

> Dlaczego nie? "Skrzyżowanie" drogi (nie ważne jakiej - wewnętrznej czy publicznej) z drogą

> wewnętrzną nie jest skrzyżowaniem.

> Więc skoro tu nie ma skrzyżowania, to nie ma zastosowania art. 25 KD. I wracam do pierwszego

> pytania - na jakiej podstawie ten z prawej strony miałby mieć pierwszeństwo?

Czy mam rozumieć, że uważasz ich skrzyżowanie dwóch dróg gruntowych nie jest skrzyżowaniem i na nim nie obowiązują żadne zasady?

Chyba zaczynam rozumieć, dlaczego w Polsce jest tyle wypadków.

Napisano

> Dlaczego nie? "Skrzyżowanie" drogi (nie ważne jakiej - wewnętrznej czy publicznej) z drogą

> wewnętrzną nie jest skrzyżowaniem.

> Więc skoro tu nie ma skrzyżowania, to nie ma zastosowania art. 25 KD. I wracam do pierwszego

> pytania - na jakiej podstawie ten z prawej strony miałby mieć pierwszeństwo?

Przepis, który podałeś dotyczy skrzyżowania drogi twardej z drogą "nietwardą" i dotyczy dojazdów do posesji, pola itp. z drogi głównej.

W przypadku parkingów występuje skrzyżowanie dwóch dróg tej samej "ważności".

Twoja interpretacja jest za daleko posunięta i błędna.

Napisano

> Dlaczego nie? "Skrzyżowanie" drogi (nie ważne jakiej - wewnętrznej czy publicznej) z drogą

> wewnętrzną nie jest skrzyżowaniem.

Mylisz się - skrzyżowanie się drogi twardej z drogą wewnętrzną nie jest tylko skrzyżowaniem. Nie rozumiesz tego co cytujesz:D

Napisano
  • Autor

coby nie pisać hehe.gif

ja tam jeżdżę zawsze puszczając prawą stronę i nawet tych co jadą "główną" na pewniaka, bo po co nerwy sobie psuć i samochód 270751858-jezyk.gif

W tym momencie nawet nie kojarzę czy są tam znaki mówiące o drogach równorzędnych czy coś takiego.

Ale skoro na miejscu były miśki i tak powiedziały, po czym jeszcze dodali, ze ten parking to utrapienie Łodzi z tego powodu to chyba już nie raz tam interweniowali w podobnych przypadkach.

Mnie chodziło głównie o ten domniemany przeze mnie "Celowy atak" na drzwi. Logicznym, że gdyby to było na zwykłej drodze w "normalnych" prędkościach to by nie było rozmowy, ale tam się jeździ 10-20km/h i na prawdę trzeba być albo ślepym albo jechać na dzwona żeby nie zatrzymać się jak prawie połowa auta już jest przed maską facepalm%5B1%5D.gif

Napisano

> Przepis, który podałeś dotyczy skrzyżowania drogi twardej z drogą "nietwardą" i dotyczy dojazdów do

> posesji, pola itp. z drogi głównej.

Na moją umiejętność czytania to dotyczy przecięcia każdej drogi (może być twarda, gruntowa, wewnętrzna itd.) z drogą wewnętrzną. Nie znam pojęcia "drogi głównej" - ale zgaduję, że masz na myśli drogę publiczną. Ale w art. 25 nie ma ograniczenia do takich dróg - skrzyżowanie każdej drogi z drogą wewnętrzną to nie jest skrzyżowanie.

A tak z innej strony - jakim prawem ktoś ustala zasady jeżdżenia po prywatnym ogródku? A może ja jestem kolekcjonerem aut brytyjskich i u siebie chcę jeździć lewą stroną? A może lubię się z kolegami po paru piwach pokręcić bączki - i co komu do tego, jak robię to na prywatnym parkingu?

Czemu ustawodawca miesza się do tego, jak należy jeździć po prywatnym terenie?

Napisano

> Na moją umiejętność czytania to dotyczy przecięcia każdej drogi (może być twarda, gruntowa,

> wewnętrzna itd.) z drogą wewnętrzną. Nie znam pojęcia "drogi głównej" - ale zgaduję, że masz

> na myśli drogę publiczną. Ale w art. 25 nie ma ograniczenia do takich dróg - skrzyżowanie

> każdej drogi z drogą wewnętrzną to nie jest skrzyżowanie.

> A tak z innej strony - jakim prawem ktoś ustala zasady jeżdżenia po prywatnym ogródku? A może ja

> jestem kolekcjonerem aut brytyjskich i u siebie chcę jeździć lewą stroną? A może lubię się z

> kolegami po paru piwach pokręcić bączki - i co komu do tego, jak robię to na prywatnym

> parkingu?

> Czemu ustawodawca miesza się do tego, jak należy jeździć po prywatnym terenie?

Jeśli na swój prywatny teren wpuszczasz postronnych ludzi i pozwalasz im jeździć po wytyczonych uliczkach to obowiązują na nim takie same przepisy jak na terenie publicznym. Lucek przytoczył odpowiedni paragraf.

Napisano

Art. 3.

1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować

ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga - szczególną ostrożność, unikać

wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa

lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić

spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę.

Przez działanie rozumie się również zaniechanie.

Można by się pokusić o rozprawę sądową i doprowadzić do współwiny.

Trzeba by wykazać, że przy tak małych prędkościach "poszkodowany" mógł uniknąć kolizji zatrzymując pojazd mimo, że miał pierwszeństwo.

Napisano

> A może lubię się z

> kolegami po paru piwach pokręcić bączki - i co komu do tego, jak robię to na prywatnym

> parkingu?

Nic póki komuś się coś nie stanie, wtedy wchodzi Ci prawo karne i cywilne.

> Czemu ustawodawca miesza się do tego, jak należy jeździć po prywatnym terenie?

Bo w Polsce jest problem z tym określeniem, datujący się z czasów PRL. Tak naprawdę ten termin powinien być zastąpiony przez drogę nie dostępną publicznie i wtedy by było prościej. Bo akurat forma własności nie ma większego znaczenia dla tego, czy z drogi korzysta wyłącznie właściciel i osoby przez niego dopuszczone, czy może na nią wjechać każdy - a wtedy na zwykłą logikę muszą na niej obowiązywać standardowe przepisy, bo się by ludzie pozabijali.

Napisano

> czy może na nią wjechać każdy - a wtedy na zwykłą

> logikę muszą na niej obowiązywać standardowe przepisy, bo się by ludzie pozabijali.

To właściciel powinien decydować, czy stosuje się jego fantazję, czy Kodeks Drogowy - i teraz do tego drugiego wystarczy, że postawi znaki "strefa ruchu"

Napisano

> To właściciel powinien decydować, czy stosuje się jego fantazję, czy Kodeks Drogowy - i teraz do

> tego drugiego wystarczy, że postawi znaki "strefa ruchu"

Nie, to nieograniczona dostępność drogi powinna decydować o tym, że obowiązują na niej przepisy KD, bo wtedy nie będziesz miał sytuacji, że nie wiesz czy dany supermarket po cichu nie wprowadził ruchu lewostronnego i nakazu jazdy na wstecznym biegu.

Napisano

> To właściciel powinien decydować, czy stosuje się jego fantazję, czy Kodeks Drogowy - i teraz do

> tego drugiego wystarczy, że postawi znaki "strefa ruchu"

w większości przypadków (z tych, które widziałem) na bocznych alejkach jest poziomy znak P.13. A to oznacza, że na terenie parkingu obowiązują zasady PRD

Napisano

> w większości przypadków (z tych, które widziałem) na bocznych alejkach jest poziomy znak P.13. A to

> oznacza, że na terenie parkingu obowiązują zasady PRD

Możesz podać podstawę prawną, gdzie oznakowanie poziome decyduje o tym, że obowiązuje KD?

A nawet tam, gdzie obowiązuje KD to namalowanie znaków poziomych samodzielnie (bez znaków pionowych) ustala pierwszeństwo?

Tym bardziej P-13, gdzie w rozporządzeniu literalnie jest napisane, że uzupełnia i precyzuje tylko A-7.

Napisano

> Nie, to nieograniczona dostępność drogi powinna decydować o tym, że obowiązują na niej przepisy KD,

Czyli jak jest "parking tylko dla klientów x" czy "dla mieszkańców Y" to już jest ograniczona dostępność?

Czy musi być ochrona i szlaban?

Dlaczego mam koniecznie ogradzać swoją działkę na której sobie zrobiłem placyk i alejki?

Jak dla mnie tylko znaki powinny o tym decydować (a więc świadoma decyzja właściciela).

Jest "strefa ruchu" - stosuje się KD.

BTW. Tak czekam, i czekam, aż mi ktoś pokaże palcem przepis, że zasadę prawej ręki stosuje się nie tylko na skrzyżowaniach - ale chyba nikt nie czyta KD i nie sprawdza, co takiego stoi w art. 25.

Napisano

> Możesz podać podstawę prawną, gdzie oznakowanie poziome decyduje o tym, że obowiązuje KD?

Nie, nie mogę. Logika nie jest ujęta w paragrafach. Jedyne co jest w KD na ten temat to to co podał lucyfer odnośnie stosowania KD w miejscach wymagających bezpieczeństwa kierowców i pieszych.

Napisano

> Czyli jak jest "parking tylko dla klientów x" czy "dla mieszkańców Y" to już jest ograniczona

> dostępność?

Moim zdaniem powinno być jasno opisane na znakach, co obowiązuje.

> Czy musi być ochrona i szlaban?

> Dlaczego mam koniecznie ogradzać swoją działkę na której sobie zrobiłem placyk i alejki?

Dam Ci bardzo dobry powód. Bo Ci zaparkuję na tej działce samochód, a Ty nie będziesz miał żadnej podstawy prawnej, żeby mi go usunąć zlosnik.gif

> Jak dla mnie tylko znaki powinny o tym decydować (a więc świadoma decyzja właściciela).

> Jest "strefa ruchu" - stosuje się KD.

Te polskie wymysły z "drogą wewnętrzną" czy "strefą ruchu' to są wymysły biurokratów teoretyków. Chore.

> BTW. Tak czekam, i czekam, aż mi ktoś pokaże palcem przepis, że zasadę prawej ręki stosuje się nie

> tylko na skrzyżowaniach - ale chyba nikt nie czyta KD i nie sprawdza, co takiego stoi w art.

> 25.

Przeczytaj art. 3.1. Cała reszta, to tylko jego rozpisanie i uszczegółowienie, ale on jest nadrzędny.

Napisano

> BTW. Tak czekam, i czekam, aż mi ktoś pokaże palcem przepis, że zasadę prawej ręki stosuje się nie

> tylko na skrzyżowaniach - ale chyba nikt nie czyta KD i nie sprawdza, co takiego stoi w art.

> 25.

może jednak sam powinieneś dokładniej go przeczytać.... zlosnik.gif

Quote:

3. Przepisy ust. 1 i 2 stosuje się również w razie przecinania się kierunków ruchu poza skrzyżowaniem.


Napisano

> Dam Ci bardzo dobry powód. Bo Ci zaparkuję na tej działce samochód, a Ty nie będziesz miał żadnej

> podstawy prawnej, żeby mi go usunąć

Jak nie postawię "zakaz zatrzymywania" albo "zakaz wjazdu" + "nie dotyczy X" to owszem, nie będę miał podstaw. Jak postawię, to egzekwować znaki (bez mieszania pozostałych przepisów KD) - policja i SM będzie mogła.

> Przeczytaj art. 3.1. Cała reszta, to tylko jego rozpisanie i uszczegółowienie, ale on jest

> nadrzędny.

I na tyle ogólny, że niczego nie zabrania ani do niczego konkretnego nie zobowiązuje. Ot takie "bądź grzeczny na drodze".

Napisano

> może jednak sam powinieneś dokładniej go przeczytać....

Brawo. Po otrzymaniu koła ratunkowego wreszcie ktoś przeczytał.

Napisano

> Brawo. Po otrzymaniu koła ratunkowego wreszcie ktoś przeczytał.

wcale nie wreszcie....

sam się tego domagałeś nie czytając do końca zlosnik.gif

fragment Twojego posta wyżej

Quote:

Więc skoro tu nie ma skrzyżowania, to nie ma zastosowania art. 25 KD. I wracam do pierwszego pytania - na jakiej podstawie ten z prawej strony miałby mieć pierwszeństwo?


dodam jeszcze to, że jest taka ustawa o drogach publicznych... w której też jest co nie co opisane o prawach i obowiązkach zarządców dróg

a wracając do tej innej kwestii Lucyfer już troszkę napisał na temat...

pewne sprawy jeśli chodzi o szeroko rozumiany ruch drogowy i drogi określają też inne ustawy niż PoRD

i jeśli będziesz miał swój prywatny parking, ogrodzony, gdzie nie będzie można wjechać bez twojego zezwolenia, to możesz ustalać na nim swoje prawa dotyczące ruchu drogowego, ale w sytuacjach kolizyjnych nie mogą one być w sprzeczności z prawodawstwem obowiązującym

Napisano

> Dlaczego nie? "Skrzyżowanie" drogi (nie ważne jakiej - wewnętrznej czy publicznej) z drogą

> wewnętrzną nie jest skrzyżowaniem.

> Więc skoro tu nie ma skrzyżowania, to nie ma zastosowania art. 25 KD. I wracam do pierwszego

> pytania - na jakiej podstawie ten z prawej strony miałby mieć pierwszeństwo?

Skąd taka daleko idąca interpretacja, skoro przytaczany przez Ciebie art. 25 brzmi:

Quote:

Art. 25. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pojazdowi nadjeżdżającemu z prawej strony, a jeżeli skręca w lewo - także jadącemu z kierunku przeciwnego na wprost lub skręcającemu w prawo.

2. Przepisu ust. 1 nie stosuje się do pojazdu szynowego, który ma pierwszeństwo w stosunku do innych pojazdów, bez względu na to, z której strony nadjeżdża.

3.
Przepisy ust. 1 i 2 stosuje się również w razie przecinania się kierunków ruchu poza skrzyżowaniem.

4. Kierującemu pojazdem zabrania się:

1) wjeżdżania na skrzyżowanie, jeżeli na skrzyżowaniu lub za nim nie ma miejsca do kontynuowania jazdy;

2) rozdzielania kolumny pieszych.


grinser006.gif

EDIT:

możemy jeszcze zastanawiać się nad definicją "przecinania się" kierunków ruchu i dowodzić, że ma to zastosowanie tylko na nie-skrzyżowaniu pełnym, ale chyba mi się nie chce hehe.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.