Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Samodzielne naprawy w nowy aucie na gwarancji.

Featured Replies

Napisano

> Cóż, mentalność z czasów Fiata 125 i P.P. Polmozbyt pozostała. Wtedy owszem można było mieć w

> garażu lepsze narzędzia (np. samodzielnie przywiezione klucze z ZSRR lub od wujka z USA) niż

> Polmozbyt, również można było robić serwis z książką z serii "Sam naprawiam" a nie robił go

> Józek, pomiędzy kolejną flaszką pitą w robocie ze Staszkiem.

> Dziś to troszkę trudniejsze - domowy garaż raczej pozostał przy wyposażeniu podstawowym,

> specjalnych kluczy raczej nie ma nikt, tak samo jak i komputerów diagnostycznych. No ale mit o

> lepszości własnoręcznej roboty nadal pokutuje.

Bez przesady. Wymienić wahacz, klocki czy zrobić inne proste czynności można wykonać samemu bez komputera. Nikt przecież w garażu nie będzie samemu zdejmował głowicy i szlifował wału.

Napisano

> Myślę, że nie jesteś typowym przykładem majsterkowicza.

> Bardziej typowy model to pomysłowy Dobromir, który kluczem 13 i śrubokrętem krzyżakowym naprawi

> najnowszą S-klassę.

Już widzę gościa co do swojej fury za sto tysięcy euro idzie podłubać kluczem 13 i śrubokrętem krzyżakowym.

Napisano
  • Autor

> Nikt przecież w garażu nie będzie samemu zdejmował głowicy i szlifował wału.

ja właśnie fronterę rozebrałem, dzisiaj składam głowicę i resztę gratów ale fakt wał dałem do sprawdzenia bo sam nic bym nie zrobił. Okazało się, ze zero bić i panewki ok więc skręcam jedynie wymiana pompy oleju i zrobiłem górę.

Napisano

> ja właśnie fronterę rozebrałem, dzisiaj składam głowicę i resztę gratów ale fakt wał dałem do

> sprawdzenia bo sam nic bym nie zrobił. Okazało się, ze zero bić i panewki ok więc skręcam

> jedynie wymiana pompy oleju i zrobiłem górę.

Dla ścisłości ja też bym może się skusił, ale na pewno nie robiłbym tego w nowym samochodzie. Nowym w sensie maks parulatku.

Napisano

> Już widzę gościa co do swojej fury za sto tysięcy euro idzie podłubać kluczem 13 i śrubokrętem

> krzyżakowym.

ale sa tacy co klocki wymieniają sami grinser006.gif

Napisano
  • Autor

> Dla ścisłości ja też bym może się skusił, ale na pewno nie robiłbym tego w nowym samochodzie. Nowym

> w sensie maks parulatku.

no ja mam trupa z 93 roku do takich zabaw, pod koniec tygodnia próba generalna ciekawe czy odpali, ciekawe czy panewki dokręcone poprawnie i nie pamiętam już czy dociągnąłem mocno śruby na wale od zamachu grinser006.gif

W nówce też bym nie grzebał tylko bym wyjął cały silnik i oddał do warsztatu który robi tylko naprawy jednostek napędowych (mam taki warsztat na oku mieści się we wsi zgierz koło łodzi)

Napisano

> takie podejście to ja mam jak idę do lekarza z dzieckiem, a nie jeśli chodzi o samochód

> Zostawiam kluczyki w serwisie, mówię który to na parkingu i idę do salonu pooglądać nowsze i

> ładniejsze

Widocznie samochod traktujesz tylko jak rzecz.

Dla niektorych samochod to pasja.

Napisano

> Widocznie samochod traktujesz tylko jak rzecz.

> Dla niektorych samochod to pasja.

fakt, dla mnie to rzecz. Może nie tylko środek transportu, bo bardzo lubię jeździć i lubię swój samochód, ale chyba jednak nie na tyle, żeby się np. brudzić olejami, jak mogę ten czas np. spędzić z rodziną.

Ale imho tu nie o to chodzi, a o jakąś dziwną fobię przed warsztatami propagowaną w internecie. Że ktoś kiedyś widział jak podmieniają świece, ktoś widział jak kradną olej itd. A ja jakoś nigdy nie zostałem oszukany, każdy samochód, jeśli nie w ASO, to serwisuję w warsztacie, gdzie go po prostu zostawiam i załatwiam swoje sprawy, albo czekam w poczekalni. Nigdy nikt mi nic nie ukradł, a jak coś spieprzą, to będą poprawiać - proste. Nie widzę powodów do jakiś fobii czy patrzenia wszystkim na ręce. Sam w robocie też nie znoszę jak ktoś mi patrzy na ręce.

Napisano

> Nie jest powazny w sensie takim, ze nie trzeba

> go traktowac powaznie bo jest nikim, nie zglosi nigdzie kradziezy bo sie nie zorientuje, nie

> ma doswiadczenia, nie serwisuje calej floty, tylko jedno marne auto, dla pracownika to frajer

> - masz tutaj na AK pelno takich frajerów ktorzy jada do ASO i sie ciesza jak uzyskaja rabat na

> robociznie, a potem sie pojawia wątek na MK jakie to ASO jest złe bo go oszukali.

Ziefff...

Chłopie, co Ty do mnie rozmawiasz?

Skradziono mi w ASO rozpórkę ze skody - zgłosiłem szkodę, jeszcze nie zdążyłem wrócić z komisariatu i już się znalazła :-)

Prywatnie serwisuję samochód bez żadnego mówienia kim jestem zawodowo. Z marką mojego prywatnego samochodu nie jestem w żaden sposób zawodowo powiązany.

Da się?

Pewnie że się da.

IYO wszyscy to bidne sierotki idące na rzeź, a tylko Kazek & Zenek Drutex Systems ich uratują?

Napisano

> Ziefff...

> Chłopie, co Ty do mnie rozmawiasz?

Tak zrozumialem z Twoich postów...

> Skradziono mi w ASO rozpórkę ze skody - zgłosiłem szkodę, jeszcze nie zdążyłem wrócić z komisariatu

> i już się znalazła :-)

...i widze ze sie nie myle, skoro zalatwiasz sprawe tak szybko. Zaloze sie ze wiele osob jedyne co zrobi na taka kradziez, to zrobi awanture (slowna, nawet nie pisemna) kierownikowi ASO... bo na policje nie bedzie mialo odwagi/czasu isc...

> Prywatnie serwisuję samochód bez żadnego mówienia kim jestem zawodowo. Z marką mojego prywatnego

> samochodu nie jestem w żaden sposób zawodowo powiązany.

> Da się?

> Pewnie że się da.

ok.gif

> IYO wszyscy to bidne sierotki idące na rzeź, a tylko Kazek & Zenek Drutex Systems ich uratują?

Tego nie powiedzialem. Sam nie odwiedzam tego typu warsztatów "u Zenka w garazu" (kiedys sie z tego wyleczylem skutecznie), ale jak gdzies nizej napisalem - to zalezy od konkretnego mechanika a nie tego czy to serwis "no-name" czy ASO.

Napisano

> ja nie chce omijać wymian oleju w terminie, chce po prostu dokonywać ich częściej nie dzieląc się

> tą wiedzą z aso

ale po co ???? masz nadmiar pieniedzy ?

Napisano

> Tego nie powiedzialem.

Ale to właśnie można wyczytać z Twoich wypowiedzi.

> Sam nie odwiedzam tego typu warsztatów "u Zenka w garazu" (kiedys sie z tego

> wyleczylem skutecznie), ale jak gdzies nizej napisalem - to zalezy od konkretnego mechanika a

> nie tego czy to serwis "no-name" czy ASO.

Yhy.

Ale jakbyś czytał UWAŻNIE, to wiedziałbyś, że mój pkt widzenia jest taki, że:

1. Można trafić na baranów pracujących w ASO - to są tylko LUDZIE i przy dużej masie masz pełny przekrój społeczeństwa.

Znajdzie się i kasjerka dorabiająca po godzinach jako cichodajka, i złodziej, i paser, i człowiek do znudzenia uczciwy, i psychopata, i alkoholik, i ktoś, kto uważa, że "jak się baby nie bije to jej wątroba gnije". Tak jest w KAŻDEJ organizacji.

2. Można trafić na ASO gdzie są absolutni GENIUSZE i dla nich tylko przysłowiowe "sky is the limit".

3. Analogiczne można zastosować do Zenek & Mietek Drutex Systems.

TYLE ŻE - statystycznie, to niestety częściej trafisz Zenka & Mietka opierdzielacza, niż takowe'ż ASO.

Bo - i przykre będzie to dla wielu ludzi - owe Zenki & Mietki co to w ramach swojej legendy "MARNOWALI" się w ASO, wylecieli z niej na pysk za kombinacje/brak mózgu/to co w korporacjach nazywa się "low performance" itp.

I to - NIESTETY - większość owych Zenusiów.

Przykłady możnaby mnożyć, ale zauważ pewną prawidłowość - dlaczego w sensownie zarządzanym warsztacie - i to, czy to jest ASO czy nie nie ma tu znaczenia - rotacja na stanowiskach "roboczych" jest... ŻADNA(!).

Mechanikowi NIE OPŁACA SIĘ ODEJŚĆ Z TAKIEJ ROBOTY.

On nie ma tam poczucia "marnacji".

Gorzej, jeśli jest odprawiany z wilczym biletem, a zapewniam Cię, że branża automotive to baaaardzo ciasne podwóreczko i wielokrotnie jak "zmarnowany" mechanik puka do drzwi innego warsztatu z chęcią podjęcia tam pracy to szef owego warsztatu już po minucie wie o nim więcej niż on sam.

Taki człowiek często MUSI sam założyć warsztat, żeby nie zdechnąć z głodu, a na musiku to się kiepsko robi...

A legenda "się marnowałem w ASO" dobra jest na ciemny lud. Człowiek myślący będzie wiedział, co się za tym kryje...

Anałej - konkludując.

Podałem wcześniej przykład - wywala Ci się samochód na środku zatyłcza - gdzie dzwonisz - do najbliższego Zenka, czy do najbliższego ASO?

9 na 10 odpowiedzi brzmi jednak "ASO" (poza fanem m-ki VAZ, który położy się na szosie pod autem i sam zrobi "bo tak"). To jednak o czymś świadczy...

Napisano

Generalnie sie zgadzam z tym wszystkim co napisales, wiec juz nie musze nic dodawac ok.gif

Napisano

> gdzie dzwonisz - do najbliższego Zenka, czy do najbliższego ASO?

> 9 na 10 odpowiedzi brzmi jednak "ASO"

dzwonię do assistansa i każę się zawieść do wybranego przeze mnie warsztatu - w dobie internetu wystarczy pół godziny szukania żeby znaleźć polecany warsztat (oczywiście bez względu czy ASO czy ziutek)

ostatnio kazałem się zawieść do hotelu i tam zostawić samochód - rano po śniadaniu spokojnie oceniłem sytuację i zleciłem naprawę cool.gif

Napisano

> Bez przesady. Wymienić wahacz, klocki czy zrobić inne proste czynności można wykonać samemu bez

> komputera.

kiedyś chciałem samodzielnie w Feli wymienić tłumik...

...ale z ciekawości (ile zaoszczędzę) zapytałem w warsztacie o cenę i...

okazało się, że ZERO !!! cena hurtowa tłumika+robota=cena detaliczna

Przypadek nie odosobniony, tak samo miałem z amortyzatorami w clio! Wniosek, czasami nie warto się spinać. Pewnie, zapłacić za wymianę klocków kilkadziesiąt złotych plus klocki za wariacką cenę, to inna bajka. Tak więc nic nie jest ani czarne ani białe. I ciężko powiedzieć jednoznacznie: serwisować czy nie serwisować? Wszystko zależy od okoliczności przyrody! waytogo.gif

Napisano

> Ale imho tu nie o to chodzi, a o jakąś dziwną fobię przed warsztatami propagowaną w internecie. Że

> ktoś kiedyś widział jak podmieniają świece, ktoś widział jak kradną olej itd. A ja jakoś nigdy

> nie zostałem oszukany

Większość użytkowników aut, którzy naprawdę zostali oszukani, też myślą podobnie.

Tego, że Cię oszukali nie możesz wiedzieć, skoro nie było Cię przy aucie.

Oczywiście mowa o potencjalnym zjawisku.

Napisano

> Większość użytkowników aut, którzy naprawdę zostali oszukani, też myślą podobnie.

> Tego, że Cię oszukali nie możesz wiedzieć, skoro nie było Cię przy aucie.

> Oczywiście mowa o potencjalnym zjawisku.

czyli mówisz, że powinienem się bać, że mnie oszukali? icon_eek.gifzlosnik.gif

A nawet jeśli to co z tego, jeżeli wszystkie naprawy były skuteczne, a usterki które zgłaszałem zostały wyeliminowane? Może ostatnio nabili mi klimę jakimś używanym przechodzonym czynnikiem ze starej lodówki pracownika ASO... hmm.gif To by tłumaczyło fakt, że dostałem na tę usługę prawie 50% rabatu hehe.gif

Napisano

> czyli mówisz, że powinienem się bać, że mnie oszukali?

> A nawet jeśli to co z tego, jeżeli wszystkie naprawy były skuteczne, a usterki które zgłaszałem

> zostały wyeliminowane? Może ostatnio nabili mi klimę jakimś używanym przechodzonym czynnikiem

> ze starej lodówki pracownika ASO... To by tłumaczyło fakt, że dostałem na tę usługę prawie

> 50% rabatu

Przecież napisałem, że to przypuszczenia w Twoim przypadku, ale...

Ale nie mówimy tu o naprawach, tylko przeglądach. Wymieniali Ci olej w silniku? wymieniali świece przy zalecanych 30 kkm? wymieniali filtr powietrza? Mieli to zrobić, ale nie wiesz, czy zrobili. Możesz tylko mieć zaufanie, że to, co jest na fakturze, to nie fikcja.

Z klimą podobnie, w skrajnym przypadku zmierzą ciśnienia, temperaturę nawiewu i bez odsysania czynnika, policzą za serwis. Dla oka walną rabat 50%, żeby było kolorowo.

Oczywiście nie musiało tak być, ale mogło. Prawda?

Napisano

niedawno, będąc na wakacjach jakies 700km od domu, bylem laskaw urwac sobie dwie łapy silnika. Mialem do wyboru - aso miescie oddalnomy od 20km od "obozowiska" czy pierwszy lepszy sklep mot w miescie oddalonym o 8 km i szukanie "Zenka". Rzeczony sklep , nawet poslugując sie VINem i tak sciagnal po 3 dniach nie te lapy co trzeba, warsztat tez cos marudzil. Wkurzylem sie i dowloklem do aso. Nie dosc ze wlasciwie i szybko dobrali lapy (ktore zresztą mieli na stanie) to roznica w cenie wynosila jakies 40zl. I dostalem jeszcze kawę grinser006.gif

Fakt, z pierdolami typu olej, klocki , tarcze i tego typu pierdoly jezdzę do sprawdzonego od lat mechanika o ktorym zlego slowa powiedziec nie mogę ale z powazniejszymi sprawami jezdzę do sprawdzonegop w moim regionie aso opel... i nie mogę narzekać.

Podobnie z autami sluzbowymi. Mam tego troche na stanie, rozne marki, rozne serwisy. Auta jezdzą i jakos do tej pory , z wyjątkiem jakiś pierdółek nie mialem problemów z zlą jakoscia usług.

Napisano
  • Autor

> ale po co ???? masz nadmiar pieniedzy ?

po to aby dłużej cieszyć się sprawną jednostką napędową.

Napisano

> zrobili. Możesz tylko mieć zaufanie, że to, co jest na fakturze, to nie fikcja.

A czym się różni Zenek & Kazek Drutex Systems ?

Masz absolutną pewność, że każdy tego typu usługodawca jest krystalicznie uczciwy i nigdy nikomu niczego nie dopisał do rachunku ?

Inna sprawa, że zwyczajowo życzenie faktury w Zenek & Kazek Drutex Systems wywołuje wielką niechęć, a w 9 przypadkach na 10 wzrost ceny o stawkę VAT.

Napisano

> Oczywiście nie musiało tak być, ale mogło. Prawda?

Oczywiście, ale ciężko by mi się żyło jakbym wszędzie wokół wietrzył spisek i maniakalnie chciał wszystko sprawdzać i dopilnowywać.

Tym bardziej, że olej po wymianie jest jasny, stare świece dostałem ostatnio do ręki, bo chciałem zobaczyć jak wyglądają, a klima ciszej pracuje i lepiej chłodzi - więc mam w sumie gdzieś co zrobili, ważne że skutecznie zlosnik.gif

Napisano

> A czym się różni Zenek & Kazek Drutex Systems ?

My tu rozmawiamy o samodzielnym przeglądzie auta.

> Masz absolutną pewność, że każdy tego typu usługodawca jest krystalicznie uczciwy i nigdy nikomu

> niczego nie dopisał do rachunku ?

Nie mam, mogę jedynie sugerować się swoimi doświadczeniami. Nigdy nikomu nic nie doliczyłem przy naprawach auta w celu "czarnego zarobku". Zdarza się za to usługa zrobiona dodatkowo bez doliczania do rachunku.

> Inna sprawa, że zwyczajowo życzenie faktury w Zenek & Kazek Drutex Systems wywołuje wielką

> niechęć, a w 9 przypadkach na 10 wzrost ceny o stawkę VAT.

Nigdy nie marudzę, jak klient chce fvat, nigdy nie doliczałem vatu, zdarzyło się nawet wystawienie wyższej fvat na życzenie klienta bez dodatkowych dopłat z jego strony.

Do czego zmierzam, nie można uogólniać, bo na każdym szczeblu znajdzie się czarna owca, a pewnym można być tylko wtedy, jak zrobi się samemu.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.