Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Remont Fiata Uno- czy warto?

Featured Replies

Napisano

Witam wszystkich, chciałbym poradzić się obecnych na forum fachowców w sprawie opłacalności remontu mojego Fiacika Uno (0,9pojemności, gaz LPG, 2002 rok).

Autko ma już swoje lata i przydałaby mu się naprawa zawieszenia (skrzypi i stuka), hamulców (są coraz słabsze), na dodatek "ruda" ostro się za niego wzięła więc konieczne byłoby porobienie zaprawek, do tego wymiana filtrów, płynów i jeszcze kilku rzeczy.

Na całość mogę przeznaczyć maksymalnie 1000 złotych.

W związku z tym mam pytanie o opłacalność takiego remontu- patrząc na ceny tych samochodów włożone pieniądze nie zwrócą się nigdy (chyba, że w kosztach eksploatacji).

Plusem samochodu jest oszczędny silnik (6,7 l gazu/ 100 km- tryb mieszany), tanie opłaty za ubezpieczenie i mam nadzieję bezawaryjność po remoncie.

Czy opłaca się "ładować" pieniądze w taki samochód? Czy może rozejrzeć się za czymś innym (do 5 tyś)?

Dodam, że auto zaliczyło stłuczkę i od tej pory delikatnie ściąga na lewo podczas jazdy.

Za odpowiedzi w stylu, "kup rower", "oddaj na złom" "za tyle to ja mam dywaniki w aucie" z góry dziękuję.

Pozdrawiam i liczę na odzew. 270635636-JUMP2.gif

Napisano

pytanie co za te 5tys kupisz i w jakim to bedzie stanie..?

Napisano

1. To co wymieniłeś to są materiały eksploatacyjne, więc w zasadzie z wartością samochodu nie mają bezpośredniego związku.

2. Co to była za stłuczka? Robiłeś zbieżność?

3. W autku, które kupisz za 5kzł i tak będziesz musiał zrobić to samo.

Pozdrawiam BAS

Napisano
  • Autor

> pytanie co za te 5tys kupisz i w jakim to bedzie stanie..?

Właśnie tego się obawiam, Fiacika znam na wylot- jest w domu od nowości, natomiast za 5 tys dostanę kilkunastoletnie "jajko niespodziankę".

Napisano
  • Autor

> 1. To co wymieniłeś to są materiały eksploatacyjne, więc w zasadzie z wartością samochodu nie mają

> bezpośredniego związku.

> 2. Co to była za stłuczka? Robiłeś zbieżność?

> 3. W autku, które kupisz za 5kzł i tak będziesz musiał zrobić to samo.

> Pozdrawiam BAS

1 wiem dlatego jeśli miałby go sprzedać to nie byłoby sensu tego wymieniać.

2 stłuczka polegała na uderzeniu bokiem przedniego koła w krawężnik, zbieżność była robiona (gościu wziął 4 stówy i stwierdził, że auto dalej ściąga bo ma opony do wymiany a do tego trzeba naciągać ramę (koszt około 600PLN).

3 i właśnie stąd moje pytanie: ładować w obecne auto czy poszukać czegoś co posłuży dłużej.

Napisano

> Właśnie tego się obawiam, Fiacika znam na wylot- jest w domu od nowości, natomiast za 5 tys dostanę

> kilkunastoletnie "jajko niespodziankę".

jak silnik zdrowy, skrzynia zdrowa, to porób najpotrzebniejsze rzeczy jeździj dalej. Nie znajdziesz niczego, co by Ci spaliło mniej gazu.

Napisano

> Pozdrawiam i liczę na odzew.

nie powiedziałeś co chciałbyś zrobić w ramach remontu - bo to co wymieniłeś to zwykła naprawa a nie remont cfaniaczek.gif

jak chcesz pojeździć to inwestuj , bo wiesz co masz

jak z rok chcesz zmienić auto to opchnij je tak jak stoi

Napisano

w skrócie : wiesz co masz

kupisz za 5 kzł i co ?

myślisz że nie będziesz musiał remontować zawieszenia, robić hamulcy ?

ja sam w lanosa żony wartego 4 kzł wpakowałem drugie tyle - opony 1 kzł, wydech 400, układ hamulcowy 500, progi 700, +rozrząd i inne pierdoły za prawie 1 kzł - a on dalej jest warty 4 kzł

co innego kupić pierwsze auto za 5 kzł a co innego zamienić siekierkę na kijek

Napisano
  • Autor

> jak silnik zdrowy, skrzynia zdrowa, to porób najpotrzebniejsze rzeczy jeździj dalej. Nie

> znajdziesz niczego, co by Ci spaliło mniej gazu.

Tylko jak wcześniej pisałem martwi mnie ta zbieżność, szukałbym czegoś bezwypadkowego.

Napisano

Osobiście nie robiłbym w takim przypadku już nic i jeździł póki samochód na to pozwala.

Z góry dziękujesz za odpowiedzi typu "oddaj na złom" jednak z tego co piszesz to byłoby to najprostsze rozwiązanie.

Stary samochód, podatny na wiele usterek i wymagający ciągłej opieki. Szkoda, czasu, pracy, pnieniędzy, nerwów itp.

Napisano

> 2 stłuczka polegała na uderzeniu bokiem przedniego koła w krawężnik, zbieżność była robiona (gościu

> wziął 4 stówy i stwierdził, że

400zł za zbieżność?

> auto dalej ściąga bo ma opony do wymiany

To wymień.

> a do tego trzeba

> naciągać ramę (koszt około 600PLN).

Jedyne naciąganie jakie tu widzę to koleś Ciebie naciąga. Przy takim strzale obstawiam, że pogięty jest, któryś element zwieszenia, wątpię, żeby trzeba było naciągać nadwozie na ramie. Za wyprostowanie autka na ramie, pod Łodzią biorą 200-300zł.

> 3 i właśnie stąd moje pytanie: ładować w obecne auto czy poszukać czegoś co posłuży dłużej.

Dojść do tego dlaczego autko ściąga, rozwiązać problem ściągania a później robić resztę.

Pozdrawiam BAS

Napisano

> Tylko jak wcześniej pisałem martwi mnie ta zbieżność, szukałbym czegoś bezwypadkowego.

Masz rację, za te pieniądze szukałbyś bo znalezienie takiego autka to jak 5tka w totka.

Pozdrawiam BAS

Napisano

> Właśnie tego się obawiam, Fiacika znam na wylot- jest w domu od nowości, natomiast za 5 tys dostanę

> kilkunastoletnie "jajko niespodziankę".

Seiczaka kupisz za te pieniądze i w przyzwoitym stanie. Przynajmniej tak nie rdzewieją jak Uno, a części tanie jak barszcz.

Napisano
  • Autor

> 400zł za zbieżność?

> To wymień.

> Jedyne naciąganie jakie tu widzę to koleś Ciebie naciąga. Przy takim strzale obstawiam, że pogięty

> jest, któryś element zwieszenia, wątpię, żeby trzeba było naciągać nadwozie na ramie. Za

> wyprostowanie autka na ramie, pod Łodzią biorą 200-300zł.

> Dojść do tego dlaczego autko ściąga, rozwiązać problem ściągania a później robić resztę.

> Pozdrawiam BAS

Razem ze zbieżnością wymieniane były zwrotnica, McPherson, wahacz więc pozostaje tylko rama.

Napisano

Cześć miałem uno klik . Chciałem nim jeździć, zrobiłem blacharkę (oczywiście mulher.gif uniaka lubi) to się zaczęło zawieszenie sypać i pierdoły przy silniku .

Moje zdanie jest tanie , sprzedaj uno jak możesz najszybciej (chętny się znajdzie to czasem potrzebne jest auto jako treningowe dla "młodego" kierowcy).

Mój typ na kolejne auto to SEAT IBIZA

Miałem ibizkę 1.4 benzyna i bardzo miło ją wspominam ok.gif

Napisano

> Razem ze zbieżnością wymieniane były zwrotnica, McPherson, wahacz więc pozostaje tylko rama.

Nie pamiętam jaka jest konstrukcja zawieszenia w tym autku, ale czy tam przypadkiem nie ma ramy pomocniczej, do której przykręca się wahacze?

Jeśli jest rama pomocnicza to mogła dostać i wymiana jej powinna rozwiązać problem.

Pozdrawiam BAS

Napisano
  • Autor

> Seiczaka kupisz za te pieniądze i w przyzwoitym stanie. Przynajmniej tak nie rdzewieją jak Uno, a

> części tanie jak barszcz.

Ciasne to to i mały bagażnik ma, myślałem o czymś większym.

bas:

Raczej nie bo mechanik by pewnie chciał ją wymieniać, (od czasu uderzenia w podłodze na miejscu pasażera z przodu zrobiło się spore wybrzuszenie więc raczej to rama.

TarNowy:

A jak ze spalaniem? Czy dobrze zniosła by gaz?

Napisano

> A jak ze spalaniem? Czy dobrze zniosła by gaz?

miałem (sprzedana do ,,rodziny'') seata arose z silnikiem 1,4 (taki sam co w ibizie) żadnych problemów z gazem tylko licz na spalanie w okolicach 8,5-9 lpg, takie miała mulher.gif po mieście na trasie spadało do 6,5-7

Napisano

Jesli rdza go nie zjadła od dołu... a Uniacza ona bardzo lubi sick.gif ... i silnik oraz skrzynia OK.. to bym go naprawił i dalej pomykał.... i zbierał na coś nowszego... wink.gif rocznik 2002 więc całkiem młody.... nie...96r VW podobny wink.gif

Czesci są tanie jak barszcz do niego... więc te klocki, tarcze, amortyzatory i filtry z olejem można kupić za śmieszne pieniądze... A UNO zrekompensuje to niskim spalaniem i już po kilku tyś km sie zwróci w stosunku do innego auta palącego 10 litrów LPG...

To wersja 5 drzwiowa?

Napisano
  • Autor

> Jesli rdza go nie zjadła od dołu... a Uniacza ona bardzo lubi ... i silnik oraz skrzynia OK.. to

> bym go naprawił i dalej pomykał.... i zbierał na coś nowszego...

> Czesci są tanie jak barszcz do niego... więc te klocki, tarcze, amortyzatory i filtry z olejem

> można kupić za śmieszne pieniądze... A UNO zrekompensuje to niskim spalaniem i już po kilku

> tyś km sie zwróci w stosunku do innego auta palącego 10 litrów LPG...

> To wersja 5 drzwiowa?

Tak wersja 5-drzwiowa, rdza jest ale nie jest tragicznie.

Napisano

> Właśnie tego się obawiam, Fiacika znam na wylot- jest w domu od nowości, natomiast za 5 tys dostanę

> kilkunastoletnie "jajko niespodziankę".

Jajko niespodzianke to mało powiedziane , chyba że myslimy o czymś z Daewoo bo inne tzw od dziadka z Niemiec to racze 3 w jednym po spotkaniu z przystankiem

Napisano

> Tak wersja 5-drzwiowa, rdza jest ale nie jest tragicznie.

To zrób co trzeba i napraw...

Ja bardzo miło wspominam Uniacza 1,3 DS 5-drzwiowego... zobacz na Alledrogo jakie masz tanie części do niego... za 1000 zł jeśli sam potrafisz kupisz nowe czesci i wymienisz całe zawieszenie z amorkami z przodu i tyłu i wahaczami, wymienisz hamulce, tłumik i wszystkie filtry i olej i jeszcze ci zostanie na zatankowanie do pełna wink.gif mogę tylko pozazdrościć.... a przy obecnie drożejącym paliwie to jeden z ekonomiczniejszych aut.. 10 latek wymaga zadbania ... nie wymieniaj go na VW-podobnego 16-latka no.gif

Napisano

> Tak wersja 5-drzwiowa, rdza jest ale nie jest tragicznie.

Powiem tak, jeżeli rdza jest na nadwoziu to mały problem, ale jeżeli sypie się już podłoga i progi to daj sobie spokój. Szwagier też miał Uno (na dodatek garażowane, na jesień samochód się trzymał ale na wiosnę nadawał się już tylko na złomowanie yikes.gif

Też żal mu było się rozstac, gdyż reszta technicznie była jak najbardziej ok., kupił nowsze auto i mu przeszło 270635636-JUMP2.gif

Napisano

> Powiem tak, jeżeli rdza jest na nadwoziu to mały problem, ale jeżeli sypie się już podłoga i progi

> to daj sobie spokój.

Niestety mój tak poległ... progi, progi w drzwiach, klapa no i podwozie... ale to był 86 rocznik ocynku nigdy nie widział.... i to było dawno temu...

Pierwsze co po kupnie UNO to trzeba było go całego zakonserwować... ja polecam tylko ta firme ....

Napisano

uno mialem, z ruda nie wygrasz, ruda z unem wygra smile.gif

uno sprzedalem to byl dobry dzien smile.gif

za 5 tys kupisz dobre auto nie gorsze niz uno ktore niekoniecznie bedzie miec rdze (np saxo /106 lub 306 , lanosa)

Napisano

> za 5 tys kupisz dobre auto nie gorsze niz uno ktore niekoniecznie bedzie miec rdze (np saxo /106

> lub 306 , lanosa)

Które z tych aut nie będzie wymagało "pakietu startowego"?

Napisano
  • Autor

> Które z tych aut nie będzie wymagało "pakietu startowego"?

Zdaję sobie sprawę, że na początek będę musiał oprócz tych 5 tysięcy włożyć jeszcze trochę kasy w "nowe stare auto" stąd właśnie moje pytanie czy lepiej inwestować w to co już mam czy w zachodnie starsze ale dające większą frajdę z jazdy i bardziej solidne auto.

Napisano

Nied opłaca się kolego niestety

Napisano
  • Autor

> Nied opłaca się kolego niestety

A możesz kolego powiedzieć dlaczego?

Ps. Czekam na propozycje ewentualnych następców Uniacza.

Napisano

> A możesz kolego powiedzieć dlaczego?

> Ps. Czekam na propozycje ewentualnych następców Uniacza.

była stłuczka wiec jak znam blachy w uno to ruda juz go bierze pod konserwacją. Nie opłaca się moim zdaniem pakować w to auto tauzena, sprzedaj i kup cos o wiekszej wartosci

Napisano
  • Autor

> była stłuczka wiec jak znam blachy w uno to ruda juz go bierze pod konserwacją. Nie opłaca się moim

> zdaniem pakować w to auto tauzena, sprzedaj i kup cos o wiekszej wartosci

Większej wartości- łatwo powiedzieć gdy jest się przedstawicielem pokolenia "1500 na rękę" a ładowanie się w jakiekolwiek kredyty na początku dorosłości to dla mnie głupota.

Napisano

> Większej wartości- łatwo powiedzieć gdy jest się przedstawicielem pokolenia "1500 na rękę" a

> ładowanie się w jakiekolwiek kredyty na początku dorosłości to dla mnie głupota.

ejj no mam 27 lat nie jestem stary, ale cale zycie pakowalem sie w coraz to lepsze autka

Napisano
  • Autor

> ejj no mam 27 lat nie jestem stary, ale cale zycie pakowalem sie w coraz to lepsze autka

Wiadomo, że nie chcę do końca życia Uniaczem jeździć sick.gif, Polecasz jakieś przyzwoite pojazdy do 5 tys?

Napisano

> Wiadomo, że nie chcę do końca życia Uniaczem jeździć , Polecasz jakieś przyzwoite pojazdy do 5 tys?

niestety nie

Napisano

> Zdaję sobie sprawę, że na początek będę musiał oprócz tych 5 tysięcy włożyć jeszcze trochę kasy w

> "nowe stare auto" stąd właśnie moje pytanie czy lepiej inwestować w to co już mam czy w

> zachodnie starsze ale dające większą frajdę z jazdy i bardziej solidne auto.

Mój znajomy chce sprzedać Polo z litrowym silnikiem, o ile dobrze pamiętam to z '95 roku. 5000zł. Dwudrzwiowy, czarny metaliczny, nie wyeksploatowany, na bieżąco naprawiany, nieoszukany. Nic nie musiałbyś w ten samochód wkładać przez najbliższe kilka miesięcy.

Napisano
  • Autor

> Mój znajomy chce sprzedać Polo z litrowym silnikiem, o ile dobrze pamiętam to z '95 roku. 5000zł.

> Dwudrzwiowy, czarny metaliczny, nie wyeksploatowany, na bieżąco naprawiany, nieoszukany. Nic

> nie musiałbyś w ten samochód wkładać przez najbliższe kilka miesięcy.

Jak pisał wcześniej gijar nie chce zamieniać przysłowiowej "siekierki na kijek" chociaż polo bez wątpienia jest solidniejszym autem ok.gif, dzięki za propozycję.

Napisano

> Tylko jak wcześniej pisałem martwi mnie ta zbieżność, szukałbym czegoś bezwypadkowego.

za 5000zl bedzie ciezko cos znaleźć

Napisano

> 400zł za zbieżność?

> To wymień.

> Jedyne naciąganie jakie tu widzę to koleś Ciebie naciąga. Przy takim strzale obstawiam, że pogięty

> jest, któryś element zwieszenia, wątpię, żeby trzeba było naciągać nadwozie na ramie. Za

> wyprostowanie autka na ramie, pod Łodzią biorą 200-300zł.

> Dojść do tego dlaczego autko ściąga, rozwiązać problem ściągania a później robić resztę.

> Pozdrawiam BAS

Taki samochod potrafi sie pokrzywić od mocnego uderzenia w kraweżnik

Napisano

> Jak pisał wcześniej gijar nie chce zamieniać przysłowiowej "siekierki na kijek" chociaż polo bez

> wątpienia jest solidniejszym autem , dzięki za propozycję.

Bez wątpienia 7 lat starszym....

Koledzy zapominają, ze piszesz o 10 Letnim Uniaczu... Jaki masz przebieg - skoro od nowości to i przebieg prawdziwy.

Napisano

> Bez wątpienia 7 lat starszym....

> Koledzy zapominają, ze piszesz o 10 Letnim Uniaczu... Jaki masz przebieg - skoro od nowości to i

> przebieg prawdziwy.

Lisku nie chodzi o wiek a o model. Znajomy niedawno złomował 99 rok tak ruda zżarła dał prawie 30 tys 13 lat temu i po 6 latach auto miało konkretny remont blacharki. Potem odpuścił bo nie szło ratować

Napisano
  • Autor

> Bez wątpienia 7 lat starszym....

> Koledzy zapominają, ze piszesz o 10 Letnim Uniaczu... Jaki masz przebieg - skoro od nowości to i

> przebieg prawdziwy.

2 tygodnie temu "stuknęło" 150 000 ale rozrząd na łańcuszku, bardziej boję się o uszczelki bo pojawiają się małe wycieki, co do skrzyni przy 80 000 było wymieniane sprzęgło.

Napisano

> ejj no mam 27 lat nie jestem stary, ale cale zycie pakowalem sie w coraz to lepsze autka

ale jesteś z zupełnie innego świata, niż autor wątku: on jeździ jednym autem 10 lat, Ty zaś masz w profilu wpisane ich 17... na 9 lat ? spineyes.gif

Napisano

> ale jesteś z zupełnie innego świata, niż autor wątku: on jeździ jednym autem 10 lat, Ty zaś masz w

> profilu wpisane ich 17... na 9 lat ?

coś w tym jest

Napisano
  • Autor

> ale jesteś z zupełnie innego świata, niż autor wątku: on jeździ jednym autem 10 lat, Ty zaś masz w

> profilu wpisane ich 17... na 9 lat ?

Autem jeżdżę ponad rok tongue.gif wcześniej jeździł ojciec dla ścisłości.

Napisano

> Witam wszystkich, chciałbym poradzić się obecnych na forum fachowców w sprawie opłacalności remontu

nono.gif Nie rób tego nieopłacalne w tym egzemplarzu ok.gif

> mojego Fiacika Uno (0,9pojemności, gaz LPG, 2002 rok).

Sorry lecz to jest najgorszy silnik w Uno zlosnik.gif

> Na całość mogę przeznaczyć maksymalnie 1000 złotych.

Za tysiaka to kupisz drugiego rotfl.gif

> pieniądze nie zwrócą się nigdy (chyba, że w kosztach eksploatacji).

Tylko i wyłącznie ok.gif

.

> Czy opłaca się "ładować" pieniądze w taki samochód? Czy może rozejrzeć się za czymś innym (do 5

> tyś)?

Ja bym się rozejrzał za czymś innym ok.gif

Napisano

> Jak pisał wcześniej gijar nie chce zamieniać przysłowiowej "siekierki na kijek" chociaż polo bez

> wątpienia jest solidniejszym autem , dzięki za propozycję.

Akurat moja Małżonka ma Uno z grudnia 2000 roku. Fart polega na tym, że kupiliśmy go od pierwszego właściciela w idealnym stanie i wciąż udaje mi się ten idealny stan utrzymać. Wiem jednak, że jak sobie odpuszczę to raz dwa ten samochód zgnije.

Chciałem kupić Żonie to Polo ale Ona nie chce. Nie to nie, na siłę nie będę Jej zmuszał.

W tym przypadku akurat wiem co piszę. Wolałbym to Polo niż Uno. Zupełnie nie musiałbym martwić o pojawiające się zalążki rdzy, no i Polo jest o wiele bardziej bezpieczne od Uno.

Co z tego, że Uno młodsze jak gnije. Polo bądź co bądź jest jednak bardziej trwałe mimo tego, że starsze.

Napisano

Wiesz jak dla mnie igrasz ze czacha.gif - jeździsz przekoszonym samochodem z wielce prawdopodobną mocno zaawansowaną korozją z nie do końca sprawnymi hamulcami. Chcesz go ratować to musisz zacząć od naprawy geometrii karoserii i oceny czy elementy struktury nadwozia nie noszą mocnej korozji ale niestety to będzie kosztować i to zapewne dużo więcej niż założona kwota 1000 pln

czyli podsumowując tak relanie:

1. Karoseria do roboty ( o ile da się naprawić - naciąganie na ramie, wycinanki pewnie ok 1000-1500 pln jak nie więcej)

2. hamulce jak piszesz także (tarcze klocki szczęki bębny ok 250 pln plus robota

3. zawieszenie także ( amorki przód tył wahacze tuleje belki tył suma ok 400-500 pln plus robota)

4. piszesz o wyciekach ( ciężko określić koszty - nie znam szczegółów)

5. płyny do wymiany ( oleje filtry ok 150-200 plus wymiana)

Napisano
  • Autor

> Wiesz jak dla mnie igrasz ze - jeździsz przenoszonym samochodem z wielce prawdopodobną mocno

> zaawansowaną korozją z nie do końca sprawnymi hamulcami. Chcesz go ratować to musisz zacząć od

> naprawy geometrii karoserii i oceny czy elementy struktury nadwozia nie noszą mocnej korozji

> ale niestety to będzie kosztować i to zapewne dużo więcej niż założona kwota 1000 pln

> czyli podsumowując tak relanie:

> 1. Karoseria do roboty ( o ile da się naprawić - naciąganie na ramie, wycinanki pewnie ok 1000-1500

> pln jak nie więcej)

> 2. hamulce jak piszesz także (tarcze klocki szczęki bębny ok 250 pln plus robota

> 3. zawieszenie także ( amorki przód tył wahacze tuleje belki tył suma ok 400-500 pln plus robota)

> 4. piszesz o wyciekach ( ciężko określić koszty - nie znam szczegółów)

> 5. płyny do wymiany ( oleje filtry ok 150-200 plus wymiana)

Z tego co napisałeś to za te pieniądze mógłbym sobie kupić drugiego na części 270751858-jezyk.gif. W sobotę auto obejrzy znajomy mechanik i oceni czy warto się za to zabierać. Dzięki wszystkim za wypowiedzi do tej pory.

Napisano

> Witam wszystkich, chciałbym poradzić się obecnych na forum fachowców w sprawie opłacalności remontu

> mojego Fiacika Uno (0,9pojemności, gaz LPG, 2002 rok).

> Autko ma już swoje lata i przydałaby mu się naprawa zawieszenia (skrzypi i stuka), hamulców (są

> coraz słabsze), na dodatek "ruda" ostro się za niego wzięła więc konieczne byłoby porobienie

> zaprawek, do tego wymiana filtrów, płynów i jeszcze kilku rzeczy.

Znaczy się, trochę się autko zaniedbało...... A to oznacza, że naprawy będą kosztowały deko więcej, aniżeli ten tysiak. Albo....... zrobisz tylko część napraw, chcąc wydać tylko tysiaka.

Jeśli ruda jest wyłącznie na takim poziomie, że trzeba robić zaprawki, to to jeszcze nie jest dramat. Gorzej, jeśli masz dziury w podłodze bądź zjedzone podłużnice - wtedy remont blacharski okaże się zupełnie nie opłacalnym.

> W związku z tym mam pytanie o opłacalność takiego remontu- patrząc na ceny tych samochodów włożone

> pieniądze nie zwrócą się nigdy (chyba, że w kosztach eksploatacji).

> Plusem samochodu jest oszczędny silnik (6,7 l gazu/ 100 km- tryb mieszany), tanie opłaty za

> ubezpieczenie i mam nadzieję bezawaryjność po remoncie.

Atutem tego samochodziku jest to, że jest znany. I w dodatku oszczędny - takie spalanie to pierwsza liga.

Problemem jest jego stan "geometryczny" po wypadku - może się okazać, że samochód jest zwyczajnie niebezpieczny podczas jazdy po mokrym, śniegu czy w innych trudniejszych warunkach. Moim zdaniem musisz iść do fachowca i określić kosztorys napraw KONIECZNYCH do tego, aby samochód był sprawny. W pełni sprawny!

> Czy opłaca się "ładować" pieniądze w taki samochód? Czy może rozejrzeć się za czymś innym (do 5 tyś)?

Z deszczu pod rynnę, moim zdaniem..... Za pięć tysiaków nie kupisz nic, co w niedużej perspektywie nie będzie wołało o naprawy. Za piątaka kupujesz jajko z niespodzianką, które po pół roku może okazać się zbukiem.

Chyba że coś znajdziesz wśród znajomych bądź..... odważysz się szukać wśród samochodów starszych o 5-8 lat.

Zrób uczciwy kosztorys i dopiero wtedy zastanawiaj się, co dalej.

Pozdrawiam

Bartek

Napisano

> Lisku nie chodzi o wiek a o model. Znajomy niedawno złomował 99 rok tak ruda zżarła dał prawie 30

> tys 13 lat temu i po 6 latach auto miało konkretny remont blacharki. Potem odpuścił bo nie

> szło ratować

eee tam... jak się dba tak sie ma...

mam wrażenie, ze trochę przeginacie z tą rdzą w Uno... Choć te ostatnie 5 lat produkcji to porażka... sick.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.