Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Sprzedaż samochodu w Polsce

Featured Replies

Napisano
  • Autor

> w sumie powiem Ci że masz dziwne te problemy. Tak jakbyś za dużo na forach siedział, a za mało aut

> w życiu sprzedał

> Auto porzadnie myjesz, sprzątasz, woskujesz i picujesz, robisz zdjęcia z każdej strony, piszesz

> krótki i rzetelny opis, a następnie wystawiasz na otomoto. nie lepisz kartek po szybach i nie

> wystawiasz w gazetach typu "Glos Zlotoryi".

> Czekasz na telefony, przyjeżdża klient ogląda i kupuje.

> Nie martwisz się tym, że ktoś przywiezie śwagra co wie wszystko i pitoli farmazony - "ma pan

> czujnik lakieru? Nie? To proszę mi nie wmawiać kłamstwa, że coś było malowane. Zapraszam z

> czujnikiem".

> Ale ty chya nie chcesz auta sprzedać - przyjechał ktoś, coś mu powiedział, to Ty już auta nie

> sprzedajesz - no prooooszę

Nie jestem handlarzem i raczej daleko mi do tych typów a auta przeważnie sprzedaję jak przyjdzie na to czas. Kartka na tylnej szybie sprawdzała się jeszcze jak sprzedawałem maluszka a ogłoszenia lokalne wolę od ogólnopolskich gdzie moje auto całkowicie zatonie wśród zachodniego szrotu sick.gif

Z pewnością mogę stwierdzić, że na sprzedaży aut znam się tyle co na robieniu makijażu no ale tym to bym się martwił sprzedając padło z rzeki a nie zadbany pewny egzemplarz grinser006.gif

Napisano

> To juz nie lepiej je sprzedać za te 1.8kpln? Na złomie dostanie za niego 2 stówki.

> Za 3kpln mozna kupić sprawne pI. Za 5kpln pII. Więc kupić za 2.5kpln pI i włożyć do niego 1.5kpln

> na naprawy to średni biznes.

Sprzeda za 1800 i co z tej kasy? Za dużo, żeby przepić a za mało, żeby kupić coś do jazdy. Zadbać jedynie o bezpieczeństwo i jeździć aż padnie, bardzo możliwe, że będzie jeździć ze dwa lata.

Sprzeda za 1800, dołoży ze dwa koła, kupi trupa i włoży w niego kolejne dwa tysiaki. Będzie miał takiego samego trupa plus cztery tysiaki w plecy.

Napisano

> Ja jestem w trakcie sprzedaży ATR a.

> Auto w stanie idealnym jak na 10 letni samochód, nowy silnik pełen fantów. Auto idealne dla fana

> marki.

> Wyprodukowali ich ze 2000, z czego z 50 procent już pewnie nie istanieje, w Polsce jest ich moze ze

> 30. Jednym słowem rodzynek, bo robiony dla siebie w założeniu na długie lata.

> Zainteresowanie... jeden tel i jeden mail.

IMO czasem lepsze mniejsze lecz konkretniejsze zainteresowanie, niz tlumy zawracaczy głowy (i innych części ciała grinser006.gif) chcących się jedynie przejechać i pomarudzić.

Natomiast też nie ma co ukrywać że cena jest dośc wysoka - przy zalożeniu faktycznej checi sprzedazy auta a nie tylko jego oglaszania realniejsze wydaja sie okolice 20k PLN.

Przy tym wieku i rodzaju auta wszelkie modyfikacje mimo wszystko niekorzystnie rzutuja na wartosc.

Napisano

> 1. Cena wcale nie jest niska skoro auto wymaga inwestycji na poziomie 2 tyś zł w ciągu kilku

> miesięcy.

> Reszta tylko dzwoniła. Poza

> Sprzęgło to eksploatacja?

Oczywiście że tak. Sprzęgło w aucie używanym głównie w mieście wytrzymuje srednio 150 - 200 tys. km. Zależy od modelu i silnika.

> pozdrawiam,

> bromsky

Napisano

Nowe auto juz stoi w garażu (jak w podpisie). Póki jest stare jeżdże nim ale sprzedaż nagli bo zaraz trzeba bedzie robić przegląd (choćby olej+wahacz). Dlatego wystawilem auto za 2000 zł i niech idzie do ludzi.

Napisano

> Nowe auto juz stoi w garażu (jak w podpisie). Póki jest stare jeżdże nim ale sprzedaż nagli bo

> zaraz trzeba bedzie robić przegląd (choćby olej+wahacz). Dlatego wystawilem auto za 2000 zł i

> niech idzie do ludzi.

Zmienia postać rzeczy

Napisano

> Sprzeda za 1800 i co z tej kasy? Za dużo, żeby przepić a za mało, żeby kupić coś do jazdy. Zadbać

> jedynie o bezpieczeństwo i jeździć aż padnie, bardzo możliwe, że będzie jeździć ze dwa lata.

> Sprzeda za 1800, dołoży ze dwa koła, kupi trupa i włoży w niego kolejne dwa tysiaki. Będzie miał

> takiego samego trupa plus cztery tysiaki w plecy.

Nie zgodzę się - alternatywą jest włożyć w bardzo niedługim czasie w to auto trochę pieniędzy (kolega pisze powyżej o przeglądzie, oleju, zawieszeniu, sprzęgle co za moment się rozleci), a potem jeździć aż padnie i dostanie za niego na złomie 200zł. Moim zdaniem w trupy się kasy nie ładuje, sprzeda się za ile wlezie i mieć go z głowy. Próbował za 2.5kpln - nie dało rady, to czort - sprzedać za choćby te 1.8kpln.

Napisano

> Nowe auto juz stoi w garażu (jak w podpisie). Póki jest stare jeżdże nim ale sprzedaż nagli bo

> zaraz trzeba bedzie robić przegląd (choćby olej+wahacz). Dlatego wystawilem auto za 2000 zł i

> niech idzie do ludzi.

2000zl a 1800zl to zadna roznica, trzeba bylo sprzedac jak gosc dawal 1800 i bys juz mial spokoj. 200zł to dobra cena za swiety spokoj w tym przypadku wink.gif

Napisano

> 2000zl a 1800zl to zadna roznica, trzeba bylo sprzedac jak gosc dawal 1800 i bys juz mial spokoj.

> 200zł to dobra cena za swiety spokoj w tym przypadku

Właśnie sprzedałem za 2000 zł. Trochę smutno (moje pierwsze auto) ale nowe już w garażu czeka. Powodzenia.

Napisano

> Właśnie sprzedałem za 2000 zł. Trochę smutno (moje pierwsze auto) ale nowe już w garażu czeka.

> Powodzenia.

No to można pogratulować udanej transakcji. ok.gif

2000zł w kieszeni a Ty masz problem z głowy.

W sąsiedniej firmie kobieta wystawiła swoje Punto z 1996 roku za 2500. Pewnie też za więcej jak 2000 nie pójdzie.

Napisano

Identycznie sprzedawałem swojego Golfa zlosnik.gif tyle że drobne mankamenty typu wgnioty usunąłem, tylko kilka zdjęć i jazda. zlosnik.gif

Napisano

> Obserwuję Twoje ogłoszenie i muszę przyznać, że to jest kandydat na następny hit wątek na Giełdzie.

> Być może przebije sławnego Yugo

Bez przesady 270751858-jezyk.gif trafi na fana(tyka) i sie sprzeda zlosnik.gif

Napisano

> IMO czasem lepsze mniejsze lecz konkretniejsze zainteresowanie, niz tlumy zawracaczy głowy (i

> innych części ciała ) chcących się jedynie przejechać i pomarudzić.

> Natomiast też nie ma co ukrywać że cena jest dośc wysoka - przy zalożeniu faktycznej checi

> sprzedazy auta a nie tylko jego oglaszania realniejsze wydaja sie okolice 20k PLN.

Za tyle to je sobie zostawie, wstawie pod brezent w szope i poczekam z 10 lat... ATR ów duzo już nie zostało, przez te 10 lat pewnie 95 % z nich wytłucze sie po drogach, a ja swojego wtedy wyciągnę z siana i będę złoty interes ubijał :-)

PS. W zeszłym roku na allegro pojawił sie ATR za 40kzł. Po 48 godzinach był sprzedany... może za mało krzycze.

> Przy tym wieku i rodzaju auta wszelkie modyfikacje mimo wszystko niekorzystnie rzutuja na wartosc.

Nie zgodze się. Jak sam widzisz, te auta są min 10 letnie. Silniki w nich to dość wysilone konstrukcje, a 90% włascicieli tych aut jezdzi tak by nie spadać z VTEC'a. Silnik słupek na allegro kosztuje ok 5 kzł i dostajesz kota w worku.

Mój ze wszystkimi fantami to kwota pięciocyfrowa. Uważam że i tak to auto sprzedaje tanio. Ale rynek zweryfikuje czy mam racje

Napisano

A nie lepiej to cacuszko zostawic w salonie w rozliczeniu?

Napisano

> A nie lepiej to cacuszko zostawic w salonie w rozliczeniu?

Żeby nie wiem jak marną cenę dostać od klienta indywidualnego - i tak będzie to więcej pieniędzy, niż od salonu w momencie pozostawienia w rozliczeniu wink.gif

Napisano

> Żeby nie wiem jak marną cenę dostać od klienta indywidualnego - i tak będzie to więcej pieniędzy,

> niż od salonu w momencie pozostawienia w rozliczeniu

Nie zawsze, oj nie zawsze....

Napisano

Sprzedawałem teraz moje Clio które mega było doinwestowane ok.gif

Przyjechał najpierw jeden koleś ze szwagrem i mierzyli miernikiem lakieru każdy element centymetr po centymetrze :-)

później oględziny jazda próbna itp ok.gif

Pojechali się zastanowić ok.gifnastępnie zadzwonił koleś że jego kumple podjedzie zobaczyć. Podjechało dwóch handlarzy i jeden zaraz na początku zaczął mi w mawiać że całe było malowane sciana.giffacepalm%5B1%5D.gif

Po moim tekście że albo traktujemy się poważnie i nie robimy z siebie idiotów albo ja jadę na chatę bo nie mam czasu na pierdoły panowie zaczęli rzeczowo rozmawiać ok.gif po tygodniu przyjechał pierwszy kupujący ze szwagrem i mechanikiem zlosnik.gif który wyciągnął kompa diagnostycznego i zaczął sprawdzać błędy silnika itp yikes.gif

Mała jazda próbna i auto sprzedane za trochę niższą cenę w dwa tygodnie ok.gif wolałem spuścić z ceny niż bujać się bezsensownie ze sprzedażą ok.gif

Napisano

> Nie zawsze, oj nie zawsze....

Może i są wyjątki, ale raczej graniczące z cudem... Ostatni przykład: siostra sprzedawała Mercedesa - w komisach przysalonowych (przy pozostawieniu w rozliczeniu) oferowali jej od 6500 do 7500 rotfl.gif Apacze oferowali od 8500 do 10000. Sprzedała bez łachy za 11500. Do tego cena auta, które chciała kupić była wyższa od średniej rynkowej o dobre 3000 - bo auto "pewne bo z komisu przysalonowego". Czyli de facto chcieli kupić Mercedesa za 3500 - 4500 facepalm%5B1%5D.gif

Napisano

> Do tego cena auta, które

> chciała kupić była wyższa od średniej rynkowej o dobre 3000 - bo auto "pewne bo z komisu

> przysalonowego". Czyli de facto chcieli kupić Mercedesa za 3500 - 4500

Przyznam sie ze nie rozumiem o co ci chodzi.

Napisano

> Przyznam sie ze nie rozumiem o co ci chodzi.

W skrócie mówiąc, gdyby doszło do tego dilu o którym kolega wyżej pisze, to oskubali by ją lekko na 7 koła.

+ tego byłby taki, ze ma 'nową' furę i nie musi bawić się w formalności sprzedaży starego auta. Ot taka prowizja za udogodnienie zlosnik.gif

Napisano

> Przyznam sie ze nie rozumiem o co ci chodzi.

To postaram się tak, żeby każdy był w stanie zrozumieć.

Siostra miała samochód - Mercedesa A-klasę i chciała go sprzedać i kupić inny samochód - padło na Citroena C4.

W komisach przysalonowych chciała oddać w rozliczeniu Mercedesa i wziąć Citroena 3-latka z udokumentowaną przeszłością itp. Proponowano jej za Mercedesa między 6500 a 7500 złotych, a za Citroena wołano 28 000 - 29 000 złotych w przypadku pozostawienia owego Mercedesa w rozliczeniu.

Mercedesa sprzedała za 11 500 złotych - czyli przeciętną cenę takiego rocznika i modelu - sprzedawcy indywidualnemu a Citroena kupiła też od osoby indywidualnej - pierwszego właściciela również za cenę średnią rynkową - czyli 25 500 złotych. Dołożyła więc 14 000 złotych. Gdyby przeprowadziła taką samą operację, musiałaby dołożyć w wariancie najbardziej dla niej korzystnym 20500 złotych. Różnica - 6500 złotych. Cena sprzedaży Mercedesa - 11500 złotych. 11500 minus 6500 = 5000 złotych - tyle mniej więcej byłby wart Mercedes w procesie zamiany samochodu w komisie przy salonie Citroena, gdyby się zdecydowała na pozostawienie samochodu w rozliczeniu.

Mercedes się nie zmieniał, Citroeny też były identyczne - ten z komisu był (według komisu) lepszy, bo "sprawdzony według procedur Citroena" - co nota bene wykonali z kupionym od prywatnego właściciela samochodem za niecałe 500 złotych (w tym historia serwisowa - większość opłaty właśnie za to chyba) - a to 10 razy taniej, niż w przypadku skorzystania z oferty komisu.

Napisano

Teraz zrozumialem. Dzieki.

Wiesz nie jest to standardowe pozostawienie, bo jak bierzesz cos nowego, a najlepej tej samej marki to mozesz dostac oferte naprawde OK.

Napisano

> Teraz zrozumialem. Dzieki.

> Wiesz nie jest to standardowe pozostawienie, bo jak bierzesz cos nowego, a najlepej tej samej marki

> to mozesz dostac oferte naprawde OK.

Mi za Malibu zapłacili ponad $2k więcej niż oczekiwałem

Napisano

> Teraz zrozumialem. Dzieki.

> Wiesz nie jest to standardowe pozostawienie, bo jak bierzesz cos nowego, a najlepej tej samej marki to mozesz dostac oferte naprawde OK.

Ale za to najczęściej rabatu nie dostaniesz jakiegoś, czy np. pakietu ubezpieczeniowego za półdarmo i oferta za pozostawiane auto niby fajna ale ostatecznie jednak nie do końca...

Napisano

> Teraz zrozumialem. Dzieki.

> Wiesz nie jest to standardowe pozostawienie, bo jak bierzesz cos nowego, a najlepej tej samej marki

> to mozesz dostac oferte naprawde OK.

z tego co ja obserwuję to:

- nie biorą byle czego - punta I kolegi by nie wzięli wink.gif np. salony toyoty biorą albo tylko toyoty, albo jakies naprawdę fajne sztuki.

- jak biorą to: za małe pieniądze, bo muszą na nim jeszcze zarobić, kręcą liczniki jak każdy inny komis wink.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.