Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Sprzedaż samochodu w Polsce

Featured Replies

Napisano

> Ja lubie wystawiac w lokalnych gazetach tego typu, bo przyjezdzaja malo wymagajacy kupcy, glownie z

> okolicznych wsi

Ci sami przeglądają otomoto smile.gif

A handlarzem nie jestem, zasadniczo moim celem jest sprzedać auto - mam w nosie kto to kupi - na otomoto wystawiasz, przyjeżdża ktoś i kupuje auto. Czyli wszystko po mojemu w porządku zlosnik.gif

Napisano

> Jak ktoś tak Cię nazwie to go po prostu wyproś za płot i tyle.

Widzę tu lekką sprzeczność:

Quote:

Ale ty chya nie chcesz auta sprzedać - przyjechał ktoś, coś mu powiedział, to Ty już auta nie sprzedajesz - no prooooszę


grinser006.gif

> Czyli psiknięcie deski siuwaksem do plastików i dywanika psikiem do tapicerki, a następnie

> przetarcie tego szmatą, jest dla ciebie pieszczeniem się z autem?

Szybiutko z drutów przeskoczyłes na psiknięcie. grinser006.gif

> To ja bym od Ciebie auta nie kupił

Twoja sprawa. ok.gif

Z trzema kupującymi moje ostatnie auta utrzymuję kontakt - są zadowoleni, nawijają kolejne km i nie żałują zakupu. ok.gif

> - w 90% dla takich ludzi pieszczeniem się jest też regularna wymiana oleju (w koncu

> zajmuje o wiele wiecej czasu i kosztuje o wiele wiecej niż 5 minutowe przetarcie szmatką

> wnętrza)

O to to - widzę, że jednak wolisz skrajności i szufladkowanie. Ktoś rzadziej przeciera deskę rozdz. = nie zmienia regularnie oleum. rotfl.gif

Napisano

> Ci sami przeglądają otomoto

Tacy z gazet mi wygladali czesto na takich ktorzy nie wiedza co to komputer wink.gif A ogladanie auta u nich bylo z zewnatrz "na oko" , no i szwagier sie przejechal i mowil ze brac.

> A handlarzem nie jestem, zasadniczo moim celem jest sprzedać auto - mam w nosie kto to kupi - na

> otomoto wystawiasz, przyjeżdża ktoś i kupuje auto. Czyli wszystko po mojemu w porządku

Mi tez wszystko jedno kto kupuje, ale jak sie niektorzy naczytaja za duzo na forach i wpatruja pol dnia w zdjecia w internecie to potem zadaja milion glupich pytan przez telefon zlosnik.gif

Napisano

> Mi tez wszystko jedno kto kupuje, ale jak sie niektorzy naczytaja za duzo na forach i wpatruja pol

> dnia w zdjecia w internecie to potem zadaja milion glupich pytan przez telefon

Raczej niewygodnych dla Ciebie. clown.gif

Napisano

> Raczej niewygodnych dla Ciebie.

Wole rozmawiac z konkretnymi ludzmi o konkretach. A nie męczenie przez sluchawke pol godziny.

Napisano

> thx.

> Co jest dziwnego w tym, ze jest małe zainteresowanie autem:

> a) niszowym - czytaj - mały rynek części wtornych, mechanik z koziej wolki nie ogarnie

> b) po wymianie silnika, ktory na dodatek został poddany kompleksowym zmianom - z listy tych

> wszystkich modów istnieje duze ryzyko że tylko sam właściciel dokonujący tych zmian jest w

> stanie to auto skutecznie naprawiać i serwisowac (poza tym nikt mi nie powie, że auto zmodzone

> tak samo rzadko się psuje jak seria do której nikt łap nie pchał).

> To auto kupi sobie fan marki, który na miesiąc wprowadzi się do ONYX'a i będzie uważnie słuchał co,

> gdzie i jak w tym aucie należy robić, jaka podkładka uszczelniająca jest użyta pod wtryskami,

> z jakim momentem dokręcona.

Przesadzasz. Silnik to seria H22 która jest dosyć popularna i wiele warsztatów ogarnie temat bez bólu. A to że ma ostrzejsze wałki, lekki zamach, czy głowice po obróbce nie ma żadnego znaczenia przy serwisowaniu tego auta. Jedyny mankament to konieczność wymiany oleum co 7500km i raczej nie powinien to byc lotos, oraz wymiana pasków rozrządu co 35 000km z racji twardszych spręzynek zaworowych.

Natomiast zgodze sie, że poskładanie całej jednostki od podstaw to już trochę trudniejsze było

PS.z tego co pamiętam wtryski są wsadzane na oring i nie są dokręcane odpowiednim momentem. 270751858-jezyk.gif

Napisano

> Przy czym wystarczy sam znaczek GTI i para spojlerów

Ja mam jeden, widać o jeden za mało zlosnik.gif

Napisano

> Widzę tu lekką sprzeczność:

> Quote:

> Ale ty chya nie chcesz auta sprzedać - przyjechał ktoś, coś mu powiedział, to Ty już auta nie

> sprzedajesz - no prooooszę

Nie zrozumieliśmy się - gość cośtam mu powiedział, a on zamiast wyprosić gościa, to od razu usunął ogłoszenie i postanowił w ogóle nie sprzedawać samochodu wink.gif

> Szybiutko z drutów przeskoczyłes na psiknięcie.

Zadałem Ci proste pytanie - przetarcie szmatą deski rozdzielczej jest dla ciebie pieszczeniem sie z autem? cfaniaczek.gif

> Twoja sprawa.

> Z trzema kupującymi moje ostatnie auta utrzymuję kontakt - są zadowoleni, nawijają kolejne km i nie

> żałują zakupu.

> O to to - widzę, że jednak wolisz skrajności i szufladkowanie. Ktoś rzadziej przeciera deskę rozdz.

> = nie zmienia regularnie oleum.

Ja nie mówie o rzadkim przecieraniu deski - ja mówię o tym, że nawet do sprzedaży ktoś deski nie był łaskaw przetrzeć.

Napisano

> Wole rozmawiac z konkretnymi ludzmi o konkretach. A nie męczenie przez sluchawke pol godziny.

"Zapraszam do oględzin, wszystko chętnie wyjaśnię na miejscu" zlosnik.gif Ja tam zwykle o aucie prowadzę dosć długi monolog i nawet najwytrwalsi mają mnie dość hehe.gif

Napisano

> "Zapraszam do oględzin, wszystko chętnie wyjaśnię na miejscu"

Tak zawsze mowie zlosnik.gif

> Ja tam zwykle o aucie prowadzę dosć

> długi monolog i nawet najwytrwalsi mają mnie dość

Chetnie, ale zwykle jak do mnie dzwonia to jestem w pracy i nie mam zbyt duzo czasu na rozmowy.

Napisano

> Przesadzasz.

Może przesadzam, ale podobnie przesadza masa ludzi czytających to ogłoszenie - stąd pewnie mniejsze zainteresowanie wink.gif Dla ciebie to mały pikus, a dla kogoś kto nie wie co to koło zamachowe i sprężynki zaworów to jakiś kosmos jest.

Napisano

> bo jak ktoś jest glupi i nie potrafi sobie w zwojach mózgowych ułożyć, że jak auto jest porysowane

> to wypadałoby coś z tym zrobic,

Gdy kupowałem Corollę, sprzedający specjalnie zaznaczył, że jest kilka rys (niezbyt głębokich i nie rzucających się w oczy) i otarć na zderzaku. On ich nie usunął specjalnie, żeby kupujący wiedział, co kupuje.

dranio

Napisano

> Gdy kupowałem Corollę, sprzedający specjalnie zaznaczył, że jest kilka rys (niezbyt głębokich i nie

> rzucających się w oczy) i otarć na zderzaku. On ich nie usunął specjalnie, żeby kupujący

> wiedział, co kupuje.

> dranio

ale kiedy auto ma przejechany głęboko błotnik do gołej blachy, aż rdza wychodzi i nawet tego zaprawką nie przejechał, to juz inna rzecz prawda? smile.gif

Napisano

> Nie zrozumieliśmy się - gość cośtam mu powiedział, a on zamiast wyprosić gościa, to od razu usunął

> ogłoszenie i postanowił w ogóle nie sprzedawać samochodu

ok.gif

> Zadałem Ci proste pytanie - przetarcie szmatą deski rozdzielczej jest dla ciebie pieszczeniem sie z

> autem?

Nie jest. Ale przeczytaj, co napisałeś wcześniej - w jednym rzędzie nie przecieranie, druty z opon i nie wymienienie oleum. wink.gif

> Ja nie mówie o rzadkim przecieraniu deski - ja mówię o tym, że nawet do sprzedaży ktoś deski nie

> był łaskaw przetrzeć.

Swoje espero sprzedawałem cały czas je eksploatując. Miałem potencjalnych kupców, przetarłem nie tylko deskę (np. plastykowa osłonę na motorze), a oni przy oglądaniu stwierdzili, że powycierałem wszystko, żeby ne było widac wycieków. spineyes.gifhehe.gif

Napisano

> ale kiedy auto ma przejechany głęboko błotnik do gołej blachy, aż rdza wychodzi i nawet tego

> zaprawką nie przejechał, to juz inna rzecz prawda?

Nie mówimy o patologii. tongue.gif Chociaż przy takich uszkodzeniach i późniejszych naprawach dobrze byłoby mieć jakieś zdjęcia dokumentujące stan przed naprawą.

A ogólnie - sprzedaż i kupno samochodu to dość trudny temat. Ja miałem to szczęście, że dwukrotnie udało mi się kupić z pewnych rąk. Za pierwszym razem był to sąsiad z piętra kolegi z pracy, za drugim przyjaciel prezesa jeżdżący z nim na wyprawy podróżnicze. Zawsze było uczciwie, obaj sprzedający powiedzieli jakie są problemy, co wymaga naprawy, a co zostało wymienione.

dranio

Napisano

> Nie jest. Ale przeczytaj, co napisałeś wcześniej - w jednym rzędzie nie przecieranie, druty z opon

> i nie wymienienie oleum.

No bo tak to widzę smile.gif Jak ktoś nie rozumie potrzeby widzenia czegoś przez przednią szybę, bo jej nie mył nigdy, to pewnie też nie rozumie po co tak przeokropnie często ludzie zmieniają olej.

> Swoje espero sprzedawałem cały czas je eksploatując. Miałem potencjalnych kupców, przetarłem nie

> tylko deskę (np. plastykowa osłonę na motorze), a oni przy oglądaniu stwierdzili, że

> powycierałem wszystko, żeby ne było widac wycieków.

NO i tu wraca pierwsze pytanie - a co mnie obchodzi co burak z koziej wólki gada smile.gif Ja w swoim aucie mam zawsze czyste wnętrze, jak i wszelkie plastikowe elementy silnika - bo mi się tak podoba że ładnie wyglądają - jak ktoś ma do tego problem, to niech sobie go wsadzi tam gdzie się wsadza problemy wink.gif

Napisano

> Nie mówimy o patologii. Chociaż przy takich uszkodzeniach i późniejszych naprawach dobrze byłoby

> mieć jakieś zdjęcia dokumentujące stan przed naprawą.

O takie patologie mi chodziło kiedy o tym pisałem. Wiadomo, że drobne ryski to drobnostka smile.gif

> A ogólnie - sprzedaż i kupno samochodu to dość trudny temat. Ja miałem to szczęście, że dwukrotnie

> udało mi się kupić z pewnych rąk. Za pierwszym razem był to sąsiad z piętra kolegi z pracy, za

> drugim przyjaciel prezesa jeżdżący z nim na wyprawy podróżnicze. Zawsze było uczciwie, obaj

> sprzedający powiedzieli jakie są problemy, co wymaga naprawy, a co zostało wymienione.

> dranio

Ja zawsze kupując używki brałem je z "niepewnych rąk" - kupiłem, albo asystowałem w zakupie już wielu aut i poza jednym przypadkiem wyłapało się wszystkie istotne informacje o aucie podczas oględzin i jazd próbnych.

Napisano

> Jak ktoś nie rozumie potrzeby widzenia czegoś przez przednią szybę, bo jej nie

> mył nigdy, to pewnie też nie rozumie po co tak przeokropnie często ludzie zmieniają olej.

To wniosek trochę podobny do komentarzy z "uwaga pirat" 270751858-jezyk.gif

Ja np. zmieniam olej częściej niż zaleca producent, a sprzątam i myję go raczej rzadko, służy mi do przemieszczania się. Myślę, że jest sporo osób robiących podobnie.

Napisano

> Nie mówimy o patologii. Chociaż przy takich uszkodzeniach i późniejszych > oink.gifnaprawach dobrze byłoby

> mieć jakieś zdjęcia dokumentujące stan przed naprawą.

Ty pokazesz zdjecia z naprawy, a 10 innych sprzedawcow powie ze nie bite panie i zgadnij kto sprzeda samochod buu.gif

Napisano

> Ty pokazesz zdjecia z naprawy, a 10 innych sprzedawcow powie ze nie bite panie i zgadnij kto

> sprzeda samochod

a kto Ci każe przed szereg sie wyrywać, latać dookoła auta "tu malowane, tu uderzone, tu to, tu tamto" wink.gif Gość zauważy to mówisz - "była rysa, mam foty, pomalowane tu i tu" Nie zauważy - pewnie i on będzie spokojniejszy że nie wie zlosnik.gif

Napisano

> Nie mówimy o patologii. Chociaż przy takich uszkodzeniach i późniejszych naprawach dobrze byłoby

> mieć jakieś zdjęcia dokumentujące stan przed naprawą.

> A ogólnie - sprzedaż i kupno samochodu to dość trudny temat. Ja miałem to szczęście, że dwukrotnie

> udało mi się kupić z pewnych rąk. Za pierwszym razem był to sąsiad z piętra kolegi z pracy, za

> drugim przyjaciel prezesa jeżdżący z nim na wyprawy podróżnicze. Zawsze było uczciwie, obaj

> sprzedający powiedzieli jakie są problemy, co wymaga naprawy, a co zostało wymienione.

> dranio

Temat nie jest trudny. Wręcz przeciwnie jest banalnie prosty. Ale za to mozolny i długotrwały ;-)

Napisano

> Ty pokazesz zdjecia z naprawy, a 10 innych sprzedawcow powie ze nie bite panie i zgadnij kto

> sprzeda samochod

Mam nadzieję (może bezpodstawnie), że takie wałki się kiedyś skończą.

dranio

Napisano

> Temat nie jest trudny. Wręcz przeciwnie jest banalnie prosty. Ale za to mozolny i długotrwały ;-)

Zgadzam się w pełni. Pośpiech jest zdecydowanie złym doradcą.

dranio

Napisano

> a kto Ci każe przed szereg sie wyrywać, latać dookoła auta "tu malowane, tu uderzone, tu to, tu

> tamto" Gość zauważy to mówisz - "była rysa, mam foty, pomalowane tu i tu" Nie zauważy -

> pewnie i on będzie spokojniejszy że nie wie

zmieni się to jak ludzie zmądrzeją, ze samochód używany to samochód uzywany i jakieś naprawy musiały być robione

Napisano

> No bo tak to widzę Jak ktoś nie rozumie potrzeby widzenia czegoś przez przednią szybę, bo jej nie

> mył nigdy, to pewnie też nie rozumie po co tak przeokropnie często ludzie zmieniają olej.

Oooo, płyniemy dalej. hehe.gif

Już nie zakurzona deska rozdzielcza, tylko przednia szyba, przez którą nic nie widać. hehe.gifhehe.gifhehe.gif

> NO i tu wraca pierwsze pytanie - a co mnie obchodzi co burak z koziej wólki gada

Przecież wyżej napisałem - masz bezwypadkowe auto, ktoś sugeruje, że Twoje auto jest robione, czyt. nazywa Cię kłamcą. Jeżeli Ci to nie przeszkadza - Twoja sprawa. ok.gif

Dobra, kończę bo nadajemy na innych falach. ok.gif

Napisano

> Oooo, płyniemy dalej.

> Już nie zakurzona deska rozdzielcza, tylko przednia szyba, przez którą nic nie widać.

Mamy różne spojrzenie na sprawę, do tego stopnia, że ja nie uważam twojego podejścia za warte wyśmiania wink.gif

> Przecież wyżej napisałem - masz bezwypadkowe auto, ktoś sugeruje, że Twoje auto jest robione, czyt.

> nazywa Cię kłamcą. Jeżeli Ci to nie przeszkadza - Twoja sprawa.

Przeszkadza i albo szanowny pan udowodni swoją tezę, albo kończę z nim rozmowę i niech szuka auta gdzie indziej.

> Dobra, kończę bo nadajemy na innych falach.

Zgadzam się ok.gif

Napisano

> zmieni się to jak ludzie zmądrzeją, z

czyli nigdy.

Napisano

Sam "ćwiczę" temat sprzedazy swojego auta. Pomimo niskiej ceny (2.500 zł za w pełni sprawne 15-to letnie Punto) pomimo odzewu na ogłoszenia (głownie z Gumtree, nikt nie dzwonil z Otomoto) tylko jeden kupiec chciał go kupic jednak za zbyt niską cenę (1.800 zł)Powoli godze się z myślą że go nie sprzedam, poniewaz ciagle jeżdę autem i powoli trzeba bedzie robic przegląd z wymiana oleju, +wahacz+ rozrząd. Pewnie sprzegło też wytrzyma jeszcze max 10 kkm. Cena tego wszystkiego wyniesie z 1 tys zł a to oznacza cene ze sprzedazy w wys nieco ponad 1 tys zł! Ta kalkulacja oznacza że nie bedzie warto sprzedawać. Jak widze, takich jak ja (jeżdżących do śmierci technicznej auta) jest więcej. Zastanawiam sę jak funkcjonują ludzie którzy wymieniają auta używane co np 3-5 lat-non stop wiszą ze swoimi ofertami sprzedaży?

Napisano

> (2.500 zł za w pełni sprawne 15-to

> letnie Punto)

>powoli trzeba bedzie robic przegląd z

> wymiana oleju, +wahacz+ rozrząd. Pewnie sprzegło też wytrzyma jeszcze max 10 kkm. Cena tego

> wszystkiego wyniesie z 1 tys zł

Co oznacza że nie do końca jest takie w pęłni sprawne...

Napisano

> Co oznacza że nie do końca jest takie w pęłni sprawne...

Nie w tym rzecz-pomimo niskiej ceny tylko jedna osoba oglądneło auto! Reszta tylko dzwoniła. Poza tym pod niesprawne podchodzi tylko wahacz. Przegląd, sprzegło i rozrząd to eksploatacja.

Napisano

> Ja jestem w trakcie sprzedaży ATR a.

> Auto w stanie idealnym jak na 10 letni samochód, nowy silnik pełen fantów. Auto idealne dla fana

> marki.

> Wyprodukowali ich ze 2000, z czego z 50 procent już pewnie nie istanieje, w Polsce jest ich moze ze

> 30. Jednym słowem rodzynek, bo robiony dla siebie w założeniu na długie lata.

> Zainteresowanie... jeden tel i jeden mail.

Obserwuję Twoje ogłoszenie i muszę przyznać, że to jest kandydat na następny hit wątek na Giełdzie. Być może przebije sławnego Yugo zlosnik.gif

Napisano

> Nie w tym rzecz-pomimo niskiej ceny tylko jedna osoba oglądneło auto! Reszta tylko dzwoniła. Poza

> tym pod niesprawne podchodzi tylko wahacz. Przegląd, sprzegło i rozrząd to eksploatacja.

Ale się nie dziw - 15letni fiat nie jest poszukiwanym w Polsce autem. grinser006.gif

Pomijając nowsze fury - przy zakupie starszego auta problemem nie jest sama kwota zakupu, a koszt utrzymania. ok.gif

Napisano

> Nie w tym rzecz-pomimo niskiej ceny tylko jedna osoba oglądneło auto! Reszta tylko dzwoniła. Poza

> tym pod niesprawne podchodzi tylko wahacz. Przegląd, sprzegło i rozrząd to eksploatacja.

Model i wiek auta bardzo utrudniają sprzedaż. Inna sprawa, że ktoś kto decyduje się na jak najtańszy samochód, chce też jak najtańszej eksploatacji. Myślę, że jakbyś miał instalację gazową byłoby prościej sprzedać, a tak IMHO albo go zajeździsz sam albo oddasz za pół darmo.

Napisano

> Myślę, że jakbyś miał instalację

> gazową byłoby prościej sprzedać,

Masz rację, było parę pytań o gaz w aucie. Często pytaja też o wspomaganie kiery (też nie ma).

Napisano

> Ale się nie dziw - 15letni fiat nie jest poszukiwanym w Polsce autem.

No nie do końca, bo przecież dzwonią. gdyby było tak jak piszesz to by w ogóle nie dzwonili.

Napisano

> Auto porzadnie myjesz, sprzątasz, woskujesz i picujesz, robisz zdjęcia z każdej strony, piszesz

> krótki i rzetelny opis, a następnie wystawiasz na otomoto. nie lepisz kartek po szybach i nie

> wystawiasz w gazetach typu "Glos Zlotoryi".

Zgodzę się właściwie ze wszystkim, ale myć nie trzeba wink.gif

Dam przykład swojego Sejaka którego sprzedałem ostatnio. Wystawiłem go pierwszy raz z rok temu. Zdjęć walnąłem tyle, że się na otomoto w limicie nie zmieściłem, dodatkowo fotki pokazywały wady blacharskie. Opis długi i szczegółowy.

Auto było wtedy po wymianie filtrów i oleju. Znaczy wsiadamy i jedziemy. Nic nie dokładamy.

Zadzwoniły dwie osoby. Nikt nie oglądał

Po roku, przebieg zwiększył się o 20tyś km (już był prawie 180tyś km), do wymiany filtry i olej. Fotki ograniczyłem tak aby wad nie pokazywać. Opis krótki. Cena mniejsza o 1tyś.

Sprzedał się w jeden dzień. Właściwie to w godzinę się sprzedał, bo pierwszy dzwoniący już auto rezerwował zlosnik.gif

Kupującego informowałem o wszelkich znanych mi wadach na miejscu. Niestety był już tak napalony, że nic mu nie przeszkadzało.

Przepis na sprzedaż auta. Eksploatować aż przyjdzie czas na serwis. Wtedy cenę obniżyć tak, żeby się robienie serwisu już nie opłacało zlosnik.gif Mało fotek, opis krótki, najlepiej sama lista wyposażenia zlosnik.gif

Napisano

> Nie w tym rzecz-pomimo niskiej ceny tylko jedna osoba oglądneło auto! Reszta tylko dzwoniła. Poza

> tym pod niesprawne podchodzi tylko wahacz. Przegląd, sprzegło i rozrząd to eksploatacja.

Nie jest to Golf, brak wspomagania, brak LPG.

Wystaw od 1000zł licytację i obserwuj ok.gif

Albo od 1zł: Punto

Napisano

> Tacy z gazet mi wygladali czesto na takich ktorzy nie wiedza co to komputer

To nic nie przeszkadza. Komputer może mieć wnuczek zlosnik.gif

Napisano

> Nie w tym rzecz-pomimo niskiej ceny tylko jedna osoba oglądneło auto!

1. Cena wcale nie jest niska skoro auto wymaga inwestycji na poziomie 2 tyś zł w ciągu kilku miesięcy.

Reszta tylko dzwoniła. Poza

> tym pod niesprawne podchodzi tylko wahacz. Przegląd, sprzegło i rozrząd to eksploatacja.

Sprzęgło to eksploatacja? yikes.gifhehe.gif

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> Nie w tym rzecz-pomimo niskiej ceny tylko jedna osoba oglądneło auto! Reszta tylko dzwoniła. Poza

> tym pod niesprawne podchodzi tylko wahacz. Przegląd, sprzegło i rozrząd to eksploatacja.

Na Twoim miejscu nic bym w tym aucie nie robił. Wahacz jedynie wymienić na używany w lepszym dla bezpieczeństwa. Jeździł bym do końca aż pęknie pasek lub padnie sprzęgło. Potem telefon do "odbieraczy wraków" i na złom.

Napisano

> Na Twoim miejscu nic bym w tym aucie nie robił. Wahacz jedynie wymienić na używany w lepszym dla

> bezpieczeństwa. Jeździł bym do końca aż pęknie pasek lub padnie sprzęgło. Potem telefon do

> "odbieraczy wraków" i na złom.

To juz nie lepiej je sprzedać za te 1.8kpln? Na złomie dostanie za niego 2 stówki.

Za 3kpln mozna kupić sprawne pI. Za 5kpln pII. Więc kupić za 2.5kpln pI i włożyć do niego 1.5kpln na naprawy to średni biznes.

Napisano

Ja tak sprzedałem astrę z 1995r, wersja GL - golas (nawet wspomagania i airbaga nie było). Przebieg 400kkm. Wystawiłem bez fot. Była dziura w podłodze i korozja wokół wlewu i na przednim błotniku. Auto zaliczyło w ciągu swojej eksploatacji 4 drobne dzwony (lakier był oryginalny tylko na tylnej klapie i dachu), 2 razy zmieniana przednia szyba od kamieni itp. LPG się kończyło w 2013, przegląd do listopada OC do czerwca. Na wiosnę trzeba było zmienić olej, opony, dolać noPB (głęboka rezerwa), Wystawiona za 2200, poszła w 2 dni za 1900 wink.gif. Telefonów było kilka i 2 kupujący zebrali się praktycznie w jednym czasie, pierwszy wziął auto.

Napisano

> To juz nie lepiej je sprzedać za te 1.8kpln? Na złomie dostanie za niego 2 stówki.

Dokladnie.

Takich samochodow sie nie kupuje. Od takich sie ucieka. Nigdy nie wiadomo kiedy cos padnie i staniemy na srodku ulicy czy krzyzowki.

Ja bym sie cieszyl jakby ktos to chcial kupic w ogole. Klopot z glowy i tyle.

Napisano

w błędzie jesteś, to że takich kwiatów nawet na komisach nie widać to nie znaczy, że nikt nie kupuje. Sąsiad sprzedał dziurawe Uno za 500 zł, ponoć czasem widzi je jak jeździ, z kolei na giełdzie widziałem takie trupy, które rano wjechały z kimś innym, a wyjechały z nowym właścicielem.

Napisano

> od dziś pier.olę

Makao.

> za.ebią podsufitkę

I po makale. czerwona.gif

Nie da się ładniej wyrażać?

mar00ha

Napisano

> Za 5kpln pII.

Coś nie bardzo. Znajomy jest na etapie poszukiwań i za 5000 to masz złom a nie punto 2

Napisano
  • Autor

> Makao.

> I po makale.

> Nie da się ładniej wyrażać?

> mar00ha

Emocje, frustracja. Poprawiłem waytogo.gif

Napisano
  • Autor

> Na zdrowy rozsądek to aby nakręcić taki przebieg trzeba było jeździć przeważnie poza miastem.

> Silniczek wtedy równo pracuje, więc zużycie wszystkiego niewspółmiernie niskie w porównaniu ze

> zużyciem podczas jazdy miejskiej. Oczywiście, pod warunkiem, że ktoś kupuje dla siebie, żeby

> jeździć, a nie przehandlować.

Zgadza się, w większości trasa, w większej mniejszości małe miasteczko z kilkoma skrzyżowaniami, w przeważająco niskiej mniejszości zatłoczone polskie aglomeracje w trakcie pokonywania długich tras. Ale to nie zmienia faktu, że pewnie dla kilku znaffcuff byłby to skręcony licznik albo i jakaś inna istotna wada screwy.gif

Napisano
  • Autor

> Ale co Ciebie obchodzi, co jakiś młot z koziej wólki gada...

Widzisz, mnie ciężko obrazić ale pewne twierdzenia tych ludzi były, są i będą nie do zaakceptowania. Bez żadnego badania kolesie twierdzą, że auto, w które włożyłem mnóstwo pracy (mam tu na myśli regularne wręcz maniakalne odkurzanie z pędzelkami, pielęgnację wewnątrz i na zewnątrz itp) nie różni się zbytnio od złomu sprowadzanego przez komisowych cfaniaczków blah.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.