Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

gaznik vs wtrysk

Featured Replies

Napisano

> ALE zdajesz sobie sprawę że większość parę-parenastolatków w naszym pięknym kraju ma ten

> wtrysk w większości pracujący niepoprawnie? skład mieszanki prawie zawsze jest z kosmosu, bo

> nikt nie wymieni lambdy "skoro działa"

Ale zdajesz sobie sprawe co by bylo z gaznikowcami jesli by przez nascie lat ich nikt nie regulowal/regenerowal itp??? spineyes.gif

No i tu jest wlasnie wielki plus wtryskowych ukladow zasilania

Napisano

> patrzysz przez pryzmat aut z PRL. Analogicznie można powiedzieć że lepiej mieć gaźnik w Mercedesie

> W123 niż wiecznie zepsuty K-jetronic

Milem i kej dzeta(audi) i spisywal sie swietnie przez ponad 200tys pozniej auto spzredalem wiec nie wiem.

Gdzie tu problem???

Napisano

> Ale zdajesz sobie sprawe co by bylo z gaznikowcami jesli by przez nascie lat ich nikt nie

> regulowal/regenerowal itp???

> No i tu jest wlasnie wielki plus wtryskowych ukladow zasilania

ale ja nie mówie że nie. Temi ręcami wsadziłem wtrysk VW do silnika DOHC z Mirafiori więc dobrze wiem jak to działa. Ale pozorna bezobsługowość nie oznacza zawsze poprawnej pracy.

Napisano

> To w wiekszosci aut z przebiegiem ponad 200tys nie ma zadnych problemow z ukladem wtryskowym. Sam

> wiec przyznales jaki to gaznik jest awaryjny.

To wszystko zależy od tego czy jakiś "znawca" przy gaźniku maca czy nie.

Po przebiegu 200000km w sporej większości samochodów coś tam zaczyna szwankować przy układzie zasilania.

Przewaga silników gaźnikowych jest taka, że są to usterki czysto mechaniczne i bardzo proste do zdiagnozowania i usunięcia. Jeżeli coś nawali przy gaźniku to w przypadku gdy jesteś na to przygotowany i wozisz kilka newralgicznych gaźnikowych drobiazgów w bagażniku to jesteś w stanie naprawić sobie to sam w szczerym polu.

Co z tego, że w Felicii mam wielopunktowy wtrysk paliwa skoro wystarczy, że nawali mi czujnik położenia wału lub elektryczna pompa paliwa i stoję. Albo gdzieś tam zaśniedzieją styki przy jakiejś kostce lub przetrze się jakiś kabelek i też stoję, bo cholera wie co to może być.

W silniku gaźnikowym jest o wiele mniej elementów osprzętu, które mogą nawalić, a jak nawalą to bardzo szybko można sobie poradzić z problemem.

Napisano

> ale ja nie mówie że nie. Temi ręcami wsadziłem wtrysk VW do silnika DOHC z Mirafiori więc dobrze

> wiem jak to działa. Ale pozorna bezobsługowość nie oznacza zawsze poprawnej pracy.

Nikt nie twierdzi ze to jest wieczne ale w porownaniu do ukladow gaznikowych nie bedzie przesadzone stwierdzenie ze sa bezobslugowe cool.gif

Napisano

> Milem i kej dzeta(audi) i spisywal sie swietnie przez ponad 200tys pozniej auto spzredalem wiec nie

> wiem.

> Gdzie tu problem???

problemów jest wiele - nie wiem jak to wygląda w audi. Problem z tą wielką klapą, problem z wtryskiwaczem rozruchowym itp. (nie znam szczegółów bo go nie mam ale wiem jak klną chłopaki z klubu MB zlosnik.gif )

Analogicznie w BMW - w E32 miałem lejące wtryski, zepsutą lambdę, zepsutą przepływkę. Ja to zmieniłem - myślisz że większość zmieni? Większość jeździ z zepsutym i pisze że TTTM że jara 22 litry po mieście biglaugh.gif

Napisano

> patrzysz przez pryzmat wyrobów PRL

Cóż, takie mam doświadczenia. Później na rynku był tylko wtrysk

Napisano

> Cóż, takie mam doświadczenia. Później na rynku był tylko wtrysk

przykład - Golf II 1.6 na Pierburgu - praktycznie bezobsługowy - kumpel ma takiego z automatem od nowości w rodzinie, gaźnik nigdy nie był dotykany zlosnik.gif

Napisano

> Co z tego, że w Felicii mam wielopunktowy wtrysk paliwa skoro wystarczy, że nawali mi czujnik

> położenia wału lub elektryczna pompa paliwa i stoję. Albo gdzieś tam zaśniedzieją styki przy

> jakiejś kostce lub przetrze się jakiś kabelek i też stoję, bo cholera wie co to może być.

> W silniku gaźnikowym jest o wiele mniej elementów osprzętu, które mogą nawalić, a jak nawalą to

> bardzo szybko można sobie poradzić z problemem.

Ile razy stales felicja w szczerym polu z ww powodow?

Napisano

> Wytłumaczcie mi proszę dlaczego sporo osób szczególnie w autach takich jak repliki lotusa 7

> zamienia wtrysk na gazniki czy to 2 sztuki czy 4 sztuki od motocykli?

Jeśli posłuchasz muzyki z winylu na sprzęcie lampowym, a potem tego samego z CD na zwykłym dzisiejszym sprzęcie, to będziesz wiedział. grinser006.gif

Niby przestarzale, zawodne, ale coś w sobie ma... to żyje.

Napisano

> Jeśli posłuchasz muzyki z winylu na sprzęcie lampowym, a potem tego samego z CD na zwykłym

> dzisiejszym sprzęcie, to będziesz wiedział.

> Niby przestarzale, zawodne, ale coś w sobie ma... to żyje.

Ty slyszysz ta roznice? ja nie ....

Napisano

> przykład - Golf II 1.6 na Pierburgu - praktycznie bezobsługowy - kumpel ma takiego z automatem od

> nowości w rodzinie, gaźnik nigdy nie był dotykany

To akurat nie jest argument. Zależy od "progu bólu" właściciela

Napisano

> Ty slyszysz ta roznice? ja nie ....

Oczywiście. Różnica jest ogromna.

Mimo swojego wieku słyszę o wiele więcej niż przeciętny człowiek z mojego otoczenia.

Było wiele zabawnych historii z tym związanych, ale nie jest to tematem tego wątku.

Napisano

> ja słysze

Ciekawe czy na slepym odsluchu tak na 10 probkach tez bys byl taki zlotouchy haha

Bo ja tez slysze gdy patrze na moja toshibe wink.gif

Napisano

> Oczywiście. Różnica jest ogromna .

oczywiscie...

> Mimo swojego wieku słyszę o wiele więcej niż przeciętny człowiek z mojego otoczenia.

tez tak kiedys myslalem ale mam 36 lat i nie ma codow zeby jeszcze slyszec 20-20k frown.gif

> Było wiele zabawnych historii z tym związanych, ale nie jest to tematem tego wątku.

Fakt choc w watku bardziej chodzi o bezobslugowosc itp a nie o doznania sentymentalne z gaznikowcami-gramofon;)

Napisano

> Fakt choc w watku bardziej chodzi o bezobslugowosc itp a nie o doznania sentymentalne z

> gaznikowcami-gramofon;)

Dzisiejsze układy wtryskowe stawiają na ekologię i w wielu samochodach naciskanie gazu jest "gumowe" w porównaniu do gaźnika. Gaźnik ma w dupie, ile substancji szkodliwych dostanie się do środowiska.

Pomijam tu bezobsługowość i awaryjność urządzenia. Ono działa natychmiast, zawsze przewalając dawkę paliwa. Na tym IMO polega fun gaźników. A to, że pali dużo za dużo..., kto na to patrzy, jeśli to dla funu.

Napisano

> Dzisiejsze układy wtryskowe stawiają na ekologię i w wielu samochodach naciskanie gazu jest

> "gumowe" w porównaniu do gaźnika. Gaźnik ma w dupie, ile substancji szkodliwych dostanie się

> do środowiska.

Gaźnik również ma w d... czy przy otwarciu przepustnicy przy za małych obrotach zaleje się cylindry mieszanką i zdławi motor grinser006.gif

Napisano

> Wytłumaczcie mi proszę dlaczego sporo osób szczególnie w autach takich jak repliki lotusa 7

> zamienia wtrysk na gazniki czy to 2 sztuki czy 4 sztuki od motocykli?

Nie mam zielonego pojęcia.... ja osobiście źle wspominam gaźniki zaczynając gdzieś na kosiarce i motorowerze a kończąc na maluchu.... Jak jest jeden to jeszcze w miarę prosto da się to ustawić, wyczyścić ale jak są dwa lub cztery.... matko cie boska smile.gif kto to ustawi?

Napisano

> Dzisiejsze układy wtryskowe stawiają na ekologię i w wielu samochodach naciskanie gazu jest

> "gumowe" w porównaniu do gaźnika. Gaźnik ma w dupie, ile substancji szkodliwych dostanie się

> do środowiska.

> Pomijam tu bezobsługowość i awaryjność urządzenia. Ono działa natychmiast, zawsze przewalając dawkę

> paliwa. Na tym IMO polega fun gaźników. A to, że pali dużo za dużo..., kto na to patrzy, jeśli

> to dla funu.

No nie do końca... wtryskiwacz jest w stanie w kolejnym ruchu tłoka wcisnąć max dawkę paliwa ( stałe ciśnienie i czas otwarcia ) a gaźnik musi mieć większe podciśnienie - więc musi poczekać aż się zacznie silnik rozkręcać... a to trwa....

Ekologię nasi spece potrafią obejść w sterownikach więc tym bardziej w autach sportowych ....

Elektronika koryguje wtrysk paliwa co do suwu a gaźnik leje ile popadnie i nie rozpyla tak dobrze czyli nie powstaje tak dobra mieszanka -

Jednym słowem mogę tylko to zrozumieć, że ktoś chce mieć oryginał z lat 30-stych smile.gif

Napisano

> Jednym słowem mogę tylko to zrozumieć, że ktoś chce mieć oryginał z lat 30-stych

I przy tym bym pozostał.

Przy gaźnikach można sobie pogrzebać bez specjalistycznego sprzętu. Chyba o to też chodzi. smile.gif

Napisano

> Dzisiejsze układy wtryskowe stawiają na ekologię i w wielu samochodach naciskanie gazu jest

> "gumowe" w porównaniu do gaźnika. Gaźnik ma w dupie, ile substancji szkodliwych dostanie się

> do środowiska.

Nie do końca prawda. Były też rozwiązania bardziej przyjazne środowisku np. Ecotronic. Niestety dość kosztowne.

Napisano

> Do których przeważnie należą uszczelki, membrany i nic więcej. Czasami zdarza się jeszcze spotkać

> jakieś dysze, rurki emulsyjne, zaworki przelewowe lub pływaki.

..i przepustnice wraz z osiami.

> Żeby dysza uległa jakiemuś uszkodzeniu to chyba trzeba samemu ją uszkodzić, bo inaczej oprócz

> zapchania jakimś paprochem nie jest w stanie sama się uszkodzić, zdarzały się przetarcia lub

> pęknięcia pływaków ale to też bardzo rzadkie przypadki.

To częste przypadki, szczególnie jeśli ma się do czynienia ze starszymi motocyklami. Lutowanie pływaków to "standardowa" naprawa.

> W większości silników gaźnikowych problemem nie jest sam gaźnik, a źle ustawiony zapłon, usterki

> mechanicznego przerywacza, stare świece czy przewody wysokiego napięcia.

W większości silników problemem jest mechaniczne zużycie gaźnika postępujące wraz z czasem i przebiegiem.

> Bardzo rzadko zdarza się, że problemem jest sam gaźnik. A jak już coś jest nie tak to przeważnie

> jakaś uszkodzona uszczelka.

Która wymaga demontażu gaźnika, rozebrania go na części pierwsze, ponownej regulacji itd.

> Poważniejsze poważniejsze problemy z gaźnikami zaczynają się przy bardzo dużych przebiegach, tak

> powyżej 200000km.

T akurat nie są jakieś bardzo duże przebiegi.

> Wówczas to dają powoli o sobie znać zużyte osie przepustnic, pomiędzy którymi zasysane jest

> fałszywe powietrze i to jest chyba jedyny poważniejszy problem w gaźnikach.

Najpoważniejszy problem gaźnika to konieczność regulacji, podatność na mechaniczne uszkodzenia, paliwożerność, konieczność regulacji zależnie od paliwa na jakim jeździmy i tego na jakiej wysokości się znajdujemy (problem znany motocyklistom którzy nie boją się klasykiem pojechać wszędzie).

Może dla mnie, dla Ciebie, dla Konika i kilku innych zapaleńców to nie są problemy z powodu których pozbędziemy się samochodu czy motocykla - ale dla typowego zjadacza chleba owszem.

Co do wtrysku to też nie ma co popadać w skrajności i snuć opowieści o tym jak to kolejne czujniki padają a my zostajemy stać na w środku nocy gdzieś na Syberii. Patrząc na to jak często dochodzi do usterek śmiem twoerdzić, że jednak wtrysk paliwa jest bardziej niezawodny i bardziej bezobsługowy.

A, i żeby nie było że piszę jako małolat który gaźniki zna tylko z filmu. Do tej pory miałem co najmniej 4 samochody zasilane gaźnikami + kilka motyckli. Obecnie mam w garażu dwa gaźnikowce (motocykl i samochód) i dwa wtryskowce (samochody) smile.gif

Napisano

> Ile razy stales felicja w szczerym polu z ww powodow?

Na początku jak ją kupiłem to często. W końcu musiałem wszystko oczyścić i pozabezpieczać. Kupiłem sobie też na wszelki wypadek czujnik położenia wału, bo też mi raz padł, na szczęście niedaleko.

Napisano

> Ty slyszysz ta roznice? ja nie ....

Jak nie yikes.gif. Winyl trzeszczy, ma zmiany tempa, a o wielokrotnie przesłuchiwanym winylu nie wspominając (każde przejście igły jest niszczące) wink.gifzlosnik.gif.

Napisano

> To akurat nie jest argument. Zależy od "progu bólu" właściciela

auto równo pracuje, pali normalnie, odpala bez problemów... ten golf to ogólnie ewenement jakiś, nie ma grama rdzy icon_eek.gif

Napisano

> I przy tym bym pozostał.

> Przy gaźnikach można sobie pogrzebać bez specjalistycznego sprzętu. Chyba o to też chodzi.

ja myślę że to wszystko to głupia rozmowa, jakby któryś kolega wsiadł do podkręconego auta z lat 60-70 np do Escorta mk1 który z użyciem tych gaźników wyciąga dużą moc przy wysokich obrotach i kręci się nieraz i pod 10k to by się głupio nikt nie pytał co w tym jest. I nie ma tu znaczenia czy wtrysk jest lepszy czy nie i dlaczego. To działa i tyle. A po cenach takich układów gaźnikowych idących w grube tysiące zł widać że jest trochę zwolenników takiej zabawy - i dobrze. Gaźniki w dupowozach już nie powrócą więc wszyscy są zadowoleni zlosnik.gif

Napisano

> A jakie to ma znaczenie w aucie budowanym jako zabawka na tor?

W torowej zabawce - żadne.

W sprzęcie użytkowanym na codzień - kolosalne.

Ja mówię o tym drugim przypadku.

Napisano

> To akurat konsekwencja obrotów przy jakich silnik motocykla osiąga maksymalną moc.

Ale już ustawienie sprzętu tak, żeby działał prawidłowo w całym zakresie obrotów nie jest takie proste.

Napisano

> a lambda, przepływka, czujnik temp. DME itp to nie jest układ wtryskowy? Po polsce jeździ zylion

> starych samochodów z wtryskiem i w większości gdyby badali skład mieszanki na przeglądach to

> niepowinny go przejść bo lambda już dawno działa jak chce

Widzisz, tylko pic polega na tym, że 9 na 10 aut z "problemami z układem wtryskowym", a szczególnie z uszkodzonym czujnikiem lambda to sprzęty eksploatowane na Najlepszym-Z-Paliw...

Napisano

> No nie do końca... wtryskiwacz jest w stanie w kolejnym ruchu tłoka wcisnąć max dawkę paliwa (

> stałe ciśnienie i czas otwarcia ) a gaźnik musi mieć większe podciśnienie - więc musi

> poczekać aż się zacznie silnik rozkręcać... a to trwa....

Ciekawa teoria...ale praktyka jest zupełnie inna, tylko powodem jest raczej właśnie wielki i pojemny układ dolotowy powodujący gumowatą reakcję a nie sposób rozpylania paliwa.

Najważniejsza rzecz, brak zakłóceń i tętnień z pozostałych 3 cyklindrów, oraz prostota i brak elektroniki, no i ten cudowny ryk z gardzieli.

Do weekendowej zabawki gaźniki z niezależnymi przepustnicami to idealny wybór. Do jazdy do pracy kompletnie bez sensu.

Napisano

> Ja nie mogę zapomnieć jak w okolicach hmmm 95 roku szwagier miał cytrynę AX, silnik 1.3 z dwoma

> gaźnikami. Nikt w PL nie umiał tego ustawić, bo był to małoseryjny rodzynek sprowadzony z

> Francji, nigdy nie nie dystrybuowany w PL. Auto urywało d.pę bo przy masie jak w CC miało

> 100KM, ale wyregulować tego nie umiał nikt w całej PL.

Nikt w całej Polsce? A gdzie próbowaliście?

W Wawie dam Ci namiar na co najmniej dwóch-trzech fachowców, którzy by ogarnęli taki zestaw, byleby był on zbudowany na w miarę znanych modelach gaźników.

> W swoim życiu miałem też kredensa, malca i Poldona, ustawień nigdy to długo nie trzymało. Te dysze

> wolnych obrotów, przedmuchiwanie, paprochy w nich, pływaki, poziom paliwa w komorze, zalewanie

> itp

> Never again.

EFI jest po prostu wygodny, oszczędniejszy i bardziej ekologiczny. Obiektywnie - jest lepszy. Ale jest kilka specyficznych zastosowań, głównie sportowych, gdzie gaźnik wypada lepiej.

Pozdrawiam

Bartek

Napisano

> Wytłumaczcie mi proszę dlaczego sporo osób szczególnie w autach takich jak repliki lotusa 7

> zamienia wtrysk na gazniki czy to 2 sztuki czy 4 sztuki od motocykli?

Takie samochody są budowane często w oparciu o starsze (czyt: tańsze) silniki, co do których metody podnoszenia mocy są doskonale znane i wypróbowane. Przeszczepianie do Lotusa 7 nowoczesnego silnika z lat 2010+ wiązałoby się z ogarnięciem całej elektroniki, jaka teraz jest pakowana do samochodów - mission impossible, albo przynajmniej not affordable.

Napiszę Ci na bazie fordów..... starych fordów.

Silniki z EFI sprawiają często problemy z wiązką, elektryką, immobiliserem i całą girlandą czujników, które trzeba albo podłączyć, albo oszukać podczas takiego przeszczepiania. Niektóre takie swapy, jak np. 2.9 V6 ze Scorpio zapakowane do Capri jeżdżą i maja się dobrze, ale jednocześnie znane są przypadki, kiedy fordowskie 2.8 na wtrysku mechanicznym K-Jetronic było przerabiane "wstecz" na porzadny gaźnik Webera, bo nijak sie nie dało poskładać tego na wtrysku.

W przypadku gaźnika - kiedy chcesz więcej mocy, kupujesz precyzyjnie wykonane Dellorto DHLA, do tego dedykowany kolektor dolotowy dla Twojego silnika, całość czyścisz, regenerujesz (zestawy naprawcze są dostępne w zasadzie od reki) i składasz. A potem zaczyna się strojenie, czyli to, co konstruktor lubi najbardziej. food.gif

A z EFI musiałbyś jechać do elektronika.......

Pozdrawiam

Bartek

Napisano

> Nikt w całej Polsce? A gdzie próbowaliście?

> W Wawie dam Ci namiar na co najmniej dwóch-trzech fachowców, którzy by ogarnęli taki zestaw, byleby

> był on zbudowany na w miarę znanych modelach gaźników.

bylo to wieki temu (okolo 95') więc już nie pomnę gdzie, ale szwagier Wlkp zjeździł, były to czasy sprzed upowszechnienia internetu, więc i ze znalezieniem fachowca było gorzej

ale z ciekawości zobaczyłem co mowi sieć, i po tłumaczeniu z francuskiego jest tak:

"1294 cm3 - 95KM/6800 tr/min, silnik przygotowany przez Danielson (jakiś tuner?), z dwoma gaźnikami dwuprzelotowymi Solex 40, specjalny wałek rozrządu."

ale to szło jak na tamte czasy zlosnik.gif, AX był lekki jak piórko

Napisano

> bylo to wieki temu (okolo 95') więc już nie pomnę gdzie, ale szwagier Wlkp zjeździł, były to czasy

> sprzed upowszechnienia internetu, więc i ze znalezieniem fachowca było gorzej

Słuchaj, nie gniewaj się, ale Wielkopolska to jeszcze nie "cała Polska", jak byłeś to uprzejmy napisać. wink.gifzlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif

Mój ojciec jeździł z Zastavą 1100p do gaźnikowca, w tamtych czasach było łatwiej o takiego.

> ale z ciekawości zobaczyłem co mowi sieć, i po tłumaczeniu z francuskiego jest tak:

> "1294 cm3 - 95KM/6800 tr/min, silnik przygotowany przez Danielson (jakiś tuner?), z dwoma gaźnikami

> dwuprzelotowymi Solex 40, specjalny wałek rozrządu."

> ale to szło jak na tamte czasy , AX był lekki jak piórko

Poczytaj, jak sie buduje teraz rajdówki na bazie starych Escortów MkI czy MkII, Toyoty Starlet z lat '80 (RWD), gdzie silnik 1.3 obłożony dobrym gaźnikiem i na ostrym wałku jest w stanie niemal latać po torze.

Pozdrawiam

Bartek

Napisano

> Winyl trzeszczy, ma zmiany tempa... .

co ma?

Napisano

> Jak nie . Winyl trzeszczy, ma zmiany tempa, a o wielokrotnie przesłuchiwanym winylu nie

> wspominając (każde przejście igły jest niszczące) .

jakbyś posłuchał czegoś lepszego niż gramofon bambino to myślę że zmieniłbys zdanie o winylu i o płycie CD zlosnik.gif

Napisano

> Słuchaj, nie gniewaj się, ale Wielkopolska to jeszcze nie "cała Polska", jak byłeś to uprzejmy

> napisać.

Wlkp jest serce.gif, ale masz rację 20.GIF

>Poczytaj, jak sie buduje teraz rajdówki na bazie starych Escortów MkI czy MkII, Toyoty Starlet z lat '80 (RWD), gdzie silnik 1.3 obłożony dobrym >gaźnikiem i na ostrym wałku jest w stanie niemal latać po torze.

poczytam, oldskul w dobrym wydaniu ok.gif, dobrze wiedzieć że gaźnikowiec to nie to samo co kołodziej lub felczer zlosnik.gif

>Pozdrawiam

>Bartek

także pozdrawiam smile.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.