Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Mercedes S W220 i "opadnięte" zawieszenie

Featured Replies

Napisano

Znajomy nie znający się kompletnie na samochodach kupił okazyjnie S-Klasę 2002 rok 400CDI, czyli V8 w Dyszlu. Jak usłyszałem o tym zakupie, to już mi się zapaliła kontrolka w głowie ostrzegająca przed potencjalną miną. Minął tydzień i kolega dzwoni, że mu - cytuję - samochód opadł i nie chce wstać. Dodatkowo z okolic tylnych kół wyleciał olej - jak podejrzewam chodzi o płyn hydrauliczny.

Kolega prosi o radę co z tym fantem zrobić zlosnik.gif. Nie widząc auta mam do was kilka pytań:

- czy awarie tego zawieszenia (hydrauliczne/pneumatyczne- nie wiem co tam siedzi) są trudne w naprawie?

- skończy się na wymianie przewodu/rozdzielacza i napełnieniu układu, czy też może się okazać, że to coś dużo poważniejszego?

- da się to ustrojstwo usunąć z pojazdu i zastosować zawieszenie tradycyjne zlosnik.gif?

- co powiecie o silniku 400CDI - będzie miał wydatki zlosnik.gif?

Napisano

ciekawe ile na forum osób ujeżdżało taką furę żeby doradzić dobrze zlosnik.gif

Niech jedzie do mietków i niech naprawia

Napisano

Airmatic, kupił zły samochód zlosnik.gif

Jak go nie lubisz to będziesz miał dobry ubaw zlosnik.gif

Napisano

Fajna fura i gratuluje zakupu ok.gif

Jak zrobi to będzie miał super samochod ok.gif

Niech jedzie do specjalistów od Mietków, tylko nie jakiś drogi serwis, a niech popyta o prawdziwych specjalistów, tanio zrobią i dobrze ok.gif

Na AK nie pytaj, bo zaraz Ci ktoś napisze żeby szykował 10 tys na naprawy hehe.gif

Napisano

> Na AK nie pytaj, bo zaraz Ci ktoś napisze żeby szykował 10 tys na naprawy

w S-sce?

10 to za mało smirk.gif

tutaj wartość samochodu x2 zlosnik.gif

Napisano

> w S-sce?

> 10 to za mało

> tutaj wartość samochodu x2

jasne jasne hehe.gif kwestia dobrego (nie od obcych, bo drogo liczą) dostępu do używanych części ok.gif

Napisano

> Znajomy nie znający się kompletnie na samochodach kupił okazyjnie S-Klasę 2002 rok 400CDI, czyli V8

> w Dyszlu. Jak usłyszałem o tym zakupie, to już mi się zapaliła kontrolka w głowie ostrzegająca

> przed potencjalną miną. Minął tydzień i kolega dzwoni, że mu - cytuję - samochód opadł i nie

> chce wstać. Dodatkowo z okolic tylnych kół wyleciał olej - jak podejrzewam chodzi o płyn

> hydrauliczny.

> Kolega prosi o radę co z tym fantem zrobić . Nie widząc auta mam do was kilka pytań:

> - czy awarie tego zawieszenia (hydrauliczne/pneumatyczne- nie wiem co tam siedzi) są trudne w

> naprawie?

> - skończy się na wymianie przewodu/rozdzielacza i napełnieniu układu, czy też może się okazać, że

> to coś dużo poważniejszego?

> - da się to ustrojstwo usunąć z pojazdu i zastosować zawieszenie tradycyjne ?

> - co powiecie o silniku 400CDI - będzie miał wydatki ?

Któryś kolega na forum z tego co pamiętam specjalizował się w zawieszeniu hydraulicznym Mercedesów-miał w podpisie.

Porada jest krótka-szczególnie iż to kolega pyta kolegę -czyli naprawianie u Mietka za stodołą.Nie ogarną tego mówię Ci od razu.A zakup okazyjnie dużego i starego diesla równa się albo zrobienie z niego okazałego kurnika lub znalezienie kolejnego -nazwijmy to po imieniu frajera który napali się na skóry i celownik na masce smirk.gif

Napisano
  • Autor

> Porada jest krótka-szczególnie iż to kolega pyta kolegę -czyli naprawianie u Mietka za stodołą.Nie

> ogarną tego mówię Ci od razu.

To wiem i od razu mu kazałem się wstrzymać z jechaniem (o ile dojedzie) do pierwszego lepszego pana Kazia z tym problemem. Muszę mu pomóc znaleźć jakiś zakład w centralnej Polsce (okolice Brodnicy, kujawsko-pomorskie), który to fachowo ogarnie.

> A zakup okazyjnie dużego i starego diesla równa się albo

> zrobienie z niego okazałego kurnika lub znalezienie kolejnego -nazwijmy to po imieniu frajera

> który napali się na skóry i celownik na masce

Auta jeszcze nie widziałem na oczy, ale mam takie same obawy, co Ty.

Napisano

> Auta jeszcze nie widziałem na oczy, ale mam takie same obawy, co Ty.

Ale tego nie można nazwać obawami.To są po prostu sprawy których obrót graniczy z pewnością.Za auto dał pewnie w okolic (strzelam 10-15tys) i liczył ,że zrobił interes życia.To już nie jest zakup astry czy golfa z padniętym silnikiem czy skrzynią biegów tylko koszty idace w tysiące.

Napisano

> jasne jasne kwestia dobrego (nie od obcych, bo drogo liczą) dostępu do używanych części

to że Ty taki masz już wiemy. oraz to że inni ludzie, jednak muszą liczyć się ze stawkami rynkowymi też wiemy. i ta druga opcja jest interesująca - a tutaj fakt jest taki, że tanio może nie być.

co do pytania z pierwszego posta:

wróżka pracująca obecnie na AK, wyceniająca awarię na podstawie "auto opadło i wyleciał olej" jest na urlopie smile.gif

Napisano

Ludzie płacą ciężkie pieniądze za to, by podwozie ich auta zbliżyło się do powierzchni matki Ziemi jak najbardziej, a ten (kolega) będzie go podnosił??? Koniec świata...

Napisano

> jasne jasne kwestia dobrego (nie od obcych, bo drogo liczą) dostępu do używanych części

Najprościej kupić całego Angola, przełozyć co trzeba, reszte sprzedać i jeszcze na tym zarobić zlosnik.gif

Napisano

> wróżka pracująca obecnie na AK, wyceniająca awarię na podstawie "auto opadło i wyleciał olej" jest

> na urlopie

Z ciekawości przejrzałem trochę Google. W zależności od tego co padło, naprawa powinna wynieść od 1500zł za awarię sprężarki lub któregoś z amortyzatorów, do ~5000zł za ogarnięcie większej usterki. Realnie, prędzej czy później, padnie wszystko co paść może grinser006.gif

tu jest kilka słów w telegraficznym skrócie o naprawach Airmatic.

Napisano

> Najprościej kupić całego Angola, przełozyć co trzeba, reszte sprzedać i jeszcze na tym zarobić

dokładnie tak ok.gif

znam pare osob co celowo kupuja te eSki z padnietym zawieszeniem ok.gif

naprawa raczej typowa i nie ma co się przejmować, bo w każdej prędzej czy później to zawieszenie pada, wiec mechanicy maja opanowaną naprawę ok.gif

Napisano

Jak to co piszesz to nie jest kit mający zamieszać na AK to tak naprawdę ja nie wiem jak można być takim motoryzacyjnym ignorantem, żeby bez znajomości tematu kupować W220. Tak to można kupić fabię albo lacetti jakieś, ale ta eska to przecież auto niszowe wśród niszowych. To albo się kocha i płaci, albo płacze i płaci, albo płaci i złomuje. Bo nawet zakładając jej doskonały stan (czego przykład już mamy), to nawet utrzymanie takiego bezawaryjnego auta kosztuje krocie. Rzecz jasna utrzymanie mam na myśli w dobrym stanie, jak trzeba, a nie byle do przodu. A kolega jak okazyjnie kupił, to niech lepiej okazyjnie sprzeda jak najszybciej, bo IMO nie ogarnie tego auta.

Napisano

> Airmatic, kupił zły samochód

Skoro jest mowa o oleju to nie rozmawiamy o Airmatic tylko jeszcze większym szajsie który jest nowoczesnym następcą starego NIVO czyli ABC. Airmatic to sprawa do ogarnięcia natomiast hydro to ciągłe problemy i dużo większe wydatki.

Odnośnie silnika 400CDI to można spodziewać się również niemałych wydatków. Główne problemy to rozrząd, podwójny zawór EGR i nastawniki elektroniczne dwóch turbosprężarek. Wtryski też jakoś częściej padają niż w mniejszych silnikach. Nieprzyjemne jest także to, że skrzynia z tym silnikiem zbyt długo nie wytrzymuje (znam przypadek wymiany 3 skrzyń podczas 2 lat na gwarancji) więc albo rozsądna jazda bez szaleństw albo robota minimum sprzęgła lock-up co rok-dwa albo nawet całej skrzyni.

Kiedyś przyjechało do mnie starsze małżeństwo świeżo po zakupie takiej W220 400CDI. Generalnie samochód nie chciał jechać. Diagnostyka zajęła prawie 3h bo tyle było problemów. Kosztorys był na prawie 19 tyś PLN zakładając zamienniki, części regenerowane i używki gdzie się da.

Podium największego szajsu z gwiazdą na masce do 2005 roku:

1. W220 + 400CDI + ABC

2. W211 + 400CDI + Airmatic przed liftem

3. W220 + 400CDI + Airmatic

Kto nigdy nie miał problemów z samochodem to polecam zakup wink.gif

Napisano

> Jak to co piszesz to nie jest kit mający zamieszać na AK to tak naprawdę ja nie wiem jak można być

> takim motoryzacyjnym ignorantem, żeby bez znajomości tematu kupować W220. Tak to można kupić

> fabię albo lacetti jakieś, ale ta eska to przecież auto niszowe wśród niszowych. To albo się

> kocha i płaci, albo płacze i płaci, albo płaci i złomuje. Bo nawet zakładając jej doskonały

> stan (czego przykład już mamy), to nawet utrzymanie takiego bezawaryjnego auta kosztuje

> krocie. Rzecz jasna utrzymanie mam na myśli w dobrym stanie, jak trzeba, a nie byle do przodu.

> A kolega jak okazyjnie kupił, to niech lepiej okazyjnie sprzeda jak najszybciej, bo IMO nie

> ogarnie tego auta.

Nawet jeśli naprawa wyniesie ~8k zł (4x amortyzator po 1500zł + sprężarka 1500zł), to nie jest to przecież kwota nie-do-przeskoczenia. Zwłaszcza dla posiadacza S-klasy wink.gif Naprawiasz, płacisz, jeździsz. Ot, mały fakap przy zakupie, bywa. Gdyby chciał tanio, to by kupił Fiata albo Skodę.

U mnie w głupim, popularnym Jeep'ie, który generalnie był w bardzo dobrym stanie a części są tanie jak barszcz, średnia z pierwszych kilkuset kilometrów wyniosła 1400zł/100km zlosnik.gif

Napisano

> U mnie w głupim, popularnym Jeep'ie, który generalnie był w bardzo dobrym stanie a części są tanie

> jak barszcz, średnia z pierwszych kilkuset kilometrów wyniosła 1400zł/100km

Nie psuje się już? Kiedy sprzedajesz? zlosnik.gif

Napisano

> Nawet jeśli naprawa wyniesie ~8k zł (4x amortyzator po 1500zł + sprężarka 1500zł), to nie jest to

> przecież kwota nie-do-przeskoczenia. Zwłaszcza dla posiadacza S-klasy Naprawiasz, płacisz,

> jeździsz. Ot, mały fakap przy zakupie, bywa. Gdyby chciał tanio, to by kupił Fiata albo Skodę.

> U mnie w głupim, popularnym Jeep'ie, który generalnie był w bardzo dobrym stanie a części są tanie

> jak barszcz, średnia z pierwszych kilkuset kilometrów wyniosła 1400zł/100km

Obawiam się, że tu kwota nawet sporo mniejsza niż 8 tysięcy będzie problemem. Więcej, dla wielu ludzi wydanie 500 zł na nie tyle naprawę, a nawet prawidłową obsługę auta nie wchodzi w grę i jest Zenek w garażu i jego patenty. Może masz inne podejście do tematu, masz jakiegoś Jeepa, bawisz się przy nim itd. to sporo zmienia, ale częściej jest jak piszę.

Zawsze powtarzam, że o ile samochody może i względnie potaniały na przestrzeni lat, to o tyle utrzymanie samochodu w dobrym stanie jak było drogie, tak pozostało. Części z górnej półki, czyli zbliżone chociaż jakością do fabrycznych, zdecydowanie odbiegają cenami od zamienników z najniższej półki praktycznie w każdym przypadku. A z tym mercedesem będzie płacz i zgrzytanie zębów. Znając życie obstawiam, że z pierwszą usterką będzie miał szczęście trafić na kowala, który więcej zepsuje niż naprawi.

Napisano

> Nie psuje się już? Kiedy sprzedajesz?

Zrobiłem do było do zrobienia, nic więcej wyjść nie chce grinser006.gif

Została kosmetyka - listwy przy oknach, letnie opony, może poprawię audio-video, ew. wymienię wtryskiwacze lpg na lepsze.

Jeszcze chwilę pojeżdżę, ale powoli zaczynam się zastanawiać co chciałbym dalej.

Najgorsze jest to, że chwilowo jestem zachwycony, więc mam problem z określeniem wymagań grinser006.gif

Napisano

> Obawiam się, że tu kwota nawet sporo mniejsza niż 8 tysięcy będzie problemem. Więcej, dla wielu

> ludzi wydanie 500 zł na nie tyle naprawę, a nawet prawidłową obsługę auta nie wchodzi w grę i

> jest Zenek w garażu i jego patenty. Może masz inne podejście do tematu, masz jakiegoś Jeepa,

> bawisz się przy nim itd. to sporo zmienia, ale częściej jest jak piszę.

> Zawsze powtarzam, że o ile samochody może i względnie potaniały na przestrzeni lat, to o tyle

> utrzymanie samochodu w dobrym stanie jak było drogie, tak pozostało. Części z górnej półki,

> czyli zbliżone chociaż jakością do fabrycznych, zdecydowanie odbiegają cenami od zamienników z

> najniższej półki praktycznie w każdym przypadku. A z tym mercedesem będzie płacz i zgrzytanie

> zębów. Znając życie obstawiam, że z pierwszą usterką będzie miał szczęście trafić na kowala,

> który więcej zepsuje niż naprawi.

"Zabawę" ograniczam do eksploatacji. Auto ma jeździć tak, abym nie zastanawiał się kiedy coś się wysypie.

Wyznaję zasadę - pierwsza nieprzewidziana usterka - naprawiam, druga - auto idzie do żyda wink.gif

Druga zasada to taka, że kupuję samochody, których eksploatacja jest dla mnie nieodczuwalna finansowo a każdą awarię, jestem w stanie naprawić bez uszczerbku na portfelu.

Kumam o co chodzi. Nie każdy wychodzi z podobnego założenia; ale zakładam, że skoro ktoś kupił synonim luksusu, na dodatek z lat w których marka zdeptała własną legendę o niezawodności - to chociaż trochę liczył się z ponadstandardowymi wydatkami.

Fakt, wspomniane wyżej 19k to -przynajmniej jak dla mnie- lekki obłęd, ale 5 czy 10k to standardowy - choć wyśmiewany tu przez niektórych - "pakiet startowy" dla mniej popularnych lub uznawanych za klasę premium samochodów o wartości rynkowej 15-25k zł.

ps.: ja bym takiego Mercedesa nie kupił, bo zwyczajnie mnie na niego nie stać grinser006.gifzlosnik.gif

Napisano

> Jeszcze chwilę pojeżdżę, ale powoli zaczynam się zastanawiać co chciałbym dalej.

> Najgorsze jest to, że chwilowo jestem zachwycony, więc mam problem z określeniem wymagań

Pamiętasz, że jestem pierwszy w kolejce? zlosnik.gif

niedawno kupiłem mniejsze auto jest mi nawet na rękę, że chcesz się jeszcze chwilę nacieszyć zlosnik.gif

Napisano

W220 obok W210 to auta z najgorszego okresu Mercedesa w historii.

I pomimo że zlomnik nie jest może autorytetem i ktoś napisze że dziennikarski bełkot itp. to i tak zdjęcia porażają.

Historie związane z W220

Napisano

> To wiem i od razu mu kazałem się wstrzymać z jechaniem (o ile dojedzie) do pierwszego lepszego pana

Tylko niech nie skreca kołami na maxa jak lezy na glebie bo dojda mu jeszcze błotniki z przodu do roboty, delikatny skret albo laweta, ostatnio miałem taka S AMG z tym samym problemem....

Ale przecież niemieckie nawet 20 letnie się nie psują... oink.gif

Niech szuka fachowców co pracowali w aso i sobie mietki ogarniają w normalnych cenach....

Napisano

jak siadlo na glebe to raczej nigdzie nie pojedzie, bo nawet kół przednich nie skreci, a i laweta bedzie miala problem z zabraniem tego

raz facet dzwonil do mnie ( i do innych tez ) zeby mu auto z podziemnego parkingu wyciagnac , chetnych na zarobek nie bylo grinser006.gif

Napisano

> jak siadlo na glebe to raczej nigdzie nie pojedzie, bo nawet kół przednich nie skreci, a i laweta

> bedzie miala problem z zabraniem tego

> raz facet dzwonil do mnie ( i do innych tez ) zeby mu auto z podziemnego parkingu wyciagnac ,

> chetnych na zarobek nie bylo

Są laweciarze z odpowiednim wyposażeniem i bez problemu sobie poradzą, ale stawka razy 3.

Napisano

No dobra a ja zapytam z innej strony, gdybym jednak się uparł i chciał zakupić takowe auto bo mi się podoba to której wersji szukać silnik + skrzynia + zawiecha ??

Napisano

> No dobra a ja zapytam z innej strony, gdybym jednak się uparł i chciał zakupić takowe auto bo mi

> się podoba to której wersji szukać silnik + skrzynia + zawiecha ??

Ja bym wybrał przedliftowe S320CDI + Airmatic (bo klasycznego zawieszenia nie było). Skrzynia będzie 722.6 bo innych nie montowali. Z tym silnikiem daje radę.

Napisano

> ciekawe ile na forum osób ujeżdżało taką furę żeby doradzić dobrze

ujeżdżało, ale wtedy ASO się martwiło o takie kłopoty grinser006.gif

> Niech jedzie do mietków i niech naprawia

do ograniętych mechaników od Merców 20.GIF

Napisano

> Znajomy nie znający się kompletnie na samochodach kupił okazyjnie S-Klasę 2002 rok 400CDI, czyli V8

> w Dyszlu. Jak usłyszałem o tym zakupie, to już mi się zapaliła kontrolka w głowie ostrzegająca

> przed potencjalną miną. Minął tydzień i kolega dzwoni, że mu - cytuję - samochód opadł i nie

> chce wstać. Dodatkowo z okolic tylnych kół wyleciał olej - jak podejrzewam chodzi o płyn

> hydrauliczny.

> Kolega prosi o radę co z tym fantem zrobić . Nie widząc auta mam do was kilka pytań:

> - czy awarie tego zawieszenia (hydrauliczne/pneumatyczne- nie wiem co tam siedzi) są trudne w

> naprawie?

> - skończy się na wymianie przewodu/rozdzielacza i napełnieniu układu, czy też może się okazać, że

> to coś dużo poważniejszego?

> - da się to ustrojstwo usunąć z pojazdu i zastosować zawieszenie tradycyjne ?

> - co powiecie o silniku 400CDI - będzie miał wydatki ?

Mój wujek kiedyś kupił sobie takiego nowego z salonu i wyzywał że to najgorszy samochód jaki miał. Wolał jeździć swoją Borą 1,9TDI albo starym Volvo 960 niż tym Mercedesem.

Napisano

> Mój wujek kiedyś kupił sobie takiego nowego z salonu i wyzywał że to najgorszy samochód jaki miał.

> Wolał jeździć swoją Borą 1,9TDI albo starym Volvo 960 niż tym Mercedesem.

Czym to uzasadniał?

Napisano

> Czym to uzasadniał?

Psuł się do tego stopnia że kilka razy miał unieruchomione auto w trasie no.gif

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.