Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Gość kupił samochód i się zepsuł ...

Featured Replies

Napisano
Moja 807 dobija do 300 bravo które sprzedałem miało ponad 300 i porównując do klientów aut cztero/piecio letnich to moje są jak nowe  no może nie licząc środka ale to wina dzieciaków. 

Czyli mamy amatora starych strucli, który odebrał zupełnie zgodną z prawdą tezę@noras osobiście i będzie teraz bronił swoich wyeksploatowanych perełek do ostatniej kropli krwi. Dla zamknięcia tego tematu dodam że twoja 807 to nówka sztuka i gdyby nie fakt że od lat jej nie produkują to spokojnie można by było ją oddać do salonu i sprzedać jeszcze raz jako nowe auto! :old:

tapatalked

Napisano
 

Nikt przecież nie każe lecieć po nowy. 

 

Jak to nikt? Kolega kazał. Sam postawił tą tezę, następnie imputował ją Tobie, a teraz będzie z nią walczył.

 

tapatalked

 

 

 

Napisano
  • Autor
 
Nie będę idioty uczył rozumu - chce to ma. Później płacz, że turbo padło, dwumas i sprzęgło do roboty, zawias do zrobienia... a na liczniku 170-200kkm...
 
W przypadku A4 B6 jeszcze większa patologia, bo najmłodsze auta są już 13 letnie, a debile oczekują: przebiegu do 200kkm, stanu ideal jak nowy. Tutaj podejrzewam, że sprzedanie auta z przebiegiem 285-300kkm to większe wyzwanie niż sprzedaż B8ki z takim przebiegiem :-)


Przecież wiadomo, ze nawet auta z 1998 roku nie mogą mieć wiecej niz 200000.

Jak wystawiłem swoj i zamiast przebiegu 280000 wpisałem na głównej stronie 28000km, a dopiero w opisie napisałem ze ma 280000, była fotka z przebiegiem 280k, a gosc dzwoni i pyta o auto i czy przebieg oryginalny .. I czy on naprawdę ma 28000 km. Mowie mu ze jest napisane ze ma 280k, a on mi historie ze wlasnie ktos sprzed nosa sprzątnął mu takie samo z 2010 roku z przebiegiem 40000. Nosz kuzwa .... Ludzie sami sie proszą zeby och oszukiwać, a do tego nie potrafią przeczytać paru zdań.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Napisano
1 godzinę temu, format napisał:


Czyli mamy amatora starych strucli, który odebrał zupełnie zgodną z prawdą tezę@noras osobiście i będzie teraz bronił swoich wyeksploatowanych perełek do ostatniej kropli krwi. Dla zamknięcia tego tematu dodam że twoja 807 to nówka sztuka i gdyby nie fakt że od lat jej nie produkują to spokojnie można by było ją oddać do salonu i sprzedać jeszcze raz jako nowe auto! :old:

tapatalked
 

Też chyba jestem amatorem strucli :panic:. Jazda 10letnim W221 z przebiegiem 300kkm jest dla mnie bezbłędna. Nie mam żadnych wątpliwości, że jeździ się tym lepiej niż nowym samochodem. W octavii za ponad 100k pln stuka zawieszenie. Nie jest zepsute, ono po prostu stuka, ale jak ktoś jeździ całe życie kompaktami to tego nie słyszy i uważa to za normalne. Zaś po kilku km przejażdżki nowym qashqaiem wysiadłem wczesniej i wolałem wrócić na podwórko pieszo..:)

Napisano

Kupili przechodzone auto z kosmicznym przebiegiem za worek zlota. Stać ich, a ze maja pecha to co poradzisz, ich problem. Ja bym im tak po ludzku współczuł i życzył szybkiej i taniej naprawy.

Napisano
15 minut temu, atlantic napisał:

Jazda 10letnim W221 z przebiegiem 300kkm jest dla mnie bezbłędna.

 

Dla zamknięcia tego tematu dodam że twoje W221 to nówka sztuka i gdyby nie fakt że od lat jej nie produkują to spokojnie można by było ją oddać do salonu i sprzedać jeszcze raz jako nowe auto! :old:

Napisano
2 godziny temu, format napisał:

Dla zamknięcia tego tematu dodam że twoja 807 to nówka sztuka i gdyby nie fakt że od lat jej nie produkują to spokojnie można by było ją oddać do salonu i sprzedać jeszcze raz jako nowe auto! :old:

tapatalked
 

Mam to szczescie ze nigdy nie mam problemu ze sprzedaza a i cena za ktora sprzedaje jest godziwa.

Napisano
Mam to szczescie ze nigdy nie mam problemu ze sprzedaza a i cena za ktora sprzedaje jest godziwa.


Tak sądzę, twój samochód jest pewnie w lepszym stanie niż gdy wyjechał z produkcji, bierzesz nowy, po dziesięciu latach oddajesz do salonu Peugeot, a tam odkupują go za więcej niż sprzedali. To prawdziwa perełka, laleczka! :old:

tapatalked

Napisano
  • Autor
Kupili przechodzone auto z kosmicznym przebiegiem za worek zlota. Stać ich, a ze maja pecha to co poradzisz, ich problem. Ja bym im tak po ludzku współczuł i życzył szybkiej i taniej naprawy.


Powiem tak ... Nie za worek złota, bo było to najtańsze bezwypadkowe audi a4 allroad z pełnym wyposażeniem. I od tej najtańszej ceny jeszcze opuściłem 3200 zł, bo mieli jakies uwagi a ja nie dyskutowałem.

Wiec teoretycznie duzo kasy, ale poniżej ceny rynkowej nawet z takim przebiegiem.
Do tego takiego auta w tej cenie nie mozna kupic nawet za granicą.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Napisano

Format a co nowki to takie ideały??? 5cio letni ASX którym miałem okazje ostatnio posmigac 123 tyś km przebiegu, salon PL, pierwszy właściciel jeździł fajnie póki nie spojrzałem pod spód nie było miejsca gdzie nalotu rudej by nie było, dodatkowo całe przednie zawieszenie było przy 95tyś km robione łącznie z amorkami i sprezynami... a ściągnąłem dla brata na 18nastke Clio z 2002roku z DE z przebiegiem 200 tyś km będąc na przeglądzie wlazlem w kanał by spojrzeć jak spód wygląda i co najśmieszniejsze wygląda lepiej od tego ASXa... 

 

No ale wszystko zależy od tego jak ktoś ma zasobny portfel. Mnie na nowe nie stać i z resztą jakoś nowego bym nie chciał... mam wujka który kupuje co 5 lat nowke i robi 100 tyś km przez ten czas... jakoś nie zauważyłem tej bezawaryjnosci nowego.

Napisano
31 minut temu, szyman napisał:

Mam to szczescie ze nigdy nie mam problemu ze sprzedaza a i cena za ktora sprzedaje jest godziwa.

Z tego co pamiętam to Twoje Bravo trochę na giełdzie wisialo :hmm:

Napisano
1 minutę temu, Luke16 napisał:

Format a co nowki to takie ideały??? 5cio letni ASX którym miałem okazje ostatnio posmigac 123 tyś km przebiegu, salon PL, pierwszy właściciel jeździł fajnie póki nie spojrzałem pod spód nie było miejsca gdzie nalotu rudej by nie było, dodatkowo całe przednie zawieszenie było przy 95tyś km robione łącznie z amorkami i sprezynami... a ściągnąłem dla brata na 18nastke Clio z 2002roku z DE z przebiegiem 200 tyś km będąc na przeglądzie wlazlem w kanał by spojrzeć jak spód wygląda i co najśmieszniejsze wygląda lepiej od tego ASXa... 

 

 

Poczekaj, jak ten ASX będzie miał 15 lat to wtedy będzie lepszy od pięcioletniego Clio.

;l

Napisano
2 minuty temu, Luke16 napisał:

Format a co nowki to takie ideały??? 5cio letni ASX którym miałem okazje ostatnio posmigac 123 tyś km przebiegu, salon PL, pierwszy właściciel jeździł fajnie póki nie spojrzałem pod spód nie było miejsca gdzie nalotu rudej by nie było, dodatkowo całe przednie zawieszenie było przy 95tyś km robione łącznie z amorkami i sprezynami... a ściągnąłem dla brata na 18nastke Clio z 2002roku z DE z przebiegiem 200 tyś km będąc na przeglądzie wlazlem w kanał by spojrzeć jak spód wygląda i co najśmieszniejsze wygląda lepiej od tego ASXa... 

 

No ale wszystko zależy od tego jak ktoś ma zasobny portfel. Mnie na nowe nie stać i z resztą jakoś nowego bym nie chciał... mam wujka który kupuje co 5 lat nowke i robi 100 tyś km przez ten czas... jakoś nie zauważyłem tej bezawaryjnosci nowego.

I rozumiem, że ten sam Mitsu jak będzie mieć 10 lat i przebieg 280tkm to nalotu rudej mieć nie będzie :hehe: ?

Napisano

Do 10 lat bez remontu blacharskiego to on nie przeżyje...

Napisano
2 minuty temu, Luke16 napisał:

Do 10 lat bez remontu blacharskiego to on nie przeżyje...

 

Ale się nie zepsuł na autostradzie. A stare Audi się zepsuło. I kto jest Sprite?

 

Głupi ten Twój przykład i tyle.

Napisano
  • Autor
Z tego co pamiętam to Twoje Bravo trochę na giełdzie wisialo :hmm:


A myślisz, ze wszystkie samochody sprzedają sie tego samego dnia, w którym zostały wystawione?

Ja miałem np. Nówkę sztukę raz w życiu i mi wystarczy. Utrata wartości w takim samochodzie mnie przeraża, a ja nie lubię wywalać pieniędzy w błoto.

Wszyscy tu narzekają na duże przebiegi.
Nowe takie audi, które sprzedałem kosztuje ok. 240.000 zł z takim wyposażeniem.
Gosc kupił za 48000. Naprawi sobie i bedzie jeździł za ułamek tej ceny, a utrata wartości bedzie znikoma. Natomiast przy kupnie nowego, po roku ma taka utratę wartości, ze mógłby sobie kupic za to jednego używanego.
Nie wiem po co ta dyskusja ... Jedni kupują sobie nowe drudzy używane, wiadomo jak jest.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Napisano

Dembu zgadza się. 100% racji. Taki nowy ASX kosztuje jak ten pięcioletni 80 tyś zł. Znajomy chce za swojego 36tyś zl. Kupę kasy w plecy a gdzie naprawy w ASO, koszty leasingu czy ubezpieczenia z AC?

A co do awarii każde auto może paść czy nowe audi czy fiat... prawdopodobieństwo przy nowym jest mniejsze ale w dzisiejszych czasach jest wszystko możliwe.

Rodzice mieli co prawda nie auto ale nowy ciagnik rolniczy... po nim nigdy więcej nic nowego. Mieliśmy go 3 lata, przepracował 650mth. Jak go sprzedawalismy byliśmy bardzo szczęśliwi. W 2013 roku kosztował 125 tyś zł, przez 3 lata było tyle awarii że brak słów nawet szpilki od wtryskow potrafiły się wyrwać. Teraz rodzice mają 2 ciagniki jeden z 1984 a drugi z 1986 i jakoś znacznie lepiej sprawują się od tamtego nowego no i ceny części w porównaniu do tamtego są śmiesznie tanie...

 

Ale każdy robi jak uważa... ja po ciągniku rodziców nowki żadnej nie chcę... a co do przebiegów wysokich... wystarczy wejść na niemieckie portale ogloszeniowe i poszukać aut od właściciela... tam średnia z 5 lat to ponad 200tyś km :P a u nas 90% polaczkow wierzy a raczej wymaga od sprzedawców w pełnoletnich autach max 180tyś km ... sprzedaję Scenica rodziców z 99 roku który ma 312 tyś km... dalej nie komentuje...

Napisano
2 godziny temu, Dembu napisał:

 


Przecież wiadomo, ze nawet auta z 1998 roku nie mogą mieć wiecej niz 200000.

Jak wystawiłem swoj i zamiast przebiegu 280000 wpisałem na głównej stronie 28000km, a dopiero w opisie napisałem ze ma 280000, była fotka z przebiegiem 280k, a gosc dzwoni i pyta o auto i czy przebieg oryginalny .. I czy on naprawdę ma 28000 km. Mowie mu ze jest napisane ze ma 280k, a on mi historie ze wlasnie ktos sprzed nosa sprzątnął mu takie samo z 2010 roku z przebiegiem 40000. Nosz kuzwa .... Ludzie sami sie proszą zeby och oszukiwać, a do tego nie potrafią przeczytać paru zdań.
 

 

Ekhm, celowo wpisałeś zaniżony przebieg, żeby Twoje ogłoszenie "łapała" wyszukiwarka, a potem twierdzisz, że "ludzie sami się proszą, żeby ich oszukiwać"? :hmm:

 

Napisano
  • Autor
 
Ekhm, celowo wpisałeś zaniżony przebieg, żeby Twoje ogłoszenie "łapała" wyszukiwarka, a potem twierdzisz, że "ludzie sami się proszą, żeby ich oszukiwać"? :hmm:
 


Tak, ale mowie ze w opisie wpisałem ile jest naprawdę. Poza tym to był test przezwiska dni. Pozniej zmieniłem


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Napisano
8 minut temu, Pyrekcb napisał:

 

Ekhm, celowo wpisałeś zaniżony przebieg, żeby Twoje ogłoszenie "łapała" wyszukiwarka, a potem twierdzisz, że "ludzie sami się proszą, żeby ich oszukiwać"? :hmm:

 

 

To się nazywa marketing. 

Napisano


Powiem tak ... Nie za worek złota, bo było to najtańsze bezwypadkowe audi a4 allroad z pełnym wyposażeniem. I od tej najtańszej ceny jeszcze opuściłem 3200 zł, bo mieli jakies uwagi a ja nie dyskutowałem.

Wiec teoretycznie duzo kasy, ale poniżej ceny rynkowej nawet z takim przebiegiem.
Do tego takiego auta w tej cenie nie mozna kupic nawet za granicą.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Chodzi mi o to, że 50 tys za uzywke z takim przebiegiem to duzo. Rozumirm, ze jest tyle warta albo wiecej, niemniej dla mnie to jakis kosmiczny kaprys, bo to się jak widać zaczęło juz sypać ;)
Napisano
2 godziny temu, format napisał:

 


Tak sądzę, twój samochód jest pewnie w lepszym stanie niż gdy wyjechał z produkcji, bierzesz nowy, po dziesięciu latach oddajesz do salonu Peugeot, a tam odkupują go za więcej niż sprzedali. To prawdziwa perełka, laleczka! :old:

tapatalked
 

 

Cały czas brniesz w ślepy zaułek. Chodzi o to, że te auta, które produkowali 10-15 lat temu, były wykonane lepiej, używano mniej badziewnych materiałów, które wytrzymują dłużej w dobrym stanie, mniej produkcji podzespołów była wykonywana w Chinach, stosowano lepsze wygłuszenia. Jeśli ktoś ma auto nastoletnie, utrzymane w bardzo dobrym stanie technicznym, a przy tym regularnie dba o wnętrze i karoserię, to takie auto może mieć dużą wartość. Nie chodzi o jego cenę, chodzi o fakt posiadania dobrego samochodu.

Natomiast jeśli ktoś kupuje auto-minę, choćby nawet była to prawie nówka Audi za pół darmo, to wywalił pieniądze w błoto.

Napisano
48 minut temu, Luke16 napisał:

Rodzice mieli co prawda nie auto ale nowy ciagnik rolniczy... 

 

 

To jest mega! Leżę!

rotfl

Napisano
1 godzinę temu, Luke16 napisał:

Format a co nowki to takie ideały??? 5cio letni ASX którym miałem okazje ostatnio posmigac 123 tyś km przebiegu, salon PL, pierwszy właściciel jeździł fajnie póki nie spojrzałem pod spód nie było miejsca gdzie nalotu rudej by nie było, dodatkowo całe przednie zawieszenie było przy 95tyś km robione łącznie z amorkami i sprezynami... a

Przedwczoraj miałem na warsztacie ASXa z 2012r, przebieg 85 kkm, wymieniałem przednie amory, pełno rudej w podwoziu, wydech zaraz odpadnie, szyba czołowa pęka regularnie, już nawet ubezpieczalnia się plecami odwraca. 

Napisano
6 minut temu, kaczorek79 napisał:

Cały czas brniesz w ślepy zaułek. Chodzi o to, że te auta, które produkowali 10-15 lat temu, były wykonane lepiej, używano mniej badziewnych materiałów, które wytrzymują dłużej w dobrym stanie, mniej produkcji podzespołów była wykonywana w Chinach, stosowano lepsze wygłuszenia. Jeśli ktoś ma auto nastoletnie, utrzymane w bardzo dobrym stanie technicznym, a przy tym regularnie dba o wnętrze i karoserię, to takie auto może mieć dużą wartość. Nie chodzi o jego cenę, chodzi o fakt posiadania dobrego samochodu.

Natomiast jeśli ktoś kupuje auto-minę, choćby nawet była to prawie nówka Audi za pół darmo, to wywalił pieniądze w błoto.

 

Pewnie! Dlatego np. takie Duże Fiaty czy Polonezy osiagały bezawaryjne przebiegi o jakich się nie śniło dzisiejszym samochodom. A to dlatego że żadna ich cześć nie była produkowana w Chinach.

Napisano
5 minut temu, Ryb napisał:

 

To jest mega! Leżę!

rotfl

Bo? Ciagnik wartości 3ch kompaktów nowych... i wieczne awarie a koszt serwisu w porównaniu do aut mega... chyba nie tego oczekuje się od czegoś nowego...

Kaczorek to z czego jest zrobiony ten ASX??? Nie stare auto...

Napisano
1 minutę temu, Ryb napisał:

 

Pewnie! Dlatego np. takie Duże Fiaty czy Polonezy osiagały bezawaryjne przebiegi o jakich się nie śniło dzisiejszym samochodom. A to dlatego że żadna ich cześć nie była produkowana w Chinach.

Porownujesz polskie wynalazki do zachodu... więc porównanie do bani totalnie. Ojciec zamiast np. Poloneza czy dużego fiata w tamtych czasach kupił Skode 105 auto mielismy do 2002 roku i jakoś za specjalnie nic się z nim nie działo...

Napisano
1 minutę temu, Ryb napisał:

 

Pewnie! Dlatego np. takie Duże Fiaty czy Polonezy osiagały bezawaryjne przebiegi o jakich się nie śniło dzisiejszym samochodom. A to dlatego że żadna ich cześć nie była produkowana w Chinach.

Nie ma to, jak ze skrajności w skrajność. Szczyt dobrej motoryzacji przypada w okolice przełomu wieków, niektórzy zaczęli robić dobre auta w roku 95, inni kończyli z dobrą jakością w 2005/6. Duże Fiaty i Polonezy, to lata 70 poprzedniego wieku.

Napisano
5 godzin temu, mazi napisał:

 

Tu bym się zgodził pod warunkiem, że 2.0TDI to starsze wersje na pompowtryskach. 2.0TDI CR gdzieś od końca 2009 nie są takie plastelinowe.

Ale pompy im opiłkują i po takiej przygodzie portfel robi się bardzo cienki. Nie zdziwiłbym się, gdy właśnie o takim przypadku byłaby tu mowa. Kolega Dembu jeździł spokojnie, tamci przedmuchali rurkę na autostradzie i opiłki zapchały wtryski.

Od "spadnietego" wężyka auto nie jedzie na lawecie.

Edytowane przez rostex

Napisano
Teraz, Luke16 napisał:

Bo? Ciagnik wartości 3ch kompaktów nowych... i wieczne awarie a koszt serwisu w porównaniu do aut mega... chyba nie tego oczekuje się od czegoś nowego...

 

Ja znam kogoś kto ma nową kosiarkę. Też spalinowa. I sobie chwali. Mogę na tej podstawie postawić teorię że nowe ciągniki, auta, a nawet samoloty są super. 

 

Teraz, Luke16 napisał:

Kaczorek to z czego jest zrobiony ten ASX??? Nie stare auto...

 

Nie z czego zrobiony a jaki rocznik. ASXów z roku 1995-go nie trapią żadne awarie. 

;l

Napisano
1 minutę temu, Luke16 napisał:

Porownujesz polskie wynalazki do zachodu... więc porównanie do bani totalnie. Ojciec zamiast np. Poloneza czy dużego fiata w tamtych czasach kupił Skode 105 auto mielismy do 2002 roku i jakoś za specjalnie nic się z nim nie działo...

 

No, Skody Superb czy Octavia nie umywają się jakością i trwałością do takiej Favoritki.

rotfl

Napisano
4 minuty temu, Luke16 napisał:

 

Kaczorek to z czego jest zrobiony ten ASX??? Nie stare auto...

Nie wiem, oryginalne, wylane amory były produkcji Japan, robione przez Kayabę. Nowa jakość.

Napisano
2 minuty temu, kaczorek79 napisał:

Nie ma to, jak ze skrajności w skrajność. Szczyt dobrej motoryzacji przypada w okolice przełomu wieków, niektórzy zaczęli robić dobre auta w roku 95, inni kończyli z dobrą jakością w 2005/6. Duże Fiaty i Polonezy, to lata 70 poprzedniego wieku.

 

Miałem Poloneza AD 1995.

:hehe:

Napisano
  • Autor

Chodzi mi o to, że 50 tys za uzywke z takim przebiegiem to duzo. Rozumirm, ze jest tyle warta albo wiecej, niemniej dla mnie to jakis kosmiczny kaprys, bo to się jak widać zaczęło juz sypać [emoji6]


Duzo? To ma kupic nowy za 240.000 zł i stracić na nim w 5 lat 150.000zl ?

No nie wiem


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Napisano
1 minutę temu, Ryb napisał:

 

Miałem Poloneza AD 1995.

:hehe:

Nie rozumiesz. Przecież konstrukcyjnie do jest Fiat z 67r.

Napisano
1 minutę temu, Dembu napisał:

 


Duzo? To ma kupic nowy za 240.000 zł i stracić na nim w 5 lat 150.000zl ?

No nie wiem


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

 

 

Nie stracić tylko zapłacić. I nie 150kkm na 5 lat tylko 50gr na kilometr. 

To drogo za jazdę nowym, świetnie wyposażonym autem premium?

Napisano
1 minutę temu, Dembu napisał:

 


Duzo? To ma kupic nowy za 240.000 zł i stracić na nim w 5 lat 150.000zl ?

No nie wiem


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

 

Dokładnie tak. Za 150000zł będzie miał święty spokój z przedłużoną na 5 lat gwarancją. Pewnych aut, w pewnym wieku i z pewnym przebiegiem po prostu się nie kupuje.

Napisano
  • Autor
 

Nie stracić tylko zapłacić. I nie 150kkm na 5 lat tylko 50gr na kilometr. 

To drogo za jazdę nowym, świetnie wyposażonym autem premium?

 

Stracić ... Wyrzucić w błoto, za to ze jeździ sie nowym.

Jak kogoś na to stać, to nie ma sprawy ... Idzie i kupuje, aczkolwiek jak widac po naszym rynku jednak większość aut jest używanych

 

I jeszcze powiedz jak wyliczyłeś te 50 groszy?

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Napisano
  • Autor
Dokładnie tak. Za 150000zł będzie miał święty spokój z przedłużoną na 5 lat gwarancją. Pewnych aut, w pewnym wieku i z pewnym przebiegiem po prostu się nie kupuje.


Haha ... Za 150000 kupic spokój na 5 lat ...
No dobra, jak kogoś stać na wywalenie takiej kasy to se kupuje


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Napisano
1 godzinę temu, Dembu napisał:

 


A myślisz, ze wszystkie samochody sprzedają sie tego samego dnia, w którym zostały wystawione?

Ja miałem np. Nówkę sztukę raz w 

 

A Ty myślisz, że wiesz co ja myślę? Wiem, że jesteś nie lada omnibus, ale proszę Cię jednak, żebyś wzniósł się na skrzydłach nad ten ziemski świat i popatrzył obiektywnie przez chwilę. Otóż widzę pewną różnicę pomiędzy bez problemu sprzedałem auto używane, a sprzedawałem kilka tygodni. 

 

Ostatnie dwa auta sprzedawałem <24h, ale były małe i względnie nowe. Za to z Nubirą się kiedyś bujałem miesiąc i poszła za psie pieniądze. Bravo Szymana z tego co pamiętam było po dość sporym modzie, więc trudniejsze do sprzedania co implikuje, że na pewno nie poszło o ile pamiętam bez problemu.

Napisano

Jak czytam ten temat mam wrażenie że wszystko działa w jedną stronę. Większość komentarzy olej temat, kupili to ich problem, ty sprzedałeś nie twoja sprawa itp. A jak ktoś założy temat że wracał do domu po kupnie i auto mu się popsuło to będzie szukanie paragrafu w przepisach jak auto oddać sprzedającemu bo napewno coś ukrył i oszukał a działa rękojmia. I polecą gromy na sprzedającego. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Wysłane z mojego HTC Desire 500 przy użyciu Tapatalka

Napisano


Duzo? To ma kupic nowy za 240.000 zł i stracić na nim w 5 lat 150.000zl ?

No nie wiem


Nowego by nie kupil, bo go nie stać, a Ty go przecież sprzedałeś z wiadomego powodu.
Napisano
  • Autor
A Ty myślisz, że wiesz co ja myślę? Wiem, że jesteś nie lada omnibus, ale proszę Cię jednak, żebyś wzniósł się na skrzydłach nad ten ziemski świat i popatrzył obiektywnie przez chwilę. Otóż widzę pewną różnicę pomiędzy bez problemu sprzedałem auto używane, a sprzedawałem kilka tygodni. 
 
Ostatnie dwa auta sprzedawałem


Spuść se z krzyża taka jest moja rada, bo chyba Ci uciska ...

To że ludzie rzucają sie na auta za grosze wiadomo od dawna, wiec to ze sprzedałeś je w
Akurat interesuje sie rynkiem aut używanych i wiem po ile stoją na rynku. Szybko sprzedają sie tylko skręcone perełki, albo takie na których ktos stracił kupę kasy kupując jako nowe - czyli Ty.
Pochwał sie i porównaj ile kasy Ty straciłeś na samochodzie ktory tak szybko sprzedałeś, a ile stracił na nim Szyman. Będziesz miał prawdziwy obraz.

Ja Ci dla przykładu powiem, ze na swoim Audi straciłem 3500 zł w 2,5 roku - pomimo tego ze sprzedawałem go 2 miesiace ... Ale te 2 miesiace dalej nim jeździłem.





Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Napisano
  • Autor

Nowego by nie kupil, bo go nie stać, a Ty go przecież sprzedałeś z wiadomego powodu.

Sprzedałem z powodu wysokiego przebiegu ... Nie jest to tajemnica


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Napisano
28 minut temu, Ryb napisał:

 

Ja znam kogoś kto ma nową kosiarkę. Też spalinowa. I sobie chwali. Mogę na tej podstawie postawić teorię że nowe ciągniki, auta, a nawet samoloty są super. 

 

 

Nie z czego zrobiony a jaki rocznik. ASXów z roku 1995-go nie trapią żadne awarie. 

;l

Tylko że w porównaniu do Ciebie o np takich ciagnikach mam pewną wiedzę bo dzień w dzień jeżdżę po rolnikach. Po tych co kupili nowki też i co? I myślą jak je tylko sprzedać... liczne awarie nie zależnie od marki. Przykład mojego klienta ciagnik kupiony za 250 tyś zł... po gwarancji wysypala mu się skrzynia biegów przebieg 750mth koszt remontu 35tyś zł... za dwa lata już myśli o zakupie używki z lat 90tych... dobra bezawaryjna motoryzacja skończyła się około 2003 roku

 

Ja w uzywkach trafiłem na jedną minę mianowicie Berlingo tylko po 7miu miechach sprzedałem jeszcze z zyskiem... brave szwagra kupiliśmy za 2400zl po prawie dwóch latach sprzedałem za 2700zl. Wujek kupując 5 lat temu nowe auto za 44 tyś zł w tym roku dostał za nie 18 tyś zł przebieg 95 tyś zł... ja np kupując od niego za dwa lata sprzedalbym je za 16 tyś zł więc taka to wielka strata...

Edytowane przez Luke16

Napisano
  • Autor
Jak czytam ten temat mam wrażenie że wszystko działa w jedną stronę. Większość komentarzy olej temat, kupili to ich problem, ty sprzedałeś nie twoja sprawa itp. A jak ktoś założy temat że wracał do domu po kupnie i auto mu się popsuło to będzie szukanie paragrafu w przepisach jak auto oddać sprzedającemu bo napewno coś ukrył i oszukał a działa rękojmia. I polecą gromy na sprzedającego. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Wysłane z mojego HTC Desire 500 przy użyciu Tapatalka




Znajomi Anglicy i Belgowie powiedzieli to samo, co większość tutaj ... Sprzedałeś i tyle .. Olać ... Wiec większość ludzi ma takie samo podejście ...

Poza tym jak ja bym kupił auto i by sie popsuło to tez pewnie sprzedający miałby mnie w dupie ... Zreszta pokazują to na TVN turbo, wiele razy tak sie dzieje.

Mało tego ... Nawet dealer sprzedając nowe auto zlewa kupującego jak wpłaci kasę, wiec nie ma sie co dziwić


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Napisano
  • Autor
Tylko że w porównaniu do Ciebie o np takich ciagnikach mam pewną wiedzę bo dzień w dzień jeżdżę po rolnikach. Po tych co kupili nowki też i co? I myślą jak je tylko sprzedać... liczne awarie nie zależnie od marki. Przykład mojego klienta ciagnik kupiony za 250 tyś zł... po gwarancji wysypala mu się skrzynia biegów przebieg 750mth koszt remontu 35tyś zł... za dwa lata już myśli o zakupie używki z lat 90tych... dobra bezawaryjna motoryzacja skończyła się około 2003 roku


A ja tylko dodam, ze tak samo jest ze wszystkim, nawet z samolotami ....

Pamiętacie ile razy dreamliner LOT-u nie poleciał ? Ile razy sie zapaliły bo baterie były złe wykonane ... Itp ...

To wszystko sa maszyny i sie psują ... I beda sie psuły


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Napisano
26 minut temu, Dembu napisał:

 

Stracić ... Wyrzucić w błoto, za to ze jeździ sie nowym.

 

Wyrzucenie w błoto byłoby gdyby samochód nie jeździł. 

 

26 minut temu, Dembu napisał:

 

I jeszcze powiedz jak wyliczyłeś te 50 groszy?

 

 

Auto miało ok. 300kkm. Zaokrągliłem.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.