Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Smrody na drodze. Kiedy w końcu ograniczenia?

Featured Replies

Napisano
14 minut temu, volcan napisał:

 

Tam są średnie spalania. Klientka skarżyła się, że auto pali 19 litrów / 100 km w jeździe autostradowej - Toyota tego nie podważała w żaden sposób, twierdząc, że jest to możliwe w określonych warunkach.

 

Z gazem w podłodze jest to możliwe.

Tylko jeśli się nie mylę to w danych katalogowych nie ma rubryczki, "gaz w podłodze"?

Równie dobrze, może nie gasić auta na noc i też wyjdzie jej dziwne spalanie.

 

 

Napisano
17 minut temu, volcan napisał:

 

Tam są średnie spalania. Klientka skarżyła się, że auto pali 19 litrów / 100 km w jeździe autostradowej - Toyota tego nie podważała w żaden sposób, twierdząc, że jest to możliwe w określonych warunkach.

 

Aha, i to oznacza że hybrydowe RAV4 pali 19 litrów. Zabierzcie go stąd...

Napisano
8 minut temu, grogi napisał:

 

Dobrze ze na tej autostradzie nie stała w korku w upale z włączoną klimatyzacją. Spalanie autostradowe w takim wypadku może podskoczyć do 400l albo i nawet 750l / 100km. A jak droga całkowicie zablokowana, to dąży do nieskończoności... 

 

To na pewno :) Generalnie chodzi o to, że samochody palą więcej, niż starają się to pokazać producenci - vide afera z VW, Renault itp. vide spalanie Astry, którą jeździłem itp. itd. De facto nie mają one wcale tak niskiej emisji, jak podają to producenci.

Napisano
Teraz, volcan napisał:

 

To na pewno :) Generalnie chodzi o to, że samochody palą więcej, niż starają się to pokazać producenci - vide afera z VW, Renault itp. vide spalanie Astry, którą jeździłem itp. itd. De facto nie mają one wcale tak niskiej emisji, jak podają to producenci.

 

Afera VAG jest absolutnie nie o spalaniu katalogowym... Przestań proszę pisać w tym wątku póki jeszcze masz odrobinę godności... 

Napisano
Taka mnie refleksja dziś naszła, gdy jechałem ekspresówką. 
Przejeżdżałem takim odcinkiem rozjazdu, gdzie dość mocno trzeba zwolnić, następnie pokonać ostry zakręt w tunelu schodzącym w dół, a potem wyjeżdża się na prostą, lecz trzeba też wjechać pod gorę z tego tunelu. A droga zmierza w stronę warszawskiego Mordodu - wiecznie zakorkowanej okolicy, gdzie jest duży natłok samochodów.
No i na tym odcinku właśnie, jechałem za jakimiś dwoma pacjentami. Jak pocisnęli w gaz pod tę górę, tak ja za nimi wpadłem w chmurę czarnego dymu. :pad:
No i pojechali sobie generować zatrucie środowiska w Mordorze. 
Stojąc w korku przemyślałem sprawę i podjąłem decyzję, że od dziś będę popierał inicjatywy mające na celu ograniczenia wjazdu do miast autom, które generują zanieczyszczenia w takim stopniu. I proste selekcjonowanie po normach euro nie wystarczy - ci dwaj mieli dość młode auta, zapewne z Euro5. Ale założę się, że DPF-y to gdzieś pogubili. :pad:
 
 
 
mar00ha

Good idea. Tylko żeby ograniczyć wpływ zawistnych zgłoszeń właściciel takiego auta powinien zgłaszać się na taką stację przy następnym planowym badaniu technicznym.

Wysłane z mojego Lenovo K10a40 przy użyciu Tapatalka

Napisano
1 minutę temu, volcan napisał:

Generalnie chodzi o to, że samochody palą więcej, niż starają się to pokazać producenci - vide afera z VW, Renault itp. vide spalanie Astry, którą jeździłem itp. itd. De facto nie mają one wcale tak niskiej emisji, jak podają to producenci.

 

Moja kura pali mniej niż pisze producent. Co mam zrobić w takiej sytuacji?

Napisano
32 minuty temu, wujekcybul napisał:

Proste rozwiązanie. Ograniczyć ilość skp. Powyżej 5 lat badanie co pół roku łącznie ze składem spalin. Centralny rejestr po VIN i większy podatek za auta ze starymi dieslami.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Lepiej proponuje, auta od 1kkm przebiegu przegląd co miesiąc, a powyżej 10kkm przed każdym wyjazdem dalszym niż 1km i większy podatek od głupich pomysłów.

Napisano
1 minutę temu, format napisał:

 

Aha, i to oznacza że hybrydowe RAV4 pali 19 litrów. Zabierzcie go stąd...

 

Tak - pali 19l/100km. Producent deklaruje w teście autostradowym 5 z haczykiem, realnie niech to będzie nawet 10, bo baba miała ciężką nogę. Brak hamowania, brak zwalniania = niewielka nadwyżka do naładowania systemu "eko" i spalanie na większym dystansie nie będzie równe 5l/100km. 

Napisano
Teraz, volcan napisał:

Generalnie chodzi o to, że samochody palą więcej, niż starają się to pokazać producenci

 

Testy robią wg. durnych norm więc i spalania im durne wychodzą.

Zmienią się normy, to zmienią się dane w katalogu.

 

Każdy kto ma trochę oleju w głowie, dane producenta traktuje jako minimum, które można osiągnąć przy sprzyjających warunkach eksploatacji.

Napisano
3 minuty temu, grogi napisał:

 

Afera VAG jest absolutnie nie o spalaniu katalogowym... Przestań proszę pisać w tym wątku póki jeszcze masz odrobinę godności... 

 

Nie o spalaniu, tylko o emisji. Emisja bierze się z prestiżu znaczka, promieniowania kosmicznego, czy spalania? No i sorry - ale ty piszesz o godności...

Napisano
 
Moja kura pali mniej niż pisze producent. Co mam zrobić w takiej sytuacji?

Dopłać podatek od wzbogacenia za każdy litr paliwa którego nie spalileś

Wysłane z mojego Lenovo K10a40 przy użyciu Tapatalka

Napisano
  • Autor
2 minuty temu, mPh napisał:

właściciel takiego auta powinien zgłaszać się na taką stację przy następnym planowym badaniu technicznym

 

Też tak myślę. Ja nie chcę rewolucji. Wystarczyłoby mi stopniowe osiągnięcie efektów, czyli poprawy jakości powietrza.

 

 

 

mar00ha

Napisano
 
Też tak myślę. Ja nie chcę rewolucji. Wystarczyłoby mi stopniowe osiągnięcie efektów, czyli poprawy jakości powietrza.
 
 
 
mar00ha

Sam bym kilku takich co DPF wycięli a zaszli mi za skórę z zemsty dla czystej przyjemności zgłosił [emoji12]

Wysłane z mojego Lenovo K10a40 przy użyciu Tapatalka

Napisano
Teraz, volcan napisał:

Nie o spalaniu, tylko o emisji. Emisja bierze się z prestiżu znaczka, promieniowania kosmicznego, czy spalania?

 

Emisja czego? NOₓ? PM? CO? CO₂? HC? Tak, wszystko to produkty spalania.

 

Tyle że można spalać więcej, a czyściej (np. spalanie w zbyt wysokiej temperaturze generuje tlenki azonu). I po to są właśnie normy - żebyśmy spalali niekoniecznie mniej, ale zdecydowanie czyściej. 

Napisano
4 minuty temu, mrBEAN napisał:

 

Testy robią wg. durnych norm więc i spalania im durne wychodzą.

Zmienią się normy, to zmienią się dane w katalogu.

 

Każdy kto ma trochę oleju w głowie, dane producenta traktuje jako minimum, które można osiągnąć przy sprzyjających warunkach eksploatacji.

 

Np. bez oporów powietrza ;)

Napisano
  • Autor
1 minutę temu, mPh napisał:


Sam bym kilku takich co DPF wycięli a zaszli mi za skórę z zemsty dla czystej przyjemności zgłosił emoji12.png
 

 

Ja nie mam pojęcia kto wyciął, a kto nie. Ja tylko widzę jak auto daje z rury jak Stefan Batory.

 

69a477fd-4aab-4267-8d4f-6a919bdfeb44.jpg

 

 

 

mar00ha

Napisano
3 godziny temu, mar00ha_ napisał:

ci dwaj mieli dość młode auta, zapewne z Euro5. Ale założę się, że DPF-y to gdzieś pogubili. :pad:

 

Należy zauważyć, że jest to wylewanie jak zwykle dziecka z kąpielą.

 

I tak nowe auta z dieslem, ale po "tuningu" wjadą do miasta bez problemu.

Natomiast takie 10-15 letnie z LPG już nie.

 

A które z tych aut powoduje smog?

 

Mnie też jakos ostatnio razi to dymienie. Guzik od zamkniętego obiegu powietrza jest dosyc często używany.

Raz nawet zwróciłem uwagę kurierowi za którym jechałem pod swoja prace, że jego dostawczak mocno dymi. Odpowiedział "aha".

Mam pełna świadomość że do niego nic nie dotarło, ale jakby tak ze 2-3 w tygodniu ktoś mu zwrócił uwagę, a raz w miesiącu by został zatrzymany przez policję z tego powodu, to może by coś dotarło.

Napisano
Teraz, grogi napisał:

 

Emisja czego? NOₓ? PM? CO? CO₂? HC? Tak, wszystko to produkty spalania.

 

Tyle że można spalać więcej, a czyściej (np. spalanie w zbyt wysokiej temperaturze generuje tlenki azonu). I po to są właśnie normy - żebyśmy spalali niekoniecznie mniej, ale zdecydowanie czyściej. 

 

To takie takie pytanie zamknięte - żeby poskromić twoją fantazję i skłonność do obrażania rozmówcy...

 

Jeżeli spalimy na stanowisku pomiarowym 5 litrów paliwa a na prawdziwej drodze 10 litrów paliwa na tym samym odcinku, to czy emisja (czegokolwiek, co emituje silnik a co jest określone normami Euro) wywołana spaleniem tych 5 litrów będzie taka sama, jak w przypadku spalenia 10 litrów paliwa przez ten sam silnik w warunkach realnych? Podpowiadam - mamy wybór TAK/NIE :)

Napisano
12 minut temu, format napisał:

 

Moja kura pali mniej niż pisze producent. Co mam zrobić w takiej sytuacji?

 

Zwrócić pojazd do najbliższego ASO!

Napisano
6 minut temu, mar00ha_ napisał:

 

Ja nie mam pojęcia kto wyciął, a kto nie. Ja tylko widzę jak auto daje z rury jak Stefan Batory.

 

 

 

 

 

mar00ha

 

Taki dym to nie jest efekt wycięcia DPF-a, tylko "tjunów" polegających na podlaniu paliwa w celu uzyskania większej mocy (co jest chyba normą w przypadku wycinania DPF-a itp.), ewentualnie wskazuje to wprost na uszkodzony układ wtryskowy. Normalny, sprawny diesel w pewnych warunkach ewentualnie puści małego bąka a nie robi zasłony dymnej.

Napisano
6 minut temu, kravitz napisał:

 

Należy zauważyć, że jest to wylewanie jak zwykle dziecka z kąpielą.

 

I tak nowe auta z dieslem, ale po "tuningu" wjadą do miasta bez problemu.

Natomiast takie 10-15 letnie z LPG już nie.

 

A które z tych aut powoduje smog?

 

Mnie też jakos ostatnio razi to dymienie. Guzik od zamkniętego obiegu powietrza jest dosyc często używany.

Raz nawet zwróciłem uwagę kurierowi za którym jechałem pod swoja prace, że jego dostawczak mocno dymi. Odpowiedział "aha".

Mam pełna świadomość że do niego nic nie dotarło, ale jakby tak ze 2-3 w tygodniu ktoś mu zwrócił uwagę, a raz w miesiącu by został zatrzymany przez policję z tego powodu, to może by coś dotarło.

 

Tak naprawdę - nawet jeżeli policjant nie ma nawet żadnego urządzenia pomiarowego, to może podejrzewać niewłaściwy stan techniczny pojazdu (tj. np. nadmierne zadymienie) i zatrzymać DR = wysłać auto na przegląd - a samochody, które zostawiają za sobą czarną chmurę zdecydowanie mogą takie podejrzenie wywołać. I tutaj pojawia się instytucja OSKP, która powinna taki samochód właściwie sprawdzić - a nie np. przepuścić go na podstawie załącznika, albo znajomości z diagnostą.

Napisano
21 minut temu, volcan napisał:

To na pewno :) Generalnie chodzi o to, że samochody palą więcej, niż starają się to pokazać producenci

 

Ja już kiedyś to pisałem, ale czuję że na miejscu jest o tym napisac ponownie.

Mi samochody palą właśnie tyle ile podaje producent w katalogu.

Zapewne dlatego, że jeżdżę tak jak auto było testowane, znaczy spokojnie i zgodnie z przepisami.

Napisano
6 minut temu, volcan napisał:

 

Taki dym to nie jest efekt wycięcia DPF-a, tylko "tjunów" polegających na podlaniu paliwa w celu uzyskania większej mocy (co jest chyba normą w przypadku wycinania DPF-a itp.), ewentualnie wskazuje to wprost na uszkodzony układ wtryskowy. Normalny, sprawny diesel w pewnych warunkach ewentualnie puści małego bąka a nie robi zasłony dymnej.

 

Kolejny raz nie wiesz co piszesz, odpocznij dziś może już, i nie piszę złośliwie, tylko z troski. 

Edytowane przez mrBEAN

Napisano
10 minut temu, volcan napisał:

To takie takie pytanie zamknięte - żeby poskromić twoją fantazję i skłonność do obrażania rozmówcy...

 

Jeżeli spalimy na stanowisku pomiarowym 5 litrów paliwa a na prawdziwej drodze 10 litrów paliwa na tym samym odcinku, to czy emisja (czegokolwiek, co emituje silnik a co jest określone normami Euro) wywołana spaleniem tych 5 litrów będzie taka sama, jak w przypadku spalenia 10 litrów paliwa przez ten sam silnik w warunkach realnych? Podpowiadam - mamy wybór TAK/NIE :)

 

Widzę, że chcesz ze mnie zrobić idiotę... Smooth :) 

 

Proszę: Santa Fe jest najczystsze na świecie. 

 

6 minut temu, volcan napisał:

Taki dym to nie jest efekt wycięcia DPF-a, tylko "tjunów" polegających na podlaniu paliwa w celu uzyskania większej mocy (co jest chyba normą w przypadku wycinania DPF-a itp.), ewentualnie wskazuje to wprost na uszkodzony układ wtryskowy. Normalny, sprawny diesel w pewnych warunkach ewentualnie puści małego bąka a nie robi zasłony dymnej.

 

Tak, każdy diesel wali sadzą. Zadaniem DPF jest właśnie złapanie tej sadzy i wywalenie jej jako CO2, którego nie widać. Jeśli widać dym z komina, to filtra ni ma. 

Edytowane przez grogi

Napisano
33 minuty temu, mar00ha_ napisał:

 

Po co?

IMHO, wystarczyłaby rejestracja w centralnym rejestrze (tym samym, w którym przebieg się rejestruje) składu spalin - tlenki azotu, tlenki węgla, sadza (ogólnie pyły, opisywane aktualnie jako PM2.5, PM10 przy badaniu zanieczyszczenia powietrza), itp. W ten sposób, każde przebadane auto, w sposób automatyczny mogłoby być klasyfikowane wg tych parametrów. No i ta klasyfikacja mogłaby ograniczać wjazd w różne zasmrodzone obecnie strefy. :hmm: A takie strefy definiowałyby samorządy.

 

 

 

mar00ha

 

 

A ja jestem za tym żeby ograniczyć ilość produkowanych i sprzedawanych nowych samochodów, ich produkcja i recykling jest szkodliwa dla planety daleko bardziej niż smrodzące stare ale długo eksploatowane auta. Produkcja takich aut i ich wymiana co 3 lata nie ma nic wspólnego z ekologią.

Edytowane przez koNik

Napisano
3 minuty temu, grogi napisał:

 

Widzę, że chcesz ze mnie zrobić idiotę... Smooth :) 

 

Proszę: Santa Fe jest najczystsze na świecie. 

 

Tak, każdy diesel wali sadzą. Zadaniem DPF jest właśnie złapanie tej sadzy i wywalenie jej jako CO2, który jest . Jeśli widać dym z komina, to filtra ni ma. 

 

Dobra - czyli nie udało się uzyskać odpowiedzi na pytanie, ale za to mamy próbkę poezji :)

Napisano
4 minuty temu, volcan napisał:

Dobra - czyli nie udało się uzyskać odpowiedzi :)

 

https://www.autocar.co.uk/car-news/industry/autocar-test-shows-worse-economy-after-volkswagen-diesel-fix

 

It revealed that while NOx emissions were almost halved from 0.639g/km pre-fix to 0.351g/km post-fix, our test car’s combined fuel economy had fallen from 50.72mpg to 47.61mpg. This means that its CO2 emissions increased from 147.3g/km to 156.9g/km, a change of 6.5%.

 

Poczytaj... Po fixie pali więcej paliwa, a generuje mniej trucizn... 

 

Queen_A_Kind_Of_Magic.png

Edytowane przez grogi

Napisano
  • Autor
17 minut temu, kravitz napisał:

I tak nowe auta z dieslem, ale po "tuningu" wjadą do miasta bez problemu.

Ale, być może, przy mądrym podejściu, odpadną przy najbliższym badaniu technicznym.

 

 

17 minut temu, kravitz napisał:

Natomiast takie 10-15 letnie z LPG już nie.

Dlaczego?

Ja postuluję klasyfikację nie po normach EURO, tylko po rzeczywistej ilości emitowanych z rury szkodliwości.

 

 

17 minut temu, kravitz napisał:

Mnie też jakos ostatnio razi to dymienie. Guzik od zamkniętego obiegu powietrza jest dosyc często używany.

No właśnie ja tez często ostatnio używam. :pad:

Ostatnio przez to jechałem spocony przez niemal całą drogę WAW-GDA, bo zapomniałem wyłączyć obiegu zamkniętego po jakimś smrodku pod Grodziskiem Maz. A już psioczyłem na kiepską klimę. ;]

 

 

 

 

mar00ha

Napisano
1 godzinę temu, volcan napisał:

Tak w temacie... Skoro norma Euro jest określana na podstawie emisji spalin - którą normę Euro spełnia hybryda pewnej znanej marki (pan, który jest twarzą tej marki dawniej komentował F1), której realne spalanie sięga 19 litrów / 100 km (kilka razy więcej, niż deklarowane przez producenta)? Nominalnie jest to Euro 5 zapewne - ale czy spalanie dwukrotnie większej ilości paliwa powoduje, że to auto jest bardziej ekologiczne, niż auto z Euro 3 (które zużywa np. 10 l/100km)?

Tez się nad tym kiedys zastanawiałem...bardziej truje mój diesel palący 10l czy benzyna przy takiej samej jezdzie paląca 20l :hmm:

Niestety odpowiedzi popartej rzeczowymi argumentami nie otrzymałem.

Napisano
3 godziny temu, Rado_ napisał:

Powinno byc tak, zgłaszasz do odpowiednich organów auto o nr .... zanieczyszcza srodowisko. Gośc dostaje wezwanie na stacje diagnostyczna, gdzie RZETELNIE przetrzepią mu strucla i zabranie DR. Ale tu jest polska

A to nie jest tak?

Napisano
Teraz, atlantic napisał:

Tez się nad tym kiedys zastanawiałem...bardziej truje mój diesel palący 10l czy benzyna przy takiej samej jezdzie paląca 20l :hmm:

Niestety odpowiedzi popartej rzeczowymi argumentami nie otrzymałem.

 

Po raz kolejny, pewnie nie ostatni. Spalanie paliwa w l/100km ma się NIJAK do toksyczności spalin. 

Napisano
1 minutę temu, grogi napisał:

 

https://www.autocar.co.uk/car-news/industry/autocar-test-shows-worse-economy-after-volkswagen-diesel-fix

 

Poczytaj... Po fixie pali więcej paliwa, a generuje mniej trucizn... 

 

To jest odpowiedź na moje poprzednie pytanie? Powtórzę: ten sam silnik (nie fix itp.), samochód na rolkach spala 5, na drodze 10 - czy emisja określona "na rolkach" jest identyczna jak "na drodze"?

 

To, że VW zmieniał soft i że auta więcej po tym palą doskonale wiem.

Napisano
27 minut temu, mar00ha_ napisał:

 

Ja nie mam pojęcia kto wyciął, a kto nie. Ja tylko widzę jak auto daje z rury jak Stefan Batory.

 

 

 

 

 

mar00ha

 

moija wołga tak daje teraz na pompie na dużych sekcjach, i jest to w pełni legalne i nikt mi nic nie zrobi ;] i legalnie przejdę każdy przegląd i kontrolę ;]

 

 

Napisano
Teraz, grogi napisał:

 

Po raz kolejny, pewnie nie ostatni. Spalanie paliwa w l/100km ma się NIJAK do toksyczności spalin. 

 

No to inaczej... Dwa samochody, oba palą dokładnie tyle samo, jeden przejedzie 100 km, drugi 200 km. Jeden zużyje 5 litrów paliwa, drugi 10 litrów paliwa. Oba wyemitowały do atmosfery tyle samo produktów spalania?

Napisano
9 minut temu, koNik napisał:

A ja jestem za tym żeby ograniczyć ilość produkowanych i sprzedawanych nowych samochodów, ich produkcja i recykling jest szkodliwa dla planety daleko bardziej niż smrodzące stare ale długo eksploatowane auta. Produkcja takich aut i ich wymiana co 3 lata nie ma nic wspólnego z ekologią.

 

Też tak kiedyś myślałem, ale po szybkim policzeniu nawet wziętych z sufitu wartości, wychodzi że jednak bardziej się opłaca mieć nowsze auto, niż starego trupa który pali 2x tyle :)

 

Napiszę może jak to liczyłem.

Do przetopienia starego trupa potrzeba energię.

Piec w hucie czym zasilany? Chyba gazem? Proszę mnie poprawić jeśli się mylę ;)

Ja zastosuję tutaj zamiast gazu, benzynę, aby łatwiej to zrozumieć.

 

Ile potrzeba do przetopienia kilkuset kg stali i plastików w samochodzie? 100l benzyny starczy?

A ile energii potrzeba na wyprodukowanie nowego samochodu? Też ulepienie go w kształt samochodu, przewiezienie na miejsce sprzedaży, reklamę, promocję, itp?

Można założyć że to będzie na jednostkę 300 litrów benzyny? To od cholery energii :)

 

Mamy zatem zmarnowane 400 litrów benzyny.

Bierzemy starego Forda Sierrę 2.0 który pali o 3 litry więcej na setkę niz nowe Mondeo 1.0T.

Po trasie oczywiście różnica mniejsza, ale w mieście dużo większa.

 

Te 400 litrów benzyny zwróci się po 13tys km jak dobrze liczę.

13tyś km :) Przeciez to nawet nie jest rok jazdy statystycznego Kowalskiego.

 

A dodajmy że stara Sierra na bank kapie z miski olejowej czy jakiegoś uszczelniacza i to idzie w glebę i wody gruntowe.

Śmierdzi od takiej Sierry jak się za nia jedzie, bo katalizator dawno niesprawny. 

A już nie mówię o Wołdze, która pali znacznie więcej niz Sierra, a katalizatora nigdy nie miała.

 

To się tak tylko wydaje że przetopienie do bardzo duzo energii, ale niestety jazda takim autem to jeszcze więcej zmarnowanej energii.

 

 

Napisano
3 minuty temu, koNik napisał:

 

moija wołga tak daje teraz na pompie na dużych sekcjach, i jest to w pełni legalne i nikt mi nic nie zrobi ;] i legalnie przejdę każdy przegląd i kontrolę ;]

 

 

No i sorry, ale to właśnie powinno zniknąć z dróg.

Napisano
1 minutę temu, volcan napisał:

No to inaczej... Dwa samochody, oba palą dokładnie tyle samo, jeden przejedzie 100 km, drugi 200 km. Jeden zużyje 5 litrów paliwa, drugi 10 litrów paliwa. Oba wyemitowały do atmosfery tyle samo produktów spalania?

 

Nie.

 

Inny przykład: 

 

Dwa samochody, oba palą dokładnie tyle samo, jeden przejedzie 100 km, drugi 100 km. Jeden zużyje 5 litrów paliwa, drugi 5 litrów paliwa. Oba wyemitowały do atmosfery tyle samo produktów spalania?

 

Nie... 

 

I jeszcze jeden

 

Dwa samochody, jeden pali 2x więcej niż drugi. Jeden przejedzie 100 km, drugi 100 km. Jeden zużyje 10 litrów paliwa, drugi 5 litrów paliwa. Oba wyemitowały do atmosfery tyle samo produktów spalania?

 

 

Też nie. Ale fałszywej jest też twierdzenie, że pierwszy wyemitował więcej syfu... 

Napisano
Teraz, kravitz napisał:

 

Też tak kiedyś myślałem, ale po szybkim policzeniu nawet wziętych z sufitu wartości, wychodzi że jednak bardziej się opłaca mieć nowsze auto, niż starego trupa który pali 2x tyle :)

 

Napiszę może jak to liczyłem.

Do przetopienia starego trupa potrzeba energię.

Piec w hucie czym zasilany? Chyba gazem? Proszę mnie poprawić jeśli się mylę ;)

Ja zastosuję tutaj zamiast gazu, benzynę, aby łatwiej to zrozumieć.

 

Ile potrzeba do przetopienia kilkuset kg stali i plastików w samochodzie? 100l benzyny starczy?

A ile energii potrzeba na wyprodukowanie nowego samochodu? Też ulepienie go w kształt samochodu, przewiezienie na miejsce sprzedaży, reklamę, promocję, itp?

Można założyć że to będzie na jednostkę 300 litrów benzyny? To od cholery energii :)

 

Mamy zatem zmarnowane 400 litrów benzyny.

Bierzemy starego Forda Sierrę 2.0 który pali o 3 litry więcej na setkę niz nowe Mondeo 1.0T.

Po trasie oczywiście różnica mniejsza, ale w mieście dużo większa.

 

Te 400 litrów benzyny zwróci się po 13tys km jak dobrze liczę.

13tyś km :) Przeciez to nawet nie jest rok jazdy statystycznego Kowalskiego.

 

A dodajmy że stara Sierra na bank kapie z miski olejowej czy jakiegoś uszczelniacza i to idzie w glebę i wody gruntowe.

Śmierdzi od takiej Sierry jak się za nia jedzie, bo katalizator dawno niesprawny. 

A już nie mówię o Wołdze, która pali znacznie więcej niz Sierra, a katalizatora nigdy nie miała.

 

To się tak tylko wydaje że przetopienie do bardzo duzo energii, ale niestety jazda takim autem to jeszcze więcej zmarnowanej energii.

 

 

 

ale tu nie chodzi o energię tylko o zanieczyszczenia, recykling i produkcja nie są czyste

ktoś mądrzejszy to policzył, niestety nie mogę tego znaleźć od jakiegoś czasu w dojczlandzie i bodajże każde 3 lata eksploatacji samochodu przelicza się mniej więcej jeśli chodzi o obciążenie ekosystemu tak jakby palił 1l mniej.  (oczywiście przy założeniu jakiegoś tam średniegio przebiegu, napraw etc)

Napisano
9 minut temu, atlantic napisał:

Tez się nad tym kiedys zastanawiałem...bardziej truje mój diesel palący 10l czy benzyna przy takiej samej jezdzie paląca 20l :hmm:

Niestety odpowiedzi popartej rzeczowymi argumentami nie otrzymałem.

 

Tu jest kwestia nawet nie diesel kontra benzyna, tylko ta sama benzyna na rolkach i na drodze - gdzie w identycznie przeprowadzonym cyklu będą kompletnie inne wyniki spalania - czyli zupełnie inna ilość wyemitowanych do atmosfery produktów spalania...

Napisano
2 minuty temu, volcan napisał:

No i sorry, ale to właśnie powinno zniknąć z dróg.

 

moje auto jest zgodne z normami obowiązującymi jego rok produkcji ;]

Napisano
6 minut temu, koNik napisał:

 

moija wołga tak daje teraz na pompie na dużych sekcjach, i jest to w pełni legalne i nikt mi nic nie zrobi ;] i legalnie przejdę każdy przegląd i kontrolę ;]

 

 

Próbuje to zrozumieć, ale nijak nie idzie. :zgryz: Z czego się cieszysz? :facepalm:  

Napisano
8 minut temu, atlantic napisał:

Tez się nad tym kiedys zastanawiałem...bardziej truje mój diesel palący 10l czy benzyna przy takiej samej jezdzie paląca 20l :hmm:

Niestety odpowiedzi popartej rzeczowymi argumentami nie otrzymałem.

 

Bardziej truje diesel.

Benzyna emituje więcej dwutlenku węgla, który nie jest dla Ciebie trujący (do pewnego stopnia). Przyroda też od nadmiaru tego gazu nie cierpi. Rośliny zielone wręcz są zadowolone. 

Niestety gaz ten powoduje efekt cieplarniany.

 

Diesel jednak emituje cząstki stałe, które sa rakotwórcze. Można dla ułatwienia przyjąć że działaja jak azbest. Wdychasz je w płuca, ale już nie wydychasz. Zostają tam, drażnią płuca i w efekcie po jakimś czasie powodują raka.

Diesel (ale to dotyczy się ogólnie tez i benzynowych silników o wiekszym stopniu sprężania) emituje też więcej tlenków azotu, które są rakotwórcze.

Napisano
1 minutę temu, grogi napisał:

 

Nie.

 

Inny przykład: 

 

 

Nie... 

 

I jeszcze jeden

 

 

 

Też nie. Ale fałszywej jest też twierdzenie, że pierwszy wyemitował więcej syfu... 

 

Czyli nie ma znaczenia, czy auto spali faktycznie 5 czy 10 litrów paliwa - i tak wyemituje tyle samo "syfu"? :facepalm:

Napisano
Teraz, Zbyslaff napisał:

 

Próbuje to zrozumieć, ale nijak nie idzie. :zgryz: Z czego się cieszysz? :facepalm:  

 

bo super idzie ;]

Napisano
  • Autor
25 minut temu, koNik napisał:

A ja jestem za tym żeby ograniczyć ilość produkowanych i sprzedawanych nowych samochodów, ich produkcja i recykling jest szkodliwa dla planety daleko bardziej niż smrodzące stare ale długo eksploatowane auta. Produkcja takich aut i ich wymiana co 3 lata nie ma nic wspólnego z ekologią.

 

No widzisz. Ty proponujesz trockizm - "zróbmy rewolucję na całym świecie, to wszyscy będą szczęśliwi". Mnie daleko do takiego podejścia. Ja chciałbym zacząć mniejszymi krokami i na początek poprawić jakośc powietrza tam, gdzie jest ono najgorszej jakości - w zatłoczonych miastach.

 

 

 

mar00ha

Napisano
4 minuty temu, volcan napisał:

Czyli nie ma znaczenia, czy auto spali faktycznie 5 czy 10 litrów paliwa - i tak wyemituje tyle samo "syfu"? :facepalm:

 

Od początku przecież to mówię:

 

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.