Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Wypadek z pieszym a naprawa z AC

Featured Replies

Napisano

Panowie, jak już pisałem, żona potrąciła dzieciaka z jego winy.

Policjant mówił, że mamy się dogadać z rodzicami chłopca co do odszkodowania za auto, ja chciałem sam pokryć naprawę, ale że trochę wychodzi to pomyślałem że uruchomię polisę AC.

 

Ale wczoraj wyczytałem, że w takiej sytuacji Ubezpieczyciel, po naprawie naszego auta będzie ściągał kasę od rodziców dzieciaka - a tego ja nie chcę.

 

Dziś byłem u nich - w sumie mieszkają może 500 ,m od Nas, ale wcześniej się nie znaliśmy.

Dowiedziałem się, że młody leży w szpitalu, jest kontaktowy i przytomny, ale ma złamane udo, złamaną kość łonową przednią i co najgorsze, w wyniku upadku ma krwiaka w głowie - na razie jest po jednym tomografie, lekarze chcą za tydzień robić drugi ( ponoć nie mogą za często) żeby zobaczyć czy rośnie czy się wchłania.

 

Rodzice chłopaka, delikatnie mówiąc ( tak wygląda po chałupie, dodatkowo matka chłopaka chyba niepełnosprawna) niezbyt zamożni. Nie chce im dokładać zmartwień, a już w ogóle żeby ktoś ich zaraz o kasę czepiał, bo jak zrobię z AC to to wyjdzie ładnych kilka tysi.

 

Więc jak wyżej, czy to prawda, że TU będzie i nękać?

 

 

Napisano

No coz albo robisz AC i oni beda sobie zdzierac z chlopca albo bierzesz na klate i wyskakujesz z dolarow. Nie bylem w takiej sytuacji ale skoro place za ubezpieczenie to bym uzyl bez senstymentow i wnikania i odwiedzania itp.

Napisano
  • Autor

dziękuję za opinię co byś zrobił,  a czy znasz odpowiedz na zadane pytanie? 

Napisano

No to skoro tak działa ubezpieczalnia, to musisz zgłosić szkodę ze sprawcą nieznanym, np. psem, sarną...

Chyba, że uszkodzenia jednoznacznie wskazują na potrącenie człowieka.

Edytowane przez rallyrychu

Napisano
1 godzinę temu, technix napisał:

Więc jak wyżej, czy to prawda, że TU będzie i nękać?

Chyba tak ale do końca nie jestem pewien

Napisano
4 minuty temu, rallyrychu napisał:

No to skoro tak działa ubezpieczalnia, to musisz zgłosić szkodę ze sprawcą nieznanym, np. psem, sarną...

Chyba, że uszkodzenia jednoznacznie wskazują na potrącenie człowieka.

To nie przejdzie.... tu była Policja więc jak coś zacznie kręcić to ubezpieczyciel się wypnie....

 

Napisano
  • Autor
3 minuty temu, rallyrychu napisał:

No to skoro tak działa ubezpieczalnia, to musisz zgłosić szkodę ze sprawcą nieznanym, np. psem, sarną...

Chyba, że uszkodzenia jednoznacznie wskazują na potrącenie człowieka.

nigdy nic nie zgłaszałem z AC,  po za tym była policja itd.,  nie chcę kłamać,  żeby potem nie było,  że wyłudzam odszkodowanie 

Napisano
10 minut temu, technix napisał:

nigdy nic nie zgłaszałem z AC,  po za tym była policja itd.,  nie chcę kłamać,  żeby potem nie było,  że wyłudzam odszkodowanie 

Dokładnie, jak coś źle podasz to Cię udupią 

Napisano
2 godziny temu, technix napisał:

Więc jak wyżej, czy to prawda, że TU będzie i nękać?

Miałem kiedys podobną sytuacje i powiedziałem sprawczyni że chce od niej kwotę 300 zl - zwyżki polisy AC.... wyzwała mnie od #%&*@ - to po zgłoszeniu do TU z regresem zaplacila 3500 zł a i pewnie TU sobie coś dołozyło za klopot ze sciąganiem...

Napisano

Czy mają ubezpieczone mieszkanie? Często w ubezpieczeniu mieszkania jest polisa OC na dzieciaki i tego typu sytuacje. Niech sprawdza

...

Napisano
  • Autor

a wiec jednak prawda... 

 

no nic,  poczekam trochę na info o tym krwiaku,  jak zniknie to wogóle zapytam czy mają jakieś ubezpieczenie,  w przeciwnym wypadku to nie zamierzam wogóle tych ludzi o nic prosić,  a jedynie Boga o łaskawość dla chłopca 😟

Zdrowy jestem,  to zarobię na naprawę,  ale narazie auto to najmniej ważne w tym wszystkim. 

Napisano
12 godzin temu, technix napisał:

Panowie, jak już pisałem, żona potrąciła dzieciaka z jego winy.

Policjant mówił, że mamy się dogadać z rodzicami chłopca co do odszkodowania za auto, ja chciałem sam pokryć naprawę, ale że trochę wychodzi to pomyślałem że uruchomię polisę AC.

 

Ale wczoraj wyczytałem, że w takiej sytuacji Ubezpieczyciel, po naprawie naszego auta będzie ściągał kasę od rodziców dzieciaka - a tego ja nie chcę.

 

Dziś byłem u nich - w sumie mieszkają może 500 ,m od Nas, ale wcześniej się nie znaliśmy.

Dowiedziałem się, że młody leży w szpitalu, jest kontaktowy i przytomny, ale ma złamane udo, złamaną kość łonową przednią i co najgorsze, w wyniku upadku ma krwiaka w głowie - na razie jest po jednym tomografie, lekarze chcą za tydzień robić drugi ( ponoć nie mogą za często) żeby zobaczyć czy rośnie czy się wchłania.

 

Rodzice chłopaka, delikatnie mówiąc ( tak wygląda po chałupie, dodatkowo matka chłopaka chyba niepełnosprawna) niezbyt zamożni. Nie chce im dokładać zmartwień, a już w ogóle żeby ktoś ich zaraz o kasę czepiał, bo jak zrobię z AC to to wyjdzie ładnych kilka tysi.

 

Więc jak wyżej, czy to prawda, że TU będzie i nękać?

 

 

Z AC to chyba nie musisz informowac co sie stalo? Ot stalo sie, masz polise AC i prawo z niej skorzystac. jedynie co tracisz jakas porcje znizek na rok, dwa.

 

Napisano
5 minut temu, fanlan napisał:

Z AC to chyba nie musisz informowac co sie stalo? Ot stalo sie, masz polise AC i prawo z niej skorzystac. jedynie co tracisz jakas porcje znizek na rok, dwa.

 

Jak nie musisz? Musisz opisac okolicznosci zdarzenia. Jezeli nie wiesz co sie stalo (np. ktos uszkodzil pod twoja nieobecnosc) tez opisujesz sytuacje. Jezeli sklamiesz - sprawa karna. 

Napisano
2 minuty temu, wladmar napisał:

Jak nie musisz? Musisz opisac okolicznosci zdarzenia. Jezeli nie wiesz co sie stalo (np. ktos uszkodzil pod twoja nieobecnosc) tez opisujesz sytuacje. Jezeli sklamiesz - sprawa karna. 

A to przepraszam, myslalem ze zglaszasz, ot stalo sie i tyle.

Napisano
Godzinę temu, fanlan napisał:

Z AC to chyba nie musisz informowac co sie stalo? Ot stalo sie, masz polise AC i prawo z niej skorzystac. jedynie co tracisz jakas porcje znizek na rok, dwa.

 

 

57 minut temu, wladmar napisał:

Jak nie musisz? Musisz opisac okolicznosci zdarzenia. Jezeli nie wiesz co sie stalo (np. ktos uszkodzil pod twoja nieobecnosc) tez opisujesz sytuacje. Jezeli sklamiesz - sprawa karna. 

Musisz i do tego jak już policja jest powiadomiona to skłamanie w tej sprawie to mocne proszenie się o nie wypłatę odszkodowania lub sprawę w sądzie.

 

10 godzin temu, technix napisał:

a wiec jednak prawda... 

 

no nic,  poczekam trochę na info o tym krwiaku,  jak zniknie to wogóle zapytam czy mają jakieś ubezpieczenie,  w przeciwnym wypadku to nie zamierzam wogóle tych ludzi o nic prosić,  a jedynie Boga o łaskawość dla chłopca 😟

Zdrowy jestem,  to zarobię na naprawę,  ale narazie auto to najmniej ważne w tym wszystkim. 

Jak to mówią, lajf is brutal end ful of zasadzkas. Współczuje Tobie i żonie przeżyć, samego mnie trafia jak widzę dzieciaki włażące pod koła ze słuchawkami na uszach itp. Zostaje nam na to uważać i się pilnować.

Napisano
2 minuty temu, komor napisał:

 

Musisz i do tego jak już policja jest powiadomiona to skłamanie w tej sprawie to mocne proszenie się o nie wypłatę odszkodowania lub sprawę w sądzie.

 

Jak to mówią, lajf is brutal end ful of zasadzkas. Współczuje Tobie i żonie przeżyć, samego mnie trafia jak widzę dzieciaki włażące pod koła ze słuchawkami na uszach itp. Zostaje nam na to uważać i się pilnować.

Sprawa jasna.

Napisano
13 godzin temu, technix napisał:

Więc jak wyżej, czy to prawda, że TU będzie i nękać?

tak. Jeśli jest jasno określony sprawca szkody, to z pewnością ubezpieczyciel będzie korzystał z regresu.

Napisano
12 godzin temu, technix napisał:

a wiec jednak prawda... 

 

no nic,  poczekam trochę na info o tym krwiaku,  jak zniknie to wogóle zapytam czy mają jakieś ubezpieczenie,  w przeciwnym wypadku to nie zamierzam wogóle tych ludzi o nic prosić,  a jedynie Boga o łaskawość dla chłopca 😟

Zdrowy jestem,  to zarobię na naprawę,  ale narazie auto to najmniej ważne w tym wszystkim. 

Zapytaj czy mają od W życiu prywatnym. Często taka usługa jest np w ramach karty debetowej czy ubezpieczenia kredytu.

Napisano

Jesli nie mają ubezpieczenia OC ( o których koledzy piszą wyżej) to Twoje TU prędzej czy później ściągnie kasę z rodziców. Takie są fakty ;)

Napisano

Zapytaj rodziców dzieciaka czy nie mają polisy mieszkaniowej. Teraz standardem jest upychanie do tych polis OC w życiu prywatnym. Może mają i z tego dałoby radę ogarnąć temat.

Napisano
2 godziny temu, spad napisał:

Zapytaj rodziców dzieciaka czy nie mają polisy mieszkaniowej. Teraz standardem jest upychanie do tych polis OC w życiu prywatnym. Może mają i z tego dałoby radę ogarnąć temat.

Pytanie czy owa polisa OC nie dotyczy lokalu i ew dzialki w przypadku domku. Ja majac ubezpiecozny dom mam OC  na to co sie stanie  na posesji, listonosz zlamie noge, ktoc w domu sie oparzy (gosc) a i okazalo sie ze w tym jest OC na rower jesli komus rowerem jadac szkode wyrzadze.

Tak rpzynajmniej mowili:)

Napisano
3 godziny temu, fanlan napisał:

 Pytanie czy owa polisa OC nie dotyczy lokalu i ew dzialki w przypadku domku

Ja mam OC w życiu prywatnym dla całej rodziny, a wracając do meritum to z ać jeżeli misie nie zabrali dowodu ani nie było lawety to bym poprostu pomyślał jak dobrze napisać zgłoszenie żeby było neutralne. Ewentualnie jedź do warsztatu niech podpowiedzą historie z życia. 

 

A tak swoją drogą to sobie przypomniałem że robiąc służbowe nie robili nic z oc sprawcy poza wypożyczeniem auta. Reszta z AC

Edytowane przez Artur_W_wa

Napisano
23 godziny temu, technix napisał:

Panowie, jak już pisałem, żona potrąciła dzieciaka z jego winy.

Policjant mówił, że mamy się dogadać z rodzicami chłopca co do odszkodowania za auto, ja chciałem sam pokryć naprawę, ale że trochę wychodzi to pomyślałem że uruchomię polisę AC.

Miałem podobną sytuację- wypadek nie z mojej winy z rowerzystą (nic mu sie nie stało). Rowerzyści też nie mają OC. Naprawa w wys. 4 tys zł poszła z mojego AC. Powiedziałem że nie bedę dochodził zwrotu odszkodowania od sprawcy. Nie wiem czy był regres (Generalli) ale żadnej korespondencji od swojego ubezpieczyciela nie miałem. Sprawa miała miejsce 10 lat temu.

Edytowane przez 1Marek1

Napisano
  • Autor
19 godzin temu, rallyrychu napisał:

Auto ma zabrany dowód?

nie 

Napisano
  • Autor
8 godzin temu, spad napisał:

Zapytaj rodziców dzieciaka czy nie mają polisy mieszkaniowej. Teraz standardem jest upychanie do tych polis OC w życiu prywatnym. Może mają i z tego dałoby radę ogarnąć temat.

jedyne o co zamierzam pytać póki co  to stan zdrowia małego. 

On jest raptem dobry rok starszy od mojego syna,  nic więcej robić nie zamierzam narazie,  dopiero jak to się jakoś w miarę zakończy to żona załatwi mu rehabilitację bez kolejki 

Napisano

To otwiera nowe możliwości na małego dzwona uszkadzającego już uszkodzone elementy, ale w innych okolicznościach przyrody.... ;)

 

PS: Tak mi się przypomniało. Ojcu uszkodzili kiedyś auto na parkingu. Sprawca odjechał, ktoś zostawił kartkę z numerem rejestracyjnym sprawcy.

Policja go w domu nie zastała, więc sprawę umorzyła... Zgłosiliśmy sprawę z AC. Ktoś przyjechał, zrobił fotki i tyle.

Auta nie naprawialiśmy, bo to tylko przytarty zderzak. Po czasie zgłosiła się do nas nasza agentka, u której auto ubezpieczamy, że przyjedzie zrobić fotki naprawianego auta.... Upsss. Dobrze, że padało. Zrobiła sobie fotki, na których mało co było widać i tyle. Nikt się nie czepiał. Wiec te ich weryfikacje z AC nie są jakieś mocno szczegółowe i raczej nie będą sprawdzać gdzie i jak powstała szkoda.

Edytowane przez rallyrychu

Napisano
22 minuty temu, 1Marek1 napisał:

Miałem podobną sytuację- wypadek nie z mojej winy z rowerzystą (nic mu sie nie stało). Rowerzyści też nie mają OC. Naprawa w wys. 4 tys zł poszła z mojego AC. Powiedziałem że nie bedę dochodził zwrotu odszkodowania od sprawcy. Nie wiem czy był regres (Generalli) ale żadnej korespondencji od swojego ubezpieczyciela nie miałem. Sprawa miała miejsce 10 lat temu.

Zniżki nic Ci nie mówiły jak temat mógł się zakończyć?

Napisano
14 minut temu, ZUBERTO napisał:

Zniżki nic Ci nie mówiły jak temat mógł się zakończyć?

Miałem ochronę zniżek- nic mnie to nie kosztowało.

Napisano
Dnia 24.02.2019 o 20:10, technix napisał:

Więc jak wyżej, czy to prawda, że TU będzie i nękać?

Z pewnością nie każde TU i nie zawsze.

 

Miałem kolizję z winy sprawcy bez OC, bez dowodu rejestracyjnego (samochód niedopuszczony do ruchu) i nieposiadającego PJ w momencie kolizji. Była milicja itp. - ale to jak się okazało było bez znaczenia.

 

Mimo dość znacznej kwoty (naprawa kosztowała ponad 28.000zł) PZU nie zwróciło się z regresem ani do sprawcy, ani jego ubezpieczyciela, którego polisa magicznie się pojawiła.

 

Wszystko obciążyło moje konto (AC) i tyle.

 

Wnioskuję więc, że jeśli PZU nie chciało się schylić po 28.000zł (a sprawa była ewidentna i udokumentowana) to znaczy, że ...........nic nie znaczy......loteria.

 

 

Napisano
  • Autor

wiesz,  sądzę,  że w czasach,  gdy istniała milicja,  PZU nie miało do kogo się zwrócić 😉

Ale dzięki,  zapytam moje TU 

Napisano

A nie masz 3 dni na zgłoszenie szkody? 

Napisano
  • Autor

a skąd ja mam to wiedzieć,  zresztą o czym my tu piszemy??? 

Największa szkoda tego zdarzenia jest w szpitalu,  jutro zadzwonię się zapytać,  ale ręce mi się trzęsą. 

Boję się usłyszeć nie to co chcę 😢

Napisano
Dnia 1.03.2019 o 22:24, technix napisał:

a skąd ja mam to wiedzieć,  zresztą o czym my tu piszemy??? 

Największa szkoda tego zdarzenia jest w szpitalu,  jutro zadzwonię się zapytać,  ale ręce mi się trzęsą. 

Boję się usłyszeć nie to co chcę 😢

Jak to o czym?

O tym o czym wątek założyłeś.

Jeżeli masz w OWU 3 dni to temat jest/może być nieaktualny.

 

Oczywiście, że szkoda dzieciaka i oby wyszedł z tego z jak najmniejsza szkoda, ale nie denerwuj się na to, że ktoś Ci odpowiada na zadane pytanie.

 

Daj znać co z dzieciakiem.

Napisano
3 godziny temu, technix napisał:

masz rację,  przepraszam Wszystkich 

Kurde stary czytam ten wątek i nie mogę uwierzyć że są ludzie na świecie tacy jak Ty , kurde przywracasz mi wiarę że są jeszcze ludzie którzy mają sumienie i są tacy rozsądni , nie liczą się dla nich rzeczy tylko człowiek :) super dla mnie jesteś bohaterem :) fajnie że chociaż tu spotykam takich ludzi :) , stary nawet nie wiem co napisać brakuje mi słów , mogę tylko powiedzieć jesteś WIELKI , ja też kiedyś taki byłem tylko zmienili mnie ludzie , ale muszę coś z tym zrobić bo nie pasuje to do mojego charakteru , w tym przypadku zachowałbym sie tak samo jak ty , samochód się zrobi i po sprawie , a dzieciak niech wyjdzie z tego jak najlepiej , życz mu powrotu do zdrowia :) , ja tak sobie myślę że może jak tutaj są ludzie tacy jak ty którzy decydują się na taki krok iż chcesz zrobić tą szkodę za swoje pieniądze to może podasz nr konta i zrobimy zrzutkę :) na naprawę co ty na to ? :) , podeślij fotkę co tam jest uszkodzone , może z te rzutki pomoglibyśmy temu dzieciakowi :) było by super , ja jestem ZA , a inni ?

 

Jeszcze raz Ci dziękuję za takie spojrzenia na świat :)

 

Nic sie nie denerwuj bedzie dobrze , pozostaje NADZIEJA :)

 

pozdrawiam Fatal

Napisano

To ja opisze historie znajomego, który tez miał zbyt dobre serce. Sytuacja miała miejsce dobrych pare lat temu. Znajomy potrącił dziecko, które wbiegło mu pod auto na czerwonym świetle. Ogólnie uszkodził mu się trochę reflektor błotnik i jakaś tam kosmetyka. Przyjechała policja, sporządziła notatke, ze wina dziecka, czerwone światło- jasna sprawa. On chciał być w porządku, bo żal mu się zrobiło dziecka, szpitale, złamania, itd. Stwierdził, ze nie będzie występował do rodziców o odszkodowanie, bo widać było ze im się nie przelewa. Sprawa niby zamknięta. Po jakimś czasie dostał informacje ze swojego TU, ze miał szkodę. Podzwonił, popytał, rodzice tamtego dziecka dostali ponad 5k pln na zdrowie z jego oc...gdzie winnemu wypadku było dziecko. Pojechał skręcić aferę na policję, pokazywał notatki, itd...wtedy się okazało ze dziecko do 12 roku życia jeśli jest bez opieki i spowoduje wypadek to nie ma żadnej odpowiedzialności...a nawet może wyciągać kase jako poszkodowany. Na koniec policjant mu powiedział, ze jeśli wtedy zgłosiłby szkodę i walczył o odszkodowanie o tamtej rodziny to bardzo mocno utrudniłby im możliwość ciągnięcia kasy z jego oc...

Napisano
1 godzinę temu, atlantic napisał:

To ja opisze historie znajomego, który tez miał zbyt dobre serce. Sytuacja miała miejsce dobrych pare lat temu. Znajomy potrącił dziecko, które wbiegło mu pod auto na czerwonym świetle. Ogólnie uszkodził mu się trochę reflektor błotnik i jakaś tam kosmetyka. Przyjechała policja, sporządziła notatke, ze wina dziecka, czerwone światło- jasna sprawa. On chciał być w porządku, bo żal mu się zrobiło dziecka, szpitale, złamania, itd. Stwierdził, ze nie będzie występował do rodziców o odszkodowanie, bo widać było ze im się nie przelewa. Sprawa niby zamknięta. Po jakimś czasie dostał informacje ze swojego TU, ze miał szkodę. Podzwonił, popytał, rodzice tamtego dziecka dostali ponad 5k pln na zdrowie z jego oc...gdzie winnemu wypadku było dziecko. Pojechał skręcić aferę na policję, pokazywał notatki, itd...wtedy się okazało ze dziecko do 12 roku życia jeśli jest bez opieki i spowoduje wypadek to nie ma żadnej odpowiedzialności...a nawet może wyciągać kase jako poszkodowany. Na koniec policjant mu powiedział, ze jeśli wtedy zgłosiłby szkodę i walczył o odszkodowanie o tamtej rodziny to bardzo mocno utrudniłby im możliwość ciągnięcia kasy z jego oc...

No to ja Ci powiem że jak by koledze stwierdzili że jest tu taka sam sytuacja to jest na zdrowie dla dziecka , więc potrącili by koledze z Ac i tyle , miał by może wyższe opłaty przy następnym oc ale by biednych ludzi nie ścigali , więc uważam że na ten temat nie ma co dywagować , a kolega może jeszcze spisać taką ugodę że ani on ani oni nie będą prowadzić żadnych roszczeń i po temacie , także myślę że kolega zna najbardziej tych ludzi i widzi jacy są więc tutaj kolegi sprawa jak załatwi temat , ale myślę że jak kolega idzie im na rękę to oni powinni zachować się tak samo ( wiem ludzie są różni ) no ale trzeba być człowiekiem :)

Napisano

Ja rozumiem w 100%. Po prostu tak tylko dodałem, ze znajomy tez chciał być ok, a ludzie nie okazali się ok. Jak to mówią - jak się ma dobre serce to trzeba mieć twarda dupę.

Napisano
  • Autor

mam świeże info 

 

młody jutro WYCHODZI ze szpitala DO DOMU 😀

Krwiak się wchłonął,  resztę dowiem się,  jak wpadniemy do nich we Wtorek /Środę 

 

dziękuję @Fatal za wsparcie. 

 

Co do zrzutki na auto nie trzeba,  bardzo dziękuję,  co do młodego,  to mam nadzieję,  że nie będzie takiej konieczności,  ale w razie W,  wiem,  gdzie na AK jest kącik pomocy 😁

co do opowieści kol. @atlantic, gdyby to było takie proste,  bez wahania dołożyłbym 10%  na składkę,  w obliczu tego ile kosztują rehabilitacje. 

 

 

No ale chyba nic z tego,  bo Policja mówiła,  że jak młody ma skończone 7 lat (a miał),  to może sam chodzić bez opieki,  a za jego czyny odpowiadają rodzice (finansowo),  bo tak naprawdę,  to młody sam odbywa "karę",  ale to tylko dziecko... 

 

Aha uszkodzenia auta to maska,  a jakby chcieć fabrykę to i grill i zderzak,  ale to 2003 rok,  wiec nie dramatyzujmy ✌

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.