Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Serwis klimatyzacji po 8 latach.

Featured Replies

Napisano

Co jakiś czas pojawia się wątek jak często serwisować klimatyzację (uzupełnienie czynnika), opinie jak to na AK są skrajne.

 

Taka ciekawostka: po 8 latach miałem zrobiony pierwszy serwis klimy w mojej C4. Nominalna ilość czynnika to 440g, brakowało 100g, czynnik R134a.

 

Klima w ostatnie lato faktycznie chłodziła trochę słabiej ale wciąż działała, serwis zleciłem ze względu na to że po włączeniu AC zaczął głupieć wentylator chłodnicy - jak się okazało winnym był spalony rezystor wiatraka i załączał tylko II bieg.

 

 

Napisano
4 minuty temu, Piotrus napisał:

Taka ciekawostka: po 8 latach miałem zrobiony pierwszy serwis klimy w mojej C4. Nominalna ilość czynnika to 440g, brakowało 100g, czynnik R134a.

 

ja też zrobiłem coś po 8 czy 9 latach w fiacie bravo... to wyszło w warsztacie że miał za dużo czynnika ;] 

 

Napisano

Micra mamy (2009 rok). Do dzis dzien nie widziała serwisu klimy poza ozonowaniem 🤣 dziala chlodzi.

Napisano
25 minut temu, Piotrus napisał:

Co jakiś czas pojawia się wątek jak często serwisować klimatyzację (uzupełnienie czynnika), opinie jak to na AK są skrajne.

 

Taka ciekawostka: po 8 latach miałem zrobiony pierwszy serwis klimy w mojej C4. Nominalna ilość czynnika to 440g, brakowało 100g, czynnik R134a.

 

Klima w ostatnie lato faktycznie chłodziła trochę słabiej ale wciąż działała, serwis zleciłem ze względu na to że po włączeniu AC zaczął głupieć wentylator chłodnicy - jak się okazało winnym był spalony rezystor wiatraka i załączał tylko II bieg.

 

 

 

Ostatni raz klimę nabijałem ponad 10 lat temu w Stilo, potem w żadnym aucie nie ruszałem bo wszędzie robiła swoje. Filtry kabinowe regularnie wymieniam, ozonowanie od wielkiego dzwona. 

Napisano

Nigdy nie robie serwisu klimy i z tego powodu działają sprawnie przez lata😎

Napisano
Godzinę temu, Danielpoz. napisał:

Nigdy nie robie serwisu klimy i z tego powodu działają sprawnie przez lata😎

I to ma sens bo u prywaciarza spuszcza Ci ori czynnik a naładuje propanu i butanu. 😭

Napisano

Ja w tym roku zrobiłem przegląd klimy w swoim 10-letnim gruzie. Prawdopodobnie pierwszy od nowości - mam go 5 lat a jakoś wątpię czy poprzedni właściciel robił. Klima działała normalnie i zrobiłem po prostu dla spokoju ducha. Brakowało połowy czynnika ;]

Napisano
5 godzin temu, Piotrus napisał:

Co jakiś czas pojawia się wątek jak często serwisować klimatyzację (uzupełnienie czynnika), opinie jak to na AK są skrajne.

 

Taka ciekawostka: po 8 latach miałem zrobiony pierwszy serwis klimy w mojej C4. Nominalna ilość czynnika to 440g, brakowało 100g, czynnik R134a.

 

Klima w ostatnie lato faktycznie chłodziła trochę słabiej ale wciąż działała, serwis zleciłem ze względu na to że po włączeniu AC zaczął głupieć wentylator chłodnicy - jak się okazało winnym był spalony rezystor wiatraka i załączał tylko II bieg.

 

 

Tu nie chodzi tylko o brakujący czynnik tylko zużyty olej, który krąży w układzie. W moim serwisie zawsze mieli dwie maszyny do klimy (podobno ich serwis sporo kosztuje), taką starą z rzadziej wymienianymi filtrami do starszych gruzów i klim które przez lata nie miały przeglądów oraz nową do taki co robią max co kilka lat. Zastanów się czemu ;).

Kolega kiedyś w Punto zlał sprawę, aż mu się kompresor zatarł a czynnik był ..

Napisano
5 godzin temu, bielaPL napisał:

 

ja też zrobiłem coś po 8 czy 9 latach w fiacie bravo... to wyszło w warsztacie że miał za dużo czynnika ;] 

 

W Punto kiedyś też tak miałem w rocznym aucie, źle chłodziła. Okazało się, że było za dużo czynnika.

Napisano

Teoretycznie jeśli układ szczelny to nie powinno ubyć czynnika.

Napisano
  • Autor
Godzinę temu, sherif napisał:

Tu nie chodzi tylko o brakujący czynnik tylko zużyty olej, który krąży w układzie. W

To ile oleju uda się odessać z układu przy takim serwisie?

Napisano
12 minut temu, Piotrus napisał:

To ile oleju uda się odessać z układu przy takim serwisie?

Nie pamiętam dokładnie i chyba do zależy od pojemności układu. W tych maszynkach jak odsysa to widać przez rurki ile tego leci i w jakim stanie jest olej.

Ja też nie robię tego co rok, ale co kilka lat jak najbardziej (niby zalecane co 2lata), podobnie odgrzybianie staram się robić co rok.

Napisano
7 godzin temu, Vadero napisał:

A jak brzmi pytanie? ;)

 

Po co robić co roku coś, co można zrobić raz na 8 lat?

:skromny:

Napisano
  • Autor
31 minut temu, sherif napisał:

Nie pamiętam dokładnie i chyba do zależy od pojemności układu. W tych maszynkach jak odsysa to widać przez rurki ile tego leci i w jakim stanie jest olej.

Ja też nie robię tego co rok, ale co kilka lat jak najbardziej (niby zalecane co 2lata), podobnie odgrzybianie staram się robić co rok.

Z tego co ja kojarzę to wyciąga się jakieś minimalne ilości, rzędu 20-50g a w sprężarce np siedzi 120-200g w zależności od modelu także taka wymiana raczej wiele nie zmienia.

 

Odgrzybianie, filtry to już osobny temat - oczywiście co rok.

Napisano
  • Autor
54 minuty temu, Oscar_ napisał:

Teoretycznie jeśli układ szczelny to nie powinno ubyć czynnika.

W samochodzie nie będzie nigdy 100%szczelności, zobacz ile jest połączeń rurek w porównaniu np do klimy w domu nie mówiąc już o lodówce.

Napisano
8 godzin temu, Piotrus napisał:

Co jakiś czas pojawia się wątek jak często serwisować klimatyzację (uzupełnienie czynnika), opinie jak to na AK są skrajne.

 

Taka ciekawostka: po 8 latach miałem zrobiony pierwszy serwis klimy w mojej C4. Nominalna ilość czynnika to 440g, brakowało 100g, czynnik R134a.

 

Klima w ostatnie lato faktycznie chłodziła trochę słabiej ale wciąż działała, serwis zleciłem ze względu na to że po włączeniu AC zaczął głupieć wentylator chłodnicy - jak się okazało winnym był spalony rezystor wiatraka i załączał tylko II bieg.

 

 

Warto do tego dodać, że nie masz żadnej pewności co do tego ile było na początku. Bo wcale nie musiało być aż 440g. Tak jak samochody opuszczają producenta z minimalną ilością paliwa w baku, tak samo mogą mieć zaniżoną ilość czynnika, który nie będzie przeszkadzał w normalnej eksploatacji. A ryzyko ubywania go przez pierwsze kilka lat jest praktycznie żadne. 

Napisano
  • Autor
11 minut temu, Igorek napisał:

Warto do tego dodać, że nie masz żadnej pewności co do tego ile było na początku. Bo wcale nie musiało być aż 440g. Tak jak samochody opuszczają producenta z minimalną ilością paliwa w baku, tak samo mogą mieć zaniżoną ilość czynnika, który nie będzie przeszkadzał w normalnej eksploatacji. A ryzyko ubywania go przez pierwsze kilka lat jest praktycznie żadne. 

 

Wiadomo, nikt tego nie sprawdza, niemniej na naklejce jest podawana jakaś tolerancja ilości czynnika i zakładam że z fabryki auto wyjeżdża z ilością w tej tolerancji.

 

Tak jak ze stanem oleju silnikowego -niby mogliby dostarczyć ze stanem MIN ale zawsze jednak jest bliżej MAX lub na górze zakreskowanego pola.

Napisano
1 godzinę temu, Piotrus napisał:

W samochodzie nie będzie nigdy 100%szczelności, zobacz ile jest połączeń rurek w porównaniu np do klimy w domu nie mówiąc już o lodówce.

Zgadza się ale 20 lat wytrzyma👍

Napisano
5 godzin temu, sherif napisał:

Tu nie chodzi tylko o brakujący czynnik tylko zużyty olej, który krąży w układzie.

 

Olej praktycznie się nie zużywa (często wymieniasz olej w lodówce albo w klimatyzacji stacjonarnej?). Olej może stracić swoje właściwości w wyniku przegrzania sprężarki, albo w wynki przedostania się wilgoci (rozszczelnienie układu). Czyli tak naprawdę jak dobijasz klimę gdy zaczyna gorzej chłodzić to można wymienić i olej... a można i nie wymieniać. Sam olej nie może być przyczyną uszkodzenia sprężarki, raczej odwrotnie - uszkodzona sprężarka smaży olej. 

Napisano
2 godziny temu, wladmar napisał:

 

Olej praktycznie się nie zużywa (często wymieniasz olej w lodówce albo w klimatyzacji stacjonarnej?). Olej może stracić swoje właściwości w wyniku przegrzania sprężarki, albo w wynki przedostania się wilgoci (rozszczelnienie układu). Czyli tak naprawdę jak dobijasz klimę gdy zaczyna gorzej chłodzić to można wymienić i olej... a można i nie wymieniać. Sam olej nie może być przyczyną uszkodzenia sprężarki, raczej odwrotnie - uszkodzona sprężarka smaży olej. 

To dlaczego ten zciągany jest zasyfiony ?

Napisano
9 minut temu, sherif napisał:

To dlaczego ten zciągany jest zasyfiony ?

 

"Zasyfiony" to pojęcie bardzo subiektywne. 

Napisano
2 godziny temu, wladmar napisał:

 

Olej praktycznie się nie zużywa (często wymieniasz olej w lodówce albo w klimatyzacji stacjonarnej?). Olej może stracić swoje właściwości w wyniku przegrzania sprężarki, albo w wynki przedostania się wilgoci (rozszczelnienie układu). Czyli tak naprawdę jak dobijasz klimę gdy zaczyna gorzej chłodzić to można wymienić i olej... a można i nie wymieniać. Sam olej nie może być przyczyną uszkodzenia sprężarki, raczej odwrotnie - uszkodzona sprężarka smaży olej. 

 

Napierdzielasz lodówka po dziurawych drogach z dużymi prędkościami, w temperaturach między - 30 a + 40?

Napisano
2 minuty temu, Kovic napisał:

 

Napierdzielasz lodówka po dziurawych drogach z dużymi prędkościami, w temperaturach między - 30 a + 40?

 

Jednostki zewnętrzne splitów pracują w takich warunkach (no poza dziurami). Specyfika układu klimatyzacji w aucie polega na tym, że czynnik się ulatnia (gumowe węże, złącza), ale olej zostaje. Odkręć zawór - dużo oleju wyleci? Nie, olej jest w sprężarce i chociaż część odsysa się razem z czynnikiem, jednak większość oleju zostaje tam i pracuje przez całe życie układu. Nic się mu nie dzieje, chyba że (jak pisałem wyżej) przegrzeje się sprężarka, albo rozszczelni się układ. Dobijając sam gaz raz na kilka lat olej spokojnie dożyje śmierci technicznej całego auta. Można wymieniać (ale to najlepiej zdemontować sprężarkę), ale to nie ma sensu. 

Napisano
10 minut temu, wladmar napisał:

 

Jednostki zewnętrzne splitów pracują w takich warunkach (no poza dziurami). Specyfika układu klimatyzacji w aucie polega na tym, że czynnik się ulatnia (gumowe węże, złącza), ale olej zostaje. Odkręć zawór - dużo oleju wyleci? Nie, olej jest w sprężarce i chociaż część odsysa się razem z czynnikiem, jednak większość oleju zostaje tam i pracuje przez całe życie układu. Nic się mu nie dzieje, chyba że (jak pisałem wyżej) przegrzeje się sprężarka, albo rozszczelni się układ. Dobijając sam gaz raz na kilka lat olej spokojnie dożyje śmierci technicznej całego auta. Można wymieniać (ale to najlepiej zdemontować sprężarkę), ale to nie ma sensu. 

 

Olej stosowany w 95% aut na rynku jest silnie higroskopijny. Woda dostaje się tak jak się czynnik wydostaje ;) Obsługę robisz także po to aby wygotować wodę z układu. 

Ot cała filozofia.

Napisano
16 minut temu, Kovic napisał:

 

Olej stosowany w 95% aut na rynku jest silnie higroskopijny. Woda dostaje się tak jak się czynnik wydostaje ;) Obsługę robisz także po to aby wygotować wodę z układu. 

Ot cała filozofia.

 

Woda może się dostać do układu tylko i wyłącznie w jednym przypadku - gdy układ jest rozszczelniony i brak ciśnienia. Jeżeli jest chociażby minimalne ciśnienie w układzie nic się tam nie przedostanie. Woda w minimalnej ilości może się dostać właśnie podczas serwisu, gdy dobija się czynnik bez próżni przed, ale z taką minimalną ilością radzi sobie osuszacz. 

W splitach i dużo większych układach typu chillery też się uzupełnia czynnik - rzadziej, ale jednak. Nikt jednak nigdy nie rusza oleju, nie ma potrzeby, chyba że wymienia się sprężarkę. Tyle że sprężarki zazwyczaj przychodzą od producenta już wypełnione olejem, więc znowuż nie ma potrzeby ingerować. Wymiana sprężarki - próżnia - test - nabicie czynnika. W przypadku rozszczelnienia osusza się układ montując osuszacze, ale oleju przy tym zazwyczaj też się nie rusza. 

Edytowane przez wladmar

Napisano
2 godziny temu, Kovic napisał:

 

Olej stosowany w 95% aut na rynku jest silnie higroskopijny. Woda dostaje się tak jak się czynnik wydostaje ;) Obsługę robisz także po to aby wygotować wodę z układu. 

Ot cała filozofia.

Twierdzisz, że woda dostaje się do będącego pod ciśnieniem układu klimatyzacji? ;] Możesz coś więcej na ten temat?

Napisano
10 godzin temu, Igorek napisał:

Twierdzisz, że woda dostaje się do będącego pod ciśnieniem układu klimatyzacji? ;] Możesz coś więcej na ten temat?

Po coś w układzie klimatyzacji jednak osuszacz jest i nawet podlega wymianie.

Napisano
33 minuty temu, Blues_Brother napisał:

Po coś w układzie klimatyzacji jednak osuszacz jest i nawet podlega wymianie.

 

Osuszacz nie podlega wymianie w szczelnym układzie. Nie daj się nabrać. Po rozszczelnieniu układu (i jeździe z pustym) tak, owszem, ale to już awaria układu. Osuszacz nie jest rzeczą eksploatacyjną i żadne planowe wymiany go nie obejmują. W szczelnym układzie spełnia swoją funkcję, czyli wychwytywanie śladowych ilości wody, które trafiają do układu w trakcie czynności konserwacyjnych (dobicie czynnika) przez cały okres eksploatacji układu i nie wymaga żadnych "prewencyjnych" wymian. 

Napisano
2 godziny temu, Blues_Brother napisał:

Po coś w układzie klimatyzacji jednak osuszacz jest i nawet podlega wymianie.

Osuszacz podlega wymianie okresowej czy po rozszczelnieniu? Bo, że jest to wiesz ale jak działa to już nie.

 

Napisano
1 godzinę temu, Igorek napisał:

Osuszacz podlega wymianie okresowej czy po rozszczelnieniu? Bo, że jest to wiesz ale jak działa to już nie.

 

Chwila w piekarniku i z powrotem do auta 🤣 a na fakturze nowy 😭

Strach teraz jeździć do nieautoryzowanych warsztatów. Każdy "gumiarz" teraz klime nabija, a za zasłoną "Flaszka 11kg z LPG" i heja banana 😩. Chłodzi - chłodzi to na ch przepłacać 😭

Napisano
2 godziny temu, Igorek napisał:

Osuszacz podlega wymianie okresowej czy po rozszczelnieniu? Bo, że jest to wiesz ale jak działa to już nie.

 


Znaczy się wg. kolegi się nie wymienia jeśli nie będzie rozszczelnienia ? 

Napisano
5 godzin temu, wladmar napisał:

 

Osuszacz nie podlega wymianie w szczelnym układzie. Nie daj się nabrać. Po rozszczelnieniu układu (i jeździe z pustym) tak, owszem, ale to już awaria układu. Osuszacz nie jest rzeczą eksploatacyjną i żadne planowe wymiany go nie obejmują. W szczelnym układzie spełnia swoją funkcję, czyli wychwytywanie śladowych ilości wody, które trafiają do układu w trakcie czynności konserwacyjnych (dobicie czynnika) przez cały okres eksploatacji układu i nie wymaga żadnych "prewencyjnych" wymian. 

Czy ja pisałem o wymianie prewencyjnej?

Co nie zmienia faktu iż przy wymianie jakiegoś elementu układu np. Chłodnicy klimatyzacji też się go wymienia.

Napisano
4 godziny temu, Igorek napisał:

Osuszacz podlega wymianie okresowej czy po rozszczelnieniu? Bo, że jest to wiesz ale jak działa to już nie.

 

Czytaj że zrozumieniem odpowiedź na Twojego posta.

Napisano
1 godzinę temu, Kovic napisał:


Znaczy się wg. kolegi się nie wymienia jeśli nie będzie rozszczelnienia ? 

Dokładnie tak, osuszacz służy do wychwycenia wilgoci (nie wody!) która mogła pozostać po interwencji w układ.

Napisano
1 minutę temu, Blues_Brother napisał:

Czytaj że zrozumieniem odpowiedź na Twojego posta.

Zanegowałem magiczne dostawanie się wody do sprawnego układu klimatyzacji na co odpowiedziałeś:

"Po coś w układzie klimatyzacji jednak osuszacz jest i nawet podlega wymianie."

Moje rozumienie jest takie, że podałeś przykład na to dostawanie się wody do sprawnego, napełnionego układu. Albo trzymasz się dalej tej wersji, albo wyskoczyłeś z osuszaczem zupełnie nie w temacie wypowiedzi.

Możesz mi wytłumaczyć zatem czego nie zrozumiałem?

Napisano
21 godzin temu, sherif napisał:

To dlaczego ten zciągany jest zasyfiony ?

Olej w silniku wymienia się po określonym przebiegu lub czasie bo ma kontakt ze spalinami, paliwem, wodą, transportuje do filtra różne zanieczyszczenia a dodatkowo starzeje się. Interwał wymiany jest określony przez producenta i powszechnie znany. Na podstawie wiedzy warsztatowej można go modyfikować, najczęściej skracając dla zapewnienia lepszych parametrów pracy oleju.

Olej w skrzyni ma dużo lżejsze życie ale też bywa, że zaleca się jego wymianę. Jeśli nie zaleca tego instrukcja to idzie to czasem (po latach jazdy) z własnego wyboru i najczęściej czuć tego wyraźne efekty.

Płyn hamulcowy jest silnie higroskopijny i pomimo zaleceń co do wymiany najczęściej co dwa lata potrafi on przejeździć 5 czy 10 bez żadnych problemów.

Olej do układu klimatyzacji jest również silnie higroskopijny ale pracuje w całkowicie zamkniętym układzie, pod ciśnieniem, z którego prędzej ucieknie czynnik chłodzący niż jakimś cudem "wejdzie" w niego jeszcze wilgoć. Nie są znane interwały wymiany tego oleju, choćby z tego powodu, że jego "spuszczenie" realnie odbyć się może tylko poprzez fizyczne rozebranie elementów gdyż olej ten pozostaje w większości w układzie nawet podczas podłączenia kombajnu do serwisu klimy. Jeśliby nie nastąpiło zatarcie się kompresora czy zalanie układu wodą, np przez pozostawienie otwartego układu dosłownie na deszczu, to procedura jego "wymiany" jest ściemą.

Powielasz mit o konieczności okresowej wymiany tego oleju co nie dziwne bo niektóre warsztaty taki mit tworzą z myślą o zyskach. Następnym razem, gdy ktoś Ci będzie chciał naopowiadać bzdur to go zapytaj jakie są zalecenia producenta auta lub układu w tym temacie oraz jaką część oleju warsztat wymieni z dostępnej w układzie? I dlaczego nazywają to wymianą a nie częściowym mieszaniem nowego ze starym? Możesz też zapytać jakiego rodzaju zanieczyszczenia pojawiają się w oleju gdy cały układ pracuje bez żadnych zastrzeżeń.

Napisano
17 minut temu, Igorek napisał:

Olej do układu klimatyzacji jest również silnie higroskopijny ale pracuje w całkowicie zamkniętym układzie, pod ciśnieniem, z którego prędzej ucieknie czynnik chłodzący niż jakimś cudem "wejdzie" w niego jeszcze wilgoć. Nie są znane interwały wymiany tego oleju, choćby z tego powodu, że jego "spuszczenie" realnie odbyć się może tylko poprzez fizyczne rozebranie elementów gdyż olej ten pozostaje w większości w układzie nawet podczas podłączenia kombajnu do serwisu klimy. Jeśliby nie nastąpiło zatarcie się kompresora czy zalanie układu wodą, np przez pozostawienie otwartego układu dosłownie na deszczu, to procedura jego "wymiany" jest ściemą.

Powielasz mit o konieczności okresowej wymiany tego oleju co nie dziwne bo niektóre warsztaty taki mit tworzą z myślą o zyskach. Następnym razem, gdy ktoś Ci będzie chciał naopowiadać bzdur to go zapytaj jakie są zalecenia producenta auta lub układu w tym temacie oraz jaką część oleju warsztat wymieni z dostępnej w układzie? I dlaczego nazywają to wymianą a nie częściowym mieszaniem nowego ze starym? Możesz też zapytać jakiego rodzaju zanieczyszczenia pojawiają się w oleju gdy cały układ pracuje bez żadnych zastrzeżeń.

Nie, nie powielam. Rozmawiałem trochę ze znajomym właścicielem serwisu, sam widziałem jak ten olej wygląda po odzyskaniu z samochodu.

Odnośnie zamkniętych układów. Np skrzynie zaautomtyzowane, też mają zamknięty obieg, ciśnieniowy i też producent samochodu nie zaleca wymiany płynu hydraulicznego. Pytałem w 2 serwisach i nic nie wymieniać jak jeździ :facepalm:. Jak go spuściliśmy to płyn wyglądał jak rzygowiny tłuste. Rozmawiałem z gościem co ogarnia selespeedy, gro pracy ma właśnie dzięki tym zaleceniom i ludziom którzy nie wymieniają płynu a przecież tam nic praktycznie się nie zużywa i szczelny układ :).

Dlatego w szczególności przy klimie gdzie sam serwis jest prosty i tani, wolę zapłacić te 100zł raz na 3-4lata i mieć święty spokój ;).

Napisano
5 minut temu, sherif napisał:

Nie, nie powielam. Rozmawiałem trochę ze znajomym właścicielem serwisu, sam widziałem jak ten olej wygląda po odzyskaniu z samochodu.

Odnośnie zamkniętych układów. Np skrzynie zaautomtyzowane, też mają zamknięty obieg, ciśnieniowy i też producent samochodu nie zaleca wymiany płynu hydraulicznego. Pytałem w 2 serwisach i nic nie wymieniać jak jeździ :facepalm:. Jak go spuściliśmy to płyn wyglądał jak rzygowiny tłuste. Rozmawiałem z gościem co ogarnia selespeedy, gro pracy ma właśnie dzięki tym zaleceniom i ludziom którzy nie wymieniają płynu a przecież tam nic praktycznie się nie zużywa i szczelny układ :).

Dlatego w szczególności przy klimie gdzie sam serwis jest prosty i tani, wolę zapłacić te 100zł raz na 3-4lata i mieć święty spokój ;).

Wygląd oleju nie jest przesłanką do jego wymiany, o konieczności tejże decyduje utrata parametrów oleju. Sytuacja jest taka sama, jak zmiana oleju silnikowego w dieslu, on momentalnie po wymianie robi się ciemniejszy i sprawdzając jego poziom za kilka dni nie wiesz czy masz nowy, czy jednak stary

A utrata parametrów oleju następuje w czasie i najlepiej się posiłkować zaleceniami producenta, które można skracać ale bez przesady bo poza lepszym samopoczuciem nie masz żadnych dowodów na to, że ten zabieg działa. Zwłaszcza, że gość za 100 zł robi "wymianę oleju w klimie" polegającą tak naprawdę na mieszaniu starego z nowym.

Tak samo jak z wymianą oleju w skrzyni automatycznej- producent nie zaleca a Ty robisz wymianę statyczną, twierdząc, że cały olej masz świeży. Tylko o ile nawet wymiana dynamiczna w ASB jest ułamkiem kosztów nowej skrzyni, tak prawdziwa wymiana oleju w klimie przewyższy prawdopodobnie koszt kupna nowej sprężarki, ekonomicznie nieuzasadnione. Stąd też parcie na takie polepszające samopoczucie właściciela działania w postaci wymiany 30 czy 40 procent oleju z układu.

Napisano
42 minuty temu, Igorek napisał:

Wygląd oleju nie jest przesłanką do jego wymiany, o konieczności tejże decyduje utrata parametrów oleju. Sytuacja jest taka sama, jak zmiana oleju silnikowego w dieslu, on momentalnie po wymianie robi się ciemniejszy i sprawdzając jego poziom za kilka dni nie wiesz czy masz nowy, czy jednak stary

A utrata parametrów oleju następuje w czasie i najlepiej się posiłkować zaleceniami producenta, które można skracać ale bez przesady bo poza lepszym samopoczuciem nie masz żadnych dowodów na to, że ten zabieg działa. Zwłaszcza, że gość za 100 zł robi "wymianę oleju w klimie" polegającą tak naprawdę na mieszaniu starego z nowym.

Tak samo jak z wymianą oleju w skrzyni automatycznej- producent nie zaleca a Ty robisz wymianę statyczną, twierdząc, że cały olej masz świeży. Tylko o ile nawet wymiana dynamiczna w ASB jest ułamkiem kosztów nowej skrzyni, tak prawdziwa wymiana oleju w klimie przewyższy prawdopodobnie koszt kupna nowej sprężarki, ekonomicznie nieuzasadnione. Stąd też parcie na takie polepszające samopoczucie właściciela działania w postaci wymiany 30 czy 40 procent oleju z układu.

Nie tylko chodzi o wygląd, ale właśnie o jego parametry.Szybkie uwalenie filtrów w maszynie od klimy przy nie ruszanej klimie jak myślisz skąd się bierze ?

Zalecenia producentów są często rozbieżne, jak przykład skrzyń automatycznych. Poza tym chyba lepie kilka razy w ciągu nastu lat zmienić część oleju niż nie robić tego wcale. 

Napisano
26 minut temu, sherif napisał:

Nie tylko chodzi o wygląd, ale właśnie o jego parametry.Szybkie uwalenie filtrów w maszynie od klimy przy nie ruszanej klimie jak myślisz skąd się bierze ?

Zalecenia producentów są często rozbieżne, jak przykład skrzyń automatycznych. Poza tym chyba lepie kilka razy w ciągu nastu lat zmienić część oleju niż nie robić tego wcale. 

Skoro chcesz operować na faktach to proszę bardzo. No to zacznijmy od początku: co ile zaleca wymianę producent auta, ewentualnie producent sprężarki, ewentualnie jakie są zalecenia osób, które zajmują się naprawą kompresorów? Kiedy olej traci swoje właściwości podczas pracy w układzie i następuje konieczność jego wymiany?

Napisano
34 minuty temu, Igorek napisał:

Skoro chcesz operować na faktach to proszę bardzo. No to zacznijmy od początku: co ile zaleca wymianę producent auta, ewentualnie producent sprężarki, ewentualnie jakie są zalecenia osób, które zajmują się naprawą kompresorów? Kiedy olej traci swoje właściwości podczas pracy w układzie i następuje konieczność jego wymiany?

To Ty podważasz argument sensu wymiany, to może pochwal się zaleceniami ?

Dałem Ci przykład skrzyni z płynem hydraulicznym, który dokładnie przerobiłem. Tam też nie zalecano wymiany. Nie chcesz nie wymieniaj płynów, dla mnie 100zł na kilka lat to żaden koszt :ok:

Napisano
On 10/27/2021 at 1:50 PM, Oscar_ said:

Teoretycznie jeśli układ szczelny to nie powinno ubyć czynnika.

 

Nie ma czegoś takiego...

Napisano
1 godzinę temu, sherif napisał:

To Ty podważasz argument sensu wymiany, to może pochwal się zaleceniami ?

Dałem Ci przykład skrzyni z płynem hydraulicznym, który dokładnie przerobiłem. Tam też nie zalecano wymiany. Nie chcesz nie wymieniaj płynów, dla mnie 100zł na kilka lat to żaden koszt :ok:

Wnioskuję dla dobra dyskusji abyśmy przestali się odnosić do skrzyń automatycznych bo odnoszę dziwne wrażenie, że przeskakujesz na nie za każdym razem jak potrzebujesz argumentu o konieczności wymiany oleju.

Zatem zadam pytanie jeszcze raz i proszę i odpowiedź odnośnie konkretnie  układu klimatyzacji: Ile znasz samochodów, w których producent pojazdu, bądź producent części (kompresora) zaleca regularna wymianę oleju?

Napisano
12 godzin temu, Igorek napisał:

Wnioskuję dla dobra dyskusji abyśmy przestali się odnosić do skrzyń automatycznych bo odnoszę dziwne wrażenie, że przeskakujesz na nie za każdym razem jak potrzebujesz argumentu o konieczności wymiany oleju.

Zatem zadam pytanie jeszcze raz i proszę i odpowiedź odnośnie konkretnie  układu klimatyzacji: Ile znasz samochodów, w których producent pojazdu, bądź producent części (kompresora) zaleca regularna wymianę oleju?

Pewnie wiesz dobrze, że producent nie pisze wprost o zaleceniach tylko powołuje się na serwis. Natomiast serwis zaleca podpięcie do maszyny co dwa lata. Z taką sytuacją się spotkałem jak miałem starsze auto i mnie to interesowało.

Napisano
2 godziny temu, sherif napisał:

Pewnie wiesz dobrze, że producent nie pisze wprost o zaleceniach tylko powołuje się na serwis. Natomiast serwis zaleca podpięcie do maszyny co dwa lata. Z taką sytuacją się spotkałem jak miałem starsze auto i mnie to interesowało.

Czyli producent nic nie zaleca ale serwis już tak? Czy taka sama sytuacja mam miejsce wobec innych płynów eksploatacyjnych? Co to za auto?

Napisano
23 godziny temu, Igorek napisał:

Dokładnie tak, osuszacz służy do wychwycenia wilgoci (nie wody!) która mogła pozostać po interwencji w układ.


Wiesz... osuszacz wymienia się nie tylko dlatego. Osuszacz to także filtr który zatrzymuje opiłki z kompresora klimatyzacji. 
Mimo braku napraw układu, z czasem ulega zapchaniu. 

image.png.e9899fea2ebbb74e9ad9b4476e490611.png

 

W aucie w układach pojawia się wilgoć, oczywiście im nowszy układ tym wilgoci mniej. 
Wilgoć dostaje się poprzez przewody gumowe i uszczelnienia ( świetnie łączy się z olejami PAG który wilgoć chętnie wychwytuje) . W aucie które od dawna ma niesprawną klimatyzację - zdarzało mi się ściągać nawet ponad szklankę wody. 

W sprawnym aucie wilgoci jest mało - jednak jest. 
Gdy są bardzo upalne dni i użytkownicy aut z klimatyzacją decydują się na serwis - często mam telefony z warsztatów że stacja klimatyzacji cieknie olejem - co jest nie możliwe. Dzieje się dlatego że pompa próżniowa zasysa dużą ilość wilgoci z aut, tworzy się emulsja której stan jest zbyt wysoki i pompa wypycha ją odpowietrzeniem. 

W nowych autach także ubywa czynnik - norma prawna to 30 gram rocznie jednak to tylko akademicka wartość. Praktyka jest zupełnie inna. W moim służbowym Doblo po 2,5 roku strata czynnika to około 120 gram ( na 430), w panamerze byłego szefa brakowało 200 gram. Starsze toyoty to dużo mniejsze utraty czynnika - miały wiele elementów metalowych i mało węży. 
Skoro czynnik jest nabijany - dostaje się także do układu wilgoć. Mało która stacja ma szczelne pojemniki na oleje, tam już łapią wilgoć z otoczenia. 

W autach hybrydowych sytuacja jest jeszcze bardziej skomplikowana - gdyż olej nie przewodzi prądu i osuszenie układu jest jeszcze ważniejsze. Kompresor jest zalany bezpośrednio czynnikiem i olejem - więc wymiana osuszacza jest jeszcze ważniejszą kwestią. 

 

image.png.7f7a922c46b49599e332763db515e537.png

Oczywiście można tego nie robić. 
Podobnie jak zmieniać płynu hamulcowego, oleju, ect... jednak w długim terminie wpłynie to negatywnie na stan układu klimatyzacji. 

Napisano
8 godzin temu, Kovic napisał:


Wiesz... osuszacz wymienia się nie tylko dlatego. Osuszacz to także filtr który zatrzymuje opiłki z kompresora klimatyzacji. 
Mimo braku napraw układu, z czasem ulega zapchaniu. 

image.png.e9899fea2ebbb74e9ad9b4476e490611.png

 

W aucie w układach pojawia się wilgoć, oczywiście im nowszy układ tym wilgoci mniej. 
Wilgoć dostaje się poprzez przewody gumowe i uszczelnienia ( świetnie łączy się z olejami PAG który wilgoć chętnie wychwytuje) . W aucie które od dawna ma niesprawną klimatyzację - zdarzało mi się ściągać nawet ponad szklankę wody. 

W sprawnym aucie wilgoci jest mało - jednak jest. 
Gdy są bardzo upalne dni i użytkownicy aut z klimatyzacją decydują się na serwis - często mam telefony z warsztatów że stacja klimatyzacji cieknie olejem - co jest nie możliwe. Dzieje się dlatego że pompa próżniowa zasysa dużą ilość wilgoci z aut, tworzy się emulsja której stan jest zbyt wysoki i pompa wypycha ją odpowietrzeniem. 

W nowych autach także ubywa czynnik - norma prawna to 30 gram rocznie jednak to tylko akademicka wartość. Praktyka jest zupełnie inna. W moim służbowym Doblo po 2,5 roku strata czynnika to około 120 gram ( na 430), w panamerze byłego szefa brakowało 200 gram. Starsze toyoty to dużo mniejsze utraty czynnika - miały wiele elementów metalowych i mało węży. 
Skoro czynnik jest nabijany - dostaje się także do układu wilgoć. Mało która stacja ma szczelne pojemniki na oleje, tam już łapią wilgoć z otoczenia. 

W autach hybrydowych sytuacja jest jeszcze bardziej skomplikowana - gdyż olej nie przewodzi prądu i osuszenie układu jest jeszcze ważniejsze. Kompresor jest zalany bezpośrednio czynnikiem i olejem - więc wymiana osuszacza jest jeszcze ważniejszą kwestią. 

 

image.png.7f7a922c46b49599e332763db515e537.png

Oczywiście można tego nie robić. 
Podobnie jak zmieniać płynu hamulcowego, oleju, ect... jednak w długim terminie wpłynie to negatywnie na stan układu klimatyzacji. 

Warto też wspomnieć, że najczęstszą przyczyną pojawienia się wilgoci w układzie są (poza rozszczelnieniem) niewłaściwie przeprowadzane czynności montażowe i serwisowe.

"Wielokrotnie zupełnie nieświadomie wilgoć wprowadzana jest do układu podczas jego napełniania przez mechanika. Długie (3-5-metrowe) i niezabezpieczone węże serwisowe maszyny do nabijania klimatyzacji stanowią źródło późniejszych poważnych problemów. Głównym nośnikiem wilgoci jest także higroskopijny olej, który należy przechowywać w odpowiednich warunkach."

Pierwszy lepszy cytat z warsztat.pl

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.