Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Lampy w nowych autach...

Featured Replies

Napisano
27 minut temu, futrzak napisał(a):

 

Niejednemu psu na imię Burek, a nie każdy kąsa ;]

 

IMO ważniejsza jest wysokość położenia reflektorów niż ich rodzaj. Ja mam wysoko i zdarza się, że najbardziej wrażliwi mi mrugają nawet jeśli mam włączone tylko światła mijania.

 

Edytowane przez Furvus_Eques

Napisano
8 minut temu, Furvus_Eques napisał(a):

Zmieni. Pisałem już, że automat w Jagu w przypadku zbliżającego się z daleka auta zmienia na krótkie dopiero jak tamten jest już na granicy bólu (a mam porównanie, bo np. Ford zmienia dużo wcześniej). Jednak gdy tamten mrugnie długimi to ów automat błyskawicznie zareaguje na zwiększone natężenie światła z naprzeciwka (on przecież nie do końca wie czy świeci mocniej bo włączył długie czy znalazł się po prostu bliżej) i zmieni. Minus jest taki, że gdy tamten jest przewrażliwiony i naprawdę daleko to potym jak skończy mrugać automat poświeci mu z powrotem znowu długimi co budzi uzasadnioną frustrację.

;] 

 

Jak pisałem - może zareaguje jak mu się strzeli, o ile to automat, a nie człowiek w trybie interefejsu białkowego. Ja wiem jak to działa :hehe: Tyle tylko, że niestety problem cały czas istnieje - Jag będzie palił siatkówkę, a Ford bez problemu. Problem jest, ponieważ te światła są zwyczajnie silne :) 

 

8 minut temu, Furvus_Eques napisał(a):

A przy okazji - kiedyś jechałem autostradą i zbliżałem się do wzniesienia, za którym stały wiatraki. One mają na czubku takie czerwone, mrugające lampki ostrzegawcze. Żeby było śmieszniej, to w grupach wiatraków te lampki mrugają razem. Jako że były za wzniesieniem to świeciły dość nisko nad drogą. No i automat uznał je za tylne światła jakiegoś auta. Wyłączył długie a one zgasły. Włączył więc znowu. Te się zapaliły, więc wyłączył. I tak sobie przez chwilę mrugali aż automat uznał, że coś jest nie tak i przestał na jakiś czas włączać długie w ogóle.

;l

 

 

Wot tiochnika ;]

Napisano
5 minut temu, futrzak napisał(a):

Jak pisałem - może zareaguje jak mu się strzeli, o ile to automat, a nie człowiek w trybie interefejsu białkowego. Ja wiem jak to działa :hehe: Tyle tylko, że niestety problem cały czas istnieje - Jag będzie palił siatkówkę, a Ford bez problemu. Problem jest, ponieważ te światła są zwyczajnie silne :) 

 

Moim zdaniem Jag też jest daleki od zrobienia komukolwiek krzywdy ale jednak widać trochę większą "nonszalancję" w podejściu do innych użytkowników drogi niż w przypadku Forda. Po prostu tam ta granica jest trochę dalej. Ale jak jadę Fordem też mi niektórzy mrugają bo z kolei światła są bardzo wysoko.

 

Napisano
Godzinę temu, Furvus_Eques napisał(a):

Moim zdaniem Jag też jest daleki od zrobienia komukolwiek krzywdy ale jednak widać trochę większą "nonszalancję" w podejściu do innych użytkowników drogi niż w przypadku Forda. Po prostu tam ta granica jest trochę dalej. Ale jak jadę Fordem też mi niektórzy mrugają bo z kolei światła są bardzo wysoko.

 

Wysokość świateł ma duże znaczenie - dodatkowo w nowszych samochodach (chyba nie we wszystkich wersjach) są lusterka automatycznie ściemniające się pod wpływem oświetlenia, w starszych/biedniejszych nie. Czyli jak zwykle - lepiej być zdrowym i bogatym niż chorym i biednym ;] Oczywiście jest to spore uproszczenie, ale trudno zaprzeczyć faktom, że samochodem z nowymi światłami, wysokim i dobrze wyposażonym jeździ się lepiej niż starszym, niższym czy słabiej wyposażonym. Tak, to są różnice wręcz namacalne (naoczne). Szkoda tylko, że wzrok na tym tak cierpi. 

Napisano
22 minuty temu, futrzak napisał(a):

 

Wysokość świateł ma duże znaczenie - dodatkowo w nowszych samochodach (chyba nie we wszystkich wersjach) są lusterka automatycznie ściemniające się pod wpływem oświetlenia, w starszych/biedniejszych nie. Czyli jak zwykle - lepiej być zdrowym i bogatym niż chorym i biednym ;] Oczywiście jest to spore uproszczenie, ale trudno zaprzeczyć faktom, że samochodem z nowymi światłami, wysokim i dobrze wyposażonym jeździ się lepiej niż starszym, niższym czy słabiej wyposażonym. Tak, to są różnice wręcz namacalne (naoczne). Szkoda tylko, że wzrok na tym tak cierpi. 

 

Jag przyciemnia wszystkie lusterka, więc nic nie psuje komfortu*. Ford tylko wewnętrzne ale te na zewnątrz są tak wysoko, że mało kto w nie świeci. 

 

Ale racja, między nowym autem z nowoczesnym wyposażeniem a starszym jest przepaść i ja się nie dziwię, że dla ich kierowców wrażenia z jazdy są zupełnie inne.

:ok:

 

 

 

 

 

 

 

* Można spokojnie jechać lewym pasem ignorując mrugającego z tyłu długimi @Chorzyn.

;l

Napisano
6 godzin temu, futrzak napisał(a):

 

Ok, jeżeli chodzi tylko o to miganie to masz rację, to bez sensu. Ja się odnosiłem ogólnie do migania. Skoro na długiej prostej świeci mi po oczach to może ten automat zareaguje ja mu się strzeli długimi - o ile w ogóle jest taka możliwość. Zbyt często one cierpią na niedowidzenie i tak się zawsze zastanawiam, czy są w automacie czy zwyczajnie kierowca zmienił łapą i tak sobie jedzie. 

To insza inszość i oczywiście nawet trzeba zareagować, żeby nie zostać oślepionym z bliskiej odległości. Z mojej perspektywy nie wiem czy zmieni i czy szybciej zmieni bo nigdy nie miałem takiego problemu. Tzn nigdy nikt nie mignął na wprost mnie jak było widać już auta, a w sumie na auto jeżdżę już drugim samochodem.

Jedynie co czasem nie wyhaczy to rowery - widzi je ale dość późno bo słabe światło oraz oczywiście ludzi na chodnikach przy braku oświetlenia zewn (np wioska). Jak widzę że rower jedzie z przeciwka czy idą piesi to zrzucam długie aby ich razić.

Odnośnie twojej rozkminki IMHO to tak sterują ludzie. MOJE obserwacje są takie, że sukcesywnie od kilku lat ludzi z niezmienionymi światłami jest coraz mniej. Głównie to zasługa właśnie automatycznych świateł.

 

Napisano
34 minuty temu, Furvus_Eques napisał(a):

Jag przyciemnia wszystkie lusterka, więc nic nie psuje komfortu*. Ford tylko wewnętrzne ale te na zewnątrz są tak wysoko, że mało kto w nie świeci.  

 

A w wielu całkiem nowych nie ma, nawet nowych nowych. Znaczy ciężko mi powiedzieć jaki to jest procent, nie łażę z nudów po salonach i nie sprawdzam w ilu i w jakich wersjach wyposażenia są już takie udogodnienia (ba, nawet LED nie ma) :) 

 

34 minuty temu, Furvus_Eques napisał(a):

Ale racja, między nowym autem z nowoczesnym wyposażeniem a starszym jest przepaść i ja się nie dziwię, że dla ich kierowców wrażenia z jazdy są zupełnie inne.

:ok:

 

To kolejny temat. Jednak po drogach podobno wszyscy jeżdżą na tych samych zasadach ;]

 

34 minuty temu, Furvus_Eques napisał(a):

* Można spokojnie jechać lewym pasem ignorując mrugającego z tyłu długimi @Chorzyn.

;l

 

Spoko, to działa :hehe:

Napisano
5 godzin temu, lucash napisał(a):

A jeżeli uważasz że trzeba coś doświetlić (o ile jest taka potrzeba) to możesz to jakoś zrobić? Czy jest tylko LED matrix i to odwala całą robotę? Na filmiku widać jakieś ciemne plamy przed autem bo samochód reagował na oświetlone znaki. Zastanawiam się jak to działa. Ot dywagacje kierowcy niepremiuma ;) 

Przy zwykłych swiatłach,  jadąc na mijania też nie masz zbyt dużo opcji, bo jedynie długie, ewentulanie p.mgielne. W matrycowych też możesz ręcznie to wymusić, ale cały szkopuł w tym, że on sobie sam doświetli długim tam gdzie Ty byś nie mógł ;). Te ciemne plamy tak pewnie na filmie wyglądają ale to brak długich w tym miejscu, bo mijania Ci nikt nie zabiera. U siebie nie spotkałem się aby reagował na znaki, poza takim np sutacjami, że masz ostry zakręt lub skrzyzowanie T i na wprost masz dużą tablicę ze strzałkami, wtedy wytnie środek (i dobrze bo doblask od długich na małej odległosci jest duży) a zostawi doświetlone pobocze.

IMO najwiejszym plusem poza brakiem potrzeby zmieniania rodzaju świateł jest doświetlanie pobocza. To działa świetnie, np jak się jedzie przez łąkę czy las w nocy, widać wyraźnie spory obszar na boki.

Napisano
3 minuty temu, futrzak napisał(a):

A w wielu całkiem nowych nie ma, nawet nowych nowych. Znaczy ciężko mi powiedzieć jaki to jest procent, nie łażę z nudów po salonach i nie sprawdzam w ilu i w jakich wersjach wyposażenia są już takie udogodnienia (ba, nawet LED nie ma) :) 

 

Żeby nie było - oczywiście taki ficzer jest za dopłatą. Ale to dlatego, że w Jagu absolutnie wszystko jest za dopłatą. Przyzwyczaiłem się.

:hehe:

 

Ford miał dla odmiany wszystko w standardzie, jedyny dodatek jaki mi się udało kupić to felgi w innym kolorze.

:ok:

 

 

3 minuty temu, futrzak napisał(a):

To kolejny temat. Jednak po drogach podobno wszyscy jeżdżą na tych samych zasadach ;]

 

Jak byśmy nie próbowali żeby zrobić sprawiedliwie to i tak nigdy nie będzie sprawiedliwie.

8-)

 

 

3 minuty temu, futrzak napisał(a):

Spoko, to działa :hehe:

 

:oki:

 

Napisano
1 godzinę temu, futrzak napisał(a):

 

Wysokość świateł ma duże znaczenie - dodatkowo w nowszych samochodach (chyba nie we wszystkich wersjach) są lusterka automatycznie ściemniające się pod wpływem oświetlenia, w starszych/biedniejszych nie. Czyli jak zwykle - lepiej być zdrowym i bogatym niż chorym i biednym ;] Oczywiście jest to spore uproszczenie, ale trudno zaprzeczyć faktom, że samochodem z nowymi światłami, wysokim i dobrze wyposażonym jeździ się lepiej niż starszym, niższym czy słabiej wyposażonym. Tak, to są różnice wręcz namacalne (naoczne). Szkoda tylko, że wzrok na tym tak cierpi. 

Z lusterkami to fajny patent. Swego czasu kapnąłem się dlaczego w nowym aucie nie ma tych przełączników, bo się samo przełącza :bzik:, ale nie wiedziałem, że te zewn też. Teraz przy konfiguracji auta sprawdzam czy lusterkach są fotochromatyczne, ale w wielu jest jest w std.

Napisano
3 minuty temu, sherif napisał(a):

To insza inszość i oczywiście nawet trzeba zareagować, żeby nie zostać oślepionym z bliskiej odległości. Z mojej perspektywy nie wiem czy zmieni i czy szybciej zmieni bo nigdy nie miałem takiego problemu. Tzn nigdy nikt nie mignął na wprost mnie jak było widać już auta, a w sumie na auto jeżdżę już drugim samochodem.

Jedynie co czasem nie wyhaczy to rowery - widzi je ale dość późno bo słabe światło oraz oczywiście ludzi na chodnikach przy braku oświetlenia zewn (np wioska). Jak widzę że rower jedzie z przeciwka czy idą piesi to zrzucam długie aby ich razić. 

 

Ja opisuję wrażenia/doświadczenia, a nie jak ja się zachowuję - to że reagujesz poprawnie to ok, ale to trochę mało. Oślepianie pieszych i rowerzystów przez niedowidzącą automatykę to kolejny problem, a patrząc po samochodach to ludzie mają w d**** to wszystko, bo "automatyka działa". Tyle, że pieszy się zatrzyma, zamknie oczy, jakoś to będzie. Rowerem po zmroku po typowych drogach publicznych wolę nie jeździć i nie testować oślepiania - technologia LED mi dobrze służy jako oświetlenie ;]

 

3 minuty temu, sherif napisał(a):

Odnośnie twojej rozkminki IMHO to tak sterują ludzie. MOJE obserwacje są takie, że sukcesywnie od kilku lat ludzi z niezmienionymi światłami jest coraz mniej. Głównie to zasługa właśnie automatycznych świateł.

 

A ja śmiem twierdzić, że jednak zbyt często nie są to ludzie tylko automatyka, bo coś często są to samochody na silnych i często fikuśnych LED (i to raczej ze stosownych półek). Taki święcący po oczach upierdliwiec z reflektorem na H7/H1 (czy podobnych) nie jest tak szkodliwy jak te walące po oczach LED. Kolejny temat to sprawność tych systemów - jaki jest odsetek usterek układu sterowania oświetleniem? 

 

Pisałem wcześniej, że problem jest obserwowany od dawna i coś w tej sprawie grzebano w regulacjach unijnych, ale czy cokolwiek z tego wyszło? Nie mam bladego pojęcia

Napisano
23 minuty temu, Furvus_Eques napisał(a):

Żeby nie było - oczywiście taki ficzer jest za dopłatą. Ale to dlatego, że w Jagu absolutnie wszystko jest za dopłatą. Przyzwyczaiłem się.

:hehe: 

 

Spoko, w Rav4 biedne LED są dopiero gdzieś tak od 180kPLN (może da się to jakoś inaczej skonfigurować), wewnętrzne ściemniajace się jest wtedy w standardzie :) 

Jakiś czas temu przeglądałem oferty Skody i tam LED Matrix były nawet w jakim mniejszym z tych ich suvowatych, ale silnika nie było ;l

 

23 minuty temu, Furvus_Eques napisał(a):

Ford miał dla odmiany wszystko w standardzie, jedyny dodatek jaki mi się udało kupić to felgi w innym kolorze.

:ok:

 

:ok:

 

23 minuty temu, Furvus_Eques napisał(a):

Jak byśmy nie próbowali żeby zrobić sprawiedliwie to i tak nigdy nie będzie sprawiedliwie.

8-)

 

Sprawiedliwie to nie będzie nigdy i nigdzie :hehe:

Napisano
15 minut temu, futrzak napisał(a):

Ja opisuję wrażenia/doświadczenia, a nie jak ja się zachowuję - to że reagujesz poprawnie to ok, ale to trochę mało. Oślepianie pieszych i rowerzystów przez niedowidzącą automatykę to kolejny problem, a patrząc po samochodach to ludzie mają w d**** to wszystko, bo "automatyka działa". Tyle, że pieszy się zatrzyma, zamknie oczy, jakoś to będzie. Rowerem po zmroku po typowych drogach publicznych wolę nie jeździć i nie testować oślepiania - technologia LED mi dobrze służy jako oświetlenie ;]

ale jak trochę mało ? W jaki sposób czujnik świateł ma wykryć pieszego idącego chodnikiem. On reaguje na światło.

Tu już zależy od kierowcy czy zdejmuje długie jadąc przez nieoświetloną wioskę czy nie. Niezależnie czy ma opcję auto czy nie.

 

18 minut temu, futrzak napisał(a):

A ja śmiem twierdzić, że jednak zbyt często nie są to ludzie tylko automatyka, bo coś często są to samochody na silnych i często fikuśnych LED (i to raczej ze stosownych półek). Taki święcący po oczach upierdliwiec z reflektorem na H7/H1 (czy podobnych) nie jest tak szkodliwy jak te walące po oczach LED. Kolejny temat to sprawność tych systemów - jaki jest odsetek usterek układu sterowania oświetleniem? 

To mamy różne spostrzeżenia. Ja nie pamiętam już kiedy ostatnio ktoś mnie oślepił światłami.

Niezależnie od źródła światła każde długie rażą.

Napisano

 

Teraz, sherif napisał(a):

To mamy różne spostrzeżenia. Ja nie pamiętam już kiedy ostatnio ktoś mnie oślepił światłami. 

 

To kwestia względna "oślepił". Mnie jest ciężko oślepić (pominę szczegóły), ale moją :piekna: dużo łatwiej i unika jazdy po zmierzchu niezależnie od tego czym jedzie, choć jak zwykle, dużo lepiej jest w tym wyższym, gdzie się wyżej siedzi i światła ma stosowne. 

 

Teraz, sherif napisał(a):

Niezależnie od źródła światła każde długie rażą.

 

Skąd wiesz, skoro "Ja nie pamiętam już kiedy ostatnio ktoś mnie oślepił światłami"? ;l

Napisano
58 minut temu, futrzak napisał(a):

Skąd wiesz, skoro "Ja nie pamiętam już kiedy ostatnio ktoś mnie oślepił światłami"? ;l

Ruch to nie tylko auto. Często biegam po zmroku czy jeżdżę rowerem w sezonie.

Napisano
15 minut temu, sherif napisał(a):

Ruch to nie tylko auto. Często biegam po zmroku czy jeżdżę rowerem w sezonie.

 

Masz świadomość, że kierowca w typowej osobówce ma oczy na sporo niższym poziomie? Na ~1,40m to jest dach samochodu...

Napisano
W dniu 18.02.2023 o 13:23, iwik napisał(a):

Wystarczy odstęp trzymać 😉

Ciekawe ile to wg ciebie ten odstep, bo przy 100km/h na ekspresowce jakie 80-100 metrow bylo malo jak wyprzedzalo mnie 508 , szyba do wymiany mysle ze 3kzl sie zmieszcze . 

Policz sobie ile plynow do spryskiwaczy ile szyb jest wymienianych rocznie , tylko dlatego ze ksiegowi na kszdym samochodzie sa 50 euro do przodu taki VAG rocznie klepie tego jakies 10 mln szt .

Napisano
14 godzin temu, futrzak napisał(a):

 

Masz świadomość, że kierowca w typowej osobówce ma oczy na sporo niższym poziomie? Na ~1,40m to jest dach samochodu...

To bez znaczenie przy porównaniu czym oślepiasz LED vs reszta.

Napisano
W dniu 17.02.2023 o 22:38, piter333 napisał(a):

Czy ktoś kontroluje w nowych autach lampy przednie (producent)? Jeżdżę sporo po Polsce i w nocy to jakiś dramat. Nie mówię o pseudo ledach zamontowanych w starym golfie, a o nowych autach które nawet przy małych wzniesieniach oślepiają z naprzeciwka. Nie chce akurat jakieś marki oczerniać ale uważam że Audi w konkurencji oślepiania wygrywa... Ja rozumiem że fajnie jest mieć dobrą widoczność ale nagle na sekundę praktycznie ten z naprzeciwka musi oczy przymrużyć, gdzie stwarza to niebezpieczeństwo. 

 

Też uważam że Audi w SUVach oślepia najbardziej.

Te zwykłe jakoś tej wady nie mają.

 

Problem ewidentnie jest, niektóre auta jadące naprzeciwko tak rażą, że ja się tylko domyślam gdzie jadę. Nowe modele, trudno podejrzewać że świezo od Turka z Reichu z 3ch składane i reflektor na sztukę wsadzony.

Napisano
W dniu 18.02.2023 o 22:03, wujek napisał(a):

To już jest gruba kasa żeby to dobrze działało to trzeba iść w premium.

 

W VW to nawet dobrze działa.

Mam porównanie w Golfie 7 z matrycami i w 8 ze zwykłymi ledami.

W ogóle to jest jakaś ciekawostka, bo ta 7mka ma jakiś chyba lepszy czujnik, widzący że coś jedzie naprzeciwko. Natychmiast wycina ten kawałek wiązki i nikt się nigdy nie żalił że go oślepiam.

Jak jadę 8mką ze zwykłymi ledami, to ten czujnik wyłączający "długie" jest mega ospały, więc przestałem używac tej funkcji wcale. Ludzie mi często migali że ich oślepiam. Nie dało się tego nie zauważyć zresztą, bo faktycznie auto wyłączało te automatyczne "długie" czasem po kilku sekundach jak już typ z naprzeciwka był widoczny i się zbliżał.

 

W obu autach ta funkcja działa słabo jak jest mgła. Jakby przestał rozpoznawać że coś jedzie.

Napisano
1 godzinę temu, sherif napisał(a):

To bez znaczenie przy porównaniu czym oślepiasz LED vs reszta.

 

Po pierwsze to jest różnica przy wysokości czy człowiek jest już oślepiany czy jeszcze nie, a do tego jest różnica czym oślepiasz...

Napisano
2 minuty temu, kravitz napisał(a):

 

W VW to nawet dobrze działa.

Mam porównanie w Golfie 7 z matrycami i w 8 ze zwykłymi ledami.

W ogóle to jest jakaś ciekawostka, bo ta 7mka ma jakiś chyba lepszy czujnik, widzący że coś jedzie naprzeciwko. Natychmiast wycina ten kawałek wiązki i nikt się nigdy nie żalił że go oślepiam.

Jak jadę 8mką ze zwykłymi ledami, to ten czujnik wyłączający "długie" jest mega ospały, więc przestałem używac tej funkcji wcale. Ludzie mi często migali że ich oślepiam. Nie dało się tego nie zauważyć zresztą, bo faktycznie auto wyłączało te automatyczne "długie" czasem po kilku sekundach jak już typ z naprzeciwka był widoczny i się zbliżał.

 

W obu autach ta funkcja działa słabo jak jest mgła. Jakby przestał rozpoznawać że coś jedzie.

We mgle to zrozumiałe. Mysle tez ze specjalnie wsadzili gorszy czujnik w 8ke żeby było taniej. Ja sporadycznie jeżdżę po drogach gdzie można włączyć długie to ciezko mi się wypowiedzieć.

Napisano
W dniu 19.02.2023 o 10:11, volf6 napisał(a):

Po co to cytujesz? 

Skoro pojazd ma homologację a chlapaczy nie ma-to znaczy, że spełnia wymagania zawarte w przepisach i nie są one konieczne. Najlepiej powołać się na ''fartuchów nie wymaga się w pojeździe o konstrukcji uniemożliwiającej ich umieszczenie'':phi:

Z osobówek fabryczne chlapacze to chyba miały duże fiaty i może maluchy

 

Volkswageny jeszcze pod koniec lat 90 miały, np Polo

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.