Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Przejazd na czerwonym, zawracanie na zakazie i kolizja 

Featured Replies

Napisano

Byłem wczoraj świadkiem kolizji drogowej - mało brakowało a byłbym poszkodowanym.

 

Na skrzyżowaniu jak poniżej stałem jako pierwszy na lewym pasie (do skrętu w lewo). To jest skrzyżowanie bezkolizyjne, na każdej drodze są osobne światła (S-3) dla skręcających w lewo.

Kiedy zapaliło się zielone światło (strzałka w lewo) ruszyłem - jak pokazuje niebieska linia. Za mną inne auta. Zobaczyłem że stojące po lewej auto również ruszyło (powinno mieć czerwone światło). Zwolniłem - pani jadąca czerwonym Nissanem również, więc przyspieszyłem. Jadąca za mną Mazda nie miała już tyle szczęścia, została trafiona przez Nissana w miejscu gdzie krzyżują się strzałki na poniższym zdjęciu (tak - pani w Nissanie postanowiła zawrócić pomimo czerwonego światła i sygnalizatora S-3). Widziałem w lusterku że  kierowcy obu aut od razu włączyli awaryjne i zjechali na bok.

Piętnaście minut później wracałem tamtędy, zatrzymałem się zapytać czy kierowcy się dogadali. Okazało się że nie. Starsza, schorowana pani z czerwonego Nissana twierdziła że miała zielone światło, Mazda jechała bardzo szybko, a tak wogóle to Mazda jechała przed nią (przed Nissanem). Próbowałem wyprowadzić panią z błędu - bezskutecznie. Zostałem zakrzyczany i oskarżony o fałszywe zeznania. Dodatkowo pani z Nissana oglądając uszkodzenia Mazdy (rysy na tylnym błotniku, kole i zderzaku) wskazywała które z nich powstały w wyniku kolizji, twierdząc że za pozostałe nie zamierza płacić. Jednocześnie stanowczo twierdziła że nie przyznaje się do winy.

Poradziłem więc młodym ludziom z Mazdy wezwanie Policji.

 

W międzyczasie sprawdziliśmy polisę Mazdy w UFG. Auto ma ubezpieczenie wykupione w ZAVAROVALNICA TRIGLAV D.D.

Telefoniczna próba zgłoszenia szkody w PZU (tam jest ubezpieczona Mazda) nie udała się - konsultant PZU stwierdził że nie mają umowu z tym ubezpieczycielem i trzeba zgłaszać szkodę bezpośrednio u niego (a dokładniej w polskim przedstawicielstwie).

 

Po jakimś czasie przyjechał syn pani z Nissana. W stroju ochroniarza, autem firmy ochraniarskiej. Próbował dociekać kim ja jestem i po co tutaj stoję, ale go zignorowałem. Żądał żebyśmy odwołali Policję, a całą sprawa "rozeszła się p kościach".

 

Policja przyjechała po prawie 4h. Przez 15 minut panowie policjanci wysłuchiwali pokrętnych i nielogicznych tłumaczeń pani z Nissana. Potem podeszli do radiowozu żeby zbadać trzeźwość pani. Wrócili i oznajmili że pani zmieniła zdanie i przyznaje się do winy, potwierdzając naszą wersję zdarzeń. Dlatego... sprawa zakończy się na pouczeniu ;]

 

Do teraz jestem w szoku. Przejazd na czerwonym świetle to 15pkt, zawracanie na zakazie to 5 pkt a spowodowanie kolizji to 6 pkt. Razem daje to 26 pkt. A tu tylko pouczenie...

 

image.png.be1b1f562af2d02e1c40ce664c1a9645.png

 

image.png.87abca63a700dc5dabce5341e73175dc.png

Napisano

Syn ochroniarz, policjant na emeryturze...

Napisano

Ciekawe jak pójdzie im naprawa szkody z tego ubezpieczenia.

Ja miałem przygodę z panią ubezpieczoną w Balcia. Najpierw serwis nie chciał brać na naprawę bezgotówkowa, a wypłata 50% VAT (działalność, użytkowanie mieszane) została wypłacona dopiero przy składaniu pozwu. 

 

Za taką akcję, kłamanie, wypieranie się od winy, ta pani jednak powinna dostać jakąś karę. 

Napisano
2 godziny temu, slawekw napisał(a):

Policja przyjechała po prawie 4h.

Czekałeś tam ponad 4 godziny? Młodzi Cię poprosili, czy sam z poczucia obywatelskiego obowiązku? 

Pytam serio, bo to raczej niecodzienne zjawisko 👍

Napisano
  • Autor
1 godzinę temu, janusz napisał(a):

Czekałeś tam ponad 4 godziny? Młodzi Cię poprosili, czy sam z poczucia obywatelskiego obowiązku? 

 

Chwilę poczekałem, potem zostawiłem im mój numer telefonu i pojechałem do domu (mieszkam obok).

Wróciłem po 2,5h i jeszcze poczekaliśmy chwilę na Policję.

Młodzi - bardzo spoko dzieciaki - nie chcieli nadużywać mojej uprzejmości, nie ukrywali jednak że moja obecność jest dla nich bardzo ważna. Bo tak byłoby słowo przeciwko słowu (brak kamerek w aucie).

Napisano

Podziwiam i zazdraszczam, nie mam wolnych 4 godzin. :phi:  Niestety jak ktoś kombinuje to zostaje tylko policja. 

Napisano
14 godzin temu, slawekw napisał(a):

A tu tylko pouczenie...

Ciekawe, że kolizja może skończyć się tylko pouczeniem.

Pytanie co w notatce napisali, bo zapewne Wy jej nie widzieliście?

W razie problemów z odszkodowaniem pociągnąłbym temat skali przewinienia i adekwatnej kary.

Edytowane przez ZUBERTO

Napisano

Spowodowanie kolizji to chyba obligatoryjny mandat i punkty więc pewnie był wałek w notatce. Potem mogą być z tego problemy przy odszkodowaniu.... jak pani z Nissana odwoła przyznanie.

Napisano
Godzinę temu, Truecolor napisał(a):

Spowodowanie kolizji to chyba obligatoryjny mandat i punkty więc pewnie był wałek w notatce. Potem mogą być z tego problemy przy odszkodowaniu.... jak pani z Nissana odwoła przyznanie.

Ona zapewne przyzna się bez jąknięcia. Widocznie taki był cel tego działania. Niemniej jednak pachnie to korupcją z daleka .... 

Napisano
4 godziny temu, slon napisał(a):

Ona zapewne przyzna się bez jąknięcia. Widocznie taki był cel tego działania. Niemniej jednak pachnie to korupcją z daleka .... 

Możliwe, że po przedstawieniu co jej grozi spuściła uszy po sobie.

Pytanie, czy jej się nie odwidzi i co jest w notatce, bo skoro mandatu nie dostała, to chyba o stłuczce nie mogli napisać, a za stłuczkę zdaje się nie ma innej opcji niż mandat.

Napisano
6 godzin temu, ZUBERTO napisał(a):

Ciekawe, że kolizja może skończyć się tylko pouczeniem.

 

Nie może. Spowodowanie zagrożenia w ruchu (czy jak to jest tam zdefiniowane) to jest obligatoryjny schodek 1000 PLN + uznaniowy mandat. Przerabiałem. 

Więc musieli zamieszać z jakimś nieuzasadnionym wezwaniem czy co tam można wpisać. 

Napisano

Z tego co pamiętam, to policjant decyduje o sposobie rozliczenia, a do wyboru ma:

pouczenie

mandat

skierowanie wniosku do sądu

Jak wybierze bramkę nr 2, to wtedy faktycznie zaczyna się od 1000 (na drodze publicznej). 

Napisano
38 minut temu, Artur_W_wa napisał(a):

Z tego co pamiętam, to policjant decyduje o sposobie rozliczenia, a do wyboru ma:

pouczenie

mandat

skierowanie wniosku do sądu

Jak wybierze bramkę nr 2, to wtedy faktycznie zaczyna się od 1000 (na drodze publicznej). 

Faktycznie jest opcja pouczenia.

https://tvn24.pl/krakow/malinie-komendant-policji-spowodowal-kolizje-zostal-pouczony-st6753875

Szkoda, że działa chyba tylko w szczególnych przypadkach.

Edytowane przez ZUBERTO

Napisano
4 godziny temu, kiziuk napisał(a):

 

Nie może. Spowodowanie zagrożenia w ruchu (czy jak to jest tam zdefiniowane) to jest obligatoryjny schodek 1000 PLN + uznaniowy mandat. Przerabiałem. 

Więc musieli zamieszać z jakimś nieuzasadnionym wezwaniem czy co tam można wpisać. 

 

dokladnie, nas jak walnal gosciu i 4h czekalismy na policje i w koncu przyjechali to juz bylismy tak zaprzyjaznieni ze sprawca ze prosilismy policje o niska kare lub pouczenie. to policjatnt powiedzial ze nie moze dac pouczenia, musi byc mandat, u nas chyba 1000 zl + 20 zl

 

Napisano
Godzinę temu, PawelWaw napisał(a):

 

dokladnie, nas jak walnal gosciu i 4h czekalismy na policje i w koncu przyjechali to juz bylismy tak zaprzyjaznieni ze sprawca ze prosilismy policje o niska kare lub pouczenie. to policjatnt powiedzial ze nie moze dac pouczenia, musi byc mandat, u nas chyba 1000 zl + 20 zl

 

Nie może bo mu komendant zabronił, ale jak chce to może bo to on decyduje 

2 godziny temu, Artur_W_wa napisał(a):

Z tego co pamiętam, to policjant decyduje o sposobie rozliczenia, a do wyboru ma:

pouczenie

mandat

skierowanie wniosku do sądu

Jak wybierze bramkę nr 2, to wtedy faktycznie zaczyna się od 1000 (na drodze publicznej). 

@ZUBERTO wyżej wstawił przykład że jednak może :]

Napisano
Z tego co pamiętam, to policjant decyduje o sposobie rozliczenia, a do wyboru ma:
pouczenie
mandat
skierowanie wniosku do sądu
Jak wybierze bramkę nr 2, to wtedy faktycznie zaczyna się od 1000 (na drodze publicznej). 

Potwierdzam. Moja lepsza połówka za ewidentny wypadek (bardziej stłuczka) z jej winy na rondzie otrzymała od policji tylko pouczenie.

Różnica tylko taka że odrazu przyznala się do winy i to ona sama wezwała policję (wymóg pracodawcy przy leasingu)


Wysłane za pomocą Tapatalk
Napisano
42 minuty temu, ppmarian napisał(a):


Potwierdzam. Moja lepsza połówka za ewidentny wypadek (bardziej stłuczka) z jej winy na rondzie otrzymała od policji tylko pouczenie.

Różnica tylko taka że odrazu przyznala się do winy i to ona sama wezwała policję (wymóg pracodawcy przy leasingu)


Wysłane za pomocą Tapatalk

Niestety nie masz wplywu na to, że ktoś ms lepszy dzień.  Kuplowi jako sprawcy, przysłużył się poszkodowany, odpowiednio w....jąc :milicja:

Kumpel dostał pouczenie, a poszkodowany zwarcia do masy rotfl

Obaj w :totalszok: 

:oki:

Edytowane przez Artur_W_wa

Napisano
W dniu 25.08.2024 o 16:57, slawekw napisał(a):

tu tylko pouczenie

 

Jak już napisano jest to możliwe. Niestety ktoś w przepisach wykonawczych dał IMO d00py nie wprowadzając stopniowania. Albo pouczenie albo z grubej rury czyli od tysiaka zaczynamy. Przecież są sytuacje błahe , chwila zawahania, drobny błąd i kolizja że nawet szklo z klosza nie spadnie i pyk tysiaka.

To nie ma sensu i dziw, że nikt głośno nie protestuje.

W opisanej sytuacji było za to grubo, myślę że zainteresować to może jakiegoś dziennikarza motoryzacyjnego bo pouczenie po takich wygibasach to trochę malo zwłaszcza w zestawieniu z minimum za kolizję 

Napisano
2 godziny temu, wilu napisał(a):

Jak już napisano jest to możliwe. Niestety ktoś w przepisach wykonawczych dał IMO d00py nie wprowadzając stopniowania. Albo pouczenie albo z grubej rury czyli od tysiaka zaczynamy. Przecież są sytuacje błahe , chwila zawahania, drobny błąd i kolizja że nawet szklo z klosza nie spadnie i pyk tysiaka.

To nie ma sensu i dziw, że nikt głośno nie protestuje.

 

Dawno pisałem, że system który stworzono jest mało edukacyjny, mało prewencyjny, a niestety mocno represyjny. 

 

2 godziny temu, wilu napisał(a):

W opisanej sytuacji było za to grubo, myślę że zainteresować to może jakiegoś dziennikarza motoryzacyjnego bo pouczenie po takich wygibasach to trochę malo zwłaszcza w zestawieniu z minimum za kolizję 

 

Zdecydowanie. Co innego, gdyby kobita (sprawca) od razu się przyznała do błędu/głupoty, a co innego, jak kombinuje i winni są wszyscy inni, tylko nie ona. 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.