Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Co za debile planuja sygnalizacje swietlna...

Featured Replies

Napisano

Jakis miesiac temu przy Belwederze kolo pomnika Pilsudskiego postawili sygnalizacje swietlna. Sygnalizacja glownie nastawiona na pieszych - obok jest wejscie do Lazienek i spor ich tam sie kreci.

Najpierw z miesiac przyzwyczajali kierowcow to sygnalizacji - bylo caly czas wlaczone pomaranczowe migajace.

No i niestety jakos ostatnio uruchomili swiatelka.

Efekt??? O ile wczesniej ruch odbywal sie tam w miare plynnie to teraz Belwederska w strone Wilanowa/Ursynowa korkuje sie niemilosiernie. Jechalem jakies pol godziny przed szczytem i korek zaczynal sie jeszcze przed Rozdrozem. Az boje sie pomyslec jaki zamet wprowadzaja te swiatla w szczycie...

No i tak sie zastanawiam - co za kretyni planuja sygnalizacje swietlna??? Nigdy tam swiatel nie bylo i jakos piesi dawali sobie rade - sam wielokrotnie pokonywalem to przejscie jako pieszy (i tak samochody musza tam mocno zwolnic bo jest zakret w ksztalsie "eski" i zwezenie)

To nie. Trza postawic kolejne swiatla, ktore skutecznie zakorkuja jedna z glownych ulic, ktora ludzie wracaja do domow po pracy. Zielone dla pieszych pali sie naprawde dlugo i trzeba sie sporo naczekac na zmiane.

Czy u Was w miastach tez takie debile planuja sygnalizacje czy moze takie chore umysly w Warszace sie tylko kamufluja?

Napisano

Bylem ciekaw, kiedy wlacza te swiatla

Myslalem, ze dzialanie ich bedzie polegalo na tym, ze pieszy bedzie je uruchamial a nie automat screwy.gif

Napisano
  • Autor

> Bylem ciekaw, kiedy wlacza te swiatla

> Myslalem, ze dzialanie ich bedzie polegalo na tym, ze pieszy bedzie

> je uruchamial a nie automat

No bo to piesi je wlaczaja wlasnie. A w godzinach szczytu (miedzy 16 a 17) masa ludzi sobie po pracy na spacerek do Lazienek wybywa. Efekt: co chwile ktos je wlacza. Jak bylem juz w odleglosci jakis 100m od swiatel to zanim je przejechalem to 3 dlugie zmiany musialem odstac bo co chwile nowa grupka pieszych podchodzila.

To jest chore... Jak nie bylo swiatel wszystko duzo plynniej sie odbywalo.

Napisano

Prawdopodobnie wystarczy tylko wydłużyć "martwy czas", czy jak to tam naukowcy nazwali, mianowicie okres, w którym mimo naciskania przez pieszych guzika, światło im się nie zmieni na zielone. To jest zawsze kompromis - jeżeli ten okres jest za krótki, to korkuje się ruch kolowy, ale jeżeli będzie za długi, to piesi zaczną z niecierpliwości łazić przez czerwone.

Czyli - to wymaga chwili wysiłku ze strony projektantów, a to jest w Polsce niepożądane.

Z drugiej strony nie zwalę wszystiego na projektantów, bo za pracę trzeba płacić. A coraz częściej, ponieważ wszystko u nas jest robione "najtańszą ofertą", często projektant nie jest w stanie dolożyć należytej staranności - na przykład pojechać w teren i dokładnie go rozpoznać - bo by do interesu dolożył. A to z kolei wynika z faktu, że żeby wygrać musi się mierzyć cenowo z najtańszymi partaczami. Z kolei to, że partacze są w ogóle dopuszczani do przetargów wynika z tego, że u nas nikt nie ponosi konsekwencji za spartolone prace. I kółko się zamyka.

Napisano

Trochę się Tobie dziwię skoro znasz to przejście...

Tam czasem pieszy musiał naprawdę długo czekać a na dodatek widoczność jest ograniczona. Przejazd dla rowerzystów w tym miejscu dodatkowo komplikuje sprawę.

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> No bo to piesi je wlaczaja wlasnie. A w godzinach szczytu (miedzy 16

> a 17) masa ludzi sobie po pracy na spacerek do Lazienek wybywa.

> Efekt: co chwile ktos je wlacza. Jak bylem juz w odleglosci

> jakis 100m od swiatel to zanim je przejechalem to 3 dlugie

> zmiany musialem odstac bo co chwile nowa grupka pieszych

> podchodzila.

> To jest chore... Jak nie bylo swiatel wszystko duzo plynniej sie

> odbywalo.

jezeli to piesi je uruchamiaja tzn ze sa zle dobrane czasy - o czym pisal wczesniej Lucyfer

Napisano
  • Autor

> Trochę się Tobie dziwię skoro znasz to przejście...

> Tam czasem pieszy musiał naprawdę długo czekać a na dodatek

> widoczność jest ograniczona. Przejazd dla rowerzystów w tym

> miejscu dodatkowo komplikuje sprawę.

> pozdrawiam,

> bromsky

dlugo czekac? Minute moze. Minuta to jest az 60sekund. Usiadz sobie i policz powoli do 60. To wydaje sie bardzo dlugo ale pieszemu nie zrobi duzej roznicy a ruch samochodow jest naprawde znacznie utrudniony.

Najgorsze to bylo to przejscie blizej Belwederu, na ktore sie zza gorki wyskakiwalo ale juz je na szczescie zlikwidowali. Tam rzeczywiscie czasami strach bylo przejsc. Ale na tym przy Pilsudskim to spokojnie jest.

Napisano

> jezeli to piesi je uruchamiaja tzn ze sa zle dobrane czasy - o czym

> pisal wczesniej Lucyfer

niekoniecznie

wszystko co napisał to prawda tylko ...

może właśnie przyjęto czas który piesi akceptują i czekają na zielone, z tym że, czas ten nie zapewnia przepustowości dla autek. Jeżeli tak jest to d..a blada, wydłużenie czasu oczekiwania dla pieszych spowoduje, że będą łazili na czerwonym

Jest jeszcze opcja, że coś poprawią, bo nie zawsze da się wszystko przwidzieć w 100%, na etapie projektu.

Niestety nastała moda na ustwianie światełek wszędzie gdzie się da. Widać to nawet na krajówkach, zamiast dążyć do rozwiązań bezkolizyjnych, ale tak jest taniej frown.gif

Napisano

Jedziemy pod górkę, nawet choćby te przepisowe 50km/h. Wjeżdżamy na górkę a u nagle światło czerwone i pisi na jezdni. Wg mnie nie ma szans by od momentu wjazdu na górę do świateł wyhamować, bo wczesniej nie widac po prostu nic!

Napisano

> Jakis miesiac temu przy Belwederze kolo pomnika Pilsudskiego

> postawili sygnalizacje swietlna. Sygnalizacja glownie nastawiona

> na pieszych - obok jest wejscie do Lazienek i spor ich tam sie

> kreci.

> Najpierw z miesiac przyzwyczajali kierowcow to sygnalizacji - bylo

> caly czas wlaczone pomaranczowe migajace.

> No i niestety jakos ostatnio uruchomili swiatelka.

> Efekt??? O ile wczesniej ruch odbywal sie tam w miare plynnie to

> teraz Belwederska w strone Wilanowa/Ursynowa korkuje sie

> niemilosiernie. Jechalem jakies pol godziny przed szczytem i

> korek zaczynal sie jeszcze przed Rozdrozem. Az boje sie pomyslec

> jaki zamet wprowadzaja te swiatla w szczycie...

> No i tak sie zastanawiam - co za kretyni planuja sygnalizacje

> swietlna??? Nigdy tam swiatel nie bylo i jakos piesi dawali

> sobie rade - sam wielokrotnie pokonywalem to przejscie jako

> pieszy (i tak samochody musza tam mocno zwolnic bo jest zakret w

> ksztalsie "eski" i zwezenie)

> To nie. Trza postawic kolejne swiatla, ktore skutecznie zakorkuja

> jedna z glownych ulic, ktora ludzie wracaja do domow po pracy.

> Zielone dla pieszych pali sie naprawde dlugo i trzeba sie sporo

> naczekac na zmiane.

> Czy u Was w miastach tez takie debile planuja sygnalizacje czy moze

> takie chore umysly w Warszace sie tylko kamufluja?

z_lol1.gif tez takowe mamy... tyle ze u nas lepszy numer... sa swiatla... stoimy na czerwonym ,zielone ruszamy... za jakies ~100 m drugie swiatla... dla ruchu na wprost czerwone, stoimy... zielone, ruszamy... znowu 100m i znowu czerwone... dodam ze na tych srodkowych swiatlach skreca moze jeden, dwa samochody na godzine... a z jednej jest... parking... ale lepszy numer... jade ostatnio w lublinie meczennikow... no i super... tyle ze... zrobili swiatla dla pieszych... no ok... moga sie przydac nawet niezle ustawione w stosunku do innych.. .ale przebudowali skrzyzowanie z ta droga co sie do makro/obi jedzie (nie pamietam nazwy... taka dwupasmowa...) no i czerwone to stoimy... zielone dla tych jadacych dwupasmowa... na dwupasmowej sie auta zatrzymuja, no to mysle fajnie bedzie zielone... a tu zonk! zielone dla skrecajacych... zdziwilo mnie to o tyle ze zazwyczaj jak tamtedy jezdze to sa to godziny szczytu i jakos zawsze wszyscy sobie radzili... teraz zamiast rozladowac ruch mamy... korki...

Napisano

w olsztynie denerwuja mnie tylko zielone strzalki. tak je poustawiali, ze zamiast warunkowej powinny sie palic kierunkowe. wiekszosc strzalek swieci wtedy, kiedy skrecajac nie kolidujemy z nikim (z reguly z pieszymi tez nei... ).

przez reszte cyklu sa wylaczane :/

pozdro

fosfor

Napisano

Stawianie świateł to im idzie dobrze, gorzej z ich synchronizacją z innymi.

Co to tamtego miejsca to tam by się raczej kładka albo przejście podziemne przydało a nie światła.

Napisano

> Z drugiej strony nie zwalę wszystiego na projektantów, bo za pracę

> trzeba płacić. A coraz częściej, ponieważ wszystko u nas jest

> robione "najtańszą ofertą", często projektant nie jest w stanie

> dolożyć należytej staranności - na przykład pojechać w teren i

> dokładnie go rozpoznać - bo by do interesu dolożył. A to z kolei

> wynika z faktu, że żeby wygrać musi się mierzyć cenowo z

> najtańszymi partaczami. Z kolei to, że partacze są w ogóle

> dopuszczani do przetargów wynika z tego, że u nas nikt nie

> ponosi konsekwencji za spartolone prace. I kółko się zamyka.

I tu jest sedno sprawy, tyczy się to nie tylko świateł ale i dróg itd, itp.

oprócz tego że idzie się na łatwiznę to jeszcze chce się mieć wykonane coś za cenę która na surowce ledwo starcza.

W tym przypadku jak i w innych brakuje oprócz zdrowego rozsądku przepisów regulujących pewne warunki przetargu jak i realnego podejścia do problemu, a nie na zasadzie najprostszego rozwiązania.

Napisano

> Jedziemy pod górkę, nawet choćby te przepisowe 50km/h. Wjeżdżamy na

> górkę a u nagle światło czerwone i pisi na jezdni. Wg mnie nie

> ma szans by od momentu wjazdu na górę do świateł wyhamować, bo

> wczesniej nie widac po prostu nic!

Kolejny dowód na to że projektowane było to po najniższej lini oporu. Pomyśl co może być w zimę jak nie zdążą posypać.

Napisano

> Jedziemy pod górkę, nawet choćby te przepisowe 50km/h. Wjeżdżamy na

> górkę a u nagle światło czerwone i pisi na jezdni. Wg mnie nie

> ma szans by od momentu wjazdu na górę do świateł wyhamować, bo

> wczesniej nie widac po prostu nic!

Możesz mi w związku z powyższym wytłumaczyć, jaką ci piesi w ogóle mają

szansę przejścia, jeżeli twierdzisz, że nic nie widząc trafiasz nagle na czerwone

i na pieszych na jezdni? Ten opis jest tak absurdalny, że szkoda słów.

Pieszy jest niższy niz sygnalizator i do eago jest dalej od niego, ponieważ

sygnalizator jest przed pasami. Z czysto przestrzennego punktu widzenia

wynika, że jeżeli po zauważeniu czerwonego przed przejściem nie jesteś

w stanie się przed nim zatrzymać, to przejedziesz pieszych przechodzących

pasami bez istnienia tych świateł.

Napisano

> Kolejny dowód na to że projektowane było to po najniższej lini oporu.

> Pomyśl co może być w zimę jak nie zdążą posypać.

A do tej pory jak ktos był na pasach to się udawało zatrzymać? Bez absurdów

proszę. Pretensje można miec tylko o zastosowane rozwiązanie, a nie same

światła.

Napisano

Ja mam zupełnie przeciwne zdanie do Twojego - uważam, że b. dobrze, że tam jest sygnalizator.

Proponuję nam, kierującym częściej zamieniać się w pieszego, a wzbogaci to naszą wyobraźnię zdecydowanie i przypomni, jak świat wygląda będąc na własnych nogach, pchając własny wózek z własnym dzieckiem, czy pomagając własnej babci przechodzić przez pasy ok.gif

Napisano

Nie wiem jak. Ja pisze jak tam jest, bo jeżdżę tamtędy dosć często i wiem ze prawie nikt nie jedzie tam przepisowe 50, zaś na górze przez zakrętem gwałtownie hamuje.

A że nie widać? Otóż nie widać. górka i wysoki płot Belwederu po prawej stronie (na rysunku tam gdzie są zielone strałki)

88.JPG

Napisano

> A do tej pory jak ktos był na pasach to się udawało zatrzymać? Bez

> absurdów

> proszę. Pretensje można miec tylko o zastosowane rozwiązanie, a nie

> same

> światła.

No właśnie... pasy które tam były uniemożliwiały przjeście pieszym. Więc wymyślili światła. Wg mnie powinni przesunąć pasy, albo wprowadzić ograniczenie do 40km/h w połowie podjazdu.

Napisano

> Nie wiem jak.

Nie? Ciekawe jak mi sie udawało tymi pasami przejść - no, łatwo nie było.

> Ja pisze jak tam jest, bo jeżdżę tamtędy dosć często i

> wiem ze prawie nikt nie jedzie tam przepisowe 50, zaś na górze

> przez zakrętem gwałtownie hamuje.

To ma byc uzasadnienie? Może w końcu cześć kierowców się nauczy,

że w takich miejscach (sam piszesz, że masz świadomość topografii

tego miejsca) należy zwolnic chocby do tej predkości obowiązującej?

> A że nie widać? Otóż nie widać. górka i wysoki płot Belwederu po

> prawej stronie (na rysunku tam gdzie są zielone strałki)

Twój rysunek jest dość mocno naciągany. Te światła to dobry pomysł.

Widać je sporo wczesniej, niz pieszych na przejściu. Jedeny problem

to zbytnie blokowanie ruchu, a to pewnie poprawią.

Napisano

> No właśnie... pasy które tam były uniemożliwiały przjeście pieszym.

Tak? Nie było widac znaków? Tym bardziej, że doskonale znasz miejsce.

> Więc wymyślili światła.

I bardzo dobrze.

> Wg mnie powinni przesunąć pasy,

Byc może, ale jakoś te pasy od wielu tam istnieją i ludzie jakoś przechodzą.

> albo wprowadzić ograniczenie do 40km/h w połowie podjazdu.

W jakim celu? Tam jest 50km/h i jadąc z taką predkością nie ma problemów

z zatrzymaniem się przed pasami - nawet bez świateł. Może teraz się

kierowcy nauczą, że jazda pod gorę bez widoczności z prędkościami

zdrowo powyzej obowiazujacego ograniczenia nie jest żadną argumentacją

w tym zakresie.

Napisano
  • Autor

> Nie wiem jak. Ja pisze jak tam jest, bo jeżdżę tamtędy dosć często i

> wiem ze prawie nikt nie jedzie tam przepisowe 50, zaś na górze

> przez zakrętem gwałtownie hamuje.

> A że nie widać? Otóż nie widać. górka i wysoki płot Belwederu po

> prawej stronie (na rysunku tam gdzie są zielone strałki)

Jezdze tam 2x dziennie a dzis nawet sie zatrzymalem w bocznej i poobserwowalem sobie krzyzowke. Wyglada to prawie jak narysowales aczkolwiek z malymi zmianami. Swiatla sa zespolone - obojetnie na ktorym przejsciu wlaczysz przycisk to zmieniaja sie oba jednoczesnie.

mwsnap001vi0.jpg

1. Jadac od dolu przez luk naprawde trudno jest przejechac szybciej niz 50km/h. Jezdze tamtefdy minimum 2x dziennie i jazda z wieksza predkoscia zakrawa na szalenstwo i o dziwo szalencow nie widze. Wszyscy zwalniaja, zwlaszcza, ze zaraz za zakretem jest przystanek autobusowy bez zatoczki a szykana (bo chyba tak mozna nazwac ten zakret) jest dosyc ciasna.

Owszem, mozna szybciej ale w nocy kiedy mozna sobie poscinac pasy (ale wtedy tak czy siak sygnalizacja jest wylaczona)

2. Po wcisnieciu przez pieszego sygnalizatora po chwili zapala sie czerwone swiatlo dla samochodow. Przez okolo 15s jest wlaczone czerwone i dla pieszych i dla samochodow. Nikt nie przejezdza ani nie przechodzi przez skrzyzowanie.

3. Wlacza sie zielone dla pieszych i swieci sie przez okolo pol minuty. Po czym zapala sie czerwone i znowu przez kilkanascie sekund jest czerwone dla samochodow i kierowcow.

4. Zapala sie zielone, przejezdza kilka samochodow (okolo 5-6) po czym w miedzyczasie zbieraja sie kolejni piesi i sytuacja sie powtarza.

Wszystko jest totalnie nieprzemyslane.

Wystarczyloby zlikwidowac wogole pierwsze przejscie (jadac z dolu) a to drugie za krzyzowka przesunac 50m w gore

PS. Dzis jechalem tamtedy okolo 18:30. O tej godzinie przejazd od placu na rozdrozu do belwederu zajmowal okolo minuty. Dzis, mimo, ze bylo juz po szczycie jechalem ten odcinek okolo 6min!!! I tylko dlatego, ze jechalem prosto na pasie do skretu w prawo i w ostatniej chwili ktos mnie wpuscil na lewy pas (jechalem z gory rysunku na dol).

Gdybym jechal jak bozia przykazala lewym pasem czas przejazdu tego odcinka wydluzylby sie ponad DZIESIECIOKROTNIE.

Napisano

> A do tej pory jak ktos był na pasach to się udawało zatrzymać? Bez

> absurdów

> proszę. Pretensje można miec tylko o zastosowane rozwiązanie, a nie

> same

> światła.

Asurdem może być usytuowanie tam przejścia dla pieszych. Tam na prawdę jest nieciekawie i to przejście powinno być w innym miejscu, albo kładka lub przejście podźiemne.

Napisano

> Ja mam zupełnie przeciwne zdanie do Twojego - uważam, że b. dobrze,

> że tam jest sygnalizator.

> Proponuję nam, kierującym częściej zamieniać się w pieszego, a

> wzbogaci to naszą wyobraźnię zdecydowanie i przypomni, jak świat

> wygląda będąc na własnych nogach, pchając własny wózek z własnym

> dzieckiem, czy pomagając własnej babci przechodzić przez pasy

Tutaj to ogólnie należy się zastanowić nad płynnoscią ruchu, która jak wiadomo umożliwia swobodne korzystanie z dróg.

Nasuwa mi się tutaj porównanie gdy ktoś zatrzymuje nagle na krętej drodze kolumnę sześciu samochodów po to żeby wpuścic jedno auto z ulicy podporządkowanej.

Dla zrozumienia. Sam często wpuszczam innych, ale bez narażania pozostałych, chodzi o to że za sześcioma autami jest pusto i tamten może spokojnie wiechac.

Porównanie jest takie że tam jest ów zjazd/podjazd i to przejście wiadomo ułatwia pieszym przejście bo i dla nich też jest infrastruktura, ale ze strony bezpieczeństwa........ .

Powinno być to inaczej zorganizowane.

Napisano

> No właśnie... pasy które tam były uniemożliwiały przjeście pieszym.

> Więc wymyślili światła. Wg mnie powinni przesunąć pasy, albo

> wprowadzić ograniczenie do 40km/h w połowie podjazdu.

i o to chodzi, przy czy skłaniam się ku pierwszemu rozwiązaniu.

Napisano

> To ma byc uzasadnienie? Może w końcu cześć kierowców się nauczy,

> że w takich miejscach (sam piszesz, że masz świadomość topografii

> tego miejsca) należy zwolnic chocby do tej predkości obowiązującej?

Hmm, a co z sytuacjami nadzwyczajnymi, kierowcami przyjezdnymi?

Inżynieria ruchu powinna takie zagrożone miejsca przerabiać na bezpieczne, a nie iść po najkrótszej lini oporu.

Napisano

> Hmm, a co z sytuacjami nadzwyczajnymi, kierowcami przyjezdnymi?

Proste - jechac zgodnie z oznakowaniem i nie szybciej niz się widzi.

> Inżynieria ruchu powinna takie zagrożone miejsca przerabiać na

> bezpieczne, a nie iść po najkrótszej lini oporu.

Przerobili. Jadąc w obcym mieście bez widocczności nigdy nie jadę

szybciej niż mi rozsądek podpowiada.

Napisano

> w olsztynie denerwuja mnie tylko zielone strzalki. tak je

> poustawiali, ze zamiast warunkowej powinny sie palic kierunkowe.

> wiekszosc strzalek swieci wtedy, kiedy skrecajac nie kolidujemy

> z nikim (z reguly z pieszymi tez nei... ).

> przez reszte cyklu sa wylaczane :/

> pozdro

> fosfor

takie reguly narzuca Instrukcja o znakach i sygnalach , wlasciwie z warunku teraz zrobili S3

tongue.gif

Napisano

> I tu jest sedno sprawy, tyczy się to nie tylko świateł ale i dróg

> itd, itp.

> oprócz tego że idzie się na łatwiznę to jeszcze chce się mieć

> wykonane coś za cenę która na surowce ledwo starcza.

> W tym przypadku jak i w innych brakuje oprócz zdrowego rozsądku

> przepisów regulujących pewne warunki przetargu jak i realnego

> podejścia do problemu, a nie na zasadzie najprostszego

> rozwiązania.

Owszem. Ale jeżeli znajdziesz chwilęwolnego czasu i paliwa, proponuję przejechanie się drogami: 580 na odcinku Zaborówek - Leszno, oraz 630 na odcinku Nowy Dwór Mazowiecki - Jabłonna.

Obydwie drogi są właśnie remontowane, z tym że 630-tkę końcżą, a z 580 babrzą się drugi rok i nie skończą do polowy przyszłego. Obydwie drogi są robione według tych samych procedur przetargowych i za zbliżoną cenę z km.

Jak już je zobaczysz, spróbuj mi wyjaśnić, skąd bierze się różnica między nimi - a jest jak stąd do Krakowa i z powrotem zlosnik.gif

Napisano

> Jakis miesiac temu przy Belwederze kolo pomnika Pilsudskiego

> postawili sygnalizacje swietlna. Sygnalizacja glownie nastawiona

> na pieszych - obok jest wejscie do Lazienek i spor ich tam sie

> kreci.

> Najpierw z miesiac przyzwyczajali kierowcow to sygnalizacji - bylo

> caly czas wlaczone pomaranczowe migajace.

> No i niestety jakos ostatnio uruchomili swiatelka.

> Efekt??? O ile wczesniej ruch odbywal sie tam w miare plynnie to

> teraz Belwederska w strone Wilanowa/Ursynowa korkuje sie

> niemilosiernie. Jechalem jakies pol godziny przed szczytem i

> korek zaczynal sie jeszcze przed Rozdrozem. Az boje sie pomyslec

> jaki zamet wprowadzaja te swiatla w szczycie...

> No i tak sie zastanawiam - co za kretyni planuja sygnalizacje

> swietlna??? Nigdy tam swiatel nie bylo i jakos piesi dawali

> sobie rade - sam wielokrotnie pokonywalem to przejscie jako

> pieszy (i tak samochody musza tam mocno zwolnic bo jest zakret w

> ksztalsie "eski" i zwezenie)

> To nie. Trza postawic kolejne swiatla, ktore skutecznie zakorkuja

> jedna z glownych ulic, ktora ludzie wracaja do domow po pracy.

> Zielone dla pieszych pali sie naprawde dlugo i trzeba sie sporo

> naczekac na zmiane.

> Czy u Was w miastach tez takie debile planuja sygnalizacje czy moze

> takie chore umysly w Warszace sie tylko kamufluja?

Wiesz, z g.... bicza nie ukręcisz.

W Wawie jest za dużo bryk w stosunku do przepustowości dróg.

Benzyna i gaz widocznie jest za tania hehe.gif

Napisano

> Wiesz, z g.... bicza nie ukręcisz.

> W Wawie jest za dużo bryk w stosunku do przepustowości dróg.

> Benzyna i gaz widocznie jest za tania

Pojedź do Paryża, Londynu czy Berlina, potem wróć i powtórz to, co napisałeś zlosnik.gif

Napisano

> Pojedź do Paryża, Londynu czy Berlina, potem wróć i powtórz to, co

> napisałeś

Byłem i metrem jeździłem hehe.gif

Napisano

> takie reguly narzuca Instrukcja o znakach i sygnalach , wlasciwie z

> warunku teraz zrobili S3

no to pieknie, myslalem ze to lokalne wyglupy sick.gif ciekawe ze na lewoskrety daja S3, a na prawoskrety 'wrzucaja' 'warunki'. za cholere nie zrozumiem czemu nie S3. pewnie po 500 plna za niezatrzymanie...

pozdro

fosfor

Napisano

> Owszem. Ale jeżeli znajdziesz chwilęwolnego czasu i paliwa, proponuję

> przejechanie się drogami: 580 na odcinku Zaborówek - Leszno,

> oraz 630 na odcinku Nowy Dwór Mazowiecki - Jabłonna.

> Obydwie drogi są właśnie remontowane, z tym że 630-tkę końcżą, a z

> 580 babrzą się drugi rok i nie skończą do polowy przyszłego.

> Obydwie drogi są robione według tych samych procedur

> przetargowych i za zbliżoną cenę z km.

> Jak już je zobaczysz, spróbuj mi wyjaśnić, skąd bierze się różnica

> między nimi - a jest jak stąd do Krakowa i z powrotem

Z braku wolnego czasu to raczej nie pojadę, ale przyczyn może być wiele.

Może jak w przypadku widuktu na Marynarskiej, wystarczyło zmienić wykonawcę, co innego że wiadukt przyśpieszył, ale światła na Marynarskiej znowu robią swoje.

Napisano

> W Wawie jest za dużo bryk w stosunku do przepustowości dróg.

Ale jak by pomyśleli troszkę to można by upłynnić ruch tu i tam.

Napisano

> Z braku wolnego czasu to raczej nie pojadę,

Możesz pojechać i a rok, nie uciekną.

> ale przyczyn może być

> wiele.

Może. Pytanie tylko, czy mogą być interresujące dla prokuratury, czy nie.

> Może jak w przypadku widuktu na Marynarskiej, wystarczyło zmienić

> wykonawcę, co innego że wiadukt przyśpieszył, ale światła na

> Marynarskiej znowu robią swoje.

Taki był szum o ten wiadukt, jakby to był pełny węzeł autostradowy, a to raptem 'kołyska".

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.