Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Pasy bezpieczenstwa-refleksja...

Featured Replies

Napisano

Witam!

Jak wiemy kierowca jak i pasazerowie maja obowiazek jazdy z zapietym pasem bezpieczenstwa pod grozbą mandatu.

Spójrzmy teraz na to z tej strony:

Czy jazda z niezapietym pasem bezpieczenstwa powoduje jakiekolwiek zagrozenie ruchu?-zdaje sie ze nie...

Dlaczego wiec jestesmy do tego zmuszani?Moim zdaniem powinna to byc dobrowolna decyzja kierowcy jak i pasazera,a nie odgórny nakaz.

Jeden uważa że jak zapnie pasy to wzrośnie prawdopodobienstwo śmierci podczas zderzenia-drugi odwrotnie...-

ja generalnie w to nie wnikam

Reasumując-Co wy na ten temat sądzicie???

Napisano

Jako kierowca odpowiadasz za pasazera. Dlatego Ty masz obowiazek zadbac o to, zeby zapial pasy, dlatego tez Ty ponosisz konsekwencje jesli tego nie zrobi.

Co do pasow kierowcy - dyskusja trwa od wielu lat i konca nie widac.

Z jednej strony masz racje, z drugiej powszechnie wiadomo, ze zapiecie pasow zwieksza bezpieczenstwo. A obowiazek nalozony przez ustawe to taka troska panstwa o obywatela wink.gif

Napisano
  • Autor

> Jako kierowca odpowiadasz za pasazera. Dlatego Ty masz obowiazek

> zadbac o to, zeby zapial pasy, dlatego tez Ty ponosisz

> konsekwencje jesli tego nie zrobi.

> Co do pasow kierowcy - dyskusja trwa od wielu lat i konca nie widac.

> Z jednej strony masz racje, z drugiej powszechnie wiadomo, ze

> zapiecie pasow zwieksza bezpieczenstwo. A obowiazek nalozony

> przez ustawe to taka troska panstwa o obywatela

Hmm ok,ale wszyscy mamy swój rozum-wiadomo że dziecku ZAWSZE bede kazał zapiąc pas-ale dorosłemu???

Są też sytuacje że zapomnisz zapiąc pas panowie policial.gif nas łapią i...mandacik-a im nie wytłumaczysz że zawsze zapinasz,tylko dzis zapomniałes

Napisano

> Reasumując-Co wy na ten temat sądzicie???

Podobno koszty leczenia ofiar wypadkow ktore mialy zapiete pasy jest nizszy. No coz crazy.gif, ktos tak wymyslil i opiekuncze panstwo wprowadzilo obowiazek ich zapinania. Sa nawet tacy oredownicy zapinania pasow, ktorzy twierdza, ze pasazer wylatujacy z samochodu w czasie wypadku moze uszkodzic innych uczestnikow ruchu. No coz crazy.gif.., szanujemy ich zlosnik.gif.

W kazdym razie nie mial bym nic przeciwko zniesieniu tego obowiazku i ograniczenia koniecznosci zapinania pasow do wlasnej decyzji i odpowiedzialnosci w zaleznosci od aktualnych potrzeb.

Napisano

Każdy pewnie ma swoje zdanie na ten temat smile.gif

Ja przyznam się, że nie jestem pewien...

Wsadziłem kiedyś do "rowu" Forda Transita (z tych większych)

przy prędkości coś około 100 - 110 kmph.

Ja jechałem w pasach, pasażer nie.

Taka kombinacja uratowała nas od co najmniej ciężkich uszkodzeń ciała.

Mnie przed wyleceniem przez szybę tudzież spadnięciem na kolegę,

a jego przed (prawdopodobnie) zmiażdżeniem prawej ręki lub tym podobnym crazy.gif

Nie da się w 100% powiedzieć, że w razie dzwona przeżyjesz/zginiesz.

Co poniektórzy nie żyją właśnie przez zapięte pasy (np. autko spłonęło wraz z kierowcą).

Nie wiem niewiem.gif , ja tam jeżdżę w pasach...

Napisano

ziew.gif

> i...mandacik-a im nie wytłumaczysz że zawsze zapinasz,tylko dzis zapomniałes

hahaha.gif

Napisano

A w czasie lecenia bokiem lub obracania pasy nie trzymają trochę w fotelu przez co możesz kierować zamiast trzymać się kierownicy? A prz nagłym hamowaniu z bardzo gwałtownym skrętem w prawo pasażer nie wpadnie Ci na kolana, jeśli nie ma pasów?

Napisano

> Wsadziłem kiedyś do "rowu" Forda Transita (z tych większych)

> przy prędkości coś około 100 - 110 kmph.

> Ja jechałem w pasach, pasażer nie.

Nie miałeś poduszki z prawej prawda? Bo teraz na 99% nie miałbyś kolegi...

Napisano

> Hmm ok,ale wszyscy mamy swój rozum-wiadomo że dziecku ZAWSZE bede

> kazał zapiąc pas-ale dorosłemu???

Tym bardziej, tyle że w trosce o własne życie i zdrowie, bo ten dorosły siedzący bez pasów na tylnej kanapie w razie wypadku (czego Ci oczywiście nie życzę) połamie przedni fotel, zabije siebie i Ciebie przy okazji. Poza tym, jeśli pasażer przy gwałtownym hamowaniu stłucze przednią szybę w aucie, to możesz mieć problemy z ubezpieczeniem (ktoś na kąciku o tym kiedyś pisał - Liwek - to nie Ty byłeś przypadkiem?).

> Są też sytuacje że zapomnisz zapiąc pas panowie nas łapią

> i...mandacik-a im nie wytłumaczysz że zawsze zapinasz,tylko dzis

> zapomniałes

To sie nazywa pech...

Napisano

> Podobno koszty leczenia ofiar wypadkow ktore mialy zapiete pasy jest

> nizszy. No coz , ktos tak wymyslil i opiekuncze panstwo

> wprowadzilo obowiazek ich zapinania. Sa nawet tacy oredownicy

> zapinania pasow, ktorzy twierdza, ze pasazer wylatujacy z

> samochodu w czasie wypadku moze uszkodzic innych uczestnikow

> ruchu. No coz .., szanujemy ich .

> W kazdym razie nie mial bym nic przeciwko zniesieniu tego obowiazku i

> ograniczenia koniecznosci zapinania pasow do wlasnej decyzji i

> odpowiedzialnosci w zaleznosci od aktualnych potrzeb.

są częste przypadki, ze niezapiety pasażer zabija osobę siedzącą albo obok albo przed sobą

to jedno

drugie to to, że ludziom jak się nie da uświadomić co dają pasy, to trzeba ich dla własnego dobra zmusić zlosnik.gif

nawet w słynącej z wolnosci hameryce zmuszają, więc coś jednak w tych pasach musi być dobrego

wystarczy sobie uświadomić, ze niezapinajac pasów, juz prze 30km/h możemy zginąć

a zapinajac je, mozemy się czuć bezpiecznie przy wyższych predkościach, a mamy szanse przeżycia nawet przy 100km/h

Napisano

ja ogólnie zawsze jak jestem w samochodzie to zapinam pasy nawet jesli jade do garazu który jest oddalony o 200 metrów. Tak mi juz rodzice wkóli do głowy ze trzeba miec zapiete pasy i tak mi juz zostało do dzisiaj. Nawet dziwnie sie czuje jak nic mnie w klatce nie upina w samochodzie

Napisano
  • Autor

> Każdy pewnie ma swoje zdanie na ten temat

> Ja przyznam się, że nie jestem pewien...

> Wsadziłem kiedyś do "rowu" Forda Transita (z tych większych)

> przy prędkości coś około 100 - 110 kmph.

> Ja jechałem w pasach, pasażer nie.

> Taka kombinacja uratowała nas od co najmniej ciężkich uszkodzeń

> ciała.

> Mnie przed wyleceniem przez szybę tudzież spadnięciem na kolegę,

> a jego przed (prawdopodobnie) zmiażdżeniem prawej ręki lub tym

> podobnym

> Nie da się w 100% powiedzieć, że w razie dzwona przeżyjesz/zginiesz.

> Co poniektórzy nie żyją właśnie przez zapięte pasy (np. autko

> spłonęło wraz z kierowcą).

> Nie wiem , ja tam jeżdżę w pasach...

Nie poddaje dyskusju tego czy bezpieczniej w pasach czy bez

Napisano

> Hmm ok,ale wszyscy mamy swój rozum-wiadomo że dziecku ZAWSZE bede

> kazał zapiąc pas-ale dorosłemu???

A dorosly mniej zasluguje na szanse przezycia?

> Są też sytuacje że zapomnisz zapiąc pas panowie nas łapią

> i...mandacik-a im nie wytłumaczysz że zawsze zapinasz,tylko dzis

> zapomniałes

A ja slyszalem, ze czasem wytlumaczysz smirk.gif

Napisano

> Hmm ok,ale wszyscy mamy swój rozum-wiadomo że dziecku ZAWSZE bede

> kazał zapiąc pas-ale dorosłemu???

> Są też sytuacje że zapomnisz zapiąc pas panowie nas łapią

> i...mandacik-a im nie wytłumaczysz że zawsze zapinasz,tylko dzis

> zapomniałes

ja mam taki odruch, ze wsiadam i zapinam

musisz potrenowac zlosnik.gif

Napisano

> Tym bardziej, tyle że w trosce o własne życie i zdrowie, bo ten

> dorosły siedzący bez pasów na tylnej kanapie w razie wypadku

> (czego Ci oczywiście nie życzę) połamie przedni fotel, zabije

> siebie i Ciebie przy okazji.

O tym pisalem wink.gif

> Poza tym, jeśli pasażer przy

> gwałtownym hamowaniu stłucze przednią szybę w aucie, to możesz

> mieć problemy z ubezpieczeniem (ktoś na kąciku o tym kiedyś

> pisał - Liwek - to nie Ty byłeś przypadkiem?).

Nie ja. Ale tym bym sie najmniej przejmowal.

Napisano
  • Autor

> A dorosly mniej zasluguje na szanse przezycia?

Zasługuje-tylko niech sam zadecyduje,chyba nie postawie ultimatum-zapnij pas,inaczej nigdzie nie jedziesz hmm.gif

> A ja slyszalem, ze czasem wytlumaczysz

Chyba że sie jest mulher.gifzlosnik.gif

Napisano

> O tym pisalem

> Nie ja. Ale tym bym sie najmniej przejmowal.

Ja też - podałem tylko typowo egoistyczne przyczyny "zmuszania" pasażerów do zapinania pasów "nawet" na tylnej kanapie...

Napisano

> Hmm ok,ale wszyscy mamy swój rozum-wiadomo że dziecku ZAWSZE bede

> kazał zapiąc pas-ale dorosłemu???

> Są też sytuacje że zapomnisz zapiąc pas panowie nas łapią

> i...mandacik-a im nie wytłumaczysz że zawsze zapinasz,tylko dzis

> zapomniałes

Nie rozumiem, dziecku każesz zapiąć a dorosłemu nie? Praw fizyki nie osukasz - działają zarówno na dorosłych jak i dzieci. Chyba że mówisz to w kontekście tego, że dorosły może sam o sobie decydować - to rozumiem.

Kiedyś byłem zdania że obrażenia odniesine przez wypadek i nie zapięte pasy są obciążeniem dla budżetu służby zdrowia, więc tym samym dla mnie.

Z drugiej strony wszyscy się na tą służbę składamy, więc jeśli płacę składkę i mam ochotę wyrżnąć facjatą w przednią szybę bądź spotkać się bliżej z poduszką to mam do tego prawo. Z tym, że musisz się liczyć również z mandatem. Jest ryzyko - jest zabawa grinser006.gif

Reasumując: uważam że pasy + poduszki i inne zabezpieczenia ratują życie w razie wypadku - więc ich używam. Zawsze. Jeśli masz w nawyku zapinanie się w pasy to nie ma takiej opcji żebyś zapomniał - masz po prostu odruch.

Jeśli zaś mam w d... pasy i chcę sobie zrobić krzywdę to proszę bardzo. Acha, tylko te "durne"przepisy. No cóż, tak jest w całej europie (tak sądzę) i trzeba się z tym pogodzić.

A, te przypadki "cudownego ocalenia" bo pasy były nie zapiete - mój dawny kolega wyszedł cało z auta owinietego wokół drzewa - cóż, zdarza się. Tyle że żadko. Trochę wcześniej ojciec jechał samochodem w którym z przodu były pasy, a z tyłu nie (coś a'la busik). Kierowca i pasażer z przodu, zapięci w pasy wyszli z dachowania bez szwanku, ojciec mocno sie połamał przewalając się po wnętrzu auta. Póżniej znajomi zaliczyli czołówkę przy 60km/h - wyszli bez szwanku ze zmasakrowanego pojzdu. Oczywiście mieli zapiete pasy.

Tyle w temacie.

Napisano
  • Autor

> ja mam taki odruch, ze wsiadam i zapinam

> musisz potrenowac

Hehe ja też zapinam żeby żadne Mondeo tudzież Polonez sie nie przyczepił zlosnik.gif,ale generalnie wygodniej jest bez.

Napisano

> Dlaczego nie? Ja tak robie.

> Malo wiesz o zyciu

Ja też, i nie widzę problemu.

Nie mam ochoty poczyć na sobie ciężaru pasażera siedzącego za mną w przypadku niegrożnego pozornie wypadku..

Napisano
  • Autor

> Malo wiesz o zyciu

Moja życiowa wiedza opiera sie na AK cfaniak.gifzlosnik.gif

Napisano

> Ja też - podałem tylko typowo egoistyczne przyczyny "zmuszania"

> pasażerów do zapinania pasów "nawet" na tylnej kanapie...

Nawet? Pisalem tu kiedys o sytuacji, gdzie pasazer z przedniego siedzienia zginal przez tego siedzacego za nim. Na zdjeciach wyraznie bylo widac jakie spustoszenie sieje czlowiek, ktorego hamuje przedni fotel.

Napisano

> Reasumując-Co wy na ten temat sądzicie???

niech jezdzi bez.. ale jak przezyje niech sobie sam placi za leczenie zlosnik.gif

obrazenia wieksze = wieksze koszty

poza tym wiekszosc aut ma po pare poduszek... wspolczuje komus kto nie zapnie pasow i bedzie mial lekkie bum.. na tyle jednak mocne ze poduchy odpala

sprawa nr 3... siedzaca za toba osoba nie zapieta w pasy przy wypadku wbije Cie w kierownice z sila paru ton...

ja mam prosta zasade.. nie zapinasz to nie jedziesz

kiedys mi sie taki jeden madry wypial podczas jazdy... po sprawdzeniu ze za mna jest czysto wdepnalem hamulec do oporu... zapial od razu zlosnik.gif

Napisano

a widział kiedyś kolega może kogoś kto wyleciał z auta przez przednią szybę tylko i dlatego, że podczas wypadku nie miał zapiętych pasów?

Przecież zanim producenci aut zaczęli montować pasy w samochodach to poiprzedzili to latami badań, gdyby nie ich pozytywne oddziaływanie to by nie weszły do produkcji.

Właśnie przepis o zapinancyh pasach pwostał z myślą o DEBILACH, którzy twierdzą, że pasy to zło, krępują ruchy itp. banialuki angryfire.gif.

Po prostu ktoś normalny za nich pomyślał.

Napisano

> Ja też, i nie widzę problemu.

> Nie mam ochoty poczyć na sobie ciężaru pasażera siedzącego za mną w

> przypadku niegrożnego pozornie wypadku..

To jedno - egoizm w tym przypadku jak najbardziej wskazany.

Drugie, tak jak pisalem - biore odpowiedzialnosc nie tylko prawna za pasaera.

Napisano

> Nie miałeś poduszki z prawej prawda? Bo teraz na 99% nie miałbyś

> kolegi...

Poducha wtedy? A co to było? Po ulicach mało autek osobowych z jaśkami jeździło...

Młody i głupi byłem, teraz w zasadzie powoli zaczynam się łapać na wersję "głupi jestem".

Napisano

> Poducha wtedy? A co to było? Po ulicach mało autek osobowych z

> jaśkami jeździło...

> Młody i głupi byłem, teraz w zasadzie powoli zaczynam się łapać na

> wersję "głupi jestem".

Nie wnikając w to, jaki jesteś zlosnik.gif poduszka po prostu mogłaby Ci zabić kolegę. Przy poduchach pasy to konieczność. A pasażerowie z tyłu skolei są jak pociski - dlatego dla nich to również konieczność.

Napisano

> Podobno koszty leczenia ofiar wypadkow ktore mialy zapiete pasy jest

> nizszy. No coz , ktos tak wymyslil i opiekuncze panstwo

> wprowadzilo obowiazek ich zapinania. Sa nawet tacy oredownicy

> zapinania pasow, ktorzy twierdza, ze pasazer wylatujacy z

> samochodu w czasie wypadku moze uszkodzic innych uczestnikow

> ruchu. No coz .., szanujemy ich .

> W kazdym razie nie mial bym nic przeciwko zniesieniu tego obowiazku i

> ograniczenia koniecznosci zapinania pasow do wlasnej decyzji i

> odpowiedzialnosci w zaleznosci od aktualnych potrzeb.

Znajoma siedziała na środkowym siedzeniu z tyłu zapięta pasem biodrowym. W trakcie wypadku ucierpiała i to bardzo. A dzięki temu że była zapieta nie zrobiła krzywdy osobom siedzącym z przodu. Ja zapinam pasy zawsze i każdemu każę to robić w moim samochodzie. Sam zapinam się odruchowo. I nie czuję się uciemiężony przez ustawodawcę.

Napisano

> Nawet?

Zauważ, że "nawet" jest w cudzysłowie... Piję tu do ludzi, którzy siedząc z przodu uznają za oczywiste, że pasy należy zapiąć, ale gdy przesiadają sie do tyłu nie zapinają ich bo przecież "nie trzeba".

Pisalem tu kiedys o sytuacji, gdzie pasazer z przedniego

> siedzienia zginal przez tego siedzacego za nim. Na zdjeciach

> wyraznie bylo widac jakie spustoszenie sieje czlowiek, ktorego

> hamuje przedni fotel.

Też czytałem (nie tylko na AK) o takiej sytuacji. Dlatego (między innymi) tego pilnuję.

Aaaaaaa jedna z moich koleżanek przekonała się, dlaczego trzeba zapinać pasy - gdy parenaście metrów przed maską taksiarz otworzył mi drzwi od taksówki (stanął wzdłuż parkingu - ja jechałem ulicą). Miała zapięte pasy...

Napisano

> To jedno - egoizm w tym przypadku jak najbardziej wskazany.

> Drugie, tak jak pisalem - biore odpowiedzialnosc nie tylko prawna za

> pasaera.

Właśnie wymyśliłem świetny test który może uświadomić "niedowiarków".

Potrzebny jest rower, prędkościomierz do roweru (może być z Carrefoura, taki za 19.90 - i tak przyda się tylko raz grinser006.gif ) i ściana. Dla lepszego realizmu można do ściany przymocować deskę rozdzielczą od samochodu.

Przepis jest prosty - montujemy licznik do roweru, rozpędzamy się do 25-30 km/h i z taką prędkością walimy w ścianę (na której zamontowaliśmy deskę rozdzielczą dla zachowania realizmu). Oczywiście nie ma mowy o kasku - przecież w aucie jeździmy bez niego.

Ten, kto wyjdzie z testu bez szwanku może jeździć bez pasów grinser006.gif

Napisano
  • Autor

Sam zapinam się odruchowo. I nie czuję się

> uciemiężony przez ustawodawcę.

A jak raz Cie złapia jak zapomnisz zapiąc(moze i sytuacja abstrakcyjna,ale realna) i dostaniesz mandat,to tez uznasz to

za sprawiedliwe?Przeciez całe życie zapinałes,a teraz zapomniałes i nikomu krzywdy z tego powodu nie zrobiłes,no bo jak...

Napisano

> Zauważ, że "nawet" jest w cudzysłowie... Piję tu do ludzi, którzy

> siedząc z przodu uznają za oczywiste, że pasy należy zapiąć, ale

> gdy przesiadają sie do tyłu nie zapinają ich bo przecież "nie

> trzeba".

Slusznie. Teraz widze cudzyslow waytogo.gif

> Pisalem tu kiedys o sytuacji, gdzie pasazer z przedniego

> Też czytałem (nie tylko na AK) o takiej sytuacji. Dlatego (między

> innymi) tego pilnuję.

> Aaaaaaa jedna z moich koleżanek przekonała się, dlaczego trzeba

> zapinać pasy - gdy parenaście metrów przed maską taksiarz

> otworzył mi drzwi od taksówki (stanął wzdłuż parkingu - ja

> jechałem ulicą). Miała zapięte pasy...

Ja tak kiedys mame zapinania pasow nauczylem skromny.gif

Napisano
  • Autor

> Ten, kto wyjdzie z testu bez szwanku może jeździć bez pasów

Dobra,ale ty pierwszy zlosnik.gifswiety.gif

Napisano

> Sam zapinam się odruchowo. I nie czuję się

> A jak raz Cie złapia jak zapomnisz zapiąc(moze i sytuacja

> abstrakcyjna,ale realna) i dostaniesz mandat,to tez uznasz to

> za sprawiedliwe?Przeciez całe życie zapinałes,a teraz zapomniałes i

> nikomu krzywdy z tego powodu nie zrobiłes,no bo jak...

za gapowe sie placi....

nie rozumiem w czym problem

Napisano

> Nie wnikając w to, jaki jesteś poduszka po prostu mogłaby Ci zabić

> kolegę. Przy poduchach pasy to konieczność. A pasażerowie z tyłu

> skolei są jak pociski - dlatego dla nich to również konieczność.

Teraz już to wiem zlosnik.gif Dlatego bardzo często pasażerowie słyszą ode mnie tekst,

że bez pasów to mogą doginać, ale za autkiem zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> za gapowe sie placi....

> nie rozumiem w czym problem

W tym ze ponosisz odpowiedzialnosc...w moim mniemaniu za nic...

Napisano

> Slusznie. Teraz widze cudzyslow

ok.gif

> Ja tak kiedys mame zapinania pasow nauczylem

Tylko, że ja tego nie zrobiłem specjalnie - to była jedyna opcja, żeby nie urwać drzwi razem z taksiarzem...

Śmiem wręcz twierdzić, że pasażerom pasy są bardziej potrzebne podczas normalnej jazdy niż kierowcy (podkreślam: podczas jazdy, nie wypadku), bo to oni zdecydowanie bardziej odczuwają przespieszenia/opóźnienia podczas hamowania, bo zwykle nie są na nie przygotowani - w przeciwieństwie do kierowcy.

Napisano

> Dobra,ale ty pierwszy

Ja zapinam pasy... Bez testów grinser006.gif

Napisano

> W tym ze ponosisz odpowiedzialnosc...w moim mniemaniu za nic...

nie rozumiem tego pokretnego toku rozumowania

Napisano

> Sam zapinam się odruchowo. I nie czuję się

> A jak raz Cie złapia jak zapomnisz zapiąc(moze i sytuacja

> abstrakcyjna,ale realna) i dostaniesz mandat,to tez uznasz to

> za sprawiedliwe?Przeciez całe życie zapinałes,a teraz zapomniałes i

> nikomu krzywdy z tego powodu nie zrobiłes,no bo jak...

Ale złamałem przepisy. Nie mylmy prawa ze społecznym poczuciem sprawiedliwości.

Napisano

> Jako kierowca odpowiadasz za pasazera. Dlatego Ty masz obowiazek

> zadbac o to, zeby zapial pasy, dlatego tez Ty ponosisz

> konsekwencje jesli tego nie zrobi.

A tego nie rozumiem, wyobraź sobie że jesteś kierowcą, wsiada pasażer i nie zapina pasów. Ty mu mówisz zeby zapiął a pasażer na to ze jest w ciąży. I co żądasz zaświadczenia? A na jakiej podstawie? Zatrzymuje Cie policja i proponuje 100zL za niezapiety pas pasażera i co płacisz?

Delco

Napisano

> A tego nie rozumiem, wyobraź sobie że jesteś kierowcą, wsiada pasażer

> i nie zapina pasów. Ty mu mówisz zeby zapiął a pasażer na to ze

> jest w ciąży. I co żądasz zaświadczenia?

Jesli mam watpliwosci to oczywiscie, ze tak.

> A na jakiej podstawie?

Na takiej, ze jedzie moim samochodem i jak nadal chce jechac musi sie stosowac do moich polecen.

> Zatrzymuje Cie policja i proponuje 100zL za niezapiety pas

> pasażera i co płacisz?

Jesli bym swiadomie pozwolil jechac pasazerowi bez pasow pomimo ciazacego na nim obowiazku to place.

Napisano

> Właśnie wymyśliłem świetny test który może uświadomić "niedowiarków".

> Potrzebny jest rower, prędkościomierz do roweru (może być z

> Carrefoura, taki za 19.90 - i tak przyda się tylko raz ) i

> ściana. Dla lepszego realizmu można do ściany przymocować deskę

> rozdzielczą od samochodu.

> Przepis jest prosty - montujemy licznik do roweru, rozpędzamy się do

> 25-30 km/h i z taką prędkością walimy w ścianę (na której

> zamontowaliśmy deskę rozdzielczą dla zachowania realizmu).

> Oczywiście nie ma mowy o kasku - przecież w aucie jeździmy bez

> niego.

> Ten, kto wyjdzie z testu bez szwanku może jeździć bez pasów

smile.gif dobre smile.gif ja bym jeszcze dodał kierownicę (koniecznie z jakiegoś rozbitego auta) przymocowaną do sciany w odległości jakiś 15 - 20 cm od deski rozdzielczej

wskazana wysokość montażu: poziom zębów lub nosa kierowcy - dzięki temu zilustrujemy najczęstsze obrażenia powstające u osób jeżdżących bez pasów podczas gwałtownego hamowania

PZDR

Napisano

A dla "hardkorowców", któzy przejdą bez szwanku ten test proponuję dotknąć czołem kierownicy i odpalić poduszkę. Prędkość otwierania poduszki waha się od 280 do 500 km/h. Tego przeżyć już się nie da. A właśnie na to skazują się pajace, którzy nie zapinają pasów w autach z poduszkami. Nawet stłuczka przy 20 km/h + wystrzelenie poduszki + brak pasów = śmierć na miejscu. Taksówkarze to albo twardziele albo idioci - bo tylko RAZ widziałem gościa mającego poduszkę i zapinającego pasy.

EDIT:

I wcale nie jest to prywatna sprawa kierowcy, bo będąc pasażerem z tyłu wcale nie mam ochoty zbierać kawałków głowy kierowcy np. z nowego garnituru... sick.gif

Napisano

> wskazana wysokość montażu: poziom zębów lub nosa kierowcy - dzięki

> temu zilustrujemy najczęstsze obrażenia powstające u osób

> jeżdżących bez pasów podczas gwałtownego hamowania

Osobom, ktore podczas gwaltownego hamowania "dzialaja" pasy bezpieczenstwa rotfl.gif, polecamy calkowite zaprzestanie zasiadania za kierownica samochodu. Dla wlasnego i innych bezpieczenstwa zlosnik.gif.

Napisano

> Jesli mam watpliwosci to oczywiscie, ze tak.

> Na takiej, ze jedzie moim samochodem i jak nadal chce jechac musi sie

> stosowac do moich polecen.

Wybacz ale jakoś nie bardzo to widzę w praktyce jak domagasz się zaświadczenia lekarskiego od znajomej że jest w ciazy jeżeli chce jechać Twoim samochodem i niezapinać pasów.

Albo to troche naciągane albo wybacz jesteś strasznym słuzbistą.

Delco

Napisano

> Wybacz ale jakoś nie bardzo to widzę w praktyce jak domagasz się

> zaświadczenia lekarskiego od znajomej że jest w ciazy jeżeli

> chce jechać Twoim samochodem i niezapinać pasów.

Wybaczam zlosnik.gif

Jesli wioze kolezane to raczej wiem czy jest w ciazy czy nie, prawda? Jesli w moim przekonaniu nie jest a bede mial przeczucie, ze celowo kreci poprosze o zaswiadczenie. Uwierz mi na slowo, ze tak bym zrobil.

> Albo to troche naciągane albo wybacz jesteś strasznym słuzbistą.

W kwestii bezpieczenstwa jestem. To chyba nic zlego?

Moze jestem dziwny, ale naprawde nie pozwole nikomu jechac bez pasow. Wiedza o tym znajomi i zapinaja rownie odruchowo jak ja smile.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.