Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Kto z AK handluje autami lub sprowadzil na handel?

Featured Replies

Napisano

Taki temacik mi sie nasunal idea.gif

Wszyscy tutaj narzekaja na nieuczciwych handlarzy, cofane liczniki, naprawiane auta jak najtanszym kosztem by zarobic, falszowanie ksiazek serwisowych, auta "od turka" itd. Narzekanie na sprzedajacych, a teraz postawcie sie w ich roli.

A na pewno jest kilka osob na AK ktore tez handluja autami, albo chociaz jedno auto sprowadzili na handel. I tez chca zarobic jak najwiecej. Wiadomo ze w biznesie nie ma sentymentow zlosnik.gif I pytanie do tych osob - czy Wy tez robicie "przekrety" byleby sprzedac auto po jak najwyzszej cenie?

Pytanie do reszty - pewnie znacie osoby handlujace autami i robiace przekrety, czy jesli to "znajomi" to popieracie to dzialanie? Bo "zarobi wiecej"?

Ja znam 3 osoby ktore sprowadzaja auta i kazda z nich w ten sposob kombinuje. Uczciwie handlowac samochodami sie chyba nie oplaca, pewnie zbyt maly zarobek by byl hmm.gif

Co o tym sadzicie?

ps. Prosze nie przenosic na HP, to jednak temat o motoryzacji ok.gif

Napisano

> Taki temacik mi sie nasunal

> Wszyscy tutaj narzekaja na nieuczciwych handlarzy, cofane liczniki,

> naprawiane auta jak najtanszym kosztem by zarobic, falszowanie

> ksiazek serwisowych, auta "od turka" itd. Narzekanie na

> sprzedajacych, a teraz postawcie sie w ich roli.

> A na pewno jest kilka osob na AK ktore tez handluja autami, albo

> chociaz jedno auto sprowadzili na handel. I tez chca zarobic jak

> najwiecej. Wiadomo ze w biznesie nie ma sentymentow I pytanie

> do tych osob - czy Wy tez robicie "przekrety" byleby sprzedac

> auto po jak najwyzszej cenie?

> Pytanie do reszty - pewnie znacie osoby handlujace autami i robiace

> przekrety, czy jesli to "znajomi" to popieracie to dzialanie? Bo

> "zarobi wiecej"?

> Ja znam 3 osoby ktore sprowadzaja auta i kazda z nich w ten sposob

> kombinuje. Uczciwie handlowac samochodami sie chyba nie oplaca,

> pewnie zbyt maly zarobek by byl

> Co o tym sadzicie?

> ps. Prosze nie przenosic na HP, to jednak temat o motoryzacji

teraz to juz wiekszosc chyba kombinuje, ale w 2003 jak otwarli granice to jeszcze bylo normalnie

Napisano

> Pytanie do reszty - pewnie znacie osoby handlujace autami i robiace

> przekrety, czy jesli to "znajomi" to popieracie to dzialanie? Bo

> "zarobi wiecej"?

> Ja znam 3 osoby ktore sprowadzaja auta i kazda z nich w ten sposob

> kombinuje. Uczciwie handlowac samochodami sie chyba nie oplaca,

> pewnie zbyt maly zarobek by byl

> Co o tym sadzicie?

> ps. Prosze nie przenosic na HP, to jednak temat o motoryzacji

Mam w rodzinie osobę handlującą autami i dałem sie nabrać myśląc, że dla szwagra zrobi porządnie. Rok trwało zanim doprowadziłem auto do porządku bo ciągle wychodziły jakieś niedoróbki. Na szczęście widząc co się święci uratowałem część pieniędzy przeznaczonych dla "handlarza". Mam dwóch braci którzy równiez kupili od szwagra auta i ze wszystkimi coś się działo no.gif

Napisano

> teraz to juz wiekszosc chyba kombinuje, ale w 2003 jak otwarli

> granice to jeszcze bylo normalnie

A nie czasem w 2004 cfaniaczek.gif

Napisano

> Mam w rodzinie osobę handlującą autami i dałem sie nabrać myśląc, że

> dla szwagra zrobi porządnie. Rok trwało zanim doprowadziłem auto

> do porządku bo ciągle wychodziły jakieś niedoróbki. Na szczęście

> widząc co się święci uratowałem część pieniędzy przeznaczonych

> dla "handlarza". Mam dwóch braci którzy równiez kupili od

> szwagra auta i ze wszystkimi coś się działo

To przykra sprawa !

Napisano

> Mam w rodzinie osobę handlującą autami i dałem sie nabrać myśląc, że

> dla szwagra zrobi porządnie. Rok trwało zanim doprowadziłem auto

> do porządku bo ciągle wychodziły jakieś niedoróbki. Na szczęście

> widząc co się święci uratowałem część pieniędzy przeznaczonych

> dla "handlarza". Mam dwóch braci którzy równiez kupili od

> szwagra auta i ze wszystkimi coś się działo

To świadczy o człowieku, i nie istotne czy jest z rodziny czy nie,

ja swoje auta zawsze sprzedawałem w lepszym stanie niż kupiłem.

Nie handluję autami, ale często je zmieniam, jedyny pic jaki robię to zwyczajne czyszczenie samochodu, nie mógłbym dalej sprzedać auta zasyfionego.

Napisano

> Co o tym sadzicie?

Dwa lata temu byłem w Karwii na wywczasach i se gadkowałem z właścicielem kwatery. Swego czasu dał On koledze "sprowadzaczowi" jak to powiedział "ostatnie xxx dojczmarek" i poprosił o przyzwoitą omegę w tds-ie.

"Kolega" sprowadził Mu gniota po kilku właścicielach, od Turka, od razu padły wtryski i coś tam jeszcze...

Kolega oczywiście nie jest już kolegą, a On powiedział, że nikomu już nie zaufa - jak będzie miał sprowadzić auto, to tylko samemu.

Pozdr. P.

Napisano

> Dwa lata temu byłem w Karwii na wywczasach i se gadkowałem z

> właścicielem kwatery. Swego czasu dał On koledze

> "sprowadzaczowi" jak to powiedział "ostatnie xxx dojczmarek" i

> poprosił o przyzwoitą omegę w tds-ie.

> "Kolega" sprowadził Mu gniota po kilku właścicielach, od Turka, od

> razu padły wtryski i coś tam jeszcze...

> Kolega oczywiście nie jest już kolegą, a On powiedział, że nikomu już

> nie zaufa - jak będzie miał sprowadzić auto, to tylko samemu.

> Pozdr. P.

Nie ma żadnej zasady na to, zalezy od człowieka, i też od ...kupującego

Mój kuzyn kupił dwa auta od wujka swojego dobrego kolegi na smsa, nie widział samochodu, dostal informacje smsem co i jak i się zdecydował, a jak obejrzał auta to nie było sie do czego przyczepić. Facet przywozi samochody w średniej cenie albo w lekko wysokiej, ale rzeczywiśc w bardzo dobrym stanie.

nie ma sie czemu dziwić jak ktoś ma wygórowane wymagania i chce kupić auto jak najtaniej. Przecież nikt nie daje prezentów, jak coś jest sprzedawane tanio to chyba musi być jakis powód. Albo auto nie jest najlepszej jakosci albo było uszkodzone.

Napisano

> Nie ma żadnej zasady na to, zalezy od człowieka, i też od

> ...kupującego

> Mój kuzyn kupił dwa auta od wujka swojego dobrego kolegi na smsa, nie

> widział samochodu, dostal informacje smsem co i jak i się

> zdecydował, a jak obejrzał auta to nie było sie do czego

> przyczepić. Facet przywozi samochody w średniej cenie albo w

> lekko wysokiej, ale rzeczywiśc w bardzo dobrym stanie.

> nie ma sie czemu dziwić jak ktoś ma wygórowane wymagania i chce kupić

> auto jak najtaniej. Przecież nikt nie daje prezentów, jak coś

> jest sprzedawane tanio to chyba musi być jakis powód. Albo auto

> nie jest najlepszej jakosci albo było uszkodzone.

Dokladnie waytogo.gif

Dlatego dziwie sie ludziom ktorzy poluja na tzw okacje, ktore tak naprawde mozna policzyc na palcach jednej reki, jesli ktos chce zarobic to wiadomo ze nie sprzeda samochodu ponizej jego wartosci albo kosztow w jakie sie wladowal, a czasem mozna kupic samochod taniej tylko od osob ktore chca pilnie sprzedac auto.

Napisano

> Taki temacik mi sie nasunal

> Wszyscy tutaj narzekaja na nieuczciwych handlarzy, cofane liczniki,

> naprawiane auta jak najtanszym kosztem by zarobic, falszowanie

> ksiazek serwisowych, auta "od turka" itd. Narzekanie na

> sprzedajacych, a teraz postawcie sie w ich roli.

> A na pewno jest kilka osob na AK ktore tez handluja autami, albo

> chociaz jedno auto sprowadzili na handel. I tez chca zarobic jak

> najwiecej. Wiadomo ze w biznesie nie ma sentymentow I pytanie

> do tych osob - czy Wy tez robicie "przekrety" byleby sprzedac

> auto po jak najwyzszej cenie?

> Pytanie do reszty - pewnie znacie osoby handlujace autami i robiace

> przekrety, czy jesli to "znajomi" to popieracie to dzialanie? Bo

> "zarobi wiecej"?

> Ja znam 3 osoby ktore sprowadzaja auta i kazda z nich w ten sposob

> kombinuje. Uczciwie handlowac samochodami sie chyba nie oplaca,

> pewnie zbyt maly zarobek by byl

> Co o tym sadzicie?

> ps. Prosze nie przenosic na HP, to jednak temat o motoryzacji

ja ...

ale ja kupuje auta w Polsce uszkodzone

naprawiamy je najlepiej jak sie da ale sprzedaż pozostawiam po kilku próbach komisom ... ja po prostu nie kłamałem a POLAK chce być okłamywany hehe.gifhehe.gifhehe.gifhehe.gif

i mówta co chceta .. ja wiem swoje

Napisano

>a POLAK chce być

> okłamywany

zgadzam sie w 100%!!!! szukacie aut co maja roczne przebiegi 10-15 tys a takie praktycznie nie istnieja hehe.gif

Napisano

> zgadzam sie w 100%!!!! szukacie aut co maja roczne przebiegi 10-15

> tys a takie praktycznie nie istnieja

najlepszy przykład to Kangoo swego czasu miałem miało 180 tyś przelotu

kupiłem je bo koleś nie dopilnował wymian oleju i padł motor , silnik założyłem po BARDZO MAŁYM PRZEBIEGU , reszta auta była w sumie zadbana , nie było do czego sie czepić a gość mi na "oględzinach" że silnik do remontu ... a silnik był praktycznie NÓWKA !!!

pogoniłem go i kangoo sprzedałem handlarzowi ... zegar cofnął i sprzedał moment

Napisano
  • Autor

> ja ...

> ale ja kupuje auta w Polsce uszkodzone

> naprawiamy je najlepiej jak sie da ale sprzedaż pozostawiam po kilku

> próbach komisom ... ja po prostu nie kłamałem

tzn mogles zarobic wiecej, ale zrezygnowales z zarobku bo musialbys klamac? Chyba niewielu takich ludzi jest hmm.gif

Napisano

> tzn mogles zarobic wiecej, ale zrezygnowales z zarobku bo musialbys

> klamac? Chyba niewielu takich ludzi jest

a moze sie bałem 270751858-jezyk.gif

ujme to tak ... MAKSYMALNIE MNIE WKU ...WIIA JAK KTOŚ MI KŁAMIE W ZYWE OCZY smile.gif

ale teraz stawiam auta do komisów ... życie jest brutal a ja sie musiałem dostosować

Napisano

> ja ...

> ale ja kupuje auta w Polsce uszkodzone

> naprawiamy je najlepiej jak sie da ale sprzedaż pozostawiam po kilku

> próbach komisom ... ja po prostu nie kłamałem a POLAK chce być

> okłamywany

> i mówta co chceta .. ja wiem swoje

powiem to samo ale z drugiej strony

3 miechy temu wspólpracownik zadzwonił rano że się spóżni-spieszył sie , 200 metrów od firmy sie rozwalił, jak dobiegłem to odjezdzał r-ką ,jego pug 206 był bez przodu, silnik głęboko pod podłogą, słupki pogięte, poduchy wywalone(dzięki nim żyje)

auto pieszczone, zadbane, prawie bez przebiegu , (prawdziwy z niego emeryt, w przenośni i dosłownie), dostał szkodę całkowitą, truchło sprzedał za psie pieniądze jakiemuś handlarzowi

ze dwa tygodnie temu kolega przyjechał pochwalić się nowym wózkiem

no właśnie, 206 identryczna, sprawdziłem-ta sama

" no wiesz, od emeryta mało jezdzona(tu ma rację), tylko miała lekko błotnik puknięty ale elegancko zrobione zobacz nic nie widać, nie to co złomy z raichu"

no i co ja mam mu powiedzieć?????

że z dwóch składana ???

że widziałem te zwłoki i w życui bym nie wsiadł?

nie uwierzy a ja stracę kolege bo mu żle zyczę i zazdroszczę

No i co zrobić? , na razie zachowuje milczenie które ponoć jest złotem

p.s. to na pewno ten sam, poznałem po wykonanym prze ze mnie dodatkowym mocowaniu koła zapasowego,

Napisano

z niemiec z innego kraju? cfaniaczek.gifgrinser006.gif

jeśli jest to miałbym kilka pytań do niego i prosze na prv cool.gif

Napisano

> powiem to samo ale z drugiej strony

> 3 miechy temu wspólpracownik zadzwonił rano że się spóżni-spieszył

> sie , 200 metrów od firmy sie rozwalił, jak dobiegłem to

> odjezdzał r-ką ,jego pug 206 był bez przodu, silnik głęboko pod

> podłogą, słupki pogięte, poduchy wywalone(dzięki nim żyje)

> auto pieszczone, zadbane, prawie bez przebiegu , (prawdziwy z niego

> emeryt, w przenośni i dosłownie), dostał szkodę całkowitą,

> truchło sprzedał za psie pieniądze jakiemuś handlarzowi

> ze dwa tygodnie temu kolega przyjechał pochwalić się nowym wózkiem

> no właśnie, 206 identryczna, sprawdziłem-ta sama

> " no wiesz, od emeryta mało jezdzona(tu ma rację), tylko miała lekko

> błotnik puknięty ale elegancko zrobione zobacz nic nie widać,

> nie to co złomy z raichu"

> no i co ja mam mu powiedzieć?????

> że z dwóch składana ???

> że widziałem te zwłoki i w życui bym nie wsiadł?

> nie uwierzy a ja stracę kolege bo mu żle zyczę i zazdroszczę

> No i co zrobić? , na razie zachowuje milczenie które ponoć jest

> złotem

> p.s. to na pewno ten sam, poznałem po wykonanym prze ze mnie

> dodatkowym mocowaniu koła zapasowego,

ten ktory rozbil i sprzedal zwloki kupil go ponownie po szpachlowaniu? nie poznal ze to to samo auto??

Napisano

> ten ktory rozbil i sprzedal zwloki kupil go ponownie po

> szpachlowaniu? nie poznal ze to to samo auto??

przeczytaj to powoooooli jeszcze raz

Napisano

> ten ktory rozbil i sprzedal zwloki kupil go ponownie po

> szpachlowaniu? nie poznal ze to to samo auto??

nie , nie -kupił ktoś inny ,ja znam te dwie osoby , ale one siebie nawzajem nie, dlatego jestem w tak dziwnej niekomfortowej sytuacji

Napisano

> nie , nie -kupił ktoś inny ,ja znam te dwie osoby , ale one siebie

> nawzajem nie, dlatego jestem w tak dziwnej niekomfortowej

> sytuacji

Posłuchaj mnie teraz uważnie, naprawde uważnie...

LEPIEJ stracić kontakt z przyjacielem, niż PRZYJACIELA. Rozumiesz? Jesli dobrze mu zyczysz, to... zresztą, choćbyś nawet go nie lubił POWIEDZ MU!!

To moze uratowac mu życie. Mówię całkiem poważnie. odkręć przy nim poduchę keirowcy, sprawdź czy jest. Daj tego emeryta na świdka.

Ratuj kolegę, póki jeszcze możesz

Napisano

> truchło sprzedał za psie pieniądze jakiemuś handlarzowi

Dlatego dziwię się sprzedającym "zwłoki" - przecież wiadomo, że ktoś z "tego" lepiej lub gorzej zrobi "samochód". To jawne sterowanie kogoś na minę. I tłumaczenia ekonomiczne do mnie nie przemawiają... A potem oczywiście zdziwienie, że jak można trupy sprzedawać... oslabiony.gif

Napisano

> no i co ja mam mu powiedzieć?????

że go okłamali

> nie uwierzy a ja stracę kolege bo mu żle zyczę i zazdroszczę

> No i co zrobić? , na razie zachowuje milczenie które ponoć jest

> złotem

przecież jak będzie miał lekko oliwy pod kopułą pojedzie to sprawdzić i jak to auto rzeczywiście taki złom to może nawet podziękuje, że sobie przy jakiejś delikatnej stłuczce nie zrobi sobie i może innym krzywdy

Napisano

Takie jaja yikes.gif

Aż trudno uwierzyć, koleś nie poznał swojego auta boje_sie.gif

Wariat czy co?!

Sytuacja nietuzinkowa, naprawdę!

Chyba jednak lepiej przedstaw koledze swój punkt widzenia, bo poduszek to tam raczej nie ma.

Pzdr!

Napisano

> Takie jaja

> Aż trudno uwierzyć, koleś nie poznał swojego auta

> Wariat czy co?!

Niektórzy mają więcej niż jednego kolegę!

Napisano

handlaze kombinuj ajak moga coz

ale ja nie kombinowalem mam powypadkowy samochod

moj ojciec kupil brawe 10 lat temu po jakims roku rozwalil konkretnie przod i bok lewy pogiete drzwi slupki blotniki pobite szyby, poprzestsawiane kola, podluznice byly odziwo proste

samochod zostal naprawiony nie malym kosztem po kilku latach sam go kupilem wolalem kupic samochod ktory wiem jak jest walony wiem ze przebieg oryginalny(teraz mam zaledwie 127kkm co przyznacie ze jak na samochod 10 letni jest malym przebiegiem) ale i tak czuje ze jak bym go sprzedawal to troche wprowadzanie nieswiadomego na mine

podejzewam ze sprzedam go za 5 lat ale na zlomowisko bo narazie o zmianie samochodu nie mysle absolutnie

wiem natomiast ze po takim wypadku wiekszosc osob by samochod szybko pogonila oslabiony.gif niech sie inny meczy bo co ja winny ze rozwalilem fure

natomiast uwazam ze istnieja samochody z malym przebigiem szanowane i bezwypadkowe ale one zazwyczaj sie rozchodza bez ogloszen wsrod znajomych

Napisano

> Aż trudno uwierzyć, koleś nie poznał swojego auta

następny nie przeczytał ze zrozumieniem smile.gif

Napisano

znam 3 handlujacych...

1. kupuje jakies lekko stluczone, albo drasniete... nastepnie jak najtanszym kosztem poprawka we wlasnym garazu... licznik, jakis bajer cos poprawic i dawaj na komis.... imho duze przebicie a auta schodza

2. konkretny zaklad, blacharstwo i lakiernictwo, samochody juz po lepszych konkretniejszych dzwonkach ale za to konkretniejsze i nowsze furki.. ale powiedzmy nie jest to sama szpachla i spawy.. duzo nowych czesci, dobrze robione, nie wiem jak liczniki

3. samochody dostawcze... po stluczkach.. ale takiego sprzedawce ze swieczka szukac... naparwde robi konkretny przeglad, wszystko poprawia, pierze tapicerki, robi przeglady, wymienia plyny, akumulator czesto, nawet paski rozrzadu, sprawdza cala elektornike.. przewaznie sprintery i inne dostwaczaki... auta robione idealnie ale i dobrze cenione...

sam kupilem auto z wloch, tapicerka prana, samocod akurat nie byl bity, ale licnzik jest raczej napewno cofniety chyba ze jezdzil tylko po miescie a watpie.. podpiety do kompa, jazdy probne wykonane przez dobrego mechanika... decyzja... przbieg wiekszy ale bardzo dobrze utrzymane auto, mozna brac smirk.gif

Napisano

> Dlatego dziwię się sprzedającym "zwłoki" - przecież wiadomo, że ktoś

> z "tego" lepiej lub gorzej zrobi "samochód". To jawne sterowanie

> kogoś na minę. I tłumaczenia ekonomiczne do mnie nie

> przemawiają... A potem oczywiście zdziwienie, że jak można trupy

> sprzedawać...

Odpowiem Ci prosto to Towarzystwa Ubezpieczeniowe w Polsce wymuszaja obrot gownem, ktore nie nadaje sie do uzytku i niestety nie ma przepisow, ktore stwierdzalyby ze skoro szkoda calkowita to auto do kasacji... a sprawa jest prosta po :

1. naprawa z AC powyzej 70 % wartośći w dniu szkody nieuzasadniona ekonomicznie TU wyplaca = wartosc w dniu szkody - "wartość wraka" i ten wrak trzeba sprzedac a powinno sie zezlomowac...

2. naprawa z OC powyzej wartości w dniu szkody to samo co w punkcie pierwszym...

3. przeglad powypadkowy w przypadku szkody calkowitej ... hmmm kazdy z nas wie jak wygladaja przeglady...

To tyle i dlatego po drogach moga jezdzic szroty, przystanki, budki telefoniczne... Na tej samej zasadzie jezdzi Partner, kotrym bralem udzial w karambolu... Z tym ze kupil go facet, ktory zrobil go dla siebie... ciekawe tylko czy sprzeda go jako bezwypadkowy... bo wypadku to on nie mial tylko uczstniczyl w karambolu...

pozdr.

M.

Napisano
hahaha.gif
Napisano

od lipca 2004 sprowadzam i sprzedaje i nie narzekam....ale to tak dla dorobienia większej kasy smile.gif a nie żeby tylko z tego żyć wink.gif

Napisano

czy wiesz o co Ci chodzi?

czy wiesz o co mi chodziło?

...że mi tu żółtym po oczach dajesz zlosnik.gif

Napisano

> czy wiesz o co Ci chodzi?

> czy wiesz o co mi chodziło?

> ...że mi tu żółtym po oczach dajesz

Tak, wiem - brak merytorycznej treści posta.

Tego typu dyskusje proszę uskuteczniać na priw.

Napisano

rozbawił mnie koleś brakiem zrozumienia czytanej treści to jak maiłem dać wyraz opluciu monitora zlosnik.gif

zresztą udowodnij mi, że nie wniosłem tym samym do topiku mniej niż coniektórzy "mówcy" zlosnik.gif

wyloozuj, piekny dzień za oknem a siem tak niepotrzebnie nabzdyczyłeś 20.GIFgrinser006.gif

Napisano

fajny watek...

ale nie zamierzam nic dodawać od siebie bo nic nie wniesie to nowego.

A koledzy którzy mysleli, że Ktośtam kupił swoje rozbite auto mnie rzozwalili... Skoro im wyło wolno napisać że trzeba byc głupiem żeby kupic "swoje" auto to równie dobrze mi wolno się z tego ponabijać...

a wątek ciekawy waytogo.gif

Napisano

ale w zasadzie to mogę podrzucic jeden przykład...

mój qmpel dorabia sobie wożeniem aut.

Obecnie przyciagnął jakiegoś zdekompletowanego Golfa IV w dizlu. Na handel. I katuje go po polnych drogach. Mówie mu, że to ma nisko miskę iże zaraz ją urwie na kamieniu czy czyms podobnym...

- Przeceiż i tak go zaraz sprzedam... pad.gif

Pewnie pojeżdzi nim pół roku bo go zarejestrował...

I ktoś tego golfa kupi... smirk.gif

jako noofke sztuke, zadbaną, nieśmiganą...

spod deski gołe!!! kable (bez izolacji nawet) wystają, auto odrte z lakieru...

pewnie pójdzie po najniższych kosztach do odpicowania a potem do ludzi...

taki kraj

sick.gif

Napisano

> od lipca 2004 sprowadzam i sprzedaje i nie narzekam....ale to tak dla

> dorobienia większej kasy a nie żeby tylko z tego żyć

A Twoi klienci?

Napisano

> A Twoi klienci?

Polak zawsze będzie narzekał crazy.gif

Napisano

też nie....a 90% tego co przywiozłem jeździ w mojej miejscowości lub okolicy smile.gif ( a trochę tego już było)

Napisano

> Polak zawsze będzie narzekał

No ale o co chodzi? Pytam czy jego klienci narzekają? Bo jak nie, to nie podpada pod kategorię będącą głównym tematem wątku biglaugh.gif

Napisano

nie zawsze smile.gif

Napisano

temat był kto sprowadził lub sprowadza na handel 270751858-jezyk.gif więc sie kwalifikuje

Napisano

> też nie....a 90% tego co przywiozłem jeździ w mojej miejscowości lub

> okolicy ( a trochę tego już było)

No to priv grinser006.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.