No dobra, ale ja nie utrzymywałem mojego BMW w standardzie - mini AC, tylko miałem max bogaty pakiet, kupowałem opony Michelin, a nie Dębice (jakoś nie uznaje tego typu opon w 1.7 tonowym aucie mogącym trzymać prędkości podróżne >200/h), do serwisu używałem oryginalnych części, a przeglądy robiłem w ASO BMW, a z zachcianek to akurat przy tym aucie to tylko sobie zrobiłem pranie i detailing - z resztą własnymi siłami. No chyba że update map w navi to dla ciebie zachcianka
Z resztą widziałeś moje BMW - wygladało na zaniedbane?
Wiadomo, że można było sie ograniczyć do minimum - kupić używane opony, albo jeździć na lysych, olać Autocasco, serwis robić u Zenka, płyn hamulcowy zmieniać co 5 lat i gadac, jak to utrzymanie premiuma jest tanie... Tylko jeżdżenie takim nie hamującym premiumem z huczącymi oponami, z usyfionym wnętrzem, z mapami w navi pamiętającymi rok produkcji auta nadal powinno nazywac się jeżdżeniem premiumem?...