Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 02.09.2016 w Odpowiedzi

  1. Czy Wy sie wszyscy z choinki urwaliscie? Czy 500+ spowodowalo chec zakupu samochodu przez osoby co do tej pory jezdzili PKS? Normalne, ze jak widze kogos normalnego kto chce kupic to On prowadzi ja siedze obok. Zawsze mozna zaciagnac reczny wylaczyc silnik i podziekowac. Ilez to mieliscie przypadkow zeby ktos 200 po miescie jechal etc? Przeciez to po twarzy widac kto przychodzi i jakie ma intencje. Kosmitow nie brakauje ale widac, ze polowa ak nie ma mozgu tylko siano w glowie. IMO temat mozna przeniesc na hp.
  2. polift na ledach tyle ze ta wersja to 121tys
  3. Pamiętam moja pierwszą jazdę na mieście w czasie kursu. Uczyłem się u Tomka Kulika. Tam instruktor na plecaku z kursantem jedzie. Pierwszy wyjazd na miasto z Służewca Puławską w stronę Piaseczna. Tomek każe mi wjechać na wiadukt w stronę Ursynowa. Długi ostry łuk pod górę. Miałem dość szybko w zakręt wjechać oczywiście z użyciem przeciwskrętu. W połowie łuku spietrałem i odpuściłem gaz. Moto oczywiście zaczęło sie prostować i wynosić z zakrętu w stronę barierek. Do krawężnika zabrakło niewiele Ryknął na mnie, łapą sięgnął mi pod pachą i odkręcił gaz. Przyspieszyliśmy, moto ładnie sie pochyliło i przejechało zakręt. O mało się ze strachu nie zesrałem wtedy Teraz wiem, że w zakręcie lepiej nie hamować Choć później na doszkalaniu u Kulika uczyłem się pokonywać zakręty z hamowaniem. W sumie to kilka razy zdarzyło mi się, że Tomek mnie po kasku w czasie jazdy napierdzielał jak coś źle robiłem Może i nie uczy jak zdac egzamin, ale uczy jak przezyć i wiele razy korzystałem z jego rad robiąc moje pierwsze, samodzielne kilometry
  4. Krótki raport z jazd testowych. 1. Suzuki SX4 S-Cross 1.0 Boosterjet Allgrip Premium. Niezła nazwa. Pod maską testówki był 3-cylindrowy silnik z turbo. Skrzynia manualna, 5-biegowa. Dane mówią, że ma 112 koni i 170 "niutków". Ogólnie papier nie zachęca. Pewnie "matiz" terkocze, turbo gwiżdże, a skrzynia 5-ka więc nie jedzie. Zaskoczenie jest szczere. Silnik jest bardzo cichy. Jest tak cichy, że ciężko ufać obrotomierzowi, który pokazuje "3". A musi pokazywać "3", żeby dynamika skłoniła do słów: "E, nawet jadą te 3 cylindry". Tak, jest spory lag, ale tryb SPORT + cisza daje poczucie, że auto chce jechać. Do miasta i na pusto nie brakuje nawet pół konia i ćwierć niutonometra. Na pewno większym zaskoczeniem jest cisza w poliftowym "es krosie" niż dynamika uturbionej litrówki, ale spodziewałem się bardziej mulastej jednostki i bardziej słyszalnej. Skrzynia 5 M/T nie zasługuje na jakieś pochwały czy wspominanie. Po prostu jest skrzynia biegów. Wow! Komfort jest zaskakująco wysoki. Ale pochodzi z bardzo, ale to bardzo dobrze zestrojonego zawieszenia, a nie z foteli. Siedziska jak to w Suzuki. Gąbka, szmatka, wajcha. Jednak resorowanie...gdyby temu autu przyczepić znaczek Citroena, nie byłoby wstydu. Nawet znaczek DS byłby na miejscu...no dobra...przesadziłem. Nie cierpi na tym prowadzenie, które jest pewne, ale oczywiście trochę gumowe. Wielką cnotą SX4 jest po prostu niska masa. I to auto jest dowodem na to, że samochód może być dojrzały bez skomplikowanych zawieszeń wielowahaczowych...tylko waga musi pokazywać 1,2 t, a nie 1,6 t. I jeśli ktoś mnie zapyta jaka rzecz jest najbardziej superowa w S-Cross FL to powiem "komfort resorowania". Zegary są klasyczne, ergonomia na kochanym przeze mnie japońskim, dawnym poziomie, ręczny na linkę, świetna widoczność, genialne lusterka. No i kamera cofania bez czujników. Coś wspaniałego. Cofanie bez głupiego pikania...rzecz nie do przecenienia. Wysiadłem z tego auta pod dużym wrażeniem. Oczywiście emocji ciężko w nim szukać, Allgrip da radochę tylko na śniegu, ale jest to fajne połączenie charakteru Suzuki z dojrzałością. Jednak byłem głodny mocy. Ja chcę 4 cylindry! No to proszę: 2. Suzuki Vitara S 1.4 Boosterjet M/T Ta maszyna miała już godną pojemność (jak podstawowa wersja Golfa III) i moc 140 KM. Moment ponoć 220 Nm. Bardzo żałuję, że nie był to S-Cross 1.4 ponieważ Vitara to nic innego jak popsuty S-Cross, którą uwielbiają klienci z powodu...tak...z powodu wyglądu. No nic. Sam silnik nie jest zaskakujący. Jedzie tak, jak oczekuje się od 140-konnej, uturbionej "czwórki", ale bzdurą na resorach jest, że 220 Nm mamy od 1500 do 4000 obrotów. Ch-ka silnika jest zdecydowanie wysokoobrotowa i nikt nie odważy się powiedzieć, że jedzie jak diesel. Vitara jest głośniejsza od SX4 więc słychać jak burczy i można powiedzieć, że to taka właśnie...Vitara S...brum, brum...no na siłę...OK... Czy Vitara jest komfortowa? Nie. Czy Vitara dobrze się prowadzi? Tak, ale gorzej od S-Crossa. Dlaczego? Bo też jest lekka. Deska rozdzielcza jest bardziej toporna, szyba przednia mniejsza i ma się wrażenie, że jedziemy szczęką Jaya Leno. Może to dawać większą pewność za kółkiem w stosunku do SXa, ale jedyna rzecz, którą Vitara ma lepszą...to kierownica...tylko z Ski...z czerwoną nicią...grubsza...można dokupić do S-Crossa za 800 zł. Jeśli masz Vitarę i jesteś zadowolony, nigdy nie wsiadaj do S-Crossa po lifcie. Możesz żałować. Bo bez tego porównania, Vitara jest bardzo fajnym miejskim przepychaczem. Acha...i ma pikające czujniki parkowania + kamera. Zbierając oba modele do kupy, S-Cross 1.4 i dokładając automatyczną skrzynię robi się bardzo, bardzo fajny zestaw na każdą porę roku i na każde warunki. Nie wiem ile palą, ale w testówce 1.0 komp. pokazywał 7,6 l!!! Na demo!!! Vitara 1.4 pokazywała 6,1 l!!! Po 2-godzinnym teście klienta. Niepokojące jest to, że ciężko doszukać się irytującego detalu. Już wiem. Dotykowy telewizorek...i regulacja głośności "macadłem suwanym". Jest alternatywa na kierownicy...po LEWEJ stronie. SX4 S-Cross FL - bardzo, bardzo, bardzo...dobre auto, a wybór kombinacji silnika, napędu i skrzyni jest doskonale perfekcyjny. Vitara - ładna, ale każda, jedna dziewczyna, żona i kochanka każdego z Was jest ładniejsza. Pozdrawiam. P.S. Bez pics.
  5. 1 punkt
    To już prościej kiełbaski na kiju piec
  6. Zgadza sie. Np. Tu: https://m.youtube.com/watch?v=RJZycDVUd1A Jednak Ci inżynierowie nie chcą słuchać mądrości internetu, że samochod przyspiesza najlepiej przy obrotach maksymalnego momentu.
  7. 1 punkt
    Super. Gazowy i weglowy w jednym.
  8. Wpisz Outlander cvt acceleration i dostaniesz mnóstwo wyników gdzie to pięknie widać.
  9. 1 punkt
    ciekawe jak z składaniem po pieczeniu jak jest cały upaćkany
  10. Jak jedno miejsce i widać z niego dobrze furtkę to możesz zwykły, tani ale możliwie firmowy domofon. Jeżeli przyda Ci się otweiranie szukaj kasety zewn z klawiaturą. Od wew albo wchodzisz przekręcając obrotową klamkę (niedostępną z zewn), albo też zamek kodowy. Ja mam jedynie bramę wieć musiałem mieć dwa zamki kodowe, żeby otwierać z obu stron.
  11. Pokaż mi choć jedno ogłoszenie 15 letniego samochodu w którym są opisane wszystkie ryski i drobne niedociągnięcia. A jak mam samochód z lakierowanym powtórnie elementem w fabryce, mam od nowości, sprzedaję, piszę bezwypadkowy, niemalowany, Ty wpadasz i co?Robisz ze mnie kłamcę i oszusta-tak?A jak samochód miał 12 właścicieli przez 15 lat?Sądzisz że ostatni wiedzą co robił pierwszy? Pokaż mi obecnie 15 letnie auto bez grama korozji, następnie wejdź w ogłoszenia i poczytaj. Ogłoszenie to nie elaborat o samochodzie, to krótka oferta sprzedaży, jeśli interesują Cię szczegóły-dzwonisz, jeśli interesuje Cię bardziej-oglądasz, jeśli chcesz kupić-sprawdzasz. Tak to wygląda na całym świecie i nie zaklinaj rzeczywistości. Samochód też możesz pomacać, a jeżdżenie to takie nadgryzanie czy poślinienie bułki, a nie pomacanie. Znowu próbujesz zaklinać rzeczywistość. Masz prawo znać stan mechaniczny samochodu, ale sam nie jesteś mechanikiem by sobie urządzać pojeżdżawki po dołach moim samochodem. Przyjedziesz z mechanikiem-mogę na to zezwolić jeśli tak uznam, tak samo jeśli uznam, że jesteś na tyle normalny, rozsądny w trakcie rozmowy, że sobie poradzisz z jazdą próbną. Jeśli uznam, że nie-proponuję inne rozwiązania, ja kieruję, Ty mówisz jak mam pojechać (dynamiczniej, mniej dynamicznie etc), proponuję serwis itd. A to już napisałeś wyżej. Żądania telefoniczne o zwrot kosztów. Kupujący chce zadbać o swój czas kosztem sprzedającego-to jest ta polaczkowatość. Przecież przymusu oglądania danego egzemplarza nie masz, to jest Twoja dobra wola, że jedziesz 5-10-100-1000km oglądać auto-dlaczego miałbym oddać Ci choć 1 grosz w przypadku, gdy Twoje ambicje nie zostaną zaspokojone?Abstrakcją jest dla używanego samochodu opisanie wszystkich detali w ogłoszeniu do których taki człowiek jak Ty,. żądający zwrotu za podróż mógłby się przyczepić. Takich ogłoszeń nie ma nigdzie na świecie. Handel to towar, jego obejrzenie i decyzja o zakupie. Jak ktoś stawia żądania finansowe bez obejrzenia towaru, to jest najzwyczajniej w świecie głupcem-i powie Ci to każdy na świecie, nie tylko z branży motoryzacyjnej. Zadzwoń do salonu NOWYCH samochodów i zapytaj ich czy zwrócą Ci koszty podróży, jeśli samochód będzie się różnił niż to co opisali w ogłoszeniu. Ale co znaczy oszukany?Pokaż mi jakiekolwiek ogłoszenie w polskich ogłoszeniach, które w 100% pokazuje i odzwierciedla stan samochodu. Jest to czysta abstrakcja, do której taki potencjalny kupujący jak Ty mógłby się przywalić i żądać zwrotu kosztów. Tu nie chodzi czy ktoś Cię świadomie chce oszukać czy nieświadomie-tu chodzi o zdrowy rozsądek i zrozumienie, że dla jednego bardzo dobry stan w 15 latku będzie oznaczał dobre opony, hamulce, silnik. Dla drugiego te elementy są mniej ważne bo bardziej liczy się idealna blacharka itd. Każdy piszący ogłoszenie opisuje jak to auto postrzega własnymi oczami (pomijamy celowe kłamstwo) i dla dwóch różnych osób werdykt może być dla tego samego pojazdu trup lub super samochód. Jak ja nie sprzedaję samochodu bo silnik jest zakurzony i kobieta po tym stwierdza, że samochód jest zaniedbany, pomimo, że mechanik z którym przyjechała mówi jej, że to zaleta-to ja takiej kosmitce jeszcze miałbym oddać kasę za przyjazd?Nie żartuj. A przypadek autentyczny-z mojego żywota.
  12. Moim zdaniem jednym z najgorszych wrogów motocyklisty to strach. Jak się człowiek przestraszy, to się spina. Spięty, sztywny z łapami zaciśniętymi do białości na fajerze nie pokieruje. Na myślenie nie ma czasu, jak nie ma wyrobionych odruchów, "pamięci somatycznej" co robić, to może być nieciekawie. O "kierowaniu wzrokiem" nie wspominam bo to podstawa od czasu roweru któremu odkręciło się boczne kółka.
  13. Trochę drożej niż 300zł http://www.castorama.pl/produkty/instalacja/instalacje-elektroniczne-i-tv/domofony-i-wideodomofony/wideodomofony/wideodomofon-eura-vpd-20a3-neptun-lcd-7-cali.html#product i taniej: http://www.castorama.pl/produkty/instalacja/instalacje-elektroniczne-i-tv/domofony-i-wideodomofony/wideodomofony/wideodomofon-vdp-18a3-mars-4-3-cala.html#product
  14. 1 punkt
    Chciałem Was wypytać o śmietniki - jak macie je zorganizowane na działkach domków jednorodzinnych (wysypiska przy wielorodzinnych i zsypy mnie nie interesują). Jakie rozmiary, czy są zamykane, organizacja koszy/wieszaków na worki itd. Mieszkamy w domu w 4 osoby: - raz w tygodniu zabierają kubeł zmieszanych 240l i to nam wystarcza (zazwyczaj nie jest pełen), - co 2 tygodnie 2-4 worki plastików - co 2 tygodnie 3-5 worków biodegradowalnych (możemy tylko trawę, liście, drobne gałęzie; jesienią bywa tego nawet kilkanaście/dziesiąt worków, jak sypie z orzechów i dębu) - co 4 tygodnie kubeł 240l i 0-2 worki makulatury Chciałbym jak najmniej obsługowe stanowisko zrobić - furtka na klamkę od zewnątrz, a od wewnątrz niższy nieco płot, by można było wrzucać i obsługiwać wieszaki na worki nie wchodząc do śmietniska, ale by też chłopaki z obsługi nie narobili syfu i nie robili problemów. Mam więc nadzieję skorzystać z Waszych doświadczeń.
  15. Marketing robi swoje, brakowało tylko ocalonych zwierząt z rzeźni i uratowanych topiących się uchodźców z Libii Choć jeden pies wyskoczył z bagażnika
  16. Wystawiłem ogłoszenie i podałem warunki, jeśli ktoś ich nie spełnia to nie muszę mu sprzedać, to chyba oczywiste. Co Cię śmieszy w takim układzie.
  17. kto nigdy nie wyleciał z zakrętu (tutaj rozumiane jako lekko wyrzuciło na zewn. też sie liczy) - niech pierwszy rzuci kamień. mi się zdarzyło 2 razy, jakieś zaćmienie, zanim zareagowałem to byłem prawie na środku drogi... takze bez przesady z tymi 3 km... każdemu się zdarza czasem "target fixation"...
  18. 1 punkt
    W sumie dobry pomysl z tym zamykaniem, ale dwie furtki, to za duzo - kazda 1500zl z montazem.
  19. 1 punkt
    Niedlugo stukna dwa lata, obecnie kubly i worki stoja w rogu podworka luzno i zwierzaki sie nie czepiaja, ale do rozwazenia. Problem w ilosci - czestotliwosc zbierania smieci zmusilaby mnie do kupna co najmniej 3-4 kublow.
Ten Ranking ustawiony jest na Warszawa/GMT+02:00

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.