Czytam te wypowiedzi niektórych kolegów i oczy mi się coraz szerzej otwierają.
Po pierwsze jeśli chcesz naprawdę uszczelnić balkon to musi on być zaizolowany od A do Z. Czyli musisz podciąć panele na wysokość około 10 cm. Następnie zagruntuj posadzkę, osadź sobie listwy podtynkowe na posadzce na zaprawę betonową/posadzkową ze spadkiem. Po wyschnięciu zrób wylewkę też zaprawą posadzkową/betonową. wcieraj ją w posadzkę podczas wylewania. Po paru godzinach gdy zaprawa wyschnie na tyle żeby można było na nią wejść zatrzyj ją pacą styropianową. Po odczekaniu paru dni żeby zaprawa dojrzała, w międzyczasie systematycznie ją skrapiając wodą, możesz przystąpić do następnego etapu. Czyli uszczelnianie posadzki. Po pierwsze zagruntować posadzkę, odczekać około 12h. Potem w narożnikach wkleić taśmę narożną najlepiej na folię w płynie my używamy Mapegum wps. Następnie posmaruj resztę posadzki najlepiej dwuskładnikowym uszczelniaczem, my używamy Mapelastic, nie bąbluje. Pierwsza warstwa może być rzadsza, druga gęściejsza. To wszystko musi dobrze wyschnąć. Następnie na to możesz kłaść kompozyt. Ewentualnie zamiast uszczelniaczy możesz zastosować pape termozgrzewalną ale przy wysokich temp. może śmierdzieć. Dlatego papę odradzam. Piszę to na podstawie wieloletnich doświadczeń. Następnie ciesz się z dobrze wykonanej roboty.