Zawartość dodana przez Bartłomiej
-
Czym się różni Fiesta od..... Fiesty?
> Wszystkie maja jedna wade nie wiem jak 1.0T125KM wszystkie sa 3D nie rozumiem czemu wersji 5D nie > robia. Na stronie Forda masz porownanie w cenniku wszystkich trzech. To wyposazenie sobie sam > ogarniesz. Gdzies w motorze czytalem, ze 1.6T ma inny zawias a ten red/black to ot po prpotyu > werjsa limited z ciekawymi dodatkami. Na codzien to ten 140KM to jest az za duzo w kraju gdzie > jezdza stare trupy i nowki Taka wada to nie wada. Preferowana jest wersja 3d. Zupełnie na czym innym chciałbym się w tej dyskusji skupić. Ważny jest fun z jazdy oraz to, z czego on wynika. Mniejsze znaczenie ma to, czy fun jest wzięty z mocy silnika, czy z ustawień zawieszenia. Jeszcze mniejszy priorytet dotyczy "unikalności" wersji, czyli wszelkiej maści dodatków, listewek, malowań czy wzorów felg. Gdzieś pod koniec listy priorytetów znajdziesz liczbę furtek. Pozdro Bartek
-
Czym się różni Fiesta od..... Fiesty?
O tej klasy odpowiedź mi chodziło. > Black/Red Edition, to tak naprawdę sport 1.0 125 KM, w którym podnieśli moc o 15 KM. Zawieszenie, > układ kierowniczy z tego co czytałem, są te same. O innym wyposażeniu nie mam pojęcia > Co do usprawniania zawieszenia - seryjnie obniżone i utwardzone przez Forda będzie już naprawdę OK > i zmiana na powszechnie dostępne zestawy sprężyn nic Ci nie da. Tutaj nie łapię.... Czy wersja Black/Red ma już fabrycznie obniżone i utwardzone zawieszenie w porównaniu ze Sportem? Jeśli nie, to czy Sporta można tak "poprawić", aby zbliżył się do Black/Red? Jeśli tak, to czy Black/Red ma to samo zawieszenie co ST, czy to kolejny "upgrade stage"? A może jeszcze inaczej.....? > Jeżeli stałbym przed takim wyborem jak Ty i mógłbym sobie pozwolić na ST, to bym nie oszczędzał i > brałbym ST - dużo więcej mocy, więcej zabawy. Jak kupisz inną niż ST, to będziesz sobie czasem > pluł w brodę, że masz tak mało mocy Po pierwsze - chciałbym móc stać przed takim wyborem. Niestety, to nie o mnie chodzi. Ale mam to szczęście "doradzać". W zasadzie sam zgłosiłem się na "ochotnika" w tym doradzaniu, bo nie dość, że kocham motoryzację, to jeszcze lubię ją w wykonaniu Forda. I tradycję Forda w budowaniu świetnie jeżdżących wersji limitowanych. > Wiedz o jednym - wieczorami na światłach będą Cię czasem > podpuszczać, a Ty będziesz musiał odpuszczać Mnie to tam dynda. Ja już niespecjalnie muszę się dawać podpuszczać bądź być podpuszczanym. Natomiast inwestor, w imieniu którego zadaję te dziwne pytania o Fiesty, przede wszystkim ceni sobie frajdę z jazdy: czucie samochodu, pewność i precyzję prowadzenia oraz ogólny feeling samochodu. Czas wyścigu do setki czy stary spod świateł są na drugim planie, częściej chodzi o to, by odjechać ścigantowi na zakrętach. To dlatego tak drążę temat "zdatności" zawieszenia oraz ew. podatności na upgrade'y wersji Sport. A aspekt "finanse" też jest brany pod uwagę - za fabryczne modyfikacje, choćby nie wiem jak lepiej były one przemyślane, trzeba jednak słono płacić. Inwestor jest skłonny do kompromisów, byleby z głowa zaplanowanych. Pozdro, Bartek
-
Czym się różni Fiesta od..... Fiesty?
Cześć! Kolejne zagadnienie, tym razem do znawców Fordów. W szczególności modelu Fiesta. Założenie: szukamy małego zadziornego autka, świetnie wyglądającego i jeszcze lepiej jeżdżącego. Przy czym nie liczą się twarde papierowe osiągi (moc, czas do setki), ale przyjemność z jazdy, poczucie jeżdżenia czymś unikalnym oraz emocjonalne podejście do samochodu. Rozważana jest Fiesta. Chodzi mi teraz o porównanie wersji Fiesty: - Fiesta ST - silnik 1.6t, 182KM, super osiągi, zajefajny wygląd - Fiesta Black/Red Edition - silnik 1.0t 140KM, unikalny wygląd, ale osiągi to już nie top class - Fiesta Sport - silnik 1.0 125KM, nie tak agresywna, ale nadal ciekawa wersja Pytania: - Podstawowe: czym się różnią poszczególne wersje od siebie? Chodzi mi głównie o szczegóły techniczne, a nie o stylistykę. - Co ma "więcej" Black/Red od Sporta? Moc silnika ro rzecz oczywista.... - Co ma "więcej" wersja ST od Black/Red? I nadal, nie chodzi tu o moc silnika czy osiągi w katalogu. Chodzi o to, czy warto napinać się na (drogą) wersję ST, jeśli potencjalnie podobny fun z jazdy można wycisnąć ze słabszych wersji? A może można wziąć wersję Sport i "tylko" poprawić w niej zawieszenie? Pozdro Bartek
-
Nie miał chłop kłopotu, sprawił sobie A-klassssssę
> Kuzyn, mechanik w Mercedesie odradzal zakup A-klase. Nie będę przytaczał użytych przez niego > przymiotników bo mógłbym bana dostać. Jeśli o mnie chodzi, to możesz się nie krępować. Nie wiem natomiast, czy jakiś Moherator nie zareaguje przesadnie nerwowo. Wspomniana przeze mnie w168 nie został kupiona przez kumpla, a jedynie trafiła do niego "w opiekę". Natomiast, jako fan motoryzacji, chłop bije się mocno z myślami, bo by chciał wszystko wyprowadzić na tip-top. A ja mu się staram doradzić (z Waszą pomocą, stąd ten wątek), czy to w ogóle ma sens, czy to walka z wiatrakami. Pozdroofka Bartek
-
Nie miał chłop kłopotu, sprawił sobie A-klassssssę
> To kwestia czy znajdzie zaufany warsztat bo to jest auto typu : o paaaanie ile to roboty ... No dobra, tyle to wiem sam. A jesteś w stanie odnieść się nieco precyzyjniej to tego, co opisałem?
-
Nie miał chłop kłopotu, sprawił sobie A-klassssssę
> Jak będzie sam to naprawiał to wdepnął o tyle że tam jest masakra z podejściem do czegokolwiek. > Najlepiej motor rwać Sam nic nie będzie naprawiał, cyba że takie zupełne już duperele typu włącznik świateł. Z silnikiem, hamulcami czy innymi rzeczami będzie jeździł do warsztatu. Teraz chodzi głównie o to, aby stwierdzić, czy czekają go duże wydatki, czy takie raczej standardowe typu Pakiet Startowy Plus? Mnie ten wózek na zakupy się nie podoba, ale darowanemu koniowi...... Pozdro Bartek
-
Nie miał chłop kłopotu, sprawił sobie A-klassssssę
Ano tak: qmpel z roboty stał się niechcący użytkownikiem pięknego, czarnego Mercedesa Benza W168, czyli A-klasse. Pod maską, a raczej pod tym śmiesznym zamknięciem od śniadaniówki, kryje się silnik 1.7D. Klekocze sobie dzielnie swoim dźwiękiem przywołując na myśl stare dobre czasy dwa-zero-de w W123. Z silnikiem sprzężona jest skrzynia automatyczna (chyba) 4 biegowa. Napęd, jak to u Mercedesa, na koła przednie . Przebieg na blacie 180tys km, słuszny wiek nastolatka (14) oraz zmęczone życiem wnętrze. Palące się kontrolki SRS oraz Airbag Off można zaliczyć do drobiazgów. Podobnie jak nieistniejący przełącznik trybu pracy skrzyni biegów W-S. Do zalet zaś należy zaliczyć to, że jeździ. O to ponoć tanio, bo za cenę 5.5 litra oleju napędowego na każde 100km. Potrzebuję się skonsultować (w imieniu qmpla) z posiadaczami, dawnymi użytkownikami bądź ogólnie rzecz biorąc specami od W168, w kwestii pewnych dziwnych "odkryć", jakie poczyniliśmy oglądając sobie ten samochodzik i odbywając 1km jazdę próbną. Chodzi mi o poradę typu a) "O, to jest grubsza sprawa, naprawiać natychmiast" b) "TTTM, nie ma się co przejmować, wygooglaj sobie sposoby usunięcia tej mało istotnej dolegliwości" c) "Człowieeeeeku, uciekaj od tego samochodu, jak masz takie objawy! Albo idź do Providenta" A teraz obserwacje: - Automat lekko poszarpuje przy wrzucaniu z P na D oraz (trochę lżej) na R. Za to podczas jazdy biegi zmienia całkiem przyzwoicie, bez szarpnięć. - Podczas wolnej jazdy (50km/h) ujęcie gazu powoduje jakieś dziwne zdławienie silnika i mocniejsze hamowanie. Przy prędkościach >80km/h efekt ten już nie występuje, albo jest już mało zauważalny. - Przy przegazówce na postoju, po odjęciu gazu silnik schodzi z obrotów dość nierówno i przy akompaniamencie jakiś dziwnych odgłosów, jakby rzężeń. - Bardzo twardy pedał hamulca, choć samo hamowanie dość przyzwoite. Mały skok pedału hamulca, trzeba dość mocno nacisnąć, żeby hamował. W odczuciu przypomina mi to zapowietrzony hamulec bądź hamulec naciśnięty kilka razy przy wyłączonym silniku. - Ciężko obracająca się kierownica. Ale ładnie wraca w pozycję neutralną podczas zakrętów. - Kłopoty z włączeniem świateł mijania. Coś słyszałem o wycierających się włącznikach od świateł. Czy może ktoś skomentować powyższe spostrzeżenia i nakierować nas, czy mamy do czynienia z dużym problemem, czy z niedużym? Przy jakim przebiegu wymienia się rozrząd w tym silniku? Ile kosztuje naprawa/regeneracja skrzyni biegów (auto)? I w ogóle - jak bardzo kolega wdepnął? Pozdro Bartek
-
KzAK - kompakt lub mniej z automatem
> ewentualnie co innego w podanym budżecie? Astra ? Starlet (mniejsza) bądź Corolla (nieco większa) z klasyczną skrzynią Aisin i silnikiem 1.3 4EFE bądź 1.6 4AFE. Jak trafisz na nie zniszczony egzemplarz, to będzie jeździć jeszcze przez wiele lat. Szukałbym pierwszego właściciela w PL bądź w Niemczech. Pozdro B
-
Dystanse poszerzające
> Klik Dystom Quote: Nasze dystanse wykonywane są z wałka duraluminiowego PA6 , dzięki czemu są one bardzo wytrzymałe i zarazem lekkie co nie skutkuje obciążeniami dla łożysk w kołach. Oni chyba nie wiedzą, z czego wynika większe obciążenie łożysk w piastach po zastosowaniu dystansów. To nie znaczy, że robią zły produkt, ale taki fachowy inaczej opis nieco odrzuca. Pozdro Bartek
-
Dystanse poszerzające
> tak, prościej wydać 4tys niż dystanse za 400 - 800zł. > Proszę Was, pytam o dystanse, a nie o zmianę felg... (aktualnie mam 18tki i nie chce mieć > nieoryginalnych, te mi się podobają) To jeszcze sprawdź, czy Ci szpilek wystarczy, żeby te 30mm dystansu dołożyć. B
-
Insignia 2.8
> Co ciekawe Opel sie nigdzie nie przyznaje ile dana wersja wazy. Podawane jest od 1,6t (co i taj > jest duzo) lub zakres jak podales. Swego czasu nawet chcialem zglebic ile waze 2.0 biturbo to > chyba gdzie dopiero na niemieckiej stronie znalazlem. AFAIR blisko 1,8t Tyle to waży mój Citroen. Tyle że on ma 7 siedzeń i jest to kawał landary.
-
ABS włącza się.... za wcześnie
> Nie wiem czy tam czasami nie ma kodów "migowych" > Poczytaj ten temat, może coś znajdziesz jakiś tekst OK, wielkie dzięki. na forum corolli jest opisany test drogowy ABSu, który zamierzam przeprowadzić. Nie mogę tylko namierzyć opisu poszczególnych kodów błędu. No bo co mi z tego, że będę wiedział, że ABS zgłasza "błąd 35"..... Ale spoko, pewnie jest gdzieś w internetach. Pozdro Bartek
-
ABS włącza się.... za wcześnie
> Nie uszkodziłeś nic przypadkowo? Tam się nie da nic uszkodzić. Wymiana klocków jest tak banalna, że aż się śmiałem. Znalazłem na forum Corolli metodę odczytywania kodów błędów (błyskowych), więc zamierzam przeprowadzić test drogowy ABSu i zobaczę, co mi wymryga. Za to nie znalazłem jeszcze opisu do kodów błyskowych.... Pozdro Bartek
-
ABS włącza się.... za wcześnie
> Teoretycznie na 100% pierścień ABS... Praktycznie - może być któryś czujnik uszkodzony. Auto trzeba > podpiąć do egzaminera i przejechać się kawałek - jeżeli jedno koło będzie miało dziwne odczyty > (typu "dobrze, dobrze, dobrze, zero, dobrze, dobrze...") - wtedy weryfikujesz w tym kole stan > koronki i czujnika. Korozja koronki jest możliwa, podobnie jak przerwa w obwodzie czujnika ABS. To niestety wiekowy już samochód. Nie mam pojęcia, skąd wziąć taki "egzaminer". Najwyżej będę macał koła jedno po drugim. Trudno się wymienia taki pierścień? Trzeba rozbierać piastę pewnie...?
-
ABS włącza się.... za wcześnie
> miałem taki sam objaw - przyczyną była pęknięta koronka (pierścień) abs A ten pierścień występuje jako osobna część do wymiany, czy trzeba całą piastę? B
-
ABS włącza się.... za wcześnie
> Sprawdzic opony, amortyzatory i zuzycie klockow i tarcz. Pozniej to tak na prawde czujniki. IMO OBD > musi miec nawet lanos mial. Wszystko raczej OK, 2 tyg temu wymieniałem klocki z przodu. Opony może nie najmłodsze, ale nie takie znowu złe. Z tym OBD mam wątpliwość, bo samochód jest z 1993 roku. Pomacam te czujniki. B
-
ABS włącza się.... za wcześnie
Taki dziwny mam przypadek.... ABS zaczyna działać bardzo wcześnie, w zasadzie to już przy lekkim hamowaniu. I to niekoniecznie na śliskim/mokrym, czasami zdarza się to nawet na suchym asfalcie. Nie dzieje się to za każdym razem, ale ostatnio coraz częściej. W sumie w tej chwili bezpieczniej mi jest wyłączyć ABS całkowicie, aniżeli pozwolić mu tak pracować, bo potrafi niemile zaskoczyć wydłużoną drogą hamowania. Gdzie szukać przyczyny? Co sprawdzać? Pacjent to Corolla E10, pełnoletnia. Żadna kontrolka na desce się nie świeci. Nie wiem, czy mam możliwości diagnostyki, bo tam raczej nie ma OBDII. Za rozsądne porady z góry dziękuję. Nie, nie sprzedam tego złoma. Bartek
-
Mangelsy - jest to coś warte?
> Witam, > Są takie koła coś warte? > 4x108, 15x7, mam do tego ori dekle. Made in USA. > Oczywiście cztery sztuki mam. Ile można z to wołać bo nie mam pojęcia? Jakie ET? Pisiąt dam, za sztukę. A ile byś chciał? Bartek
-
Markowy zamiennik LED zamiast zwykłej H7
> Opis w tej aukcji sprawia że chce mi się wyć. > Zawiera prawie wszystkie kłamstwa o LED-ach powtarzane przez sprzedawców oszustów. > Człowiek który napisał opis na tej aukcji jest kłamcą. I perfidnym naciągaczem. A byłbyś w stanie - jak już ochłoniesz po tym wyciu - napisać, gdzie konkretnie kłamie ów sprzedawca? Byłoby to niezłym materiałem "szkoleniowym", bo pewnie nie tylko mnie kusi zakup takiej "rewelacyjnej" diody jako źródła światła w samochodzie. Pozdro Bartek
-
ALHAMBRA 4x4 czy DSG?
Od kilku lat jeżdżę samochodami typu Alhambra. Jeżdżę głównie po mieście, choć mieszkam na wsi. I gdybym musiał wybierać pomiędzy napędem 4WD a automatem, bez wahania wybrałbym automat. Dlaczego? Bo automat masz na co dzień, jego wygodę i brak przejmowania się zmianą biegów. Napęd 4WD wykorzystasz tylko w wyjątkowych przypadkach. Zatem jeśli nie jeździsz często po śniegu, nie wykopujesz się co dzień z zasp bądź nie robisz kilometrów w słabym terenie, to więcej skorzystasz z dobrodziejstw automatu, aniżeli napędu na cztery łapy. W przypadku minivanów typu Alhambra wiele daje duży prześwit. Można brnąć przez kopny śnieg i zaspy mając tylko przedni napęd, bez strachu o zawieszenie się czy ugrząźnięcie. Pozdrawiam Bartek
-
Auto "zapasowe" - czyli tanie, fajne, z potencjałem
Supra. Trochę się trzeba naszukać, żeby znaleźć nieskundlony egzemplarz, ale jak już znajdziesz, to resztę wymagań powinna spełniać. Pozdro Bartek
-
SuperB 2015 - rewolucja?
Ładne, schludne autko. Doskonałe na służbówkę. Ciekawe, ile kosztuje toto z jakimś rozsądnym silnikiem i wyposażeniem. Pozdro Bartek
-
[C8] nie grzeją zydle
> Tak się domyślam. Podłączam dzisiaj Lexię, więc będę wiedział, które to koło. No i nie koło !!! Brakowało płynu hamulcowego w zbiorniczku. Po uzupełnieniu Citroen przestał piszczeć. Będę sobie obserwował ten zbiorniczek, bo może mam jakiś wyciek, którego nie zauważyłem. Przynajmniej wiem, że mam sprawny czujnik w zbiorniczku. ;-) Tomcat - serdeczne dzięki. Pozdro Bartek
-
[C8] nie grzeją zydle
> Pewnie od czujnika ABS Tak się domyślam. Podłączam dzisiaj Lexię, więc będę wiedział, które to koło. B
-
[C8] nie grzeją zydle
> Ni z tego ni z owego przestały grzać tyłek oba fotele. Pobieżnie sprawdziłem bezpieczniki foteli > wskazane w instrukcji ale oba są ok. Nie chce mi się wierzyć w jednoczesne padnięcie mat. > Poradzicie co sprawdzić w dalszej kolejności? A nie odkurzałeś jakoś ostatnio? Wcale się nie zgrywam. Mnie od poniedziałku C8 zgłasza "awarię w ukł. hamulcowym" po tym jak umyłem samochód z wierzchu, od spodu i nadkola myjką ciśnieniową. Ciekaw jestem, który to kabelek nie styka.