Zawartość dodana przez Bartłomiej
-
ile stać może olej
> Odpowiem Ci pokrętnie... W latach 80 tych Kuzyn "załatwił" beczke selektolu chyba 200 litrową... na > tym oleju jeżdziło przez 10 lat 3 samochody w rodzinie... jeden z nich przejechał prawie 200 > tys km... i silnik przezył... Selektol był akurat jednym z gorszych olejów. Niestety, we wspominanych czasach ciężko było dorwać coś lepszego. Pozdro B
-
Myjnia parowa - opinie
W takim razie wniosek następujący - najpierw porządne spłukiwanie myjką ciśnieniową a potem już można wjeżdżać z parą. Czy tak? Pozdro B
-
Myjnia parowa - opinie
> Jeśli skupić się na zaletach takiej myjni, to okazuje się, że to super pomysł i w ogóle po co mycie > tradycyjne wodą, detergentami i tak dalej. Natomiast jeśli przejdziemy do wad myjni parowej, > to cała ta technologia jest moim zdaniem tak do kitu, że nawet nie będę patrzył w tą stronę i > nigdy na takie mycie nie pojadę. To tak w największym skrócie - jestem na nie A bez skrótów - czemu jesteś na nie? Fajnie by było poznać argumenty za i przeciw, głównie po to by wiedzieć, czym się ryzykuje oddając samochód do myjki parowej. I skąd te rysy? Pozdro Bartek
-
Do znających Mazdę 6 IIgen...
> Prawda. > Mazda "model" podkładek kilka razy, praktycznie prblem został wyeliminowany. Owe podkładki trzeba > wyieniać przy okazji regulacji luzów zaworwych-chyba przy tycsamycprzebiegach co wymiana paska > rozrządu ( 2.0 diesel, w 2,2 jest łańcuch-była na niego akcja serwisowa, warto sprawdzić). Podkładki pod wtryskiwaczami, bo o nich mowa, trzeba wymieniać na nowe za każdym razem, jak odkręcamy wtryskiwacze. Podkładki są wykonane z mosiądzu, odkształcają się tylko raz, stąd konieczna wymiana. Regularna kontrola luzów zaworowych jest konieczna, ale nie oznacza automatycznie konieczności regulacji. I wymiany podkładek pod wtryskiwaczami. Mazda ma całkiem niezłe silniki diesla, ale niestety nie pozbawione fabrycznych wad. RF5C miał problemy z podkładkami oraz zaworem SCV. To w zasadzie nic w porównaniu z jego następcą, który regularnie miał olej rozcieńczany ropą - duży wkład DPFu tym razem. Nie wiem, jak to jest we współczesnych dieslach Mazdy, ale raczej byłbym ostrożny. Pozdro Bartek
-
Do znających Mazdę 6 IIgen...
> A może napisałem coś nie po twojej myśli np. bez ochów i achów? > Olej w trakcie eksploatacji zbiera wszelkie powstające w układzie olejowym silnika zanieczyszczenia > np. ze spalania paliwa (m.in. sadzę, neutralizuje kwaśne produkty spalania), w pewnym stopniu > samego też oleju, rosnącego stopniowo zużycia silnika, dodatkowo może rozpuszczać też > wcześniej powstałe depozyty (o ile wystąpią) i utrzymuje je w swojej strukturze oraz zapobiega > ich skupianiu w większe agregaty. Zdolność oleju do akumulowania zanieczyszczeń, jak i wiele > jego innych właściwości nie są nieograniczone, stąd też potrzebne są jego okresowe wymiany. > Mówienie czy też pisanie, że wymiana podkładek po wtryskiwaczami rozwiązuje problem możliwego > zapychania gęstego sitka na smoku olejowym jest myśleniem naiwnym, niepoważnym. Poczytaj o silniku RF5C, którego dotyczą problemy z zapychającym się smokiem olejowym. Tylko poczytaj dokładnie: - z czego wynikają problemy - w jaki sposób i w którym roku MAZDA poprawiła ten problem - w jaki sposób zapchany smok olejowy wpływa na żywotność wspomnianego silnika - jakie są zalecenia dot. stosowanych olejów dla tego silnika i jaki interwał wymian jest polecany - czy w następcy tego silnika wyeliminowaną tę wadę, czy nie? Na ten temat masz kilkaset postów w wątkach na mazdaspeed. Warto pisać rzeczy, które się zgłębiło a nie wyłącznie przeczytało o problemie i dorobiło własną teorię. Tak, miałem samochód z tym silnikiem, wiem na czym polegała jego wada, wyeliminowałem ją i kolejne 150tys km zrobiłem bez problemów ze smokiem olejowym. Zanim zaczniesz powielać bzdury, doczytaj. Pozdro Bartek
-
Sam nie wiem czego chcę - co kupić wątek milion pińcet
> 4 dni temu odebrałem paczkę A mógłbyś napisac coś więcej na temat eksploatacji Clio Sporta? Czy sa jakieś "trudne" części, co kosztują majątek, są wyłącznie oryginalne bądź często sie psują? Co z tym zawiasem, czemu drogi? I o którym roczniku Clio mówimy? Pytam, bo właśnie qmpel z pracy zastanawia się, czy nie sprzedać Alfy 156 a ja mu doradzam, żeby sobie kupił coś niedużego, ale wściekłego. I też myślałem o Fieście ST, ale Clio mogłoby być również też... Pozdro Bartek
-
Możecie spojrzeć ?
> ten sam komis > ten sam rok pojazdu > tez z niemiec > i powiedz w czym sej lepszy? Space Star prowadzi się tragicznie. Gnije. A silnik GDI nie da się zagazować. A do oszczędnych nie należy. Są lepsze modele za 5 tysi. Co chwila pojawia się na MK wątek tego typu. Pozdro Bartek
-
pytanie laika z dieslem i turbiną zachowanie
Napraw sprzęgło.
-
Auto dla osiemnastki :)
> Ford StreetKa Model Ka reprezentuje jeszcze starą fordowską (nie)odporność na rdzę. StreetKa prawdopodobnie ma te same wady, co jego wielkonakładowy brat. Pozdro Bartek
-
Auto dla osiemnastki :)
> Córka niebawem kończy 18 lat. Zaczyna robić prawko, a ja zaczynam szukać auta. A pytałeś córkę, co się jej podoba? Czy to ma być może całkowita niespodzianka? Bo jeśli niespodzianka, to musisz być bardzo pewien tego, że znasz gust swojej latorośli. Proponuję pokazać jej na żywo kilka-kilkanaście modeli, jakie wybierzesz i pozwolić jej zdecydować. Moje propozycje: Citro C2, Mini (jesli Cię stać), Hyundai Coupe, Micra, Fiesta (poprzedni model), Twingo, Clio, Corsa 3d, BMW 3 Compact. Pozdro Bartek
-
Co zamiast Scenica Grand II
> klasa niżej. jednak siedząc na środkowym fotelu z tyłu czuć, że jest mniejszy. A mówimy o "Sharanach" za 25tys zł? B
-
Co zamiast Scenica Grand II
> Kryterium przesuwnych drzwi strasznei ogranicza wybór. > Moim zdaniem jakby je pominąc, to za 25kpln znajdziesz w dobrym stanie S-maxa - który jest IMO > bezkonkurencyjny - większy niż twoja renia, ale jeszcze nie taki wielki jak sharany. Dodatkowo > prowadzi się i manewruje jak zwykla osobówka - sharanami/galaxy etc już czujesz sie troche jak > w busie. S-max jest tak samo wielki, jak "Sharany".
-
Espace V generacji
> myślę, że się wstrzelili z 10-kę z koncepcją dużego auta Szkoda tylko, że ludzie potrzebujący przewieźć 5-6-7 osób wraz z ich bagażami są skazani coraz częściej na modele amerykańskie. Z modeli europejskich zostaje tylko Galaxy, Sharan/Alhambra i od biedy Scenic/C4GP. Pozostałe alternatywy w ofercie europejskiej to już tylko pudła na bazie dostawczaków . Pozdro B
-
puma vs tigra vs paseo vs ??
> ograniczeń silnika nie ma, > założenia: > - małe > - dobrze znosi lpg > - 5 tys > - niekoniecznie jakaś lepsza wersja popularnego wozidła > - wspomaganie kierownicy > i tak nic nie będzie szybsze od obecnego No to co sądzisz o proponowanych tutaj Hondach? B
-
puma vs tigra vs paseo vs ??
> Z Prelude może być ciężko, no i silniki od 2.0 wzwyż. Piszę tu akurat o 4gen, IIIgen raczej > zachował się w małych ilościach a Vgen nieosiągalny w tej kwocie. A było ograniczenie pojemości silnika? Przeoczyłem widocznie. Jak już ktoś chce tanie wozidło w nadwoziu "coupe", bo Preluda jest IMO fajna propozycją. Mając 5 tysi w ręku nie bardzo można sobie powybrzydzać, raczej trzeba szukać czegoś w jak najlepszym stanie a model/marka to sprawa drugorzędna. Z przystępnych modeli przychodzi mi jeszcze do głowy Xsara Coupe (VTS?) lub Saxofon. Można by poszukać Celiki (ciężko) i może MR-2. Ale na to trzeba mieć trochę odwagi, bo auta już swoje lata mają. Nie widziałem, żeby ktoś wspominał o Hyundaiu Coupe - wolałbym go od Pumy czy Tigry, ale sam bym nie polecał. Jakiś Civic powinien dać radę w tych pieniądzach, ale trzeba się naszukać nie styranego egzemplarza. Pozdro Bartek
-
puma vs tigra vs paseo vs ??
> Do dyspozycji 5 tys na wszystko > które z w/w aut będzie najszybsze, najlepiej znosiło LPG, najbardziej poddatne modyfikacjom i nie > zje w kosztach eksploatacji... chyba że mamy jakiegoś czwartego zawodnika? A Prelude byś znalazł w tych pieniądzach? Pewnie trzeba by się było naszukać, ale to przynajmniej samochód, który przystoi mężczyźnie. A z Toyot to raczej MR-2, ale chyba nie w tym budżecie. Może Xsarę VTS, to były bardzo fajne samochody. Pzdr Bartek
-
[no ja pier...] wymiana żarówki postojowych w C8
> O ile pamiętam, nie wypinaj, tylko wyjmij z oprawką. Wymień i włóż z powrotem oprawkę. > Gdzieś, kiedyś na jakiejś francuskiej stronie znalazłem opis i poszło w minutę. > Ale nie dam sobie głowy obciąć, czy nie było różnych opraw. Ja miałem 2007 soczewkowe. Ja mam rocznik 2010, reflektor z ksenonem. Po 15 minutach prób widzę, że nie jestem w stanie włożyć tam ręki, bo jest mega ciasno i nie da się tam włozyć głowy, żeby coś zobaczyć. Wszystko na macanego, więc w moim przypadku oznacza zgadywankę - bo samochód jest dla mnie zupełnie "nowy". Udało mi się jedynie zdjąć ten okrągły dekielek i odpiąć tą wiązkę od góry reflektora. Dłoń tam wsadziłem, ale nie jestem w stanie namacać żadnej oprawki czy czegoś takiego. Byłbym Ci BAAAAAAARDZO wdzięczny, jak byś mi podrzucił ten francuski opis, skoro to aż tak pomaga. I pytanie dodatkowe: czy tę wymianę robi się na wymontowanym reflektorze, czy nie ruszamy go z mocowań? Pozdro Bartek
-
[no ja pier...] wymiana żarówki postojowych w C8
Postojówka się spaliła. Cóż, zdarza się. Kupiłem i biore się za wymianę. Po kilku przymiarkach do reflektora okazało się, że trzeba mieć rączki dziecka oraz 3 łokcie, aby tak wymanewrować dłonią, by można było wypiąć żarówkę świateł postojowych. Nie odważyłem się, bo nawet jeśli uda mi się wyszarpać jakoś tą żarówkę, to nie na bank nowej nie zamocuję. Do właścicieli C8/807/Phedra - jakim sposobem/cudem można wymienić postojówkę w reflektorach ????? Za poradę serdecznie dziękuję. B
-
domowa kotłownia przegrzewa - HELP!
> a ja stawiam, że to funkcja antyzamrozeniowa, poszukaj kodów do pieca i ustaw aby się włączała > poniżej np. -9 stopni. standardowo jest przy minus 1 piec ignoruje wskaźniki sterownika... > niestety Tak też zrobiłem. Ustawiłem temp antyzamrożeniową na -9stC, w sumie to mogłem ustawić na mniej, bo wszystkie rury instalacji mam schowane w domu. Na razie nie mam tego jak przetestować, bo zrobiło się >0stC, ale mamy zimę, więc pewnie wkrótce będzie okazja. Tak się zastanawiam, że temu mojemu sterownikowi na pewno nie służą częste zaniki napięcia, jakie występują w mojej okolicy. Niestety, wiele na to nie poradzę. No, chyba żebym UPSa jakiegoś kupił, ale nie wiem, czy warto. Serdecznie wszystkim dziękuję za pomoc i poradę. Jak po przyjściu mrozów znowu się okaże, że piec żyje własnym życiem, to i tak będę wzywał technika-magika na kompleksowy przegląd instalacji. Pozdro Bartek
-
Pełnoprawne 7 osób na pokładzie
> Dawniej były takie reklamy -takie rzeczy tylko w Erze.I pewnie ja też bym tak chciał. Z Twojego opisu wynika, że potrzebujesz małe auto dla 7. dorosłych osób oraz ich bagażu. A tak to nawet w Erze możesz nie znaleźć. > W przypadku wyjazdów turystycznych dynamika może być ograniczona,za to ważne prędkości autostradowe ok. 140 km/h. Nie do końca rozumiem, co masz na myśli pisząc o dynamice. Czy tylko chodzi o możliwość rozwijania prędkości autostradowych (to akurat potrafi każdy z wymienianych w wątku modelu) czy też przyspieszenia bądź umiejętność radzenia sobie w ciasnych zakrętach/łukach. Ale jeśli chcesz sobie dynamicznie pojeździć takim klocem z kompletem pasażerów, to zadbaj o torebki chorobowe na pokładzie. Żaden z minivanów nie jest stworzony do dynamicznej jazdy (nie mylić z szybką jazdą po autostradzie) a jednym z lepszych w tej kategorii będzie S-max. > Podsumowując powyższe myślałem w pierwszej chwili o Caddy, bo to jeszcze nie furgon taki jak T4,a > przy identycznym silniku jak mam w Skodzie chyba spełniłby kryteria. Stare trojaczki VW Ford > Seat odpadają, bo tam przy 7 fotelach bagażnika nie ma.C8 może być ciekawy,a na drodze zachowa > się lepiej chyba od Caddiego. Zarówno C8 jak i europejskie trojaczki dają Ci tak samo mało miejsca w bagażniku przy obsadzie 7-os. Po prostu nie ma lewara, ale w nadwoziu o długości 4.8m nie zmieścisz wszystkiego. Większy bagażnik będziesz miał w amerykanach (>5.0m), ale amerykany Ci się nie podobają. Caddy będzie najmniejszy i najbardziej dostawczakowaty. Najlepiej przymierzyć się i przejechać każdym z rozważanych modeli. > Tymczasem ojciec kupił dopiero co Kia Carnival z 2008 r.,z silnikiem 2.9 CRDI i mocno mnie namawia > na podobne, ale jakoś mam opory... To nie jest zły pomysł, ale do weryfikacji pozostaje awaryjność tego silnika. Czytałem kilka niepochlebnych opinii na jego temat, ale wiadomo - internet jest dość pojemny i pomieści każdą historię. Pozdrawiam Bartek
-
Pełnoprawne 7 osób na pokładzie
> Żartujesz chyba? 7 osób + wózek dziecięcy bliźniaczy z gondolkami w bagażniku w całości i bez > problemowa podróż. 6 i 7 miejsce jest ciasne w S-Max, w Galaxy to wygląda już super. Chciałbym to zobaczyć. Szczególnie moment pakowania wózka bliźniaczego przy kompletnej obsadzie siedzeń. W MPV musiałem rozkładać wózek (Teutonia S4) na czynniki pierwsze, żeby mi się zmieściła przy obydwu obsadzonych siedzeniach III rzędu. Gondolki wtedy tylko miękkie wchodziły, na maksa zgniecione. Powiadasz, że Galaxy dawał w takich wypadkach więcej przestrzeni? Ciekawe gdzie? Bo bez porządnego kombinowania sobie tego nie wyobrażam. Zdjęcie jakieś masz takiego ukompletowania? Pozdro B
-
Pełnoprawne 7 osób na pokładzie
Z modeli europejskich powinieneś przymierzyć się do proponowanych tu już czworaczków C8/Ulysse/807/Phedra bądź trojaczków Sharan/Alhambra/Galaxy. Jak chcesz, próbuj też z Galaxy II bądź z G.Espace. Z japońców masz Toyotę Ave Verso oraz Mazdę MPV. Jest jeszcze Previa, ale to dość rzadko spotykany model, choć moim zdaniem b. ciekawy. Jak chcesz wygodniej bądź więcej miejsca na bagaże tych 7. pasażerów, to już tylko Ameryka: Grand Voy jest najczęściej spotykany, ale nie koniecznie trzeba się do niego ograniczać. Na rynek US Japończycy przygotowali Siennę i Odyssey, które są chyba lepiej sprzedającymi się modelami od rodzimego Chryslera. Jest jeszcze VW T4, przez niektórych chwalony, ale to już dostawczak. Równie dobrze możesz szukać Transita, Mastera czy Scudo. Caddy to mały dostawczak. > Tak mi się marzy zmiana Skody na coś nieco większe, a czym by się dało podobnie dynamicznie > jeździć. Jak chcesz dynamicznie, to albo najmocniejsze wersje europejczyków, albo 3.0-3.5 V6 z Ameryki. Tylko wtedy bagażnik zeżre Ci wieeeeeeelka butka LPG, żeby podróżowanie miało sens i było znośne dla portfela. > Czy poza tym ktoś robi coś fajnego na 7 osób (gdzie siedem osób siedzi i jest choć symboliczny > bagażnik). Wiem, że dominacja VW i Audi skończyła się parę lat temu, pytanie tylko czy oni > zjechali z jakością, czy konkurencja się poprawiła. I czy dziś Fordem S-Max da się w miarę > bezproblemowo jeździć przez kilka lat... Fordzika też bym rozważył, jedynie odpadają > amerykańce - Voyager mi się po prostu nie podoba... A zamierzasz wozić rodzinę, czy pracowników na budowę (+ narzędzia) - bo to akurat robi różnicę. S-max nie da CI miejsca w III rzędzie dla osób dorosłych - od tego masz Galaxy. Ogólnie - jeśli chcesz podróżować w siódemkę, ale bez bagaży, zmieścisz się do samochodu w okolicach 4.8-5.0 metra. Jeśli chcesz dorzucić bagaże i podróżować po PL/EU - szukaj za wielką wodą samochodów i długości 5.2m i więcej. Cudów nie ma. Pozdrawiam Bartek
-
Pełnoprawne 7 osób na pokładzie
> C8,807, Phedra, Ulysse Troszkę bym się obawiał o bagażnik w czworaczkach przy komplecie pasażerów. Za tylnymi fotelami III rzędu wiele miejsca już nie zostaje a i pakować trzeba w górę. Jeśli autor wątku chce w 7 dorosłych osób podróżować z ich bagażami, to obawiam się, że z europejczyków tylko VW pasuje do układanki. Bo inaczej to już tylko amerykańce (Grand Voy lub coś jeszcze większego) lub japońce projektowane na Amerykę (Oddysey, Sienna). Grand Espace może sobie nie poradzić z wymaganiami dot. bagażnika, tak jak reszta europejczyków. A te 450l to raczej na papierze.... Pozdro Bartek
-
Nowy Yaris, Mazda 2, Hyu i20 czy Suzuki Swift?
Jeżeli wymieniona przez Ciebie czwórka samochodów zostala wstępnie zakwalifikowana do "finałów", to zabierz kobitkę na przejażdżki wszystkimi tymi modelami i niech sama zadecyduje, co jej się podoba. Skoro to ma być samochód dla niej..... To najlepsze rozwiązanie, jeśli potem nie chcesz mieć brzęczenia, że coś jej przeszkadza. A w sumie, to w końcu gust właścicielki powinien tu stać na pierwszym miejscu, a nie Twój. Daj się kobicie wypowiedzieć. Pozdro Bartek
-
Do Austrii przez Czechy - jak się przygotować?
> Hmm ... transfer danych w roamingu przewidziałeś ? Nie wiem jak Navi Expert, ale google działa online. NaviExpert również, ale robili optymalizację wysyłki danych w roamingu. Ogólnie - nie powinno być problemu z kosztami. > No to doturlać się do A1 na śląsku i dalej w dół Brno - Wiedeń - Graz - Klagenfurt. Tak też pokazuje Wujek Google. Na Śląsk przez Częstochowę. Pozdro Bartek