Zawartość dodana przez Polarny
-
Fordowski 1,0 ecoboost z drugiej ręki
> No i tu się trochę mylisz, bo przy 140 km/h mam 3,5 tys obr/min. Więcej hałasu dochodzi z kół i > opływajacego powietrza niż z silnika. W 100-konnym jest podobnie. Tak to już jest, że najwięcej nt. turbobenzyn mają do powiedzenia ci, którzy nigdy nimi nie jeździli. Ale co się na forum oczytali od innych, co też nie jeździli, to nikt im tego nie odbierze.
-
Fordowski 1,0 ecoboost z drugiej ręki
> Wersja 100 KM nie jedzie - 12.5 do 100 i Vmax 185 km/h (czyli przy jeździe autostradowej obroty bliskie maksymalnym) w żadnym wypadku nei > można nazwać komfortowa jazdą w roku 2015. A kto powiedział, że prędkość max. uzyskuje się na ostatnim biegu? Generalnie TB mają to do siebie, że na autostradzie nie potrzebują tylu obrotów co N/A, żeby jechać.
-
Fordowski 1,0 ecoboost z drugiej ręki
> Tylko malo ktory diesel ma 125 lub wiecej koni z litra... To naturalne, że benzyniak ma więcej KM z litra niż diesel. Nie dziwne więc, że turbobenzyna ma też więcej niż turbodiesel. Proporcjonalnie tyle samo więcej - śmiem twierdzić.
-
Fordowski 1,0 ecoboost z drugiej ręki
> Śmigam i jestem bardzo zadowolony. Inne wersje silnikowe też są sprzedawane jako roczne czy > dwuletnie. Nie wiem co chcesz udowodnić. To samo co handlarz Jay - po co dawać 2.0 tsi jak można 3.2 N/A. Bo tak lepiej, bo takie są mity. To święta wojna na udowodnienie że uturbione silniki nie dożyją 100 tys. km. Diesle jakoś dożywają, ale benzyny nie mają prawa.
-
Świszczące uchwyty rowerowe
> ten świst to nie od rowka, tylko od belki Jak jadę z samymi belkami z gumą w rowkach, to jest cichą. Jak gumę wyjmę, to świszczy niemiłosiernie. Więc jak może to być od belki?
-
Fordowski 1,0 ecoboost z drugiej ręki
Pojawiło się ich tyle, ile powinno się pojawić. Dla wyszukiwania 1.0 benzyna, moc 100-125 KM rocznik 2013 wzwyż otrzymałem 29 wyników. Dla benzyny 1.6 - 41 wyników. Jakąś teorię do tego dorobisz?
-
Świszczące uchwyty rowerowe
> Cybantami. Tak myślałem. Dla próby wyjąłem gumę ze szczeliny na górze i świszczało bardziej. Czyli ten świst pochodzi od tych kilku cm, gdzie gumy nie mogę dać, bo w tym miejscu uchwyt opiera się o belkę. Te "rowki T" to po prostu nieprzemyślany bullshit - powinni je zrobić tak, żeby nie świszczało. Technicznie ten sam efekt mocowania da się przecież uzyskać przy szczelinie o innym przekroju niż odwrócone "T".
-
Świszczące uchwyty rowerowe
> 561 i nic nie śwista Mocowane cybantami czy do rowków T?
-
Świszczące uchwyty rowerowe
Kupiłem - wg marketingu - najcichsze belki dachowe na rynku. Faktycznie, gdy jadę z samymi belkami, jest bardzo cicho - tu marketing nie kłamał. Ale jak założę uchwyty rowerowe, to muszę kawałek gumy uszczelniającej "rowek T" usunąć i wtedy już tak cicho nie jest. Próbowałem różnych kombinacji, włącznie z tą, że gumą uszczelniam fragment pomiędzy mocowaniami z przodu uchwytu, ale cały czas coś świszczy. Żeby było śmiesznej - tylko dla prędkości 80-110 km/h. Nie na każdej drodze na się jechać więcej niż 110, a 70 to masakra. Może ma ktoś doświadczenia, czym ten świst jest spowodowany? Uchwyty to popularne thule proride 591. A może TTTM i po prostu nic się nie da zrobić?
-
1.4 TSI - jak naprawdę z nimi jest.
> Chlopie to idz i kup taniej bo tak myslisz. Nie myślę, że da się kupić taniej, tylko myślę (i tę myśl bardzo dobrze uzasadniłem), że podana cena za tego golfa jest zbyt wysoka. Mnie też oferowano demo, ale się nie zgodziłem, bo upust był absurdalnie śmieszny. Może sprzedano go komu innemu za tę cenę. Co nie oznacza w żaden sposób, że "mam iść i kupić taniej". > Wiec to wcale nie jest takie kolorowe jak kupno Skody na firme. O firmie powiedziałem, gdy już cenę uzgodniłem. Więc w moim przypadku uzyskanie rabatu prawie 18 tys. na auto nowe, z bieżącego rocznika, nie ujeżdżane było równie łatwe co dla klienta indywidualnego. Wystarczyło wejść na otomoto.
-
1.4 TSI - jak naprawdę z nimi jest.
> Wiem że na niektóre modele samochodów można dostać spore > rabaty, ale nie jest to powszechne zjawisko. Nie o to chodzi - chodzi o to, że rabat na roczny, ujeżdżany pojazd powinien być nieco większy niż marne 15 tys., podczas gdy np. 8 tys. to normalny rabat na auto NOWE, bez przebiegu, z tego samego rocznika. Na roczne nowe rabaty sięgają już 10-12 tys. (w przypadku mondeo - ponad 15), a ten jest UŻYWANY. I to intensywnie. > Mondeo z 2014 roku (stary model ?) i upust 15 > tys, ok ale od jakiej ceny wyjściowej. Nie każdy ma nieograniczony budżet. Najtańszy kosztuje niecałe 72 tys. - turbobenzyna 160 KM.
-
1.4 TSI - jak naprawdę z nimi jest.
> Jedyna usterka od nowego to navi, ale koszty serwisu są takie, że byłoby lepiej żeby stało zepsute Wszystkie drogi tak czy owak prowadzą do nawigacji przyczepianych na przyssawki do szyby ... Nie dość, że kilkudziesięciokrotnie tańsze, to do tego po prostu lepsze.
-
1.4 TSI - jak naprawdę z nimi jest.
> dźentelmeni o pieniądzach nie rozmawiają A szkoda, bo czasami warto. Przykładowo - upust na mondeo z 2014 roku to 15 500. Tylko że mondeo jest NOWE, bez przebiegu. Wyposażony w tę wiedzę mógłbyś zapewne wynegocjować większy upust, niż ten o którym nie chcesz mówić.
-
Zwrot kosztów dojazdu (miał być bezwypadkowy)
> Inaczej nie zadzwonisz do ,,Jaya'' i jemu podobnych.I spiralę nakręca nie kto inny ale klient > -TY.Jak już wielokrotnie było mówione klient ,,lubi'' być oszukiwany. Klient nie lubi być oszukiwany, tylko oszukiwanie klienta nie wiąże się z żadnymi konsekwencjami. To są dwie odrębne sprawy. Równie dobrze można napisać, że mieszkańcy lubią być okradani w przypadku, gdyby przyłapany złodziej musiał oddać to co ukradł bez ponoszenia innych konsekwencji (a więc niczym nie ryzykuje). No i drzwi do mieszkania naprawiałby poszkodowany - w sumie okradziony nie został, ale stratę poniósł .... Ot i cała logika handlarzy.
-
Zwrot kosztów dojazdu (miał być bezwypadkowy)
> Aco jak jesteś 3 włascicielem i nawet nie wiesz że auto było gdzie kiedys robione i lakierowane ?? Więc niech nie pisze, że bezwypadkowe i w idealnym stanie.
-
Zwrot kosztów dojazdu (miał być bezwypadkowy)
> bylem w tym roku n a wymianie oleju i filtra oleju- auto na gwarancji -zaplacileem 70zł łacznie z > filtrem + olej kupiony samodielnie A ja byłem na przeglądzie, który polegał wyłącznie na wymianie oleju. Po rabacie wyszło prawie 400 zł z filtrem. Plus olej kupiony samodzielnie.
-
Zwrot kosztów dojazdu (miał być bezwypadkowy)
> Do pozycji "sprawdzenie akumulatora" dostałem wydruk z miernika. Pogratulować. > Jakżeby inaczej, skoro auta jeżdżą i się nie psują. Podobnie jak te pomietkowe. Porównanie mam - w ASO nie będę serwisował. Nawet jak ceny będą takie same jak u Mietka.
-
Zwrot kosztów dojazdu (miał być bezwypadkowy)
> W Chevym twierdzili że robili. W Mitsu nie tylko twierdzą że robią, ale dają też listę z > odhaczonymi czynnościami i podpis mechanika. A to oczywiście że jest - wszystko odhaczone i podpisane. Ale nie zrobione. Wiem, bo stałem i patrzyłem. > Mam trochę lepsze doświadczenia z ASO. Jakżeby inaczej, skoro wszystko poodhaczane - nie to co u Mietka.
-
Zwrot kosztów dojazdu (miał być bezwypadkowy)
> Wreszcie ford lepszy W przypadku forda to akurat nie dziwne, że przegląd blach jest konieczny
-
Zwrot kosztów dojazdu (miał być bezwypadkowy)
> Ale Mietek w 99% przypadków był > wybrany nie dlatego, że jest superprofesjonalisą, lecz jest najtańszy i robił tylko to, co > wymagało zrobienia (czyt. olej, hamulce itp.). W życiu nie widziałem żeby Mietek jechał > zgodnie z kontrolną checklistą producenta. Jeden jedyny raz widziałem, jak w ASO robili coś zgodnie z checklistą. Na ostatnim przeglądzie zapytałem nawet o coś mechanika, to ten obruszony stwierdził "mogę sprawdzić" - i dopiero sprawdził. A Mietek przynajmniej ci olej cały wymieni a nawet filtr, bo w ASO to z tym różnie bywa.
-
Zwrot kosztów dojazdu (miał być bezwypadkowy)
> W jakim to ASO ?? bo w fordzie robią to z automatu przy olejowym lub sam blacharski za jakies > grosze. W skodowym nie robią - w kii podobnie (tu kosztuje 50 pln).
-
Zwrot kosztów dojazdu (miał być bezwypadkowy)
> No nie wiem, u mnie robią. W Mitsu wpisują do książki sami z siebie, w Chevrolecie trzeba się > upomnieć. Ale nic nie doliczają do faktury. W Kia doliczają - u mnie nie ma nic na ten temat. > Wg mnie brak ASO w 99% przypadków oznacza Mietka, w przypadku którego nie liczyło sie to, czy ma > jakiekolwiek pojęcie lecz to, że jest najtańszy. To poczytaj sobie opinie o różnych serwisach - przy niektórych są wpisy typu "tanio nie jest, ale solidnie i nie naciągają - trzeba się jednak umawiać wcześniej, bo mają dużo roboty". To trochę falsyfikuje twoją skrajną opinię ASO (drogo i ujowo) albo Mietek (drogo i równie ujowo).
-
Zwrot kosztów dojazdu (miał być bezwypadkowy)
> Dlaczego? Auto i tak jest przynajmniej raz w roku w serwisie więc robią. Absolutnie nie robią - to jest zupełnie osobna pozycja na fakturze i musisz jawnie powiedzieć, że chcesz przegląd blacharsko-lakierniczy. Bez tego przeglądu gwarancja na blachy nie istnieje, a wielu klientów nowych łudzi się, że ją ma. > Bo auta bez tego wpisu zwykle serwisu nigdy nie widziały. Nie widzę korelacji. Wg ciebie albo ASO albo nic?
-
Zwrot kosztów dojazdu (miał być bezwypadkowy)
> A obcierka robiona poza ASO skutkuje utratą gwarancji. Ale to na blachę. Która to gwarancja: - i tak dotyczy perforacji, czyli samo pojawianie się rdzy nie wystarczy - wymaga corocznych przeglądów blacharskich, których praktycznie nikt nie robi Więc wolę stracić taką gwarancję niż żeby mi coś w ASO popsuli - a w tym są najlepsi i było na ten temat duuuużo napisane. > Każdy jest sprzedawalny. Tylko nie każdy klient weźmie. No tak - u nas "serwisowany w ASO" to w uznaniu wielu zaleta.
-
1.4 TSI - jak naprawdę z nimi jest.
> Z ciekawosci duzo zeszli? Za niecałe 60 można by brać wg mnie ...