Zawartość dodana przez Polarny
-
Nowy segment B do 50k - Note czy Clio?
> Widziales wnetrze takie Rapida w wersji zaslepka? Nie. Wskaż, który to jest: https://www.google.pl/search?q=rapid+wn%...bih=976#imgrc=_
-
Nowy segment B do 50k - Note czy Clio?
> Jeździłem brata nową rocznik 2014 1.4TSI (120KM?). > Mi bardziej chodzi o wygląd w środku, nie zewnętrzny. I faktycznie rapid był aż tak smutny, że wrażenia z jazdy, komfort i przestrzeń nie były w stanie tego zrekompensować?
-
Nowy segment B do 50k - Note czy Clio?
> Możliwe. Mi się średnio podoba. Może dlatego, że zamiast nią pojeździć, jedynie się przyglądałeś jak stoi na parkingu? EDT: Samochód jest do jazdy. Najważniejsze jest to, jak się nim jeździ, a nie jak się nim stoi (i to pozostając na zewnątrz). Porównaj komfort, bagażnik, ogólne wrażenia z jazdy. Chyba że zależy ci bardziej na przyglądaniu się karoserii niż na używaniu pojazdu.
-
Zdjęcie z fotoradaru po sprzedaży auta
> dwa pytania- pierwsze czytałeś kiedyś kodeks postępowania w sprawie o wykroczenie i drugie czy > wiesz jakie materiały załączasz do wniosku o ukaranie? > Jeżeli oba pytania brzmią "nie" to dobrze by było, żebyś porad prawnych nie udzielał Jedno pytanie - czy rozumiesz, że to nie ja mam zamiar wystosowywać jakikolwiek wniosek o ukaranie? > Dalej nie rozumiesz, więc przykład -mój brat walcuje się z takim gościem jak Ty, który przerysował > mu auto pod sklepem i odjechał. Właściciel auta samochód sprzedał jakiś rok temu, a kolejni > właściciele nie przerejestrowali. Ostatni twierdzi, że pożyczał auto i nie wie komu i tym > podobne głupoty. Ubezpieczyciel w związku z tym dupą się póki co wypiął w przedmiocie wypłaty > odszkodowania, bo jak twierdzi nie można ustalić kierującego ani tym samym winy. Po pierwsze - to nie jest ktoś taki jak ja, bo ja nikomu aut nie przerysowuję, a jeżeli bym to zrobił, to bym się przyznał. Po drugie - nie rozumiesz ni w ząb o czym piszę. A piszę nie o nieprzyznawaniu się, twierdzeniu że nie wiem kto jechał czy wymyślaniu czegokolwiek. Piszę o tym, że w quizie nie ma opcji "to nie moje auto, sprzedałem je osobie X". Oraz o tym, że skoro darmozjadom z SM nie chce się nawet o to zapytać, to powinni ponosić konsekwencje swojej głupoty. Bo od innych wymagają idealnego zachowywania się.
-
Zdjęcie z fotoradaru po sprzedaży auta
> przed, w trakcie prowadzenie postępowania w sprawie o wykorczenie Przecież od razu do sądu wniosek dają. I tak się ledwo z tym wyrabiają, a ty oczekujesz, że kogokolwiek by wzywali? > społecznie potrzebnymi sprawami się zajmować, to tonie w tonach gównianych spraw, bo nagle się > jacyś pianiobijcy znaleźli. Ale to oni zgłaszają wniosek do sądu - pieniacze jedni, nie ja. Bo nawet quizu normalnego zrobić nie potrafią. A ich sprawy są gówniane, to fakt. > Co do dalszej części tak strażnicy miejscy, policjanci i inni funkcjonariusze czy urzędnicy mają > szklane kule tylko trzeba z szaf je wyjąc i powróżyć, żeby znać odpowiedź, a tu chamy śmią > wysyłać pisma Widzę, że nie zaczaiłeś najważniejszego przekazu, który powtarzałem już kilka razy. W quizie nie ma pytania "czy nadal jesteś właścicielem" z opcją "nie" + ksero/skan umowy sprzedaży. Gdybyś to zrozumiał od razu, wiedziałbyś, że wg mnie w wysyłaniu pism nie ma nic złego ani nie muszą być jasnowidzami - wystarczy ruszyć łepetyną. Ale ponieważ tego nie zrozumiałeś, to napisałeś coś głupiego, z czego sam ironizujesz. > Tak na marginesie, życzę Tobie, żebyś spotkał w życiu podobnego sobie i trochę z nim, bądź przez > niego korowodów miał wtedy zrozumiesz to czego do tej pory nie możesz To tak w kwestii oko za > oko Czyli życzysz mi, żebym spotkał kogoś, kto nie daje się gnębić i który odpłaca pięknym za nadobne. Bo wtedy się okaże, że nie można kogoś np. bezkarnie kopnąć, bo może oddać. I cóż takiego wtedy bym zrozumiał, co teraz nie jest dla mnie oczywiste?
-
Nowy segment B do 50k - Note czy Clio?
> Aha, odpadają Dacie (nie jestem uprzedzony ale nie), VW (trochę drogi), Skoda (trochę smutna), > Toyota (trochę droga) i Fiat (miałem parę i czas na zmianę) Dziwne - moja skoda jest cholernie wesoła.
-
Zdjęcie z fotoradaru po sprzedaży auta
> Mi nie kazali nic wypełniać. > Kazali tylko odesłać kopię umowy i ją dziś odesłałem. Takie było pierwsze pismo od nich?
-
Zdjęcie z fotoradaru po sprzedaży auta
> zawsze mogą być złośliwi ( czyli SM ) i wysłać wezwanie do stawiennictwa w charakterze świadka, > gdzie przesłuchaja gościa na okoliczność sprzedaży pojazdu. Kiedy? Po rozprawie? > Przekonaj mnie argumentem tylko nie takim, że SM to złodziej i nie są od wykroczeń drogowych czy bo po prostu ich nie lubię SM to pasożyty i darmozjady, które społeczeństwu nie pomagają, a jedynie je gnębią. Dlatego należy z nimi postępować tak, żeby wychodzili na tym jak najgorzej. To raz. Dwa (już pisałem): w quizie nie ma nic na temat sprzedaży pojazdu. Niech się darmozjady wysilą i ruszą łepetyną zamiast wystawić fotoradar i spać w lanosie. > Prywatnie Twoje rady jako pieniactwo oceniam Oko z oko.
-
Zdjęcie z fotoradaru po sprzedaży auta
> A ktoś każe wypełniać quiz? Nawet SM pisze, że to tylko wzory pism pomocne do szybkiego zakończenia sprawy. Jak ja dostawałem quiz, to pisali że muszę go wypełnić. > Poza tym nie jesteś właścicielem pojazdu, więc obowiązek wskazania cię nie dotyczy. I o tym piszę. Wtedy oni kierują sprawę do sądu, w sądzie pokazuje się umowę i wnioskuje o zwrot dojazdu i dniówki. Niech dodają do quizu pytanie "czy jesteś wciąż właścicielem?" + ew. wymaganie załączenia ksera umowy. A że nie pytają, a po sądach ciągają, to niech sami ponoszą konsekwencje.
-
Zdjęcie z fotoradaru po sprzedaży auta
> Witajcie, > krótkie pytanie. > Dostałem dziś zdjęcie z fotoradaru zrobione 20.04.2015. > W styczniu auto sprzedałem. > Mandat ze SM. > Odesłać im umowę KS czy coś jeszcze dołączać? Jest taka opcja w quizie? Nie ma. Masz przyjąć mandat, nie wskazać lub wskazać. Wskazać nie możesz, bo nie jesteś właścicielem, więc nie wskazujesz i nie przyjmujesz mandatu. Pozostaje sąd, w którym przedstawiasz umowę z adnotacją o wyrejestrowaniu i wnioskiem o zwrot kosztów dojazdu i dniówki.
-
Zakup samochodu od osoby prywatnej - jak zaplacic?
> Tak czy inaczej - nigdy nie przyjmę przelewu - tylko gotówka Nawet gdybyś miał kasę na koncie zanim kupujący podpisze umowę?
-
Przeoczyłem ustąp pierwszeństwa
> Cześć > Przeoczyłem znak ustąp pierwszeństwa i mnie to boli . Wg mnie zorientowałbyś się bez problemu, że nie ma tam pierwszeństwa łamanego. Linia środkowa na drodze głównej to sugeruje.
-
Odgrzybianie - "naciskasz i czekasz"
> Ale jak pisałeś wyżej po kilku dniach już jest grzyb, więc trzeba czyścić raz w tygodniu? Kurz na półce jest po jednym dniu od tejże półki sprzątania. Ale to nie to samo, co po miesiącu.
-
Odgrzybianie - "naciskasz i czekasz"
> Ale wiesz, że w lodówce, samochodzie i innych urządzeniach chłodniczych to skraplacz jest ciepły? O tym właśnie piszę. Przy okazji dowiedziałem się, że parownik ogrzewa, a nie schładza.
-
Odgrzybianie - "naciskasz i czekasz"
> W każdym razie stwierdzenie, że grzyby rozwijają sie na parowniku, bo ten jest ciepły i wilgotny > jest bzdurą. Parownik podczas pracy jest zimny i wilgotny a dokładnie to ta wilgoć jest na nim > w postaci szronu. Jak klimę się wyłączy to szron przekształci się w wodę a sam parownik > osiągnie co najwyżej temperaturę otoczenia (czyli nie będzie cieplejszy niż otoczenie) i > dopiero wtedy mogą na nim rozwijać się syfy... Faktem jest, że myślałem że od początku jest on cieplejszy niż otoczenie. Nie zmienia to niczego w tym, że ze względu na ciepło i wilgoć rozwijają się tam syfy, ale przynajmniej czegoś się nauczyłem.
-
Odgrzybianie - "naciskasz i czekasz"
> Ale żeby ochłodzić musi być chłodny a nie ciepły. Myślałem, że sobie żartujesz, ale tym razem przeceniłem potencjalną ironię. Parownik nie chłodzi - parownik zbiera ciepło, które zostało do niego przepompowane w wyniku działania klimatyzacji. Podobnie lodówka z tyłu wydziela ciepło.
-
Odgrzybianie - "naciskasz i czekasz"
> Wydaje mi sie, ze masz popsuta skode i na sile udowadniasz, ze inni maja grzyba a Ty nie. Jeżeli coś ci się wydaje, to rób na odwrót - lepiej na tym wyjdziesz. Popsute miałem też: opla, bmw, renault, znajomi mają popsute hyundaie, vw, citroeny, fordy, mazdy, kia, audi i hondy. Tylko tobie grzyb się nie robi na parowniku, a przynajmniej możesz tak sobie wmawiać, dopóki nie wyłączysz klimatyzacji.
-
Odgrzybianie - "naciskasz i czekasz"
> To wszystko po to żeby codziennie z 1h posiedzieć w pięknie pachnącym (prawdopodobnie) bez grzyba > aucie Pomnóż to przez liczbę dni, w których się jeździ autem - trochę tych godzin bez grzyba robi się dużo. > A ciekawe czy ktoś się zastanawia ile grzyba wciąga pełną piersią np w pracy albo w centrum > handlowym? Nie tyle co w aucie - powierzchnie parowników na kubaturę są tam mniejsze. Poza tym są tam klimatyzacje centralne albo chłodzone wodą (a nie kompresor + wiatrak).
-
Odgrzybianie - "naciskasz i czekasz"
> A w samochodzie nic nie śmierdzi. Wyłącz na chwilę klimatyzację - uświadomisz sobie z grubsza, co wdychasz.
-
Odgrzybianie - "naciskasz i czekasz"
> Na razie Twój jedyny argument w tym zakresie to, parafrazując: "bo tak". Nie sądziłem, że ktoś będzie w ogóle walczył w tej kwestii. Jeżeli nie przekonują cię oczywiste fakty, że wszelkie roztocza i drobnoustroje rozwijają się w cieple i wilgoci, to poczytaj sobie o tym, że po odgrzybianiu klimatyzacji przestaje ona na długi czas śmierdzieć. O ile robi się to porządnie - mój imiennik to dobrze opisał: http://forum.fordclubpolska.org/showpost...amp;postcount=6 > Ja też chciałbym się dowiedzieć, dlaczego miałbym cokolwiek odgrzybiać, skoro działa i nie > śmierdzi. Dlatego, bo jest tam pełno syfu, który wdychasz. Wyłącz na chwilę klimę, to zrozumiesz.
- Dyplom yanosika
-
Odgrzybianie - "naciskasz i czekasz"
> Źle to odczytujesz ... Poczytaj dalej, jak walczy o tezę nieodgrzybiania klimy i twierdzi, że trzeba mieć doktorat żeby coś na ten temat wiedzieć. Piszę o całokształcie. > Pamiętam też swojego czasu jak się denerwowałeś przy temacie kół 15 cali vs 16 cali w skodzie i > jazdach próbnych także może to Ty trochę zbyt nerwowo podchodzisz do tematów ?? Taki mam styl. Może trochę źle to interpretujecie?
-
Odgrzybianie - "naciskasz i czekasz"
> Właśnie to jest Twój problem. Masz dziwne podejście do ludzi, mam nadzieje, ze w realnym świecie > taki nie jesteś, bo twoi współpracownicy muszą mieć ciężkie życie. Mają ze mną lekkie życie - co więcej, chcą ze mną współpracować. Pewnie jacyś dziwni są - klimę też odgrzybiają. > Nie wiem na jakiej podstawie odebrałes moja wypowiedź jako chełpienie się nie odgrzybianiem klimy. > Nic takiego nie miało miejsca. > Nie wyzywa, tak się zachowujesz, sprawiasz dziwne wrażenie, może czas otworzyć oczy. To teraz odwróć relację. Ja też nie wiem, "na jakiej podstawie" i wg mnie to ty "się zachowujesz". Tak czy owak - to ja mam rację z odgrzybianiem klimy, a ty ze swoją urażoną dumą domagasz się dowodów, że tak trzeba robić. Potraktuj tę dyskusję jako darmową poradę, która pomoże ci pozostać w dobrym zdrowiu. Dziękować nie musisz.
-
Odgrzybianie - "naciskasz i czekasz"
> Przeczytaj swoje posty. > Nerwa za szybko łapiesz i uzewnętrzniasz to w postach. > Wyluzuj, to tylko forum. Przeczytałem. Widzę cwaniaczka, który chełpi się tym, że nie odgrzybia i nie dezynfekuje klimatyzacji. Po uświadomieniu mu że źle czyni jeszcze ma pretensje i chce dowodów, pisząc coś o "doktoratach". Dodatkowo wyzywa od zgorzkniałych dziadów i sugeruje traumy z dzieciństwa. To się nauzewnętrzniałem.
-
Kupno auta - coraz mniej rozumiem
> dealer raczej wolalby za darmo > kolega kupowal auto i w rozliczeniu dawal swoja octavie.dealer zaproponowal 1500 funtow.kolega > podziekowal i w ciagu 3 dni sprzedal na autotraderze za 2800 funtow. Widzę, że proporcje się z grubsza zgadzają. Mnie diler oferował 8.600, sprzedałem za 16.000