Zawartość dodana przez Polarny
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> Ja nie wiem czy chciałbym jeździć samochodem ze świadomością, że nie dojadę do domu w razie > padnięcia turbo np. na wakacjach w Chorwacji , jadąc z kompletem pasażerów i bagażem > wakacyjnym. > W ogóle obawiam się czy na pusto bym wrócił bez turbo Ty masz jakąś fobię. Piszesz tak, jakby nic innego się w tych silnikach nie działo, tylko padało turbo. Co ciekawe, w turbodieslach już tych problemów magicznie nie ma prawa być.
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> Właśnie dlatego, że VW w nowym Golfie uparł się przy 1.2 i 1.4 TSI to wziąłem Diesla 1.6 TDI. Przecież nowe 1.4 tsi ze starym dzieli tylko nazwę i - z grubsza - pojemność. To całkiem nowy silnik.
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> myślę, że od zawsze.. > Normalny stan rzeczy byłby wtedy, gdyby 130KM było z 1.6L. Z turbiną to by było wyżyłowanie? Bo bez turbiny - na pewno. Zapytam inaczej - czy silnik 2.0 tsi 200 KM jest wyżyłowany? A 3.0 tsi 300 KM?
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> Tyle, że przy takim wyżyłowaniu życzę powodzenia w osiągnięciu tym przebiegów rzędu 200tys km. Od kiedy to ok. 100 KM z litra pojemności uturbionego benzyniaka jest wyżyłowaniem?
-
1.2 Puretech 130KM w 3008 albo 5008
> Przy jakich obrotach ma te ponad 100 KM ? > - czyli musisz mocno kręcić aby uciągnąć ciężką budę ! Lepiej uciągnie niż jakieś wolnossące 2.0 150 KM, przy którym "trzeba umieć redukować".
-
Fiat AEgea
> Sedanów dzisiaj już nikt poza dziadkami chyba nie kupuje Nie ma to jak mitologia, która mówi jak żyć, żeby nie być uznanym za dziadka. Trochę punktów by się chyba nazbierało ....
-
Fiat AEgea
> wystarczy ze raz zabraknie tego "włazu" Mnie raz na 7 lat zabrakło. Ale przez pozostały czas miałem 100 litrów więcej na bagaże.
-
Fiat AEgea
> mam NB - hatchback i Ave - sedan. I powiem ci ze jak mam sie zabrac z rowerkiem, grillem i innymi > smieciami na weekendowa wycieczke do lasu to wole NB mimo ze ma 100litrow mniejszy bagaznik... > ale moge zlozyc siedzenie i rowerek po prostu wkladam w calosci, a do sedana musze go troche > rozkrecic bo nie da sie usunac polki pod tylna szyba > Poza tym w sedanie mam gleboki bagaznik wiec musze 'nurkowac' pod półką az do oparcia siedzen zeby > cos wyciagnac, albo musze wyjac wszystko z przodu zeby wyciagnac cos z koszyka ktory jest przy > oparciach siedzen... w hatchbacku nie mam takich problemow bo cala powierzchnia bagaznika jest > dostepna od gory Jak już pisałem - widocznie miałem wyjątkowo wygodnego sedana. Obecnie otwarcie bagażnika w wersji sedanowej powoduje podobne problemy z nurkowaniem po rzeczy przy oparciach itp. W nowej 6 sedan jest podobnie.
-
nie robię marketingu nikomu ale HONDA z giełdy fajna :)
> Ale w czym gorsze? Ze ciężej jest dojść do jakiegoś elementu czy za trudno je zdiagnozować? Gorsze materiały. Nie przesłuchiwałem mechanika dokładnie, stwierdził coś w stylu że to nie są już te same hondy i dał przykład jakiejś części, którą wg niego specjalnie zrobili z plastiku żeby się szybciej zużywała. Ogólnie miał złe zdanie o całokształcie. A nowe toyoty to już wg niego w ogóle porażka. > Bo w to, że się psują na potęgę jak VW to nie uwierzę. Ktoś tu przytaczał przykład z własnej firmy - ileś vw i na łącznie kilka mln przejechanych km jedna czy dwie awarie. Więc z mitami dajmy sobie spokój. > Co do 6gen to właśnie on jest jednym z bardziej awaryjnych accordow, nie z racji, że jest słaby > tylko z powodu wieku. Ciekawe jak będzie z moją odsprzedaną fabią, która ma teraz 9 lat, a mam kontakt z nabywcą. Na razie 2 awarie - wiązka pokrywy bagażnika i wyłącznik świateł. Ale to przecież skażone vw, więc na pewno będzie się psuć - tylko czekać.
-
Fiat AEgea
> mialem Jayowego B6 i nigdy wiecej sedana Może i masz rację - ja miałem fabię i tam otwór bagażowy był wygodny, w ogóle nie czułem potrzeby wygodniejszego liftbacka. Ale jak kolega otworzył bagażnik w maździe 6 sedan, to faktycznie porażka była - dostęp masakryczny. U mnie - jak się otworzy klapkę w stylu sedana - to też rewelacji nie ma. Zresztą w nowym superbie, mimo że zrezygnowali z twindoora, pozostawili jednak opcję liftbacka a nie sedana. Więc coś jest na rzeczy z tymi sedanami. Miałem widocznie szczęście mieć jeden z wygodniejszych.
-
nie robię marketingu nikomu ale HONDA z giełdy fajna :)
> A nowe hondy się psują? Mechanicy twierdzą, że są dużo gorsze.
-
nie robię marketingu nikomu ale HONDA z giełdy fajna :)
> honda z naszej giełdy > zawsze mi się podobała taka honda > jak tam z awaryjnością, dostępnością części itp.? > jakie silniki polecane, czy takie 1.8 daje rade? jak z gazem, silniki tolerują ? Auto mniejsze od obecnej octavii. Kolega kupił ostatnio, założył gaz. Dla niego 1.8 wystarcza. Awaryjność zdaje się jeszcze na poziomie starych hond, więc bardzo niska.
-
Fiat AEgea
> ze wzgledu na otwor zaladunkowy... do liftbacka wrzucisz telewizor 60" a do sedana nie przepchniesz > go przez otwor zaladunkowy... i co z tego ze bagaznik >500litrow jak mozna go wypchac tylko > malymi torbami Codziennie wozisz telewizory 60"? Miałem sedana - i to klasę B. Z pakowaniem nigdy nie było problemów - a przez 7 lat jeździłem co roku i nad morze i w góry (4 osoby, w porywach do 5).
-
Fiat AEgea
> bo można się domyśleć, że będą dwa: 1.4 95KM i 1.4 T-Jet 120KM. Ten domysł nie musi być słuszny. Mogą do czasu produkcji wymyśleć np. 1.0 T-Jet 120 KM.
-
Fiat AEgea
> szkoda, że nie liftback...z rapidem nie będzie miał żadnych szans własnie ze względu na to, że nie > jest liftbackiem... Pokrywa bagażnika jest nieduża, więc "sedanowość" nie będzie przeszkadzać przy pakowaniu. Nie bardzo rozumiem ten zachwyt nad litfbackami.
-
Fiat AEgea
Niezły rozstaw osi i bagażnik. Ale o silnikach benzynowych prawie nic nie napisali - tylko ile mają mocy.
-
jaka jest dozwolona prędkość
> próbowałeś kiedyś zamiast pisać 100 postów na MK narzekających na coś, po prostu spróbować coś z > tym zrobić? Tak, próbowałem. Np. namówić na ustawienie fotoradaru w niebezpiecznym miejscu, w którym jednak prędkość nieczęsto była przekraczana. Ustawili w końcu - gdy zdarzył się śmiertelny wypadek. Za to inny fotoradar pilnujący 50 na 3-pasmówce z oddalonymi zabudowaniami stoi od wielu lat. > GDDKiA od jakiegoś czasu systematycznie poprawia oznakowania. Z tą systematyką bym nie przesadzał. Była raz akcja i tyle. Oczywiście - dziwnym zbiegiem okoliczności - okazało się, że oznakowaniu daleko do ideału (a przecież to fachowcy niby ustawiają), a jeszcze dziwniejszym zbiegiem okoliczności - więcej obszarów stało się niezabudowanymi a mniej zabudowanymi. Cuda normalnie. Ale w tych miejscach, gdzie gdaka usunęła zabudowany, pewnie by tu Ryb walczył do upadłego, że tam pielgrzymki chodzą w te i we wte dokładnie do znaku. Zresztą - oto przykład logiki urzędasów. Dla przypomnienia film z quizem - jakie tu obowiązują ograniczenia prędkości (są 50, 70, 90). Podpowiem, że im bardziej absurdalna odpowiedź, tym bardziej prawidłowa.
-
jaka jest dozwolona prędkość
> No - i dlatego piszesz bzdury, bo sugerujesz się zdjęciem. A ja to miejsce znam. Może inaczej - niezależnie od tego, jaki tam jest ruch, nikt nie ma prawa ustawiać OZ ze względu na autobus. > Skąd masz informacje o natężeniu ruchu pieszego w tym miejscu? Ja Ci powiem, że jest duże. I co > teraz? Też mi powiesz, że na zdjęciu nie widać? Widać, że nie za bardzo jest tam skąd dokąd chodzić. Bo niby wzdłuż tych łąk ludzie spacerują kilometrami? To jest praktycznie pustynia. No ale oczywiście google wstrzeliło się w moment, gdy wszyscy się pochowali .... > No ale Ty wiesz lepiej. Jak w centrum Warszawy będzie 100m drogi, wzdłuż której akurat jest pusta > działka to też należy z tego zrobić teren niezabudowany? Zgodnie z przepisami - 300m.
-
jaka jest dozwolona prędkość
> To teraz się dowiedz, że to jest jedna z najbardziej ruchliwych dróg w Polsce. Jakoś tego na zdjeciach nie widać. > Jak na pierwszej fotce nie ma pieszych to znaczy że nigdy ich nie ma? To po co przystanek, chodniki > i inne takie? Po to, żeby - gdy się pojawią - nie łazili po jezdni. Ogarnij się - nikt nie pisze że pieszych tam nie ma. Piesi mogą być wszędzie (oprócz S i A). I wszędzie dasz zabudowany? Naprawdę odróżniasz tylko dwa przypadki: pieszych brak totalny vs jakiś pieszy może się pojawić (nieważne czy jeden na dobę czy 100 na sekundę) ? Po coś napisano w rozporządzeniu o ruchu pieszym. I nie o samym występowaniu. Poczytaj - dowiesz się wielu ciekawych rzeczy, bo na razie tylko pieniactwo z ciebie wyłazi. > Żeby było śmieszniej, ten znak to tylko przypominajka, bo przed nim też jest teren zabudowany. I to tak zabudowany, że aż furczy.
-
jaka jest dozwolona prędkość
> jest tablica, jest teren zabudowany. Co mnie obchodzi czy jest 1 budynek czy 20, czy przystanki > autobusowe, czy chodniki. Mnie jako kierowcę interesuje czy jest biała tablica, czy jej nie > ma. Dywagacje zostawiam tym, którzy mają za dużo wolnego czasu Takich wyborców nam trzeba. Jak mu każesz skakać na jednej nodze "bo tak", to będzie skakał. A jak mu jeszcze powiesz, że dzięki temu .... jak to było ... "może zostać uratowane ISTNIENIE LUDZKIE", to będzie namawiał do skakania innych.
-
jaka jest dozwolona prędkość
No fakt, jak można przeoczyć to osiedle mieszkaniowe z przedszkolami dookoła drogi. Po obróceniu się jeszcze więcej zabudowy przy drodze - domy praktycznie na jezdni stoją.
-
jaka jest dozwolona prędkość
> Znakiem? A co z ułatwieniem wyjazdu autobusom? Nic. Gdyby ułatwienie wyjazdu autobusom było taki istotne, to miałyby one ustwowo pierwszeństwo. Nie mają i doskonale sobie radzą. > Ale Twoja praktyka nie bardzo przystaje do tego konkretnego miejsca, nieprawdaż? Nieprawdaż. > No to nie ustawiaj. Piesi są wdzięczni, że ustawia kto inny. Którzy piesi? Ci wirtualni? Może całą Polskę oznacz jako OZ, piesi będą jeszcze bardziej wdzięczni.
-
jaka jest dozwolona prędkość
> Napisz więc w jaki sposób byś to zrobił. Już napisałem - jednym ze sposobów jest ograniczenie prędkości. Innym - wyznaczenie osobnego pasa dla autobusów. A najpopularniejszym i najbardziej sprawdzonym - nicnierobienie. Z praktyki wynika, że autobus bez problemów sobie radzi, zarówno na jedno- jak i dwupasmówkach. Nigdy, przenigdy, nie ustawiłbym z powodu przystanku "obszaru zabudowanego", bo to po prostu kpina ze wszystkich i wszystkiego.
-
jaka jest dozwolona prędkość
> Jeśli masz takie miejsce i duży ruch oraz zagrożenie dla pieszych i utrudnienia włączenia się do > ruchu przez autobus miejski to: Zagrożenie dla pieszych? Jest ono WSZĘDZIE, gdzie jest duży ruch a pieszy może pojawić się na drodze. Wszędzie dasz obszar zabudowany? Podobnie z autobusem. Na dwupasmówce W-wa Płońsk jakoś nie ma obszarów zabudowanych a autobusy włączają się do ruchu bez problemu - kiedyś nawet nimi jeździłem. Twój scenariusz jest więc wydumany, ale mimo to odpowiem. > 1. Dajesz tablicę z terenem zabudowanym i rozwiązujesz problemy > 2. Masz to gdzieś "bo rozporządzenie" i wracasz spokojnie do picia kawy Tego typu osobnicy ze skłonnościami populistycznymi przedstawiają zazwyczaj dwie alternatywy - jedną, przy której obstają, a która jest - delikatnie mówiąc - niezbyt mądra, oraz drugą - która jest absurdalna, ale przedstawiana jako jedyna opcja z podtekstem "i co teraz wolisz". Odpowiedź może być tylko jedna - ani jednej, ani drugiej bzdury nie wybieram. Nawet gdybym miał tam ograniczać prędkość, to zrobiłbym to na pewno w inny sposób niż totalnie durne, sprzeczne z prawem a wręcz uwłaczające prawu i poczuciu elementarnej przyzwoitości ustawienie w tym miejscu "obszaru zabudowanego". Jakich jeszcze urzędniczych absurdów masz zamiar bronić?
-
Poprawne oznakowanie miejsca dla inwalidów na osiedlu?
> Niestety parkuje na tym miejscu nawet wtedy gdy obok można bez problemu również zaparkować. > Co ma zrobić inna osoba niepełnosprawna, która przyjeżdża do kogoś znajomego i chce zaparkować na > miejscu dla niepełnosprawnych, a nie może, bo wspomniany mieszkaniec stale zajmuje to miejsce? Gdyby stanął obok, to ktoś "pełnosprawny" nie mógłby zaparkować z praku "pełnosprawnych" miejsc. A gdyby mógł zaparkować, bo byłoby wolne miejsce, to i przyjezdny niepełnosprawny na tym miejscu może zaparkować. Więc wg mnie robi dobrze.