Zawartość dodana przez Polarny
-
O salonach samochodowych nieco luźniej
> Ale sprzedawca Mazdy o tym nie wie, więc nic mu to nie udowadnia. Prawdopodobnie sprzedał swoją > Mazdę komu innemu i ma się świetnie. Sprzedałby jedną więcej. Ale fakt - żyje w błogiej nieświadomości. Dlatego osobiście nie żal mi tego typu "byznesmenów", którzy na biznesie się nie znają, a narzekają. > A może nie zastanawiając się czy każdy skromny klient nie jest ekscentrycznym milionerem skupia się > na celowaniu tam, gdzie jest duża szansa trafić? A co go kosztuje zainteresowanie się klientem, tym bardziej że w salonie było pusto? I - jak już pisałem - "zwykły" ubiór może nie milionerów, ale ludzi których stać na auto za 150 tys., to teraz norma. Właśnie przed chwilą porozmawiałem trochę z kolegą nt. jego 4 aut (nowy superb, nowe punto, stary jeep i kilkuletnie bmw), którymi jeździ sobie na zmianę, bo każdy ma swoje wady i zalety. Ubiór: lekko rozciągnięty, sprany t-shirt + spodenki sportowe. Inny, szczęśliwy nabywca nowej mazdy 6 ubiera się podobnie, jakkolwiek t-shirt ma mniej sprany. Inny, nabywca e-klasy za ok. 170 tys. PLN chodzi w bluzie z kapturem i bojówkach. Więc warto zweryfikować swoje poglądy na temat "celowania tam, gdzie jest duża szansa trafić".
-
Citroen ma nowa polityke cenowa.
> No właśnie że w ogóle nie przyjde, jak ich cena na stronie jest wyższa od konkurencji. W taki właśnie sposób tracą wielu klientów, którzy nie wiedzą, że z wyższej ceny urwą taki rabat, że wyjdzie najtaniej.
-
Citroen ma nowa polityke cenowa.
> A co sie w Skodzie Octavii sprzedaje najwiecej? 1.2 TSI + dyzel. 1.4 tsi.
-
O salonach samochodowych nieco luźniej
> Człowieka z kasą odróżnisz od człowieka bez kasy niezależnie od tego jaki rodzaj stroju ma na > sobie. > Ten z kasą będzie miał strój droższy, proste. Jest z pewnością taka korelacja, ale na pewno nie jest to reguła. Z tymi droższymi ubiorami jest tak, że za jakość płaci się do pewnego momentu. Później droższy może być gorszy i/lub mnie wygodny, więc ktoś, kogo stać na droższe, może wybrać tańsze.
-
O salonach samochodowych nieco luźniej
> I co sie dziwisz? Jak Cię widzą tak Cię piszą. > Ja tez tak taksuję klientów. Skoro nie znam człowieka a muszę jakoś go ocenic to nie patrzę mu > głęboko w oczy tylko lecę po ciuchach. Oczywiście nie zawsze to działa ale zasada jest taka że > klientowi w garniaku, w czystych butach, z zegarkiem itp sprzedawca zawsze poświęci wiecej > czasu niż komuś w czystej ale wyciągnietej bluzie i sandałach. "Więcej czasu"? To może porozmawiaj pół minuty i będziesz wiedział, na co kogo stać, bo możesz się bardzo zdziwić. W taki właśnie sposób kolega kupił c5 zamiast mazdy 6. W maździe, po otaksowaniu, stwierdzili że "musiałby mieć poważne zamiary kupienia samochodu" żeby im zawracać gitarę. Osobiście auto za 95 tys. odbierałem w starych wytartych spodniach i t-shirt'cie za 19.99. Mój szef, który kupuje dużo droższe auta, standardowo ubiera się w dżinsy i sweterek, który nie sprawia wrażenia drogiego. Więc się obudź, bo to nie te czasy że po ubiorze możesz cokolwiek o majętności i zamiarach klienta powiedzieć. Twoja ignorancja kosztuje konkretne pieniądze.
-
O salonach samochodowych nieco luźniej
> To kiepska firma jeśli pozwala na takie rzeczy Ubiór jest element autoprezentacji i tego nie > zmienisz, garnitur pomaga wykreować określony wizerunek, ma być poważnie, ma budzić zaufanie > itd itd. Gdzieś robiono badania (nie pamiętam, czy u nas, czy w innym kraju) - wynik był taki, że garniturowcom ufano najmniej. Więc opinię z "kiepskością firmy" bym zweryfikował, tym bardziej jeżeli od tego zależą twoje pieniądze.
-
Tablice widoczne czy zasłonięte
> Nie chce żeby sąsiedzi/znajomi pytali "a czemu tak tanio/drogo wystawiles" , "a czemu nikt jeszcze > nie kupil" , "weź go mi zarezerwuj to za miesiąc dam odpowiedz" itd. itd. itd. itd... Przecież to samo mogą powiedzieć o autach, które widzą na żywo. Bo przecież widzą, skoro je rozpoznają po numerach.
-
Tablice widoczne czy zasłonięte
> Ja zawsze zasłaniam bo nie chce żeby sąsiedzi/znajomi wiedzieli ze to akurat ja sprzedaję. Tobie nie ma co się dziwić, skoro sprzedajesz takie perełki że nie chcesz mieć później do czynienia ze "szczęśliwym" nabywcą, który mieszka obok.
-
i20? rapid? taki dylemacik
> LOL, jeszcze nie tak dawno biles tu piane o gaszenie silnika przy kontroli policyjnej, a dzisiaj > juz sie turbo nie przejmujesz? Czego nie rozumiesz w zdaniu: Quote: Ja studziłem przez niecałe 2 lata może z 5 razy turbinę - a jest to coś, na żywotności czego naprawdę mi zależy. ?
-
i20? rapid? taki dylemacik
> Nie opony wysokie, a pomimo tego amortyzacja bardzo kiepska. Zachowanie na drodze bardzo > niebezpieczne. Jakby wiecznie chcial w poslizg wpasc. A drogi na Malcie podobne do tych w PL. > Dodatkowo kiepskie ASR. Pewnie miał zawieszenie zużyte. Całe życie jeżdżę na wysokim profilu i w żadne poślizgi nie wpadam, a wcale na zakrętach nie jeżdżę wolniej od innych.
-
i20? rapid? taki dylemacik
> zawieszenie tragedia (kola 15tki). Za niski profil, więc za bardzo trzęsie?
-
i20? rapid? taki dylemacik
> no i widzisz... to mnie lekko stopuje - mam wsiasc do samochodu odpalic i.. tyle > a nie pamietac o tym ze nie wolno > za mocno depnac > za szybko zgasic Ale to samo dotyczy wolnossaków - też nie należy pałować na zimno. Jeżeli nie jeździsz jak Froguś, to spokojnie gasisz po parkowaniu, bez żadnego studzenia. Nawet po jeździe autostradowej nie trzeba studzić, jeżeli trzymasz się przepisów i nie przyspieszasz/hamujesz co chwila. Zresztą - samo studzenie odbywa się nie na zasadzie "parkuję i czekam", tylko po prostu niższych obrotów. Zanim dojedziesz na parking, zanim zaparkujesz to turbina się ostudzi - oczywiście mowa o sytuacji, gdy jest z czego studzić, bo przy zwykłej jeździe bez szczególnych przyspieszeń studzić nie trzeba. Ja studziłem przez niecałe 2 lata może z 5 razy turbinę - a jest to coś, na żywotności czego naprawdę mi zależy. Jeszcze drobna uwaga co do wysilenia - nie byłbym pewien, czy te 0.2l pojemności robi różnicę i w którą stronę. Wycisnąć z turbo 100 KM / litr to nie jest wysilenie. Właśnie z wolnossaka 100 KM / 1.4 już bardziej. I te 100 KM poczujesz dopiero przy 4-5 tys. obrotów.
-
i20? rapid? taki dylemacik
> w hultaju bardziej do mnie przemawia silnik (mam obiekcje zwiazane z turbina) ... które - jak wiadomo - w turbodieslach od 20 lat padają masowo, więc dlaczego w turbobenzynach miałyby nie padać? Proponuję odbyć jazdę próbną, bo kupowanie auta na podstawie oględzin na postoju jest niepoważne. Podczas jazdy może się okazać, że zawieszenie ci nie odpowiada, albo fotele albo hałas albo cokolwiek innego - różne ludzie mają priorytety. Dlatego kupują różne auta.
-
Jazda o kropelce...
> zjeżdżałeś w dół i miałeś 1,2/100? > niezły rekord! > jak się zjeżdża w dól hamując silnikiem, to jest 0,0/100 Odpalenie silnika, wyjazd z parkingu .... + późniejsza średnia 0.0 dają w sumie 1.2.
-
Jazda o kropelce...
Mój rekord to 1.2 l/100 km - i to bmw 525i. Ale to było w Karpaczu - zjeżdżałem spod dolnej stacji wyciągu w dół. W górę spalanie ok. 25.
-
Jazda o kropelce...
> Mnie raz się udało zejść do 7 litrów > Ale to wyjątkowo, nie mam zamiaru jezdzic trybem emeryckim > Także poniżej 10 litrów benzyny nie schodzi mi spalanie Z półtorej minuty wcześniej jesteś dzięki temu na miejscu?
-
z cyklu pogromcy mitow - moment obrotowy a przyspieszenie
> Przecież ci pisałem, że za mało danych Przecież ci podałem dane.
-
Uchwyt na rowery a zmiana bagażnika dachowego.
> Mam zestaw bagażnika dachowego (belki, uchwyty na rowery, narty) od jednego z poprzednich aut. Do > obecnego auta bagażnik z całą pewnością nie będzie pasował (zestaw "salonowy", dopasowany do > konkretnego modelu), ale czy jest szansa, że dodatkowe akcesoria będą pasować do innego > bagażnika? > Da się jakoś określić, na jakich modelach powinienem się skupić? A może belka to belka i da się na > niej zamontować cokolwiek? Jeżeli belka ma rowki T (a ma - jak widać na zdjęciach) i akcesorium również, to zamontować się da.
-
z cyklu pogromcy mitow - moment obrotowy a przyspieszenie
> Nie, po pierwsze to nie jest wykres z hamowni tylko malunek tego jak sobie to wyobraża producent, > po drugie straty są objęte. No to super, jak są objęte. Więc przy jakich obrotach na IV będzie najlepiej przyspieszał? Oczywiście wiatr wieje jak należy. > Bardzo niewiele wykresów pokazuje moment z uwzględnieniem strat czyli moc/moment na kołach. Ale > można spotkać wiele takich gdzie straty są zaznaczone. > Tu masz przykładowy wykres z hamowni > Ta piękna zielona linka to moc strat w napędzie. Do tego dochodzą oczywiście straty aero, ale ich > na wykresie nie ma.
-
z cyklu pogromcy mitow - moment obrotowy a przyspieszenie
> A skąd mam wiedzieć? Daj ni prawdziwy wykres z mocą strat w napędzie to ci w przybliżeniu wyliczę Przecież to wykres z hamowni, więc już uwzględniający straty.
-
z cyklu pogromcy mitow - moment obrotowy a przyspieszenie
> Jeszcze takiego wiatru nie widzialem żeby wiał tym mocniej im szybciej auto jedzie. No i ten spadek > tez musiałby być coraz bardziej stromy. No ale nieźle kombinujesz. Więc? Przy jakich obrotach przyspieszy najlepiej na stałym biegu?
-
z cyklu pogromcy mitow - moment obrotowy a przyspieszenie
> A co to za auto, jakie to są prędkości ? > Potrzeb jest, żeby na wykresie była moc strat, do tego współczynnik oporów aero oraz powierzchnia > czołowa auta. No i oczywiście na tym biegu predkosc choćby przy 3000 i 3750 rpm. Straty są niwelowane, bo auto osiąga prędkość wiartu, który wieje w tym samym kierunku, a jezdnia jest pochylona pod takim kątem, że bez napędu auto toczy się ze stałą prędkością.
-
1.6 THP wysokie spalanie
> To całkiem normalne spalanie. Auto spore i ciężkie. Do tego pewnie może dojść brak umiejętności > ekodrivingu, które przy turbobenzynie są dość istotne dla zmniejszenia spalania. Nie - to nie jest normalne spalanie. Kolega ma c5 z hydro i automatem, pali dużo mniej.
-
z cyklu pogromcy mitow - moment obrotowy a przyspieszenie
> No właśnie tego się nie da powiedzieć. To zależy jaki bieg, jaki silnik (jaki jest przebieg > momentu) IV bieg, silnik ten:
-
Znowu TSI 1.2
> Pytanie tylko, jak szybko się nagrzewa. Nie wiem - 1.8 nagrzewa się niestety powoli. Po 5 minutach jest rozgrzany płyn chłodniczy, po 9-10 minutach - olej. Ale jak postoi kilka godzin, to po odpaleniu pali już i tak dużo mniej niż jak odpalany po nocy. Najgorsze są pierwsze minuty. > Ostatnio zaś przesiadam się na rower. To właśnie chciałem zasugerować. Jeździć w lato 5 km do pracy samochodem to zbrodnia.