Zawartość dodana przez Polarny
-
z cyklu czyja racja ...
Na jezdni masz trójkąciki, które wskazują miejsce, gdzie masz się zatrzymać w celu ustąpienia pierwszeństwa (P-13). Jest to o wiele wcześniej, niż sytuacja "kolizyjna".
-
z cyklu czyja racja ...
> Na tym przykładzie samochód czerwony musi ustąpić pierwszeństwa niebieskiemu. Sprawdzone na żywym > organizmie. > Niebieski zmienia pas, czerwony jedzie prosto. A skąd wiadomo, gdzie jeszcze jest skrzyżowanie, a gdzie go już nie ma? W podobny sposób, na klasycznym skrzyżowaniu, gdy podjadę do głównej (będąc w całości na podporządkowanej), a ten z głównej we mnie przywali, bo wjedzie w podporządkowaną, to ja będę winien.
-
z cyklu czyja racja ...
> Zasady zmiany pasa przestaly obowiazywać? > Stawianie kielni na takich połaczeniach dróg wynika z debilnej zmiany definicji skrzyzowania iles > lat temu, która objęla miejsca, w których nie musi dochodzić do przecinania się torów ruchu. I > geraz mamy takie kretynizmy, że bezkolizyjny pas włączeniowy nim przestaje być. Jest pewien sens takiego oznakowania. Otóż istnieje przepis, że - gdy z lewego i prawego próbują zmienić pas na środkowy - to pierwszeństwo ma ten z prawej. A-7 to zmienia, ale na jak długo? Wg mnie - dopóki jest linia krawędziowa. Wtedy jadący lewym pasem mogą wjeżdżać na środkowy, a ci z "podporządkowanej" muszą ustępować. Jak będzie zwykła przerywana, to mamy już jedną drogę. Tak czy owak, moje wyjaśnienie nie jest idealne, bo takie oznakowanie jest też wtedy, gdy "podporządkowana" jest z lewej. Jak napisałeś - jest to pokłosie debilnej definicji skrzyżowania.
-
z cyklu czyja racja ...
> Tak, ma ustąpić I przez jak długi odcinek ma ustępować?
-
dlaczego zasłaniają tablice rej. w ogłoszeniach
> Zamazywac.. utrudniac potencjalnym zlodziejom zycie jak sie da W jaki sposób niezamazanie tablic ułatwi złodziejowi życie?
-
dlaczego zasłaniają tablice rej. w ogłoszeniach
> Nie wiem jak inni, ale ja zamazuję żeby znajomi nie wiedzieli że to moje auto jest w tym > ogłoszeniu. Mnie by to nie przeszkadzało, ale może o czymś nie wiem. Prawdopodobnie nawet rozgłoszę wśród znajomych, że sprzedaję. Jeżeli cznajomi będą wiedzieli, że to twoje auto, to co się takiego złego stanie?
-
Zmiana pasa
> Zgodnie z prawem taka sprawa nigdy nie trafi do sądu. Czyli wg ciebie można bezkarnie kogoś targać za włosy i rzucać nim po kątach?
-
Zmiana pasa
> Śmiem wątpić. Zgodnie z prawem, naruszyłeś czyjąś nietykalność osobistą, podczas gdy ten ktoś nie naruszył żadnych przepisów.
-
Zmiana pasa
> Ciekawe jest to ze jak jakiś wolniejszy pojazd wyprzedza i ktoś szybszy lewym pasem go dogania, to > celowo mu podjezdza blisko pod tylny zderzak, jakby to miało przyspieszyc manerw > Ja tam jak ktoś wolniejszy przede mna wyprzedza to wlasnie jeszcze zwiększam odstep, żeby czasem > nie poczuł się poganiany = nie zjechał zbyt szybko na prawy pas = nie zajechał drogi > wyprzedzanemu... Takie zachowanie obecnie przeważa na drogach - kiedyś to był ewenement. W "dobrym tonie" było podjechać pod zderzak i pokazać komuś, że tylko przeszkadza.
-
Zmiana pasa
> Taka sytuacja: W autobusie pryszczaty nastolatek nie chce ustąpić miejsca staruszce. Proszę go > grzecznie. Nie chce dalej. Więc ściągam go z krzesła za włosy i posyłam w stronę drzwi. Nazwij > mnie chamem a jego ofiarą. Tak by uczynił sąd.
-
Zmiana pasa
To zależy ile wcześniej ten z przodu włączył kierunkowskaz i kiedy zaczął wykonywać manewr. I nawet uwzględniając to, opinie będą podzielone, tyle tylko, że wraz ze zmianą parametru coraz więcej będzie przeważać na jedną stronę, a coraz mniej na drugą. To pytanie z gatunku "kiedy ten z podporządkowanej zajechał drogę". Czy jak skręcił w prawo na główną i po 50m trzeba było za nim hamować, to zajechał, czy już nie? A po 100? A po 200? BTW. Przepis o niewyprzedzaniu sygnalizującego zamiar zmiany pasa ruchu jest dosyć nielogiczny - czy jak już od dłuższego czasu jadę lewym, a ktoś na prawym włączy kierunkowskaz, to muszę hamować?
-
A6 3.0TDI
> Wolę zadbanego 3-4 latka który już stracił 50% wartości ale jest w dobrym stanie. Nie myślisz chyba, że dzięki temu zarobiłeś 50% wartości nowego? Bo już tu obliczenia były czynione i - w najbardziej optymistycznej dla używek wersji - traci się na nowym tylko 20% wartośći. I to przy założeniu, że : - nowy jest kupowany bez rabatu - nie prowadzi się DG - kupowane używki są w stanie idealnym i nie będą się przez co najmniej 4 lata psuły
-
wielkość felg a spalanie
> Ale w sumie wierzyć mi się nie chce, żeby taka mała różnica dawała 2 litry.... Weź pod uwagę, że liczy się też rozkład masy na feldze. Na 18" masz masę bardziej oddaloną od środka i - w związku z tym - dużo większy moment bezwładności. A trzeba toto jakoś jednak rozpędzić. Sama masa 18 też jest większa.
-
wielkość felg a spalanie
Ja miałem w bmw ok. 1l - w zimie tyle palił mniej i wyraźnie lepiej się zbierał. Peugeot w swoich folderach pokazywał różnice w spalaniu i przyspieszeniu tego samego modelu z tym samym silnikiem na różnych felgach. Porównanie mocno zniechęcało do zakupu kół tramwajowych obleczonych gumką recepturką.
-
Ile się czeka na fotke z fotoradaru?
> Pożyczając krewnemu auto uprzedzałem o fotoradarach w Tarczynie (przed ok 2 laty już tam wpadł) > to mi dumnie oświadczył: "mam Janosika" no i tak go ten Janosik obronił. Toż Janosik piszczy w Tarczynie. Inna sprawa, że jak jechałem zmęczony, to w Siewierzu zignorowałem jego ostrzeżenia i fotoradar zobaczyłem, jak właśnie używał lampy błyskowej. Minęło ponad pół roku i nic - prawdopodobnie olali sprawę, bo obok na lewym pasie było inne auto. Albo wysłali tamtemu ....
-
wielkość felg a spalanie
Odczujesz zarówno zmianę felgi na węższą (mniejsze opory toczenia), jak i na mniejszą (mniejszy moment bezwładności). Zmiana będzie odczuwalna zarówno przy dystrybutorze, jak i przy przyspieszeniu i nie będzie to zmiana mała. Generalnie dziwią mnie tendencje do czynienia z kół samochodowych kół od tramwaju, gdzie im mniej opony, tym lepiej. No chyba że ktoś każdy zakręt pokonuje na granicy przyczepności - wtedy ma to sens.
-
Sprzedaż samochodu po wykupie z leasingu
> Nie miałem prawa do odliczenia VAT przy zakupie, ale księgowa twierdzi że skoro był odliczany VAT > od napraw to i tak należałoby zapłacić VAT. Ja nie płaciłem VAT-u przy sprzedaży - było to w sierpniu 2013, może coś się zmieniło? Auto wciągnięte do DG jako używane.
-
Kraków - Praga - gdzie winietka?
> Niestety prawda. > Na stronie ASFINAG jest wyraźnie napisane, że obowiązek posiadania winiety jest na wszystkich > autostradach i drogach > ekspresowych w Austrii, począwszy od granicy państwa. Niecały rok temu dopytywałem o to i pojawiły się głosy, że spokojnie mogę wjeżdżać na autostradę i kupić winietę w najbliższym punkcie. Generalnie - ciekawe, co takie ustalenie (winieta od granicy) ma na celu?
-
Pierwszeństwo na rondzie
> 10 sekund , trochę kultury drogowej i wszyscy zadowoleni .Panowie czasami naprawdę warto wyluzować > . To swoją drogą - ale jednak warto wiedzieć, kto w rzeczywistości miał pierwszeństwo.
-
wyprzedzanie się tirów na autostradach
> 30 sekund poczekać, co za problem? 30 sekund to nie problem, ale często zdarzają się tacy, którzy nie mogą się zdecydować który którego wyprzedza i całość trwa 5 minut.
-
Pierwszeństwo na rondzie
> To by zjechał z ronda bezkolizyjnie. Niekoniecznie, bo ten wjazd trochę trwał. I to osobówka w niego mało nie przywaliła, a nie on w osobówkę. Zakładam oczywiście, że faktycznie on pierwszy zaczął na rondo wjeżdżać - w takim razie osobówka powinna ustąpić pojazdowi już jadącemu po rondzie.
-
Kraków - Praga - gdzie winietka?
> Na stronie Pzmtravel. Generalnei całe UK, Holandia, Belgia, część Francji, kraje bałtyckie. Nie udało mi się znaleźć. Np. austriacka A-6 jest opisana jako "obowiązują winiety" od Bratysławy do Wiednia - czyli zaraz po przekroczeniu granicy trzeba mieć winietę, a podobno to nieprawda, więc jest to zapewne opis samej autostrady, a nie obowiązywania winiet.
-
Kraków - Praga - gdzie winietka?
> Po przejechaniu granicy, niedaleko przed Ostravą jest stacja Shell, gdzie spokojnie kupisz winietę. > Odcinek autostrady do Ostravy jest bezpłatny. Gdzie można znaleźć informacje, jakie odcinki autostrad w różnych krajach JESZCZE nie wymagają winiety?
-
Ile km pojechałbys po auto ?
> Czyli trzeba jednak pofatygować się do urzędu, stać w kolejkach, jechać gdzieś z tablicami... Pofatygować się trzeba - jak rejestrowałem, to kolejki nie było a całość zajęła mi 20 minut. A po auto i tak trzeba jechać - co za różnica czy z tablicami, czy bez? Ale wiadomo - czas to pieniądz. Jeżeli zmarnowany dzień jest dla ciebie więcej warty niż kilka tys., to gratuluję.
-
Ile km pojechałbys po auto ?
> Do tego jak kupujesz auto w swojej gminie to nie przejmujesz się rejestracją - > odbierasz auto wraz z DR i wszystkimi papierami, nie wiem jak to byłoby w przypadku innego > miasta. Bardzo podobnie - wpłacasz zaliczkę, przesyłają ci kurierem dokumenty do rejestracji i rejestrujesz u siebie. Przelewasz resztę kasy + ubezpieczenie. Jedziesz do innego miasta z DR i tablicami, tam podpisujesz kilka papierków, odbierasz polisę i odjeżdżasz - już własnym, nowym autem.