Zawartość dodana przez Polarny
-
Ile km pojechałbys po auto ?
> Maksymalnie do 15 km. Jak jakiś producent nie ma salonu w moim mieście, to niech się goni. A jak ma również w innym mieście, gdzie interesujące cię auto już stoi na placu i jest dużo tańsze niż gdybyś zamawiał?
-
TDI i TSI.
> Głównie to 2.0 TDI i 1.4 TSI, chyba 140 koni. 1.4 tsi 122 KM stwarzał problemy. Ale zarówno ten, jaki i 2.0 tdi - tylko z początkowych lat produkcji.
-
[KzAK] Samochód z segmentu D
> Jeszcze przed, na razie na ekranie szukam. Niebawem zacznę szukać na żywo. Daj znać, jak wypadło porównanie z samej jazdy.
-
[KzAK] Samochód z segmentu D
> No i weźcie pod uwagę że Accord mi się dużo bardziej podoba Po przejażdżce jednym i drugim, czy przed?
-
[KzAK] Samochód z segmentu D
> zrobilem 80kkm accordem 2,4 i zeby spalil 9l pb przy spokojnej jezdzie to musi byc gesto na > jednopasmowej drodze i ciagle wyprzedzanie To było miasto - trochę korków, trochę świateł, ale też dłuższe w miarę płynne odcinki. > I fakt 2,5 skyactive zadziwiajaco malo pali ale niestety nie jest jeszcze w moim zasiegu 2.0 kolegi - trasa mieszna: 5.9 Wracając do tematu - i tak bardziej się opłaci accord z gazem palący 9 niż superb bez gazu palący 6.
-
[KzAK] Samochód z segmentu D
> Nie mówię że będę zakładać, ale chciałbym mieć możliwość. Na co dzień śmigam na gazie do pracy i > jest to super opcja. Mam dziennie 104 km w obydwie strony, nie widzę tego śmigając na innym > paliwie niż gaz. Nie wiem, jakie są warunki drogowe, ale superbem spokojnie schodzę na dystansie 50 km do niewiele ponad 6l. Oczywiście jazda płynna do 100-110 km/h. Właśnie zapytałem kolegi, który ma starego accorda 1.8 z gazem - na trasie pali ok. 9.
-
[KzAK] Samochód z segmentu D
> Nie byłbym taki pewien Mam porównanie - jechałem ostatnio z kolegą accordem. Jego styl jazdy - spokojny i ekonomiczny. Średnie spalanie 9.1. Ja na tej samej trasie osiągam 7.5 Jeżeli już coś ma mało palić, to mazda 6 (skyactive), ale na pewno nie accord.
-
[KzAK] Samochód z segmentu D
> To chyba nie pozostaje nic innego jak wsiąść do jednego i drugiego. Oczywiście - jednemu spodoba się to, drugiemu co innego. Jeden stwierdzi że tylko accord, inny - że superb. Trzeba wsiąść, przejechać się, podliczyć i dopiero zdecydować. > A i juz wiem co nie pasuje mi w skodzie, silniki fsi i tsi nie za bardzo lubią gaz a to chciałbym > mieć w opcji. Spalanie superba to przy mojej jeździe niewiele ponad 8l. Jest sens męczyć się z gazem?
-
[KzAK] Samochód z segmentu D
> Superb już duży strasznie jest. Żona będzie na co dzień tym jeździć. Raptem 12 cm dłuższy od accorda - a przynajmniej jest trochę miejsca. Moja żona jeździ, parkuje i jest ok - nie ma co panikować. No i superb mniej spali od accorda.
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> Sam widzisz, że poruszamy się w obszarach minimalnych różnic - po co więc jeździć starszym autem ze > wszystkimi tego konsekwencjami? O ile nie trzeba oddawać VAT-u. W starym systemie nie trzeba było ...
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> Nie liczyłem - zawsze brałem na 3 lata. Policzyłem - dla 3 lat wychodzi strata 500 pln miesięcznie, bez uwzględnienia opłat okołoleasingowych. Dla 5 lat - niewiele mniej, bo 480. Taka mała różnica związana jest z tym, że na początku odlicza się dużo VAT-u (teoretycznie, gdy sprzeda się auto po 1 dniu, można zyskać). I odnośnie tego VAT-u - po 3 latach, gdy sprzedajesz auto, nie musisz nic z tego VAT-u oddawać? P.S. Policzyłem dla swojego przypadku - gdy sprzedam po 4 latach, koszt wyniesie tylko 100 pln miesięcznie więcej, niż gdybym sprzedał po 8. A to i tak trochę zawyżony koszt, bo odliczałem jeszcze po staremu 6 tys. P.S.2 Po nowemu koszt wyniósłby 76 PLN miesięcznie - tyle więcej bym płacił za to, że auto wymieniłem po 4 latach, a nie po 8.
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> Nie, ale daje wstępny pogląd na całokształt auta. Czyli można się i tak nadziać, mimo że auto bezwypadkowe.
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> Przykład: > auto 80tzł brutto, 3 lata leasingu, wartość po 50tzł? > Odliczenie VAT ~7.500, pdof ~13.000 zł > Koszt auta (bez eksploatacji) po 3 latach ~ 9.500zł, czyli poniżej 300 zł miesięcznie. > Oczywiście, w dużym uproszczeniu (dochodzą prowizje, %, etc.), ale tak ja to widzę. A dla 5 lat?
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> Rozbite auto i odszkodowanie zabiera leasing? Nie tyle zabiera, co ubezpieczalnia nie chce wypłacić, a leasingodawcy nie zależy żeby cisnąć - w końcu prawie wszystkie raty już dostał.
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> Ja się nie upieram, że to jest taniej. Stawiam raczej na siłę przyzwyczajenia. Czyli nie powielasz powszechnego mitu, że jak się nie odlicza, to opłaca się wziąć następny. OK. > Miałem tak głupio sformułowaną umowę z GetinLeasingiem. W razie szkody całkowitej żądali wpłaty > całości kasy pozostałej do zakończenia umowy a następnie po otrzymaniu przez nich kasy z > ubezpieczenia mieli oddać różnicę. > Zakładając "całkę" tuż po rozpoczęciu umowy, można było się nieźle władować. Choć oczywiście ja nie > miałbym zamiaru się z tego punktu wywiązać. Tu jest trochę na odwrót - zapłacisz prawie wszystkie raty, nie jesteś właścicielem i nie możesz walczyć, bo nie jesteś stroną. Czyli np. po 3 latach i zapłacie 90% wartości auta jesteś bez samochodu.
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> Oczywiście, że nie zarabiasz. Ale jeśli rata leasingowa Cię nie boli to możesz ją w nieskończoność > płacić, a tylko auta pod domem będą się zmieniały. Tyle tylko, że taniej będzie wymienić auto co dłuższy okres czasu niż leasing. Nie wychodzi wcale na to samo bo "odliczać nie można" - jak to wielu ocenia. > Cyrki mogą (ale nie muszą) być tylko przy szkodzie całkowitej. Całkowita była właśnie - po kilku latach sądzenia się dał za wygraną.
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> Rozrysuj to sobie dla leasingu. > Płacisz dajmy na to 1,5k raty leasingowej. W odliczasz połowę VATu i 19% dochodowego. Właśnie to zrobiłem wyżej. > Teraz kończy się leasing. Możesz wykupić auto, jeździć nim i patrzeć na wyższe podatki Tracę 200 pln na wyższych podatkach, a zarabiam 1000 na braku raty leasingowej. 800 na plusie - przerażające. Żeby nie było - wymiana po leasingu nie jest jakoś bardzo droga, ale nie jest tak, że się na tym zarabia w porównaniu do dalszej eksploatacji samochodu. Poza tym leasing to ryzyko problemu z wypłatą ubezpieczenia po stłuczce - nie jesteś wtedy stroną. Mój wujek się w ten sposób skutecznie z leasingu wyleczył - dobrze że jeszcze nie zapłacił zbyt wielu rat, ale i tak stracił dużo.
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> W warsztacie za każdym razem przechodził ścieżkę zdrowia + jazdę próbna i podłączenie do komputera. I to wyłapuje fakt, że np. jest zajeżdżony, źle serwisowany, olej był wymieniany co 50 tys., a za 10 tys. pęknie głowica?
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> Jak wykazujesz dochód i płacisz podatki, to chyba widzisz powód, co? Ale żeby nie wykazywać określonego dochodu, trzeba ponieść 5-krotnie większy koszt. Przykład: cena 80 tys. odsprzedaż po 5 latach za 35 tys., zysk z amortyzacji lekko ponad 7 tys. (odliczam połowę VAT-u) - utrata wartości - 30 tys. - w ciągu 5 lat. sprzedaję po 8 latach za 20 tys. - z amortyzacji prawie 10 tys. zysku (niższa cena odsprzedaży), utrata wartości - 42 tys.w ciągu 8 lat, czyli 26,3 w ciągu 5 lat. Dla ośmiu lat mamy 42 tys. vs 48 tys. Różnica nie jest wielka, ale jednak drożej wychodzi wymiana po zakończeniu amortyzacji.
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> Bez przesady - nie chodzi o wymyślanie nie_wiadomo_jakiego powodu. Ot, po prostu - dla mnie za > stare albo koniec leasingu. Po co sprzedawać zaraz po zakończeniu leasingu? Ja co prawda w leasingu auta nie miałem (i nie zamierzam), ale - gdy skończyła mi się amortyzacja poprzedniego - nie widziałem powodów, dla których miałbym go od razu sprzedawać. Stąd pytanie, bo być może leasing daje takie korzyści, że nie opłaca się po jego zakończeniu trzymać auto.
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
Te sprawdzenia, o których piszesz, ograniczają się właściwie wyłącznie do wypadkowości auta. A co ze stanem technicznym, nawet jeżeli wypadku nie było? Po 2 miesiącach może wyleźć coś bardzo kosztownego.
-
Jak skutecznie odwołać się od kalkulacji naprawy szkody?
Mi Proama wyceniła wszystko jak należy, ale miałem bardzo drobną szkodę, więc od razu było widać co jest do zrobienia i nie dało się niczego pominąć.
-
S8 Wrocław-Warszawa
> Raczej skrót myślowy - oczywiście, że w tym samym mieście mogą być arterie, gdzie będzie dozwolone > 80 km/h (i nie więcej - nawet na autostradach w obrębie miast), ale wśród normalnej tkanki > miejskiej 30 km/h. To jest "normalna tkanka miejska"? http://goo.gl/maps/vj34w Co do "autostrad w obrębie miast" - S79 i część S8 jest w dużej części w obrębie miasta i jest tam dozwolone 120. > 50 km/h w mieście to dobra prędkość, tyle, że w PL nikt tak nie jeździ, stąd marzy mi się to 30 > km/h. I to jest najgorsze, najniebezpieczniejsze rozumowanie, najbardziej wypaczające sens przepisów i powodujące tychże przepisów olewanie. Zamiast egzekwować to, co jest, wymyśla się durnoty. Efekty widać na codzień.
-
Ot taka sytuacja... co robić?
Niezależnie od tego, czy się wybronisz, czy nie - idź do sądu. Być może zapłacisz nieco więcej, ale przynajmniej nie dołożysz się do utrzymywania tych oszustów. Nie ma na nich innej rady niż wykończenie ich biznesowo - niestesty.
-
S8 Wrocław-Warszawa
> Nie jest. Z dwóch powodów: > 1) Jak jest 50 i nie ma przymusu (progu, szykanów itp.), 95% pojedzie 70+ Nieprawda. Są oczywiście takie miejsca, ale są i takie, gdzie większość jedzie PONIŻEJ 50. I pytam wyraźnie o powód ograniczenia do 30 - nie kwestionuję tego, żeby dać szykany wymuszające zwolnienie do 50. > 2) Jak pomyślę, to nie widziałem szkoły przy której by nie stało ograniczenie do 40 km/h. http://goo.gl/maps/nCk2i To zamazane ograniczenie to 50 - widać na innym zdjęciu dokładnie bo nie jest zamazane. Nawet jakieś dzieciaki po prawej idą - dalej po lewej są przejścia dla pieszych bez sygnalizacji. I jakoś wypadków nie ma. > P.S. Jestem zwolennikiem ograniczenia do 30 km/h w mieście. Bardzo demagogiczne i infantylne podejście. To jest miasto: http://goo.gl/maps/SyYfH I powinno tu być 30? Bo tu też jest miasto i bardziej bym się do 30 przychylał. http://goo.gl/maps/F56eE Zauważasz jakąś różnicę pomiędzy miastem i miastem, czy wszędzie waliłbyś równo 30?