Zawartość dodana przez szafir
-
Nawigacja z kamerą
> Czy ktoś korzystał z Mio combo 5207 Jeszcze nie ma jej w sprzedaży. Nawigacja wydaje się być przeciętna, kamera 720p. Ma kosztować niecałe 190 euro. Alternatywna Garmin nüviCam LMT-D, od ponad miesiąca na rynku, wydaje się być o półkę wyżej. Oprócz analogicznych funkcji jak Mio, dodatkowo informacja on-line o warunkach drogowych np. z DAB+ oraz nawigacja jak w urządzeniach "premium". Ok. 100m od celu z mapy przełącza się na obraz live. Można dołączyć bezprzewodowo drugą kamerę, BC30. Rozdzielczości kamery wbudowanej nie znam, pozostałe funkcje dashcama podobne jak w kamerach "premium". Minusem wydaje się być maksymalna pojemność karty - 4GB, ale to się okaże. Tą potestuję za ok. dwa tygodnie. Obecnie do kupienia za 340 euro.
-
Czerwone tablice tymczasowe
> Pojadę z osobą posiadającą obywatelstwo niemieckie, mieszkającą i legalnie tam pracującą. > Dostanie jak kupi na siebie? Pojadę z nim obejrzeć, auto nie musi być na mnie. To jest tylko i wyłącznie kwestia umowy ze sprzedającym, może ale nie musi. Jeśli wzbudzicie zaufanie, to może i przekaże bez wyrejestrowania. W takiej sytuacji kaucja np. 200 lub 300 euro często pieczętuje i załatwia sprawę. > Może bez żadnych konsekwencji wyrejestrować auto kilka dni po zakupie? Nie ma tam jakiegoś podatku > od sprzedaży czy czegoś? To co wpiszecie w umowę będzie wiążące. Np. kupujący zobowiązuje się wyrejestrować/przerejestrować auto w następnym dniu roboczym albo drugiego dnia. Powtórzę: nie ma żadnych regulacji. Ale jeśli pozostawiłeś kaucję i nie załatwisz sprawy w terminie, albo strzeliłeś dzwona, to sprzedający ma pełne prawo ją zatrzymać. Jeśli wyrejestrujesz auto np. za dwa miesiące albo za pół roku czy rok, to sprzedający będzie dochodził od Ciebie w sądzie pełnego zwrotu kosztów (za ubezpieczenia, podatek, prawnika itp.) od dnia kupna i wg zapisów w umowie. Sprawa odbywa się szybko, sprawnie i bez wielkiego zaangażowania i straty czasu. Kupujący, który nie dopełnił obowiązku stoi na przegranej pozycji. W międzyczasie również auto zostanie wyrejestrowane z urzędu na wniosek sprzedającego. Również przestanie być ubezpieczone. W D na miejsce uda się policjant, aby skonfiskować tablicę. W PL będziesz miał auto z kompletem dokumentów i tablic, ale niezarejestrowane i nieubezpieczone. Widać to będzie w "unijnym cepiku". Jeśli jest rezydentem, to nie ma szansy ucieczki przed nakazem płatniczym. Jeśli nie, to już komplikuje sprawę i praktycznie nie przekazuje się auta zarejestrowanego obcym nierezydentom. Ja, braciom dawałem auta zarejestrowane, ale obcemu z Polski - nigdy. Tak to mniej więcej wygląda.
-
Czerwone tablice tymczasowe
> Zastanawia mnie jeszcze taka sprawa, jak rozwiązana jest sprawa tablic kiedy auto kupuje obywatel > niemiec. Nie ma znaczenia, czy obywatel czy nie obywatel. Jeśli już coś robi różnicę, to to, czy ktoś jest rezydentem, czy nie. Opisywałem szczegółowo przynajmniej trzy razy, poszukaj. > Poprzedni właściciel zostawia mu tablice, czy ściąga a kupujący załatwia od razu > nowe. Nie ma żadnych regulacji. Będzie tak, jak kupujący umówi się ze sprzedającym. Ostatecznie o formie przekazania auta zadecyduje sprzedający. Ty, jako nierezydent, który przyjedziesz z PL okazjonalnie po auto, masz zerową szansę na przekazanie Ci go zarejestrowanego. Zadbali o to dość szybko handlarze z PL.
-
Jazda o kropelce...
> majac ASB? Tak, mając ASB, nie ma znaczenia.
-
A taki mustang to się nadaje?
> Po przesiadce nawet z takiego kondona jak audi a6 c4 ... Tym sposobom sprowadziłeś na siebie czarne chmury i otworzyłeś puszkę Pandory Nadciągnie falanga krzyżowców spod znaku czterech zapętlonych kółek i zostaniesz zniszczony a twoje nowe auto rozdeptane a na koniec zeszrotowane. Gratulacje i dużo radości z nowego auta.
-
1.6 THP wysokie spalanie
Tu też możesz porównać, choć tych aut jest niewiele. P5008 1,6 THP
-
Samochód z PB/LPG z mozliwością ciągnięcia przyczepy 2000kg
> Do nich idzie instalacja II generacji czy sekwencja? Sekwencyjna, współpracuje doskonale. W dawiejszych czasach, ze względu na cenę inst. sekwencyjnej, instalowano również II gen., ale jest to absolutnie pomyłka i należy o tym zapomnieć. > Wczoraj "oglądałem", W124 kombi z 88r z silnikiem 2.3 PB + LPG manual, rdzy za dużo nie było > rzeczywiście, ale np na haku miał 1,5t tylko... To auto z motorem M102, nie nadaje się do gazu absolutnie. Na haku 2100 w W124 występuje tylko w autach : - z silnikami M111 i M104 (wyjątkowo też dla aut z motorem M102.982 z przedziału ca. jesień 1989 - 1992), - tylko kombi, - tylko z automatyczną skrzynią (ASB). no i oczywiście każdy diesel D30 po 1989 roku, warunki jak wyżej. pisałem o tym w pierwszym poście. > Ja się dalej z tym nie zgodzę, z przyczepą taki diesel spali 11-12l = 55-60zł Ja mam swoje własne obserwacje, może wynika to z tego, że nigdy nie katuję żadnego samochodu, nawet jak ciągnę lawetę. > Podoba mi się, fajny jest przestałem odrzucać ten kierunek, mam jedynie pytanie czy skrzynia nie > padnie od regularnego ciągnięcia przyczepy? (pytanei W124 tez dotyczy) Czterobiegowe ASB należą do najtrwalszych, jakie kiedykolwiek wyprodukowano. Przy prawidłowym eksploatowaniu (m.in. stosowanie się do przewidzianych w niej cykli wymiany oleju i filtra) są niezawodne i praktycznie niezniszczalne. Zmodernizowane, pięciobiegowe ASB (instalowane na życzenie w autach z M104), są również trwałe, ale już nie tak jak wyjściowa do niej czwórka. > To jest V8, koszty eksploatacji i spalania zabijają. Przesadzasz > REWELACYJNY, w sumie bardzo mi się podoba, najbardziej. > Tylko teraz wracając, do tematu, można szukac u konkurencji równiez BMW E39 528i który ma również > 2t na haku. Tu nie pomogę CI niestety nic. > Jeden rzeczy się obawiam w przypadku Mercedesa,.... czy skrzynia/sprzęgło nie dostaną po dupie > mocno przy manewrowaniu. Kiedyś, jak się ciągało ciężkie lawety, to wybierano do tego głównie W124 z ASB. Ze skrzynią zwykłą uciąg jest tylko do 1900kg. Poza tym sprzęgło w takim aucie jest wyjątkowo cierpliwe i wytrzymuje naprawdę bardzo dużo. Nigdy w życiu nie dotykałem się sprzęgieł w moich (i nie tylko moich) W124. Budowa jest prosta i jeśli już coś się zepsuje, to nie uderza po kieszeni. > Jak miałem Omege 2.5TDS, przy cofaniu z cięższą przyczepą trzeba było to robić na półsprzęgle ..... Dlatego do częstego ciągania ciężkich przyczep czy lawet, kupuje się wyłącznie auto z ASB.
-
Różne ciekawe mechanizmy wycieraczek
> Produkcja Valeo Bietigheim, Germany. To nie jest mechanizm pierwszego montażu.
-
Różne ciekawe mechanizmy wycieraczek
> Double sourcing. > Większość firm automotive stosuje te metodę, aby nie uzależniać się od jednego dostawcy... W życiu nie widziałem fabrycznego mechanizmu do W124 produkcji Valeo. A widziałem ich dużo, bardzo dużo. Aż sprawdzę.
-
Różne ciekawe mechanizmy wycieraczek
> Zarówno mechanizm Seata jak i Mercedesa (ten z 1 wycieraczką) oba są produkcji Valeo... Tu masz przykładowe zdjęcie fragmentu fabrycznie montowanego mechanizmu wycieraczek od MB W124. Co na nim widzisz?
-
Samochód z PB/LPG z mozliwością ciągnięcia przyczepy 2000kg
> A one nie sa na wtrysku mechanicznym? (W 124) .... > No i mnie tylko PB + LPG interesuje Wszystkie benzynowe, które wchodzą w grę (motory M111 - 136 i 150KM, M104 - 193 i 220KM) mają KE Jetronic. Wszystkie doskonale nadają się do gazu. > No i większośc zjedzona przez rude niestety..., .... > W 210 - tak samo większość zajeżdżona i zjedzona przez korozje. Pisałem kiedyś o tym, poszukaj. Można znaleźć nietknięte egzemplarze, pozbawione "choroby". > Diesel za drogi jest w kosztach koszt/km W przypadku motorów z W124 i W210 do wprowadzenia CDI, polemizowałbym. > Do tego znaleźć niezajeżdżony egzemplarz to jak "misja niemożliwa", Uwierz mi, nie jest niemożliwa. Na bieżąco praktykowane > chociaz to prawda auto fajne > jakby sie znalazło zadbany egzemplarz... - sa takie, ale w chorych cenach. Niekoniecznie, twoje 20 tys. zł może spokojnie wystarczyć na porządne auto zza Odry, łącznie z opłatami i bez żadnych dodatkowych nakładów. I jeszcze zostanie. > W211 - nie ten budżet Prawda, na uczciwy egzemplarz trochę braknie. Masz przykład, na dodatek siedmiomiejscowy: E240 / 170KM, dobrze wyposażony, z tych niezarażonych rdzą. Albo np. taki: E430 / 279KM też 7 miejsc i bez rdzy i już z gazem. i przykładowe W124: E320 / 220KM Takie tylko z brzegu. Uwierz, że można. Nie opieraj się na nieomylnych stereotypach internetu.
-
Samochód z Niemiec
> to trzeba załatwić osobiście, czy może to załatwić sprzedający ? Może to załatwić sprzedający. Jeśli ma być na Ciebie, to musisz mu wysłać pocztą lub np. pedeefem podpisane upoważnienie (Vollmacht) i kopię dowodu osobistego. Ważne! zapytaj sprzedającego o zwyczaje wydawania tablic w lokalnym urzędzie. Bywają różnice, np. kopia lub oryginał upoważnienia.
-
Samochód z Niemiec
> Jeśli przeglądu nie ma, to wykupić tablice z żółtym paskiem i modlić się żeby Polizei/BAG nie > ściągnął. Od 1 kwietnia nie ma możliwości kupna "pięciodniówek" (Kurzzeitkennzeichen) do auta bez ważnego badania. Obecnie procedura wydania tablic i dokumentów jest praktycznie taka sama, jak w przypadku normalnej rejestracji. Muszą zostać przedstawione oryginalne : dowód rejestracyjny, tzw. "Brief" i aktualne badanie HU ze stacji diagnostycznej. Stempel w dowodzie już nie wystarczy. Różowy dowód już nie istnieje, zastąpił go normalny, zielony. Różnią się jedynie tytułem dopuszczenia. Nowy dowód na "tablice pięciodniowe z żółtym paskiem":
-
Samochód z PB/LPG z mozliwością ciągnięcia przyczepy 2000kg
> Poszukuje auta, na razie czysto teoretycznie, które będzie miało mozliwośc pociągnięcia przyczepy z > DMC 2000kg. > Chciałbym raczej PB + LPG ze względu na niższe koszty eksploatacji - koszt przejazdu za 1/km jak i > w większości "brak drogich części" ( Turbo, dwumas, wtryski). > Z wyposażenia auta, to właściwie wszystko jedno - klima, elektryczne szyby, ABS, poduchy, to ma > właściwie każde auto juz...) > Raczej bedę szukał auta, które ogolnie jest dość tanie w eksploatacji, raczej dośc mało awaryjne - > wiadomo, 10 letnie auto, czy starsze, to jego awaryjność zależy od stanu... > Jakie macie inne propozycje aut? > Budżet? Czym mniej tym lepiej, ale tak serio nie chciałbym 20tyś przekroczyć razem z remontami > auta, na pewno wolę kupić starsze auto, w które będzie w dość dobrym stanie, i sporo tańsze > niż nowszego trupa... Powyższe założenia spełnia prawie każdy MB z wymienionych: W124 T od 1989 roku, wyłącznie z ASB, od motoru 300D i 200 (M111) w górę. W210 T prawie wszystkie wersje silnikowe, W211 T wszystkie wersje silnikowe. dostępne moce od 136KM do >400KM. Uciąg wszystkich spełniających 2100 kg 90% z benzynowych doskonale współpracuje z instalacją gazową.
-
Pomoc autodoradcy przy zakupie ssmochodu
> Ciekawe jak wygląda kwestia odpowiedzialności za takie porady. Bo coś mi się zdaje, że ta jest > żadna. W PL żadna, w D wielka.
-
Jazda o kropelce...
-
mandat w Szwajcarii
120,- CHF Nie ma znaczenia że nie jest w EU, jest członkiem odpowiednika "europejskiego cepiku" .
-
Pomoc autodoradcy przy zakupie ssmochodu
> Autodoradca,rzeczoznawca. Nomenklatura dość szeroka. > Krótko mówiąc czy usługi takich magików co się chwalą,że pomogą w wyborze i zakupie samochodu są > coś warte? Czy są to zwyczajni przebierańcy udający znawców wszystkich marek? Niestety w polskich realiach jest to loteria. Są i przebierańcy oraz na przeciwnym biegunie solidni rzeczoznawcy, środek też wypełniony. Najgorzej że przebierańcy potrafią się doskonale maskować.
-
100kkm w Renault Megane II 1,6
> Megane II nie jest może wzorem bezawaryjnego auta, ale ja na tą sytuację patrzę tak: > w 2004 roku Megane II kosztowało w salonie 58kzł, za Golfa V wołali do odbioru 72kzł przy czym > należy zaznaczyć, że Golf V miał słabsze wyposażenie. Masz absolutnie rację, podzielam ją. Moja żona na golfa nawet nie chciała splunąć, choć dużo pojeździła jednym i drugim, żelazko podobało jej się pod każdym względem. Raz nawet wybrała się sama do PL. > Tak więc auta francuskie mogą być > ciekawą alternatywą dla aut niemieckich biorąc pod uwagę aspekt finansowy. Za dużo mniejsze > pieniądze kupujemy produkt, który jest do zaakceptowania. To jest alternatywa. Jeszcze parę lat temu obśmiałbym każdego, kto powiedziałby, że kupię na własny użytek francuza. Nawet zaopatrzyłem braci w Renówki, jednego rok temu w "żelazko", drugiego 2 lata temu w Scenika. I obaj bardzo zadowoleni, nie mają żadnych kłopotów. Oczywiście auta również nie pochodziły "z kręgów zainteresowania handlarzy z PL" > Oczywiście zakładamy, że nic nie > będzie się przez pierwsze 100kkm działo z naszym Golfem, co patrząc na przykład słynnych > silników TSI należy włożyć między bajki. Nie przejmuj się, taka już jest polska nacja. Jeśli masz coś dobrego, to będą się starali wmówić Ci za wszelką cenę, że jest złe a przede wszystkim gorsze od tego co mają sami. A w duchu życzą Ci żeby popsuł się. Po prostu zazdrość i zawiść. Normalka dla przygniatającej większości naszych rodaków.
-
100kkm w Renault Megane II 1,6
Gratulacje! Dbaj o auto, to posłuży Ci jeszcze długo i bezawaryjnie. Bardzo dobry samochód. Ja też posiadam takowy od 4 lat, tyle że 2006 rocznik, Mpf2, z tym samym motorem, aktualnie 135 tys. km. Kupiłem od normalnych ludzi, w stanie technicznym i wizualnym, który absolutnie nie leży w zainteresowaniu handlarzy z Polski Kłopotów żadnych, choć ostatnio odmówił posłuszeństwa podnośnik prawej przedniej szyby. Na co dzień jeździ nim żona, chwalimy sobie bardzo.
-
Pompa wody czy jest do wymiany?
> Czas na wymianę od razu czy za jakiś czas? Wymień razem komplet, pozorna oszczędność.
-
Zakup samochodu z EU - faktura vat marża
> Ale rezygnując z auta bo ma vat marżę rezygnuje się z samochodów od 1 prywatnego właściciela to > nie tędy droga. Użytkownik mógł być prywatny, ale właściciel już niekoniecznie. To jest ta podstawowa różnica o której mało kto pamięta lub większość po prostu nie wie. Niemieckie dokumenty samochodu, czyli tzw. Bief i dowód rejestracyjny, nigdzie nie mają rubryki "właściciel". Jest jedynie "Fahrzeughalter", co mniej więcej prawnie w PL odpowiada "władającemu". Jeśli nie jest postanowione w umowach (np. lisingu, najmu, zastawu, kredytu itp.), domniemuje się, że władający jest właścicielem. W życiu codziennym, zwyczajowo, przyjmuje się, że "ten co nosi Brief przy dupie, ten jest właścicielem". A ponieważ jest coraz więcej różnych form finansowych "władania" autem, coraz częściej będziesz się dziwił, że jakaś Corsa czy inne pierdzikółko będzie miało odliczalny MwSt. (VAT) a w dokumencie auta jedynym wpisanym będzie jakiś prywatny Martin Schmidt. > Co do samego dokumentu, jest jej odpowiednik, czyli samochód w cenie brutto bez rozdziału podatku, > wystawiają je dość często choćby domy aukcyjne pośredniczące w sprzedaży. Jest to rachunek, gdzie podaje się kwotę do zapłaty, bez rozbijania na jakiekolwiek kwoty składowe i dopisuje klauzulę o nienaliczeniu MwSt. i podstawę, czyli § 25 a UStG. (Differenzversteuerung).
-
Zakup samochodu z EU - faktura vat marża
> No nie do końca ślepa, wystarczy poprosić o kpl dokumentów kupującego wraz z fakturą zakupową w de. Niestety nie jest to pewna droga. Nieuczciwy, przygotowany handlarz spreparuje dowolny zestaw dokumentów, o których napisano w sieci, ze trzeba je sprawdzić. Podobnie preparują badania HU/AU, rachunki napraw (najwiekszym powodzeniem cieszą się rachunki za wymianę rozrządu ) itd. Również telefoniczne sprawdzenie nie daje stuprocentowej pewności. Mam niedaleko od siebie taki autohandel prowadzony przez grupę Polaków. W 99% auta netto, inne nie są interesujące. Gdy ktoś zatelefonuje z Polski w takich sprawach, to potwierdzają wszystko. Oczywiście pisemnie nie wystawiają ani nie wysyłają żadnych potwierdzeń czy kopii. Na dzisiejsze czasy faktura VATmarża będzie zawsze podejrzana i po prostu lepiej zrezygnować w przypadku drogich i nowych aut. Sama różnica w cenie po porównaniu z rynkiem w Niemczech jest dobrą wskazówką. > Mógł być kupiony od firmy w de ale na vat marżę, wtedy wystawia się też vat marżę. Nie ma czegoś takiego jak vatmarża w D.
-
Zakup samochodu z EU - faktura vat marża
> zobaczyć w briefie czy jako właściciel wpisana firma czy osoba prywatna Ślepa uliczka: cytat
-
zwrot VAT dla osoby prywatnej za zakup auta w DE
Lepiej nie zaglądaj już do tej skarbnicy wiedzy, którą przywołałeś. 1. W ramach nabycia wewnątrzwspólnotowego zwrot VAT/MwSt. nie przysługuje osobom fizycznym n.p.dz.g. 2. Twórca tej genialnej porady nie odróżnia zwrotu od zwolnienia.