Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

kravitz

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez kravitz

  1. Jak kiedyś bardziej oglądałem testy Zachara, to pamiętam że rekord spalania w jego testach miał Fiat 500 z 1.3 Mjet. Nie pamiętam ile to było, ale łatwo znaleźć na youtube Testy zawsze wyglądają tak samo, tylko czasem nie wiem dlaczego zapomni dodać ile auto wzięło po mieście w trybie eko i dynamicznym.
  2. Przecież są testy tego samego gościa Jak widać 1.4 w Skodzie Superb nawet w trybie Eco i pracy na 2 cylindrach jara więcej Zobacz na różnicę na zimnym silniku. To jest przecież normalna jazda. Ruszasz do roboty i później wracasz z roboty. Za każdym razem zimny silnik. Jak masz 30km to pół biedy, ale dla tych w mieście to zazwyczaj jest maks 10km Ja mam jakoś tak akurat że już kolejna praca i zawsze okolice 4-6km. Im cięższe warunki (szybsza jazda, albo zimny silnik), tym różnice większe. Auto podobnej wielkości, mocy jednak sporo mniej w tym 1.4 Wypadałoby porównać z 1.8TSI aby było sprawiedliwie mocowo.
  3. Nie wiesz czy skrzynka w alfie to ręczna M32 Opla?
  4. Ile lat żona trzymała to Scirocco i obecną Cuprę, a ile ma to Mito koleżanki?
  5. Apropo diesli i faworyzowania. Osobiścię nie lubię kopciuchów. Dźwięk to kwestia przyzwyczajenia, ale każdy jeden będzie stary i w rękach kogoś zaniedbującego jego stan techniczny. Oznacza to smród, dym i raka płuc Ostatnio jednak natrafiłem na test spalania jednego Mercedesa z kopciuchem Bryka spora, mocy też nie jest mało Do oceny każdego oceniam czy to się opłaca czy nie Dla mnie osobiście bajka
  6. Dawno tam nie pracuję, więc nie sprawdzę co dokładnie mają w asortymencie Proponowałbym jednak zadzwonić i się spytać, bo mogą być pewne nieścisłości w ofercie
  7. Mój byly pracodawca handluje takimi rzeczami. Sprawdź u nich Spoko można zadzwonić i się popytać. Maja też detal. Plastics.pl
  8. kravitz odpowiedział wujek na temat - Motokącik
    Ono jest trwałe, przynajmniej na tyle na ile może być trwałe auto kupione na złomowisku za 2500 W cenie był nawet drugi komplet kół na zimę Mam jeszcze 2 lata do 40tki i wtedy Daewoo na pewno wyleci (jakieś auto dla starego dziada chcę sobie kupić ). A było kupione z powodu przekroczenia progu krytycznego przez Punto 2 HGT. Fiat był piękny, dobrze jeździł i w ogóle. Ale serwis był raz w miesiącu. Trzeba kiedyś powiedzieć "dość". Punto chyba tylko raz przeszło roczne badanie kontrolne. Trup (bo tak nazywamy w domu Nubirę) przechodzi zawsze! Od wielu lat jeżdżę w to samo miejsce na testy z każdym autem. Tylko z Punto były problemy. To o czym pisałem, to całkowite niezrozumienie zamieniania co 1-2 lata aut na kolejne podobne. Golfa zmieniamy Corollą. Corollę SUVem. Później znowu jakieś Bravo, póżniej Focus. Żadnej wartości dodanej, żadnej zmiany. Reklama czynnikiem wymiany samochodu? Ładniejsze koła? Bo sąsiad ma? Może czas kupić takie auto jakie potrzebujemy, a nie takie jakie akurat było w katalogu? Przy nadmiarze gotówki przecież nie kupuje się ciągle podobnych plebejskich aut. Chyba nawet Frog jeździ dłużej swoją M3 Pipp ma rację że takie zachowanie przyzwyczaja producentów do produkowania jednorazówek. Po co robić auto trwałe, jak nikt dłużej niż 5 lat nie jeździ? Statystyczny Schmidt nawet nie będzie wiedział że jego poprzednie auto to skarbonka, bo je sprzedał jako prawie nowe. Nawet jeśli większość auta pójdzie na recycling, to ktoś piec który to przetopi musiał czymś napalić i to auto przetransportować, rozebrać, zmiażdżyć. Koszty i marnotrawiona energia. Promocja chłamu. Samonapędzająca się karuzela reklamy i marketingu z jednej i tandety z drugiej. A Kowalski się cieszy, bo go stać na raty po tysiaku przecież na nówkę.
  9. Octa I rzeczywiście z tyłu była bardzo ciasna Sam kiedyś spróbuj Jak masz dosyć dużą stopę to problem będzie już z wsiadaniem, bo noga nie mieści się między kanapę a słupek. Każdy jeden kompakt końca lat 90tych był bardziej przestronny z tyłu, a często samochody klasy B były obszerniejsze dla pasażerów drugiego rzędu. I rzeczywiście Panda może być tutaj luźniejsza z tyłu. Dziwne, ale prawdziwe
  10. kravitz odpowiedział wujek na temat - Motokącik
    Przynajmniej zrozumiałeś, że auto nie musi być trwałe jak się je wymienia co roku Mercedes jest chyba jednak, jak dobrze pamiętam? Kiedy zmiana?
  11. 2.4, 2006 To było w roku 2012, więc auto miało 6 lat.
  12. Z doświadczenia ze swoją 159, wiem że jakoś to sprawdzają. Jak ją sprzedawałem, to miała o ile pamiętam jakis przebieg w okolicach 170tyś (nie pamiętam dokładnie). Kupujący pojechał z nią do ASO na sprawdzanie i tam na kompie wyskoczyło, że przy jakimś przeglądzie jeszcze w Holandii ona miała przebieg 255tyś. A przegląd ten był 2 lata wcześniej. Nie sprawdzali historii przeglądów w kompie, tylko jakiś parametr był kasowany w tej mojej 159 w serwisie wtedy. Może jakiś licznik do kolejnego przeglądu? Tego nie wiem, nie dopytywałem. Specjalnie tym zdziwiony nie byłem, bo wiadomo że w Polsce liczniki się kręci, a ja nie byłem pierwszym właścicielem tej Alfy w Polsce. Alfy 159 pozbyłem się jakoś w pół roku po jej kupnie. Całe szczęście że nie byłem stratny finansowo. To co włożyłem w nią, to odzyskałem. Sam nie wiem jak to się stało, bo jakby kupujący się mocno targował, to bym i ja mocno zszedł z ceny. Koleś był jednak bardzo napalony, bo auto prezentowało się świetnie i ja osobiście do tej pory czasem zdjęcia oglądam Badał go sobie miernikiem, pojechaliśmy do ASO. Nic nie ukrywałem i nawet przedstawiłem wszystkie faktury za części i naprawy jakie miałem. Nie zraziło go to wcale. A piszę Ci to, żebyś się na to auto nie napalał. Jak chcesz kupić to się mocno targuj, bo będziesz dopłacał. Sprzedający najpewniej też chętnie się go pozbędzie.
  13. kravitz odpowiedział wujek na temat - Motokącik
    Definicję auta nudnego każdy ma własną. Jeśli sprzedajesz auto sprawne po roku, to na pewno było nudne. Jeśli jesteś bogaty, kupiłeś Ferrari, a za rok kupujesz Lamborghini to jest to tylko kwestia materialna, a nie nudy auta. Sytuacja taka zachodzi jak kupujesz samochody za ułamek swoich miesięcznych dochodów. Coś jak hulajnogę dla dziecka, czy rolki. Jak nie wypali, to idziesz i kupujesz inne. Jak roczna utrata wartości takiego auta to jest jednak Twoja miesięczna pensja lub o zgrozo, kilka pensji, to jest to zwyczajna głupota. Zamiast pracować na wakacje, emeryturę, dzieci, czy nawet cieszyć się swoim fajnym "nienudnym" autem, wydajesz na kolejne nudne. Nic nie zyskujesz. Żadnej wartości dodanej do swojego poczucia szczęścia. Może dochodzi zawsze przy nowym aucie jakieś wyposażenie dodatkowe, ale to tylko gadżeciki, kolejny fajans który klikasz kilka razy, a płaciś 3tysiące. Lepiej kupić sobie jakieś auto off road i wydać 3 tysiące później na uszkodzony próg. Przynajmniej była zabawa. Kupić auto sportowe i wydać na komplet kół na tor. Też jakaś przyjemność była. Można kupić auto w którym się zawsze dobrze czujesz i walnąć podróż na Sycylię i wydać kilka tysi na paliwo. Też coś masz z tego. A nie nowe auto, kolejna blacha na kolejny rok.
  14. kravitz odpowiedział wujek na temat - Motokącik
    Staram się kupować auta nie nudne. Przynajmniej tak było do momentu Mitsubishi Lancera. Nie było problemu z tym, że mi się znudzi. Dam Ci przykład auta, którym bym mógł jeździć nawet już i 15 lat, gdybym wtedy mógł takie kupić. Golf IV GTI. Auto z końca lat 90tych. Do tej pory może z powodzeniem służyć jako drugie auto w rodzinie, a nawet i jako pierwsze jak nie masz zbyt wielkich wymagań. To samo dotyczy np pierwszej Skody Octavii RS. Czy P206 cc będzie w jakiś gorszy sposób spełniał założenia, niż te które spełniał prawie 20 lat temu? Jeśli jest sprawny, to nadal fajne auto jest i możesz jeździć. Jak sobie kupujesz jakąś Kię, Daewoo, czy Fabię w dieslu, to faktycznie najdalej po 4 latach już wymiotujesz na samą myśl o tym aucie Ja mam akurat Daewoo, ale jest to auto "budowlane", służące jako drugie. To nie jest auto na wieki. Podałem przykład Mitsubishi, bo akurat mieliśmy potrzebę kupienia auta które nie będzie generować kosztów. I założenie spełnia. I tak jeździmy już 5 lat prawie tym samochodem. Następne auto już będzie z tych fajnych i nienudnych. Nadal podtrzymuję tezę, że jak kupiłeś sobie fajne auto, to nie chcesz go sprzedawać długo. Ja miałem jedno takie auto, które się niemiłośernie sypało, a i tak je używałem chyba z 7-8 lat. Kupione jako 3 letnie. Było bardzo fajne i ładne.
  15. Tego widziałem w sklepie i wyglądał solidnie. Łatwo też się go zakładało. Niestety cena trochę zbyt wysoka.
  16. kravitz odpowiedział wujek na temat - Motokącik
    Normalne, zdrowe podejście do zakupu auta. Po coś kupujesz trwałe samochody. Inaczej nie wiem dlaczego nie kupuje Alfy Romeo? Fajnie wygląda, dobrze się prowadzi i można sprzedać po dwóch latach. A Ty się uparłeś na Lexusy i Mercedesy.
  17. Jadę w czwartek to kupić do lokalnego sklepu. Nie jest to jednak bagażnik idealny. Tam występują te tasiemki do mocowania na klapie, a tych tasiemek chciałem uniknąć. Widać nie trzyma się to tak dobrze jak Thule na haku, skoro te taśmy są wymagane żeby się cały bagażnik nie obracał. Nie chcę jednak bulić ponad 2 koła za Thule na 3 rowery.
  18. Wiem tylko tyle, że kolega z pracy sobie kupił i jest zadowolony. Co ciekawe kupił dokładnie ten egzemplarz, który był testowany przez Zachara na youtube Z osobistych doświadczeń, to wiem tylko tyle, że na żywo robi ten samochód jeszcze większe wrażenie niż na zdjęciach czy filmach Nie jeździłem, ani nawet do niego nie wsiadłem, to nie mam bladego pojęcia czy jest ciasny lub wygodny.
  19. Licznik jest świetny. Uwielbiam taką prostotę
  20. No to na tą chwilę, ten bagażnik wygrywa
  21. Wygląda to sensownie Pytanie mam tylko, czy ten bagażnik jest jakoś zabezpieczony? Nie widzę nigdzie możliwości zamknięcia go kluczem do auta. Ktoś podejdzie, odciągnie wajchę i sobie pójdzie z bagażnikiem?
  22. Lupo GTI jest moim zdaniem idealnym przykładem. 2x droższy od konkurencji
  23. kravitz odpowiedział wujek na temat - Motokącik
    Właściciel firmy zewnętrznej która nas obsługuje. Z kolegami też tak pomyśleliśmy, że zbyt chwali się kasą i zaraz ktoś mu faktury dokładnie skontroluje Pokazuje to jednak, że klasa się nie liczy specjalnie. Nawet osoba którą stać na takie auto, też będzie napalona Zapewne ta osoba sobie auta nie kupuje, bo ma służbowe Volvo SUV. Nie odróżniam modeli tych Volvo
  24. Nie mogę znaleźć żadnego filmiku jak to się montuje. Wydaje się jednak strasznie upierdliwe. Chyba klucza trzeba do zamontowania
  25. kravitz odpowiedział wujek na temat - Motokącik
    No nie ma klasy. Ale do jakiego stopnia? Jakby jakiś kierownik średniego szczebla w korpo przyjechał Mustangiem, to byś bardziej o nim myślał że jest dupkiem, czy gościem z jajem? Prezes to już w ogóle ekstrawagancja. U nas jeden gość w firmie (zewnętrzna osoba bardziej) kupił sobie takiego Mustanga V8. Szef naszej firmy na Polskę i region jest Duńczykiem. Wisiał z językiem wywieszonym na wierchu przy szybie Gość po 50tce. Pewnie by sobie kupił takiego Mustanga za 2 pensje Próbuję sobie przeciwstawić jakieś inne auto jako zachciankę, zamiast Mustanga i przychodzi mi do głowy auto którego już nie robią, tzn Mitsubishi Lancer EVO. Chociaż Subaru STI robią dalej. Taki gość byłby większym dupkiem przyjeżdżając EVO? Czy jednak by wyszedł na znawcę motoryzacji? Co innego za równowartość 150-180tyś PLN, klasą i osiągami? Pamiętaj, że takiego Mustanga możesz sobie kupić teraz i jeździć nim 10 lat. To nadal będzie Mustang, nic się w nim nie zmieni. Będzie tak samo dobrze wyglądał i będzie tak samo dobrze postrzegany. Jak sobie kupisz za podobną kasę powiedzmy Audi, to za 10 lat będziesz w jednym rzędzie z trupami sprowadzanymi od Szwajraca, z szybami w smole i dymiącym wydechem Fiat 124 już od nowości mówi, że masz problemy z prostatą.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.