Zawartość dodana przez Pepcio
-
tico czy cinquecento
> wg jakichs testow dawno temu podczas zderzenia 60/40 w SC przezyl tylko alternator > wiec porownujac te dwa pojazdy mozesz spojrzec obiektywnie : w zadnym z tych aut nie > przezyjesz > i wtedy okaze sie ze tico jest lepsze od CC SC ( moze z wyjtkiem CCS ktore lepiej skreca > ) > a co to ma do rzeczy ? W jaki sposób CCS skręca lepiej niż zwykłe CC ? Wyjaśnij proszę zagadkę
-
tico czy cinquecento
> Ani jedno, ani drugie nie należy mylić z samochodem. To co najwyżej samobieżny rower z dachem. > Tico dostało homologację w drodze wyjątku (brak łamanej kolumny kierownicy). Gnije straszliwie, co > w połączeniu z blachą grubości papieru daje efekty. > CC 700 - silnik koszmar do obsługi (wymiana świecy to zdejmowanie koła). > Naprawdę nie zapakowałbym do tego żony we współczesnym ruchu, gdzie większość aut ma bliżej 100 KM > i ruch jest zdecydowanie bardziej dynamiczny niż 15 lat temu. > Popatrz na powierzchnię klocków hamulcowych w Tico - wyglądają jak z dziecięcej zabawki. Bardzo mądra wypowiedź Inne czasy, inne wymagania stawiane samochodom i kierowcą na drogach
-
tico czy cinquecento
> To porównaj testy zderzeniowe CC i tico. Tico nie ma żadnych wzmocnień bocznych, co miał nawet > maluch. Ba w Tico do dziś układ kierowniczy nie ma prawidłowej polskiej homologacji (jakiś wyjątek z dopuszczeniem do ruchu) w momencie zderzenia czołowego kierownica wraz z całą kolumną wchodzą do środka i uśmiercają kierowcę. Widziałem dwa tico po czołówkach przy dość niewielkich prędkościach oraz miałem ,,przyjemność'' sam uczestniczyć w wypadku jadąc Tico, a trafił mnie gość fiatem 126 p. Efekty były takie, że fiat odjechał o własnych siłach, a ja na lawecie. Tico się poskładało jak akordeon, a prędkość moja wynosiła z 20 km/h malucha może ze 35-40. Pisałem już kiedyś o tym, ale powtórzę - Nie lubisz żony, teściowej , szwagierki itp - kup im Tico
-
tico czy cinquecento
> a jak to sprawdzić jaki jest gaźnik???? Jak otworzyz maskę i zobaczysz w okolicach gaźnika pół miliona rurek podciśnieniowych to Aisan, zapytaj też właściciela jak go uruchamia rano, aisan ma specjalną procedurę ,,startową'' na zimno - wyciągnąć cięgno ssania i wdepnąć gaz do oporu (i puścić) dodatkowo aisan powinien mieć katalizator spalin.
-
tico czy cinquecento
> Witam, > mam do wyboru tico 1998 r i cinquecento 700 1995 r. Blacha lepiej wygląda na CC. Samochód dla żony > na dojazd do pracy ok. 3 km. cena obu taka sama > prosiłbym o wszelkie plusy i minusy obu aut oraz sugestie którego wybrać Oba samochody to wyroby samochodo podobne, cinqecento bezpieczniejsze, mniej podatne na korozję, dobrze wyregulowana 700 tka spala około 6 l na setkę, Tico ma dużo lepszy silnik, ale cała reszta to zgroza. Jeśli możesz dołożyć kilka groszy poszukaj CC 900 lub może jakiegoś Peugeota 106 Tico odradzam to to trumna na kółkach.
-
A4 1.8 tfsi czy Superb 1.9 tdi
> Sprawozdanie dla czytających inaczej-CHIP do podniesienia mocy, jeśli chce się więcej niż pozwala > bezpiecznie wyciągnąć się chipem trzeba dalej wykonać czynności o których pisałem-zaczyna się > czepianie za słówka, szkoda że nie rozumie się całości kontekstu, ale tak jak mówiłem, w > podjazdy personalne się nie bawię. > Acha i chipem prawdopodobnie (niech mnie poprawią koledzy pracujący w tej branży) można podwoić > moc, tylko czy to ma sens i ile to pojeździ?Do wyjazdu z bramy?Tak jak wszędzie nic nie > zastąpi trzeźwego myślenia i rozumu. Tu chodzi o to, że pisać trzeba z sensem. Nie chcę Cię urazić, ale piszesz być może zrozumiale dla siebie, ale nie koniecznie innych. W odpowiedzi na Twoje pytanie samym chipem nie da się podwoić mocy silnika, bo nie o sam chip chodzi, ograniczenia wynikają z konstrukcji układu paliwowego oraz doładowania. Żeby uzyskać większą moc to trzeba odpowiednio ,,polać,, paliwa i ,,dodmuchać'' powietrza, a fabryczne graty owszem są robione z zapasem, ale rzędu 30, 40 może 50 % i nic więcej. Ponadto ograniczenia wynikają z pojemności układu dolotowego, wydechowego i wielu innych czynników.
-
A4 1.8 tfsi czy Superb 1.9 tdi
> Chyba to właśnie powyżej napisałem, wystarczy czytać ze zrozumieniem. > Lepiej przytakiwać że 322 KM to to samo co 160KM bo silnik 1.8 Cenię ludzi którzy mają coś do powiedzenia, którzy mają swoje poglądy na pewne rzecz, z tego tytułu nawet chętnie czytam Twoje teksty, ale..... no właśnie, trzeba umieć przyznać się do własnych błędów i nie negować wszystkiego w około co tylko nie było naszym dziełem. Własne poglądy można, wręcz należy przedstawiać, ale nie próbować narzucać innym
-
A4 1.8 tfsi czy Superb 1.9 tdi
> Czyli jak rozumiem nie warto i nie powinno się porównywać dwóch takich samych silników, nawet > seryjnych? Na pewno warto wyrobić sobie zdanie na pewne tematy na podstawie własnych doświadczeń lub doświadczeń większej grupy ludzi , a nie jednego ,,gniewnego'' co wszystko wie, wszystko widział itp
-
1.9TDI 105 koni - trwałość?
> Bo jest to normalny przebieg i jeśli był na bieżąco naprawiany, a nie "dopoki się nie urwie niech > jeździ" > Że tak zapytam malkontentów-czy któryś z Was miał takie auto z takim przebiegiem???Tylko szczerze. > Polemizować nie musicie, bo ja raczej stwierdzam fakt niż polemizuję. > Stan bdb nie równa się fabrycznemu, mam porównania tedeików od VAGa od przebiegu 0 do ponad 400 > tyś, w różnych konfiguracjach Skoda, VW (kilka szt), Audi, Seata nie miałem. I jeśli auto ma > na bieżąco usuwane usterki eksploatacyjne (tutaj czytać dwumas, alternator,akumulator, > elementy zawieszenia itd) oraz jeżdżone jest z głową, a nie na zimny,m pałowanie, na gorącym > gaszenie to auto będzie w bdb kondycji. Dla niedowiarków zawieszenie wielowahaczowe w > VW/Audi-podobno takie problematyczne-przykład: 2 auta-moje ex i znajomego, przebiegi 345 i > ponad 400 tyś, zmienione ok 40% wahaczy, pozostałe są oryginalne, w swojej przy 345 miałem > oryg amory trzymające pod 70% (tutaj może być pomyłka, bo do przebiegu ok 180 tyś mogły zostać > zmienione, choć nie podejrzewam). > Przy aucie z przebiegiem ponad 400 tyś największe awarie to:kompresor klimy, rozszczelnienie pompy > wspomagania+ oczywiście tarcze,klocki,regeneracja altka i rozrusznika i reszta > eksploatacyjnych. > Niestety myślenie polaka zabija, auto przekraczające 200 już jest kiepskie, jak ma ponad 300 to już > zalatuje cmentarzem motoryzacyjnym, a większość z nas albo jeździ takimi, albo jeździła, tylko > o tym nie wie. > Najlepsze są teksty znawców-teoretyków...Przebieg taki niejednego polaka wprawia w zdziwienie, bo > nie jest przyzwyczajony do takich wskazań przez licznik , proszę sobie odwiedzić Danię, > Szwecję, nawet Holandię-popatrzeć na wiek aut w dieslu i ich przebiegi, oraz ich stan, potem > dywagować. Zaznaczę, że część tych aut spływa potem do nas, odchudzane są z "licznika" i > jeżdżą dalej. > Zapytam jeszcze raz-ilu z Was miało, oraz ilu z Was by kupiło auto z przebiegiem ponad 400 tyś? > Pytanie retoryczne...Ale niech będzie, że diesle z zagranicy robią 15tyś rocznie Świadomych > klientów motoryzacyjnych aut używanych jest jakieś 15-20%, reszta żyje, jeździ marzeniami. > Kolego założycielu-jak nie wiesz jak najlepiej sprawdzić stan silnika to uderz na priv. > Odpowiedziałem powyżej. Jeśli ktoś kupując używanego 8-10-12 letniego diesla liczy że nic mu się > nie może popsuć czy oczekuje wyglądku lakierowego czy wewnątrz jak z fabryki, to jest idiotą i > tutaj rozumu niestety nic nie zastąpi, auto używane ma prawo mieć ślady używania bo....bo jest > używane, tu chyba nie ma nad tym się co rozwodzić, bo raczej mamy ten sam pogląd na sprawę. Co > nie zmienia faktu, że może być w bdb stanie, czyt w pełni sprawne i nie przysparzające > problemów. > Miał od nowości, czy kupił "igłę"?Wiele też zależy od poprzednich właścicieli o czym napisałem > powyżej, ale przecież większość rzeczy można sprawdzić przed zakupem i nie dywagować. > Bzdura. Skarboną może 2 latek z nikłym przebiegiem, tak samo jak ten 500 tyś. Z resztą zależy co > kto nazywa skarboną, dla niektórych wymiana tarcz i klocków to "psucie się auta" > Zgadza się, jednak bardzo często słupek, czyli sam silnik jest jednakowy przecież, różnica tkwi w > osprzęcie, przytoczyłem merca, bo naocznie widziałem, ale przecież z innymi jest podobnie, > zresztą napisałem, Szwecja,Dania-i można porównywać tedeiki z polskimi Krótko bo szkoda czasu - przebieg 400-500 tys w każdym w miarę współczesnym samochodzie osobowym to BARDZO dużo, i nikomu nie polecił bym takiego samochodu świadomie. Oczywiście inaczej będzie wyglądał Fiat Bravo po 400 tys, a inaczej Audi Q7, inaczej samochód na bieżąco serwisowany, a inaczej eksploatowany do granic możliwości. To, że większość sprowadzanych ,,nówek'' ma kręcone liczniki i jakoś jeździ tego faktu nie zmienia. Miałem samochody po różnych przebiegach, każdy jeden powyżej powiedzmy 160-200 tys km zaczynał być skarbonką bez dna, utrzymanie takiego samochodu w należytym w moim mniemaniu stanie wymagało ,,góry złota'' i wielkiego samozaparcia. Ale oczywiście nikt nikomu nie broni kupować aut z przebiegami 400-500 czy 1 milion km
-
Nowy rodzaj silnika
> Bardziej podoba mi się wynalazek, który pojawił mi się jako link > artykule który polecasz: > 6 godzin pracy generatora prądu z 1 litra moczu > Aczkolwiek wierzę, że kiedyś będziemy naprawdę sikać...do baków > Ciekawostka, ale przyznam że szczerze zawsze marzyłem o tym, > żeby powstało coś takiego. Do napędzania aut droga pewnie daleka, > ale.... Tak , i tankowanie do pełna będzie trwało 3 tygodnie
-
1.9TDI 105 koni - trwałość?
> To nie jest współczesny diesel, pochodzi z innej epoki, tej lepszej > 450 tyś to normalny przebieg, nie świadczący o niczym, większość podzespołów będzie w bdb kondycji, > jeśli usterki nie były zaniedbywane. > W naszym kraju jest strach przed przebiegiem i kupują ludziska te IGŁY Panie lać i jeździć, cofane > do bólu i ślepo wierzą w te podrabiane książki z allegro i pieczątki powbijane.10 letni > diesel=45 tyś rocznie, 35-40 robię rocznie w prywatnych sprawach, jak ktoś jeszcze dodatkowo > zarabia za pośrednictwem auta to jest to normalny przebieg. > Busy co latają z ludźmi-rok temu widziałem sprinter w nowej budzie-1700 000 na blacie, czytać te > zera dokładnie wygląd-super. > W jednej z firm Vito-3 lata 900 tyś, ori wtryski, ori sprzęgło, stan bdb-2 kierowców na zmianę i > traski non stop z lekkim towarem do Szwajcarii latał, z mies temu był na allegro 2 letni > passat-550 tyś, stan wewnątrz i na zewnątrz idealny, pewnie ktoś się cieszy teraz 90 > tysięczniakiem, bo przeciez 2 latek więcej nie może mieć bo się nie sprzeda. > Pora przejrzeć ludziska na oczy, że ludzie autami w dieslu za granicą i w PL jeżdżą (za granicą > szczególnie), bo potrafią liczyć, skoro jest droższy w zakupie, to musi się zwracać w czasie > uzytkowania... Twoje teorie zaczynają być zdumiewające, zwłaszcza cytat ,,> 450 tyś to normalny przebieg, nie świadczący o niczym'' Z czymś takim nie ma jak polemizować
-
1.9TDI 105 koni - trwałość?
> Mam do kupienia samochód z takimi silnikiem - rocznik 2005, przebieg 450 tys km, na 99% oryginalny > nie cofany, ale kto wie czy nie wiecej. Czy warto sie w to pchac? Czy te silniki 1.9 105KM sa > tak samo trwale jak poprzednie generacje tych tedeików? Czy raczej juz im blizej do > awaryjnosci 2.0TDI? Powiem tak, 450 tys to duży przebieg nawet dla najlepszego współczesnego diesla. Kupując samochód z takim przebiegiem grasz w rosyjską ruletkę, ale jeśli cena ok to czemu nie. Przy okazji sprawdź dobrze stan reszty samochodu bo przebieg ma wpływ na wszystko.
-
A4 1.8 tfsi czy Superb 1.9 tdi
> Slowo klucz . > To ma byc auto: > - do miasta na dojazdy, > - dla kobity > Smiem twierdzic, ze te 105KM to i tak za duzo > BTW - moj kolega mial GVI z 1.6TDI zaraz po TypeR. Oczywiscie nie scigal sie tym spod kazdych > swiatel, ale jezdzil normalnie. Byl bardzo zadowolony. A i trase do Polski z UK zrobil bez > stresu . Skoro do miasta dla kobiety ktoś szuka ........ Superba, to ja też nie mam pytań
-
Przyzwyczajenie do udogodnień w autach
> masz 100% racji i do tego zachowałeś właściwą kolejność powodów A wiesz skąd to wiem ? Bo sam jestem takim ,,Polakiem'' choć od długiego czasu walczę z tym z jak mi się wydaje dobrym efektem
-
Dzisiejszy obchód po salonach samochodowych
> Nasz osiąga 160km/h, ale wymaga to wielu nakładów silnej woli, paliwa i czasu Po środku tak mniej więcej pomiędzy fotelami kierowcy i pasażera jest taka ,,wajcha'' zmienia się nią biegi, jak Kolega zacznie używać to pojedzie nawet szybciej
-
Przyzwyczajenie do udogodnień w autach
> Często spotykam się z opinią (głównie na AK), że udogodnienia w samochodach to dla sierot, a nie > dla prawdziwych kierowców, itp. Odniosę się tylko do tej części wypowiedzi, tak więc w mojej ocenie tego typu poglądy mogą wyrażać jedynie osoby które w życiu jechały z 3-4 samochodami i były to dwa fiaty 126 p, tico rodziców i astra f na taxi jak wracali po pijaku z imprezy. W Polakach od dziecka siedzi mocne przekonanie , uzależnienie wręcz od krytyki wszystkiego co : - Jest poza zasięgiem danego osobnika (finansowym zwykle) - Przerasta danego osobnika mentalnie - Dany osobnik nie zna i się tego boi, w myśl zasady wszystko co nowe i podoba się choć 1 innemu osobnikowi jest be i trzeba z tego szydzić.
-
Diesel do 13000 - mało awaryjny
> Nie drapcie się to ja tak napisałem a 160 czy 150 to jest to - które podałem, pisałem z głowy, > nie z tabel tunerów > Co w danym wątku nie zmienia nic. Można silnik podkręcić i to jest ważne. Sprawa wyjaśniona, przeprosiny dla Kolegi ,,szyman'' za małe FO-PA, to tera z Tobą będziem polemizować
-
A4 1.8 tfsi czy Superb 1.9 tdi
> DPF-u nie ma, ale jeżeli ba być diesel do miasta to tylko ten. To jest BXE 105 KM. Ostatni wypust > TDI przed zakończeniem produkcji. W octavii jest średnim mułem, a w tym przypadku będzie > jeszcze większym. No skoro to BXE to radzę omijać szerokim łukiem. Znam kilka przypadków urwania korby w takim motorze przy śmiesznych przebiegach z niewiadomego powodu. Szwagier miał to w Octavi II FL i po sofcie nawet jechało, ale ,,piętno'' korby bokiem w psychice ciągle się odzywało
-
A4 1.8 tfsi czy Superb 1.9 tdi
> witajcie, > znajomy szuka samochodu dla zony. Autko glownie bedzie jezdzic po miescie, moze w pozniejszym > terminie bedzie jezdzilo w trasy.. > Dylemat jest miedzy (jak dla mnie dziwny, skoro ma byc to samochod do miasta dla zony) > Audi a4 > a > Skoda Superb > Dlaczego te samochody nie wiem. Kwestia tutaj co bedzie lepszym wyborem, bedzie sie mnie psulo. > Do Tfsi warto zakladac gaz czy jeszcze nie ma sprawdzonej instalacji? > Wlasiciel obecnie jezdzi Oplem insignia z dieslem. > Zalozenia sa takie. Samochod na dluzszy okres, glownie miasto ale moze w przyszlosci nastapi > przeprowadzka wiec dystans sie wydluzy. Kwota do wydania to maks 50 tys zl ale im mniej tym > lepiej. Bez roznicy czy diesel czy benzyna. Jezeli Pb to milo jakby dobrze wspolpracowala z > LPG. > Co myslicie? Jak już celujesz w młode roczniki i zależy Ci na względnej ekonomi szukał bym czegoś w dieslu. Ten superb fajny, ale nie z silnikiem 105 KM, nawet jak to dłubniesz będzie miało ze 140-150 KM, ale to i tak mało na te masę, a w dodatku zależy jaki kod silnika ma ten TDI czy aby nie sławetne BXE, bo to dobrze nie wróży. Poszukał bym czegoś z mocą bazową 140-170 KM zrobić soft i będzie się przyjemnie jeździło, a spali to po mieście może z 8 l jak nie mniej.
-
Diesel do 13000 - mało awaryjny
> a gdzie ja napisałem że mam na myśli sam program. napisałem że z tego silnika jesteś wstanie wydoić > te 170 KM ale po modyfikacjach Napisałeś że za 1500 zł możesz osiągnąć +/- 170 KM - to ja Ci piszę , że nie możesz w takich pieniądzach i tyle. Sam program w dobrej firmie to koszt +/- 1000 - 1200 zł , a gdzie reszta. Jeśli chcesz wiedzieć to taki silnik da się zdłubać po modyfikacjach na okolice 200 KM , ale nie za 1500 zł
-
Kąt wyprzedzenia wtrysku JTD
> Witam! > Wiem że kąt wyprzedzenia wtrysku jest ustawiany przez ECU. Ale mam problem z gryzącymi spalinami na > wolnych obrotach w moim JTD - jak minutę pochodzi w garażu to oczy łzawią... Z tego co > wyczytałem w necie w starszych dieslach działo się jeśli był źle ustawiony kąt wyprzedzenia > wtrysku. > U mnie jest tak: > injection time: 0,551ms > injection timing: od -2 do 1 stopnia > pre-injection timing: od 9 do 12 stopni > Wszystko na wolnych obrotach. Ciekawi mnie jakie wartości macie w swoich JTD. A nie masz przypadkiem zaślepionego EGR i wywalonego kata z układu wydechowego? Może masz, a nie wiesz ?
-
Czas zacząć spam listopadowy
Hello. Jakie nudy, aż w d....e szczypi Na kąciku skody jeszcze gorzej, chyba tradycja pisania na AK obumiera
-
Dzisiejszy obchód po salonach samochodowych
> Jechałem co prawda jako pasażer tym Punto ale do 140km/h na autostradzie rozpędził się bez > problemu. > Tylko, że nie wiem w którą stronę wtedy wiało > Jechaliśmy we dwóch (dość ciężkich osobników) i jakieś graty w bagażniku, więc tragedii nie ma. > Vengą 1.4 spokojnie licznikowe 150-160km/h idzie jechać, choć rozpędzenie też chwilkę trwa... Grande z silnikiem 1.4 8v 77 jechałem coś około 180 km/h licznikowo więc pojedzie, ale realne prędkości przelotowe by zachować oszczędne spalanie to rząd 100-120 km/h i nic więcej. Generalnie nie polecam, swoje przygody z GP opisywałem wiele razy, jak kogoś interesują może pogrzebać w archiwum
-
Diesel do 13000 - mało awaryjny
> Dlatego wszystko trzeba robić z głowa i zaprowadzić do odpowiednich ludzi > > patrzę to Leon mi jednak nie leży, a Corsy i inne gówna to nawet w grę nie wchodzą. Nie zrobisz samym programem 170 KM z tego silnika, chyba, że Ci Twoi właściwi ludzie odwalają hardcor (a i tak wątpię) , albo co częściej się zdarza zamiast hamowni mają generator wykresów.
-
Diesel do 13000 - mało awaryjny
> Laczek w klekocie nierealny w tej cenie, 13 tyś bierzmy jako limit nie każdy może w krótkim czasie > dozbierać do 20 tysi bo to "letka różnica" > Nie wiem jakich gabarytów potrzebuje kolega, ale może Stilona w 3D by się udało znaleźć np > 115jtd?Zrobisz go sobie za 1500zł na +- 170KM i będziesz latał że hej... > Plusów jest sporo-młodsze, mniej oklepane, łatwiej znaleźć z mniejszym przebiegiem... Nie wydusisz samym programem 170 KM z silnika 1,9 JTD 115 , nie ma bata, chyba, że ,,tuner'' ma wytwarzacz wykresów, a nie hamownię. Realne moce z tego silnika to okolice 150-160 KM, reszta to wydatki na większe turbo, IC , wtryski. Ponadto od samych wartości maksymalnych dużo ważniejszy jest przebieg momentu obrotowego i mocy, ale o tym mało kto wie i mało kto pisze