Zawartość dodana przez futrzak
-
Dylemat oponiarski
Próbujesz teraz przeklejać fragmety tego, co wrzuciłem? Słabo. To test jakiegoś tam modelu, wyszedł fatalnie - jak popatrzysz na tym drugim, do którego wkleiłem link, to okazuje się, sytuacja wygląda inaczej. Też opony bieżnikowane i tej samej firmy, która tego sporo wypuszcza. Wiele opon różnych producentów zalicza takie wpadki. Tak, ale raczej bez dorabiania ideologii do obszarów zupełnie nieznanych. Markowe niebieżnikowane też zaliczają spore wtopy i to naprawdę duże, które nigdy się nie powinny trafić produktom w tym segmencie.
-
Dylemat oponiarski
Tak, ale nie - pomyliłeś się w 70%. Testy bywają i nawet ten konkretny znalazłem, jak również kolejny, który pokazuje zgoła inną rzeczywistość. "Gnębię", ponieważ autor pokrzykiwania nie potrafił w żaden sposób uzasadnić swoich opowieści, choś osobiście dałem nawet zanętę gdzie poszukać Pomijam fakt, że miałem okazję na takich oponach jeździć, obserwować ich eksploatację i jakoś świat nie umarł
-
Dylemat oponiarski
A są? Drogi kolego, jak chcesz coś udowadniać podpierając się testami, to trzeba wskazać względnie miarodajne źródło, któremu mozna zaufać w stopniu zadowalającym. Na obecną chwilę widzę tylko pokrzykiwania jakie są złe i powoływanie się na "jakiś test", który jest absolutnie niewiarygodny, choćby ze względu na miejsce jego cytowania - samego testu nie ma itd. Tabelki można sobie popisać dowolnie. W przeciwieństwie do Ciebie, ja sobie zadałem trud i odszukałem pewne testy: 1. Test na podstawie którego powstały te opowieści: https://www.tyrereviews.com/Article/2020-Retreaded-Summer-Tyre-Test.htm 2. Test, który pokazuje, że rzeczywistość jest inna i takie opony wcale nie są złe: https://www.tyrereviews.com/Article/2023-ADAC-Summer-Tyre-Test.htm Sugeruję dbanie o szczegóły
-
Dylemat oponiarski
Tak, tak, to są testy Zerowe zaufanie do takich materiałów i podobnych portali, szczególnie, ze wszystko jest w jednym Znajdź cos w stylu Tyre Reviews - wtedy może będzie o czym dyskutować.
-
Dylemat oponiarski
Opowieście, że nie ma różnic to jedna wielka bzdura - podobnie jak te opowieści o kopiach. Biezniki są z wyglądu podobne i to wszystko, a różnice są spore. Z pewnością mamy tutaj jeszcze jednego takiego użytkownika, który opowiada, że nie ma znaczenia czy Imperial czy GY, byle jak najcichsze - nie ma różnic, a on wszystko i zawsze przewidzi Co do samych opon bieżnikowanych - jeździłem dawno temu na takich w Niemczech (np. Ceat), były w sprzedaży np. w sieci Norauto, w Polsce też. Nic specjanielnie złego o nich nie mogę powiedzieć, a testów to ja nie widzę
-
Dylemat oponiarski
A gdzie wyniki tego testu i sam test? Bo pisać to sobie można dowolne rzeczy...
-
Mazda CX-30 pożyczam, sprawdzam, oddaję
Czyli sam usprawiedliwiasz własne, dość absurdalne zachowania. Jak chcesz coś zrobić to zgłoś na policję...
-
Wielosezonowe w niskiej cenie
CC2 są ciut głośniejsze, ale zachowują się lepiej zimą. Hałas to nie wszystko.
-
Drobna kolizja
W Golfie VII kilka lat temu skończyło na kilkunastu kPLN. Zderzak był niby lekko pęknięty, ale była rysa na klapie (kombi). Klapę wymieniali, a ile trzeba było czekać
-
Drobna kolizja
Tak się zastanawiam - pisałeś, ze nie Twoje, a później epopeja, jakbyś ratował lasy amazońskie
-
Toyota AVENSIS T25 - katalog części po VIN poszukiwany
Kilka lat temu zniknęły rysunki, więc tak szczerze to mało użyteczne się to zrobiło. Były informacje, że to kwestia praw autorskich/majątkowych i tyle. Rysunki można znaleźć na catcar.info.
-
Napełnienie klimy izobutanem a późniejsze naprawy
To przy tym pozostań. Daj adres serwisu, gdzie takie cuda odstawiacie...
-
Napełnienie klimy izobutanem a późniejsze naprawy
Przecież on nie ma pojęcia o tym wszystkim (lub niewielkie). Fakturę też dają, na wymianę z R1234yf na R134A, bez odzysku itd.
-
Knujemy projekt do przetaczania tarcz
Hmmm, tarczobębny są/były stosowane od lat i nie było sensu toczyć - w którym takie ceny, że warto bawić się w toczenie?
-
Skrzynie automatyczne Fiat.
Z pewnością. Jak nie ma poprawnego VIN to adieu, no chyba, że sprzedawca go poda jak się poprosi, a nie zacznie czarować, że to piękny samochód i trzeba obejrzeć...
-
Zagadkowa Toyota
Weź, dostałem na zastępcze zamiast Belingo II z 1.6 HDI (chyba e-HDI) . Mało nie umarłem jak tym pojechałem w trasę - jechać nie chciało, głośne jak diabeł, komfortu zero. "Dostawcze" Belingo II XTR to był kosmos w zakresi komfortu i przyjemności z jazdy - w porównania oczywiście.
-
Zagadkowa Toyota
Jeżeli mam być szczery to tak. Ostatnie podejście było z YIII z silnikiem 1.33 DUAL VVTI. 1.5 lepiej się zachowywały (znaczy sensowniej), ale stwierdziłem, że wystarczy. 1.6 Valvematic 132 w Aurisie (jeszcze, w Corolli jest ten sam) zdecydowanie gorzej się zachowywał przy normalnej jeździe niż 1.2T VVT-iW, choć niby tylko 112KM.
-
Zagadkowa Toyota
Spokojnie, wrzuci przyczepę i tonę płytek na to, pójdzie ogniem po autostradzie z prĘdkością 150km/h i stwierdzi, że teraz jeździ świetnie PS - oczywiście powyższy zestaw to na podstawie opowieści, które mieliśmy okazję tutaj przeczytać
-
Auto jest, teraz opony...
Jeżeli moge dodać coś od siebie to całkiem niedawno (w październiku chyba) po 2 latach na GY 4S Gen-3 przysiadłem się na Conti AS 2. Zdecydowanie lepiej mi się jeździło na GY. CC2 mam na innym samochodzie.
-
Autostrady, autostrady
To co Ty napisałeś owszem, to o czym pisze @Ryb jest jedynie przekoloryzowane i jest to celowy zabieg. Lepiej owszem, ale w porównaniu do innych krajów cywilizowanych to nadal przepaść. Nie wiem jak częstro jeździsz, nie wiem gdzie, ale powyższe to jakaś chora projekcja. Na A2 (na odcinku Łódź - W-wa) to jeden horror od lat, nawet żonka zaczęła unikać, bo człowiek dojeżdżą do W-wy umęczony i zły. Lepiej to nie znaczy dobrze, a najwyżej mniej dennie niż było. W samej W-wie jest spokojniej, ale tak naprawdę spokojna jazda to nie w granica aglomeracyjnych. Nie interesują mnie Twoje deklaracje, jak Ty jeździsz. Odniosłeś się w sposób dość jednoznaczny do tego (między innymi), że jak na austradzie na ograniczeniu do 80km/h @Ryb pojechał na tempomacie i przyśpieszył po zakończeniu ograniczenia to może doprowadzać do katastrofy, a on tylko pojechał zgodnie z przepisami. Chcesz to sobie przyśpieszaj, ale nie wymagaj tego od innych. Nie zamierzam przez zabudowany jechać 10km/h czy 20km/h szybciej, bo z tyłu mnie dusi ciężarówka czy szybszy inaczej, a jak mi wsiądzie na autostradzie na ograniczeniu (czy bez) na dupę, to nie mam zamiaru na siłę uciekać na prawo (w ogóle jadąc prawym), bo to niby ja za wolno.
-
Autostrady, autostrady
Ga, ga. Chwała bohaterom na polskich drogach. Próba jazdy w Polsce zgodnie z ograniczeniami i przepisami to potencjalne powodowanie katastrof na drodze. Okej.
-
Kamera cofania parszczy się
Spróbowac można, ale pewnie skończy się na... Wymianie
-
Autostrady, autostrady
Wystarczy przejechac się na szybko do Czech i "zobaczyc" częśc z ich ograniczeń na drogach w terenie bardziej zróznicowanym (górki, czasem nawet szerokie z poboczami i dwoma pasami pod górę). 70 i naprawdę ciężko jest tę prędkośc osiągnął w cywilizowany sposób typowym samochodem - w zakresie traktowania jako minimalnej. No sorry - w różnych miejscach jest 30 czy 40 i lepiej się tego trzymac, choc da się jechac i 150km/h. Należy zwyczajnie trzymac się tych ograniczeń, nawet będąc idiotą, bo to że technicznie się da nie znaczy, że wolno. A na idiotów mają Policję, SM, nieznakowane i mobilne fotoradary, odcinkowe pomiary bez informacji (lub informację o nich, ale urządzeń nie ma) itd. itp. Nie ma pieprzenia się z inteligentnymi inaczej i grania w kotka i myszkę przy mandatach/wykroczeniach. I ruch cudownie spokojny w porównaniu do tego, co się w Polsce dzieje.
-
Autostrady, autostrady
Później dochodzi do paradokalnych rozwiązań, że część ograniczeń na takich odcinkach (część) bywa przesadzona, ponieważ kierowcy i tak pojadą szybciej. Mnie opinie o "arogancji" itd. przestały dziwić, szczególnie w ustach części osób. O permanentnym przekraczaniu prędkości zawsze i wszędzie to nawet nie chcę wspominać, choć może warto, ponieważ zmienia im to perspektywę percepcji różnych zachowań. Znam tę drogę, powiedzmy od lat 70 (to stary odcinek gierkówki) Jeszcze całkiem niedawno tamtędy nawet jeździłem do syna (w Czeladzi jest M1 przy tej trasie ) i powiem szczerze (czym może się narażę niektórym), że w porównaniu do aglomeracji warszawskiej to czułem się tam jak w zoo z dzikimi zwierzętami. Serio. Stąd być może nie oceniam całego ruchu w stylu zoo, natomiast są miejsca wyraźnie gorsze i jest to Górny Śląsk. Syn mnie nauczył przechodzić tam przez pasy, bo jak to ujał "jak nie wleziesz, to nikt Ciebie nie przepuści".
-
Autostrady, autostrady
Gdybyś tak trafił to uważaj, to mógłbym być ja Różnie z tym bywa, ale tendencja jest taka, jak opisujesz.