Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

futrzak

użytkownik

Zawartość dodana przez futrzak

  1. Spokojnie można stwierdzić, że zawsze lepsze na tył - niezależnie od napędu.
  2. > Każdy się śmieje, kiwa głową itd. A ja cały czas czekam na jakiś konkretny argument potwierdzający > to dlaczego się mylę lub nie mam racy całkowicie czy do końca. Problem w tym, że to raczej Ty powinieneś coś merytorycznego na poparcie swej teorii przytoczyć.Pamiętaj, pisałeś Quote: Przypuszczam, że może być zwyczajnie niedoładowany. Co z tego, że będziesz miał duży akumulator, skoro po jakimś czasie prądu w nim będzie tyle co w zalecanym. co później jeszcze rozwinąłeś. > Swoje argumenty opieram na tym czego mnie nauczyli kiedyś w szkole i na tym co przeczytałem w > starych dobrych książkach. Słucham? W jakich książkach? O szkołę to wolę nie pytać Fizyka czy elektrotechnika się zasadniczo nie zmieniła od czasów gdy chodziłeś. > Dlatego chętnie posłucham jakiego wykładu/wywodu na temat akumulatorów, ich pojemności, parametrów, > sposobie ładowania, dobierania akumulatorów do konkretnego pojazdu, dlaczego się dobiera taki, > a nie inny akumulator itp. > Wątpię by coś się takiego zmieniło w związku z akumulatorami od lat kiedy chodziłem do szkoły. No > chyba, że się coś zmieniło to chętnie posłucham. Nic się nie zmieniło, może poza tym, że prądnice (w sensie maszyn prądu stałego) w samochodach nie są od dawna stosowane, ponieważ miały niską sprawność w stosunku do alternatorów (w sensie maszyn prądu przemiennego). Tak ogólnie to taki alternator w SC ma prąd maksymalny 55-65A (o ile dobrze pamiętam), a pobór prądu przez różne odbiorniki to może ze 20A ~300W. Resztę można spokojnie spożytkować na ładowanie akumulatora. Dodatkowo warto zauważyć, że niezależnie od wielkości akumulatora, pobór prądu przy rozruchu da w zasadzie taki sam ubytek energii elektrycznej, więc jej uzupełnienie będzie wymagało podobnego prądu ładowania (i tego samego czasu). Paradoksalnie w związku z faktem, że większy akumulator można ładować większym prądem, to z racji jego nadmiaru, w akumulatorze takim szybciej można ubytek energii uzupełnić. Powyżej oczywiście zastosowano uproszczenia, które są nieuniknione przy tak skrótowo/poglądowej wersji opisu tego procesu
  3. > I to ma być argument? Tak.
  4. > Ale gdzie i co było powtórzone i napisane? Jeszcze raz: "brak podstaw merytorycznych"
  5. > Gdzie padł? Przecież było napisane, powtórzone itd.
  6. > Ale jakiś solidnie przemawiający za tym argument by się przydał. Już padł - brak podstaw merytorycznych. Jak znajdziesz coś na poparcie swej teorii to napieraj
  7. > Przypuszczam, że może być zwyczajnie niedoładowany. Co z tego, że będziesz miał duży akumulator, > skoro po jakimś czasie prądu w nim będzie tyle co w zalecanym. Teoria może i ciekawa, ale pozbawiona jakikolwiek podstaw merytorycznych
  8. > BTW - czy na to są jakieś normy? Homologacja - licznik nie może wskazywać prędkości niższej niż faktyczna (co zresztą jest logiczne). Szczegółów szczerze powiem szukać mi się nie chce ile może wskazywać mniej i nawet nie wiem czy jest określone > Mam teraz 2 auta i obserwuje (konfrontacja z GPS na trasie) zupełnie różne niezgodności. > W jednym aucie przekłamanie jest minimalne (typu 120/118) w drugim spore (120/112). > W obydwu fabryczny rozmiar opon i dobre ciśnienie. Masz w porządku, a różnica 8km/h przy 120km/h to sporo?
  9. > zgodze sie jesli ustalone bylyby odstepstwa lub okreslone warunki. > Ale jesli ktos twierdzi, ze jadac 100km ze srednia 90kmh spala 4,5 a wyjdzie w realu (z taka > srednia) np 7 to chyba warunki az tak zmienic wyniku nie moga > Sadze, ze warunki typu mokro, chlodniej/cieplej, moga wplynac na ok 0,5 litra a nie np 3 > Fizyki sie nie oszuka. Po pierwsze jak zaznaczyłeś należałoby dokładnie określić odstępstwa oraz warunki. Niestety w realnym życiu bywa tak, sytuacja drogowa w czasie takiego testu może się dość mocno zmienić. Piszesz średnia 90km/h ze spalaniem 4,5? Nie wie czy to możliwe w normalnych warunkach (zresztą ktoś tak twierdził?) Dodatkowo dochodzi tankowanie po 100km, które może wynik zniekształcić o litr, dwa, ciężko stwierdzić o ile, ale jak sam widzisz mamy tyle zmiennych, że taki zakład jest absurdalny. Wiatr też może sporo zmienić. > Kazdy zaklad jest dobry bo emocje wywoluje jesli ustali sie zasady zakladu. Zależy jakie zasady przyjmiemy - ten o którym AkuQ pisał to żart, a bardziej bazarowanie, jak to wcześniej określił. > Ja nie zaloze sie ze moje auto spali 4,5 w trasie bo musialbym jechac 60-70kmh i chyba idealnie > prosto bez wiatru > ale ze spali 5,3 to wiem, ze sie uda No popatrz, a "mój samochód" dla przykładu w "trasie" potrafi zejść poniżej 7, ale bym się nie założył nawet o 9 na 100km, szczególnie z tankowaniem po 100km. > Autostradowo 120kmh licznkowe z boxem 5,4 wg kompa, z wiatrem pewnie bo wroclaw-krakow(wiatr > zachodni glownie wieje) > ciekawe ile takie 1.8 NoPb spaliloby w tych warunkach? 7,5? 120km/h licznikowe to zazwyczaj niewiele ponad 110km/h i wtedy spalanie nie jest specjalnie duże (choć jeszcze pozostaje do zdefiniowania dużo). Ja często (powtarzalnie) jeżdżę po trasie W-wa - Łódź z prędkościami w granicach maksymalnych dopuszczalnych, nie licznikowych. To ~130km w jedną stronę. Wyniki są w przedziale 9,5 - 11,5
  10. > No ale opisałeś swoje subiektywne zdanie, więc co tu konkretnego poza konkretnym subiektywnym > zdaniem?Jeśli ktoś inny subiektywnie twierdzi że ma taką powtarzalność, to ja wychodzę z > zakładem, czego nie rozumiesz? Starałem się wytłumaczyć, że jednostkowy pomiar zużycia paliwa na odcinku 100km w warunkach zmiennych (ruch, pogoda, dodatkowo to tankowanie po 100km) nie pozwala na wyciąganie wniosków na temat średniego spalania i nie jest to moje subiektywne zdanie, tylko fakt bezsporny. Twój pomysł z zakładem jest zwyczajnie niedorzeczny i nie sądzę by ktokolwiek na to poszedł, a nie tylko "kolega", który podobno twierdzi, że samochód mu mało pali.
  11. > Mało konkretnie. Bardzo konkretnie: Quote: Taki test to można wsadzić wiesz gdzie? W jednym samochodzie na kolejnych tankowaniach (tankowaniach) a nie 100 kilometrach miewam spore różnice Służę pomocą w wyjaśnieniu - skoro średnio pali mi 7 litrów, a różnice mam np. litr na tankowaniu, to jednostkowa próba na 100km może dać dużo większą różnicę. Średnio mi pali 10, ale bywa że mam średnio z tankowania 12. > Możesz mieć swoje zdanie, już to pisałem. Głupie to jest gadanie nt spalania, bo każdemu spali > inaczej ten sam samochód, nie mówiąc już o innych wozach tej samej marki z tym samym > silnikiem, Akurat dyskusja na temat spalania jako taka głupia nie jest, o i ile ktoś nie próbuje z niej wyciągać nieuzasadnionych wniosków. Jakoś nie zauważyłem tutaj licytacji komu mniej pali > więc przypomina to targowanie na bazarze, a jak ktoś targuje bardzo nisko, to ja > takiemu daję możliwość zarobienia dodatkowego tysiaka. Bazar to Ty próbujesz robić takimi zakładami.
  12. > Dlaczego nic nie wynika? Napisałem przecież. > Skoro twierdzi, że na trasie do pracy, czy tam do rodziców od siebie do > jakiejś miejscowości osiąga powtarzalne spalanie, to tankujmy i jedźmy w tą trasę, i jeśli > wyjdzie mu podobne spalanie (nie musi być co do setki) to wygrał. Nie uważam, by ten zakład > był głupi, ale możesz mieć swoje zdanie. Mam, co przedstawiłem chyba dość czytelnie, argumentując dość konkretnie. > A jeśli nie przyjął "głupiego" zakładu, to oznacza, że jego gadka była głupia i nie jest w stanie > potwierdzić swoich słów w praktyce. To Twoje założenie - dla mnie to głupi zakład, ponieważ z jednostkowej próby na 100 kilometrach nie da się wyciągnąć żadnych sensownych wniosków, które Ty wyciągać próbujesz.
  13. > Ja zarówno do hejterów jak i bajkopisarzy zawsze mówię-nie wierzysz ile mi spalił?Kładziemy po > tysiaku na kupkę, tankuję do pełna jedziemy 50km, zawracamy, tankujemy do pełna-zwycięzca > zabiera kasę. Taki test to można wsadzić wiesz gdzie? W jednym samochodzie na kolejnych tankowaniach (tankowaniach) a nie 100 kilometrach miewam spore różnice > To samo jak ktoś mówi, że mu ekstremalnie mało pali (4.5l/100 e46 2.0 D)-kolega nie przyjął > zakładu, ciekawe dlaczego, przecież miałby duuuużo paliwa i dużo km do przejechania przy tak > niskim spalaniu. Wcale mu się nie dziwię, że głupiego zakładu (z którego nic nie wynika) nie przyjął
  14. > Punto II 1.9 JTD. Padł aku, kupiłem nowy, ale podczas sprawdzania czemu padł tak nagle wyszło że ma > wysoki pobór prądu przy odpalaniu. > Czy to może być spowodowane? Uszkodzony rozrusznik? Innych ubytków prądu niema. Stawiam na rozrusznik. Doświadczenie. Ostatni raz przerabiałem to ~2 tygodni temu. Ciężko kręcił, a akumulator miał 5 lat. W warsztacie "akumulatorowym" byłem na szybko celem weryfikacji i oczywiście jakby co, naprawy/zakupu. Stwierdzono pad akumulatora. Po włożeniu nowego było trochę lepiej, ale jakoś nie rewelacyjnie. Następnego dnia stanąłem w bramie, by ją otworzyć i wjechać. Próba zapalenia była łeeeełeeeeełeeeee i koniec. Sąsiad z linką się przydał W warsztacie stwierdzono spalony wirnik i rozrusznik Mitsubishi Po naprawie różnica była kolosalna - dawno tak rozrusznik nie kręcił Po tym jak zadzwoniłem do żonki z info o sytuacji, to stwierdziła, że od od jakiegoś czasu już miała wrażenie po przesiadce, że słabo u mnie kręci. Miała rację, ale się wrażeniami podzieliła po fakcie
  15. > Pod sporą górkę, Lanos wymiękał i trzeba było redukować, Clio ciągnie na piątce i też nie jedzie, > ale silnik nie daje oznak zdychania! Aha, też nie jedzie, ale nie daje oznak zdychania, to znaczy elastyczniejszy > Ja to nazywam "cyfrowe jeżdżenie" - gaz/hamulec, czyli 0/1 . Jak mnie stara wiezie na kacu (moim > ), to ledwo się powstrzymuję od pawia i ciągle mam wrażenie, że zaraz komuś wjedzie... . Pytałem najpierw o definicję "miasta", a co do wyciągania wniosków z wrażeń z wożenia na kacu to byłbym ostrożny > No przecież mówię - w Lanosie był żeliwny kloc na przypadkowo opracowanym dwupunktowym wtrysku z > Kadetta/Ascony , Dwupunktowy wtrysk w Lanosie? Jakiegoś wybrakowanego miałeś? > a jednak dało się nie przekroczyć ośmiu litrów! Trzeba mieć samozaparcie Dałbym Ci do testu Nubirę 2.0, ale się pozbyłem w swoim czasie. Lanos palił sporo, ale to by było już dla Ciebie prawdziwe wyzwanie, choć samochód fajny > Nie dziw się więc, że szlag mnie trafia, jak w nowym samochodzie hi-tech ledwo schodzę poniżej pięciu . Jakie to hi-tech - fizyka też się nie zmieniła, porównujesz też pierdolota to samochodu trochę jednak większego. Inna sprawa, że przed "chwilą" twierdziłeś, że jesteś zadowolony z tego "niejeżdżącego" pojazdu, więc skąd nagle deklaracja, że "szlag mnie trafia"?
  16. > 1,2/75. W sumie daje radę, jest nawet bardziej elastyczny od tego w Lanosie . Zdefiniuj "elastyczność" > No właśnie porównuję . Nie jest to 1,4 w Ceedzie, bo tutaj musiał bym mówić o technologiczno > kosmicznej przepaści (aż tak jak w Clio nie liczę, ale na kompie jest średnie spalanie 6,4, a > żona jeździ po mieście z ciężkim butem na obcasach, leje paliwo i w dupie ma spalanie ). Co to znaczy "miasto" i "ciężki but na obcasach"? > Końcówkę życia Lanosa wklepywałem w aplikację i te słupki kończyły się na 7,5l/100km. Niby > tylko dwa litry różnicy, ale w skali roku ma AC/OC za darmo . W Lanosie 1.6 16V 7,5l/100km? Takie rzeczy są możliwe, ale bardzo rzadko spotykane. Najzabawniejsze jest to, że dodatkowo porównujesz spalanie pojazdów, które dzieli przepaść
  17. > Miałem w pracy kolegę (obecnie emeryt), który miał Corsę 1,2. Co opowieść to paliła mniej Przed > sprzedażą 3,5l/100km. Jakby nie sprzedał, to by pewnie zaczęła za dwa lata mu paliwo > produkować Miałem okazję jeździć taką przez trochę - jakby te 3,5 przemnożyć przez 2 to może bym się zgodził. BTW - może mu zięć po cichu do baku paliwo dolewał i stąd takie niskie spalanie?
  18. > Mi czy komu innemu - tym samochodem nie da się inaczej! Ciśniesz mu gaz olewając spalanie, a on i > tak nie idzie. Jakiś komp tym steruje czy co? . Te "szpile" podchodzące pod sześć to właśnie > próby zrobienia maksymalnego spalania . Masz na myśli to dychawiczne Clio? No, zresztą jak nie idzie to skąd ma być spalanie? Który to silnik? > W sumie nie mam pretensji do świata że jest mi źle, > bo przez rok na paliwo wydałem mniej, niż na same naprawy poprzedniego grata i sprawnie > dojeżdżam z miejsca na miejsce . Ale z drugiej strony przyznam się - te czwórki z przodu to > wymęczyłem . Chcesz to porównywać do oplowskiego paliwożłopa w Lanosie? Możesz
  19. > Mi pali mniej niż podaje producent w instrukcji . Zawsze do pełna i zawsze rzeczywisty stan > licznika . Dobrze, że zaznaczyłeś "mi" > Pewnie mam coś zepsute . Spoko, znajomy też miał podobną średnią w Berlingo II (wychodziło mu jakieś 5,5 - jazda na 'zdechlaka'). Raz pojechaliśmy razem na urlop - do dzisiaj mi wypomina, że mu średnią zepsułem (i nadal ma zepsutą)
  20. > tak 60km/h jechalem taka srednia wyszla:)obroty nie maja wplywu na spalanie To bardzo interesujące - rozumiem, że fizyka już zna takie przypadki? > tylko wciskanie gazu do oporu. Czasem trzeba. > Zmieniam normalnie przy 2tys obrotów.Mowie ze mi udaje sie kazdym autem malo > spalic.Przewidywanie zachowan innych na drodze,malo hamowania i naglych przyspieszen Raczej warunki w których da się toczyć metodą 'na zdechłego emeryta', a nie średnie spalanie.
  21. futrzak odpowiedział Fatal na temat - Motokącik
    > Niby logiczne ale cos mi switało że z OC sprawcy jest sie w lepszej sytuacji niz z własnego AC... To prawda - "szkoda całkowita" przy OC to 100%, a nie np. 70% jak w AC
  22. > Spalanie "w mieście" - za dużo zmiennych, żeby porównywać. Tak, np. W-wa vs Kozienice (bez urazy i bez dorabiania ideologii) > Spalanie "w trasie" - tu już można coś porównać, ale warto znać faktyczną średnią prędkość. Też ciężko - co to znaczy "trasa"? Dla jednych to luźna(bądź zapchana) krajówka, dla innych to w większości autostrada, też w różnych porach. > Tyle w temacie. Mi tam pali ile wleję
  23. > Podczas ostatniej libacji alkoholowej wywiązał się temat o spalaniu aut i refleksją a zarazem [...] To zupełnie jak opowieści o długości i wadze złowionych ryb [...] > Czy tylko mnie się zawsze trafiają paliwożerne wozy? A może nie umiem jeździć, że mi zwykle auto > pali więcej niż katalogi podają?! Ciężko stwierdzić - niestety ludzie często kłamią (nazywać to można skłonnościami do fantazjowania) i prawdy się można dowiedzieć zupełnie przypadkiem. Mam takiego jednego "w firmie" co to w kółko opowiada o FR, o bydlęcych pomysłach z pomiarem odcinkowym, o tym ile to on nie zap* itd. Samochód oczywiście pali mu mało w trasie (zazwyczaj oczywiście mowa o autostradzie, no bo jak). W przeciwieństwie do niego mi FR i odcinkowe nie przeszkadzają i samochody palą po parę litrów na autostradach więcej niż jemu. No i której razy się niechcący wygadał - trasy porównywaliśmy (taki googlowy patent 'moje trasy') On nie przekracza na autostradach 120km/h (do tego licznikowe, no i mamy efekt niskiego spalania), a ja mam zdrowo więcej, ponieważ regularnie jadę w okolicach max dopuszczalnego i jak trzeba to pociągnę parę groszy więcej by nie blokować szybszym, a samemu nie wciskać się w prawy jadący duużo wolniej. No i jeszcze jedno - on sporadycznie gdzieś dalej pojedzie, ja dość regularnie. Takie czary
  24. futrzak odpowiedział format na temat - Motokącik
    > W związku z tym, że mobilna aplikacja motostat przestała sobie jakiś miesiąc temu z dnia na dzień > działać i najwyraźniej nikt nie zamierza tego naprawić szukam alternatywy. Nic wyszukanego, > serwis zliczający wydatki i kilometry z działającą androidową aplikacją. Mamy takie coś? Od lat używałem spritmonitor.de i jakiś czas temu zacząłem dublować(ba, wręcz przenosić się na stałe) na motostat. Wygląda na to, że nie warto było - potwierdzam w pełni Twoje doświadczenia
  25. futrzak odpowiedział Darczi na temat - Motokącik
    > Ale wtedy tylko jedna "ekipa przetargowa" dostała by swoją dolę, a tak - co przetarg jest > "smarowanie" > Zresztą... zawsze zdumiewają mnie warunki zawarte w tych niby przetargach. Niby - bo jak inaczej > zinterpretować takie zapisy: > - szerokość: 1997 - 1998mm > - wysokość: 1665 - 1666mm > - długość: 4556 - 4557mm > - rozstaw osi: 3557 - 3558mm > - moc silnika: 108 - 109 KM > - felgi: 16" > Zawsze mam nieodparte wrażenie, że w/w spełnia z góry wybrany jeden model, a cała procedura > przetargowa to jedna wielka ściema. Nie ma takich przetargów, a jeżeli tkwię w błędzie, to wskaż takowy

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.